PDA

View Full Version : Najbardziej oklepane angielskie zwroty wśród Polaków


Dolo
04-05-2016, 17:44
Jak w temacie. Czy podczas studiów lub zwykłych sytuacji codziennych spotykacie się z powtarzającymi się i oklepanymi do bólu konstrukcjami używanymi przez polskich rozmówców?

Moimi faworytami są 'during' (mimo, że istnieją dziesiątki innych sposobów na powiedzenie 'podczas'), 'as far as I'm concerned', 'on the one/other hand', 'sth is connected with sth else'. To tylko kilka przykładów nagminnie powtarzanych zwrotów na mojej uczelni.

Tidutidu
04-05-2016, 17:50
Zdecydowanie 'on the other hand', na którym sam się notorycznie łapię.

Do tego "Amazing" kiedy coś się chwali. Pośród Polaków (tych których znam oczywiście) to natychmiastowy numer jeden gdy coś chwalą po angielsku.

aneta2944
04-05-2016, 19:50
U nas najczęściej jak coś mamy opisać to zazwyczaj wszyscy mówią że coś było lub jest: "nice" lub "good". Te słówka są notorycznie powtarzane.

Kealm
05-01-2016, 09:28
W moim środowisku to będą zwroty typu: "let me know" (dosłownie o wszystkim) i "take into consideration".

Valgaaf
05-01-2016, 10:30
Często się spotykam z sytuacją, gdzie rozmówca (polak) nagminnie używa "like", nawet kilka razy w jednym zdaniu. Poza tym zauważyłem, że mamy duże skłonności do nadużywania takich zwrotów jak: moreover, nevertheless, actually itp.

kolorowa
05-01-2016, 12:59
Bo nas tego uczą, kiedy przygotowujemy się do matury rozszerzonej ;)
A jeśli chodzi o "like", to masz na myśli, że używamy tego w znaczeniu "lubić", tak? Bo ogólnie jeśli chodzi o to słówko, to native speakerzy w mowie potocznej często go używają jeśli chodzi o porównywanie, czy chociażby opisywanie czegoś, np. "I was like..."

ms_
05-01-2016, 23:48
ASAP jednak wypowiadane ponglishem ;) Poza tym "great"," good", "no", "yes", brzydkie wyrażenia, których z grzeczności nie przytoczę, zazwyczaj po prostu proste słówka w reakcji na coś.

mkaniewski
05-01-2016, 23:56
Ja najczęściej słyszę i widzę zwroty typu: "first of all" , "however" i wszelakie wulgarne określenia.

Marlena94
05-02-2016, 01:41
Najczęściej spotykam się z nadużywaniem "like", dosłownie w każdej sytuacji. Równie często słyszę "as far as sth is concerned".

katwaw92
05-02-2016, 13:02
Bardzo często słyszę "I would say" na początku różnych wypowiedzi moich znajomych :P sama też zresztą się na tym łapię i próbuję ograniczyć.

Corfew
05-02-2016, 13:37
Ehh, trochę taki banalny przykład
Ale często słyszę, jak znajomi wymawiają "problem" po parę razy, zamiast użyć innych słówek, jak choćby "trouble"
No i jeszcze "phone" zamiast "mobile"
Cóż ... nie obraca się człek w towarzystwie filologów (nawet nim nie jestem) i wyłapuje ino takie błędy (^L^)

papie
05-02-2016, 16:32
Najczęściej spotykam się z wyrażeniami: "you know"/"you know what I mean", "I think..", "yeah" oraz "really..." np. really good food zamiast tasty/delicious.

monicapawlik
05-02-2016, 16:43
Podczas prac pisemnych często łapię się na nadużywaniu zwrotu 'with a view to' co nawet siostra mi wypomina kiedy sprawdzam jej zadania. Jest to kłopotliwe a zwłaszcza gdy w danej pracy należy użyć określonej ilości słów, np. nie więcej niż 2000.

justine11
05-05-2016, 17:56
Na uczelni najwięcej pojawia się zwrotów: "I would say", "In my opinion", "I think", "Talking from experience" i wtrącanie "well". A prywatnie często słyszę jak moi znajomi używają angielskich skrótów, np. btw, wtf, omg.

annaewa83
05-08-2016, 01:37
Oraz "as far as I know":) zgodzę się z poprzedniczką, że wszystko jest albo "very good" albo "very bad" zamiast urozmaicać wypowiedź innymi przymiotnikami

TetianaMalaniuk
05-08-2016, 09:57
Spotykam się często z "What I was thinking" i "I was shocked" oraz takie już zwykłe słówka jak "great", "good", "ok", "nice" :)

Netrapisu
05-08-2016, 10:23
Zaskakujące, że w moim środowisku nie spotkałam się z większością przytoczonych wyżej słów i zwrotów. Natomiast praktycznie zawsze zamiast "przepraszam" słyszę "sorry", często angielski odpowiednik polskiej k..., zwroty typu "Oh my God", "come on", "I love you".

aneta1993
05-08-2016, 15:10
U mnie są to niestety: As far as I'm concerned...., As a result.... However...., On the other hand. Oprócz tego oczywiście nieszczęsne nice, good, beautiful.

Agasto
05-08-2016, 18:26
U mnie na uczelni takie zwroty to "namely" albo "anyways", zawsze zwracam na to uwagę bo ja wymawiam to słówko bez ostatniego -s.

Agie
06-08-2016, 18:30
Oczywiście najczęściej "I think", "yeah". Wiele młodych osób używa też przekleństw angielskich zamiast polskich (najczęściej tego na "f", jak można się domyślić). Niektórzy moi wykładowcy uwielbiają też mówić "right" na końcu prawie każdego wypowiadanego przez nich zdania. Trochę to... nużące.

jbarcik
06-13-2016, 13:16
Nadużywanie "do" (łączenie ze wszystkimi możliwymi słówkami) i "very" :|

janekob
06-13-2016, 13:18
Ja często nadużywam sformułowania "You know" na koniec zdania. Aż niektórzy mi zwracają na to uwagę, dla mnie to taki zamiennik dla "eee" gdy zastanawiam się co powiedzieć dalej.

Patrycjam
07-12-2016, 22:32
Jak w temacie. Czy podczas studiów lub zwykłych sytuacji codziennych spotykacie się z powtarzającymi się i oklepanymi do bólu konstrukcjami używanymi przez polskich rozmówców?

Moimi faworytami są 'during' (mimo, że istnieją dziesiątki innych sposobów na powiedzenie 'podczas'), 'as far as I'm concerned', 'on the one/other hand', 'sth is connected with sth else'. To tylko kilka przykładów nagminnie powtarzanych zwrotów na mojej uczelni.
Zapewne faworytami są:
good, nice, selfie, like, beautiful, great, sure.
Aczkolwiek nie powinniśmy mieć sobie nic do zarzucenia, bo Anglicy nie używają za bardzo 'sophisticated' - to w gruncie rzeczy prości ludzie są.Może nie aż tak jak Amerykanie,ale tak jak innym zależy im na jasnym i szybkim przekazie informacji.

Robert S
07-13-2016, 11:27
Jak rozumiem chodzi o wtrącenia z angielskiego w języku polskim? W takim razie są to 'OMG' bądź 'oh my god', 'wtf', 'sorry', 'please' oraz 'Jesus'. Jeśli chodzi o wtrącenia z angielskiego przez studiujących, bądź absolwentów to wydaje mi się to normalne, gdyż przechodzenie między dwoma językami dzień w dzień to jednak duże wyzwanie dla umysłu. Oczywiście trzeba nauczyć się to kontrolować, żeby dobrze tłumaczyć, ale żeby od razu napiętnować?:confused:

Dex3M
07-15-2016, 14:16
Nie rozumiem idei tego wątku. Posługując się językiem polskim równie rzadko zamiast wielki, duży, mówimy gargantuiczny. Oczywiście, im większy mamy zasób słów, tym lepiej, ale wypowiedź należy również odpowiednio kształtować do odbiorców. Jeśli chodzi natomiast o najczęściej używane sformułowanie w danym środowisku, to zdecydowanie nie cierpię: asap, deadline, timesheet oraz due diligence. :p

Dolo
07-15-2016, 21:01
Jak rozumiem chodzi o wtrącenia z angielskiego w języku polskim? W takim razie są to 'OMG' bądź 'oh my god', 'wtf', 'sorry', 'please' oraz 'Jesus'. Jeśli chodzi o wtrącenia z angielskiego przez studiujących, bądź absolwentów to wydaje mi się to normalne, gdyż przechodzenie między dwoma językami dzień w dzień to jednak duże wyzwanie dla umysłu. Oczywiście trzeba nauczyć się to kontrolować, żeby dobrze tłumaczyć, ale żeby od razu napiętnować?:confused:

Jest wyraźnie napisane, że chodzi o oklepane angielskie stwierdzenia podczas używania angielskiego.

Nie rozumiem idei tego wątku. Posługując się językiem polskim równie rzadko zamiast wielki, duży, mówimy gargantuiczny. Oczywiście, im większy mamy zasób słów, tym lepiej, ale wypowiedź należy również odpowiednio kształtować do odbiorców. Jeśli chodzi natomiast o najczęściej używane sformułowanie w danym środowisku, to zdecydowanie nie cierpię: asap, deadline, timesheet oraz due diligence.

Ja za to nie rozumiem twojego posta. Nie chodzi tu o zasób słów a o stwierdzenia, które bardzo często się powtarzają bądz takie które brzmią trochę jak kalki z polskiego.

Dex3M
07-16-2016, 17:41
Jest wyraźnie napisane, że chodzi o oklepane angielskie stwierdzenia podczas używania angielskiego.

Ja za to nie rozumiem twojego posta. Nie chodzi tu o zasób słów a o stwierdzenia, które bardzo często się powtarzają bądz takie które brzmią trochę jak kalki z polskiego.

rozumiem, dzięki. nie widzę tutaj kalek językowych, bardziej takie zwroty, które brzmią naturalnie. nevertheless i however bardzo często spotykam u źródeł, łącznie z save asem i provided that. stąd więc moje zdziwienie.

Robert S
07-17-2016, 17:45
Jest wyraźnie napisane, że chodzi o oklepane angielskie stwierdzenia podczas używania angielskiego.



Ja za to nie rozumiem twojego posta. Nie chodzi tu o zasób słów a o stwierdzenia, które bardzo często się powtarzają bądz takie które brzmią trochę jak kalki z polskiego.

W takim razie, nie zauważyłem tego typu zjawiska. Jeśli chcemy używać języka swobodnie to nie powinniśmy się ograniczać w słownictwie, to prawda. Ale nie widzie powodu dla, którego należałoby na siłę szukać zamienników. Język to nie jest test na którym trzeba się wykazać. Nikt nie zauważy jeśli mówiąc o jednym temacie użyjemy więcej niż jednego synonimu (chyba, że na studiach). Oklepane stwierdzenia pojawiają się głównie gdy temat jest nam mało znany, bądź tematyka jest nam obca, gdyż nie czujemy się swobodnie mówiąc o tym, i używamy bardziej "oklepanych" sformowań aby nie popełnić gafy.

Dolo
07-17-2016, 18:20
W takim razie, nie zauważyłem tego typu zjawiska. Jeśli chcemy używać języka swobodnie to nie powinniśmy się ograniczać w słownictwie, to prawda. Ale nie widzie powodu dla, którego należałoby na siłę szukać zamienników. Język to nie jest test na którym trzeba się wykazać. Nikt nie zauważy jeśli mówiąc o jednym temacie użyjemy więcej niż jednego synonimu (chyba, że na studiach). Oklepane stwierdzenia pojawiają się głównie gdy temat jest nam mało znany, bądź tematyka jest nam obca, gdyż nie czujemy się swobodnie mówiąc o tym, i używamy bardziej "oklepanych" sformowań aby nie popełnić gafy.

Bardzo trafne spostrzeżenie, ale ten temat nie ma raczej na celu skłonienia ludzi do nieużywania 'oklepanych' zwrotów, tylko zachęcić ludzi do dyskusji w tym, bo od tego chyba jest to forum.
A nóż widelec, ktoś odwiedzi ten wątek, znajdzie tu nadużywane przez siebie stwierdzenia i podejmie próbe zastąpienia ich czymś innym w przyszłości.

Robert S
07-17-2016, 21:27
Bardzo trafne spostrzeżenie, ale ten temat nie ma raczej na celu skłonienia ludzi do nieużywania 'oklepanych' zwrotów, tylko zachęcić ludzi do dyskusji w tym, bo od tego chyba jest to forum.
A nóż widelec, ktoś odwiedzi ten wątek, znajdzie tu nadużywane przez siebie stwierdzenia i podejmie próbe zastąpienia ich czymś innym w przyszłości.

Nie mam nic do zarzucenia w stosunku do tematu. Po prostu nie zrozumiałem go na samym początku, bo sam nie zauważyłem takich zachowań. Po prostu chciałem sprostować i wypowiedzieć się tym razem na temat ;)

gtumasiewicz
07-18-2016, 11:22
1) Rażące są dla mnie reakcje typu wykrzykiwanie "Oh my God! / WTF!", któe są zapewne naleciałością z przeglądania zagranicznych stron. Zauważyłem, że bardzo często takie wtrącenia z języka angielskiego są stosowane przez osoby, które nie potrafią dobrze posługiwać się językiem angielskim, znają tylko takie właśnie skróty i "odzywki".

2) Z wtrąceniami z języka angielskiego spotkałem się również w pracy biurowej podczas pracy w wakacje (na szczęście nie trwało to długo), była to tzw "korpomowa", postaram się przytoczyć standardowe zdanie: "Cześć <imię>! Słuchaj, tak for your information daję Ci tu Twój task na dzisiaj, deadline oczywiście due yesterday więc się pospiesz hehe, najlepiej oddaj mi to po lunch breaku bo wtedy odwiedza mnie CEO i będzie fail po całości" a można przecież użyć słów jak "żebyś wiedział, zadanie, termin złożenia pracy, na wczoraj, przerwa obiadowa, szef, porażka.

Dolo
07-18-2016, 11:39
1) Rażące są dla mnie reakcje typu wykrzykiwanie "Oh my God! / WTF!", któe są zapewne naleciałością z przeglądania zagranicznych stron. Zauważyłem, że bardzo często takie wtrącenia z języka angielskiego są stosowane przez osoby, które nie potrafią dobrze posługiwać się językiem angielskim, znają tylko takie właśnie skróty i "odzywki".


Pod tym podpisuje się rękami i nogami. Mnie ostatnio zniszczyła znajoma na instagramie, która umieszcza hasztagi typu #hairs.

zuzinki
08-07-2016, 12:14
Wydaje mi się, że często nadużywam (z resztą nie tylko ja) "I'm sure...", "anyway" i "you know" na końcu zdania lub w jego środku, ale zapewne jest to spowodowane tym, że w języku polskim też nadużywam słowa "wiesz" ;)

ajack
08-07-2016, 14:31
Według mnie najczęściej używane to chyba 'actually'.

mad_ryan
08-07-2016, 21:00
Ja chyba najczęściej spotykam się z actually, basically i on the oter hand.
W moim środowisku często używane są różnorakie kalki językowe, np. robić sens.

kpawilowicz
08-07-2016, 21:42
Bardzo dużo osób używa 'like' i 'interested in' mówiąc o swoich zainteresowaniach i pasjach. Wśród zwrotów dominują proste zdania bardzo często z czasownikiem modalnym 'can', ale często używanym niestety tylko w podstawowym brzmieniu

IzaJ
08-10-2016, 18:21
Wiele znanych mi osób jako przerywnika używa "you know". Używają tego wyrażenia niemal co dwa wypowiedziane słowa :) Poza tym Polacy ciągle używają "good" lub "bad" do wszystkiego, a także innych podstawowych słów jak "small" czy "big".

PatrycjaB
08-10-2016, 20:21
Ja bardzo często słyszę- 'last but not least'. Chyba jestem przewrażliwiona na punkcie tego wyrażenia właśnie przez częstotliwość z jaką się z nim spotykam :D
Co do takich krótszych wtrąceń oczywiście 'like'- nie w znaczeniu "lubię" tylko przykładowo 'It was like, you know, a big surprise to us all" lub "I was like sooo angry." . Do tego wspomniane już 'actually', 'oh my God', 'right' i moje ulubione- notoryczne rozpoczynanie zdania od 'so'.

mu28
08-11-2016, 12:36
Bardzo często używane jest "in my opinion", w rozmowie "come on lub c'mon" no i wszechobecne OK...

hanna93
08-11-2016, 23:13
Wszelkie LOLe, wulgaryzmy (bo ich przecież ponoć najłatwiej się nauczyć ^_^ ), OMG słyszę/widzę wyjątkowo często :) Poza tym 'As far as I'm concerned", bo przecież zwykłe 'I think' jest za mało sophisticated :)

kaskapoli
08-12-2016, 22:30
Mnie drażni nadużywanie słowa "well" przy rozpoczynaniu każdego zdania/wypowiedzi, oraz słowa "nice", zamiast używania innych ciekawszych przymiotników.

akka
01-05-2017, 20:36
Najczęściej słyszę "I think" i "In my opinion", a także oczywiście "like". Poza tym przymiotniki typu "nice", "wonderful", "good", "awesome".

monika.szczepanek@op.pl
01-07-2017, 19:30
Zwroty typu:
Yeah...
You know what I'm saying...
Well...
In my opinion...
Najczęściej używane podczas wypowiedzi.

rubual
01-08-2017, 16:03
Częste jest też kończenie zdania poprzez użycie ''so...''

okruszi
01-08-2017, 17:13
A ja ostatnio słyszałam polkę rozmawiającą po angielsku i jako przecinki w swojej wypowiedzi używała co chwilę zwrotu "so...you know" co było aż irytujące ;x

paulajelly
01-13-2019, 13:00
Ja często spotykam się ze zwrotem: When it comes to..

Magdalena97
01-19-2019, 21:33
Fraza ''you know'', tak nadużywana, że aż działa na nerwy...

patwan
01-20-2019, 10:38
Najczęściej spotykam się z: "so", "great", "well" i "amazing"