PDA

View Full Version : no to gramatyka i stylistyka ;)


jodynka
07-07-2007, 23:21
Nie jestem tłumaczką w najmniejszym calu. I nawet nie planuję być.
Natomiast może przyda się kiedyś polonistka, a tą pomału się staję :)

Wiadomo jak dużo zależy od tłumacza tekstu. A tym samym od jego znajomości języka polskiego.

Bo można przetłumaczyć "national identity" jako "silną identyfikację z narodem", no ale pytam - po co? :D

Pozdrawiam!
jodynka

Funicula
07-19-2007, 22:27
..albo napisać "przyszłem" :mad:

Klempicz
07-20-2007, 11:18
A co powiecie na reklamowany ostatnio dość intensywnie w prasie i na billboardach "ZLOT ŻAGLOWCÓW" w Szczecinie?... Niby wszystko OK, a jednak po przeczytaniu zobaczyłem (oczami wyobraźni, rzecz jasna) flotę żaglowców nad szczecińskim niebem :):):) Co o tym sądzicie? W angielskim jest cała masa takich wykluczających się fraz, np. "She's pretty ugly" :D Znacie jakieś inne? Ja spróbuję poszukać i może coś jeszcze wrzucę.

Pozdrawiam!!!

jodynka
07-23-2007, 18:55
no nie wiem, ale ten ZLOT ŻAGLOWCÓW dla mnie jest genialną grą słów.
Ciekawe tylko, kto nad tym myślał i czy rzeczywiście użył tej frazy jako grę słów, czy wyszło mu to przypadkiem.

Jak zobaczyłam pierwszy raz taki plakat, to autentycznie pomyślałam chapaeu bas dla twórcy.

Ale rzeczywiście, w wielu językach fajne są gry słów. Szkoda, że często są nieprzetłumaczalne na inny język w taki sposób, by tą grę zachować...

Dla mnie nadal mistrzem jest "two tea to room two two" (param pam pa, param pam pa) :D

elma
07-23-2007, 22:08
A co powiecie na reklamowany ostatnio dość intensywnie w prasie i na billboardach "ZLOT ŻAGLOWCÓW" w Szczecinie?... Niby wszystko OK, a jednak po przeczytaniu zobaczyłem (oczami wyobraźni, rzecz jasna) flotę żaglowców nad szczecińskim niebem Jeśli ktoś może "wpłynąć na suchego przestwór oceanu" to pewnie i żaglowce mogą latać... Można by pomyśleć, że "białe ptaki oceanów" i że to celowe. Ale wg mnie celne hasło nie powinno budzić wątpliwości, a tutaj efekt jest taki sobie. Poza tym takie imprezy nazywane były zlotami już od jakiegoś czasu i chyba tylko na podobnej zasadzie jak np. zlot fanów Tokio Hotel,który kiedyś paradował po Poznaniu;) gry słownej raczej nikt nie planował, ale może nie doceniam autorów hasła:)

Monia z Po-nia
07-24-2007, 17:28
Jeśli ktoś może "wpłynąć na suchego przestwór oceanu" to pewnie i żaglowce mogą latać... Można by pomyśleć, że "białe ptaki oceanów" i że to celowe. Ale wg mnie celne hasło nie powinno budzić wątpliwości, a tutaj efekt jest taki sobie. Poza tym takie imprezy nazywane były zlotami już od jakiegoś czasu i chyba tylko na podobnej zasadzie jak np. zlot fanów Tokio Hotel,który kiedyś paradował po Poznaniu;) gry słownej raczej nikt nie planował, ale może nie doceniam autorów hasła:)

O! Ciekawe! W ogóle nie zwróciłam uwagę na grę słów. Jakoś "zlot" od dawna nie kojarzy mi się z lataniem, a ma więcej polotu niż "zjazd", który tutaj akurat by zupełnienie pasował ;-). No to może "spływ"? - to kojarzy mi się tylko z kajakami ;-(

Wydaje mi się, że głównym motywem takiego "tłumaczenia" była zwięzłość:

"The Tall Ship's Races"
"Zlot żaglowców"

- mniej więcej tak samo długo się wymawia.

Prawidłowo byłoby pewnie "Regaty żaglowców". Hmmm...Ale marketingowo - tak sobie...

Mania
02-01-2008, 23:51
A co powiecie na to , że ktoś "strasznie sie z czegoś cieszy?" Ciekawe jak on wtedy wygląda?? A jak to po angielsku?
'I'm TERRIBLY happy'?
AWFULLY happy?
MONSTROUS happy?
BEASTLY happy?
FRIGHTFULLY happy?
FEARFULLY happy?
czy JOLLY happy?:rolleyes:

NaV
02-19-2008, 01:02
Wydaje mi się, że terribly happy pasuje najlepiej, a przynajmniej ja stosowałbym takie sformułowanie :-)

Ciekawe jak radzą sobie zagraniczni tłumacze tłumaczący jakiś tekst na jęz. polski, a natrafiający na takie słowa jak gżegżółka, czy zasuwka :) Jestem niemal pewny, że wielu z nich zrobi błąd.

Klempicz
02-19-2008, 13:00
Ciekawe jak radzą sobie zagraniczni tłumacze tłumaczący jakiś tekst na jęz. polski, a natrafiający na takie słowa jak gżegżółka, czy zasuwka :) Jestem niemal pewny, że wielu z nich zrobi błąd.

Gdyby zagraniczny tłumacz tłumaczył coś na polski to pewnie zamiast "gżegżółka" napisałby "kukułka"...

Pozdrawiam!

Tom z Sopotu
02-27-2008, 23:55
Wydaje mi się, że terribly happy pasuje najlepiej, a przynajmniej ja stosowałbym takie sformułowanie :-)

Jest taka książka, napisana z dużą swadą przed laty - "Delicje ciotki Dee". Opisuje z dużą dozą dowcipnej złośliwości USA z punktu widzenia Polki, która tam przez pewien czas mieszkała. Część obserwacji sie wprawdzie zdezaktualizowała (świat stał sie tymczasem globalną wioską, niektóre wówczas szokujące różnice się zatarły), ale większość chyba i dziś by śmieszyła.

No więc (nie zaczyna się zdania od "więc", to w końcu dział o gramatyce i stylistyce) w tej książce jest spory fragment dotyczący "small talks" na przyjęciu. Nie wiem niestety, jak brzmiał oryginał, mogę się tylko domyślać ("horrifying"?), ale autorka tłumaczy dosłownie popularne wówczas słówko - wszystkie pozytwne wrażenia goście na przyjęciu wyrażaja otóż wyrażeniem "przerażający". Efekt jest rzeczywiście przerażający - w każdym dialogu padają zdania typu: "Przerażająco się cieszę, że cię widzę!", czy "Ta szynka jest przerażająca!". W sumie więc terribly czy horribly happy nie musi odbiegać od standardu.
W gronie znajomych, którzy czytali tę książkę, po dziś dzień stosujemy to wyrażenie. Przerażająco ciekawe to forum, nieprawdaż? :-)

Jagoda
03-11-2008, 12:21
no nie wiem, ale ten ZLOT ŻAGLOWCÓW dla mnie jest genialną grą słów.
Ciekawe tylko, kto nad tym myślał i czy rzeczywiście użył tej frazy jako grę słów, czy wyszło mu to przypadkiem.

Obstawiam, że zaczęło się od potocznego rozumienia "zlotu" jako spotkania miłośników w tym przypadku żaglowców i niewiele to miało wspólnego z grą słów, która miałaby sobą zwrócić uwagę na tę imprezę.
A zlot jako taki... idąc za skojarzeniami - zlot czarownic na Łysej Górze ;)

Tom z Sopotu
03-11-2008, 12:26
A zlot jako taki... idąc za skojarzeniami - zlot czarownic na Łysej Górze ;)

To przerażające! ;-)