PDA

View Full Version : Tłumaczenie wiersza Hanny Łochockiej pt."Bałwan"


isabel22
03-22-2010, 18:24
"Bałwan"
Czy ktoś kiedyś widział białego
człowieka?
Białego jak mleko, zimnego jak lody,
Co przed promykiem słońca szybciutko
ucieka,
A gdy nie zdąży, tonie w dwóch kałużach
wody.



On lubi chłody, mrozy i zamiecie,
Nie straszne są mu śniegi pustej Antarktydy,
Chodzi bez rękawiczek, czasami w berecie,
Nie tęskni za wiosną, nie myśli o lecie.



"The snowman"
Has anyboby ever seen the white man?
As white as milk,as cold as ice
Who so fast runs away from a sunbeam,
And when doesn't make it
He sinks in water holes.


He likes coldness,freeze and blizzard,
And isn't afraid of the Antarctic's snow.
Without gloves,sometimes wearing a beret
He doesn't miss spring,doesn't think about summer.




Zapraszam do dyskusji na temat powyższego tłumaczenia.

isabel22
03-23-2010, 07:57
Może ktoś ma inne pomysły na przetłumaczenie tego wiersza, proszę o sugestie i komentarze.

aleksandra_okragly
03-23-2010, 16:24
Gratuluję:)
Tłumaczenie wiersza do duże wyzwanie. Mi się ogólnie bardzo podoba. Co do sugestii, tutaj : "Who so fast runs away from a sunbeam", zmieniłambym szyk zdania, runs away dałabym od razu po podmiocie, ale to tylko moja luźna interpretacja.
pozdrawiam

isabel22
03-23-2010, 17:22
Gratuluję:)
Tłumaczenie wiersza do duże wyzwanie. Mi się ogólnie bardzo podoba. Co do sugestii, tutaj : "Who so fast runs away from a sunbeam", zmieniłambym szyk zdania, runs away dałabym od razu po podmiocie, ale to tylko moja luźna interpretacja.
pozdrawiam

Dzięki za sugestię, rozpatrzę ją. Ja na początku dałam wyrażenie "so fast",żeby je podkreślić, ale zastanowię się nad zmianą.

isabel22
03-24-2010, 18:58
Największą trudność sprawiło mi zachowanie rymów,dlatego postanowiłam z nich zrezygnować,gdyż moim celem było dokonanie jak najwierniejszego przekładu, a jak wiadomo te dwie sprawy często nie idą ze sobą w parze.Może ktoś z was ma pomysł na rymy, które pasowałyby do tego tłumaczenia. Proszę o sugestie.

isabel22
03-24-2010, 19:13
Ostatnio mój nauczyciel, który jest znakomitym tłumaczem powiedział,że każdy z nas jest artystą i każdy może tworzyć własną poezję,a tłumaczenie powstałych już wierszy jest o wiele trudniejsze niż napisanie nowych.Zaczęłam się nad tym zastanawiać i doszłam do wniosku,że miał on rację, gdyż tłumacząc czyjś tekst musimy nie tylko doskonale zrozumieć całą treść, ale też często zastanawiać się czy aby na pewno autor miał to na myśli co nam się wydaje, musimy wczuć się w jego rolę. Bycie tłumaczem, a w szczególności tłumaczyć wiersze,z pewnością nie jest prostym zajęciem.Teraz, gdy dokonałam pierwszego przekładu tego typu literatury, wiem,że nie jest to proste zadanie.

biala13
03-31-2010, 12:56
Największą trudność sprawiło mi zachowanie rymów,dlatego postanowiłam z nich zrezygnować,gdyż moim celem było dokonanie jak najwierniejszego przekładu, a jak wiadomo te dwie sprawy często nie idą ze sobą w parze.

Myślę, że bardzo dobrze zrobiłaś pomijając rymy. Chcąc jej zachować mogłabyś za daleko odejść od oryginału i nie przekazać w pełni treści wiersza.W takim przypadku, odbiorca mógłby go opacznie zrozumieć, co przy tłumaczeniu literackim jest niezmiernie ważne. Również atmosfera wiersza mogłaby zostać zachwiana. Niestety utrzymanie rymu i tonu utworu jest bardzo trudnym zadaniem.

biala13
03-31-2010, 14:00
Ogólnie podoba mi się Twoje tłumaczenie i interpretacja tego wiersza. Podejrzewam, że zrobiłabym to bardzo podobnie. Myślę, że tłumaczenie takiego wiersza było trudniejsze od tłumaczenia innych rodzajów tekstów, z jakimi spotykamy się na codzień. Wymaga ono bowiem więcej fantazji i umiejętności wczuwania się w drugą osobę, musimy tak jakby myśleć tak samo jak ona, co jest naprawdę nie lada wyzwaniem.
Osobiście gratuluje tłumaczenia:)

biala13
03-31-2010, 14:10
Warto również zaznaczyć, że tłumaczenia literackie należą do jednych z najtrudniejszych tekstów, a wiele osób uważa tłumaczenie beletrystyki i poezji za sztukę. Właśnie dlatego realizacji takich zleceń podejmują się tylko najbardziej doświadczeni tłumacze, mający perfekcyjne zaplecze lingwistyczne i literackie. Więc myślę Isabel, że nawet jeśli nie zachowałaś wszystkich rymów w pełni to i tak stanęłaś na wysokości zadania:)

biala13
03-31-2010, 14:19
Ostatnio mój nauczyciel, który jest znakomitym tłumaczem powiedział,że każdy z nas jest artystą i każdy może tworzyć własną poezję,a tłumaczenie powstałych już wierszy jest o wiele trudniejsze niż napisanie nowych..

W pełni zgadzam się z Twoim nauczycielem. Tłumaczenie literackie nie jest bowiem wyłącznie poprawnym przeniesieniem znaczeń z języka wyjściowego na docelowy, nawet jeśli jest ono zarówno stylistycznie jak i idiomatycznie bez zarzutu. Tłumaczenie literackie wymaga uchwycenia myśli autora, charakteru tekstu, jak i jego poezji. Dlatego nie wystarczy ukończyć filologię języka obcego aby zostać dobrym tłumaczem literatury, poza talentem powinno się umieć myśleć i czuć w językach w których się tłumaczy.

biala13
03-31-2010, 22:46
Tłumaczenie literackie
W skrócie jest to tłumaczenie utworów literackich (powiesci, opowiadań, sztuk teatralnych, wierszy, itp.).
Jeśli tłumaczenie tekstów nieliterackich jest uwazane za umiejętność, to tłumaczenie beletrystyki i poezji można nazwac sztuka. W krajach wielojezycznych, takich jak Kanada, tlumaczenie jest czesto traktowane jako literacka pasja rzadzaca sie wlasnymi prawami. Postaci takie jak Sheila Fischman, Robert Dickson i Linda Gaboriau sa wybitnymi tlumaczami literatury kanadyjskiej, a Governor General’s Awards sa przyznawane co roku, dla najlepszych tlumaczen literackich z jezyka angielskiego na jezyk francuski i z jezyka francuskiego na jezyk angielski. Jednym z rodzajów tłumaczenia literackiego jest tłumaczenie poezji.
Poezja jest czesto uznawana za najtrudniejszy do tlumaczenia typ tekstu ze wzgledu na trudność w interpretowaniu zarówno formy jak i tresci w jezyku docelowym.

Dr Z. Ordon
04-01-2010, 10:32
Co do sugestii, tutaj : "Who so fast runs away from a sunbeam", zmieniłambym szyk zdania, runs away dałabym od razu po podmiocie, ale to tylko moja luźna interpretacja.
pozdrawiam

Rzeczywiście, brawa za odwagę, bo tłumaczenie wierszy to ogromna sztuka. Nie jestem jakimś specjalistą, a tłumaczenia literackie osobiście uważam za najtrudniejsze. Zgadzam się z tym szykiem, o wiele lepiej by to brzmiało z lekką zmianą.

Dr Z. Ordon
04-01-2010, 10:40
Ostatnio mój nauczyciel, który jest znakomitym tłumaczem powiedział,że każdy z nas jest artystą i każdy może tworzyć własną poezję,a tłumaczenie powstałych już wierszy jest o wiele trudniejsze niż napisanie nowych.Zaczęłam się nad tym zastanawiać i doszłam do wniosku,że miał on rację, gdyż tłumacząc czyjś tekst musimy nie tylko doskonale zrozumieć całą treść, ale też często zastanawiać się czy aby na pewno autor miał to na myśli co nam się wydaje, musimy wczuć się w jego rolę. Bycie tłumaczem, a w szczególności tłumaczyć wiersze,z pewnością nie jest prostym zajęciem.Teraz, gdy dokonałam pierwszego przekładu tego typu literatury, wiem,że nie jest to proste zadanie.

Owszem, każdy jest artystą i może tworzyć poezję. To, co będzie się różnić to jej jakość:P I to prawda, tłumaczenie czyichś wierszy jest o wiele trudniejsze niż pisanie własnych, bo jak napisałaś musimy wczuć się w autora. Błędna interpretacja może stworzyć kompletnie inny utwór, zaburzyć przekaz, który miał na myśli autor. Do tego dochodzą rymy, których zachowanie w niektórych przypadkach to zadanie tak karkołomne, że graniczące z cudem. Te czynniki czynią tłumaczenia wierszy jednymi z najtrudniejszych, ale równocześnie jednymi z dających najwięcej satysfakcji, gdy "się uda":)

Dr Z. Ordon
04-01-2010, 10:49
"Bałwan"
Czy ktoś kiedyś widział białego
człowieka?
Białego jak mleko, zimnego jak lody,
Co przed promykiem słońca szybciutko
ucieka,
A gdy nie zdąży, tonie w dwóch kałużach
wody.



On lubi chłody, mrozy i zamiecie,
Nie straszne są mu śniegi pustej Antarktydy,
Chodzi bez rękawiczek, czasami w berecie,
Nie tęskni za wiosną, nie myśli o lecie.



"The snowman"
Has anyboby ever seen the white man?
As white as milk,as cold as ice
Who so fast runs away from a sunbeam,
And when doesn't make it
He sinks in water holes.


He likes coldness,freeze and blizzard,
And isn't afraid of the Antarctic's snow.
Without gloves,sometimes wearing a beret
He doesn't miss spring,doesn't think about summer.


Ogólna ocena wiersza - nie jest aż tak źle, ale mogłoby być lepiej;). Jak już zaznaczałem, nie jestem jakimś ekspertem i nie wytknę Ci dokładnych błędów. Moja ocena opiera się na osobistych odczuciach przy czytaniu oryginału i tłumaczenia. Myślę, że trochę zachwiany jest rytm, oryginał czyta się inaczej, tak lżej. Będąc zwolennikiem tłumaczeń dynamicznych trochę razi mnie zastosowanie jak najbardziej dosłownych odpowiedników, właśnie typu sunbeam. Ogólne wrażenie jest takie, że wyszło to lekko kanciasto, tak że nie byłbym w stanie tego wyrecytować. Ten wiersz jest dla dzieci i, niestety, ale po tłumaczeniu nie wygląda jak wierszyk dla maluchów.

Dr Z. Ordon
04-01-2010, 11:11
"Bałwan"
Czy ktoś kiedyś widział białego
człowieka?
Białego jak mleko, zimnego jak lody,
Co przed promykiem słońca szybciutko
ucieka,
A gdy nie zdąży, tonie w dwóch kałużach
wody.



On lubi chłody, mrozy i zamiecie,
Nie straszne są mu śniegi pustej Antarktydy,
Chodzi bez rękawiczek, czasami w berecie,
Nie tęskni za wiosną, nie myśli o lecie.



"The snowman"
Has anybody ever seen the white man?
As white as milk,as cold as ice
The one that swiftly runs from sun
and when it gets him, in a pool of water
he becomes undone.

He likes frost, ice and cold
and has no fear for Antarctic snow
alone.
Without gloves, sometimes with a hat
doesn't miss spring, doesn't think of summer.

Dr Z. Ordon
04-01-2010, 11:18
Zatem parę słów wyjaśnień. W ramach "sugestii" napisałem wyżej to, w jaki sposób bym zmienił większość wiersza. W Twojej wersji podobały mi się początek i końcówka, dlatego je zostawiłem, o co mam nadzieję się nie obrazisz. Nie jestem długo na tym forum, więc nie wiem czy naruszam etykietę pisząc coś takiego w tym temacie, jeśli tak - mocno przepraszam. Na przykładzie tego co zostawiłem w poprzednim poście - dorzuciłem rym w pierwszej zwrotce, mały, ale zawsze ułatwia czytanie. Brakowało mi też zaznaczenia, że tytułowy bałwanek nie obawia się być sam w śniegach Antarktydy - stąd dwuznaczne zastosowanie alone w drugiej zwrotce. I na koniec - o ile po polsku słowo beret nie jest jakieś trudne dla dzieci, to angielski beret nie brzmi jakby dużo dzieci je często stosowało, dlatego zmiana na prostszy hat. Takie moje trzy grosze. Mam nadzieję, że nie złamałem jakichś zasad publikując moją wersję bazowaną na Twoim tłumaczeniu w tym temacie. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania czy wątpliwości, pisz;)

baldrick
04-01-2010, 20:56
Największą trudność sprawiło mi zachowanie rymów,dlatego postanowiłam z nich zrezygnować,gdyż moim celem było dokonanie jak najwierniejszego przekładu, a jak wiadomo te dwie sprawy często nie idą ze sobą w parze.

W takim razie po co tłumaczyć? Zwłaszcza taki wierszyk, jak ten, w treści błahy, bo dziecinny, który cały jakiś tam urok, zawdzięcza, właśnie formie, w jaką ujęte są słowa Czy kopiując obraz, zdecydowałabyś się na pominięcie którejś z barw, w trosce o to, by kopia była jak najwierniejsza? :)

"The snowman"

Has anybody seen the white man
As white as milk, as cold as hail?
Running away he is from a sunbeam
Sinking in puddles he is when he fails

He’s fond of frost and winter storms
He's not afraid of Arctic snows
Sometimes he’s capped, though never gloved
For spring and summer he dosn't hope

marienbadka
04-03-2010, 17:02
Tłumaczenie Baldricka zdaje się najbardziej odpowiadać duchowi oryginału:). Wydaje mi się, że zachowanie rymów w przypadku tego wiersza jest ważne - to wierszyk dla dzieci, rytm i rym nadają mu odpowiedni nastrój i sprawiają, że brzmi lekko. Translacja Baldricka jest pełna uroku i brzmi naturalnie.

marienbadka
04-03-2010, 17:12
Jeśli chodzi o wierność oryginałowi, cóż... w przypadku tłumaczeń literackich dodatkowego znaczenia nabiera popularna fraza o podobieństwie przekładów i kobiet - podobno bywają albo piękne, albo wierne. A że walory estetyczne w przypadku literatury odgrywają niebagatelną rolę, należy zastanowić się głębiej, zanim postawi się na wierność kosztem artystycznego wyrazu:).

marienbadka
04-03-2010, 17:22
Literatura dziecięca jest specyficzną kategorią literatury. Wciąż brakuje opracowań krytycznych, zawierających wskazówki związane z jej tłumaczeniem. Może najlepszym rozwiązaniem, w razie pojawienia się wątpliwości dotyczących efektów naszego translatorskiego trudu, byłoby przeczytanie tekstu młodziutkiemu odbiorcy? To chyba najbardziej sensowny sposób na przekonanie się o powodzeniu lub o konieczności ewentualnych poprawek:).

marienbadka
04-03-2010, 17:29
]"Bałwan"
Czy ktoś kiedyś widział białego
człowieka?
Białego jak mleko, zimnego jak lody,
Co przed promykiem słońca szybciutko
ucieka,
A gdy nie zdąży, tonie w dwóch kałużach
wody.



On lubi chłody, mrozy i zamiecie,
Nie straszne są mu śniegi pustej Antarktydy,
Chodzi bez rękawiczek, czasami w berecie,
Nie tęskni za wiosną, nie myśli o lecie.



"The snowman"
Has anyboby ever seen the white man?
As white as milk,as cold as ice
Who so fast runs away from a sunbeam,
And when doesn't make it
He sinks in water holes.


He likes coldness,freeze and blizzard,
And isn't afraid of the Antarctic's snow.
Without gloves,sometimes wearing a beret
He doesn't miss spring,doesn't think about summer.


Jeśli chodzi o tłumaczenie inicjujące całą dyskusję, to wydaje mi się poprawne. Tak, poprawne to chyba najbardziej odpowiednie słowo:). Prawdopodobnie autorka potrzebuje więcej treningu, by zyskać potrzebne do tłumaczeń literackich luz i wyczucie. Na razie praca jest nieco asekuracyjna i faktycznie, troszkę zbyt dosłowna.

marienbadka
04-03-2010, 17:31
Hmm... nie zmienia to jednak faktu, że jest to całkiem niezła próba i warto zachęcić autorkę do dalszego pisania i tłumaczenia, co niniejszym czynię:). Gratuluję i pozdrawiam:)