PDA

View Full Version : Japoński - nauka kanji a znajomość słownictwa w kanie


kkora1990
01-25-2015, 23:09
Nie znalazłam podobnego wątku, więc zapytam: jak radzicie sobie z przejściem z zapisywania już poznanego słownictwa w kanji, po tym, jak już utrwalicie je sobie w kanie? Nie macie problemów z przejściem z jednego systemu pisma na drugi?

Osobiście u siebie zauważyłam z jednej strony, że trudniej mi przejść z już mocno utrwalonej pisowni w hiraganie na pisownię w kanji. I nawet jeśli znam jakieś kanji, odruchowo cały czas patrzę na furiganę.
Z drugiej strony łapię się na tym, że jeśli jakiś znak utrwalę, to gdy zobaczę jego zapis hiraganą, w pierwszej chwili nie wiem, co to jest. Sam zapis kaną niewiele mi mówi.

Zapraszam do dzielenia się odczuciami i sposobami na poradzenie sobie z tym, jeśli jakieś macie :)

quitelikeyou
01-26-2015, 00:00
Przyznam szczerze, że gdy nauczyłam się już podstawowych znaków w kanji to byłam z siebie taka dumna, że chciałam je pisać jak najczęściej :). Nie przeszkadza mi zupełnie przechodzenie z jednego systemu w drugi, wręcz podoba mi się to, że pisząc kanji można zaoszczędzić sobie pisania całego słowa kilkoma znakami w kanie kiedy jedno lub dwa kanji wystarczą. Oczywiście zerkam na furiganę w czasie czytania, ale wydaje mi się, że to akurat kwestia przyzwyczajenia po prostu. Trzeba się przemóc i próbować czytać teksty bez jej pomocy jak najczęściej.

kkora1990
01-26-2015, 00:07
Z podstawowymi to i jak tak mam. Problem zaczyna się z tymi bardziej skomplikowanymi ^^' Zwłaszcza, gdy nasz wykładowca leci z materiałem i pisze jeszcze hiraganą (mamy dwóch wykładowców od japońskiego - z jednym mamy konwersacje i pismo, z drugim - gramatykę; ten drugi naturalnie nie zawsze wie, które znaki już mieliśmy i zdążyliśmy utrwalić, więc wiele z nich zapisuje nam hiraganą).

No i z tym przyzwyczajeniem, to właśnie problem w tym, że niektóre wyrazy tak bardzo utrwaliły mi się w kanie, że muszę dość intensywnie myśleć, żeby pamiętać, że znam już odpowiednie kanji.

Amaya
01-26-2015, 21:44
Też nie mogę uniknąć patrzenia przede wszystkim na furiganę podczas czytania. Jednak mimo wszystko łatwiej jest mi przejść z kanji na kanę. Sam zapis w hiraganie często nie jest od razu jasny, zwłaszcza że istnieje tyle homonimów. :/ Chyba najlepiej czytać jak najwięcej i przyswajać rzeczy jednocześnie...

kkora1990
02-01-2015, 21:19
W ogóle mam wrażenie, że najlepiej byłoby mieć zestaw podręczników, który uwzględnia wszystkie aspekty nauki języka. Na studiach używamy zestawu "Minna no Nihongo" do słownictwa i gramatyki i "Basic Kanji Book" do kanji. Efekt jest taki, że w "BKB" dla lepszego zapamiętania mamy podane przypadkowe słówka, więc nie umiemy ich użyć w kontekście. Z kolei w "MnN" zawsze przy kanji jest ta furigana, więc łatwo jest się zapomnieć i w ogóle nie patrzeć na sinogramy. Gdybyśmy używali podręcznika, który zawiera jakiś zintegrowany moduł do ich nauki, ta nauka, wydaje mi się, byłaby bardziej efektywna.

Czy ktoś z Was może używał czegoś takiego?

kat.kop
05-06-2015, 22:43
To prawda, że kiedy nad znakami pojawia się furigana bardzo łatwo jest się zapomnieć i polegać jedynie na zapisie w kanie. Jednym z najbardziej efektywnych sposobów przyswajania nowych słów w kanji z jakim się spotkałam było samodzielne wymyślanie zdań przykładowych z nowymi słówkami i zapisywanie ich. Wymaga to więcej czasu, ale daje naprawdę dobre rezultaty.

Jeśli chodzi o podręczniki, to na Japonistyce UAM studenci korzystają (a w każdym razie korzystali jeszcze niedawno) z podręczników pisanych przez wykładowców. Przy każdym ideogramie wypisane było od jednego do kilkunastu złożeń wraz z odczytaniami i zdaniami przykładowymi. Niestety materiał nie pokrywał się z przerabianą w danym czasie gramatyką. Mimo wszystko są to bardzo dobre podręczniki.

bepoppu
05-07-2015, 11:20
Prawda jest taka, że na japonistyce na zajęciach ze znaków przyswaja się niewiele złożeń :( mimo przykładowych zdań itp. znaki mimo wszystko najlepiej zapamiętuje się w szerszym kontekście dlatego warto czytać książki i artykuły po japońsku. Najlepiej takie, w których nie ma furigany bo to dodatkowo zmusza do samodzielnego sprawdzania złożeń i jeszcze bardziej utrwala wiedzę.

kat.kop
05-07-2015, 15:51
(...) znaki mimo wszystko najlepiej zapamiętuje się w szerszym kontekście dlatego warto czytać książki i artykuły po japońsku. Najlepiej takie, w których nie ma furigany bo to dodatkowo zmusza do samodzielnego sprawdzania złożeń i jeszcze bardziej utrwala wiedzę.

Zupełnie się zgadzam. To doskonała metoda przyswajania sobie odczytań bardziej skomplikowanych, ale używanych na co dzień złożeń.
Dużo materiałów można znaleźć w internecie, choć dostęp do książek jest bardzo ograniczony. Uważam, że bardzo przydatną metodą jest czytanie wiadomości, np. na stronie NHK (http://www.nhk.or.jp/). Można znaleźć tam słownictwo, którym posługują się w telewizji, internecie i gazetach w odniesieniu do bieżących wydarzeń. Niestety rzadko można natknąć się na slang :) (tu pomocne mogą okazać się blogi).