PDA

View Full Version : Programy CAT a rynek tłumaczeń


3rdDavid
10-10-2016, 11:54
Chciałbym zaproponować dyskusję na praktyczny temat przydatności programów CAT w karierze tłumacza (szczególnie freelancer'a ) w kontekście tego na ile ułatwiają nawiązywanie współpracy czy znajdowanie zleceń na rynku tłumaczeń. Czy są np. bardziej przydatne we współpracy z biurami tłumaczeń przy złożonych projektach tłumaczeniowych, czy również przy pojedynczych mniejszych zleceniach. Myślę że jeśliby doświadczeni tłumacze wypowiedzieli się na ten temat, to szczególnie dla stawiających pierwsze kroki byłoby to interesujące i przydatne.

3rdDavid
11-08-2016, 23:30
Jako że nikt nie odpisuje, zwracam się jeszcze raz do forumowiczów z prośbą o odpowiedzi na zaproponowany przeze mnie temat.

lukhib
11-09-2016, 15:55
Praktycznie większość biur wymaga stosowania CATów. Czasami mają swoje własne. To znaczy wykupują licencję, dzięki której ich dostawcy mogą za darmo korzystać z programu, zdalnie.

Przydatne, bo przyspieszają pracę, ale głównie kiedy są powtórzenia. Przy projektach, gdzie nie ma powtórzeń też, bo możesz sobie stworzyć słownik, który będzie podpowiadał Ci słowa, przez co nie będziesz musiał ich wklepywać w całości, tylko wybierać z listy. To również przyspiesza pracę.

Psują rynek, bo przez te programy powtórzenia są odliczane, co skutkuje niższym wynagrodzeniem za dane zlecenie z powtórzeniami.

3rdDavid
11-09-2016, 23:24
Praktycznie większość biur wymaga stosowania CATów. Czasami mają swoje własne. To znaczy wykupują licencję, dzięki której ich dostawcy mogą za darmo korzystać z programu, zdalnie.

Przydatne, bo przyspieszają pracę, ale głównie kiedy są powtórzenia. Przy projektach, gdzie nie ma powtórzeń też, bo możesz sobie stworzyć słownik, który będzie podpowiadał Ci słowa, przez co nie będziesz musiał ich wklepywać w całości, tylko wybierać z listy. To również przyspiesza pracę.

Psują rynek, bo przez te programy powtórzenia są odliczane, co skutkuje niższym wynagrodzeniem za dane zlecenie z powtórzeniami.

Dziękuję za odpowiedź, i chciałbym odnieść się do "odliczania powtórzeń" - rozumiem że dotyczy to tylko współpracy z biurami tłumaczeń, a nie bezpośredniej współpracy tłumacz (freelancer)- klient, czy tak ? Wtedy chyba ilość znaków tekstu to ilość znaków, a to że nasz CAT nam pomaga to nasza korzyść - tak to rozumiem, czy dobrze ? No ale trzeba mieć swój własny CAT ...

lukhib
11-24-2016, 15:18
Bez odliczania na linii tłumacz - klient? To brzmi jak bajka. Raczej klienci są świadomi i wiedzą, że jak są powtórzenia, to mogą uzyskać zniżkę. To nie lata 90. W ten sposób programy CAT przyczyniają się do obniżenia wynagrodzeń tłumaczy. Choć człowiek jest w stanie przetłumaczyć więcej. Chcąc zachować konkurencyjność, będziesz odliczał powtórzenia, bo jak nie, to klient pójdzie do takiego tłumacza, który mu te powtórzenia odliczy.

Płacąc za CATa wspierasz jego rozwój. Firmy takie jak SDL pracują nad udoskonaleniem tłumaczenia maszynowego. Rozwój tej dziedziny jeszcze bardziej przyczyni się do obniżenia wynagrodzeń. W pewnym sensie płacisz im pieniądze, żeby opracowali technologię, przez którą będziesz zarabiał jeszcze mniej. Może nie nastąpi to dziś ani jutro, ale w końcu do tego dojdzie.
Płacąc za CATa w pewnym sensie podcinasz gałąź, na której siedzisz.

marostr
02-13-2017, 12:33
Na początku kariery CATy na pewno nie są najważniejsze ale warto nauczyć się obsługi tych najbardziej popularnych. Większość biur udziela licencji przy dużych projektach więc brak własnego CATa raczej nie powinien być przeszkodą w zdobyciu zlecenia ale już brak umiejętności obsługi może o tym decydować.