PDA

View Full Version : Jak rozpocząć współpracę z biurem tłumaczeń?


agnesskar
03-10-2013, 14:07
Mam pewnego rodzaju dylemat.

Chciałabym rozpocząć współpracę z biurem tłumaczeń, gdyż próba zaistnienia na rynku jako samodzielny tłumacz nie powiodła się, domyślam się, że ze względu na konkurencję.

Poradźcie, jaką stawkę zaproponować, tak aby nie pracować za "darmo", ale też nie przekreślić sobie drogi wygórowaną ceną.

Dodam, że posiadam dyplom filologa, język rosyjski, specjalność translatorska. Mam za sobą dwie praktyki translatorskie.

Zupełnie nie orientuję się jak w tej chwili wyglądają stawki. Będę wdzięczna za wszelką pomoc :)

Dorofea
03-10-2013, 14:25
Hej,

Ja również kiedyś poszukiwałam pracy jako tłumacz w biurze tłumaczeń. Stawki sa różne.

NP. Cena tłumaczenia uzależniona jest od języków, jakich dotyczy zlecenie oraz czasu jego wykonania.
Jedna strona rozliczeniowa to 1600 znaków (ze spacjami) dla tłumaczeń zwykłych, lub 1125 znaków w
przypadku tłumaczeń uwierzytelnionych.

Cena zależy jakiego języka dotyczy praca. Z tego, co się orientuję, język rosysjki waha się od:

rosyjski → polski 32,00 PLN za zwykłe oraz 45,00 za uwierzytelnione
polski → rosyjski 36,00 PLN za zwykłe oraz 49,00 za uwierzytelnione

Przesłałam CI taki przykład cenowy.
Do tego jeszcze dochodzi, w jakim trybie wykonane zostanie tłumaczenie, czy w trybie zwykłym czy przyśpieszonym. To jednak już indywidualne ustalenia biura tłumaczeń.

agnesskar
03-10-2013, 14:47
Hej,

Ja również kiedyś poszukiwałam pracy jako tłumacz w biurze tłumaczeń. Stawki sa różne.

NP. Cena tłumaczenia uzależniona jest od języków, jakich dotyczy zlecenie oraz czasu jego wykonania.
Jedna strona rozliczeniowa to 1600 znaków (ze spacjami) dla tłumaczeń zwykłych, lub 1125 znaków w
przypadku tłumaczeń uwierzytelnionych.

Cena zależy jakiego języka dotyczy praca. Z tego, co się orientuję, język rosysjki waha się od:

rosyjski → polski 32,00 PLN za zwykłe oraz 45,00 za uwierzytelnione
polski → rosyjski 36,00 PLN za zwykłe oraz 49,00 za uwierzytelnione

Przesłałam CI taki przykład cenowy.
Do tego jeszcze dochodzi, w jakim trybie wykonane zostanie tłumaczenie, czy w trybie zwykłym czy przyśpieszonym. To jednak już indywidualne ustalenia biura tłumaczeń.



Jasne. Dziękuję. Naświetliłaś mi jak to wygląda. I jak wspominasz taką pracę? Udało Ci się nawiązać? Jestem z tego zadowolona?

dosia
03-16-2013, 12:34
Tez jestem tego ciekawa, dlatego niech doswiadczeni w tej dziedzinie koniecznie sie wypowiadaja!

megane
03-16-2013, 15:51
Stawki są uzależnione od rodzaju tekstu i terminu wykonania.

Jednak osoba bez doświadczenia w tłumaczeniu komercyjnym może mieć ogromne trudności w przekonaniu do siebie biura tłumaczeń. Większość biur bazy stałych, sprawdzonych tłumaczy i niechętnie korzysta z nowych, zwłaszcza tych bez doświadczenia.

Można ewentualnie prosić o BT o przesyłanie na początek prostych tekstów (np. prostej korespondencji), ale tutaj nie liczyłbym na 30 zł za stronę. Raczej w granicach 20-25 maks.

MilenGM
06-24-2013, 20:20
A w "biednej" Grecji kolega zarabia 15-30 euro za stronę a 35-70 za godzinę ustnego tłumaczenia...
A w "niebednej" - wg Europy - Bułgarii 3-7 za stronę a 10-15 za godzinę...

AgataG
06-24-2013, 21:34
A czy ktoś z Was szukał praktyk/staży w biurach tłumaczeń i może się podzielić informacją jak to wygląda i czy biura zgadzają się na zdalną współpracę?

joannace
06-30-2013, 19:18
Również chciałabym się dowiedzieć, jak rozpocząć współpracę będąc osobą po studiach, nie mając jeszcze wypracowanej specjalności i spektakularnego doświadczenia. Czy biura zatrudniają jeszcze absolwentów na okres próbny/praktyk?

dombroska
07-01-2013, 16:37
A czy ktoś z Was szukał praktyk/staży w biurach tłumaczeń i może się podzielić informacją jak to wygląda i czy biura zgadzają się na zdalną współpracę?


Dołączam się do pytania. Współpraca zdalna to taka praca marzeń;)

Kaha90
08-10-2013, 12:46
Ja póki co jestem bardzo rozczarowana. Wysłałam kilka maili, zarówno do większych jak i mniejszych biur tłumaczeń, z zapytaniem o możliwość odbycia praktyk czy stażu, dla mnie w ramach ćwiczeń, a dla nich jako jakaś pomoc. Muszę zaznaczyć, że chodziło mi o nieodpłatne praktyki. Nie chciałam tracić czasu we wakacje i chętnie bym po prostu poćwiczyła. Wyobrażałam to sobie mniej więcej tak, że wysyłają mi jakiś tekścik do tłumaczenia, ja sobie ćwiczę i rozwijam mój tzw. warsztat :P, odsyłam im, chętnie bym wysłuchała wszelkich uwag itd... W mailu uprzejmie prosiłam o jakąkolwiek odpowiedź, domyślałam się, że niekoniecznie mogą mnie wszędzie przyjąć z otwartymi ramionami. Niestety, połowa wakacji minęła, nie dostałam ani jednej odpowiedzi. Przykre.

magdalenabr
08-10-2013, 13:32
Wysyłaj jak najwięcej listów motywacyjnych i CV- zadbaj o jego profesjonalny wygląd. Powodzenia- to żmudna praca, to poszukiwanie. Najlepiej chodź sama, nie wysyłaj mailowo, daj się poznać. I jak to mówią "wal drzwiami i oknami";-)

Misfit
08-10-2013, 13:46
Wydaje mi się, ze trzeba mieć w miarę bogate CV, warto wiec zgłaszać się na wszystkie praktyki i wolontariaty powiązane z tłumaczeniem. CV wysyłaj gdzie się da i nie zniechęcaj się nawet po kilku odmowach, bo to bardzo trudny rynek, zwłaszcza dla nowicjuszy. Z pewnością, bardzo ładnie w CV wygląda wpis o odbytym Erasmusie.

Kaha90
08-10-2013, 14:07
Jak wspomniałam rozczarowana jestem, ale jeszcze nie zrezygnowana :P. Dzięki za rady, uderzę do niektórych jeszcze raz, żeby się przypomnieć, tym razem telefonicznie albo osobiście.
Z tym bogatym CV to zawsze jest problem :/, bo jak tu zebrać jakieś doświadczenie, jak nigdzie Cię nie chcą..?
I gdzie szukać informacji o praktykach, stażach, wolontariatach? Mam wrażenie, że przekopałam pół internetu i niewiele mi z tego przyszło.

milenakuropatwa
08-10-2013, 15:49
A czy ktoś z Was szukał praktyk/staży w biurach tłumaczeń i może się podzielić informacją jak to wygląda i czy biura zgadzają się na zdalną współpracę?

Ja próbowałam.. Nie wiem czy to konkurencja jest problemem, stali współpracownicy czy niechęć do "nowych", ale nawiązanie współpracy jest trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe :confused:

Tvrtko
08-10-2013, 16:42
Co do praktyk to ja w czerwcu/lipcu obdzwoniłem całe południe Polski (dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie) i nigdzie, podkreślam nigdzie nie chcieli mnie przyjąć. Jedynie w dwóch miejscach na Śląsku powiedzieli, że mam dać znać w połowie sierpnia, co mi bardzo nie pasowało, bo miałem inne, ważne plany. Z kolei w Konsulacie Serbii w Czeladzi powiedzieli mi, że za późno dałem o sobie znać i że mogę spróbować w przyszłym roku...

Ta sytuacja uświadomiła mi, jak ciężko będzie o pracę po filologii serbsko-chorwackiej :/

joannace
08-10-2013, 23:45
Ja próbowałam.. Nie wiem czy to konkurencja jest problemem, stali współpracownicy czy niechęć do "nowych", ale nawiązanie współpracy jest trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe :confused:

Zgadzam się w 100%, niestety to przykre.

djoze
08-11-2013, 00:00
Warto też wysyłać ofertę tłumaczeń do firm, które zajmują się exportem/importem, producentów, agencji reklamowych. Mnie się tak udało z importerem suplementów diety. Jednak wcześniej wysłałam kilkadziesiąt maili z ofertą. Niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość. Powodzenia wszystkim nowicjuszom :)

Annike
08-11-2013, 12:10
Otóż sprawa ma się następująco: Biura tłumaczeń od jakiegoś czasu nie przykładają już tak wielkiej wagi do skończonej specjalizacji translatorskiej, ponieważ w dzisiejszych czasach nie jest ona wyznacznikiem posiadanych/wymaganych umiejętności w zawodzie tłumacza. Byłam na spotkaniu z biurami tłumaczeń w moim mieście. Ich przedstawiciele kilka razy podkreślili, że nie bardzo interesują je osoby, które przychodzą z dyplomem ogólnym ze specjalizacją translatorską. Takie osoby myślą, że należy im się zatrudnienie w tej branży. A biurom tłumaczeń zupełnie na czymś innym zależy. One oczekują od kandydata konkretnych odpowiedzi, chcą konkretnie wiedzieć, z czego dana osoba jest dobra, w jakiego rodzaju tłumaczeniach (ustne/pisemne, z jakiej dyscypliny!) dobrze się czuje. Jeżeli im powiecie, że tłumaczyliście teksty z kilku dyscyplin, iż myślicie, że poradzicie sobie z tekstami z tych dyscyplin, to nie możecie oczekiwać pozytywnego odzewu. Zawsze warto poprosić o przesłanie próbki do tłumaczenia. NIKT nie zatrudni Was bez sprawdzenia Waszych umiejętności na tym polu. Im bardziej niejednoznaczne, mało konkretne odpowiedzi, tym mniejsze prawdopodobieństwo zatrudnienia w tej branży.

ace87
08-11-2013, 16:13
Mnie się spodobała adnotacja na stronie jednego z warszawskich biur tłumaczeń: 'Uprzejmie prosimy osoby początkujące w zawodzie tłumacza o nieprzesyłanie CV" :D
Potrzebne jest dobre CV, najlepiej referencje, a jeżeli doświadczenie ma się małe, to dostaje się próbkę do przetłumaczenia, która jest później oceniana. Nie da się być wybitnym we wszystkim, trzeba znaleźć to, w czym jesteśmy najlepsi i co najbardziej lubimy (np. medyczne tłumaczenia EN>PL, PL>EN, tłumaczenie prawnicze ustne i pisemne FR>PL, PL>FR, tłumaczenie dokumentów UE (np. po odbyciu stażu/pracy)), etc.

joannace
08-18-2013, 15:09
Otóż sprawa ma się następująco: Biura tłumaczeń od jakiegoś czasu nie przykładają już tak wielkiej wagi do skończonej specjalizacji translatorskiej, ponieważ w dzisiejszych czasach nie jest ona wyznacznikiem posiadanych/wymaganych umiejętności w zawodzie tłumacza. Byłam na spotkaniu z biurami tłumaczeń w moim mieście. Ich przedstawiciele kilka razy podkreślili, że nie bardzo interesują je osoby, które przychodzą z dyplomem ogólnym ze specjalizacją translatorską. Takie osoby myślą, że należy im się zatrudnienie w tej branży. A biurom tłumaczeń zupełnie na czymś innym zależy. One oczekują od kandydata konkretnych odpowiedzi, chcą konkretnie wiedzieć, z czego dana osoba jest dobra, w jakiego rodzaju tłumaczeniach (ustne/pisemne, z jakiej dyscypliny!) dobrze się czuje. Jeżeli im powiecie, że tłumaczyliście teksty z kilku dyscyplin, iż myślicie, że poradzicie sobie z tekstami z tych dyscyplin, to nie możecie oczekiwać pozytywnego odzewu. Zawsze warto poprosić o przesłanie próbki do tłumaczenia. NIKT nie zatrudni Was bez sprawdzenia Waszych umiejętności na tym polu. Im bardziej niejednoznaczne, mało konkretne odpowiedzi, tym mniejsze prawdopodobieństwo zatrudnienia w tej branży.

To już przynajmniej konkretna odpowiedź i podpowiedź ze strony biura, tylko często biura nawet nie reagują na aplikacje.

margolada
08-18-2013, 16:41
A mnie się udało nawiązać zdalną współpracę z biurem tłumaczeń. Najpierw, na próbę, musiałam przetłumaczyć tekst. Stawka jaką mi zaproponowano to 9zł brutto/1800zn - tak więc niewiele, jednak dla mnie liczy się możliwość zdobycia doświadczenia ;)

ace87
09-02-2013, 00:33
A mnie się udało nawiązać zdalną współpracę z biurem tłumaczeń. Najpierw, na próbę, musiałam przetłumaczyć tekst. Stawka jaką mi zaproponowano to 9zł brutto/1800zn - tak więc niewiele, jednak dla mnie liczy się możliwość zdobycia doświadczenia ;)

Dajesz nazwę biura!
Żart.

Chyba po prostu trzeba próbować. Zależy też na jakim kto z nas jest etapie (student czy już nie) i w jaki sposób traktuje tłumaczenie (hobby, pomysł na przyszłą pracę), itd.

jelena.agiejewa@gmail.com
12-03-2013, 17:43
Tak, ciężko znaleźć pracę w biurze tłumaczeń, też wysyłałam dużo CV i nie dostałam żadnej odpowiedzi, ale nie tracę nadziei ) . Firmy tłumaczeniowe też wymagają znajomość iluś języków, a jak zna się tylko jeden, to już marne szanse ((

agat91
12-03-2013, 18:54
Również ostatnio szukałam praktyk w biurze tłumaczeń. Oczywiście wcześniej łudziłam się, że uda mi się od razu nawiązać współpracę z jakimś biurem, najlepiej zdalną, ale szybko przekonałam się, że na to raczej nie ma szans - tym bardziej, gdy dokopałam się do wypowiedzi, choćby powyższych, że osoby po studiach, nawet podyplomowych, już z pewnym doświadczeniem, mają problem z nawiązaniem takiej współpracy, a co dopiero ja, skoro jestem jeszcze w trakcie studiów magisterskich, ze znikomym doświadczeniem w pracy tłumacza.
Najpierw wyszukiwałam biura, które na swoich stronach internetowych miały zakładkę Praktyki itp., później zrezygnowana wysłałam też do takich gdzie tego typu informacji nie było. I co ciekawe odezwało się do mnie tylko jedno biuro - to, które nie ogłaszało, że chętnie przyjmą praktykanta. A jak się dowiedziałam już na miejscu bardzo ich potrzebują. :)
Dlatego warto wysyłać CV i listy motywacyjne wszędzie. :)

martaszostek@vp.pl
12-09-2013, 14:46
Dołączam się do pytania. Współpraca zdalna to taka praca marzeń;)

Warto mieć przygotowane swoje próbki tłumaczeń choć z mojego doświadczenia biuro zawsze wysyła swoje teksty do próbnego tłumaczenia. Zwykle jeden tekst do weryfikacji i jeden do tłumaczenia. Wydaje mi się, że trzeba najpierw trochę popracować w biurze, aby później móc rozpocząć zdalną współpracę. Chyba, że trafią się jakieś małe zlecenia.

Ania R.
12-17-2013, 12:22
Nie zapominajcie również o tym, że wiele biur może mieć swoje strony internetowe trochę na wyrost i tak naprawdę nie wiadomo jak to wszystko wygląda, ile mają zleceń i tak dalej. Ja na przykład teoretycznie też mam biuro tłumaczeń, ale zleceń mam tyle, że zwykle sama wszystko obrobię jeśli chodzi o angielski i hiszpański, a do pozostałych języków, które oferuję mam po jednym tłumaczu tak bardziej na stałe i póki co też wystarcza. Także to nie jest tak, że każde biuro ma mnóstwo zleceń, a na złość komuś tam nie chcą dawać. Jak sami nie mają zlecenia to wiadomo, że nikomu nie zlecą. Ja też w pierwszej kolejności proponuję zlecenia "stałym" tłumaczom, a dopiero potem komuś innemu. I zresztą na pewno każde biuro dostaje sporo takich propozycji współpracy, więc nie jest lekko... Ale nie poddawajcie się, wysyłajcie co jakiś czas, a może akurat się uda. Ja sama też czasami wysyłam jeszcze CV do biur tłumaczeń, bo od czasu do czasu jakieś tam zleconko się trafi :)

Aniesse
12-19-2013, 12:17
Wysyłajcie przede wszystkim do biur dużych i znanych. Takie mają najwięcej zleceń i największe zapotrzebowanie na tłumaczy, ponadto dysponują też często rewizorami, którzy sprawdzają tłumaczenie i w razie błędów wysyłają tzw. feedback. To ważne. Mniejsze biura mogą mieć małą ilość klientów, w związku z czym do współpracy będzie im wystarczać tylko określona ilość tłumaczy. Mogą mieć też problemy z wypłacalnością, o czy niestety przekonałam się sama.

aleks11
12-22-2013, 15:37
A ja polecam na cenniki kilku biur i sami zobaczycie, jak to wygląda :

http://www.biurotlumaczen.edu.pl/cennik.php

http://www.hieroglifpro.com/cennik.html

http://www.mtlumaczenia.pl/cennik

EwaSznurkowska
12-23-2013, 10:29
Praktyki można jakoś znaleźć. Nawet na portalach z pracą bywają takie ogłoszenia. Jednak nigdy nie ma pewności, że po odbytej praktyce przyjmą nas z otwartymi rękami. Tak czy siak doświadczenie jest mile widziane. Jest tutaj na forum kilka wątków gdzie szukać tłumaczeń w ramach wolontariatu w zamian za rekomendacje. To też fajna sprawa.

Iwonka.Anna
02-16-2014, 15:56
Można szukać też ofert z firm, które poszukują młodszych tłumaczy albo asystentów tłumaczy.
Ja znalazłam właśnie pracę jako młodszy tłumacz... ale szczerze mówiąc jest ciężko...

dandyska
02-27-2014, 22:34
A ja polecam na cenniki kilku biur i sami zobaczycie, jak to wygląda :

http://www.biurotlumaczen.edu.pl/cennik.php

http://www.hieroglifpro.com/cennik.html

http://www.mtlumaczenia.pl/cennik

Tylko pamiętajcie, że to jest cennik dla klienta, tłumacz dostaje pewnie połowę tego od biura tłumaczeń.

Aga12
02-27-2014, 23:33
Tylko pamiętajcie, że to jest cennik dla klienta, tłumacz dostaje pewnie połowę tego od biura tłumaczeń.

No właśnie, ile dostaje tłumacz z tego co dostaje biuro. Połowę, więcej, mniej? jak to wygląda w praktyce?

Klucha
03-03-2014, 17:59
Hej,

po pierwsze polecam powysyłać CV do różnych biur, posprawdzać jakie proponują stawki (brutto, nett), oczywiście, że rynek tłumaczeniowy bombardowany jest przez ludzi, którzy zaniżają ceny, ale w takim wypadku albo ktoś jest mocno zdesperowany, albo robi to dla przyjemności tylko i wyłącznie i ma stał przynoszącą mu zadowalające zyski pracę. Często takie tanie tłumaczenia wracają i potrzebują korekty albo widnieją na stronie i straszą błędami. Jeśli już chcesz podać stawkę to podaj stawkę średnią, ani zbyt wygórowaną ani zbyt niską, żeby móc później ewentualnie zejść z ceny jeśli współpraca będzie atrakcyjna.

Mutti
03-03-2014, 20:53
Według mnie mimo wszystko pozostaje metoda zgłoszenia się poprzez e-mail lub formularz i czekanie na zgłoszenie się. Warto od czasu do czasu napisać e-maila lub zadzwonić, przypomnieć się. Wiele biur (tych większych) wysyła próbki do wykonania. Jeżeli się wykona je prawidłowo, to warto dopytać się w jaki sposób dobierają tłumaczy do projektów i co może zrobić nowy tłumacz, aby dostać zlecenie.
Pewnie często napotyka się na mur, ale im więcej prób, tym większe szanse!

Myślę, że problemem jest zawsze czas i zaufanie do tłumacza. Biura korzystają częściej ze swoich sprawdzonych tłumaczy, bo łatwiej im się z nimi skontaktować w sekundę oraz wiedzą, że mogą im ufać i że tłumaczenie będzie na czas. Więcej czasu wymaga przeszukanie bazy danych nowych tłumaczy, objaśnianie itp. itd.
A jak wiadomo czas nagli, czas to pieniądz.


Co sądzicie?