PDA

View Full Version : Gry słów


Tom z Sopotu
03-16-2008, 14:04
...w dialogach i jak je tłumaczyć.
Bywały wprawdzie na tym forum już takie przykłady, ale temat nie pasuje mi do końca ani do wątku "gdzie ginie poczucie humoru", ani do do "tłumaczeń tytułów". A zatem:

Wczoraj oglądałem Bonda "The world is not enough", z pewnym zaciekawieniem czekając na finał, w którym pada jedno ze słynnych powiedzonek Bonda, tym razem trudno jednak przetłumaczalne. Pierce Brosnan (James Bond) celuje z pistoletu do złej Sophie Marceau (Electra King), ona jednak lekceważąco mówi mu, że nie będzie on w stanie jej zastrzelić:
Electra: You won't shoot me. You would miss me!
Bond (strzela): I never miss.

Widziałem trzy różne tłumaczenia tego dialogu. W jednym tłumacz poddał się i pozostawił tylko jedno ze znaczeń slowa "to miss" - nie pamiętam już, czy "brakować", czy "chybić".
W drugim, tłumacz postarał się bardziej:
Electra: Nie zastrzelisz mnie. Straciłbyś cel.
Bond: Zawsze mam cel.

We wczorajszej wersji natomiast, dialog ten wyglądał tak:
Electra: Nie zastrzelisz mnie. Chybiony pomysł.
Bond: Nigdy nie chybiam.

A jak Wy byście do tego podeszli? Obie wersje mają swoje wady - jedna jest zrobiona trochę na siłę, druga bardziej odbiega od oryginału. Macie jakiś lepszy pomysł? :-)

Michał Nycz
03-18-2008, 13:22
Odbiegająca:

- Nie zastrzelisz mnie. Nie dasz rady.
- Zawsze daję radę.

Skupiona na tęsknocie:

- Ne zastrzelisz mnie. Tęskniłbyś.
- Ja nie tęsknię.

Swobodna:

- Nie potrafisz mnie zastrzelić.
- Potrafię. (Zawsze trafiam.)

Tom z Sopotu
03-18-2008, 13:44
No jest w tym cóś, ale brakuje mi dwuznaczności oryginału.

A może dialog z innego Bonda? Też z motywem tęsknoty. ;-)

Bond trafia w ręce swojego dawno nie widzianego wroga, Zao, w którego twarz wywołany przez Bonda wybuch wbił kiedyś odłamki diamentów.
Bond: You know, I've missed your sparkling personality.
Zao (uderzając Bonda pięścią w brzuch): How's that for a punch line?

O ile z pierwszym zdaniem tłumacze sobie zwykle radzą nieźle ("brakowało mi twojej błyskotliwej osobowości"), o tyle drugie czyni ich często bezradnymi. Słyszałem już po prostu "Jak puenta?" albo "A nie może być uderzająca?", ale jedna wersja znów gubi dwuznaczność, a druga jest niezgrabna. Macie jakiś inny pomysł?

aurora
03-18-2008, 14:18
Electra: You won't shoot me. You would miss me!
Bond (strzela): I never miss.

Electra: Nie zastrzelisz mnie. Nie zechcesz mnie stracić.
Bond: Stracę / Straciłem.

Ewentualnie, gdyby trzeba było krócej:

Electra: Nie zastrzelisz mnie. Straciłbyś mnie.
Bond: Straciłem.

aurora
03-18-2008, 14:28
Electra: Nie zastrzelisz mnie. Płakałbyś.
Bond: Nigdy nie płaczę.

Tom z Sopotu
03-18-2008, 14:29
Electra: Nie zastrzelisz mnie. Straciłbyś mnie.
Bond: Straciłem.

Oooo, to dobre jest! Najbardziej ze wszystkich dotąd mi się podoba. Odbiega nieco jednym z sensów od oryginału, ale dwuznaczność jest ładna. Tylko do wygładzenia stylistycznego:
- Nie strzelisz. Straciłbyś mnie.
- (BANG!) Straciłem.

Tom z Sopotu
03-18-2008, 17:16
O ile z pierwszym zdaniem tłumacze sobie zwykle radzą nieźle ("brakowało mi twojej błyskotliwej osobowości"), o tyle drugie czyni ich często bezradnymi. Słyszałem już po prostu "Jak puenta?" albo "A nie może być uderzająca?", ale jedna wersja znów gubi dwuznaczność, a druga jest niezgrabna. Macie jakiś inny pomysł?

W którychś "napisach" znalazłem jeszcze: "Prawda, że potrafi być powalająca?"

Ale wciąż nie ma pomysłu, by zachować jakąkolwiek dwuznaczność tej kwestii. Zaczynam dochodzić do wniosku, że jest to jednak zdanie zupełnie nieprzetłumaczalne. Takie właśnie, pod którym by się przydał przypis (tu nawiązuję do innego wątku z tego forum) - gdyby nie to, że to film i o przypis trudno.

Aczkowiek widziałem kiedyś przypis w filmie: gra słów w komedii "Spokojnie, to tylko awaria", kiedy jeden z bohaterów usiłuje sobie nerwowo przypomnieć, skąd zna nazwisko innej postaci:
- Striker, Striker, Striker...?
w tym momencie ktoś za jego plecami uderza kobietę - sytuacja całkiem niezrozumiała, więc pojawia się przypis kursywą:
strike - uderz, her - ją

aurora
03-18-2008, 19:25
Bond: You know, I've missed your sparkling personality.
Zao (uderzając Bonda pięścią w brzuch): How's that for a punch line?

Bond: Brakowało mi Twojej Błyskotliwości.
Zao: Czy puenta nie jest bolesna?

Tom z Sopotu
03-31-2008, 11:58
Bond: You know, I've missed your sparkling personality.
Zao (uderzając Bonda pięścią w brzuch): How's that for a punch line?

W sobotę film leciał w jedynce. Specjalnie włączyłem TV na chwilę, żeby przekonać się, jak sobie tym razem tłumacz poradził. Tak mianowicie:

Bond: Brakowało mi twojego błyskotliwego humoru.
Zao: No to się pośmiejemy.

Hmmmm...

Michał Nycz
03-31-2008, 22:26
Hmm,

Myślałem o tej dwuznaczności. Może tak?

Bond: Brakowało mi twojego błyskotliwego humoru.
Zao (uderzając Bonda pięścią w brzuch): Boleję, że musiałeś (tak długo) czekać.

Edit:
Inna wersja dla Zao: Bolą mnie twoje szyderstwa.

Michał Nycz
03-31-2008, 23:31
To może jeszcze jedna.;)

Bond: Brakowało mi twoich błyskotliwych dowcipów.
Zao: Tych wymierzonych w Ciebie też?

Tom z Sopotu
04-01-2008, 15:58
O, to jest niezłe!

aurora
04-03-2008, 12:39
Tom z Sopotu:
Właśnie że odwrotnie: "ad hoc" pasuje, "notabene" jest bez sensu.
Ja nota bene zmieniłam, ale jak się komuś podoba, to przynajmniej jedno z dwóch - co za dużo to niezdrowo. Nie wiem, czy ad hoc jest wystarczająco znane poza kręgami językowców...

Tom z Sopotu
04-03-2008, 12:59
Nie wiem, czy ad hoc jest wystarczająco znane poza kręgami językowców...

No bez jaj... Mam nadzieję, że jest, to taki dość typowy wtręt łaciński!

Ale, ale... Skąd w tym miejscu właściwie wzięła się wymiana zdań z innego wątku???

Klempicz
04-03-2008, 13:03
No bez jaj... Mam nadzieję, że jest, to taki dość typowy wtręt łaciński!

Ale, ale... Skąd w tym miejscu właściwie wzięła się wymiana zdań z innego wątku???

Jasne, że typowy i powszechnie rozpoznawany. A co do wątku - nie wiem, ja nic nie przenosiłem, zobaczę co się popsuło i poprawię.

Pozdrawiam!

Michał Nycz
04-09-2008, 00:43
Dobrze, to niech problemy wędrującego dyskursu Toma i Aurory wyjaśni Moderacja - ja ma kolejnego Bonda. Tym razem starszego. Niby proste, ale ... Zresztą, sami zobaczcie.;)
http://www.youtube.com/watch?v=U1TmeBd9338
Bawimy się dalej? ;)

Tom z Sopotu
04-09-2008, 10:34
Chodzi Ci o:
- You expect me to talk?
- No, Mr. Bond, I expect you to die!

Jedna ze słynniejszych bondowskich kwestii. Niestety, nie widzę lepszego sposobu, jak przetłumaczyć to w miarę dosłownie:
- Oczekujesz, że będę mówił?
- Nie - oczekuję, że będziesz umierał!

Albo ewentualnie tak:
- Spodziewasz się, że będę mówił?
- Nie - spodziewam się, że już nie!

;)

Michał Nycz
04-09-2008, 17:41
Niestety, nie widzę lepszego sposobu, jak przetłumaczyć to w miarę dosłownie:

Wiem, ale po polsku to takie dłuuuuugie jest; nie brzmi już tak. Podoba mi się ta druga wersja. Jest nieco niewierna, ale ma ten smaczek ironii, który jest obecny w oryginale.

eufrozyne
09-06-2011, 19:47
Nigdy nie da się w pełni oddać gry słów oryginału. Wspominałam już wcześniej w jakimś wątku, że wolę kiedy tłumaczenie odbiega nieco od oryginału i zachowuje klimat, niż jak jest tłumaczone dosłownie i nic z niego nie wynika.