PDA

View Full Version : Tony w j. chińskim - jak się ich nauczyć


MonikaN
01-16-2014, 19:33
Jakie znacie najlepsze sposoby na naukę tonów w języku chińskim? Po prostu ćwiczycie na głos wymowę, słuchacie nagrań, a może jeszcze coś?

Anetta
01-16-2014, 20:01
Ja słucham nagrań do podręcznika New Practical Chinese Reader i korzystam z quizlet.com z fiszkami z tego podręcznika, do których jest nagrana wymowa

Interflawiusz76
01-30-2014, 14:54
O dzięki za jakąś podpowiedź, mam właśnie ochotę sie pouczyć

Ania R.
02-01-2014, 22:07
Nie wiem czy to jest najlepszy sposób, ale ja po prostu słucham i powtarzam do znudzenia - ćwiczenia fonetyczne, fragmenty słuchanych nagrań, pojedyncze słówka też czasami, co tylko się da. Mam nadzieję, że uda mi się to jakoś ogarnąć.

mafu
02-09-2014, 12:15
Ja również korzystam z nagrań z New Practical Chinese Reader. Na youtubie są zamieszczone scenki z każdej lekcji.

andaluzyt
02-09-2014, 13:38
Ja słucham, powtarzam, trochę płaczę i od poczatku :D

Ania R.
02-10-2014, 22:42
Ja słucham, powtarzam, trochę płaczę i od poczatku :D
U mnie to wygląda bardzo podobnie :D :D Czasami naprawdę można oszaleć od tego powtarzania, ale moim zdaniem warto, bo im więcej człowiek będzie słuchał i powtarzał tym łatwiej powinno potem być z ogarnięciem tonów i automatycznym mówieniem bez zastanawiania się jaki ton w takim czy innym słowie powinien być.

anka78
02-19-2014, 08:36
Nie wiem czy to jest najlepszy sposób, ale ja po prostu słucham i powtarzam do znudzenia - ćwiczenia fonetyczne, fragmenty słuchanych nagrań, pojedyncze słówka też czasami, co tylko się da. Mam nadzieję, że uda mi się to jakoś ogarnąć.

Tez wczesniej uczylam się sama i po prostu w kółko powtarzalam, ale szczerze mówiąc nie dalo mi to zbyt wiele i potem zapisałam sie na kurs chińskiego do szkoły językowej http://www.makilen.pl/ , gdzie tez duzo słuchamy i powtarzamy ale jednak jest roznica, kiedy przy okazji lektor pomaga i wszystko wyjasnia :)

marcelina
02-27-2014, 14:08
Anka78 ile zapłaciłaś za cały kurs? :)

joankop
03-09-2014, 15:58
Jeżeli ktoś chce sam się uczyć tonów to warto pobrać darmowy program Speak Good Chinese. Program pomaga ćwiczyć tony - najpierw słuchamy poprawnej wymowy a następnie powtarzamy za lektorem. Program nagrywa naszą wypowiedź i porównuje z oryginałem. Jeżeli tony się nie zgadzają to trzeba powtarzać do skutku. Według mnie przydaje się przynajmniej na początku do opanowania tonów osobno i w parach.

natalia0991
03-09-2014, 16:08
Kiedy zaczęłam uczyć się języka chińskiego miałam bardzo duże problemy z tonami. Mój chiński nauczyciel zadawał mi po każdych zajęciach kilka stron słówek, które musiałam powtarzać w domu a potem, kiedy powtórzyłam cały materiał kilka razy miałam się nagrać. Na kolejnych zajęciach razem słuchaliśmy mojego nagrania i kiedy tylko popełniałam błąd musiałam kilka razy powtórzyć dane słowo aż nauczyłam się jego poprawnej wymowy. Kiedy byłam już na bardziej zaawansowanym etapie zapisywałam tony nad każdym słowem pojawiającym się w tekście, nawet tym najłatwiejszym, abym łatwiej zapamiętywała poprawną wymowę. Uważam jednak, że kwestia tonów jest problematyczna nawet po dłuższym czasie nauki języka chińskiego :D

andaluzyt
03-10-2014, 11:46
O, przypomniało mi się, co mi bardzo pomaga - ruszanie rękoma podczas mówienia ;)
Tzn. ruchem ręki jakby "zaznaczam" sobie ton i jakoś łatwiej wtedy automatycznie go później powtórzyć :)

rubiochan
03-16-2014, 10:44
to prawda na początku ruszanie ręką może pomagać. podobnie jak natalia0991 lubiłam sobie (i czasem nadal to robię) wypisać tony nad znakami. Ponadto słuchanie słuchanie słuchanie - i potem powtarzanie. Gdy chce się nauczyć samych tonów, to radzę nie skupiać się na znaczeniu tylko na samym brzmieniu. Tak jak się w przedszkolu uczy wydawać śmieszne dźwięki dla samej zabawy - można całe serie/zdania powtarzać ze słuchu, nie przywiązując wagi do znaczenia i tak jakoś sobie płynność wyrobic :)

Ezra
04-07-2015, 22:15
Osobiście nie miałam problemu, żeby nauczyć się tonów chińskich. Mój nauczyciel co lekcje dyktował nam kilkanaście tonów, później oczywiście je sprawdzaliśmy. Na koniec jako podsumowanie zrobił nam test, podyktował nam tony strasznie szybko, żebyśmy nie mieli czasu się zastanawiać o jaki ton chodziło. Było ich 100. Oczywiście nie kierował się tym czy słówko ma jakiś sens. Często było tak że dyktował zmyślone słowa z danym tonem. Przyniosło to doskonałe rezultaty nam wszystkim. Najniższą oceną jaką dał była 4. Tak więc słuchajcie, słuchajcie i jeszcze raz słuchajcie różnych nagrań, jeżeli nie macie dostępu czy po prostu pieniążków na nauczyciela :). Polecam również Wam książkę "Elementary Spoken Chinese". Używane są w niej zwroty, których użyje rodowity Chińczyk. Osobiście uważam, że do nauki chińskiego warto mieć jakiegoś nauczyciela, który nam podpowie jak Chińczycy skracają sobie niektóre słówka typu baba "ba". Na HSK mogą się pojawiać właśnie takiego typu skróty, przez które możemy się pomylić albo coś źle zaznaczyć bo nie będziemy wiedzieli, że chodzi o słówko, które już znamy :D

hklaudia
04-09-2015, 11:14
Dobrym wstępem do nauki tonów w języku chińskim jest doskonałe opanowanie intonacji w wymowie języka angielskiego. Na zajęciach z fonetyki na studiach, mieliśmy takie ćwiczenia, które zaproponował Wykładowca uczący się właśnie chińskiego. Mówił, że jest to duże ułatwienie dla niego ;)

katwasik
04-09-2015, 12:12
Dobrym wstępem do nauki tonów w języku chińskim jest doskonałe opanowanie intonacji w wymowie języka angielskiego. Na zajęciach z fonetyki na studiach, mieliśmy takie ćwiczenia, które zaproponował Wykładowca uczący się właśnie chińskiego. Mówił, że jest to duże ułatwienie dla niego ;)

Czy mogłabyś to trochę rozwinąć? Zaciekawiło mnie jak intonacja w języku angielskim może pomóc w nauce chińskiego. Na czym polegały te ćwiczenia?

Ifrankowska
04-11-2015, 12:21
Według mnie tony są jedną z najtrudniejszych rzeczy w nauce tego języka. Słuchać nagrań i powtarzać, cały czas, to według mnie najlepszy sposób.

Truefair
07-20-2015, 20:05
Można ćwiczyć tony również czytając swoją ulubioną książkę w przekładzie, lub zaczynając od jakichś łatwiejszych, jeżeli jest się na poziomie podstawowym jeszcze. Ja robiłam tak, że czytałam po chińsku Harry'ego Pottera na głos, wypisywałam sobie słówka, uczyłam się, a potem znowu czytałam wszystko na głos i tak w dzień po jednej stronie, albo dwie:) Czytanie na głos bardzo dużo pomaga. Można też się nagrywać i czytać, wtedy po odsłuchaniu nagraniu słyszysz gdzie i czemu popełniłaś błąd i następnym razem już starasz się go nie popełniać. Na zajęciach w Chinach zadawali nam zadania do domu, że trzeba było przeczytać 400 tekst w maks.2-3 minuty. Dzięki temu ćwiczysz tony oraz przyśpieszasz tempo mówienia:)

Ged
09-11-2015, 09:59
Kurs na memrise ze spreparowanym dźwiękiem (ja robię to używając TTS windowsowego Speech API, dodając do słówek masowo), odpytujący z tonów na podstawie dźwięku to chyba najszybszy sposób na rozpoznawanie tonów ze słuchu.

Kolejnym krokiem - wkuwanie na pamięć tonów w konkretnych słówkach, które już się zna. Nic innego nie działa w moim przypadku.

TMiranda
09-11-2015, 11:48
Samo uczenie się z memrise, który ma wersję dźwiękową słówka już dużo pomaga w zapamiętaniu wymowy. No, tyle, że jak ktoś zapyta a które to tony to jednak ciężko sprecyzować.

Rozpoznawanie tonów i znajomość słówka w tonach to nie jedyny problem. Z doświadczenia wiem, że najtrudniejsze jest zachowanie naturalnych tonów w ciągłej wypowiedzi. Swego czasu zaczęłam pisać małe kreski (lub kropkę w przypadku tonu neutralnego) nad znakami w tekście, po czym czytałam w ten sposób kilka razy, a potem przesiadka na zwykły tekst bez ułatwień. W moim przekonaniu dużo mi to pomogło, chociaż wciąż daleko do dobrej tonalności przy luźnej wypowiedzi na konwersacjach. I nie ma się czym martwić, podobno biegłość w tonach jednym przychodzi szybciej, drugim wolniej... No, ale kiedyś przyjdzie. Po kontakcie z Chinami już raczej powinno.

AnnaMaj
09-13-2015, 15:49
Najważniejsze, żeby uczyć się już od samego początku i konsekwentnie, a to w jaki konkretnie sposób będziesz się uczyć jest moim zdaniem mniej istotne.

Ged
09-19-2015, 11:48
Na memrise niedawno dodali automatyczną opcję do ćwiczenia samego dźwięku, nawet w kursach, gdzie nie bylo to przygotowane. Fajna rzecz.

Co do konsekwencji... Popieram. Na początku studiów zasadniczo na żadnym przedmiocie nie egzekwowano hardo tonów (tak naprawdę tylko na jednym i to nie jakoś bardzo obligatoryjnie). Tym samym, nadrabiałem zaległości w tej kwestii z opóźnieniem i w pośpiechu... i w dalszym ciągu mam z tym pewien problem. Memrise mnie podratował trochę.

AnnaMaj
09-25-2015, 12:09
Na memrise niedawno dodali automatyczną opcję do ćwiczenia samego dźwięku, nawet w kursach, gdzie nie bylo to przygotowane. Fajna rzecz.

Co do konsekwencji... Popieram. Na początku studiów zasadniczo na żadnym przedmiocie nie egzekwowano hardo tonów (tak naprawdę tylko na jednym i to nie jakoś bardzo obligatoryjnie). Tym samym, nadrabiałem zaległości w tej kwestii z opóźnieniem i w pośpiechu... i w dalszym ciągu mam z tym pewien problem. Memrise mnie podratował trochę.

To faktycznie może być później problemem. Podobnie jak uczenie się na początku tylko i wyłącznie pinyinu i zostawienie sobie znaków "na później" - może się to skończyć tym, że nigdy się już ich nie nauczymy...

Zazuzizazuza
03-30-2016, 23:05
Z takich oczywistych praktyk to czytanie na głos, rozmowa. Na początku nauki pisałam tony nad znakami. Nagrywanie siebie bardzo pomaga i potem słuchanie nagrań w trakcie codziennych czynności. Otoczenie się chińskim to chyba najlepszy pomysł - idziesz na autobus - chiński w słuchawkach, robisz zakupy - chiński w słuchawkach.

irminao
10-09-2016, 15:53
Najpierw długo wymawiałam w domu tony na głos, powtarzałam głośno nagrania z książki "Praktyczna nauka języka chińskiego" i czasem słówka czytane przez słownik :P. Później, żeby nauczyć się je wymawiać płynniej, słuchałam po prostu np. wiadomości, programów TV itp.

hanna93
10-09-2016, 19:28
Powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie :). Pojedynczych słów, całych fraz, jak kto woli :). No i oczywiście bardzo pomaga duuużo słuchania :).

zuzinki
10-10-2016, 18:37
Dużo słuchania, powtarzania i konwersacji, po pewnym czasie tony same "zaskoczą". I również polecam zabrać się za naukę tonów na początku przygody z chińskim, bo raz zaniedbane tony trudno nadgonić.

madfrankx
10-24-2016, 08:23
Ja zawsze przy rozpisywaniu znaków powtarzam sobie w myślach wymowę, dzięki temu jak już wystarczająco dużo razy coś powtórzę to przy mówieniu samo mi "wchodzi".

janus.dominikaa@gmail.com
10-31-2016, 09:52
Ja każde nowe słowo staram się powiedzieć we wszystkich 4 tonach, a potem przekonać samą siebie, że najwłaściwiej brzmi w tonie docelowym. Fajna zabawa, tyle, że do nauki chińskiego niestety potrzeba prywatności, nie można się uczyć wszędzie i zawsze.

michalzacharjasz
04-07-2017, 10:15
Dobrym sposobem jest czytanie tekstu i nagranie się. Odsłuchując nagrany tekst bardzo łatwo wychwycić błędy. To trochę dziwne uczucie kiedy słyszy się swój głos, ale ćwiczenie jest naprawdę efektywne. Polecam.

gwiednypyl
04-30-2017, 22:15
U mnie też nikt nie oczekiwał, że będziemy mówić w tonach i skupiliśmy się na pinyin. Potem było mi trudno załapać, który ton jest który i jak go wymawiać. Teraz też mam z nimi problem.
Może pomożecie. Jak uczę się słówek to mówię poprawnie, ale gdy składam zdanie to zapominam o tonach i nie mam pojęcia czy mówię dobrze. Z kolei gdy skupiam się na tonach to zapominam co chciałam powiedzieć i "dukam". Pomocy :(

agatumi
05-01-2017, 21:36
Najłatwiej uczyć się rozmawiając z Chińczykami, zazwyczaj jak się źle wymawia to nie rozumieją.
No i powtarzać, powtarzać, powtarzać, z czasem "wchodzi" (;

michalzacharjasz
05-04-2017, 20:21
Najlatwiej uczyc sie rozmawiajac z Chinczykami, zazwyczaj jak sie zle wymawia to nie rozumieja.
No i powtarzac, powtarzac, powtarzac, z czasem "wchodzi" (;

O tak, cierpliwy native to skarb.

agatumi
05-06-2017, 10:46
O tak, cierpliwy native to skarb.


Tylko problem polega na tym, że większość nie jest cierpliwa. Część też nie do końca wyłapuje, gdzie leży nasz problem. No, ale zawsze właśnie zostaje test czy zrozumiał, co mówimy.
W każdym razie jak już znajdziemy cierpliwego native'a, to za żadne skarby nie można wypuścić;p

gwiednypyl
05-25-2017, 19:27
Tylko problem polega na tym, że większość nie jest cierpliwa. Część też nie do końca wyłapuje, gdzie leży nasz problem. No, ale zawsze właśnie zostaje test czy zrozumiał, co mówimy.
W każdym razie jak już znajdziemy cierpliwego native'a, to za żadne skarby nie można wypuścić;p

Właśnie zauważyłam, że część naitiwów nie wie w czym problem. Dość często mieliśmy sytuacje w której ktoś miał powiedzieć słówko, ale wymówił je źle. Native powtarza. Student znów źle i tak w kółko. Wykładowczyni nie wiedziała jak ma wyjaśnić jak trzeba to wymawiać. Przez co często ostatecznie odpuszczała.

Lashike
06-05-2017, 19:24
W czasach, gdy bardzo przejmowałam się tonami, powtarzałam słowa bardzo powoli, machając dłonią dla ułatwienia (wiecie, jak 3. ton, to robiłam "V"), naprawdę to pomagało.
Jeszcze sa stronki do tonów, że puszczają wypowiedziane różne słowa i trzeba zaznaczyć to, co się usłyszało, ale nie mogę znaleźć tej stornki, z której korzystałam.

Lintee
06-10-2017, 14:38
Ja zaznaczałam tony na fiszkach, różnymi kolorami - pomagało się to bardziej przygotować do pisemnych testów niż do mówienia, ale zawsze coś. Teraz jedyne ćwiczenie tonów, jakie wykonuję, to przy nauce słówek na Quizlecie, kiedy lektor czyta słówko, ja zapisuje je kolka razy i powtarzam na głos. Staram sie też zamiast wpisywać słówka do Pleco, mówić je i patrzec czy zgadnie ;)

sisianastasi
06-11-2017, 15:54
Też jest dużo różnych aplikacji, na przykład "HiNative", tam można nagrać swoją wymowę, a Chińczycy ją oceniają czy naturalnie brzmi, bardzo pomaga.

agatumi
06-12-2017, 06:58
Też jest dużo różnych aplikacji, na przykład "HiNative", tam można nagrać swoją wymowę, a Chińczycy ją oceniają czy naturalnie brzmi, bardzo pomaga.

W ogóle nagrywanie się i odsłuchiwanie jest bardzo przydatne, większość osób nie słyszy, gdzie dokładnie robi błąd do póki sami siebie nie posłuchają.

Gudai
06-12-2017, 17:46
W czasach, gdy bardzo przejmowałam się tonami, powtarzałam słowa bardzo powoli, machając dłonią dla ułatwienia (wiecie, jak 3. ton, to robiłam "V"), naprawdę to pomagało.
Uczę się już któryś rok z rzędu, a dalej tak robię :D Ewentualnie macham głową i jednocześnie zapisuję pinyin tego znaku.

wangyang
06-12-2017, 18:34
Ja kiedyś jeszcze pisałam nad tekstem w znakach kreski oznaczające tony (na różne kolory, tak żeby było ładnie). Zwraca się wtedy też uwagę na ewentualne zmiany w tonach w dłuższym tekście itp.

Lashike
06-14-2017, 09:48
Ja każde nowe słowo staram się powiedzieć we wszystkich 4 tonach, a potem przekonać samą siebie, że najwłaściwiej brzmi w tonie docelowym. Fajna zabawa, tyle, że do nauki chińskiego niestety potrzeba prywatności, nie można się uczyć wszędzie i zawsze.

To prawda, ja na pierwszym roku mieszkałam z 2 osobami w jednym pokoju i nie było łatwo mi ćwiczyć tony, ale jakoś sobie poradziłam.

agatumi
06-16-2017, 19:53
Tak a propos uczenia się chińskiego przy innych, to mi się przypomniały słowa mojego pierwszego nauczyciela chińskiego, który z resztą był Chińczykiem, żeby iść do parku, nad jezioro, do lasu i czytać na głos na łonie natury - nie ma lepszego ćwiczenia - wymowy, tonów, melodii zdania i ogólnie głosu (;

michalzacharjasz
06-18-2017, 22:03
Tak a propos uczenia się chińskiego przy innych, to mi się przypomniały słowa mojego pierwszego nauczyciela chińskiego, który z resztą był Chińczykiem, żeby iść do parku, nad jezioro, do lasu i czytać na głos na łonie natury - nie ma lepszego ćwiczenia - wymowy, tonów, melodii zdania i ogólnie głosu (;

Zgadza się. To wydaje się głupie, ale na prawdę pomaga. Często zapomina się o ćwiczeniu języka w ten sposób. Poza wymową poprawia się również emisja głosu.

Lashike
06-19-2017, 14:36
Fajnie jest też mieć jakiegoś Native'a, który by Cię mógł skorygować, ale to zależy też z jakiego terenu, prawda, bo Chińczycy z Sichuanu to mylą pierwszy z drugim itp.

agatumi
06-26-2017, 14:44
Jezeli jest nauczycielem putonghua to nie ma znaczenia z jakiegos jest rejonu, osoby z mlodszego pokolenia, ktore ukonczyly szkole tez w wiekszosci mowia czystym mandarynskim.
Sichuan i tak nie jest najgorszy, bo jednak wciaz sa tam uzywane dialekty mandarynskie, gorzej jak ktos jest z regionu, w ktorym uzywa sie na co dzien innych jezykow chinskich.

nikolasok23
01-01-2018, 13:46
Ja szczerze mówiąc nie przywiązywałam uwagi do tonów,do tej pory myślę że w miarę powtarzania całych zdań, słuchania ich to tony "wchodzą" same. Potem wypowiadając je nie trzeba się zastanawiać jak wymówić dany ton. Najgorsze jest jak słuchasz osoby która zastanawia się nad wymową danego wyrazu lub powtarza wyraz kilkukrotnie, bo próbuje sobie przypomnieć ton. Wtedy szczerze już nic nie rozumiem,a wydaje mi się, że jak mówi się na wyczucie to nawet jeden zły ton nie przeszkodzi bo człowiek się domyśli z kontekstu.

machajek
01-07-2018, 00:35
Wydaje mi się, że najważniejsze w tym wypadku jest dobre "osłuchiwanie" się z chińszczyzną. W ten sposób nie dość, że tony same będą wchodzić, to jeszcze nauczymy się jak poprawnie je wymawiać. To naprawdę brzmi zabawnie kiedy ktoś poświęca kilka dobrych sekund na przeczytanie jednej sylaby, tak afektując ton, że aż uszy więdną.

kost
04-30-2018, 07:07
Moim zdaniem najlepiej ćwiczyć z Chińczykiem i powtarzać za nim.

Agapur93
04-30-2018, 12:51
Ćwiczenia bez końca: czytanie pojedynczych słów, całych zdań, itp. Powtarzanie za lektorem. Warto zapisać się do subskrypcji ChineseClass101 czy jakoś tak. Przysyłają na maila jedno słówko dziennie z przykładowymi zdaniami, które można odsłuchać w wersji czytanej przez nativa. Jest też sporo aplikacji na telefon, gdzie można się nagrywać i dostaje się informację zwrotną czy coś się dobrze wypowiedziało. Często bywa też tak, że im bardziej człowiek się stara, tym bardziej nie trafia w tony :/ Sami Chińczycy też nie zawsze wymawiają wszystko poprawnie ;)

mpawlak09
06-06-2018, 22:06
Warto uczyć się tonów od samego początku nauki, najlepiej powtarzając całe zdania. Ludzie często sobie ignorują tony i mówią jak chcą, co jest po prostu błędem. Wydaje mi się, że opanowanie tonów jest łatwiejsze, jeśli nauczymy się melodii zdania, następnie samych słówek. Po pewnym czasie tony wchodzą same ;)