PDA

View Full Version : Dubbing, napisy czy lektor?


w.aanka
10-25-2010, 12:19
Co uważacie za najlepszą metodą przy tłumaczeniu filmów: dubbing, napisy czy lektora?
W Polsce - i w całej Europie wschodniej - najpopularniejszą metodą jest oczywiście lektor (oprócz dubbingowanych filmów dla dzieci). Ale czy jest to rozwiązanie najlepsze? Nasi zachodni sąsiedzi preferują dubbing do większości produkcji. W krajach skandynawskich najczęściej w filmach występują napisy.
Czy jest gdzieś tutaj złoty środek, aby jak najmniej ingerować w film a jednocześnie oddać jak najwięcej z tego co autor filmu chciał przekazać?

justynagy
10-25-2010, 22:25
Myślę, że sporo zależy tu od naszych osobistych preferencji i przyzwyczajeń. Ja na przykład jestem już przyzwyczajona do lektora, ale miałam okazje rozmawiać kiedyś na ten temat z obcokrajowcem i dla niego było to dziwne i śmieszne, że cały czas słyszy ten sam monotonny, pozbawiony emocji, męski głos. Dubbing może drażnić jeśli nie jest naprawdę dobrze zrobiony, a napisy to spore ograniczenia dla tłumacza (zwłaszcza ze względu na mało "przestrzeni"- ograniczona liczbę znaków itd.), więc wybór niełatwy :)

w.aanka
10-26-2010, 10:45
no tak, napisy to ograniczenie dla tłumacza i niezwykłe wyzwanie. Musi tak przeformułować tekst, aby zmieścić go w formie podpisów i jednocześnie nie stracić tego co istotne. Ale trzeba też pamiętać, że jest to metoda najmniej ingerująca w film. Napisy umożliwiają odbiór całego filmu, nie zakłócając jego odbioru :)

w.aanka
10-26-2010, 10:47
ten sam monotonny, pozbawiony emocji, męski głos.

właśnie! dlaczego lektorami najczęściej są mężczyźni :confused:

Mi osobiście, głos lektora czasem przeszkadza. Denerwuje mnie to, że jego głos zakłóca głos aktorów.

Tom z Sopotu
11-03-2010, 22:54
Mi osobiście, głos lektora czasem przeszkadza. Denerwuje mnie to, że jego głos zakłóca głos aktorów.

A dubbing nie? :) Przy dubbingu w ogóle nie słychać głosów aktorów! W każdym razie nie tych, którzy zagrali w filmie. Ponadto dubbing jeszcze bardziej ogranicza tłumacza niż napisy - trzeba się zmieścić w "kłapach", a to wymusza często bardzo dalekie odejście od pierwotnego sensu dialogu, a nieraz i od zasad języka, bo wymaga stosowania jakichś karkołomnych szyków przestawnych na przykład.

Mnóstwo argumentów w tej kwestii padło już w tym wątku, polecam jego przeczytanie:
http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=771

Michał
11-23-2010, 17:00
W filmach tylko napisy, ewentualnie lektor, ale w ostateczności.

Natomiast w kreskówkach za najlepsze wyjście uważam dubbing.

justynagy
11-24-2010, 10:31
Dużo zależy też od odbiorców. W kinie napisy sprawdzają się jak najbardziej, ale w TV dla niektórych może być to problem (mam na myśli problemy ze wzrokiem, konieczność skupienia wzroku na odbiorniku, przyzwyczajenia ludzi starszych itp) i chyba dlatego tak często wykorzystywany jest tu lektor...

w.aanka
11-25-2010, 11:56
A dubbing nie? :) Przy dubbingu w ogóle nie słychać głosów aktorów! W każdym razie nie tych, którzy zagrali w filmie.

Zgadzam się z Twoją uwagą. Ale jednak dubbing w kreskówkach jest genialnym rozwiązaniem. Bez niego nie byłyby one tak dobre i straciłyby swój klimat i charakter.
Natomiast nie widzę sensu w dubbingowaniu filmów fabularnych przeznaczonych dla dorosłych a nie dla dzieci. Na szczęście w Polsce się tego nie praktykuje.

w.aanka
11-25-2010, 12:01
odnośnie odbiorców...

Swego czasu pracowałam w kinie i zdarzali się niestety klienci, którzy bardzo marudzili, słysząc że film jest z napisami. Chcieliby żeby wszystkie filmy były puszczane z lektorem tak jak w tv. W przeważającej części byli to nastolatkowie, którzy twierdzili, że nie nadążają za napisami. Zdarzały się jednak też osoby dorosłe, które kręciły nosem, bo po prostu nie lubią czytać i nie po to do kina idą.

no cóż, jak widać nie każdemu można dogodzić.

Tom z Sopotu
12-18-2010, 14:04
odnośnie odbiorców...

Swego czasu pracowałam w kinie i zdarzali się niestety klienci, którzy bardzo marudzili, słysząc że film jest z napisami. Chcieliby żeby wszystkie filmy były puszczane z lektorem tak jak w tv. W przeważającej części byli to nastolatkowie, którzy twierdzili, że nie nadążają za napisami. Zdarzały się jednak też osoby dorosłe, które kręciły nosem, bo po prostu nie lubią czytać i nie po to do kina idą.

Masakra... Czy miałoby to oznaczać, że będziemy wszyscy musieli równać w dół, do poziomu półanalfabetów, którzy nie nauczyli się porządnie czytać? Jestem za równaniem w górę jednak - półanalfabetom na pewno nie zaszkodzi, jeśli się w czytaniu trochę podszkolą, a my nadal będziemy mogli oglądać film w formie, jaką przewidzieli jego twórcy.

rookie
12-25-2010, 21:08
Osobiście najbardziej lubię napisy, bo wtedy słyszę oryginał. Jednak, jeśli ktoś ma jakiekolowiek problemy ze wzrokiem, to woli na pewno lektora. Nieznoszę dubbingu! I już :)

JakubD
05-23-2011, 15:30
Również nie przepadam za polskim dubbingiem, zazwyczaj odnoszę wrażenie, że aktorzy zostali źle dobrani i drażni mnie jakby wymuszona ekspresja w większości dialogów, niczym w polskich dubbingowanych wersjach telezakupów. Napisy są schludniejsze i nie zabierają przyjemności z oglądania filmu, przynajmniej ja tak mam :)

rusałka
07-13-2011, 01:11
Wyróżnienie trzech rodzajów tłumaczeń, jeśli chodzi o film (fabularny), czyli praca nad dubbingiem, tłumaczeniem list dialogowych oraz tworzeniem napisów pozwala stwierdzić, iż tłumacz może w tej dziedzinie odnalezć się aż potrójnie. Jednocześnie jego praca będzie różniła się w zależności od jednego z wymienionych rodzajów tłumaczenia. Prosiłabym o wymienienie tych różnic w pracy tłumacza "filmowego". A moim, nieco przekornym pytaniem będzie: które z wymienionych zadań uważacie Państwo za wymagające największego wkładu pracy tłumacza?

mongoloid
08-09-2011, 22:16
Najwięcej pracy wymaga dubbing. Trzeba dokonać tłumaczenia w taki sposób, by by wypowiadane słowa zgrywały się z ruchem ust postaci. Ani sekundy krócej lub dłużej. Co do napisów to tłumacze ich nie tworzą. Oczywiście oficjalnie. Jeśli mowa o samym tłumaczeniu pod konkretny rodzaj przekładu to właśnie dubbing jest najbardziej pracochłonny.

agnieszka.michalak
08-09-2011, 22:22
masz rację, dubbing wymaga od tłumacza bystrego myślenia. czasami żeby przetłumaczyć jedno słowo z języka docelowego potrzeba kilku w języku ojczystym no i wtedy pojawia się problem z synchronizacją ust.

Osobiście uwielbiam dialogi m.in Madagaskaru czy Shreka tłumaczone przez Pana Bartosza Wierzbięte.

mongoloid
08-15-2011, 00:33
Bartek Wierzbięta to człowiek, który wprowadził zupełnie nową jakość tłumaczeń w naszym kraju. Czytałem o nim kilka publikacji.

joannadebek
08-15-2011, 13:12
Też się zgadzam, że najtrudniejszy jest dubbing (z powodu wspomnianej przez Was synchronizacji z ruchem ust), choć każdy z tych typów wymaga od tłumacza cech takich, jak płynność w posługiwaniu się językiem źródłowym oraz docelowym, swoista "giętkość" języka (gry słowne!!), znajomość realiów kulturowych, itp. Napisy wydają się być pod tym względem najprostsze, bo można w nich czasami nawet coś wyjaśnić dając "przypis tłumacza", w dubbingu i listach dialogowych nie ma na to szans. Wydaje mi się też, że w przypadku list dialogowych tekst musi być wystarczająco jasny, a kwestie postaci wyraźnie oddzielone od siebie, z racji, że są czytane przez jedną osobę.
No a jeśli chodzi o Bartosza Wierzbiętę, to oczywiście nie mogę w tym miejscu nie dołączyć się do pochwał pod jego adresem:)

magdatoots
08-15-2011, 13:34
No tak, jeżeli chodzi o dubbing, to oczywiście się zgadzam. Trzeba ogromnej wirtuozerii słownej, żeby oddać rzeczy praktycznie nieprzetłumaczalne, żarty językowe i aktualne odniesienia kulturowe.

A w listach dialogowych jest też problem z nadążaniem za oryginalnymi dialogami. Tłumacz tez musi się nieźle nabiedzić, nad syntezą danych kwestii, tak, żeby nie straciły swojej pierwotnej siły przekazu.

Weronika
08-15-2011, 17:32
Bartek Wierzbięta to człowiek, który wprowadził zupełnie nową jakość tłumaczeń w naszym kraju. Czytałem o nim kilka publikacji.

To istny mistrz! :)

leone
08-19-2011, 13:08
Jeśli chodzi o dubbing to największa trudność została już wspomniana- polskie słówka muszą pasować do ruchu ust postaci. Z kolei przy tworzeniu napisów do filmów, trzeba zadbać o inne szczegóły. Istnieje określona liczba znaków, która powinna pojawić się na ekranie tak, aby widz był w stanie odczytać cały tekst. Teoretycznie dopuszcza się trzy krótkie wersy, ale w praktyce zazwyczaj dwa. W każdym wersie może wystąpić nie więcej niż 38 znaków, a to nie dużo. Jeśli w filmie pojawiają się bardzo szybkie dialogi, tworzenie napisów może być poważnym wyzwaniem. A zważywszy na to, że tekst polski jest zazwyczaj dłuższy niż angielski, bo nasza gramatyka wymaga często stosowania długich konstrukcji, tłumacz bierze na swoje barki ciężkie zadanie również w tym przypadku.

kiediska
05-25-2012, 00:35
Jeszcze jeden rodzaj tłumaczenia voice-over, jest częścią tłumaczeń audiowizualnych, najpopularniejszego w Polsce. Czytanie filmu przez lektora (pot. szeptanka, ang. voice-over) – jedna z trzech technik lokalizacji filmów (obok dubbingu i napisów) polegająca na nałożeniu na oryginalną ścieżkę dźwiękową dodatkowej, zawierającej tłumaczenie czytane przez lektora. TZW tłumaczenie listy dialogowej.

Zetka
05-28-2012, 08:34
Praca nad dubbingiem. Trzeba dopasować ilość sylab do tych wypowiadanych przez bohatera, tak żeby można było zgrać czas wypowiedzi po polsku i w języku docelowym. Osobna kwestia to teść tłumaczenia: np.znalezienie polskich odpowiedników wypowiedzi slangowych, komentarzy do aktualnej sytuacji społeczno-kulturowej danego kraju, czy też zwykłych kawałów. Czasami można się nieźle namęczyć przy tłumaczeniu zwykłego dowcipu, a jeżeli dochodzi do tego gestykulacja, która ma pasować do treści, trzeba pokonać kolejną trudność.

Sesselja
05-28-2012, 11:40
Dubbing sprawdza się w przypadku kreskówek i filmów animowanych, gdyż postać zwykle nie jest tak uczłowieczona jak aktor. Wniosek - odbiór takiego dubbingu jest o wiele bardziej przyswajalny niż w przypadku filmu, gdzie polski głos wydobywa się z ust jakiego znanego aktora. Może jako studentka tłumaczeń audio-wizualnych nie powinnam piętnować takiego rodzaju tłumaczenia, ale jako częsty widz filmów, w tym dubbingowanych, twierdzę, że nie powinno się krzywdzić ucha i oka widza. Nawet najlepsze tłumaczenie dubbingowe nie przebije żywego głosu aktora.

Maddy551
06-04-2012, 16:41
Dubbing sprawdza się w przypadku kreskówek i filmów animowanych, gdyż postać zwykle nie jest tak uczłowieczona jak aktor. Wniosek - odbiór takiego dubbingu jest o wiele bardziej przyswajalny niż w przypadku filmu, gdzie polski głos wydobywa się z ust jakiego znanego aktora. Może jako studentka tłumaczeń audio-wizualnych nie powinnam piętnować takiego rodzaju tłumaczenia, ale jako częsty widz filmów, w tym dubbingowanych, twierdzę, że nie powinno się krzywdzić ucha i oka widza. Nawet najlepsze tłumaczenie dubbingowe nie przebije żywego głosu aktora.

Zgadzam się z powyższą wypowiedzią i nie mogę sobie wyobrazić jak na przykład we Francji dubbinguje się wszystkie filmy, to musi być straszne

ArX
07-29-2012, 03:59
Tłumaczenie piosenek w dubbingowanych filmach to chyba najgorsza harówka tłumaczeniowa jeśli chodzi o ilość poświęconej pracy na kwestię. Trzeba pilnować rymów, rytmu, akcentów, ruchu warg... W pale się to nie mieści, ale piosenki Disneyowskie mogą być trudniejsze w przekładzie niż "Ulysses".

Rextor
07-30-2012, 07:02
Nie wiem czy to pojedyncze przypadki, ale np. w musicale, które oglądałem jak byłem mniejszy były przetłumaczone normalnie a kwestie wymawiał lektor. Jeśli pojawiały się piosenki, to jakby nigdy nic nagle na ekranie widać było angielskie napisy. Sam nie wiem jakbym zareagował widząc takie coś teraz, ale "Grease" z dubbingiem albo lektorem by mnie chyba zabiło :D.

aneta2944
03-24-2016, 14:25
Ja najbardziej lubie filmy w których został użyty dubbing, nie przepadam za lektorem ponieważ to jest bardzo monotonne kiedy wszyscy bohaterowie mówią tym samym głosem, a napisy trochę mnie rozpraszają i nie skupiam się na głównej akcji filmu tylko na ich czytaniu..

werksonful
03-31-2016, 18:40
We Francji czy w Niemczech wszystko ma dubbing, większość seriali zagranicznych czy programów rozrywkowych, oni są do tego przyzwyczajeni. Co do trudności tłumaczenia to również uważam, że dubbing jest najtrudniejszy. Cieszę się jednak, że w Polsce mamy wybór pomiędzy filmami z dubbingiem i napisami, powiedzmy Gwiezdne Wojny (nowe części) lub Avengers, gdzie w kinach ciągle można wybrać seans taki, lub taki.

ms_
04-07-2016, 23:06
Osobiście dubbing niezmiernie mnie irytuje. Nawet, kiedy byłam dzieckiem ciężko go znosiłam, a teraz jest jeszcze gorzej. Większość głosów jest okropnie sztuczna i zupełnie nie pasuje do bohatera. Chyba, że w bajkach - tylko tam dubbing mi się podoba. W filmach, czy serialach - nie. Preferuję napisy i uważam, że to właśnie one są najlepsze, wszystko pozostaje oryginalne. Lektor też mi nie przeszkadza, jednak czasami zupełnie zagłusza on głosy aktorów, a co za tym idzie trochę odziera film z emocji.

J121
04-08-2016, 10:09
Dużo zależy też od odbiorców. W kinie napisy sprawdzają się jak najbardziej, ale w TV dla niektórych może być to problem (mam na myśli problemy ze wzrokiem, konieczność skupienia wzroku na odbiorniku, przyzwyczajenia ludzi starszych itp) i chyba dlatego tak często wykorzystywany jest tu lektor...

W wielu państwach to nie jest problemem. Normą jest puszczanie filmów z napisami, właśnie w telewizji, nie zauważyłam żeby komukolwiek to przeszkadzało. Poziom zrozumienia języka znacznie wtedy wzrasta.
Osobiście bardzo mnie to zdziwiło bo jak większość osób od najmłodszych lat byłam przyzwyczajona do tych samych głosów. Dla ciekawych filmik pokazujący twarze kryjące się za głosem lektorów polskich ;) https://www.youtube.com/watch?v=LN-wqa4mVh0

joannaze
04-09-2016, 14:12
Jedyne co mi przeszkadza to bardzo kiepski dubbing, który sprawdza się jedynie w bajkach. Do lektora jestem przyzwyczajona od małego więc nie wywołuję żadnych złych skojarzeń, jednak wolę oglądać filmy w oryginale, a jeśli nie mam takiej możliwości to z napisami również w oryginale, ponieważ jeśli nie jestem w stanie czegoś wyłapać to zawsze mogę nadrobić to napisami :)

rmmania
04-09-2016, 22:12
Ostatnio miałam okazję przekonać się jak może utrudnić życie przyzwyczajenie innego narodu do dubbingu. Zerwałam sobie więzadło krzyżowe i spędzilam 5 dni oglądając telewizję włoską. Po tym doświadczeniu powiem, że najlepszą wersją jest możliwość wyboru - opcji tłumaczenia.

olga94
04-10-2016, 10:33
Zawsze myślałam że to napisy są najlepszą formą tłumaczenia, jednak od jakiegoś czasu pzekonuję się również do dubbingu. Napisy jeśli są zrobione profesjonalnie są dla mnie jeszcze jak na razie najlepszą metodą, jednak jeśli pokazują się zbyt szybko lub są tłumaczone nie z oryginału a już z wersji przetłumaczonej w innym języku jak dla mnie nie są zbyt dobre. Natomiast co do dubbingu, nadal nie mogę się przyzwyczaić do słuchania podłożonego głosu do głosu aktora do którego już przywykłam i właśnie to wydaję mi się nienaturalne.

Netrapisu
04-30-2016, 21:41
Moja prywatna kolejność to napisy, lektor, dubbing.
W przypadku napisów mam pełen kontakt z językiem filmu, więc mogę się solidnie osłuchać. Minusem jest ograniczona długość napisów i fakt, że przy napisach poświęcamy część uwagi na czytanie, co trochę odwraca uwagę od tego co dzieje się na ekranie.
Jeśli chodzi o lektora, to słyszę prawdziwe głosy bohaterów filmu.
Dubbing lubię tylko w filmach animowanych. W przypadku produkcji, gdzie grają prawdziwi aktorzy bardzo razi mnie zmiana ich naturalnego głosu na polskie zastępstwo.

ank92
05-01-2016, 11:37
Myślę, że to kwestia gustu i przyzwyczajenia. Ja najbardziej lubię napisy, bo lubię słyszeć oryginalne wypowiedzi aktorów. Dubbingu nie znoszę, bo zazwyczaj głosy nie pasują mi do postaci.

Tidutidu
05-01-2016, 12:08
Dubbing ma niestety to do siebie, że pula aktorów głosowych w Polsce jest bardzo skąpa a i nie starają się oni zbyt często by ich role różniły się od siebie. Chyba tylko pełnometrażowe filmy animowane jakoś się ratują.

Napisy są najlepszym rozwiązaniem ale jeśli akurat zdarzy mi się włączyć TV i leci ciekawy film z lektorem, narzekać nie będę.

jbarcik
05-23-2016, 14:41
Sądząc po dyskusjach na pewnym znanym filmowym serwisie, spora część osób woli jednak dubbing a bajkach, a w innych filmach zdecydowanie lektora. Ja preferuję napisy i oryginał ;)

moniiika.
05-23-2016, 14:44
Dla każdego coś innego, dzieci jak i osoby starsze których wzrok może być zmęczony po czytaniu przez godzinę pewnie wybiorą dubbing, ja jednak zostaję przy napisach lub oryginale.

PatrykAszyk
05-24-2016, 00:51
W telewizji jest zazwyczaj opcja wybory lektor/napisy, dubbing/napisy czesto korzystam i polecam

freeeelka
05-24-2016, 12:07
Dubbing w bajkach - jak najbardziej, szczególnie, że jest w Polsce świetnie robiony. W filmach mnie drażni, przecież aktor gra również głosem, sposobem mówienia, akcentem. Jak później można oceniać czy aktor dobrze wypadł? Jeśli chodzi o film - zawsze wybieram z napisami.
Z lektorem oglądam czasem w telewizji jakieś kiepskie komedie, tak żeby przy okazji sobie w spokoju prasować albo sprzątać :D

sywozn
05-25-2016, 21:25
Lubię słyszeć słowa aktorów oraz sposób ich wypowiadania - dlatego raczej zawsze wybieram napisy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy czuję, że mam zmęczone oczy. :)

damianos2210
05-28-2016, 21:19
Zdecydowanie napisy, ale o dziwo w przypadku Harry'ego Pottera lubię polski dubbing :)

Agie
06-09-2016, 14:46
Napisy to zdecydowanie najlepszy pomysł. Oczywiście można mieć czasami problem z rejestrowaniem wszystkiego, co dzieje się na ekranie, gdy musimy skupić się na przeczytaniu dużej "porcji" napisów. Jednakże to tylko taki jeden mały problem związany z napisami. Zawsze można coś obejrzeć drugi raz ;).
Lektor i dubbing psują moim zdaniem filmy, itp. Dubbing zwłaszcza jest niepotrzebny w przypadku filmów aktorskich. Dziwi mnie, że tak często w Polsce ludzie za to odpowiedzialni decydują się na ten zabieg. Coraz częściej widuję filmy o superbohaterach z dubbingiem w repertuarze kin i na pewno nie chciałabym się na taki wybrać, nawet gdybym była jeszcze dzieckiem.

deum5
06-11-2016, 12:38
Moim zdaniem lektor, wbrew opinii większości ludzi, to całkiem dobre rozwiązanie. Osobiście nie cierpię dubbingu, który można zaobserwować w serialach emitowanych w różnych krajach europejskich. W bajkach - super sprawa, ale nie wiedzieć, jak brzmi głos ulubionego aktora, bo słyszymy na jego miejscu kogo innego (ba, bywa, że w różnych odcinkach jedną osobę dubbingują różni aktorzy dubbingowi), to trochę słaba opcja.

NatsuB
06-11-2016, 14:47
Uważam, że w pewnych przypadkach lepiej jest zastosować napisy albo lektor, ponieważ nie odbiera tego "czegoś" filmowi :) Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie dubbingu w bajkach, ponieważ nie ma większych trudności dostosowania dialogu do animacji i dzieci nie mają większego problemu ze zrozumieniem tekstu.

LynxAmaryllis
06-12-2016, 15:18
Zdecydowanie wolę napisy od pozostałych form tłumaczenia, albo w ogóle brak pomocy w takiej postaci. Zwykle zależy mi na słuchaniu akcentów aktorów w całej rozmaitości.

agnam13
06-12-2016, 15:52
Podpisuję się, napisy najlepsza forma.... lektor to już nie to. My jesteśmy przyzwyczajeni... ale obcokrajowcy dostają rozdwojenia jaźni słuchając dwóch głosów w tym samym czasie. Jestem też zdecydowaną przeciwniczką dubbingu (według mnie nadaje się wyłącznie do animacji). Tutaj Hiszpania jako przykład kraju w którym nawet nie znają prawdziwych głosów aktorów, gdyż wszystko dubbingują. Stąd też chyba ich problem z językiem angielskim nie są osłuchani zwyczajnie.

mkaniewski
06-13-2016, 09:29
Myślę, że dubbing powinien być na porządku dziennym jeżeli mówimy o bajkach i filmach skierowanych w stronę dzieci. W przypadku kina bardziej wymagającego postawiłbym na napisy, sporadycznie oddając pole lektorom i dubbingowi.

Agasto
06-13-2016, 10:45
Zdecydowanie jestem zwolenniczka napisów, dla mnie to ważne by móc słyszeć oryginał. Czasem mogę obejrzeć film z lektorem, jeśli nie ma innej możliwości i nie przeszkadza mi to tak bardzo, natomiast dubbingowanie filmów to według mnie po prostu zbrodnia, dubbing potrafi zepsuć każdy film.

justine11
06-13-2016, 15:03
Mnie najbardziej odpowiadają filmy z napisami, wtedy można się wczuć w grę aktorską, słychać emocje, a znając dodatkowo język, można w pełni zrozumieć wszystkie żarty. W telewizji oferowane są wersje filmów z napisami, jeśli ma się ochoty słuchać lektora. Jednak dla osób, które nie są zainteresowane nauką języka i chcą tylko obejrzeć film dla rozrywki, najlepszym rozwiązaniem jest wersja z lektorem. Dubbing stanowczo nie. Męczy mnie słuchanie dziecinnych głosów, dlatego mam nadzieję, że będzie tylko używany do tłumaczeń animacji.

yakanaka
12-11-2016, 11:08
Dużym zaskoczeniem było dla mnie, że na zachodzie w ogóle nie wiedzą, co to lektor, a jeśli słyszeli o czymś takim to kojarzą to ze Związkiem Radzieckim. Chociaż generalnie sama wybieram napisy, to moim zdaniem lektor (dobry lektor) jest wspaniałym rozwiązaniem do telewizji, ponieważ mało kto siada w skupieniu przed telewizorem, często słucha się go "przy okazji" i wtedy konieczne jest rozumienie bez namysłu i wczytywania się w napisy, które na małym ekranie byłyby słabo widoczne albo zasłaniające zbyt dużą część ekranu. Dobry lektor staje się niezauważalnym podpowiadaczem znaczenia. Po obejrzeniu filmu z dobrym lektorem nie jestem pewna po jakiemu mówili aktorzy, bo pamiętam kwestie wypowiadane głosem aktorów, ale po polsku, mózg robi z tego taki miks. Z drugiej strony można się wsłuchać w oryginalną ścieżkę dźwiękową i załapać sporo słówek.

Dubbing jest dla mnie zbrodnią na filmie, nie licząc bajek animowanych. Aktor pozbawiony swojego głosu zostaje pozbawiony połowy swojej ekspresji. Poza tym aktor jest rozpoznawalny nie tylko po twarzy, ale również po głosie. Nie może mieć za każdym razem innego głosu. Jak zobaczyłam Harrisona Forda mówiącego zniewieściałym głosikiem po francusku, to myślałam, że padnę. Byłam jakiś czas temu w kinie na Jak zostać kotem i dzięki temu, że to konwencja bajki, to z czasem przyzwyczaiłam się do nowego głosu Kevina Spacey, ale na początku miałam ochotę wyjść z kina, jak go słyszałam.

nowakowskakar
12-11-2016, 13:12
W Polsce obecnie do większości filmów dodaje się napisy (oprócz filmów animowanych, które się dubbinguje). Podkłada się głos lektora do filmów udostępnionych telewizji. Wiem, że w takich krajach jak Hiszpania, Włochy i Francja cały czas króluje dubbing, ale to przez ich słabą znajomość angielskiego (czy zamiłowanie do swojego ojczystego języka w przypadku Francuzów).

Jak wolę słyszeć głos aktora dlatego też wolę filmy z napisami. Poza tym wydaje mi się, że podkładanie dubbingu w jakiś sposób lekceważy pracę aktora, pod którego podkładany jest głos. Tez różnie bywa z tymi dubbingami, filmy dla dzieci są zazwyczaj dobrze dubbingowane czego już nie można powiedzieć o innych produkcjach..

Aga12
12-11-2016, 17:04
No a ciekawe jak to jest W Stanach i WB. U nas większość filmów (poza polskimi oczywiście) to filmy anglojęzyczne, u nich też :) . Czy w tych krajach jeśli już pojawi się w ich TV - francuski, niemiecki czy z jakiegoś innego kraju film to królują napisy czy jednak angielski dubbing?

CptSquirrel
12-11-2016, 21:06
Wydaje mi się, że najlepiej jest oglądać film z oryginalną ścieżką dźwiękową i z napisami (no chyba, że mamy do czynienia z filmami animowanymi) ponieważ tylko w takim przypadku możemy podziwiać grę aktorską oraz zobaczyć/usłyszeć, za co biorą takie duże pieniądze :) przy okazji szlifujemy swoje rozumienie ze słuchu.

akka
12-21-2016, 19:46
Najlepszą formą dla mnie jako widza są napisy, ewentualnie lektor - lubię słyszeć oryginalną ścieżkę dźwiękową, zwłaszcza jeśli nie znam danego języka. Poza tym mam jakiś sentyment do lektora, a wiem że nie tylko ja. Ostatnio w rozmowie ze znajomi wyszło, że wielu osobom głos polskiego lektora jakoś dobrze się kojarzy.
Natomiast dubbing jak najbardziej, ale tylko w bajkach animowanych, w filmach wydaje mi się zawsze brzmieć nienaturalnie. Chociaż w obu przypadkach ogromnie podziwiam włożoną w jego powstanie pracę tłumaczy.

MiszczooJ
12-21-2016, 22:29
Ponoć jeśli głos podkłada dobry lektor, to w pewnym momencie przestajemy go słyszeć i to jest prawda :) ale lektor i dubbing (jedynie w bajkach się sprawdza) niszczą film, brak emocji, czasem absolutnie nietrafiony dobór głosu do postaci. Jednak przy lektorze lub dubbingu można oddać więcej słów niż przy napisach, ponieważ oczy ludzkie wszystkiego nie wychwycą, po prostu nie zdążą. Jednak ja i tak jestem fanką napisów :)

Lifaza
12-22-2016, 03:43
Zdecydowanie napisy, dubbing i lektor drażnią mnie niesamowicie.

AnnaK93
12-29-2016, 18:52
Najlepszą formą dla mnie jako widza są napisy, ewentualnie lektor - lubię słyszeć oryginalną ścieżkę dźwiękową, zwłaszcza jeśli nie znam danego języka. Poza tym mam jakiś sentyment do lektora, a wiem że nie tylko ja. Ostatnio w rozmowie ze znajomi wyszło, że wielu osobom głos polskiego lektora jakoś dobrze się kojarzy.
Natomiast dubbing jak najbardziej, ale tylko w bajkach animowanych, w filmach wydaje mi się zawsze brzmieć nienaturalnie. Chociaż w obu przypadkach ogromnie podziwiam włożoną w jego powstanie pracę tłumaczy.

Zgadzam się, że dubbing w filmach brzmi jakoś nienaturalnie... Lektor jest bardzo ok. Ale np. jeśli znam trochę dany język, powiedzmy włoski, to jak mam film z lektorem to mnie strasznie wkurza bo chcę słuchac tego co mówią po włosku, i wyłapywać to, co rozumiem, a lektor mi to zagłusza :D no a jeśli są napisy to się nimi po prostu podpieram i patrzę czy dobrze rozumiem :) zdecydowanie więc uważam za najlepszą formę napisy, bo najmniej ingerują w film i można słyszeć oryginalną ścieżkę dźwiękową.

mkkm
12-30-2016, 14:18
Napisy, chociaż nie wyobrażam sobie takich filmów jak "Pulp Fiction" bez lektora (skrzywienie z VHSów :D)

tarnowskag
01-07-2017, 19:46
Zdecydowanie napisy, czasami nie jestem w stanie zdzierżyć głosu lektora :/

MMAj
01-11-2017, 13:23
Tylko napisy, najlepiej po angielsku lub po prostu bez. Wyjątkiem są faktycznie animacje; w Polsce są całkiem zabawnie tłumaczone i dubbing jest najlepszym rozwiązaniem ;) Absolutnie nie do zniesienia jest lektor typu Iwona, bądź inne amatorskie podkłady głosu, są bez emocji, automatyczne i zabijają cały klimat filmu.

Michifu
01-16-2017, 08:12
Oczywiście napisy. Nie odbierajmy aktorom możliwości, jakie stwarza im sztuka artykulacji, czy emisji głosu w ogóle :D

Wyjątkiem są filmy animowane. Tu warto postarać się o dobry dubbing, ponieważ napisów dzieci mogą nie zdążyć przeczytać.

sewek91
01-16-2017, 08:57
Tylko napisy, najlepiej po angielsku lub po prostu bez. Wyjątkiem są faktycznie animacje; w Polsce są całkiem zabawnie tłumaczone i dubbing jest najlepszym rozwiązaniem ;) Absolutnie nie do zniesienia jest lektor typu Iwona, bądź inne amatorskie podkłady głosu, są bez emocji, automatyczne i zabijają cały klimat filmu.

Moim zdaniem profesjonalne podkłady lektorskie są również poniekąd pozbawione emocji.* Dlatego zupełnie nie odpowiada mi polski model upychania lektorów, gdzie tylko się da. Z drugiej strony także niemieckie rozwiązanie w postaci wszechobecnego dubbingu nie do końca pokrywa się z moimi osobistymi upodobaniami.

*choć trzeba przyznać, że niektórzy z nich posiadają ciekawą barwę głosu. Nie bez powodu Knapik dostał angaż w ZTM Warszawa ;)

adriannad
01-16-2017, 09:21
Witam, w Skandynawii w telewizji nie ma dubbingu oprócz bajek dla dzieci. Nie było lektora od przynajmniej 40 lat, zawsze tylko napisy. Uważam że to bardzo mądre i dla dzieci i dorosłych, dzieci od małego są uczone angielskiego w szkołach, dodatkowo osłucha się w tv, kilkuletnie dziecko mówi tam po angielsku tak jak u nas licealista, tak samo dorośli, nie zapominają dzięki temu języka angielskiego. Mózg rejestruje nawet jak nie słucha, osłuchanie daje bardzo dużo i uczy.

akorgul
01-16-2017, 10:14
W kontekście nauczania dzieci, ważne jest osłuchanie bez lektora/dubbingu. Później wprowadzenie napisów. Ja się staram nie oglądać filmów tłumaczonych, mam wrażenie, że to zmienia mój odbiór.

kayab92
01-16-2017, 10:38
Dubbing jak najbardziej. Napisy też nie najgorzej. Lektor - to w zależności od jego poziomu.

ohreally
01-16-2017, 17:25
Mi nie robi to dużej różnicy ale lubię oglądać filmy z napisami - i słyszeć oryginalny język aktorów :) Niemniej jednak zauważyłam pewną rzecz: zazwyczaj oglądam filmy w języku angielskim z polskimi napisami. Kiedyś próbowałam obejrzeć z napisami film w którym aktorzy mówili po francusku - i za nic w świecie nie mogłam się przyzwyczaić, musiałam znaleźć wersję z lektorem.

lakomikm
05-13-2017, 00:03
Ja przyznam szczerze, że ten nasz dziwaczny lektor jest znakomitą opcją, bo dzięki takiemu tłumaczeniu można nauczyć się języka obcego. :) Przy dubbingu wiadomo nie ma takiej opcji, a przy napisach może i jest, ale jest ciężej, bo mózg skupia się na czytaniu i nie słyszy dokładnie oryginału. Za to właśnie cenię sobie filmy z lektorem. :)
Dubbingu ogólnie nie lubię, toleruję jedynie w filmach animowanych.
Osobiście wybrałabym napisy, ale są też tacy, szczególnie dzieci, co mogą nie nadążać za nimi...

Anioleczka
05-13-2017, 19:59
Dla mnie dubbing nie jest najlepszą opcją. Jakoś dziwnie ogląda się film, w którym jakiś aktor, którego głos dobrze znamy nagle mówi zupełnie innym głosem :D ale to jedynie kwestia gustu. Zaczynając przygodę z angielskim uwielbiałam w sumie opcję z lektorem bo w tle było jednak słychać oryginał i pomimo wszystko coś tam zawsze zostawało w głowie. Dla starszych/dzieci napisy będą męczące ale przy nauce języka jak najbardziej wskazane.

Lilya
06-03-2017, 09:55
Tylko napisy z dwóch względów: osłuchiwanie się z językiem obcym (co ułatwia dodatkowo jego naukę) oraz poczucie klimatu filmu/serialu, którego lektor czy dubbing nie może w pełni oddać.

Marcelina96
07-03-2017, 11:04
Wydaje mi się, że młodszym ludziom odpowiadają bardziej napisy, a osobom starszym, nie znającym angielskiego lektor bądź dubbing

Lintee
07-03-2017, 11:11
Dla mnie albo dubbing (dla dzieci) albo napisy (do wszystkich innych filmów). Lektor ma swoje plusy - można oglądać kątem oka nie czytając dialogów, ale na ogól bezbarwny głos lektora jest irytujący. Słyszałam, że w krajach skandynawskich w telewizji nie ma lektora, dzięki czemu ludzie są bardziej osłuchani z obcymi językami. Dodatkowo napisy powinny pojawić się zawsze i tak, dla osób niesłyszących.

Anusia77
07-03-2017, 12:45
W filmach dla dzieci dubbing jest konieczny. nawet dzieci w wieku do 11 lat, w miare dobrze piszące, maja kłopot z nadążaniem za napisami w kinie. Jesteśmy leniwi i wybieramy dubbing. Jeśli każdej postaci głos podkłada inny aktor to jest super. Ze starszymi dziećmi, młodzieżą wolę napisy. Zdecydowanie zalecam osłuchanie się z językiem, melodią. Zaczynają wówczas lepiej sami mówić.

Ja92
11-18-2017, 15:56
Dla mnie filmy z lektorem to zbrodnia. Tłumaczenie często odbiega od oryginału, a denerwujący i beznamiętny głos czytającego doprowadza do szału. Na ekranie widzimy scenę kłótni małżeńskiej - w tle wrzaski, przekleństwa, dźwięk tłuczonych naczyń, a lektor pyta spokojnie i bez wyrazu: "Ty draniu, jak mogłeś mi to zrobić?" Nie da się oglądać. Wiem, że to kwestia preferencji, ale naprawdę, oglądanie filmów z napisami (choć dla niektórych z początku męczące) zaprocentuje. Po pierwsze: mimochodem uczymy się języka, po drugie: poznajemy pełne możliwości danego aktora (ciężko to ocenić, kiedy nie słychać głosu lub jest przytłumiony), po trzecie: mamy darmowy kurs szybkiego czytania.
Dubbing świetnie się sprawdza w filmach animowanych dla dzieci (w przypadku animowanych seriali dla dorosłych typu "Futurama" już niekoniecznie) i kinie familijnym.

Aga12
11-18-2017, 20:39
Dla mnie filmy z lektorem to zbrodnia. Tłumaczenie często odbiega od oryginału, a denerwujący i beznamiętny głos czytającego doprowadza do szału. Na ekranie widzimy scenę kłótni małżeńskiej - w tle wrzaski, przekleństwa, dźwięk tłuczonych naczyń, a lektor pyta spokojnie i bez wyrazu: "Ty draniu, jak mogłeś mi to zrobić?" Nie da się oglądać. Wiem, że to kwestia preferencji, ale naprawdę, oglądanie filmów z napisami (choć dla niektórych z początku męczące) zaprocentuje.

Czy uważasz, ze tłumaczenie, które czyta lektor jest gorsze od tłumaczenia w napisach (przecież jakość tłumaczenia zależy od tłumacza a nie od tego czy jest napisane lub przeczytane!!!!!!!). A najczęściej jest to to samo tłumaczenie (sprawdź na jakiejś płycie DVD).

Anna2405
11-19-2017, 13:24
Takie tłumaczenie nie jest gorsze, ale zgodzę się z przedmówcą, że głos lektora może czasem przeszkadzać we wczuwaniu się w film, język, kukturę itp. Ja zdecydowanie wolę napisy, a już najbardziej nienawidzę dubbingu :)

werjas
11-19-2017, 20:01
Zdecydowanie napisy i to nawet w przypadku filmów animowanych - w dubbingu ucieka wiele tłumaczeniowych smaczków. Mówię to jednak z perspektywy osoby dorosłej dobrze władającej angielskim - dla dzieci dubbing jest o wiele lepszym rozwiązaniem. Lektora nie znoszę.

Aga12
11-19-2017, 20:45
Takie tłumaczenie nie jest gorsze, ale zgodzę się z przedmówcą, że głos lektora może czasem przeszkadzać we wczuwaniu się w film, język, kukturę itp. Ja zdecydowanie wolę napisy, a już najbardziej nienawidzę dubbingu :)

Wiele osób na tym forum uważa jednak, że tłumaczenie w napisach jest dobre, a te które czyta lektor do niczego. Co znaczy, że tłumacz przykłada się do tłumaczeń "napisowych" a w tych dla lektora odstawia fuszerkę. Tak wynika z ich wypowiedzi.

Ja92
11-19-2017, 23:32
Czy uważasz, ze tłumaczenie, które czyta lektor jest gorsze od tłumaczenia w napisach (przecież jakość tłumaczenia zależy od tłumacza a nie od tego czy jest napisane lub przeczytane!!!!!!!). A najczęściej jest to to samo tłumaczenie (sprawdź na jakiejś płycie DVD).

Nie porównuję tutaj jakości tłumaczenia napisów i tekstu lektora, bo z reguły nie oglądam filmu więcej niż raz i nie znam różnych opcji przekładu. Odwołuję się tu do swojego doświdczenia; oglądając filmy w telewizji trafiałam na nie najlepsze tłumaczenia (widać miałam wyjątkowe "szczęście" ;)). Wiem, że lektor nie ma wpływu na treść tekstu, który czyta, jednak połączenie jego beznamiętnego głosu i miejscami błędnego tłumaczenia sprawia, że całość oceniam negatywnie i nie jestem zwolenniczką takiej formy. Mam nadzieję, że tym razem wyraziłam się jaśniej. :)

Aga12
11-20-2017, 20:28
Nie porównuję tutaj jakości tłumaczenia napisów i tekstu lektora, bo z reguły nie oglądam filmu więcej niż raz i nie znam różnych opcji przekładu. Odwołuję się tu do swojego doświdczenia; oglądając filmy w telewizji trafiałam na nie najlepsze tłumaczenia (widać miałam wyjątkowe "szczęście" ;)). Wiem, że lektor nie ma wpływu na treść tekstu, który czyta, jednak połączenie jego beznamiętnego głosu i miejscami błędnego tłumaczenia sprawia, że całość oceniam negatywnie i nie jestem zwolenniczką takiej formy. Mam nadzieję, że tym razem wyraziłam się jaśniej. :)

A dla mnie akurat ta beznamiętność lektora jest zaletą, wtapia się w tło. Dopiero gwiazdorzący lektor, czytający "aktorsko" jest nie do zniesienia.

encja
11-25-2017, 18:06
Zdarza się, że polski dubbing jest nie do podrobienia :D wychodzi naprawdę mega, przede wszystkim w bajkach. Ale jestem zwolennikiem napisów.

Sigma
12-13-2017, 10:35
Zdania są naprawdę różne w tej kwestii, wszystko zależy od preferencji odbiorcy i też od możliwości, bo każda z tyych form jest w pewnym sensie trudna - dubbing, bo wymaga zgrania z oryginalnym tekstem, napisy są ograniczone ze względu na miejsce, a lektor też nie może mówić jednego zdania zbyt długo, bo zatraci się następne. Osobiście podziwiam aktorów dubbingowych, bo naprawdę taka modulacja głosu jest czymś godnym podziwu (tutaj głównie Jarosław Boberek - wielki ukłon w jego stronę), w napisach całe podziękowania idą zapewne do tłumaczy, a lektor też musi zachować pełną powagę, czytając te teksty, a w komediach moim zdaniem to naprawdę może być trudne.

r_rozmus
12-17-2017, 14:09
Każda technika ma swoje plusy i minusy. Napisy wymagają od ciebie ciągłej uwagi, kiedy lektor i dubbing pozwalają ci odwrócić się na chwilę od ekranu. Lektor staje się kłopotliwi z większą ilością mówiących bohaterów czy szybkim i przerywanym dialogiem, ale jest o wiele tańszy od dubbingu. W Polsce wygląda to tak, że filmy animowane i dla ciebie są prawie zawsze dubbingowane, a w filmach dla dorosłych dodaje się lektora lub napisy. Osobiście wolę napisy.

Kosiarenka
12-17-2017, 23:08
Wszystkiego po trochu. :) dobry dubbing zawsze przyjmę (np. ten ze Shreka, oryginalny już mnie tak nie śmieszy :)), lektor - jak jestem zmęczona albo po prostu chcę się skupić na akcji, a napisy jeśli chcę posłuchać języka, pośmiać się z tłumaczenia :D i poznać trochę słówek. Równowaga jak najbardziej wskazana.

MagdaW
12-18-2017, 12:00
W filmach animowanych dubbing, w fabularnych napisy ;) za lektorem nie przepadam, zbyt długo trzeba słuchać jednego głosu.

Aga12
12-18-2017, 20:49
Każda technika ma swoje plusy i minusy. Napisy wymagają od ciebie ciągłej uwagi, kiedy lektor i dubbing pozwalają ci odwrócić się na chwilę od ekranu. Lektor staje się kłopotliwi z większą ilością mówiących bohaterów czy szybkim i przerywanym dialogiem, ale jest o wiele tańszy od dubbingu. W Polsce wygląda to tak, że filmy animowane i dla ciebie są prawie zawsze dubbingowane, a w filmach dla dorosłych dodaje się lektora lub napisy. Osobiście wolę napisy.

Nawet na bardzo długą chwilę.

jagodzinska
12-20-2017, 14:30
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest lektro, ponieważ jednocześnie słyszymy oryginalne głosy aktorów a z drugiej lektor jest w stanie przekazać wiecej niż mogłoby znależć się w napisach. Uważam, że dubbing jest dobrym rozwiązniem przy filmach w 3D, gdzie czytanie napisów jest bardzo męczące.

annaabudzinska
01-23-2018, 11:28
Jeżeli chodzi o filmy animowane, to te nasze polskie dubbingi mają swój urok. Choćby 'Król Lew' - piosenki są genialne! Ale już jeżeli chodzi o film fabularny... Ja nie cierpię dubbingowanych filmów. Preferuję napisy, swoją drogą zawsze można też czegoś się poduczyć.

karolina4328
01-23-2018, 22:54
Uważam, że wszystko zależy od preferencji. Ja najbardziej lubię oglądać filmy z napisami. Nie mam jednak nic przeciwko filmom z lektorem, gdyż jestem do nich przyzwyczajona. Najbardziej nie podoba mi się dubbing, który w wielu przypadkach nie jest dobry- bardzo często głosy są źle dobrane do postaci.

AnikiTardis
02-02-2018, 17:45
Chociaż sam preferuję filmy z napisami, to jednak wiem, że np. moja młodsza siostra, z racji wieku woli filmy z lektorem. Jest też sprawa z osobami niepełnosprawnymi, głusi potrzebują specjalnych napisów zaś ślepi nie poczytają sobie.

Aga12
02-02-2018, 22:07
Chociaż sam preferuję filmy z napisami, to jednak wiem, że np. moja młodsza siostra, z racji wieku woli filmy z lektorem. Jest też sprawa z osobami niepełnosprawnymi, głusi potrzebują specjalnych napisów zaś ślepi nie poczytają sobie.

Dla niewidomych (nie ślepych) są czasami programy gdzie lektor mówi co dziej się na ekranie.
[http://blindy.tv/ dla agnlojęzycznych - ścieżki dźwiękowe z filmów z takimi właśnie dodatkowymi opisami.

AnikiTardis
02-11-2018, 17:04
Właśnie "czasami", to jest słowo klucz.

oliwia.96
03-17-2018, 14:56
Jestem przyzwyczajona do oglądania filmów z lektorem. Niestety w filmach z napisami za bardzo skupiam się na nich i nie śledzę akcji filmu. Dubbing też jest dobrą opcją, jednak wolę słyszeć oryginalny głos aktorów.

einhorn
03-26-2018, 08:35
Większość życia oglądałam tylko niemiecką telewizję, a tam dubbing to norma, więc dubbing niemiecki mi nie przeszkadza, w końcu mają to już opanowane. Kiedy za to słyszę polski dubbing to czasem bardzo mnie to drażni i wtedy wolę napisy niż lektora.

Agapur93
03-26-2018, 14:58
Każdy sposób ma wady i zalety. W Polsce jestem przyzwyczajona do lektora, coraz mniej przeszkadza mi w filmach rosyjskich, jednak ogranicza to trochę możliwość słuchania np. oryginalnego j. angielskiego, a przecież osłuchanie się jest bardzo ważne.
Niemiecki dubbing zapewnia zwłaszcza obcokrajowcom obejrzenie czegokolwiek w pięknym, wyraźnym niemieckim.
Najmniej chyba odpowiadają mi napisy, z którymi spotkałam się w Grecji: można osłuchac się z językiem, ale jeśli się go nie zna, to odpada opcja sprzątania mieszkania, gotowania, itp. i oglądania w tle, bo nic się nie zrozumie. Na dodatek ciągłe czytanie bywa męczące :/
Być może w przyszłości pojawi się możliwość wyboru: chcesz to oglądasz z napisami, wolisz dubbing, to wybierasz dubbing, itp. Na niektórych polskich kanałach można spotkać napisy w polskich serialach,wiec kto wie, kto wie.

ulla110
05-08-2018, 19:17
To chyba zależy od sytuacji i oryginalnego języka w filmie czy serialu. Ja osobiście nie znoszę dubbingu. Dobrze ogląda mi się filmy z lektorem, a seriale uwielbiam z napisami. Jako, że uczę się niemieckiego i angielskiego to staram się zawsze wybierać opcję z napisami, żeby choć troszkę się osłuchać. Całkowicie fascynuje mnie też japoński, więc żeby móc w pełni się nim rozkoszować zawsze wybieram napisy.

natt93
05-11-2018, 12:54
Oczywiście wszystko zależy od preferencji. Przez długi czas nie zwracałam uwagi na to, z jakim typem tłumaczenia audiowizualnego mam do czynienia, ale odkąd zaczęłam studia filologiczne ma to dla mnie duże znaczenie. Voice over (lektor), napisy i dubbing mają swoje wady i zalety. Osobiście preferuję napisy, chociaż coraz częściej służą mi one jedynie jako pomoc w przypadku, gdy nie zrozumiem czegoś w oryginale. Voice over też mi nie przeszkadza, ponieważ jesteśmy do niego w Polsce przyzwyczajeni, natomiast fenomenu dubbingu w niektórych krajach nie potrafię zrozumieć.

Sebastian_Ulamog
05-12-2018, 16:15
Ja uważam, że aby jak najmniej ingerować i jak najwięcej przekazać z tego, co dialogi i monologi mają do przekazania, należy zastosować napisy lub lektora. Opcja dubbingu pozostaje dla mnie opcją tylko dla dzieci (niestety), z prostego powodu - ponieważ dzieci mają inne rozumienie filmu: dla nich liczy się dobra zabawa a dubbing pozwoli się na tym skupić. W przypadku dubbingu możemy skupić się w całości na przekazie obrazu i nie zerkać na napisy czy też wsłuchiwać się w lektora.

Moim zdaniem napisy lub lektor to najlepsza forma przekazu w tłumaczeniu audiowizualnym. Napisy w tym przypadku będą nawet lepsze, ponieważ oglądający który zna język oryginału może je zignorować i skupić się lepiej na tym, co jest mówione w oryginalnym języku - to pozwoli na dobre zrozumienie filmu.

Napisy najlepiej pozwalają wejść w interakcję z oryginalnym filmem. Można się w nim zagłębić i próbować rozumieć to, co reżyser miał na myśli. Lektor dystansuje możliwość takiego zrozumienia filmu, a dubbing zatraca go jeszcze bardziej.

kost
05-13-2018, 11:42
Moim zdaniem najlepszą formą tłumaczenia są napisy. Najmniej zmieniają oryginał i pozwalają w pełni docenić grę aktorską.

Aga12
05-13-2018, 23:04
Moim zdaniem najlepszą formą tłumaczenia są napisy. Najmniej zmieniają oryginał i pozwalają w pełni docenić grę aktorską.

Jakość tłumaczenia pod napisy nie jest w cale lepsza niż pod lektora, a najczęściej jest to samo tłumaczenie.

justynam655
05-13-2018, 23:10
Ja preferuję napisy, ponieważ nie przysłaniają one modulacji głosu, która jest elementem gry aktorskiej oraz jednym ze sposobów budowania klimatu filmu. Poza tym mają one pewien walor edukacyjny, ponieważ osoba znająca dany język obcy ma możliwość oceny tłumaczenia i porównania jej ze swoją własną wersją, którą automatycznie tworzy sobie w głowie.

Magdalena13
05-14-2018, 18:40
Osobiście kiedy mam do wyboru lektor, dubbing, czy napisy, zdecydowanie wybiorę napisy. Uwielbiam się wsłuchiwać w głosy aktorów, więc napisy mi w tym nie przeszkadzają. Chociaż przy filmach animowanych zdecydowanie wybieram dubbing, nic nie mogę poradzić, tłumaczenia tekstów są w większości przypadków wybitne, myślę tutaj szczególnie o Shreku i Pingwinach z Madagaskaru :)

KrzysiekM
05-14-2018, 20:15
Zawsze napisy, dzięki temu doświadczam pełni gry aktorskiej.

Anna_Żak
05-25-2018, 00:07
Lektor - tylko lektor. W Polsce bardziej się przyjął niż w innych krajach gdzie np w Niemczech częściej jest dubbing. Zresztą o popularności tego zawodu w naszym kraju może świadczyć sama ilość głosów w bazie tego banku https://rpm.pl/pl Zresztą nie ma się też co dziwić bo to jeden z największych i najlepszych banków głosu w Polsce.

Anna_Żak
05-25-2018, 00:09
Lektor a szczególnie Pan Tomasz Knapik dla nie kojarzących po nazwisku jest jednym z przodowych głosów w tym banku https://rpm.pl/pl/ Pana Tomasz w ekranie tv uwielbiam. Barwa głosu jest bardzo charakterystyczna. Co więcej dzięki współpracy z RPM udało mi się w/w poznać osobiście. Niesamowity człowiek.

kamkuch
05-25-2018, 19:41
Jeśli chodzi o filmy animowane to jestem zwolennikiem dubbingu. Zanim poszedłem na anglistykę zwykłe filmy oglądałem z lektorem lecz obecnie jedynie z napisami gdyż wiele rzeczy ucieka poprzez tę formę: Emocje głosu, wiele zdań jest skracanych itp.

dozen12
06-04-2018, 00:58
Do kreskówek najlepszy jest dubbing, natomiast jeśli chodzi o filmy, ozłociłabym tego, kto wprowadziłby całkowity zakaz umieszczania w nich lektora. Mnie lektor przeszkadza, bo zakłóca odbiór filmu - i tak przysłuchuję się bezpośrednio temu, co mówi aktor i wyłapuję nieścisłości. To rozprasza, dlatego jestem za stosowaniem napisów.

AdiMil
06-04-2018, 07:43
Nie pamiętam kiedy ostatnim razem obejrzałem film z lektorem, tylko napisy! :D Ale oczywiście rozumiem na przykład moich rodziców, którzy oglądają praktycznie wszystko z lektorem i im to nie przeszkadza, ale co się dziwić jak całe życie na tym się wychowali. Dubbing oczywiście w bajkach, choć ja jeszcze bardzo lubię dubbing w serii o Harrym Potterze. Nie wiem czemu, może dlatego, że pierwsze części wychodziły, gdy dzieckiem i się przyzwyczaiłem, ale momentami polskie głosy aktorów podobają mi się bardziej od tych oryginalnych :P

madelines
06-04-2018, 08:57
Nie da się powiedzieć, co jest najlepsze, bo dla różnych grup ludzi coś innego jest najlepsze. To, że dla mnie osobiście napisy są najlepsze nie oznacza, że dla mojej babci również będą najlepsze. Chyba każde z tych trzech tłumaczeń jest potrzebne i nie ma co robić jakiegoś rankingu.

karola2603
06-07-2018, 12:37
Uważam, że dubbing jest zupełnie niepotrzebny w filmach aktorskich. Ewentualnie można dubbingować animacje przeznaczone stricte dla dzieci. Co do lektora, to często zagłusza aktorów, co według mnie potrafi zepsuć odbiór filmu. W polskiej telewizji utarło się, że emituje się produkcje z lektorem, a szkoda, bo kiedy zamiast tego dodałoby się napisy, na wzór na przykład telewizji w Holandii, to wzrosłaby choćby elementarna znajomość języka angielskiego wśród ludzi, którzy nie mieli wcześniej styczności z tym językiem.

Aga12
06-08-2018, 00:52
Uważam, że dubbing jest zupełnie niepotrzebny w filmach aktorskich. Ewentualnie można dubbingować animacje przeznaczone stricte dla dzieci. Co do lektora, to często zagłusza aktorów, co według mnie potrafi zepsuć odbiór filmu. W polskiej telewizji utarło się, że emituje się produkcje z lektorem, a szkoda, bo kiedy zamiast tego dodałoby się napisy, na wzór na przykład telewizji w Holandii, to wzrosłaby choćby elementarna znajomość języka angielskiego wśród ludzi, którzy nie mieli wcześniej styczności z tym językiem.

Jeżeli ktoś nie miał wcześniej styczności z angielskim to napisy NIC mu nie dadzą. Łatwiej to będzie sobie wyobrazić (dla tych co styczność z angielskim mieli) na przykładzie jakiegoś egzotycznego języka,
Nie wiem czy jeśli oglądałabym regularnie chińskie filmy z napisami np. przez miesiąc to nie sadzę, żeby moja
elementarna znajomość wzrosła i czy w ogóle jakakolwiek by się pojawiła.

madelines
06-08-2018, 12:26
Jeżeli ktoś nie miał wcześniej styczności z angielskim to napisy NIC mu nie dadzą. Łatwiej to będzie sobie wyobrazić (dla tych co styczność z angielskim mieli) na przykładzie jakiegoś egzotycznego języka,
Nie wiem czy jeśli oglądałabym regularnie chińskie filmy z napisami np. przez miesiąc to nie sadzę, żeby moja
elementarna znajomość wzrosła i czy w ogóle jakakolwiek by się pojawiła.

Zgadzam się! Samo oglądanie filmów z napisami nie sprawi, że pojawi się elementarna wiedza danego języka (chyba, że mówimy o słowach typu: dzień dobry, cześć i na tym koniec). To ma sens, ale w przypadku pogłębiania swojej wiedzy (ze szkoły, kursu), a nie jako "zastępnik".

Harry96
06-16-2018, 19:01
Gra aktorska opiera się na gestykulacji, mimice twarzy i głosie. Głos jest najważniejszy z tej trójki i zagłuszanie go lektorem lub całkowite zastępowanie go dubbingiem jest dla mnie dziwne. To tak jakby ze spodni wyciąć kawałek materiału i naszyć na to łatę. Napisy są chyba najbliżej jeżeli chodzi o tłumaczenie filmu bez wycinania z niego istotnych elementów. Jedynym minusem jest to, że zasłaniają część ekranu, co jest jednak do zniesienia.

Beb48
06-17-2018, 09:48
Uwielbiam dubbing w filmach animowanych- ale tylko tam. Filmy fabularne najlepsze są z napisami, ale rozumiem że nie wszyscy lubią czytać. Myślę że ważne jest by widz mógł słyszeć co aktor mówi, lepiej zrozumie wtedy film i wczuje się w niego.

sQuarek
06-17-2018, 13:22
Napisy są według mnie najlepszą formą tłumaczenia filmów, głównie ze względu na wspomniane już oryginalne głosy aktorów, które są dla mnie niezbędne żeby dobrze film odebrać. Dubbing znacznie ogranicza przyjemność oglądania ze względu na kwestie niepasujące do ruchu warg aktorów, a lektor po prostu "zasłania" to co chciałbym usłyszeć w filmie.

lagodzinski5
06-17-2018, 20:56
Wszystko zależy od odbiorcy. Filmy i seriale na HBO, Polsacie, TVNie czy TVP przeważnie mają lektora. Idąc do kina ludzie najczęściej wybierają napisy ze względu na oryginalne głosy aktorów. No a do filmów animowanych jak najbardziej pasuje dubbing.

PatrycjaN
06-18-2018, 09:29
Zdecydowanie preferuję napisy, chociaż warsztat niektórych lektorów jest tak dobry, że w ogóle nie wpływa na odbiór filmu.

ab02
06-18-2018, 18:54
Zdecydowanie napisy albo oglądanie zupełnie bez niczego. Lektor tylko mnie irytuje

Aga12
06-18-2018, 20:48
Gra aktorska opiera się na gestykulacji, mimice twarzy i głosie. Głos jest najważniejszy z tej trójki i zagłuszanie go lektorem lub całkowite zastępowanie go dubbingiem jest dla mnie dziwne. To tak jakby ze spodni wyciąć kawałek materiału i naszyć na to łatę. Napisy są chyba najbliżej jeżeli chodzi o tłumaczenie filmu bez wycinania z niego istotnych elementów. Jedynym minusem jest to, że zasłaniają część ekranu, co jest jednak do zniesienia.

O tym co jest najważniejsze można by podyskutować. Nieme kino istniało przecież bez głosu i było kinem (czasem nawet wielkim kinem)

A czy wyobrażasz sobie film, w którym aktorzy nie gestykulują (ręce trzymają w jednej pozycji) i mają nieruchome twarze. Co by z tego wyszło - chyba coś co się nazywa słuchowiskiem. Ale to chyba bardziej pasuje do radia niż do filmu!!

Mar41
06-25-2018, 11:34
To zależy od osobistego gustu i raczej nie da się znaleźć złotego środka, bo każdy lubi co innego. Osobiście, to mam wprawę w szybkim czytaniu i najbardziej lubię oglądać z napisami, bo dobrze słyszę oryginalne głosy. Mimo wszystko, jak nie mogę czegoś obejrzeć z napisami, to nie pogardzę dubbingiem lub lektorem.

agugors
08-08-2018, 09:59
Pamiętacie, że kiedyś nawet "Przyjaciele" mieli podkładany dubbing? To było naprawdę kiepskie. Filmy lub seriale aktorskie lubię oglądać z lektorem lub napisami. Pamiętam lekki szok, jakiego doznałam, gdy usłyszałam prawdziwy głos jednej z bohaterek serialu młodzieżowego "H2O, wystarczy kropla" - w polskim dubbingu wysoki, piskliwy i infantylny, w rzeczywistości niższy i z fajną chrypką, nie mówiąc już o australijskim akcencie. Uważam, że odbiorca wiele traci, gdy nie słyszy głosu aktora, którego widzi.

kaluza,sylwia1996
08-09-2018, 22:41
Zdecydowanie napisy. W ten sposób najlepiej nauczysz się języka.

kaluza,sylwia1996
08-09-2018, 22:41
Pamiętacie, że kiedyś nawet "Przyjaciele" mieli podkładany dubbing? To było naprawdę kiepskie. Filmy lub seriale aktorskie lubię oglądać z lektorem lub napisami. Pamiętam lekki szok, jakiego doznałam, gdy usłyszałam prawdziwy głos jednej z bohaterek serialu młodzieżowego "H2O, wystarczy kropla" - w polskim dubbingu wysoki, piskliwy i infantylny, w rzeczywistości niższy i z fajną chrypką, nie mówiąc już o australijskim akcencie. Uważam, że odbiorca wiele traci, gdy nie słyszy głosu aktora, którego widzi.

Też tak uważam. Traci też doskonałą szansę na obsłuchanie się z obcojęzycznym akcentem.

BangtanGirl
08-10-2018, 13:32
Dla mnie napisy są zdecydowanie najlepsze. Lektor w większości produkcji mnie denerwuje, głównie dlatego, że nie wszystko jest tłumaczone tak, jak powinno być, przez co nie potrafię całkowicie skupić się na tym, co dzieje się na ekranie. Dubbing z kolei według mnie pasuje wyłącznie do animacji, dlatego nie potrafię zrozumieć po co tworzy się dubbing do filmów live action (przykładowo o superbohaterach). Decydując się na dubbing w filmie, trzeba znać bohaterów i umieć zdecydować jakie głosy będą do nich najbardziej pasować. Coś takiego działa w innych krajach, przykładowo w Niemczech, ale nie u nas, ponieważ twórcy dubbingu nie mają za grosz wyczucia i wybierają nieodpowiednich aktorów dubbingowych do swoich ról. Może kiedyś się to zmieni, ale póki co nie widzę na to szans.

Aga12
08-10-2018, 21:30
Dla mnie napisy są zdecydowanie najlepsze. Lektor w większości produkcji mnie denerwuje, głównie dlatego, że nie wszystko jest tłumaczone tak, jak powinno być, przez co nie potrafię całkowicie skupić się na tym, co dzieje się na ekranie.

Wynika z tego, że tłumaczenie pod napisy jest lepsze niż tłumaczenie pod lektora.
Ale czegoś tu nie rozumiem.
1) Najczęściej oba tłumaczenia są identyczne (można sprawdzić na płytach DVD ustawiając różne opcje) i wtedy i napisy i lektor powinny tak samo denerwować (albo nie).
2) A jeśli już są różne to tłumaczenia pod napisy są krótsze (a przez to mniej dokładne).
3) Przy napisach słyszysz całą wypowiedź w oryginale (przy lektorze tylko kawałki wypowiedzi) więc częściej możesz stwierdzić , ze coś nie jest tłumaczone jak powinno. I w związku z tym napisy powinny cię denerwować bardziej niż lektor.

cassie97
08-11-2018, 09:41
Myślę, że jest to temat rzeka. Nie da się znaleźć złotego środka, ponieważ niektórzy wolą napisy, a inni np. lektora. Uważam, że każda z tych metod się sprawdza, ale w różnych przypadkach. W kinie podoba mi się to, że coraz częściej w filmie są napisy. Gdy oglądam telewizję nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek lektor zostanie zastąpiony napisami czy dubbingiem (aczkolwiek pewnie jest to kwestia przyzwyczajenia). Natomiast dubbing według mnie doskonale sprawdza się w przypadku bajek i filmów animowanych. :)

mkruczek
08-13-2018, 18:11
Bardzo, ale to bardzo nie lubię dubbingu w normalnych filmach aktorskich. Jeśli są dedykowane dla młodszych widzów (jak pierwsze części Harrego Pottera), to jeszcze mi to tak nie przeszkadza, ale przykładowo w komedii romantycznej zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Lektor albo napisy - już co kto woli. Ale dubbing absolutnie. Co innego w animacjach. Tu uwielbiam spolszczone wersje. Uważam, że polscy aktorzy dubbingowi robią niesamowitą robotę.

Artickman
08-19-2018, 04:03
Wynika z tego, że tłumaczenie pod napisy jest lepsze niż tłumaczenie pod lektora.
Ale czegoś tu nie rozumiem.
1) Najczęściej oba tłumaczenia są identyczne (można sprawdzić na płytach DVD ustawiając różne opcje) i wtedy i napisy i lektor powinny tak samo denerwować (albo nie).
2) A jeśli już są różne to tłumaczenia pod napisy są krótsze (a przez to mniej dokładne).
3) Przy napisach słyszysz całą wypowiedź w oryginale (przy lektorze tylko kawałki wypowiedzi) więc częściej możesz stwierdzić , ze coś nie jest tłumaczone jak powinno. I w związku z tym napisy powinny cię denerwować bardziej niż lektor.

Myślę, że to przede wszystkim kwestia tego, jak łatwo jest zignorować napisy. Powiedzmy, że coś się ewidentnie nie zgadza pomiędzy tym co widzimy na ekranie, a tym co jest w napisach. Możemy wtedy najzwyczajniej w świecie przyjąć do wiadomości, że tłumaczenie jest błędne, odwrócić wzrok od napisów i próbować zrozumieć dialog słuchając oryginalnego dźwięku (zakładając, że znamy w jakimś stopniu dany język), lub wypełnić luki zgadując co powinno tam być poprzez dostępny kontekst i obraz. W wypadku lektora, pierwsza opcja jest niemożliwa, a druga znacznie utrudniona poprzez inwazyjny dźwięk, którego pozbyć się nie możemy, chyba, że wyciszając kompletnie film na parę sekund, ale wtedy też tracąc niewerbalne dźwięki sceny.

KatarzynaŁap
08-19-2018, 09:34
Dla mnie najlepszą opcją są napisy. Ale starsze osoby wolą lektora i dubbing i zapewne słusznie. Osoby starsze często mają problemy ze wzrokiem i oglądanie kazdego filmu czy serialu obcojęzycznego w wersji z napisami byłoby kłopotliwe. Uważam, że dobrze jest mieć wybór. Coraz więcej pozycji w telewizji ma opcję w wersji oryginalnej z napisami i to jest super. Szkoda, że nie wszystkie stacje z tej opcji korzystają. Dubbing najlepiej sprawdza się przy kreskówkach. Przy filmach zawsze widziałam jako dziecko, że "usta się nie zgadzaja".

wiola.cyrek
09-04-2018, 15:04
Osobiście wolę napisy, mimo że rozumiem filmy czy seriale po angielsku, to napisy bardzo nie przeszkadzają, a czasem nawet pomagają, jeśli usłyszy się jakieś słowo pierwszy raz. Na pewno napisy pomagają też w nauce języka. Natomiast w przypadku lektora czy dubbingu nie ma takiej możliwości.

przemekm
09-04-2018, 18:08
Zdecydowanie napisy gdyż pomagają w przyswajaniu języka obcego i najłatwiej można konfrontować oryginał z tłumaczeniem :)

ElisabetMonk
09-05-2018, 21:46
Napisy są najlepszą opcją na osłuchanie się z językiem. W ostateczności zostaje jeszcze lektor, kiedy kogoś może rozpraszać jednoczesne czytanie napisów i skupianie się na akcji na ekranie. Dubbing powinien występować tylko w animacjach dla dzieci (chociaż w Harrym Potterze tak źle to nie wypadło, za wyjątkiem głosu Hermiony).

KNiziurska
09-07-2018, 23:06
Tak jak mówią inni, napisy nie tylko pozwalają nam na doświadczenie w pełni gry aktorskiej (głos!), ale i pomagają osłuchać się z językiem - to szczególnie ważne dla osób młodych i uczących się. Dubbing jest dobrą opcją przy filmach dla dzieci, ewentualnie przy innych produkcjach może zabłysnąć ekipa dubbingowa i tłumacz, jednak nie zdarza się to aż tak często. Lektor jest moim zdaniem do likwidacji - zagłusza głos aktorów i nie wnosi absolutnie niczego - to po prostu czytanie często okrojonego tłumaczenia. Niestety nie wiem, czy kiedyś pozbędziemy się tego z polskiej telewizji..

Aga12
09-07-2018, 23:48
Tak jak mówią inni, napisy nie tylko pozwalają nam na doświadczenie w pełni gry aktorskiej (głos!), ale i pomagają osłuchać się z językiem - to szczególnie ważne dla osób młodych i uczących się. Dubbing jest dobrą opcją przy filmach dla dzieci, ewentualnie przy innych produkcjach może zabłysnąć ekipa dubbingowa i tłumacz, jednak nie zdarza się to aż tak często. Lektor jest moim zdaniem do likwidacji - zagłusza głos aktorów i nie wnosi absolutnie niczego - to po prostu czytanie często okrojonego tłumaczenia. Niestety nie wiem, czy kiedyś pozbędziemy się tego z polskiej telewizji..

"to po prostu czytanie często okrojonego tłumaczenia." - to gdzie w takim razie jest to nieokrojone tłumaczenie -w napisach? A jest chyba odwrotnie! Porównując te dwa sposoby podawania tłumaczeń to albo jest identyczne albo w napisach jest krótsze.

A z tą likwidacją porozmawiajmy jak będziesz miała ochotę (lub MUSIAŁA) coś zrobić w czasie filmu (albo zrezygnować z oglądania). Zazdroszczę takiej ilości wolnego czasu i wspaniałego wzroku. Ci którzy maja problem w wpatrywanie się w drobne literki, lub chcący obejrzeć coś na leżąco (wtedy czyta się trochę gorzej) doceniają instytucję lektora.

thorus26
09-08-2018, 00:48
Cóż, jak już było tutaj kilkukrotnie wspomniane, wszystko zależy od preferencji. Ja, na przykład, nie przepadam za lektorem, zagłusza on oryginalne dźwięki z gry, przez co nie mogę chłonąć danego filmu w pełni. A dubbing już w ogóle sprawia, że film/serial brzmi sztucznie. Jeżeli chodzi o aspekt tłumaczeniowy, myślę, że najlepszą opcją są zawsze napisy. Są najmniej inwazyjne, a co za tym idzie, pozwalają na najlepsze doznania płynące z seansu.

Aga12
09-08-2018, 08:53
Cóż, jak już było tutaj kilkukrotnie wspomniane, wszystko zależy od preferencji. Ja, na przykład, nie przepadam za lektorem, zagłusza on oryginalne dźwięki z gry, przez co nie mogę chłonąć danego filmu w pełni. A dubbing już w ogóle sprawia, że film/serial brzmi sztucznie. Jeżeli chodzi o aspekt tłumaczeniowy, myślę, że najlepszą opcją są zawsze napisy. Są najmniej inwazyjne, a co za tym idzie, pozwalają na najlepsze doznania płynące z seansu.

Nie rozumiem!! Jeżeli weźmiemy na tapetę tylko aspekt tłumaczeniowy, czyli wyłączymy wpływ walorów akustycznych i sprawy ewentualnego zagłuszania oryginału to w czym tłumaczenie wyjęte z napisów jest lepsze???

mlebkowska
09-08-2018, 14:30
Napisy są najlepszym rozwiązaniem szczególnie w kinach. Osobom które rozumieją dany język nie przeszkadzają w odbiorze filmu, reszcie oczywiście pomagają. :) Przy filmach/bajkach dla dzieci dubbing jest niezastąpiony.
Ale może to tylko moje zniechęcenie do wszechobecnego lektora, szczególnie kiedy słychać że wyraźnie mówi co innego niż jest w oryginale. Popsuło mi to parę odcinków Przyjaciół :)

Iwona1986
09-08-2018, 16:32
Obecnie mieszkam w Hiszpanii i tutaj wszystko emitowane jest z dubbingiem, nawet filmy w kinach. Osobiście bardzo mnie to denerwuje, bo choćby nie wiem jak dobry byłby dubbing i tak widać, że głos nie pasuje do danej osoby. Z tego względu od pewnego czasu oglądam filmy w tv w wersji oryginalnej z napisami hiszpańskimi. Jako Polka jestem przyzwyczajona właśnie do tej formy tłumaczenia filmów i uważam, że jest to jeden z najlepszych sposobów nauki języków obcych.

Aga12
09-08-2018, 21:55
Napisy są najlepszym rozwiązaniem szczególnie w kinach. (...)
Ale może to tylko moje zniechęcenie do wszechobecnego lektora, szczególnie kiedy słychać że wyraźnie mówi co innego niż jest w oryginale. Popsuło mi to parę odcinków Przyjaciół :)

Ale jak są napisy to może pojawić się zniechęcenie, szczególnie kiedy będzie widać, że wyraźnie jest napisane co innego niż w oryginale.

Wartość tłumaczeniowa (albo jej brak) napisów i lektora jest TAKA SAMA! A to czy wolimy to tłumaczenie przeczytać czy wysłuchać to zupełnie inny aspekt oglądania filmu. Nie mieszajmy naszych preferencji (słuchani czy czytanie) z oceną wartości tłumaczenia. A często jest tak, że tłumaczenie pod lektora i pod napisy to jet TO SAMO tłumaczenie. Można to sobie sprawdzić na jakiejś płycie DVD.

Aleksandra333
09-11-2018, 19:36
Co prawda napisy pozwalają na osłuchanie się z językiem i obejrzenie filmu, nie ujmując niczego grze aktorów, ponieważ dubbing nie zawsze jest dobrze dopasowany, ale filmy z dubbingiem są bardziej popularne ze względu na wygodę i lepsze przystosowanie tekstu do odbiorcy, który nie zawsze ma ochotę czytać skrócone dialogi.

OlaChrapek
10-04-2018, 20:47
To wynika tylko i wyłącznie z moich osobistych preferencji, ale uważam, że jednak napisy są najlepsze. Z lektorem wszystko ogląda mi się tragicznie, a dubbing rozumiem tylko w przypadku filmów dla dzieci. (Ale żeby np. "Piratów z Karaibów"? Byłam bardzo zdziwiona, kiedy się dowiedziałam, że taka wersja istnieje...) Moim zdaniem napisy dają większą swobodę oglądania - i owszem, można powiedzieć, że przez to nie da się w 100% skupić na obrazie, ale raz, że osobiście nigdy mi to nie przeszkadzało i nawet nie zwróciłam uwagi, że to mógłby być problem, a dwa, że jeśli ktoś ogląda faktycznie dużo filmów z napisami, to prędzej czy później powinna się wykształcić jakaś... "podzielność uwagi". A przynajmniej tak mi się wydaje.

ka555
10-14-2018, 16:17
Wszystkie trzy możliwości (napisy, lektor, dubbing) mają swoje wady i zalety. Napisy wymagają większej koncentracji i szybkiego czytania, ale za to dają możliwość słuchania dialogów w oryginale. To dobry sposób na ćwiczenie znajomości języków obcych. Niestety przeważnie nie mogą oddać pełni znaczenia oryginalnych dialogów, bo po prostu brakuje miejsca na ekranie i czasu na wyświetlenie. Lektor i dubbing nie wymagają tak dużego skupienia jak w przypadku napisów, ale też nie zawsze są w stanie w pełni oddać treść filmu.
Najczęściej oglądam wersje z napisami, bo lubię poznawać nowe słownictwo w języku obcym i osłuchiwać się z wymową.

AgaU
10-14-2018, 22:53
Ja osobiście preferuję napisy, ale raczej w językach, które chociaż w jakimś stopniu znam, bo wtedy mogę sobie dodatkowo poćwiczyć. W przypadku materiałów w językach kompletnie mi nie znanych wolę lektora. Nie mam czego dokształcać, a i nie muszę się męczyć z czytaniem. Dodatkowo jestem przyzwyczajona do lektora od dziecka, mam kilku swoich ulubionych, których bardzo przyjemnie mi się słucha, jak i również kilku, których nie mogę słuchać. Źle dobrany lektor może bowiem całkowicie zepsuć film. To samo dotyczy dubbingu, źle nagrany, nienaturalny dźwięk i odbiór całego filmu jest zmieniony.

przemekm
10-16-2018, 16:27
Czy ktoś z Was pamięta, jak w latach 90-tych niektóre filmy i seriale w TVP miały dwa głosy lektorskie - męski i żeński? Jak widać, rozwiązanie nie przyjęło się.

monika23
10-26-2018, 19:57
Ja również preferuję napisy. Nie wyobrażam sobie oglądać światowej sławy aktorów i nie znać ich głosu. Głos jest częścią ich i dlatego oglądając filmy np. z Leonardo DiCaprio wyłącznie z dubbingiem czułabym się dziwnie później słysząc go w jakimś wywiadzie mówiącego "swoim" głosem.

dawweg
03-03-2019, 12:24
W filmach - zdecydowanie napisy. Dubbing się zwyczajnie "nie skleja" z obrazem, a lektor się "wtrąca" w dialogi.

nataliasetlak33@gmail.com
03-03-2019, 15:44
Ja preferuję napisy, gdyż mogę sobie porównuję słowa użyte w napisach do ego co mówią aktorzy. W Polsce jednak mało spotykamy dubbing, najbardziej używaną metodą jest voice-over, który już jest uznawany u nas jako dubbing. Żałuję, że nie mamy w polskich tv filmów z napisami...

Katja
03-03-2019, 16:31
Ja preferuję napisy, gdyż mogę sobie porównuję słowa użyte w napisach do ego co mówią aktorzy. W Polsce jednak mało spotykamy dubbing, najbardziej używaną metodą jest voice-over, który już jest uznawany u nas jako dubbing. Żałuję, że nie mamy w polskich tv filmów z napisami...

W niektórych stacja są. Tylko trzeba zmienić ścieżkę dźwiękową w telewizorze/dekoderze i włączyć napisy.

Micx
03-04-2019, 17:56
Witam
Jak już ktoś napisał wyżej każda wersja ma swoje wady i zalety.


Z napisami - Można dużo nauczyć się języka i go posłuchać (naprawdę to działa!) i słyszymy głos aktorów niezakłócany przez inny dźwięk. Problemem jest jednak to czy napisy są przetłumaczone zgodnie z filmem czy może jednak tłumacz nie "odjechał" za bardzo zmieniając sens niektórych wypowiedzi. To naprawę jest duże wyzwanie!

Z lektorem - Nie trzeba śledzić wzrokiem znaczków na dole. Można usłyszeć głosy aktorów. Niestety niektórzy nie lubią tych panów zwłaszcza jeśli już są osłuchani...

Z dubbingiem - Jeśli dubbing jest zrobiony z polotem i nie jest "odklepany na kolanie", a aktorzy dobrze wcielili się w rolę a nie potraktowali tego jak pańszczyznę, a i sam tłumacz przyłożył się do pracy to dubing moze być świetnym rozwiązaniem (z filmów familijnych np. Asterix & Obelix: Misja Kleopatra- to świetny przykład). Niestety są tęż tacy aktorzy jak np. pan Jarosław, który występuje chyba w każdym filmie i to chyba trochę za dużo. Oczywiście wadą jest tęż to że często nie słyszymy oryginału i jesteśmy "Skazani" na to jak ktoś traktuje swą role"

Bardzo ważne jest co kto woli
Pozdrawiam

KingaKuk
03-08-2019, 19:30
Zdecydowanie z napisami, choć z drugiej strony, gdy słyszę w telewizji jakiś "znany" głos lektora nachodzi mnie pewnego rodzaju melancholia, bo to w sumie wspomnienia z dzieciństwa i wczesnych lat nastoletnich, gdy dopiero zaczęłam odkrywać napisy. Ale zdecydowanie wolę już lektora niż dubbing. Polski jeszcze ujdzie, ale na przykład we Francji jest moim zdaniem nie do wytrzymania!

ewamol
03-09-2019, 11:44
Dubbing jeśli jest dobrze zrobiony moze być arcydziełem, dodatkowym smaczkiem filmu. Jak np. w wielu animacjach. Lubicie filmy animowane z dubbingiem?

anjakolanowska
03-12-2019, 12:40
Napisy. I wydaje mi się, że metoda Skandynawów ma do tego pozytywny wpływ na poziom Ich angielskiego. Z tego, co słyszałam, są przyzwyczajeni do takiej fory oglądania filmów. No i oprócz aspektu edukacyjnego, osłuchania z językiem, jest to forma najbliższa oryginałowi koniec końców - lektor lub dubbing zabiera widzom jakąś część autentyczności świata przedstawionego.

Aga12
03-12-2019, 19:39
Napisy. I wydaje mi się, że metoda Skandynawów ma do tego pozytywny wpływ na poziom Ich angielskiego. Z tego, co słyszałam, są przyzwyczajeni do takiej fory oglądania filmów. No i oprócz aspektu edukacyjnego, osłuchania z językiem, jest to forma najbliższa oryginałowi koniec końców - lektor lub dubbing zabiera widzom jakąś część autentyczności świata przedstawionego.

Jak obejrzysz film ale np z niemiecki dubbingiem też się osłuchasz.:D

SBorowiczDuwe
03-12-2019, 21:29
Na szczęście w większości przypadków mamy teraz opcję przełączania lektora/napisów na odbiornikach telewizyjnych dzięki czemu każdy z nas skorzysta z tego, co najbardziej mu odpowiada.
Osobiście preferuję napisy, uważam że jest to kolejna okazja do doskonalenia umiejętności językowych, a napisy traktuję jedynie jako podpowiedź, np. gdy niedosłyszę jakiejś treści.
Czasem w filmach z lektorem również można "wy-słyszeć" oryginał, co w niektórych przypadkach można wykorzystać jako przypomnienie pewnych form, czy zwrotów, choć mimo wszystko zdecydowanie wolę napisy.
Dubbing w ogóle do mnie nie przemawia, nawet w przypadku treści dla dzieci.

Querido
03-20-2019, 15:02
To zależy. Nie ma to jak dobra długometrażowy bajka z polskim dubbingiem (bo aktorów głosowych mamy pierwszorzędnych), jednak w filmie obsadowym będzie już to brzmiało bardzo sztucznie. Dodatkowo odsłuchanie się z językiem obcym w filmach jest dobrym sposobem na naukę danego języka. Lektor czy napisy, to już kwestia gustu. Mi osobiście lektor nie przeszkadza, jestem do niego przyzwyczajona, aczkolwiek za najbardziej sensowne uważam oglądanie filmów i seriali z oryginalnym dźwiękiem i napisami również w wersji oryginalnej.

marcinlesnicki
04-01-2019, 16:08
Zdecydowanie preferuje napisy. Dźwięk lektora jest irytujący, nigdy nie mogłem się do tego przyzwyczaić, jest to dosyć archaiczna forma tłumaczenia audiowizualnego występująca już w niewielu krajach. Wg mnie zagłuszenie oryginalnych dialogów przez lektora jest często krzywdzące dla odbioru filmu, ta forma tłumaczenia odbiera część klimatu i gry aktorskiej np. w "Peaky Blinders", gdzie aktorzy posługują się dialektami charakterystycznymi dla rejonu Midlands. Co do filmów animowanych - jedyną opcją jest oczywiście dubbing, ze względu na młodego odbiorcę.

yodde
04-01-2019, 16:28
Osobiście uważam, że oglądanie filmów z napisami może bardzo podnieść poziom językowy. Z tego co słyszałam właśnie w krajach Skandynawskich ta metoda bardzo podniosła kompetencje językowe. Historia jest dosyć ciekawa, bo z tego co wiem miało to związek z ceną tłumaczeń. Jak wcześniej było wspomniane, jest to również ogromne wyzwanie dla tłumaczy. Wymaga wysokich kompetencji tłumaczeniowych. Lektor i dubbing to coś czego sama unikam, ponieważ uważam to za dużą ingerencję w znaczenie filmu. Wszystko zależy od osobistych preferencji.

IgaQin
04-07-2019, 23:13
Jeśli chodzi o filmy animowane to preferuję oglądanie w oryginale, ewentualnie dubbing, ale wszędzie indziej akceptuję tylko napisy ;)

Vindkast
04-11-2019, 20:46
Lubię słuchać aktorów. Po to się uczą mówić, żeby widzowie mogli to potem docenić. ;) Lubię też słuchać języków obcych - wszelakich! - i myślę, że brzmienie języka jest równie ważne, co treść tekstu. Zazwyczaj więc staram się szukać filmów z napisami. Jeśli film jest anglojęzyczny, to pozwalam sobie też na angielskie napisy, to samo z filmami norweskimi - w ten sposób jednocześnie czerpię przyjemność z oglądania i oswajam się z językiem.
Tak jak dla wielu poprzednich wypowiadających się - wyjątkiem mogą być dla mnie bajki. Tam pozwalam sobie nawet na dubbing, jeśli jest dobry. Czasem nawet tak lepiej się ogląda, szczególnie, gdy w wideo dużo śpiewają. Mimo to, z tego samego powodu, o którym pisałam w poprzednim akapicie - wolę napisy.
Za to lektorów unikam jak ognia. To już ostateczność
Wspominane anime - tylko z napisami.

Anisa
04-12-2019, 06:07
Nie lubię dubbingu, bo często jest źle zrobiony. Jeśli już to lektor lub napisy.

atomicplum
04-19-2019, 14:20
odkąd zaczęłam rozumieć praktycznie wszystko po angielsku to przerzuciłam się na napisy. na początku nauki lubiłam oglądać filmy i seriale z polskimi napisami, teraz już tylko angielskie audio i napisy - czasem nawet ich nie czytam, ale lepiej się czuję, jak wiem, że są na ekranie i w razie czego mogę na nie zerknąć ( :

z dubbingiem to różnie. przy animacjach raczej nie ma wyboru w kinie czy chcesz napisy czy dubbing bo tylko to drugie jest dostępne. zwykle jakoś mnie nie kłuje w uszy, ale lubię obejrzeć później oryginalną wersję, tak dla sprawdzenia ;)

magdatrz
06-06-2019, 09:51
Tłumaczenie napisów do filmu to bardzo ciężka praca. Miałam sama okazję je robić dwa razy na zajęcia z tłumaczeń audiowizualnych. Napisy nie mogą przekraczać 40 CPS a tłumaczenie danej sekwencji powinno zawierać sens danej wypowiedzi. Nie można tłumaczyć przekleństw i należy odpowiednio do danej kultury docelowej dostosować aluzje zawarte w wypowiedziach aktorów. Dubbing jest również jest nie lada wyzwaniem. Tutaj należy nie tylko przetłumaczyć tekst ale również dostosować ruch ust aktorów do tekstu.

Ja osobiście preferuję napisy, gdyż za dubbingiem nie przepadam. Dubbing jest już mocno osadzony dla dzieci a głosy są często niedopasowane do aktorów. Lektor może być, ale przyznam, że przeszkadza czasami i tak czy owak słychać wypowiedzi aktorów.

Andzelika
06-06-2019, 18:24
Według mnie dubbing jest trochę brakiem poszanowania pracy aktora, nie mówię oczywiście o filmach/ bajkach skierowanych do dzieci. Osobiście preferuję napisy i dziwię się zawsze kiedy znajomi w moim wieku (21) twierdzą, że nie znoszą napisów, bo nie nadążają za nimi.

wojtiPL
06-17-2019, 10:49
Jeśli chodzi o mnie, to ja już zdążyłem się przyzwyczaić do naszego sprawdzonego lektora, czy napisów. Jeśli chodzi o dubbing, to też nie za bardzo jest on potrzebny w filmach aktorskich. Dubbing powinien być tylko i wyłącznie używany w grach komputerowych i filmach/bajkach animowanych.

JuliaSypek
06-17-2019, 14:45
Ja raczej wybieram napisy, chyba że coś akurat leci sobie w tle i nie za bardzo spoglądam na obraz. Dubbingu w ogóle nie lubię, chyba że w bajkach animowanych- tam mi nie przeszkadza. W filmach aktorskich brzmi jednak bardzo nienaturalnie.

Alicjasi
06-18-2019, 21:04
Dubbing jeśli chodzi o bajki dla dzieci, a wszystko inne - napisy. Można wsłuchać się w barwę głosu i emocje aktorów, a lektorzy często zdarzają się nudni i monotonni.

Toroteija
07-15-2019, 10:58
Chyba najbardziej odpowiadają mi filmy z lektorem. Swego czasu uznawałam napisy za jedyne słuszne rozwiązanie i do tej pory uważam, że jest to najlepsza opcja do nauki języka (zwłaszcza obcojęzyczne napisy, dopasowane do tego, co mówią aktorzy), jednak z czasem zaczęłam doceniać również lektora, chociażby dlatego, że można co jakiś czas oderwać wzrok od ekranu bez obawy przeoczenia jakiejś ważnej kwestii; poza tym bez czytania napisów jest mi łatwiej skupić się na śledzeniu przebiegu wydarzeń i wychwytywaniu szczegółów (np. drobnych zmian w mimice i gestykulacji postaci w trakcie rozmowy z kimś innym). Dubbing podoba mi się zazwyczaj jedynie w filmach animowanych, w aktorskich zwykle mnie drażni; wyjątkiem jest tu przypadek, gdy głos podkłada sam aktor (np. Tom Wlaschiha i Sibel Kekilli w niemieckiej wersji „Gry o tron”).

kamila0503
07-15-2019, 11:34
Dubbing to tylko w bajkach, chociaż znajdą się wyjątki w filmach fabularnych np. Asterix i Obelix misja Kleopatra, gdzie polski dubbing jest lepszy od oryginału. W nowych produkcjach to napisy, a w telewizji to oczywiście lektor.

natkuk9800
08-27-2019, 05:04
Zależy od osoby. Ja na przykład nie cierpię oglądać filmów z lektorem, wolę z napisami, ale moi rodzice, którzy nie rozumieją języka angielskiego wolą właśnie lektor. Jedynie na filmach dubbingowanych się zgadzamy bo w większości są zrobione dobrze i czasem są zabawniejsze od oryginału.

kingariko11
08-27-2019, 19:38
Najlepsze są napisy, ponieważ najłatwiej przetłumaczyć film, żeby oddać jego sens.

Aga12
08-27-2019, 22:52
Najlepsze są napisy, ponieważ najłatwiej przetłumaczyć film, żeby oddać jego sens.

Zupełnie nie rozumiem.

Natalya
09-01-2019, 12:12
Uważam, że napisy to najlepsze rozwiązanie do oddania tego, co autor miał na myśli, a przy tym najmniej ingeruje. W dubbingu nie lubię tego, że nie mogę posłuchać oryginalnych głosów aktorów, którzy często samym głosem odwalają kawał dobrej roboty. Poza tym dubbing często ingeruje w samo dzieło i zmienia z różnych przyczyn dialogi. Przy lektorze zaś mam podobny problem, a jednocześnie zbyt nienaturalnie to brzmi. Lektor zawsze wybija mnie z rytmu.

Z takich ciekawostek mogę powiedzieć, że w Hiszpanii w tamtym wieku często zmieniano dialogi w filmach, które nieprzychylnie odnosiły się o rządzie czy samym kraju. Ponoć jest film, w którym zmieniono dosłownie wszystko - stworzono całkowicie nowe dialogi i ułożono wszystko tak, by zmienić fabułę ale pasowało to do gry aktorskiej. Dlatego też w Hiszpanii dubbing się zachował i nadal jest popularny.

Kimchi
09-03-2019, 19:47
Ja mam trochę mieszane uczucia w tym temacie. Nie zapominajmy, że napisy mają ograniczoną ilość znaków i chcąc nie chcąc, czasami trzeba coś zabrać, ale mimo to oddać w pełni sens wypowiedzi. Zgodzę się co do braku naturalności przy lektorze ale dubbing (z racji tego, że w Polsce jest on tworzony głównie do bajek czy filmów dla dzieci/ młodzieży) mnie też się z tym kojarzy. I tak mieszkając teraz w Hiszpanii i oglądając film z dubbingiem, gdzie każdy oddech, westchnienie, kaszlnięcie jest zdubbingowane wzbudza mętlik w mojej głowie.
Koniec końców z trojga złego wybrałabym chyba również napisy:) Ale wiadomo zależy tu wszystko od kraju o jakim mówimy i też funduszach na to, bo zawsze taki lektor będzie tańszy niż wielu aktorów do dubbingu.

Martinar
09-13-2019, 13:42
Dobrze zrobiony dubbing to jest ideał, najprzyjemniej się ogląda. Czytanie napisów jest męczące, a jak jest szybka narracja to człowiek nie nadąża.