PDA

View Full Version : Filologia klasyczna - czy z tego można żyć?


Malwina23
06-29-2012, 22:02
Co sądzicie o kierunku filologii klasycznej? Czy znajomość języków klasycznych jest jeszcze potrzebna w dzisiejszym świecie? Czy po tym kierunku można dostać dobrze płatna pracę, czy jest to bardziej kierunek hobbistyczny?

daria3005
07-02-2012, 15:01
Mi się wydaje, że filologia klasyczna jest raczej martwym kierunkiem. Na pewno sama filo klasyczna nie wystarczy, bo jakoś nie mam pomysłu co można po tym robić... No chyba że chcesz być nauczycielem łaciny na jakichś kierunkach medycznych bądź filologicznych, na których jest semestr łaciny...

Mandi
07-04-2012, 18:46
Słyszałam, że łacina ubogaca człowieka. Dzięki niej ludzie radzą sobie w wielu dziedzinach, bo "otwiera" umysł.

zjb
07-05-2012, 02:36
Czy po tym kierunku można dostać dobrze płatna pracę?
Owszem, po tym kierunku można dostać dobrze płatna pracę: znajoma absolwentka filologii klasycznej jest specjalistką od HR (kadrową) w dużej międzynarodowej instytucji.

Czy znajomość języków klasycznych jej się przydaje?
Będzie jak znalazł, gdy zaczną zatrudniać starożytnych Greków lub Rzymian.

patija_fr
07-08-2012, 16:34
Dwie moje koleżanki zaczęły ten kierunek (nie równocześnie) i obie przeniosły się na filologię polską. Jedna po drugim roku, druga po trzecim. Tłumaczyły to dużą ilością łaciny, co mnie dziwi, bo przecież wiedziały na co się decydują :confused:

kato
07-09-2012, 15:50
Szczerze podziwiam ludzi, którzy decydują się uczyć tego języka. Mnie to zwyczajnie przerasta. Te wszystkie deklinacje, koniugacje, itd :eek: Zawsze mnie zastanawia, jak ci starożytni sobie z tym radzili, skoro łacina była językiem raczej mówionym niż pisanym. Dobrze, że angielski nie jest już fleksyjny. Respect dla filologów klasycznych. :)

stanley
07-10-2012, 01:35
Szczerze podziwiam ludzi, którzy decydują się uczyć tego języka. Mnie to zwyczajnie przerasta. Te wszystkie deklinacje, koniugacje, itd :eek: zawsze mnie zastanawia, jak ci starożytni sobie z tym radzili skoro łacina była językiem raczej mówionym niż pisanym. Dobrze, że angielski nie jest już fleksyjny. Respect dla filologów klasycznych :)

Pewnie tak samo sobie radzili, jak Ty radzisz sobie z deklinacjami i koniugacjami w polskim ;)

kur1990
08-10-2012, 19:43
Jestem po 2. roku filologii klasycznej i przyznam, że są to bardzo ciekawe (ale też momentami męczące) studia, więc jeśli ktoś idzie tam przez przypadek i nie do końca wie, na co się zdecydował, raczej zrezygnuje.
Mimo wszystko, zawsze osobiście zachęcam osoby z talentem do nauki języków. Nie mają nic do stracenia, a mogą odkryć niezwykły świat. :D

Jerzy_M
08-13-2012, 11:50
To są dobre studia. Ale hobbistyczne. Nie wyobrażam sobie, by ktoś bez szczególnej siatki znajomych lub dużego szczęścia mógł znaleźć po tym pracę gdzie indziej, niż wykładając dokładnie ten kierunek (i replikując kolejne armie młodych gniewnych bezrobotnych). To są dobre studia, gdy ktoś się tym interesuje, na przykład już ma licencjat z jakiejś historii czy prawa czy czegoś takiego.

Nie znam się może, ale tak mi się wydaje.

Nemiela
08-20-2012, 14:57
Moim zdaniem po filologii klasycznej ciężko znaleźć pracę w zawodzie. Niemniej studia dla pasjonatów jak najlepsze, w takich miejscach człowiek styka się z innymi studentami (a przynajmniej częścią) i wykładowcami, których kultura antyczna też interesuje. Chyba, że ktoś chce zostać na uczelni i się doktoryzować, to już inna sprawa.

anet6
09-13-2012, 20:44
Mam znajomego, który ładnych 20 lat temu opanował język łaciński... Teraz wykłada na uniwersytecie (we Włoszech) i tłumaczy pisma w Watykanie... Choć pewnie jest jednym z niewielu, którym się udało.

Poza tym myślę, że przyswoiwszy łacinę, nie ma się już większego problemu z nauką np. języka włoskiego... Dlatego jeśli ktoś ma czas i ochotę to myślę, że warto. :)

nbrajner
10-21-2012, 15:02
Moim zdaniem po filologii klasycznej ciężko znaleźć pracę w zawodzie. Niemniej studia dla pasjonatów jak najlepsze, w takich miejscach człowiek styka się z innymi studentami (a przynajmniej częścią) i wykładowcami, których kultura antyczna też interesuje. Chyba, że ktoś chce zostać na uczelni i się doktoryzować, to już inna sprawa.

Lub prowadzić lektorat z łaciny, który chyba ciągle jest obowiązkowy w ramach wielu filologii czy tzw. studiów humanistycznych.

bree123
11-11-2012, 03:08
Co bardzo przykre - dużo po filologii klasycznej poza karierą akademicką robić nie można. Tłumaczy z łaciny i greki jest już tak wielu, że trudno znaleźć swoją niszę, a liczba tekstów, których jeszcze nie przekładano też jest niestety niewielka... Myślę, że to kierunek rzeczywiście dla pasjonatów o sporym zacięciu naukowym.

tyneczek
11-26-2012, 16:52
a ja mam znajomego, który ładnych 20 lat temu opanował język łaciński...teraz wykłada na uniwersytecie (we Włoszech) i tłumaczy pisma w Watykanie... choć pewnie jest jednym z niewielu, którym się udało

Bo pewnie niewiele jest osób, które w naukę tego języka wkładają cały swój czas i serce :) Chapeau bas dla tego pana :)

Veshtarka
11-26-2012, 18:12
Wydaje mi się, że jeżeli podczas studiów zacznie się zajmować epigrafiką, to na pewno znajdzie się gdzieś pracę związaną z archeologią. Jest tyle inskrypcji do tłumaczenia i najlepsze jest to, że ciągle odkrywa się nowe. Nie wiem jednak czy udałoby się tylko z tego żyć...

jstefanczyk
11-26-2012, 23:29
Co bardzo przykre - dużo po filologii klasycznej poza karierą akademicką robić nie można. Tłumaczy z łaciny i greki jest już tak wielu, że trudno znaleźć swoją niszę, a liczba tekstów, których jeszcze nie przekładano tęz jest niestety niewielka... Myślę, że to kierunek rzeczywiście dla pasjonatów o sporym zacięciu naukowym.

Dokładnie... znajomy skończył filologię klasyczną kilka lat temu, ale nigdy nie miał pracy związanej z wykształceniem.

agaa909
12-01-2012, 23:24
Miałam styczność z językiem klasycznym w szkole średniej i na studiach - bardzo przyjemnie wspominam naukę. Język łaciński dał mi podstawy i teraz nie mam problemu z nauką języka włoskiego. )) Szkoda, że już nikt nie mówi w tym języku. :(

KazikLec
12-02-2012, 00:56
Tłumaczyły to dużą ilością łaciny, co mnie dziwi, bo przecież wiedziały na co się decydują
Wiele osób przed pójściem na filologię klasyczną widziało łacinę tylko w formie złotej myśli, w dodatku na niewyraźnej odbitce - rzadko zdarzy się jakiś pasjonat, sporo idzie osób, które po prostu nie dostały się na inne kierunki, myśląc, "co takiego trudnego może być w łacinie". I płacz, bo okazuje się, że wszystko, a potem przychodzi o kosmos bardziej skomplikowana greka, i już po roku zostaje połowa osób...

Lub prowadzić lektorat z łaciny, który chyba ciągle jest obowiązkowy w ramach wielu filologii czy tzw. studiów humanistycznych.
Zależy gdzie. Polonistyka nauczycielska na UJ ma obowiązkową łacinę przez pierwszy rok na 100%. Niektóre kierunki biologiczne też mają to w programie (np. moja siostra studiująca biotechnologię, choć ją zwolniła ocena z łaciny z liceum).

Łaciny powinno się trochę liznąć dla samego siebie. Raz, że kultura europejska jest podszyta tym językiem i jego nawet podstawowa znajomość ułatwia potem analizę pewnych aspektów w tekstach, a dwa - jego znajomość czyni naukę innych języków znacznie prostszą, jak wspomniany tu hiszpański, włoski czy francuski.

a liczba tekstów, których jeszcze nie przekładano tęz jest niestety niewielka...
Nonsens! Liczba nieprzetłumaczonych zapisów starogreckich i łacińskich jest ogromna (z tego, co ludzkość posiada, przetłumaczono dotychczas... ja wiem, z 12%?). Problem polega na tym, że te pisma posiada kilka bibliotek świata, w tym np. Oxford - choć archiwa uginają im się od materiałów, nie wypożyczają im naukowcom "spoza", głównie ze względu na delikatność oryginałów.

Jeżeli więc ktoś planuje utrzymać się z tego trupiego języka, ścieżkę kariery ma dość wąską - papieski tłumacz, nauczyciel w szkole, wykładowca akademicki lub badacz naukowy, który dodatkowo musi się wkręcić do instytutu, który pogromadził swego czasu antyczne teksty.

MariaG
07-16-2015, 12:48
Ja jestem po klasyce - te studia robi się z pasji i chęci rozwoju. Teraz nawet "zostanie na uczelni" graniczy z cudem - miejsc jest mało albo wcale i, jeśli nie ma się szczęścia lub znajomości, to nawet największe talenty pracy nie dostaną.

charlotte65
07-18-2015, 17:49
Też uważam, że to dobre studia dla pasjonatów, ale jako dodatek, albo jak ktoś nie musi pracować czy nie chce pracować w konkretnym zawodzie. Nawet z etatem wykładowcy może nie być łatwo - na niektórych uczelniach odchodzi się powoli od obowiązkowej łaciny albo zostawia się tylko jeden semestr.

kingaf
11-30-2015, 02:52
Moim zdaniem najwięcej satysfakcji dałoby zostanie na uczelni i praca naukowa... Dzięki temu dalej rozwijałbyś swoje zainteresowania i co najważniejsze miałabyś źródło dochodu, jakby nie patrzeć liche, ale zawsze to lepsze niż bezrobocie.

kacha1178
12-27-2015, 23:31
Na pewno nauka łaciny pomoże Ci w zrozumieniu wielu innych dziedzin. Natomiast jeśli chodzi o jakiś zawód po tym kierunku... Albo zostajesz na uczelni, albo do szkoły jako nauczyciel łaciny.

michalblokpl
03-14-2016, 14:55
Dwie moje koleżanki zaczęły ten kierunek (nie równocześnie) i obie przeniosły się na filologię polską. Jedna po drugim roku, druga po trzecim. Tłumaczyły to dużą ilością łaciny, co mnie dziwi, bo przecież wiedziały na co się decydują :confused:

Niestety filologia klastyczna jest raczej dla osób które chcą się oddać tej dyscyplinie. Z ekonomicznego punktu widzenia, finanse niestety są związane z tą nauką.

judaistka
03-18-2016, 20:39
Mówicie o doktoryzowaniu się i zostaniu na uczelni. A czy jest jeszcze coś do odkrycia/przetłumaczenia, co mogło by być przełomowe w filologii klasycznej, czy to tylko studia dla samorozwoju i poszerzania horyzontów? Z czego pisze się takie prace?

freeeelka
03-20-2016, 14:57
Ej no. Filologia klasyczna nie jest po to, żeby zarabiać i nikt o zdrowych zmysłach nie idzie tam z zamiarem dorobienia się po studiach. Mój brat jest filologiem klasycznym. Gdyby miał żyć z greki i łaciny, to już by nie żył.

To kierunek dla idealistów. Sądzę, że rolą filologów klasycznych jest przechowywanie wiedzy (i tak bardzo fragmentarycznej) o językach i tekstach, które leżą u samych podstaw kultury Europy, bez których nie bylibyśmy tym, kim jesteśmy. Filologowie klasyczni to strażnicy pamięci.
Dużo by można pisać o tym, ale wracając do tematu: gdy mój brat zaczynał studia na początku XXI wieku, na filologii klasycznej na jego uniwersytecie krążyła taka anegdota, że rzekomo jeszcze w latach 90. do kierownika katedry zadzwonił jakiś ważniak z banku i zaoferował pracę chętnym absolwentom tego kierunku, ponieważ jego zdaniem właśnie oni posiadali potrzebne cechy: cierpliwość, dokładność, zdolność do analizy, umiejętność koncentracji na szczególe, rozpoznawanie związków między faktami i wzorców. To, co sami filologowie klasyczni nazywają akrybią. Nawet jeśli ta opowieść jest prawdziwa, to nie wyciągałabym na jej podstawie wniosków, że każdy filolog klasyczny może zostać bankierem :)

Zatem raczej bida i latanie na pegazie.

MarikaT
06-02-2016, 21:02
Uważam, że są to studia raczej hobbistyczne. Nauka języków martwych jest trudna i mało opłacalna. Jeśli jednak kogoś interesują tego typu studia to może warto je połączyć z drugim kierunkiem np. archeologią albo historią sztuki.

KapKat
06-02-2016, 22:50
Dla mnie są to studia hobbystyczne dla kogoś, kto się tym naprawdę pasjonuje i może sobie pozwolić na ten komfort, że nie zależy mu na pracy w zawodzie. Ta jak dla mnie wiąże się jedynie z karierą akademicką. Ludzie z przypadku raczej na pewno dość szybko zrezygnują, pozostaną jedynie pasjonaci.

Mashira
07-02-2018, 08:44
Na pewno filolog klasyczny może być wykładowcą na uczelni, pewnie w jakimś archiwum czy muzeum tez by się zahaczył. Ale wiecie jak to jest - te studia na pewno dają absolwentowi pewną indywidualność, trzeba mieć tylko dobry pomysł jak to wykorzystać...

Aga12
07-02-2018, 17:39
Ej no. Filologia klasyczna nie jest po to, żeby zarabiać i nikt o zdrowych zmysłach nie idzie tam z zamiarem dorobienia się po studiach. Mój brat jest filologiem klasycznym. Gdyby miał żyć z greki i łaciny, to już by nie żył.




A czy to z czego żyje jest w jakimś procencie związane z jego kierunkiem studiów?

Anita8991
09-11-2019, 13:26
Według mnie ciężko znaleźć dobrze płatną pracę po filologii klasycznej. Jeśli już ktoś decyduje się na ten kierunek, to chyba bardziej z pasji lub ciekawości poznania świata, którego dziś nie ma :rolleyes: Polecałabym jednak wybranie kierunku związanego z bardziej popularnymi językami np. włoskim, hiszpańskim czy rosyjskim.

kingariko11
09-11-2019, 16:15
Moim zdaniem jest to kierunek hobbistyczny. Osobiście miałam łacinę w liceum. Nauczycielka łaciny pracowała w trzech szkołach, w których miała po 2 godziny tygodniowo. Co wychodziło jej w całości po 6 godzin tygodniowo we wszystkich trzech liceach.