PDA

View Full Version : Prawidłowa wymowa w języku węgierskim - jakie macie doświadczenia?


karolina.tlumaczy
12-03-2012, 00:36
Studiowałam węgierski przez… 2 tygodnie . Myślałam, że to wymowa duńska jest trudna.. Nic mnie jeszcze tak nie przeraziło (oprócz chyba reguł języka polskiego, jakie poznawałam w podstawówce) jak wymowa węgierskiego. Moje wyczulone na różne dźwięki ucho, nie potrafiło jednak wysłyszeć dźwięków węgierskich. Wszystkie warianty spółgłosek, czy samogłosek, dyftongów i innych brzmiały dla mnie bez różnicy. Zdziwiło mnie to bardzo, gdyż duńska wymowa nie przysporzyła mi żadnych kłopotów, i dziwi mnie to nadal, że byłam w stanie wysłyszeć tonemy w chińskim już od pierwszych zajęć, a poległam na węgierskim. A Wy jakie macie doświadczenia?

poliglotka26
12-03-2012, 01:50
Chyba trudny. Mój kolega zrezygnował ze studiów na hungarystyce choć ma węgierskie korzenie i coś z domu wyniósł ( babcie go uczyła). A mimo to nie dał rady, więc chyba do najłatwiejszych ten język nie należy.
Sama próbowałam się za namową znajomych Węgrów nauczyć kliku słówek i dużo mi się mieszało, bo wymowa na opak w stosunku do polskiego- gdzie w zapisie "s" tam wymowa "sz" itd. Polakom może się mylić.

mtysz
12-03-2012, 10:45
Nie należę do osób, które mają ten osławiony "wrodzony talent do języków", a jakoś nauczyłam się węgierskiego, bez większego wysiłku.
Z tą wymową i takimi tam, że "s" z "sz" się myli - bez przesady, są chyba w nauce języka większe przeszkody do pokonania...

aabramowicz
12-03-2012, 12:28
Mam węgierskich znajomych i przyznam, że ilekroć miałam okazję ich słuchać, nie mogłam nigdy się nadziwyć... co za język :) A niby to w języku polskim jest tyle spółgłosek w wyrazach... :)

tyneczek
12-03-2012, 20:52
Z tą wymową i takimi tam, że "s" z "sz" się myli - bez przesady, są chyba w nauce języka większe przeszkody do pokonania...

Dokładnie, to akurat bardzo klarowna i zdaje się łatwa do zapamiętania zasada :)

Patrycja_c90
12-03-2012, 20:58
Ja spędziłam na Węgrzech 2 miesiące, dałam radę nauczyć się kilku podstawowych zwrotów. I w moje opinii węgierski słusznie uważany jest za najtrudniejszy europejski język, obok polskiego zresztą. Jest to język który ,nie należy do rodziny języków europejskich, także nawet w brzmieniu niczego nie przypomina

kasztan1
12-04-2012, 18:03
ja spędziłam na Węgrzech 2 miesiące, dałam radę nauczyć się kilku podstawowych zwrotów. I w moje opinii węgierski słusznie uważany jest za najtrudniejszy europejski język, obok polskiego zresztą. Jest to jeżyk który ,nie należy do rodziny języków europejskich, także nawet w brzmieniu niczego nie przypomina

Też byłam na Węgrzech (miesiąc) i też trochę się nauczyłam kilku zwrotów, ale nie powiem, że przyszło mi to łatwo. Dla mnie jest to język trudny. Podziwiam tych, którym nauka węgierskiego przychodzi łatwo. Ja niestety kariery w tym języku nie zrobię, nie "czuję" go.

agata.hung
12-09-2012, 12:57
Studiowałam węgierski przez… 2 tygodnie . Myślałam, że to wymowa duńska jest trudna.. Nic mnie jeszcze tak nie przeraziło (oprócz chyba reguł języka polskiego, jakie poznawałam w podstawówce) jak wymowa węgierskiego. Moje wyczulone na różne dźwięki ucho, nie potrafiło jednak wysłyszeć dźwięków węgierskich. Wszystkie warianty spółgłosek, czy samogłosek, dyftongów i innych brzmiały dla mnie bez różnicy. Zdziwiło mnie to bardzo, gdyż duńska wymowa nie przysporzyła mi żadnych kłopotów, i dziwi mnie to nadal, że byłam w stanie wysłyszeć tonemy w chińskim już od pierwszych zajęć, a poległam na węgierskim. A Wy jakie macie doświadczenia?

Ja mam dokładnie odwrotne doświadczenie. Nauczyłam się węgierskiego. Wymowa nie stanowi dla mnie większego problemu. Zupełnie inaczej było w przypadku duńskiego. Pracując w duńskiej firmie miałam okazję "posłuchać" sobie tego języka i przyznam, że nie umiałam nauczyć się wymowy. Zrezygnowałam po kilku próbach, więc może to kwestia czasu i większego wysiłku :)

radwas
12-10-2012, 16:44
Ja nauczyłem się kilku węgierskich słów na Erasmusie (w Niemczech), na którym poznałem kilka osób z Węgier. Nigdy nie sądziłem, że któryś język europejski jest taki inny - nie rozumiałem ani słowa. Nie wiem, czy jest trudny - niezbyt mnie ciągnie do nauki tego języka. Jako anegdotę mogę opisać sytuację na zajęciach z niemieckiego ( w Sprachenzentrum), na które uczęszczała jedna Węgierka. W ramach integracji grupy mieliśmy powiedzieć o swoim narodzie/kraju coś charakterystycznego, aby reszta mogła odgadnąć, skąd dana osoba pochodzi. Koleżanka z Węgier powiedziała (oczywiście po niemiecku): "Kiedy jedziemy za granicę i mówimy w naszym języku - nikt nie rozumie ani słowa."
oczywiście w domyśle pewnie było, ze należy przyjąć, ze obcokrajowcy się węgierskiego nie uczą. :)

poliglotka32
12-15-2012, 15:39
Ja uczyłam się węgierskiego w ... Dijon we Francji. Było to 11 lat temu. Jest tam bowiem wschodnioeuropejski oddział Paryskiego Instytutu Studiów Politycznych, mojej uczelni. Francuzi tam uczą się polskiego, czeskiego, węgierskiego, rosyjskiego. Było to zaledwie kilka miesięcy nauki, po czym wyjechałam na praktykę do zamku na Węgry. Jest to dla mnie język trudny. Potrafiłam zapamiętać dużo słówek, mam dryg do słownictwa, ale gramatyka była skomplikowana. Żałuję, że nie dane mi było kontynuować naukę tego języka. Ale postaram się to nadrobić! :)

ItaHypatia
12-31-2012, 01:04
Według mnie węgierski jest dość trudny, a mój ojciec uczy się go z łatwością. Myślę, ze każdy język sam "wybiera sobie" użytkownika :)

mgg
01-01-2013, 23:34
To,że węgierskiego nie rozumieją za granicą to aż tak mnie nie dziwi.Ale w węgierskim jest wiele słów pochodzących od innych języków, więc w 100% inny nie jest. Przeglądając czasem węgierską wiki jestem w stanie odgadnąć część słów.

kwaidan
01-20-2013, 18:28
Uważam, że jest bardzo trudno jeśli patrzymy na niego z perspektywy europejskiej. Ogromna ilość sufiksów, zasada harmonii wokalicznej, słownicto prawie całkowicie inne od pozostałych języków. Dodatkowo co może sprawiać zwłaszcza nam tj. Polakom trudności ogromna ilość samogłosek. Nie znam tego języka, zaczęłam się go uczyć i wątpie, że się dużo nauczę. Ale z drugiej strony bardzo mili ludzi, fajne jedzenie i tani bor:)

KazikLec
01-28-2013, 22:19
Dopiero niedawno zapoznałam się z podstawami i muszę powiedzieć, że jak do tej pory, to świetnie się bawię - węgierskie słówka są urocze i nieraz zabawne, a więc łatwe do zapamiętania. Największym wyzywaniem jest dla mnie zdecydowanie harmonia głosek, ale to mnie tylko motywuje do nauki. W węgierskim spotykam tyle ciekawych pomysłów lingwistycznych, z którymi dotychczas nie spotkałam się w innych narzeczach, że aż chce się uczyć - ot, z czystej ciekawości, "co będzie dalej".

Z wyrazami szacunku
Kazik

kwaidan
02-23-2013, 13:20
Tak dla zachęty słowo uważane za najdłuższe w języku węgierskim: Megkáposztáshúsítottalanítottátok w wolnym tłumaczeniu: Wy kroicie w paski mięso na káposztáshús" (tradycyjną potrawę węgierską z kapusty i mięsa, podobne trochę do bigosu)

olguca
02-23-2013, 21:02
Dla mnie też węgierski to czarna magia, wydaje mi się niemożliwy do nauczenia, ale uwielbiam jego melodię, która odbija się również w akcencie transylwańskiego rumuńskiego - jest niezwykle śpiewny, miękki i przyjacielski :)

djanek
02-24-2013, 16:16
Kiedyś moja znajoma pochodząca z Budapesztu próbowała nauczyć mnie chociaż kilku wyrazów, ale niestety nie udało się. Wymowa jest niesamowicie trudna! Ponadto język węgierski nie jest wg mnie podobny do żadnego innego języka i to dodatkowo utrudnia naukę.

niegrzeczny jeżyk
10-13-2013, 12:02
Ja wyjeżdzałam na Węgry wielokrotnie i brzmienie tego języka nie jest już dla mnie takie straszne, zawsze chciałam się uczyć węgierskiego, ale brakowało mi samozaparcia, nie wiecie gdzie w Warszawie można się uczyć tego języka?

P.Wierzba
10-13-2013, 13:02
nie wiecie gdzie w Warszawie można się uczyć tego języka?

Chyba najlepszym sposobem (jeżeli wciąż masz przed sobą wybór studiów) jest pójście na filologię ugrofińską na Uniwersytecie Warszawskim! :)
Miałem pójść na te studia, ale w końcu zdecydowałem się na sinologię i teraz zastanawiam się czy na pewno dobrze zrobiłem.
Jeżeli studia już za Tobą... Jestem pewien, że w Warszawie istnieje szeroka gama szkół językowych i korepetytorów specjalizujących się w nauczaniu języka węgierskiego!

Witek Walecki
10-13-2013, 21:10
Pewnym kolejnym utrudnieniem jest fakt, że język ten jest bardzo "opisowy". Wyrazy jak u nas są niepowtarzalne i opisują daną rzecz, to w wegierskim jeden wyraz może być zlepkiem lub dosłownym tłumaczeniem. Np. historia po węgiersku to torteleninev ("tortleni" to dziać się, nev-nauka: dosłownie "nauka o dziejach"). Kolejnym przykładem jest tutaj słowo "policja": rendorseg. Otóż policjant to rendor(rend-porządek, or -strażnik-dosłownie "strażnik porządku". Dalej seg- biuro ,urząd. Wobec powyższego policja w języku węgierskim oznacza "biuro strażników porządku"

Judyta Łepkowska
10-14-2013, 02:04
Wbrew pozorom nie jest taki trudny. Co więcej, to bardzo logiczny język. :D

Ewelinaa89
10-26-2013, 09:42
Myślę, że cała trudność węgierskiego polega na tym, ze jest to zupełnie inny język od języków europejskich.

Jasmina
11-10-2013, 02:03
A jest możliwe nauczyć się węgierskiego na własną rękę? Zastanawiam się na tym, bo chwilowo nie mam możliwości podjęcia nauki na zorganizowanym kursie. Czy człowiek (dodam, że jestem raczej uzdolniona językowo i mam słuch muzyczny) będzie w stanie sam ogarnąć ich wymowę?

grizzlybet
08-07-2014, 13:41
Z perspektywy studentki-absolwentki hungarystyki: to, co najbardziej pamiętam z nauki wymowy to oczywiście konsternacja z powodu 'sz' i 's', które w węgierskim funkcjonują dokładnie na odwrót, niż w polskim. Przez pierwszy miesiąc, dwa, mimowolnie wymawiało się te znaki z polskiego. Dobrym sposobem na wbicie sobie do głowy, że czytamy i wymawiamy odwrotnie, okazał się być wielki słoik, do którego przy każdym błędzie trafiała złotówka (pomysł naszej lektorki) ;)
Zgadzam się z wypowiedzią powyżej: mimo że na pierwszy rzut oka węgierski wydaje się być językiem pozbawionym jakichkolwiek zasad, jest on niezwykle logiczny i kiedy poznamy reguły nim rządzące, nauka idzie o wiele łatwiej.

piotr.sabacinski
08-25-2014, 00:50
Moja dziewczyna - hungarystka zawsze wspomina jak pani na zajęciach mówiła ze będzie repülő kréta w stronę każdego kto powie egy-szer zamiast egycer (bardzo pilnowała ich, żeby wszędzie gdzie trzeba upodabniali). Wszyscy się tak nauczyli, a potem odkryli, że w ukochanym węgierskim szlagierze Gyöngyhajú lány pierwsze słowo to pięknie, klarownie wypowiedziane egyszer.

noirin
01-19-2016, 17:07
Jeśli chodzi o Gyöngyhajú lány, to dla mnie największym szokiem okazała się obecność w tekście małego niebieskiego słonia, opowiadającego bajki, czego polskojęzyczne przeróbki nie uwzględniają :)

A w temacie: owszem, węgierska wymowa może i jest nieco odstraszająca, ale za to całkiem konsekwentna.
Mi na początku największą trudność sprawiała nauka poprawnej wymowy krótkiego a i odróżniania go od o. Ale z biegiem czasu i to udało się opanować.

Beb48
05-10-2018, 00:01
Na pierwszych zajęciach z fonetyki było ciężko ;) Myślę że największą trudność sprawia "é", mój wykładowca miał fioła na punkcie wymowy tej samogłoski.