PDA

View Full Version : Studia podyplomowe- hiszpański


agusia
01-16-2014, 10:43
Od dawna rozmyślam o podyplomowych studiach dla tłumaczy hiszpańskiego....Ale jakie warto? Jaka będzie
cena? I w jakim mieście wybrać najlepsze?

pomożcie?

Yoanita
01-17-2014, 14:34
Hej, to wszystko zależy od tego co chcesz potem robić i z jakimi typami tłumaczenia już miałaś do czynienia :)
Z tego co wiem w Instytucie Lingwistyki Stosowanej na UW, jest podyplomówka przygotowana pod kątem kształcenia na tłumacza przysięgłego i na pewno pomoże w przygotowaniu do egzaminu. Na innych uczelniach są też kursy bardziej ogólne, z zajęciami z różnych typów tłumaczeń. Cena waha się w zależności od szkoły - podejrzewam, że ok 2-4 tys za semestr.

skara
01-17-2014, 16:08
Ja myślę, że ważna jest przede wszystkim specjalizacja. Studia podyplomowe nie dadzą doświadczenia i choć są jak najbardziej wskazane nie doprowadzą Cię do zawodu tłumacza.
Zanim zdecydujesz się na studia powinnaś wybrać dziedzinę. Dopiero pod tym kątem szukać podyplomówek. Bo nie się dobrze tlumaczyć poezji, medycyny, prawa i jeszcze dopasowywać napisów do filmów. Coś trzeba wybrać, zacząć powolutku robić teksty w domu, może pójść na jakieś praktyki w małym wymiarze godzin. Dopiero po tym jak stwierdzisz jaka działka Cię interesuje i poznasz choć trochę z tej dziedziny to można iść na studia. I to może wcale nie dla tłumaczy a studia podyplomowe danego zawodu (na tej zasadzie, że prawnik z językiem lepiej przetłumaczy teksty prawne niż tłumacz który otwiera kodeks).

wero von rudzia
01-18-2014, 11:36
A może jakaś oferta zagraniczna by Cię interesowała?

http://www.us.es/estudios/master/master_M112

jz166
01-18-2014, 16:07
Dopiero po tym jak stwierdzisz jaka działka Cię interesuje i poznasz choć trochę z tej dziedziny to można iść na studia. I to może wcale nie dla tłumaczy a studia podyplomowe danego zawodu (na tej zasadzie, że prawnik z językiem lepiej przetłumaczy teksty prawne niż tłumacz który otwiera kodeks).

Ale żadne studia podyplomowe nie zrobią z nikogo prawnika. Inna sprawa, że aż się prosi od wielu lat, żeby były studia prawniczo-lingwistyczne, ale polskie uczelnie wolą trzepać kasę na podyplomówkach niż oferować na wysokim poziomie przygotowanie do wykonywania tłumaczeń prawniczych.

skara
01-18-2014, 17:31
Ale żadne studia podyplomowe nie zrobią z nikogo prawnika. Inna sprawa, że aż się prosi od wielu lat, żeby były studia prawniczo-lingwistyczne, ale polskie uczelnie wolą trzepać kasę na podyplomówkach niż oferować na wysokim poziomie przygotowanie do wykonywania tłumaczeń prawniczych.

jz166, nie masz racji jeśli chodzi o studia podyplomowe z zakresu prawa. Tu masz pierwszy z brzegu przykład dzisiątek podyplomówek, które oferuje Wydział Prawa i Administracji UW:
http://www2.wpia.uw.edu.pl/92,Podyplomowe_Studia.html
Do wyboru do koloru dziedzin, specjalizacji. Owszem, nie kończą się nadaniem studentowi tytułu magistra prawa, ale dają wiedzę taką samą albo większą w wybranej specjalności niż zwykłe studia magisterskie.

jz166
01-19-2014, 02:28
jz166, nie masz racji jeśli chodzi o studia podyplomowe z zakresu prawa. Tu masz pierwszy z brzegu przykład dzisiątek podyplomówek, które oferuje Wydział Prawa i Administracji UW:
http://www2.wpia.uw.edu.pl/92,Podyplomowe_Studia.html
Do wyboru do koloru dziedzin, specjalizacji. Owszem, nie kończą się nadaniem studentowi tytułu magistra prawa, ale dają wiedzę taką samą albo większą w wybranej specjalności niż zwykłe studia magisterskie.

Oczywiście, że to ja mam rację i zadam Ci dlatego pytanie: na ile podyplomówek zapiszesz się, żeby uzyskać wiedzę równą prawnikowi ?

Nie ma takiej opcji, żeby jakieś studia podyplomowe równały się wykształceniu prawniczemu.Pomijasz podstawową kwestię, tzn. to, że prawo tworzy pewien system i nie da się dobrze znać na prawie bez opanowania podstawowego kwantum wiedzy, począwszy od prawoznawstwa jako wstępu do prawa na poszczególnych gałęziach prawa skończywszy. Nie da się zamienić pięcioletniego kształcenia z licznymi ćwiczeniami, seminariami i egzaminami na roczne czy półtoraroczne szkółki niedzielne, na której są wyłącznie zajęcia teoretyczne z ograniczoną liczbą godzin.

PS. Jakiś czas temu wymyślili, żeby dać ludziom możliwość krótszego studiowania prawa. Ta opcja okazała się kompletną porażką i niedługo zniknie, co potwierdza moje powyższe słowa:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/770310,skrocone-studia-prawnicze-dwuletnie-studia-beda-zamykane.html

ikarina
01-19-2014, 15:05
Słyszałam, że najlepsze studnia podyplomowe są organizowane przez UJ. Sama powoli zaczynam o nich myśleć. Uważam, że dają ogólną wiedzę i przygotowują do różnych tłumaczeń albo do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Wiadomo, że żadne studnia nie nauczą wszystkiego i tylko od nas samych zależy jak je wykorzystamy i w czym nam pomogą.

martaszostek@vp.pl
01-19-2014, 15:53
Od dawna rozmyślam o podyplomowych studiach dla tłumaczy hiszpańskiego....Ale jakie warto? Jaka będzie
cena? I w jakim mieście wybrac najlepsze?

pomożcie?

Ja skończyłam IPSKT w ILS UW. Są różne sekcje językowe, m.in. Hiszpańska, studia w zamyśle przygotowują do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Słyszałam też dużo dobrego o katedrze UNESCO w Krakowie.

martaszostek@vp.pl
01-19-2014, 15:58
Zgadzam się jednak, że żadne studia nie nauczą nas wszystkiego, co tłumacz powinien umieć. Tak naprawdę każde studia dają nam podstawy do tego, aby samodzielnie rozwijać się w danym kierunku i wyspecjalizować się w danej dziedzinie. Trzeba zdobytą wiedzę wprowadzić do praktyki i nieustannie ją pogłębiać.

martaszostek@vp.pl
01-19-2014, 16:10
Ale żadne studia podyplomowe nie zrobią z nikogo prawnika. Inna sprawa, że aż się prosi od wielu lat, żeby były studia prawniczo-lingwistyczne, ale polskie uczelnie wolą trzepać kasę na podyplomówkach niż oferować na wysokim poziomie przygotowanie do wykonywania tłumaczeń prawniczych.

Jest to odwieczny problem i temat do dyskusji, ale myślę, że trzeba podejść do tematu racjonalnie. Jest wielu prawników,którzy zostali tłumaczami przysięgłymi, ale i wielu przysięgłych, którzy nie są magistrali prawa. Myślę, że sukces polega na tym,aby tłumacz swobodnie poruszał się w środowisku tekstów prawnych i prawniczych, a przede wszystkim rozumiał co tłumaczy.
Nadmienię tylko, że w Kodeksie Tłumacza Przysięgłego TEPISU jest wzmianka o tym, ze nawet należy się konsultować ze specjalistami z danej dziedziny, jeśli nie jest pewien czegoś odnośnie terminologii itp. I nie ma w tym niczego złego. Kto pyta, nie błądzi.

skara
01-21-2014, 13:41
Oczywiście, że to ja mam rację i zadam Ci dlatego pytanie: na ile podyplomówek zapiszesz się, żeby uzyskać wiedzę równą prawnikowi ?l[/URL]

Ale tu nie chodzi o uzyskanie widzy równej prawnikowi! Tu chodzi o tłumacza (jak przypuszczam Autorka jest filologiem) z ogólną wiedzą prawniczą. Wiedza prawnicza polega na umiejętności czytania ustaw i ich rozumienia oraz na przyswojeniu sobie słownictwa branżowego w przypadku tłumacza. Autorce nie jest potrzebne wprowadzenie do prawa rzymskiego, najprawdopodobniej nie przyda jej się też karnistyka i dziesiątki innych gałęzi prawa. Najczęściej do tłumaczenia trafiają dokumenty z zakresu prawa cywilnego i administracyjnego.

Oczywiście, że nie trzeba iść na studia podyplomowe żeby nabyć taką wiedzę. Można samemu ślęczeć nad kodeksami, porównywać dokumenty, itd. Ale to jest dość trudne i czasochłonne jeśli nie ma się podstaw. A takie podstawy nabywa się właśnie w, jak to nazwałaś, weekendowych szkółkach.

Znam 2 osoby, które przygotowywały się do egzaminu na TP poprzez uczestnictwo w podyplomówkach na UW. Obie oblały za pierwszym razem. Więc naprawdę myślenie, że sama podyplomówka, z jakiejkolwiek dziedziny, załatwi sprawę, jest błędem. Ale może przygotowć grunt, ukierunkować i wyznaczyć ścieżkę działania. Tylko tyle i aż tyle.