PDA

View Full Version : W.B. Yeats


Voy
09-03-2007, 11:34
Przetłumaczyłem wiersz "Stolen Child" Yeatsa, znany między innymi z wykonania Loreeny McKennit. Nie wiedząc jak tę irlandzką neoromantyczność oddać po polsku, stylizowałem momentami na Leśmiana ("jasnowysrebrzany" itd), mam nadzieję, że z dobrym skutkiem.



The Stolen Child
Dziecko wykradzione

Where dips the rocky highland
Of Sleuth Wood in the lake,
There lies a leafy island
Where flapping herons wake
The drowsy water-rats;
There we've hid our faery vats,
Full of berries
And of the reddest stolen cherries.

Come away, O human child!
To the waters and the wild
With a faery, hand in hand,
For the world's more full of weeping than you can understand.


Gdzie się kładzie skaliste Sleuth Wood
W odmenty jeziornych wód,
Znam wyspę listowiem przybraną,
Gdzie mokrych susłów sny sielskie
Plusk czapli przerywa co rano.
Tam właśnie dzbany czarodziejskie
W mig nam potrafią wyśnić
Sto najczerwieńszych, skradzionych wiśni.

Pójdź z nami, ludzkie dziecię!
Tu - gdzie wody, tu - gdzie kwiecie
Przez odludzie, wróżki śladem,
Bo jest więcej bólu w świecie niźli pojąć dałbyś radę.


Where the wave of moonlight glosses
The dim grey sands with light,
By far off furthest Rosses
We foot it all the night,
Weaving olden dances,
Mingling hands and mingling glances
Till the moon has taken flight;
To and fro we leap
And chase the frothy bubbles,
While the world is full of troubles
And is anxious in its sleep.

Come away, O human child!
To the waters and the wild
With a faery, hand in hand,
For the world's more full of weeping than you can understand.

Gdzieś daleko za plażą w Rosses
Gdzie księżyc lśni zakochany
W piasku jasnowysrebrzanym
Zanurzając stopy bose
Prastare tańce tkamy
Wzrokiem spleceni i rękami
By, nim umknie księżyc płochy
Beztrosko zapląsać
Goniąc pianę, jak po wodzie mknie,
Gdy świat w lękliwym leży śnie
I na siebie sam się dąsa.

Pójdź z nami, ludzkie dziecię!
Tu - gdzie wody, tu - gdzie kwiecie
Przez odludzie, wróżki śladem,
Bo jest więcej bólu w świecie niźli pojąć dałbyś radę.


Where the wandering water gushes
From the hills above Glen-Car,
In pools among the rushes
That scarce could bathe a star,
We seek for slumbering trout
And whispering in their ears
Give them unquiet dreams;
Leaning softly out
From ferns that drop their tears
Over the young streams

Come away, O human child!
To the waters and the wild
With a faery, hand in hand,
For the world's more full of weeping than you can understand.


Gdzie, ze wzgórz tuż nad Glen-Car,
Lecą wody, nieść nowiny
Stawom wtulonym między trzciny,
Co gwiazd jasny nucą gwar,
Pstrągów szukamy śpiących,
By im wprost do ucha
Niespokojne szeptać sny,
Paprocie gnąc niechcący,
Których tylko strumień słucha,
Jak co wieczór ronią łzy.

Pójdź z nami, ludzkie dziecię!
Tu - gdzie wody, tu - gdzie kwiecie
Przez odludzie, wróżki śladem,
Bo jest więcej bólu w świecie świecie niźli pojąć dałbyś radę.


Away with us he's going,
The solemn eyed
He'll hear no more the lowing
Of the calves on the warm hillside
Or the kettle on the hob
Sing peace into his breast,
Or see the brown mice bob
Round and round the oatmeal-chest.

For he comes, the human child!
To the waters and the wild,
With a faery, hand in hand,
From a world more full of weeping than he can understand.

Odchodzi oto z nami
Ten ze smutnymi oczami
By nigdy już nie słyszeć
Cieląt na rozgrzanej łące
Ani nie widzieć myszek
Baraszkujących w mące
Ani czajnika na płonących drzewach
Co pokój umie w duszę wśpiewać.

Bo oto idzie, człowiek dziecięcy
Do strumieni, do kaczeńcy
Przez odludzie, wróżki śladem
Ze świata w którym bólu więcej niż zrozumieć dałby radę.


tłum. Wojtek Domagalski

pioterr
06-07-2010, 16:18
Ja mam problem z przetłumaczeniem poniższego wiersza

The Choice



The intellect of man is forced to choose
perfection of the life, or of the work,
And if it take the second must refuse
A heavenly mansion, raging in the dark.
When all that story's finished, what's the news?
In luck or out the toil has left its mark:
That old perplexity an empty purse,
Or the day's vanity, the night's remorse.

William Butler Yeats

Czy ktoś mógłby mi pomóć?

baldrick
06-09-2010, 14:39
Może tak?

Wybór

Człowieczy rozum z wyborem się zmaga
Czy się oddać życiu, czy poświęcić dziełu?
I jesli to drugie ponad pierwszym stawia
To się w mroku miota, odmówiwszy Niebu
Czegio zaś się dowie, ze spraw swoich kresem?
Czy narzędzie jego szczęsna wiodła dłoń?
Stara to rozterka, albo próżna kieszeń
Albo po dniach próżnych, pośródnocny szloch

pioterr
07-06-2010, 00:19
Dzięki :-)