PDA

View Full Version : Rozmowy o śmierci


Mesmerise
06-20-2014, 11:05
Czy rozmawiacie z dziećmi o śmierci ? Czy uważacie to za stosowne/niestosowne? Jeśli stosowne - to w jakim wieku o tym rozmawiać? Jak/w jaki sposób o tym rozmawiać? Jak dziecku wytłumaczyć czym jest śmierć ?
Jestem ciekawa waszych opinii :)

lama1980
06-21-2014, 09:31
Ja uważam,że rozmawiać z dziećmi trzeba o wszystkim,to nie tajemnica żadna.Rozmawiać w wieku 10 lat albo więcej.
_______________
http://www.szambo.go3.pl/szamba-betonowe-Lublin

marta22100
06-21-2014, 14:55
Często odwiedza mnie moja koleżanka ze swoim 5–letnim synkiem. Podczas jeden z wizyt chłopczyk nagle zaczął płakać bo przypomniało mu się to o czym rozmawiała z nim pani w przedszkolu ( o śmierci). Moja koleżanka przez dobre pół godziny nie mogła go uspokoić bo malec stałe powtarzał, że nie chce umierać. Rozmowa o śmierci tak, ale trzeba strasznie uważać na to jak prowadzi się taką rozmowę. Na pewno nie tak jak prowadziła ją pani w przedszkolu, po której dzieci płaczą, że nie chcą umierać.

Gokuba123
07-07-2014, 22:48
jaki jest sens rozmawiania z dziećmi o śmierci? Myślę, że są świadome tego zjawiska jako że w dzisiejszych czasach śmierć jest pokazywana wszędzie, jest wszechobecna.

marlug
07-28-2014, 00:19
jaki jest sens rozmawiania z dziećmi o śmierci? Myślę, że są świadome tego zjawiska jako że w dzisiejszych czasach śmierć jest pokazywana wszędzie, jest wszechobecna.

Tym bardziej należy z nimi o tym rozmawiać.

Mesmerise
07-28-2014, 18:04
jaki jest sens rozmawiania z dziećmi o śmierci? Myślę, że są świadome tego zjawiska jako że w dzisiejszych czasach śmierć jest pokazywana wszędzie, jest wszechobecna.

nie, nie są jej świadome. widzieć, a być świadomym to dwie różne rzeczy. dzieci nie wiedzą na czym to polega. owszem, może i widzą to w telewizji, w grze komputerowej, ale nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, z tego na czym to naprawdę polega, bo nigdzie nie jest to tłumaczone i nie jest to ich własne przeżycie,więc i nie przywiązują do tego wagi, nie wkładają w to emocji.
apropos gier komputerowych - gdzieś kiedyś słyszałam o przypadku, gdzie dzieciak kogoś zabił i dziwił się, że ten nie wstaje - ,,przecież w grze wstawał, bo ma 3 życia, a tu co?"

NatsuB
07-11-2016, 00:57
Hmm pamiętam, że jak byłam mała to chciałam aby rodzice wyjaśnili mi ten aspekt związany ze śmiercią. Niestety, ale jako dzieciak miałam strasznie wizje, wyobrażałam sobie, że w jednym momencie mogłam stracić wszystkich najbliższych. Teraz myślę, że jakby ze mną porozmawiali na ten temat, to moje dzieciństwo byłoby spokojniejsze :)

mapuuh
07-11-2016, 11:18
Oczywiście, że warto rozmawiać ale w odpowiednim wieku, chociaż nie ukrywam, ze do dziś przechodzą mnie dreszcze jak pomyślę, że to się kiedyś skończy.. Ciężki temat..
Kiedy ktoś z rodziny umrze, rozmowa z dzieckiem jest nieunikniona, trzeba mu to jakos nie spokojnie wytłumaczyć.. Pamiętam jak zmarła prababcia jak miałem 6 lat.. ciężko mi było zrozumieć, że ktoś to mi codziennie rano machał z okna jak szedłem do przedszkola już więcej tego nie zrobi..

zhengfei
07-13-2016, 11:28
Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek zadawała rodzicom pytania o śmierć ani żeby oni ze mną próbowali przeprowadzać jakieś poważne rozmowy na ten temat. Może nie pamiętam, że pytałam - a może to dlatego, że moja rodzina jest, widać, jakaś bardzo żywotna i nikt bliski mnie za młodu nie obumarł, nie ciągano mnie też na pogrzeby dalekich krewnych, których w życiu nie widziałam. Ale ogólnie wydaje mi się, że kiedy rodzice traktują dziecko jak rozumnego człowieka, na co dzień pozwalają mu na udział w rozmowach, które między sobą toczą, oglądają razem filmy, podsuwają dziecku książki - samo zrozumie ono, czym jest śmierć. Co prawda Wikipedia twierdzi, że rozwój myślenia abstrakcyjnego następuje dopiero około dwunastego roku życia, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że tak późno.

Najłatwiej mają chyba ludzie religijni - powiedzą, że dziadek czy babcia poszli do nieba i już, bez abstrakcyjnych idei (bo dziecko zrozumie niebo jako miejsce, a nie ideę).

Kiedy dziecko ateisty zapyta go, czym jest śmierć, ten chyba wytłumaczy najlepiej, jak będzie umiał. Jeśli dziecko nie zrozumie, też się nic nie stanie. Nawet dorośli czasem czegoś nie rozumieją.

Przeprowadzanie takich rozmów na siłę, a szczególnie nagle, bez powodu, tak ni z gruszki, ni z pietruszki, chyba nie jest najlepszym pomysłem. Można przypadkiem napędzić dziecku stracha, a po co.

gwachecki
07-13-2016, 23:22
Jeśli chodzimy na cmentarz, nieważne czy jesteśmy wierzący czy nie, taka rozmowa jest nieunikniona. Myślę, że pierwsza rozmowa jest najważniejsza. Później dzieci przechodzą do porządku dziennego i żyją własnym życiem. Cmentarz jest 'materialnym miejscem', dzięki któremu łatwiej wytłumaczyć co się dzieje z nami po śmierci.

Anais
12-26-2017, 11:30
Wydaje mi się, że taka rozmowa powinna się pojawić w przypadku, gdy odejdzie ktoś bliski z rodziny. Ja miałam to szczęście, że całe moje dzieciństwo liczba członków rodziny była taka sama, więc nikt mi nie opowiadał o niebie, aniołkach i tym podobnych. Nie wpłynęło to w żaden sposób na moją psychikę.

alkacc01
12-26-2017, 14:13
Myślę, że warto rozmawiać z dziećmiośmierci. Oczywiście wszystko zależy od wieku oraz rozumności dziecka. Nie mówiłabym wszystkiego dosłownie i w prost, ale w pewien delikatny oraz zrozumiały sposób :)

aaprzychodzen
12-26-2017, 14:17
Trzeba. Najbardziej ogólnie jak się da, o odchodzeniu w lepsze miejsce. To temat który dotknie dziecko niespodziewanie, jak choćby śmierć pupila. Musi rozumieć co się dzieje i umieć sobie to jakoś wytłumaczyć.

yodde
05-27-2019, 13:00
Sama jeszcze nie mam dzieci, ale jeśli się kiedyś pojawią to chcę je uświadamiać od samego początku. Patrząc na to co dzieje się dzisiaj w mediach, śmierć jest wszędzie. Muszą być świadome.