PDA

View Full Version : Kursy językowe w Rosji


Sasza
12-11-2011, 19:54
Czy ktoś z was był na kursie języka rosyjskiego w Rosji? Ja przez miesiąc uczyłam się w Instytucie im. Puszkina w Moskwie, i jestem bardzo zadowolona. Słyszałam, że podobne kursy odbywają się w MGU, także w Moskwie. Wiecie coś o takich kursach w innych miastach Rosji?

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące kursu w Instytucie Puszkina, pytajcie :)

agnesskar
12-12-2011, 21:35
Ja również byłam na miesięcznym kursie językowym w Instytucie im. Puszkina. Niesamowite wrażenia i wspaniałe doświadczenie. A przede wszystkim bezpośredni kontakt z językiem i krajem. Polecam!!

Rusłan
12-18-2011, 18:00
Jeżeli zależy Wam na kursach w Rosji, polecam Uniwersytet E. Kanta w Kaliningradzie. Na pewno ranga nie taka ,jak w Moskwie, ale za to dużo taniej ( np. akademik w cenie 3 euro za dobę). Do tego dochodzi odlęgłość ( z Gdańska jedzie się ok 4-5 h). Naprawdę warto.

wertepy
12-19-2011, 17:02
Co prawda nigdy nie byłam na kursie językowym w Rosji, ale od znajomych słyszałam niezbyt pochlebne opinie o polskich biurach, które oferują pośrednictwo w tego typu wyjazdach. Zanim się zdecyduję na skorzystanie z ofert danego biura, warto poszukać kogoś, kto może coś na ten temat powiedzieć. Także uważajcie.

Sasza
12-19-2011, 17:15
U nas organizował uniwersytet taki wyjazd, więc wszystko było w porządku. Warto zapytać u siebie czy jest taka możliwość.

patrycjadrag
01-06-2012, 18:33
Byłam na kursie językowym w MGU organizowanym przez warszawskie biuro, a właściwie szkołę Stud Tour http://www.szkola.stud-tour.edu.pl/ poza małymi problemami z wizą (niezawodna administracja rosyjska coś pokręciła) wszystko zostało załatwione profesjonalnie i bez problemów. Sam kurs również jest godny polecenia - ja miałam zajęcia indywidualne 4 razy w tygodniu, bo byłam zimą, i akurat nie uformowała się grupa na moim poziome. Ale takie rozwiązanie okazało się bardzo korzystne, lekcje indywidualne skupiły się na tym z czym miałam problemy a i atmosfera była mniej oficjalna. Poza tym dzięki 4 dniowemu systemowi nauki miałam całe 3 dni na zwiedzanie i mogłam się nawet poza Moskwę wybrać. Tak więc polecam każdemu, bo wrażenia i korzyści płynące z takich wyjazdów są naprawdę ogromne:D

JezykJurek
01-12-2012, 09:06
Gdyby nasze uczelnie podpisywały dwustronne umowy z uczelniami na Wschodzie, o wyjazdy stypendialne byłoby o wiele prościej. Udało mi się wyjechać na kilka miesięcy na Ukrainę, ponieważ uczelnia w zamierzchłych czasach podpisała tego rodzaju umowę. Koszty pobytu ponosiłam ja, ale i tak było warto. Bez tego wyjazdu ukończenie filologii byłoby o wiele trudniejsze.

Zuzkiss
04-22-2012, 22:22
A propos kursów w Puszkinie.
Ziomki z mojego roku, które wróciły stamtąd po 4 tygodniach entuzjastycznie wypowiadały się o mieście, nie o kursie... Poziom nauczania był, podobno, tak niski, że nie było warto uczęszczać na zajęcia.

Aliszja
04-23-2012, 00:09
Właśnie czy ktoś był na kursie językowym w Kaliningradzie ? Jak załatwić taki wyjazd i kurs jest jakieś biuro które to organizuje i jakie koszty? A przede wszystkim czy warto było ?

ellenica
04-23-2012, 12:07
Polecam kurs wakacyjny organizowany przez krakowskie biuro tłumaczeń Katiusza.

http://www.jezykrosyjski.yoyo.pl/kursy_wakacyjne.html

Sama nie byłam, ponieważ rosyjski jest moim językiem ojczystym, lecz znajomi Polacy pozostali zadowoleni. Mogę zapytać ich o szczegóły :)

Achladi
04-23-2012, 22:09
Apropos kursów w Puszkinie.
Poziom nauczania był, podobno, tak niski, że nie było warto uczęszczać na zajęcia.

To chyba zależy jaki poziom wybierasz i czy jest to język ogólny czy biznesowy. Ja zrobiłam tam kurs ros. w biznesie na poz. zaawansowanym i poziom nie był niski. Z drugiej strony nie wydawało się, żeby ktokolwiek mógł oblać i w sumie wiedzieliśmy to z góry. Za to dodatkowe wrażenia - nieocenione, np. miesięczny brak ciepłej wody w akademiku :D

Aliszja
04-30-2012, 00:01
Ponawiam pytanie był ktoś na kursie w Kaliningradzie lub się tam wybiera?

domisk
06-11-2012, 12:23
Właśnie czy ktoś był na kursie językowym w Kaliningradzie ? Jak załatwić taki wyjazd i kurs jest jakieś biuro które to organizuje i jakie koszty? A przede wszystkim czy warto było ?

Kilka lat temu, jeszcze na studiach, byłam na kursie w Kaliningradzie organizowanym przez szkołę Privet. http://www.privet.edu.pl/o-nas.html#pagedown

Ja osobiście byłam bardzo zadowolona, bo ze względu na to, że w tym czasie nie było żadnej osoby na poziomie średnio-zaawansowanym, miałam zajęcia indywidualne. Kurs był naprawdę nieźle zorganizowany, dużo mówienia, słuchania, oglądania, ale również gramatyka i ćwiczenia leksykalne. Poza tym, szkoła organizowała spotkania i wycieczki objazdowe. Zapewniła mi również zakwaterowanie u rosyjskiej rodziny, więc kontakt z językiem miałam również poza zajęciami.

lustig1984
06-11-2012, 12:28
Kilka lat temu, jeszcze na studiach, byłam na kursie w Kaliningradzie organizowanym przez szkołę Privet. http://www.privet.edu.pl/o-nas.html#pagedown

Ja osobiście byłam bardzo zadowolona, bo ze względu na to, że w tym czasie nie było żadnej osoby na poziomie średnio-zaawansowanym, miałam zajęcia indywidualne. Kurs był naprawdę nieźle zorganizowany, dużo mówienia, słuchania, oglądania, ale również gramatyka i ćwiczenia leksykalne. Poza tym, szkoła organizowała spotkania i wycieczki objazdowe. Zapewniła mi również zakwaterowanie u rosyjskiej rodziny, więc kontakt z językiem miałam również poza zajęciami.

Dzięki za informację. Myślę, że jest bardzo przydatna dla wielu osób, pragnących pogłębiać swoją wiedzę z rosyjskiego :)

liv89
06-11-2012, 12:50
Niedawno uczestniczyłam w kursie przygotowującym do egzaminu z języka biznesu na poziomie zaawansowanym w Instytucie Puszkina w Moskwie - nie warto. Pomijam to, że tak na prawdę samemu trzeba się dowiedzieć jak wygląda egzamin, bo prowadzący zajęcia tego nie wiedział i nawet nie starał się dopytać w centrum egzaminacyjnym; w materiałach, z których korzystaliśmy były błędy (a są to książki rekomentowane do nauki właśnie przez ową uczelnie), kurs zaczął się później niż obiecywano, a bywało i tak, że kilka godzin zajęć było przeprowadzanych w jednym dniu. W trakcie zajęć panowal chaos - prowadząca nie wiedziała przerobiliśmy, zapomniała odtwarzacza, z którego miała nam puszczać nagrania, itp.
Może pełnowymiarowe kursy żadzą się innymi prawami, jednak o kursach wakacyjnych, które organizuje Instytut również słyszalam, że z nauką nie mialy one wiele wspólnego, co tylko potwierdza wcześniejsze, negatywne opinie.

reisi
06-11-2012, 13:55
Co prawda nigdy nie byłam na kursie językowym w Rosji, ale od znajomych słyszałam niezbyt pochlebne opinie o polskich biurach, które oferują pośrednictwo w tego typu wyjazdach. Zanim się zdecyduje na skorzystanie z ofert danego biura, warto poszukać kogoś, kto może coś na ten temat powiedzieć. Także uważajcie.

kursy jak kursy ale semestralne pobyty organizowane przez uczelnie (ze stypendium płaconym już na miejscu co miesiąc np. w Moskwie w ambasadzie polskiej) to super sprawa. uczelnia pomaga w sprawach organizacyjnych, wiecie dokąd jedziecie, na jak długo i co wam będzie potrzebne.
samemu można się postarać o wyjazdy z programu Erasmus

Aksarel
06-11-2012, 22:52
Ja spędziłam teraz cały maj w Puszkinie. Wspominam dobrze, ciekawe zajęcia, nikt nie kontroluje na co chodzisz, więc możesz albo nie chodzić wcale (co wiele osób, z nieznanych mi przyczyn, robi), albo chodzić na wszystko, co cię interesuje - nieważne z jaką grupą. Bajzel tam mają iście rosyjski, więc i tak nie orientują się, że nie powinno cię tam być:)
Ale, niestety, to są zajęcia dość jednostronne - wykładowcy mówili, ja słuchałam. Mieszkałam z Polką, na moim piętrze byli prawie sami Polacy, więc rosyjskiego po raz pierwszy użyłam (poza zajęciami z praktycznego rosyjskiego) po ponad 2 tygodniach.
Ogólnie nie żałuję wyjazdu, ale gdybym miała jechać raz jeszcze, wybrałabym inny uniwerek.

liv89
06-15-2012, 09:27
kursy jak kursy ale semestralne pobyty organizowane przez uczelnie (ze stypendium płaconym już na miejscu co miesiąc np. w Moskwie w ambasadzie polskiej) to super sprawa. uczelnia pomaga w sprawach organizacyjnych, wiecie dokąd jedziecie, na jak długo i co wam będzie potrzebne.


Bardzo rozbawiła mnie Twoja wypowiedź. Wśród osób, które poznałam dzięki wyjazdowi do Instytutu Puszkina ze świecą szukać tych, którzy byli dobrze poinformowani o tym jak będzie wyglądać ich pobyt w Rosji, o pomocy przy organizacji wyjazdu nawet nie wspominając. W tym roku akademickim czekaliśmy na ratyfikację umowy między Rosją a Polską, co znacząco wpłynęło na termin otrzymania zaproszeń a w konsekwencji - późny przyjazd do Moskwy (co pracownicy Instytutu wypominają nam za każdym razem gdy tylko pojawia się jakieś nieporozumienie), z tego co wiem tak jest cały czas (!), bo strona rosyjska nie śpieszy się z odsyłaniem dokumentów a działania strony polskiej są od niej uzależnione.
W polskich uczelniach poza kilkoma ogólnikami nie wiedzą dokładnie jak to wszystko wygląda na miejscu (gdyby ktoś wybierał się tam na semestr to polecam forum o Instytucie Puszkina, które znajduję się na gronie - to najlepsza baza informacji), w Puszkinie zaś koncepcja pani dziekan na rozwiązanie poszczególnych spraw zmienia się czasami kilka razy w ciągu dnia. Tak więc jak napisała Aksarel:
Bajzel tam mają iście rosyjski
jednak żeby nie być niesprawiedliwą, muszę przyznać, że to wszystko ma mniejsze znaczenie niż miałoby w Polsce. Pobyt w obcym kraju i możliwość poznawania go w sposób w jaki tylko ma się ochotę rekompensuje poirytowanie wywołane tą biurokratyczną machiną. Jeśli zaś chodzi o poznanie języka to najlepiej to robić w naturalnym środowisku - spotykając się z Rosjanami bo to właśnie oni pokażą Ci czego jeszcze musisz się nauczyć i najlepiej sprawdzą Twoje umiejętności. Niektóre zajęcia na uczelni również są warte uwagi (moim osobistym faworytem był PNJR), ale większość to niestety strata czasu i energii, którą lepiej poświęcić na zwiedzanie miasta.

joana
06-15-2012, 19:37
Zdecydowanie zgadzam się z liv. to, czy uda ci się załatwić daną sprawę zależy od humoru administracji:) co do samych zajęć, wybór był dość ograniczony, miał być jeden wolny dzień, nie było żadnego. Jednak taki wyjazd to świetna sprawa, ja dzięki niemu zdałam sobie sprawę, jak niewiele umiem jeszcze;) Polecam zaprzyjaźnić się z Rosjanami- są bardzo otwarci i serdeczni, z chęcią pokaż miasto, pojadą na wycieczkę, spotkają się. Ja osobiście cieszę się z możliwości nauczenia się matów rosyjskich:)

daria3005
06-16-2012, 15:41
Ja byłam na kursie językowym organizowanym co prawda przez uczelnię, ale kurs odbywał się w Państwowym Instytucie Puszkina w Moskwie. Co więcej, przeprowadzają egzaminy na certyfikat TELC na wszystkich poziomach.

agafia
12-11-2012, 20:20
Ja również byłam i na kursie językowym w Instytucie Puszkina, i na stypendium też tam. I powiem tak - jeśli chodzi o poziom nauczania, to faktycznie jest on tragiczny. Nauczyciele nie przykładają się do zajęć, chyba że się trafi na jakiegoś młodego, (jeszcze) ambitnego stażystę.
Jeżeli zaś chodzi o układ w pokojach i na piętrze, to faktycznie administracja kieruje się tam zasadą - jeden kraj, jedno piętro. Jest to trochę wkurzające, bo w końcu przyjeżdża się do Rosji a nie do Polski!
No, ale "dla chcącego nic trudnego" - trzeba wtedy szukać zagranicznych znajomości.
W sumie spędziłam w Puszkinie 5 miesięcy, i był to najlepszy okres w moim życiu. Trzeba mieć tylko świadomość, że główny cel wyjazdu jest inny niż "naukowy". Raczej "poznawczy"... ;)

AnnaSi
12-13-2012, 14:00
Ja chciałabym zapytać o koszty takiego kursu (oczywiście pytanie kieruję do osób, które swój kurs odbyły nie w ramach uczelni, a na własną rękę). Na jaki czas pojechaliście i ile to kosztowało?

annaoleniacz
01-04-2013, 15:39
Ja jak byłam na III roku studiów to udało mi się wyjechać na kurs językowy do Petersburga na Uniwersytet Pedagogiczny im. Hercena, ale to był wyjazd z uczelni, ale na własną rękę ten sam kurs kosztowałby mi ok 2 tys. złotych + oczywiście przejazd i nocleg i życie.

sylwiaaiwlys
01-27-2013, 11:22
Co do kursów w Petersburgu na SPbGU to są organizowane i kosztują nie mało, bo chyba 2-2,5 tys zł. Ale organizują do tego egzamin na TRKI. Co do jakości tych kursów to mają swoje plusy(w końcu człowieka uczy Rosjanin mówiący jedynie po rosyjsku), ale cała grupa to obcokrajowcy(dla mnie to minus, bo wtedy dla większości w przerwie łatwiej jest rpzejśc na angielski).
ALE.. tak jak wspominano warto zainteresować sie wyjazdami na część studiów do Rosji. Na UW na pewno jest taka możliwość. Na innych uczelniach może też - tylko trzeba przejść się do Biura wspołpracy z Zagranicą i dowiedzieć o szczegoly takich wyjazdów, i jakie kryteria trzeba spełniać. Mi taki wyjazd bardzo dużo dał - przede wsyzstkim przełamał moja barierę w mówieniu, a i poznałam bardzo fajnych Rosjan:)

PaulinaKk
01-27-2013, 14:55
A w instytucie im. Puszkina w Moskwie cena takiego kursu też ok. 2 tys? Powiem szczerze, że nie słyszałam o organizowaniu takich kursów, i jestem miłe zaskoczona ;) Nauka języka na uczelni to zupełnie co innego niż taki wyjazd, gdzie całymi dniami wszyscy mówią po rosyjsku ;)

osewmo
01-26-2014, 19:40
Uważacie, że jest to dobra opcja na wakacje? Czy ktokolwiek był na takim kursie w Moskwie? Jak wrażenia?

Klaudia_Moscow
02-01-2014, 23:41
Myślę, że tutaj znajdziesz odpowiedź:
http://forum.mlingua.pl/archive/index.php/t-17540.html

Co prawda, nie brałam udziału w takim kursie, ale od koleżanki, która w trakcie studiów wyjechała na stypendium do Instytutu Puszkina wiem, że poziom i warunki nauczania pozostawiały wiele do życzenia.
Oczywiście poznała studentów z innych krajów, ale z j. rosyjskiego niespecjalnie się podciągnęła.

igrey0
05-26-2014, 22:54
Jakie są Wasze opinie na temat tego instytutu? Ktoś z Was był? Coś słyszał na ten temat? Ja słyszałam jedynie, że poziom języka jest tam bardzo duży. Ale wiele osób też odradza, z różnych powodów.

katarrina90
05-28-2014, 15:06
Byłam w Instytucie Puszkina w Moskwie i bardzo mi się podobało. Chociaż nie wiem, czy chcesz się wybrać na semestr czy na kurs j.rosyjskiego. Bo co do kursu, to nie mogę się wypowiedzieć, bo go nie przechodziłam. W instytucie ma się tylko rosyjskich wykładowców, jesli cokolwiek chcesz załatwić na uczelni, to musisz mówić po rosyjsku, co jest bardzo dużym plusem. Oprócz tego w instytucie studiują studenci praktycznie z całego świata, dlatego jest bardzo duża róznorodność kulturowa. Trzeba chodzić na określoną liczbę przedmiotów (w zależności od tego, na którym roku się studiuje), ale egzaminy czy zaliczenia można zdawać tylko z wybranych przedmiotów - z tych, które potrzebne są do zaliczenia semestru w Polsce.
Wyjazd do Moskwy, to fantastyczna sprawa, tym bardziej jeśli studiuje się rosyjski i ma się możliwość spędzić tam kilka miesięcy. Przede wszystkim cały czas, na co dzień ma się kontakt z j.rosyjskim, można poprawić swoją wymowę, akcent, intonację. No i można zobaczyć, jak się żyje w Moskwie, pozwiedzać... :) Bardzo dobrze wspominam ten wyjazd i myślę, że warto było wybrać się na studia, chociażby ze względu na możliwość wyjazdu do Moskwy :D
Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś, kto był w Instytucie Puszkina odradzał wyjazd do Moskwy.

zuzanna.horbacz
07-08-2014, 20:08
Ja byłam na takim kursie i jestem z niego zadowolona. To, jak dana osoba wykorzysta możliwości, które oferuje jej Uniwersytet im.Puszkina zależy od niej samej. Udział w zajęciach nie jest obowiązkowy, i dlatego wielu studentów opuszcza zajęcia, aby w zamian zwiedzić stolicę. Dla tych którzy uczestniczą w zajęciach jest przygotowany program nauczania, w czasie którego mogą efektywnie doskonalić swoją znajomość języka. Wycieczki po Moskwie również pozostawiają po sobie niezapomniane wrażenia, a kontakt z mieszkańcami nie raz jest w większym stopniu przydatny niż lekcje. Pod koniec kursu każdy uczęstnik otrzymuje dyplom jego ukończenia.

marlug
07-09-2014, 15:00
Zeszłego lata spędziłam cztery tygodnie w Instytucie im. Puszkina w Moskwie.

Wyjazd nie był organizowany przez moją uczelnię, ale dowiedziałam się o instytucie od jednej z prowadzących. Nie korzystałam z pomocy biura, wszystko załatwiałam sama, przez ich stronę: http://www1.pushkin.edu.ru

Co do kursu i poziomu zajęć, wiele zależy od grupy, do której się trafi. Bez problemu można się jednak przepisać. Ja początkowo chodziłam na zajęcia przygotowujące do egzaminu na certyfikat, ale potem przepisałam się do grupy o profilu retorycznym. Powód - do egzaminu B2 nie potrzebowałam się przygotowywać, a do C1 nie dałabym rady w cztery tygodnie, zwłaszcza z powodu dużej różnicy w stopniu zaawansowania (pracownicy bardzo gorąco odradzali mi przystępowanie do C1). Moim zdaniem zajęcia w grupie z egzaminem były odpowiednio przygotowane. W drugiej grupie też było w porządku, choć formuła dość monotonna. Zmieniały się za to tematy dyskusji. Zajęcia, w których uczestniczyłam oceniam na 7/10.

Co się tyczy kwestii prożywanija, w akademiku mieszkało mi się przyjemnie, choć - uprzedzam - standard niższy niż się przyjeżdżający spodziewają. Na stołówkowych obiadach da się przeżyć, chociaż... dla roślinożerców (lub rybożerców, jak w moim przypadku) nie jest to wymarzona opcja. Na szczęście są kuchnie (zamykane na noc!), a w pobliżu Aszan (Auchan).

Tylko za nic się nie wybierajcie na instytutowe zwiedzanie miasta autokarem, stracony czas!

Ludzie świetni, podobno w lipcu jest zawsze pełno Francuzów, sierpień z kolei to miesiąc Polaków. I tu jedna nieprzyjemność - kwaterują według narodowości, więc w pokoju po rosyjsku się nie nagadacie, chyba że się Wam poszczęści - ja trafiłam na dziewczynę z Czech, z którą nie mówiłam w innym języku. Poza tym mieszkałam z trzema Polkami (dwa pokoje 3 + 2 ze wspólną łazienką)

Czeburaszka
09-17-2014, 14:44
Hej! katarrina90- mam prośbę- wybieram się w tym roku do Puszkina na semestr i mam parę pytań. Piszesz, że w Instytucie jest mnóstwo studentów z całego świata. Czy rozmawia się z nimi po angielsku czy po rosyjsku? Słyszałam wiele negatywnych opinii, że w Instytucie jest słaby poziom naukowy, że na zajęcia nie trzeba chodzić, niewiele można się nauczyć... Niektórzy twierdzą, że to stracony czas. Ja chciałabym podszkolić głównie akcent, intonację...

Jak jest z kasą? Dostawałaś pieniądze z uczelni? Da się przeżyć?
Jak sobie poradziłaś z powrotem na uczelnię w Polsce. Dużo miałaś nadrabiania materiału?
Jak np. z opieką zdrowotną?

Z góry dzięki za odpowiedzi! :-)

miralevi
09-21-2014, 23:21
Ja miałam okazję uczyć się w Instytucie Puszkina przez cały semestr. Miało to swoje plusy, miało również minusy. Niestety nie uda mi się zawrzeć wrażeń z czterech miesięcy w jednym poście.

Najważniejsze - warto. Jeśli chodzi o zajęcia, to ich poziom był różny, w zależności od prowadzącego, ale cały semestr wykładów native speakerów to niezwykłe doświadczenie. Niestety w akademiku przyjezdni kwaterowani są według narodowości, więc niełatwo jest spotkać nie-Polaka na korytarzu swojego piętra. Aby nawiązać kontakt z Rosjaninem trzeba się trochę postarać, wyjść z inicjatywą i kogoś poznać. Mi udało się zjednać sobie całą liczną grupkę, z którą do dziś utrzymuję kontakt.

W razie wszelkich pytań służę pomocą.

Czeburaszka
09-22-2014, 15:27
Dziękuję bardzo! Jak już się dowiem, czy jadę na 100 %- na pewno pojawią się jakieś pytania. :):)

Jakub Ł
09-22-2014, 20:36
W tym temacie... Dwa lata temu pojawiła się kwestia wyjazdu na kurs językowy do Kaliningradu. Czy w międzyczasie ktoś odbył podobny kurs i może podzielić się doświadczeniami? : )

miralevi
09-26-2014, 20:11
W tym temacie... Dwa lata temu pojawiła się kwestia wyjazdu na kurs językowy do Kaliningradu. Czy w międzyczasie ktoś odbył podobny kurs i może podzielić się doświadczeniami? : )

Ja niestety nic o tym nie słyszałam, ale również chętnie dowiedziałabym się czegoś na ten temat. A więc podpisuję się pod powyższym pytaniem.

bonnie91
09-29-2014, 14:38
Czy ktoś wyjeżdża na ten semestr do Moskwy (instytut Puszkina)?

rosyjska_ruletka
10-06-2014, 17:32
Ja miałam wyjechać, ale przecież Rosjanie odmówili przyjęcia polskich studentów i wymiany na chwilę obecną są zawieszone...

izulaizula
10-06-2014, 17:42
Ja też miałam pojechać w tym semestrze i niestety nie wyszło. Ciekawe kiedy "odwieszą" te wyjazdy i czy w ogóle to zrobią.

Robertos
10-08-2014, 16:12
Witam, jeśli chodzi o wyjazdy do Instytutu Puszkina to warto również zainteresować się wyjazdami organizowanymi przez RONIK. W tym roku w wakacje organizowali miesięczne kursy, do różnych uczelni w tym do Instytutu Puszkina, czy uniwersytetu Hercena w Petersburgu. Sam kurs finansowany był ze środków Ministerstwa Edukacji i Nauki FR, do tego akademik za kilkadziesiąt złotych/miesiąc. Z tego co wiem organizowali również wyjazdy na cały semestr.

P.S. Tzn, że obecnie wyjazdy na rosyjskie uczelnie w ramach wymiany są niemożliwe?

izulaizula
10-13-2014, 19:03
Nie wiadomo dokładnie jak co z tymi wyjazdami jest, bo podobno paru osobom z Polski się udało.

MariyaY
10-13-2014, 21:06
Czy ktoś z was był na kursie języka rosyjskiego w Rosji? Ja przez miesiąc uczyłam się w Instytucie im. Puszkina w Moskwie i jestem bardzo zadowolona. Słyszałam, że podobne kursy odbywają się w MGU, także w Moskwie. Wiecie coś o takich kursach w innych miastach Rosji?

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące kursu w Instytucie Puszkina, pytajcie :)

Witam,

kursy przygotowujący do zdania egzaminu na certyfikat Język rosyjski w sferze biznesu, odbywały się również na Uniwersytecie Gdańskim. Nie wiem jak jest w tej chwili, ale uczestniczyłam w takim kursie, a następnie przyjechała komisja z Uniwersytetu im. Puszkina w Moskwie, abyśmy mogli podejść do egzaminu na certyfikat bezpośrednio na uniwersytecie tu w Polsce. Jest to spore ułatwienie.