PDA

View Full Version : Bariery językowe a nieuczciwość


laurajoanna
06-10-2016, 22:50
Ostatnio miałam do czynienia z problemami z mieszkaniem mojego przyjaciela. On nie zna języka polskiego i miał uczucie, że został oszukany przez właścicielkę mieszkania.
Czy według was, ogólnie, rodowici mieszkańcy jakiegoś miejsca wykorzystują fakt, że ktoś nie zna ich języka?

JagWoj
06-15-2016, 15:26
Mam nadzieję, że tego nie robią. Byłoby to naprawdę niewdzięczne, można powiedzieć dyskryminujące. Ale prawda jest taka, że jak ktoś będzie chciał oszukać, to poradzi sobie radę nawet i z własnym rodakiem. :rolleyes:

ailistrae
06-16-2016, 21:36
Niestety zdarzają się takie sytuacje, ale zazwyczaj tacy ludzie oszukują wszystkich, nie tylko obcokrajowców. Niemniej jednak niesmak pozostaje.

Katja
06-18-2016, 11:41
Ostatnio miałam do czynienia z problemami związanymi z mieszkaniem mojego przyjaciela.On nie zna języka polskiego, ale miał uczucie oszustwa przez właścicielką jego mieszkania.
Czy według was ogólnie rodowici pewnego mijsca wykorzystują z faktu, że ktoś nie zna ich języka?

Ale wydawało mu się, że został oszukany, czy naprawdę go oszukano?

mkob
06-20-2016, 01:48
Sama nie miałam styczności, ale wydaje mi się, że jest to dość popularne. Czasami zdarza się, że wynajmujący ma pośrednika z danego kraju, który pomaga mu w znalezieniu mieszkania, często jest to też osoba, która w zamian za tłumaczenie pobiera dla siebie jakiś procent za to, że jest pośrednikiem. Właściciel mieszkania wie o tym, ale nie kontaktuje się z każdym wynajmującym, a pieniądze i tak dostanie więc specjalnie go to nie obchodzi. Tak przynajmniej słyszałam, że odbywa się to czasami w Pradze.

PatrykAszyk
06-20-2016, 12:26
bariery językowe... najprostszy sposób na oszustwo. ale nie tylko miedzy obcokrajowcem a Polakiem, a tu wchodzą w grę także bariery dialektów środowiskowych w danym kraju. nie koniecznie w umowach ale w zwyklej codziennej kooperacji miedzy ludzmi

adriannaka
07-08-2016, 00:57
Wydaje mi się, że niestety osoba nieznająca języka może stać się łatwym celem dla oszustów. Zakłada się zazwyczaj, że zna ona realiów obowiązujących w danym państwie, albo samego miasta (np. taksówkarz może obrać dłuższą trasę itp.).

Katja
07-08-2016, 23:18
Wydaje mi się, że niestety osoba nieznająca języka może stać się łatwym celem dla oszustów. Zakłada się zazwyczaj, że zna ona realiów obowiązujących w danym państwie, albo samego miasta (np. taksówkarz może obrać dłuższą trasę itp.).
To samo dotyczy i krajana, który w danym miejscu jest po praz pierwszy.

Aneska
12-03-2016, 00:39
Wydaje mi się, że niestety osoba nieznająca języka może stać się łatwym celem dla oszustów. Zakłada się zazwyczaj, że zna ona realiów obowiązujących w danym państwie, albo samego miasta (np. taksówkarz może obrać dłuższą trasę itp.).

Mam obsesję na punkcie taksówek w obcym mieście, zawsze podejrzewam, że mnie przewiozą naokoło :D:D

Co do tematu, to zgadzam się, często nieuczciwi ludzie wykorzystują okazję, jeśli widzą, że dana osoba jest obcojęzyczna. Działa to także za granicą, nie tylko u nas w Polsce. Sama wraz z koleżanką padłam ofiarą kradzieży na ulicy, kiedy byłyśmy w Hiszpanii, i do dziś uważamy, że złodzieje słysząc, że rozmawiamy w obcym języku tym chętniej skorzystali okazji. Zresztą kiedy poszłyśmy zgłosić kradzież na komisariat, poznałyśmy pewną Finkę, która okradli już drugi raz, a ona nawet nie musiała otwierać ust, żeby wszyscy wiedzieli, że nie była stamtąd. Takim platynowym blondem nie mogła poszczycić się żadna Hiszpanka :D

Kinga88
12-06-2016, 15:04
Niestety oszustwa się zdarzają i to nie tylko ze względu na brak znajomości języka, ale także na brak znajomości realiów w danym kraju. Np. nie uczciwa wymiana waluty w kantorze, po dużo niższym kursie.

undyne
12-18-2016, 21:56
Myślę, że zdarza się to częściej, niż nam się wydaje :) Moja współlokatorka, która rok spędziła w Chinach na wymianie na studiach (sinologia) opowiadała, że Chińczycy sprzedający wodę podawali dwie różne ceny po chińsku i angielsku. Ta po angielsku była oczywiście trzy razy wyższa.
No i chyba wszyscy mają znajomego, który próbował specjalnie uczyć obcokrajowca niewłaściwych tłumaczeń różnych słów „dla żartu”.

madfrankx
12-19-2016, 13:48
Ja słyszałam o sytuacji, gdzie w dużej korporacji wykorzystywano niewiedzę pracownika żeby podpisywał umowy, o których tak naprawdę nic nie wiewdział, więc niestety, zdarza się.