PDA

View Full Version : Esperanto - strzał w 10 czy pomyłka?


Iris3452
08-13-2012, 14:26
Oczywiście powszechnie wiadomo, że rolę języka międzynarodowego pełni angielski i zapewne jeszcze przez długi czas nie ulegnie to zmianie. Niemniej zainteresował mnie pomysł utworzenia sztucznego języka, którym można by zastąpić wszystkie języki narodowe w komunikacji na skalę globalną. Z łatwością natrafiłam na stronę poświęconą językowi esperanto i jego twórcy Ludwikowi Zamenhofowi. Zaintrygowana, postanowiłam poznać bliżej ten dziwny twór i przeszłam 3 wprowadzające lekcje internetowe. Muszę przyznać, że nauka esperanto sprawiała mi niezłą frajdę - sam język wydał mi się połączeniem włoskiego, niemieckiego, angielskiego i... polskiego. :D Musze przyznać, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona efektami - już po 3 jednogodzinnych lekcjach internetowych byłam w stanie przedstawić się, opowiedzieć o swojej rodzinie i przedstawić swoje zainteresowania. Było to dla mnie niesamowite, bo w przypadku nauki innych języków zawsze potrzebowałam więcej czasu na opanowanie podstaw. Zaczęłam zastanawiać się, dlaczego esperanto nie jest bardziej rozpowszechniony. Zapewne dlatego, że jest to język sztuczny, z którym nie identyfikuje się żadna ze społeczności. A szkoda...

jendrus76
08-14-2012, 17:01
Na temat Esperanto niewiele wiem, dlaczego tak szybko się nauczyłaś? Co jest w nim takiego łatwego czego nie ma w innych? Może znasz te inne i dlatego jest łatwiej. Z językiem uniwersalnym jest tak, że jest to chwalebna rzecz, tylko jak przekonać innych żeby się chcieli uczyć go? Kiedyś łacina była tym językiem ale za nią stał Kościół, a i to nie okazało się na zawsze.

agako88
08-14-2012, 19:59
Ja kiedyś 'przymusowo' brałam udział w podstawowym kursie esperanto, ale niestety mi nie podszedł... Nie wiem, może to kwestia mojego negatywnego nastawienia...

justynian
08-15-2012, 01:02
Skoro to jest tak łatwy do nauczenia język, to może kiedyś nauczę się go z ciekawości.
Przykład esperanto pokazuje, że nie da się narzucić ludziom zachowań językowych, nawet jeśli idea jest szczytna.

zylciaj
08-15-2012, 02:26
Skoro to jest tak łatwy do nauczenia język, to może kiedyś nauczę się go z ciekawości.
Przykład esperanto pokazuje, że nie da się narzucić ludziom zachowań językowych, nawet jeśli idea jest szczytna.

A ja myślę, że da się narzucić, tylko wymaga to pewnej instytucjonalizacji. Gdyby np. na szeroką skalę wprowadzić esperanto jako język obowiązkowy w szkołach, sytuacja mogłaby przedstawiać się zupełnie inaczej...

agako88
08-15-2012, 18:48
A ja myślę, że da się narzucić, tylko wymaga to pewnej instytucjonalizacji. Gdyby np. na szeroką skalę wprowadzić esperanto jako język obowiązkowy w szkołach, sytuacja mogłaby przedstawiać się zupełnie inaczej...

To z pewnością, ale całe przedsięwzięcie wymagałoby sporych nakładów finansowych, a to się raczej nikomu nie uśmiecha...

Marliv
08-15-2012, 20:39
Wydaje mi się, ze esperanto pozostaje wyłącznie taką ciekawostką lingwistyczną, ale większego wpływu na cokolwiek nie ma.
Raczej nigdy się nie zabiorę za ten język; zdecydowanie preferuję 'prawdziwe' języki, które są do tego o wiele użyteczniejsze.

zylciaj
08-16-2012, 00:35
Wydaje mi się, ze esperanto pozostaje wyłącznie taką ciekawostką lingwistyczną, ale większego wpływu na cokolwiek nie ma.
Raczej nigdy się nie zabiorę za ten język; zdecydowanie preferuję 'prawdziwe' języki, które są do tego o wiele użyteczniejsze.

Są użyteczniejsze właśnie dlatego, że esperanto nie został (i zapewne już nigdy nie będzie ;)) spopularyzowany.

alicja1989
08-16-2012, 15:04
W esperanto faktycznie pewne kwestie są łatwe- przede wszystkim uproszczona gramatyka. Twórcy tego języka nie chcieli komplikować sprawy i zmuszać uczących się do wkuwania regułek gramatycznych, stąd też prostota gramatyki w esperanto. Dlaczego więc ten język się nie przyjął? Proste, bo jest to sztuczny twór! Nie ma native speakerów esperanto, nie ma nagrań autentycznych, a przede wszystkim człowiek nie czuje potrzeby porozumiewania się w esperanto. Co innego angielski, otaczający nas z każdej strony. Ale sztuczny esperanto?

Jerzy_M
08-20-2012, 12:52
Oczywiście powszechnie wiadomo, że rolę języka międzynarodowego pełni angielski i zapewne jeszcze przez długi czas nie ulegnie to zmianie. Niemniej zainteresował mnie pomysł utworzenia sztucznego języka, którym można by zastąpić wszystkie języki narodowe w komunikacji na skalę globalną. Z łatwością natrafiłam na stronę poświęconą językowi esperanto i jego twórcy Ludwikowi Zamenhofowi. Zaintrygowana, postanowiłam poznać bliżej ten dziwny twór i przeszłam 3 wprowadzające lekcje internetowe. Muszę przyznać, że nauka esperanto sprawiała mi niezłą frajdę - sam język wydał mi się połączeniem włoskiego, niemieckiego, angielskiego i... polskiego :D Musze przyznać, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona efektami - już po 3 jednogodzinnych lekcjach internetowych byłam w stanie przedstawić się, opowiedzieć o swojej rodzinie i przedstawić swoje zainteresowania. Było to dla mnie niesamowite, bo w przypadku nauki innych języków zawsze potrzebowałam więcej czasu na opanowanie podstaw. Zaczęłam zastanawiać się, dlaczego esperanto nie jest bardziej rozpowszechniony. Zapewne dlatego, że jest to język sztuczny, z którym nie identyfikuje się żadna ze społeczności. A szkoda...

Idea esperanto bardzo kojarzy mi się z piękną ideą znienawidzonego przeze mnie socjalizmu: jest nierealna. Przypadki, gdy na skutek świadomej ingerencji człowieka ludzkość zaczyna posługiwać się nowym dla niej językiem są naprawdę nieliczne. Jednym i najlepszym z przykładów jest język hebrajski. Ale jakąż on miał ideologię! Esperanto jej nie ma!

Niewątpliwie jednak postępy w dziedzinie esperanto warto śledzić. Ja nie zamierzam się go uczyć, jako językoznawca stanowiłbym kiepski przykład dla teorii o rozwoju tego języka sztucznego.

I jedna ważna rzecz: to jest język paneuropejski. Nie światowy. Dla chińczyka, aborygena, khmera, taja, nahuatli i innych ajnusów, hotentotów i yi, ten język jest dziwny, niezrozumiały i bardzo obcy.

sylwka
08-20-2012, 18:56
Uważam, że jeżeli jakaś odgórna instytucja nie narzuci nauki tego języka od wczesnego dzieciństwa, nie ma szans, aby społeczeństwo się go nauczyło, a co dopiero chciało się nim porozumiewać. Bo przecież po co jeżeli jest już angielski. Kto i jak przekonałby Amerykanów, aby porozumiewali się w esperanto a nie ich rodzimym języku?

Haku
08-21-2012, 18:01
Uważam, że jeżeli jakaś odgórna instytucja nie narzuci nauki tego języka od wczesnego dzieciństwa, nie ma szans, aby społeczeństwo się go nauczyło, a co dopiero chciało się nim porozumiewać. Bo przecież po co jeżeli jest już angielski. Kto i jak przekonałby Amerykanów, aby porozumiewali się w esperanto a nie ich rodzimym języku?

To jedna sprawa. Inną kwestią jest zwyczajne "po co". Po co ktoś miałby popularyzować tego typu idee, zmieniać "światopogląd" ludzi, wydawać cieżkie pieniądze na kampanie, podręczniki, popularyzację znaczenia esperanto itp. No właśnie. Inna sprawa, że trochę szkoda, bo z tego co widać po materiałach, nawet dorośli byliby w stanie nauczyć się go: a) dość szybko b) biegle i płynnie.

Nusia
08-26-2012, 01:37
Z drugiej strony jednak dzięki użyciu esperanto inne języki nie byłyby uprzywilejowane.

gosdab
08-26-2012, 16:14
Mnie też się wydaje, że eperanto nie zdobędzie dużej popularności na świecie, głównie dlatego, że jest językiem sztucznym. Lecz chciałabym się go kiedyś nauczyć, zapewne jest trochę jak łacina, przybliża etymologię niektórych słów, etc. :)

martusiak89
08-29-2012, 13:30
Nawet jeżeli esperanto stałoby się językiem obowiązkowym w szkołach, to nie znaczy jeszcze, że przyjąłby się też poza szkołą...

agako88
08-30-2012, 17:12
Warto też zauważyć, że esperanto jest językiem bardzo eurocentrycznym...

joannamn
09-10-2012, 06:19
A ja myślę, że da się narzucić, tylko wymaga to pewnej instytucjonalizacji. Gdyby np. na szeroką skalę wprowadzić esperanto jako język obowiązkowy w szkołach, sytuacja mogłaby przedstawiać się zupełnie inaczej...

Angielski dało już się wszystkim w szkołach narzucić to i sztuczny język pewnie by się dało, jakby wszyscy odpowiedzialni za to umieli się dogadać.

annalapinska
09-11-2012, 19:08
Wydaje mi się, że nauka esperanto ma sens tylko jeżeli planujesz pracę w instytucji, w której się go używa.

zjb
09-11-2012, 20:49
Wydaje mi się, że nauka esperanto ma sens tylko jeżeli planujesz pracę w instytucji, w której się go używa.

Są rzeczy, które należy robić dla przyjemności, a nie dlatego, że za to płacą. To dotyczy nie tylko esperanta.:):):)

catchmebaby
09-17-2012, 03:06
Może i dla przyjemności tak, ale jeśli chodzi o resztę, zgadzam się z Haku - po co??? Z jednej strony jest od groma haseł typu: "Ratujmy umierające języki", a z drugiej idea esperanto, które by zabiło pewnie i te wcale nie zagrożone! I w tą, i w tą stronę: po co? Język jest żywą istotą, niech sobie żyje po swojemu. Tzn. to tylko moje zdanie. :)

a.wielanowska
09-20-2012, 14:53
Ja jestem zdania, że esperanto nie wejdzie nigdy do użytku - właśnie ze względu na to, że to sztuczny twór. Ale z drugiej strony w instytucjach międzynarodowych wydaje się niebotyczne sumy na tłumaczy... Myślę, że rolę języka uniwersalnego przejmie prędzej czy później (pewnie prędzej) angielski...

gebasia
11-03-2012, 00:34
Raczej to niemożliwe żeby esperanto było używane na większą skalę, ale osobiście nie uważam żeby nauka tego języka była kompletną stratą czasu. Ponoć gdy ktoś używa tego języka to jest bardzo prawdopodobne, że osoba go nie znająca, a będąca Europejczykiem częściowo go zrozumie. Co oznacza, że może nam on po prostu ułatwić komunikację z osobami innych narodowości. Poza tym być może znajomość Esperanto ułatwia naukę innych języków europejskich. Z pewnością nie zaszkodzi spróbować się nauczyć. :)

mkarolina
11-03-2012, 21:34
Ludzie nigdy nie będą porozumiewać się w języku esperanto, gdyż każdy język ojczysty jest częścią kultury.. czy naprawdę warto zatracić część dorobku kulturowego przodków, aby ułatwić komunikację sztucznym językiem?

kochamamka
11-03-2012, 22:01
Też jestem zdania, że esperanto nigdy nie będzie używane na szeroką skalę. Twór sztucznym, a zaprzepaszczenie dorobku każdej kultury, który w dzisiejszych czasach jest bardzo pielęgnowany na pewno nie będzie miał miejsca.

ewazas
11-03-2012, 22:58
Esperanto zarzuca się także to, że bazuje głównie na językach europejskich-angielski,niemiecki, włoski, hiszpański, rosyjski,polski, stąd dla Azjatów nie jest on już tak łatwo przyswajalny.
Oprócz tego, dla rozpowszechnienia danego języka konieczne jest istnienie odpowiedniej polityki językowej, i tego by za językiem stał dany kraj, który będzie się z nim identyfikował i będzie go propagował. W przypadku esperanto są to raczej kryteria niemożliwe do spełnienia.

dagalesz
11-04-2012, 01:17
Pod jednym względem szkoda, że esperanto się nie przyjęło - wtedy żadne państwo nie byłoby w uprzywilejowanej sytuacji, w której jego język służyłby do komunikacji międzynarodowej.
Poza tym nie do końca rozumiem argument, że korzystanie z esperanto miałoby zaprzepaścić dorobek jakiejkolwiek kultury. Czyli że używając angielskiego zaprzepaszczamy dorobek naszego kraju? Jakoś mi się to kupy nie trzyma...

Ranko
11-04-2012, 13:39
Teoretycznie dobry pomysł, by był taki jeden język do komunikacji dla wszystkich, i rzeczywiście nie będący językiem narodowym żadnego kraju, który byłby w ten sposób wyróżniony. Ale jakoś się nie udało. Chociaż mam na uczelni dwóch wykładowców, którzy zawsze ku zdziwieniu gawiedzi na cały korytarz prowadzą rozmowy w esperanto. :)

agaa909
12-01-2012, 23:27
Uważam, że język esperanto powinien być językiem obowiązkowym we wszystkich krajach. :) Czasami czuję pewną wyższość języka angielskiego- szkoda, można by było mówić w jednym języku używając słów z wielu języków świata.

yoewyn
12-09-2012, 20:56
Uważam, że język esperanto powinien być językiem obowiązkowym we wszystkich krajach :) Czasami czuję pewną wyższość języka angielskiego- szkoda, można by było mówić w jednym języku używając słów z wielu języków świata )))

A moim zdaniem język esperanto nigdy nie wszedł i już nie wejdzie do ogólnego użytku właśnie ze względu na język angielski. Po co ludzie mają się uczyć dodatkowego, specjalnie tworzonego języka, skoro obecnie prawie każdy człowiek na świecie potrafi porozumieć się po angielsku. Właśnie angielski stał się takim uniwersalnym językiem. A esperanto, no cóż, ten język chyba odszedł już do lamusa.

radwas
12-10-2012, 16:34
Podzielam zdanie "sceptyków" - esperanto jest językiem sztucznym, z którym de facto żadna grupa się nie identyfikuje (nie ma narodu esparanto itp.), nie jest on rozpowszechniony (na szczęście!). Myślę, że ustalenie tego języka jako języka obowiązkowego byłoby błędem. Nie popieram takich sztucznych języków...

mika123
12-10-2012, 16:37
Próbowałam brać się za esperanto ale lepiej uczyć się "żywych" języków niż sztucznych.
Ciekawy jak pracodawcy reagują na wymienienie tego języka w swoim CV?

tyneczek
12-10-2012, 17:51
Ciekawy jak pracodawcy reagują na wymienienie tego języka w swoim CV?
W sumie chyba wahałabym się, czy wymienić esperanto wśród znanych mi języków, czy raczej dodać do zainteresowań... ;)

schicksal
12-22-2012, 23:18
Nie potrafię zrozumieć fenomenu tego sztucznego języka. Może to przez moje negatywne nastawienie.

rt*m
12-23-2012, 00:49
Fascynujący eksperyment językoznawczy. Jednak nie wyobrażam sobie wyrażania czegokolwiek słowami, które nie niosą za sobą takiego "bagażu", jak słowa języków naturalnych. Tak samo, jak nie wyobrażam sobie wyrażania bardziej sformalizowanych treści, jak prawo. W komunikacji między językami często używamy słów zapożyczonych, których odpowiedniki nie pojawiły się jeszcze w jednym z języków, lub nie pojawią się wcale, a te słowa niosą za sobą część kultury innego języka. Esperanto wyobrażam sobie w rozmowach grzecznościowych. :)

ItaHypatia
12-24-2012, 01:58
Opowiem wam ciekawostkę: jakieś czas temu mój profesor był w Indonezji na badaniach naukowych i przy okazji rozejrzał się tam po okolicy. Odkrył tam sztuczny język "wspólny", którym bardzo często posługują się ludzie na ulicach - chociaż formalnie nie istnieje. Język ten składa się po troszę ze wszystkich języków i dialektów używanych w Azji Pd-Wsch. oraz trochę z języka migowego. Język ten jest tak prosty, że po kilku godzinach mój profesor mógł się dogadać z miejscowymi bez agielskiego i bez tłumacza.
Tak więc, esperanto nie jest jedyne. Jednakże, nie jest w ogóle używany.

pathe
12-24-2012, 15:28
Mnie osobiście esperanto w ogóle nie przekonuje. Jest to ciekawa idea, ale stworzenie sztucznego języka nie jest przedsięwzięciem, które przyjmie się w większej skali. Rozwój języka jest ciągły, język jest elastyczny, ciągle pojawiają się jakieś nowinki. A biorąc pod uwagę, że każdy ma jakiś swój "mother tongue", w końcu esperanto w każdej części obszaru, gdzie się przyjął, tak czy siak przyjąłby inną formę. Mogłoby to być nazwane dialektem czy gwarą, ale jednak byłyby różnice. Poza tym są społeczności, gdzie język jest bardzo ważną częścią narodowości. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś narzucił mi z góry mówienie w esperanto, kiedy wszyscy moi przodkowie mówili po polsku.

savanna
01-05-2013, 15:15
Dla odmiany nieco inna ocena sytuacji bieżącej (ważna informacja: nie znam esperanto): z tego, co mi wiadomo, a interesuję się trochę językami obcymi, nie do końca jest tak, jak piszecie. Esperanto nie wyszło z użycia. Faktycznie, nie spełniło oczekiwań twórcy, nie stało się nigdy językiem urzędowym żadnego kraju ani wspólnoty ponadnarodowej, ale służy jako jeden z podstawowych środków komunikacji wielu ludziom w różnych krajach. Istnieją stacje radiowe i wikipedia w esperanto, odbywają się zjazdy i kongresy esperantystów, przetłumaczono na esperanto kilka podstawowych dla współczesnej cywilizacji tekstów (m.in. Biblię), istnieją małżeństwa esperanckie (spotkałam osobiście człowieka porozumiewającego się ze swoją żoną w esperanto - oboje byli rodzimymi użytkownikami różnych języków). Jest europocentryczny - zgoda - a z drugiej strony stanowi świadomą mieszankę kultur (Zamenhof pochodził z Białegostoku - sądzę, że wiecie, w jakim tle kulturowym dorastał i jaki to mogło mieć na niego wpływ). Podsumowując: stale zbyt mało wiem na temat społeczności używających tego języka, żeby ostentacyjnie stwierdzić, że jest kompletnym niepowodzeniem. Wydaje mi się, że w porównaniu do volapuek osiągnął spory sukces.

Jatylko
01-06-2013, 18:39
Raczej pomyłka. Język ma służyć do komunikacji albo do badania np historii. Skoro nigdy nie był on oficjalnym językiem w żadnym państwie to można się go uczyć jedynie albo dla zabawy albo z powodu pewnego snobizmu.

Idea była bardzo ciekawa, ale ciężko jest zaszczepić język oderwany od kraju i sil geopolitycznych. :(

poliglotka26
01-06-2013, 22:19
Raczej pomyłka, ponieważ nie dość, że jest to język sztuczny to jeszcze dąży do matematycznej precyzji.
A jak dowodzą doświadczenia filozofów języka i prawników zajmujących się wykładnią językową tekstu dążenie do jak największej precyzji języka na dłuższą metę uniemożliwia efektywną komunikację.
O ile wiem w praktyce esperanto to język skupiający wokół siebie...wyłącznie pasjonatów esperanto.
Jeśli ktoś chce jeździć na kongresy esperantystów- warto się uczyć. Ale z punktu widzenia komunikacji międzynarodowej na światową skalę ten język raczej nie ma przed sobą przyszłości.

aniawielgosz
01-12-2013, 00:33
Wydaje mi się, że idea była ciekawa... Z tego co wiem, esperanto można nauczyć się w kilka miesięcy na biegłym poziomie. Znacznie ułatwiłoby to komunikację. No ale.. jak widać, nie da się wprowadzić sztucznego języka, który nie ma swojego narodu... Może to i dobrze dla nas tłumaczy. :)

KostkaM
02-25-2013, 20:19
Też uważam,że to jednak pomyłka. Miałam okazję się uczyć, trochę z przymusu, i zupełnie nie przypadł mi do gustu. Mimo tego,że oczywiście bardzo łatwo się go nauczyć, nie wydaje mi się zbyt użyteczny.Oczywiście społeczność esperantystów pewnie zaprzeczy, lecz jednak - po co? Przy globalnej znajomości języka angielskiego, nie trzeba na siłę wprowadzać sztucznego języka uniwersalnego.

Joanna76
02-26-2013, 20:11
Szkoda, że esperanto się nie przyjęło. Choć wobec ekspansji angielskiego nie ma w tym nic dziwnego. Może nawet nie tego właściwego, pięknego i poprawnego języka Szekspira, ale jego upraszczanych coraz bardziej wersji. Słyszeliście o Globish i o Internetish? :eek: Kto wie, może kiedyś całkiem zniknie angielski w swojej pierwotnej wersji.

annzyla
02-27-2013, 16:30
Też uważam,że to jednak pomyłka. Miała okazję się uczyć, trcohę z przymusu, i zupełnie nie przypadł mi dogustu. Mimo tego,że oczywiście bardzo łatwo się go nauczyć, nie wydaje mi się zbyt użyteczny.Oczywiście społeczność esperantystów pewnie zaprzeczy, lecz jednak - po co? Przy globalnej znajomości języka angielskiego, nie trzeba na siłę wprowadzać sztucznego języka uniwersalnego.

Dodam tylko, że to język bez głębokich korzeni. Nie zachęca mnie to do nauki.

Konrad199010
03-06-2013, 21:17
Ja kiedyś z ciekawości pośledziłem kilka stron o esperanto, jednak nie uczę się tego języka i przynajmniej w najbliższej przyszłości nie zamierzam. Tak naprawdę to właśnie z nauki języków naturalnych czerpiemy największą przyjemność, bo ucząc się ich możemy się stale rozwijać, języki te podlegają ciągłej ewolucji i można przeprowadzać nad nimi nieskończoną ilość badań językoznawczych. Są po prostu ciekawsze w przeciwieństwie do esperanto, w którym jest zaledwie 16 reguł gramatycznych pozbawionych wyjątków.

mpatrycja
03-24-2013, 13:41
Wg mnie nasze pokolenie już znalazło "swoje esperanto" - angielski. Ja myślę, że to jedynie taka ciekawostka językowa. Idea sama w sobie była dobra, ale ten język nie ma szansy na popularyzację, gdyż to twór sztuczny, używany przez niewielką ilość ludzi, a tym bardziej jakiś naród. Nie orientuję się w statystykach, ale czy ten język nie jest tak czy siak zanikający, mimo, że nigdy nie był popularny? No właśnie ;) !

czgosia
03-31-2013, 20:09
Myślę, ze największy problem z esperanto to fakt, że nie ma żadnych tekstów kultury w tym języku - żadnych książek, gazet, itd.
Aczkolwiek trochę mnie kusi nauczyć się go i przeanalizować (np. jako prace magisterską:)).
Tylko jakoś kiepsko i ten język brzmi, wyrazy są jakieś takie "twarde" i dosyć to wszystko nudne.

rafiuk
04-01-2013, 20:23
Języki sztuczne są nieprzydatne, bo nikt nie komunikuje się za ich pomocą spontanicznie. Można stworzyć bardzo intuicyjny język, ale jest to bez sensu, gdyż nigdy nie będziemy go używać w codziennym życiu.

alice276
04-02-2013, 20:45
Słyszałam, że Esperanto jest mieszanką różnych języków. Czy to prawda?
Czy ma trudną wymowę, gramatykę? Czy można go porównać do jakiegokolwiek innego języka? Czy dla Polaków wydaje się łatwy do nauki, czy niekoniecznie?
Każda informacja mile widziana. :)

Listek
04-15-2013, 15:54
Uczyłam się esperanto bardzo niedługo, ale miałam wrażenie, że jest to gramatycznie bardzo prosty język, uporządkowany i logiczny (czego można się spodziewać po języku sztucznym) z wymową bardzo łatwą do przyswojenia dla Polaka.
A jeśli idzie o porównania, to esperanto jest taką mieszaniną, że pewnie użytkownik każdego języka znajdzie tu coś dla siebie.

Listek
04-15-2013, 16:05
A ja mam wrażenie, że problemem esperanto nie jest jego sztuczność czy brak korzeni, tylko fakt, że niewielu ludzi nim mówi. A niewielu ludzi nim mówi, gdyż niewielu ma motywację, żeby nauczyć się języka, którym niewielu mówi. Typowe błędne koło. Jak z portalem społecznościowym, do którego nikt nie przychodzi bo jest nudny, a jest nudny bo nikogo tam nie ma.
A jeśli idzie o rozwój esperanta, to myślę, że gdyby jakimś cudem zacząłby on być na szeroką skalę używany, to by się rozwinął tak samo jak języki naturalne, zyskałby także własną kulturę - różnica tylko w tym, że byłaby to kultura globalna, a nie jednego narodu.

agna
04-16-2013, 20:04
Z tego co wiem,esperanto jest " mieszaniną" przede wszystkim najbardziej popularnych języków europejskich, do tego reguły gramatyczne są znacznie uproszczone. Tylko raz miałam w ręku książkę do esperanto i wydawało mi się,że raczej by mi się myliły struktury. Kiedy koleżanka czytała Inwokację w esperanto, słowa brzmiały podobnie jak w językach słowiańskich. Nie przypadł mi specjalnie do gustu ten język, może to także przez świadomość,że jest sztucznie stworzony,więc nie niesie ze sobą kultury, historii etc. swoich użytkowników.

LGrzegorzak
04-16-2013, 22:02
Kiedyś byłam na "Obronie Sokratesa"w j. esperanto- niewiele zrozumiałam, ale głównie były to słowa związane z łaciną i z tego co pamiętam ten sztuczny język opiera się w dużej mierze na łacinie, o ile dobrze pamiętam język stworzył Polak apropos polecam piosenkę zespołu Freundeskreis "Esperanto" sprzed 13 lat http://www.youtube.com/watch?v=u4YlUjW_CWk:)

savanna
04-19-2013, 10:35
Myślę, ze największy problem z esperanto to fakt, że nie ma żadnych tekstów kultury w tym języku - żadnych książek, gazet, itd.

Hmm... Jestem odmiennego zdania. Na esperanto tłumaczy się dzieła literatury światowej, są stacje radiowe i telewizyjne w esperanto, portale internetowe.

szulim
04-19-2013, 11:43
Mimo wszystko, dziś to język dla hobbystów, choć mam kolegę, który nosi się z zamiarem napisania słownika esperanto-hiszpański.
A w swoim czasie bardzo ciekawy wynalazek w ramach językow sztucznych naszego polskiego lekarza Zamenhofa, który ma swoją ulicę w Warszawie na Muranowie.

Łukasz B.
04-20-2013, 16:17
Słyszałem anegdotę o parze esperantystów, która postanowiła uczyć od małego swoje dziecko właśnie esperanto. Nie wychodziło im to, ponieważ dzieciak zaczął tworzyć w esperanto własne reguły, które bliższe były tym znanym z języków naturalnych.

mammed
04-21-2013, 22:57
Według mnie język esperanto nie ma przyszłości, wszystko obecnie jest wypierane przez język angielski, który z kolei jest wypierany przez język chiński... Taka dziwna zależność...

dosia
04-28-2013, 19:30
Moim zdaniem mimo, że jakikolwiek stworzony język tak jak esperanto będzie napotykał jedna barierę-brak identyfikacji się z nim, niecheć do nauki, jednak jestem zdania, ze istnienie takiego języka, w którym można by się wszędzie porozumieć jest bardzo praktyczne.

areyounotme
05-01-2013, 07:55
Esperanto to przede wszystkim piękna (i nieudana) idea stworzenia uniwersalnego, międzynarodowego języka. Niestety języki typu lingua franca już tak mają, że ich użycie jest dyktowane raczej przez względy ekonomiczne i polityczne, a nie ideologiczne.

karolinakona
05-02-2013, 12:55
Spróbuj sobie poczytać Wikipedię w esperanto, moim zdaniem bardzo "nieudanie zmaterializowany dziwaczny wymysł". :D

joozefina
06-07-2013, 16:34
Przynajmniej zapanowałaby jakaś sprawiedliwość- dla wszystkich byłby to język obcy. Anglicy i Amerykanie mają jednak wyższość nad użytkownikami innych języków,bo nigdy nie będziemy mówili po angielsku tak jak oni...

rafiuk
06-09-2013, 13:52
Pomyłka, bo to język sztuczny- tylko jako hobby, nie ma miejsca na ziemi, gdzie ktoś robiłby zakupy albo rozmawiał przy kawie w esperanto jako swoim pierwszym języku. Jak dla mnie to tylko ciekawostka.

apiot
06-09-2013, 13:57
Wydaje mi się, że bardzo dobry jeśli chcesz uchodzić za konesera. dla mnie to kuriozum lingwistyczne. ;)

pawelburzynski
06-10-2013, 17:46
Jeśli chodzi o Esperanto, powiedziałbym, że jest to zdecydowanie przyjemny i oczywiście niebywale łatwy język. Uważam, ze nauka Esperanto do stopnia biegłości nie jest bardzo dobrym pomysłem, o ile stanowi to czyjąś pasję. Mówi się o 10 milionach użytkowników tego języka, ale poza forami internetowymi jeszcze nigdy nie spotkałem osoby znającej Esperanto, chociaż interesuje się tym już od trzech lat. Moim zdaniem Esperanto można wykorzystać jako dobra bazę do nauki innych języków europejskich (głównie romańskich). Intensywna nauka tego języka przez, powiedzmy, miesiąc, może zaoszczędzić kilku miesięcy w poznawaniu innych języków, na których bazuje Esperanto. Taka jest właśnie moja motywacja w przyswajaniu tego języka.

Alina24
06-12-2013, 22:31
Pomysł na esperanto może i jest ciekawy ideowo, ale w praktyce raczej pomyłka. Lepiej uczyć się języka angielskiego i języków romańskich, aby móc poruszać się swobodnie po świecie niż tracić czas na naukę czegoś sztucznego. Jak w ogóle uczyć się języka, który nie ma własnej kultury? Literatury, filmów, muzyki?

nutka
06-13-2013, 21:09
To prawda, bez podbudowy w postaci własnej, kultury, literatury i tradycji, esperanto jest jedynie taką ciekawostką lingwistyczną.

tamara1990
06-16-2013, 23:45
Jeśli ktoś ma ochotę, to czemu nie miałby sie uczyć? Wprawdzie sądzę, że byłoby to raczej tylko przydatne w kontaktach z innymi osobami uczącymi się tego dla siebie, ale czemu nie?

nalla
06-17-2013, 12:17
A ja zawsze z nieskrywanym podziwem obserwuję spotkania esperantystów - mieszkam w Białymstoku, więc zjazdy i spotkania odbywają się tu dość często, i wcale nie tak wielkim ewenementem jest usłyszenie tego języka w restauracji czy na rynku :) Przyjemnie jest widzieć zapaleńców z różnych krajów, którzy dla odmiany nie mówią między sobą po angielsku -i zupełnie jakby mówili szyfrem, są chronieni przed podsłuchaniem. ;)

Zgadza się, jest to język martwy, a użyteczność języka jest naturalnym powodem rozpowszechniania. Ekonomicznie esperanto nie ma najmniejszego sensu. :) Nie jest nawet jak martwa łacina - której uczenie się uważam za błogosławieństwo dla wszystkich którzy chcą się uczyć języków europejskich, bo zwyczajnie to później ułatwia... ale jednak, niczym Sindarin czy Quenya Tolkiena, esperanto jest pasją i cieszę się, że nadal istnieje. :)

maggiecarlson
11-11-2013, 19:53
Jak widać pomyłka skoro się nie przyjął. Pomysł był dobry, ale ludzie zbyt przyzwyczaili się do angielskiego i nie chce im się uczyć kolejnego języka...

marcinw00
11-18-2013, 14:52
Wychodzi na to, że język żyje jeśli jest poparty historią, kulturą, literaturą i odpowiada za niego dana grupa społeczna. Inaczej nie bedzie używany.

Vanilla
11-18-2013, 20:19
wychodzi na to, ze język żyje jeśli jest poparty historią, kulturą, literaturą i odpowiada za niego dana grupa społeczna. Inaczej nie będzie używany

A szkoda, bo powinno być zupełnie inaczej. Esperanto powinno stać się językiem całego świata. Jest to łatwy język, a i idea twórcy godna pochwały.

lukasz2789
11-19-2013, 09:11
Słyszałem kiedyś o Esperanto, ale nigdy nie zadałem sobie trudu, by zapoznać się z nim, a widzę, że to błąd! Idea ciekawa niewątpliwie, a o ile byłoby prościej gdyby wszyscy porozumiewali się w tym samym języku. ;)

wikileaks92
11-22-2013, 16:22
Pisalam kiedyś pracę o Esperanto, i myślę, że jako eksperyment językoznawczy jest bardzo ciekawy i wart uwagi, ale sam pomysł, który zanim się krył, czyli żeby stał się światowym standardem zdecydowanie jest pomyłką.

nonna
02-17-2014, 22:50
Uważam, że język mieści w sobie tradycje, kulturę, mentalność jego nosicieli. Jeśli jest to twór sztuczny, to nie ma w nim ani tradycji, ani mentalności. Nie jestem pewna, czy taki uniwersalny język może kiedyś opanować świat.

ANKARA
03-03-2014, 10:50
Co się stało z Esperanto? To by było rozwiązanie dla wszytskich! Moze warto odświeżyć idee Zamenhofa?

adamk
03-21-2014, 22:09
Uważam, że język mieści w sobie tradycje, kulturę, mentalność jego nosicieli. Jeśli jest to twór sztuczny, to nie ma w nim ani tradycji, ani mentalności. Nie jestem pewna, czy taki uniwersalny język może kiedyś opanować świat.
Zgadzam się w 100%. To, że angielski stał się lingua franca, to nie tylko zasługa tego, że jest on prostym językiem (przynajmniej jeśli chodzi o podstawy, bo czym dalej w las, tym bardziej angielski wydaje się trudny). Chodzi również o wpływ kulturowy i ekonomiczny na świat. Prawda jest taka, że kraje anglosaskie przodują w wielu dziedzinach kultury (przynajmniej tych mainstreamowych, które docierają do mas) i to, że znajomość języka angielskiego stała się tak powszechna to między innymi zasługa właśnie tego.
Esperanto jest językiem bardzo ładnym, ale jak ktoś podejmuje jego naukę, to musi liczyć się z tym, że robi to tylko dla siebie. Zawsze żałowałem, że nie przyjął się on jako lingua franca, bo spełnia on wszystkie warunki, by się stać właśnie takim powszechnym językiem. Prosta wymowa, uproszczona gramatyka i słownictwo zdecydowanie zachęcają do nauki esperanto.

lytta
05-18-2014, 18:07
Pomysł sam w sobie świetny oczywiście, ale nie widziałabym sensu w uczeniu się go, skoro językiem międzynarodowym jest już angielski. Już bardziej przyszłościowy byłby chiński, czy nawet rosyjski, jako, że takie tendencje się na przestrzeni dziejów zmieniają.

magrosia
05-26-2014, 19:34
Zgadzam się. Zamysł był dobry, ale chyba przez fakt, że język był sztuczny nie zyskał na popularności. Idea świetna i liczę, że kiedyś rozpowszechni się na cały świat. Mogliby uczyć w szkołach obowiązkowo i wtedy nie byłoby żadnych komplikacji by cały świat się ze sobą dogadywał. Niestety jego sztuczność spowodowała ze został tak odrzucony przez społeczeństwo...

nten
06-01-2014, 23:01
Powszechna opinia o łatwości języków sztucznych jest wg mnie nieporozumieniem. Języki sztuczne mają być łatwiejsze do wyuczenia, bo jest tam mniej słów i mniej konstrukcji gramatycznych. Ale liczba elementów rzeczywistości i stanów, które chce się wyrazić wcale się nie zmniejsza i prowadzi to do tego, że jednym słowem lub jedną strukturą wyrażamy więcej. Czy łatwiej jest się nauczyć jednego słowa, które określa więcej elementów niż więcej słów, z których każde określa tylko jeden element? Może. Ale nawet jeśli tak jest, to jest to różnica niewielka, dajmy na to kilkunastu procent, z pewnością jednak nie kilkakrotna, jak by się na pierwszy rzut oka mogło wydawać wydawać, bo dany język sztuczny "ma zaledwie kilka tysięcy słów". Jeżeli podstawowym kryterium do nauki języka jest jego łatwość, to myślę, że dla nas, Polaków, najlepszym wyborem byłby rosyjski (w dodatku wybór tego akurat języka nie kłóciłby się z innym kryterium - natury czysto praktycznej: przydatność na rynku pracy).

Luspea
06-02-2014, 20:30
Pomysł jest bardzo fajny, tylko żeby faktycznie idea doszła do skutku, potrzeba by było jakichś ustaw wprowadzających ten język w różnych państwach. Bez tego, nawet jak ktoś się chce nauczyć, to po pierwsze jest niewiele możliwości, a po drugie, właściwie chyba tylko dla przyjemności, bo porozumieć się z nikim raczej ci się nie uda.

aczajkowska
07-05-2014, 17:59
Porozumieć chyba tylko na kongresach esperantystów. :) Pomysł jest ciekawy, ale zgadzam się, że jego realizacja w praktyce to utopia. Poza tym myślę, że żaden język sztuczny nie jest w stanie w pełni zastąpić języka naturalnego, bo ten w pewien sposób jest 'zrośnięty' z krajem, w którym jest używany. Ucząc się kilku języków obcych widzę często, że nie da się niektórych pojęć czy odcieni znaczenia przenieść z j. polskiego na inny, nie tracąc czegoś 'po drodze'. :)

annakopec
07-16-2014, 00:12
Uważam, że jeżeli jakaś odgórna instytucja nie narzuci nauki tego języka od wczesnego dzieciństwa, nie ma szans, aby społeczeństwo się go nauczyło, a co dopiero chciało się nim porozumiewać. Bo przecież po co jeżeli jest już angielski. Kto i jak przekonałby Amerykanów, aby porozumiewali się w esperanto a nie ich rodzimym języku?

Mój nauczyciel angielskiego, Amerykanin (!), był zafascynowany j. esperanto i to właśnie on niejako "zmusił" mnie, swego czasu, do nauki tego języka. Aktywnie udzielał się on w społeczności esperantystów, brał udział w konferencjach języka esperanto, pisał artykuły itp.. Ja dawno zaprzestałam nauki tego języka, jednak muszę stwierdzić, że jest to dosyć łatwy język i nauka trwała ok 3 x krócej niż opanowanie tego samego materiału w j. angielskim. Rzeczywiście jest tam troszkę z polskiego, hiszpańskiego i... pewnie innych języków. Cu vi parolas esperanto? :-)

majka3232
07-28-2014, 19:57
Jak już ktoś wcześniej wspomniał każdy język ma w sobie jakieś wyrażenia charakterystyczne dla danego kraju i nie da się ich tak po prostu przetłumaczyć bez utraty dokładnego znaczenia. To moim zdaniem sprawia, że języki sztuczne nie mają szans na zaistnienie.

beakap
07-31-2014, 08:06
Sama koncepcja nie najgorsza, ale trochę za póżno, ponieważ dziś jeszykiem międzynarodowym jest angielski.

Katja
07-31-2014, 16:08
Sama koncepcja nie najgorsza, ale trochę za póżno, ponieważ dziś jeszykiem międzynarodowym jest angielski.

Eeee... Esperanto powstał pod koniec XIX wieku. ;)

Idea zacna, ale ułatwienie komunikacji to za mało, aby esperanto, czy inny język sztuczny zdominował świat.

basiuccia
08-07-2014, 11:39
Też tak sądzę. Myślę, że sam fakt, że język jest sztuczny już skazuje go na porażkę. Wiadomo, ludzie są leniwi - po co mieliby uczyć się wszyscy nowego języka, skoro można sobie tego trudu oszczędzić?
Sama kiedyś rzuciłam się na esperanto, faktycznie łatwy i przyemny... Potem nastąpił kryzys niegodny filologa - a po co mi to? Bo faktycznie, pogadać nie ma z kim.

przemekm
11-01-2018, 10:54
Stworzenie esperanto było ciekawym eksperymentem, jednak z góry skazanym na niepowodzenie. Języki nie są tworami sztucznymi, rozwijają się w pewnym kontekście kulturowym i stale ulegają zmianom. Uczenie się esperanto to jedynie nietypowe, mało przydatne hobby.

joanmaj
11-25-2018, 17:40
Uczyłam się jeden semestr w szkole podstawowej. Nie mam przekonania do idei sztucznego języka. Jest nienaturalny i ograniczony, nudny. Nie wierzę, że da się go rozpropagować "odgórnie". Mnie szkoda czasu na esperanto, wolę naturalne języki.

KarolinaBM
11-25-2018, 20:01
Esperanto jest o tyle dobre, że pozwala na kojarzenie słów z różnych języków. Nie wiem na czym polega fenomen tego języka, ale na "chłopski rozum", jeśli bazuje on na wielu językach, to poznając kolejne słowa uczymy się pewnych słów, które mogą brzmieć podobnie w wielu językach. Ucząc się jednego esperanto dajemy sobie szansę choćby na zaznajomienie się z brzmieniem wielu języków, z których on czerpie.

BlueDavid
12-16-2018, 12:54
Kiedyś próbowałem, ale po pierwsze nie było za bardzo motywacji. Za dużo osób nie mówi jednak w tym języku. A po drugie dla mnie brzmi po prostu brzydko.. Zlepka wszystkich języków