PDA

View Full Version : Trudności w nauce języka baskijskiego


annamarialakomy
12-03-2012, 19:34
W ubiegłym roku miałam okazję uczyć się baskijskiego, wyjechałam także na dwutygodniowe stypendium do Bilbao. Na początku bardzo mnie ciekawiła cała kultura i "dziwactwa" owiane tajemnicą, ale w pewnym momencie zdałam sobie sprawę jak bardzo moje wysiłki są karkołomne. Baskowie raczej krytykowali wszelkie błędy, które popełniałam niż doceniali sam akt rozpaczy, a reszta świata umierała ze śmiechu powtarzając, że to bezsensu. Czuję się niemiłosiernie zdemotywowana, mimo iż osiągnęłam jakimś cudem poziom B1. Co myślicie o tego typu porywach?

tartarinka
10-28-2013, 13:52
Ja bym się nie przejmowała i ciągnęła dalej naukę języka, oczywiście jeżeli byłby moją pasją. Sama także nie raz przeżywałam kryzysy lub załamania, ale z perspektywy czasu widzę, że warto było to ciągnąć :)

LongWei
10-29-2013, 09:54
Przede wszystkim gratulacje za podjęcie wysiłku nauki podobno jednego ze zdecydowanie najtrudniejszych języków świata! :) Znając baskijski, całą pewnością jesteś unikalna wśród wszelkiej maści obcokrajowców. A Baskami się nie przejmuj, może myślą, że jesteś Hiszpanką i wpadł Ci do głowy skandaliczny pomysł uczenia się ich języka, jak by władza Madrytu nie wystarczała ;)

v-x-n
11-01-2013, 23:25
Cieszę się ogromnie, że trafiłam na ten temat! Co prawda nie uczę się baskijskiego, ale czasem mam z nim styczność w pracy (infolinia - obsługuję rynek hiszpański i dość często zdarzają się klienci z tego regionu).

Czy możecie mi napisać jak to jest z wymową w baskijskim? Mam ogromny problem z zapisaniem/przeczytaniem ich imion, nazwisk, ulic i przydałaby mi się jakaś rada od osób bardziej obeznanych w temacie :) Nawet nie chodzi o to, że mi jest nieprzyjemnie jak trzy razy proszę o przeliterowanie czegoś, ale.. wiecie, nie chcę urazić rozmówcy :(