PDA

View Full Version : Tłumaczenia symultaniczne - wasze wrażenia i uwagi


asias88
10-05-2012, 10:21
Osobiście uważam, że tłumaczenia symultaniczne wymagają od tłumacza ogromnej wiedzy i zdolności językowych. Jakie są wasze wrażenia? Jakie najbardziej nietypowe tłumaczenie mieliście okazję przeprowadzić? :) Osobiście wiele razy miałam okazję pracować jako tłumaczka na targach i za najdziwniejsze doświadczenie zawodowe uważam tłumaczenie na targach pogrzebowych... :eek:

wojdylam
10-05-2012, 11:55
Może jeszcze nie miałam do czynienia z fachowymi tłumaczeniami symultanicznymi, ale słyszałam od wielu wykładowców, że jest to trudna praca, że oprócz lat doświadczenia i obeznania z językiem obcym należy mieć stalowe nerwy, ważna jest odporność na stres, umiejętność mówienia jednego a słuchania innego w tym samym czasie, no i należy robić to wszystko w ekspresowym tempie... brzmi strasznie, ale komuś w końcu udaje się to robić :)

MagdaLea
10-05-2012, 12:16
Mam już ponad roczne doświadczenie w tłumaczeniu kabinowym, i uważam że najważniejsze są następujące aspekty:

- tłumaczenie w ramach naszej specjalizacji
- poproszenie organizatorów wydarzenia o mozliwie jak najwięcej materiałów, z których będą korzystać lub na kórych będą opierać swoje wypowiedzi mówcy- chociażby prezentacji
- odpowiednie przygotowanie się do danego tematu
- duzy komfort daje tłumaczenie z odpowiadającym nam "przyjacielem do kabiny", jak to nazywalismy na studiach filologicznych (kończyłam specjalizację tłumaczeniową). Dużo lepeij tłumaczy się bowiem znając osobę, która nas wymienia i wspomaga, i wiedząc, że pracuje się razem sprawnie.

Ogólnie, nie taki diabeł straszny, jak go malują :)

natalia0609
10-05-2012, 20:03
Jak do tej pory miałam tylko raz okazję brania udziału w krótkim szkoleniu w kabinach symultanicznych i muszę przyznać, że wrażenia były ogromne :)
Pamiętam jak wykładowca opowiadał, że tłumaczenie w kabinach jest jednym z najbardziej stresujących zawodów.

Marceline
10-05-2012, 20:45
ja w ostatnim roku miałam okazję ćwiczyć tłumaczenia symultaniczne na studiach. Powiem szczerze, że na początku spodobały mi się bardziej niż konsekutywne. A może też dlatego, że były naprawdę przyjemne i czasami można było improwizować, bo zawsze mieliśmy do tego filmik. Ale kiedy przyszło zaliczenie, a potem egzamin to ojjj zaczęły się stresy :P muszę przyznać, że wtedy, kiedy człowiek stara się być jak najbardziej profesjonalny to i tak zdarza się coś przeoczyć.
Bądź co bądź rok przeszedł pomyślnie, zobaczymy co przyniesie ten :P

annalapinska
10-06-2012, 11:33
Sądząc z tego, co piszecie tego typu tłumaczenie nie jest trudne pod warunkiem, że jest się dobrze przygotowanym :) Mnie jednak przeraża to, że trzeba jednocześnie słuchać i przekładać, ale chyba się przemogę.

asias88
10-06-2012, 11:57
a jakie sa wasze wrazenia jesli chodzi o tlumaczenia konsekutywne? Moim zdaniem sa nieco mniej stresujace niz tlumaczenie symultaniczne jednak rowniez wymagaja refleksu i moga byc problematyczne.. Jakie sa waszym zdaniem trzy najwazniejsze cechy dobrego tlumacza konsekutywnego? :)

innesee
10-24-2012, 22:36
Jest bardzo cięzko, trzba duzo Cwiczyc i tłumaczyc

Madaj
10-26-2012, 21:32
Ciężka sprawa z tym tłumaczeniem symultanicznym, mam małe doświadczenie w tłumaczeniu w kabinach, ale wystarcza żeby powiedzieć, że takie tłum. wymaga ogromnego skupienia, gdyż nawet jeśli na bieżąco rozumiemy wszystko, to możemy się po prostu czasowo nie wyrobić, by w tym samym czasie przekazać po polsku to co zostało powiedziane w języku źródłowym. A czy ktoś się może orientuje czy są organizowane jakieś fajne szkolenia w tej dziedzinie?

katewa
10-26-2012, 22:23
Wydaje mi się, że do takiego typu tłumaczeń trzeba być naprawdę świetnie przygotowanym, ale przede wszystkim pozbyć sie stresu i zdenerwowania. Mnie chyba nigdy sie to nie uda:)

chocberry
10-27-2012, 11:22
Myślę, że w tego rodzaju tłumaczeniach (poza oczywiście znajomością obu języków) bardzo ważne jest pozbycie się stresu, oraz, pewnego rodzaju umiejętność przewidywania, co dana osoba chce powiedzieć ;)

Joanna89
10-27-2012, 22:48
Trzeba mieć predyspozycje:

-stalowe nerwy
-koncentrację
-zdolność szybkiego myślenia i kojarzenia
-żadnych wad wymowy
-dobrą pamięć
-nieprzejmowanie się drobnymi potknięciami i "parcie do przodu" pomimo błędów
-dużo, dużo ćwiczeń
-umiejętność współpracy z ludźmi (chociażby z partnerem w kabinie)

j.g.praktykantka
10-28-2012, 00:17
jeszcze nie miałam okazji spróbować ale denerwuje się na samą myśl...

eve
10-31-2012, 12:21
Tłumaczenia symultaniczne są jednymi z najtrudniejszych tłumaczeń i rzeczywiście wymagają od tłumacza nie tylko ogromnej wiedzy z zakresu języka, ale i wiedzy ogólnej oraz takich cech jak opanowanie i podzielność uwagi - już samo ćwiczenie tłumaczeń symultanicznych, w tym szeptanych, było wyzwaniem :)

wifey
11-01-2012, 02:21
Jeśli chodzi o tlumaczenia symultaniczne to niestety nie posiadam jeszcze praktycznej wiedzy :( ale słyszalam, ze jest to swietnie platne zajecie. Wykladowczyni porownala jeden dzien pracy tlumacza symultanicznego z miesiacem pracy nauczyciela w szkole. Wiec stawka wydaje sie konkretna. Ale tez stres, wysilek i nerwy z tym zwiazane sa podobno adekwatne do wykonanejplacy ;)

fasola
11-02-2012, 07:50
ja osobiście nie maialam okazji brac udzialu w takich tlumaczeniach ale wydaje sie to nie latwe i wymaga stalowych nerwow, wiedzy i obycia z jezykiem

ilsa
11-06-2012, 20:14
Na studiach miałam styczność z tłumaczeniami symultanicznymi jak i konsekutywnymi. Myślę, że w obu przypadkach jednym z najważniejszych aspektów jest opanowanie i umiejętność skupienia się. Najmniejsze rozproszenie może sprawić, że ucieknie nam coś naprawdę ważnego, a wtedy stres jest jeszcze większy. Uważam, że trudniejsze są symultaniczne gdyż trzeba jednocześnie mówić i słuchać :)

Maxima
11-06-2012, 23:23
Niedawno byłam w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w Warszawie na konferencji dotyczącej zaginięć osób w Polsce i w Europie. Pierwszy raz miałam możliwość zaobserwowania jak wykonywane są profesjonalne tłumaczenia symultanicznie i byłam pod ogromnym wrażeniem. Największym zaskoczeniem było dla mnie to, w jak łatwy sposób panie tłumaczyły nawet potencjalnie najtrudniejsze sformułowania! Wydaje mi się, że w tej pracy kluczowa jest umiejętność prostego formułowania zawiłych treści - opanowanie tej umiejętności wymaga chyba największego wysiłku. Nie wiem czy moje spostrzeżenia są słuszne i odbieracie to w ten sam sposób - ja nie nadawałabym się do tłumaczeń symultanicznych, zbyt często mam ochotę tłumaczyć dosłownie, choć wiem że nie w tym rzecz.