PDA

View Full Version : Co sprawia wam największe problemy w tłumaczeniu z polskiego na czeski i odwrotnie?


mar.gaw
03-16-2012, 18:28
Ja mam zawsze problemy z gramatyką...i także słówkami, które są podobne do czeskich, niestety mają zupełnie inne znaczenie.

Andzia
03-16-2012, 18:36
Dla mnie jest najtrudniejsza pisownia " á ", " í " , "a", "i", ponieważ zasad gramatycznych nie jestem w stanie nauczyć się na pamięć, a różnic w wymowie tych głosek nie za bardzo słyszę. Czasem mam problemy z szykiem zdania, szczególnie kiedy dużo tłumaczę z czeskiego na polski- wtedy polskie zdania są "poczeszczone".

mar.gaw
03-16-2012, 18:44
Tak, szyk wyrazów jest trudny. Z wymową polskich grup spółgłoskowych też zpoczątku miałam kłopoty, ale mam nadzieję, że jest i będzie coraz lepiej. :)))

Aga12
03-16-2012, 19:00
Dla mnie jest najtrudniejsza pisownia " á ", " í " , "a", "i", ponieważ zasad gramatycznych nie jestem w stanie nauczyć się na pamięć, a różnic w wymowie tych głosek nie za bardzo słyszę. Czasem mam problemy z szykiem zdania, szczególnie kiedy dużo tłumaczę z czeskiego na polski- wtedy polskie zdania są "poczeszczone".

Bardzo ciekawe, wydawałoby się ,że to takie podobne języki. Czy czeski szyk zdania bardzo różni się od naszego. Napisz jakiś przykład takiego "poczeszczonego zdania".:)

Andzia
03-16-2012, 19:15
Napisz jakiś przykład takiego "poczeszczonego zdania".:)

Np. "Pokud tomu dobře rozumim, nevolal jsi dnes na úřad" mogłam przetłumaczyć tak:
"Jeśli temu dobrze rozumiem, nie dzwoniłeś dziś do urzędu".

Aga12
03-16-2012, 22:40
Dzięki. Czeski to fajny język. Z przyjemnością oglądałam sobie fragmenty Szwejka ( tego starego z 1957) z czeską ścieżką dźwiękową ( nie znam czeskiego ale za to znam Szwejka). Muszę kiedyś przeczytać książkę w angielskim tłumaczeniu. Wpadł mi kiedyś w ręce kiedyś artykuł, gdzie porównywano dwa różne angielskie tłumaczenia. Wbrew pozorom nie jest to taka prosta rzecz do translacji.

Zdenicka.c
03-18-2012, 00:11
Dla mnie trudniejsze jest tłumaczenie z języka czeskiego na polski, ponieważ czeski jest mi bliższy, więc nie sprawia mi tyle kłopotów tłumaczenie z polskiego na czeski.... Nie jestem w stanie powiedzieć, co sprawia mi największy kłopot podczas tłumaczenia na polski, jest to zależne od tekstu...ale na pewno są to frazeologizmy. Często mi się również zdarza, że kiedy coś przetłumaczę, to nie jestem pewna czy właśnie tak Polak by powiedział czy użył by innych słów...to chyba sprawia mi największy kłopot, ponieważ czasami wiem, że szło by lepiej ową treść wyrazić, ale ja niestety nie jestem w stanie znaleźć lepszego odpowiednika.

maua_czarna
03-18-2012, 16:57
No, to tradycyjnie chyba, ponieważ jestem Polką, trudniej mi tłumaczyć z polskiego na czeski :) W drugą stronę nie mam jakichś specjalnych problemów:)

Najgorsze na świecie są dla mnie wspomniane już długości, które będą moją zmorą pewnie zawsze:o. Frazeologizmy też stanowią często problem, podobnie jak niepewność czy nie "myślałam po polsku" i tym samym nie stworzyłam czegoś, co dla Czechów jest zwyczajnie śmieszne;)

Zuzkiss
03-18-2012, 19:48
Długości to faktycznie straszna zmora.
Ja mam kłopot z formami przypadków zależnych i z zaimkami wszelkiego rodzaju. Często mylą mi się z polskimi i rosyjskimi.

Adriano
03-19-2012, 00:00
Mój największy problem to składnia, bo zapominam zawsze o tym "się", że stoi w innym miejscu:)

dorgun
03-19-2012, 11:00
Dla mnie najgorsza jest pisownia s, z, vz na początku wyrazu... Nie jestem w stanie zapamiętać tych reguł... Na szczęście word poprawia to automatycznie :-)

cervenec
08-06-2012, 19:05
W zupełności się z Wami zgadzam. Długości są koszmarne. U mnie często jest tak, że - jeśli nawet wiem, że w danym wyrazie jest długość - i tak stawiam ją nie nad tą samogłoską, nad którą powinnam.

Dlatego też - robiąc tłumaczenia dla kogoś, zawsze muszę być super czujna... Bo jak sami wiecie - nie trudno o pomyłkę.

koral
01-06-2013, 20:49
Mnie w tłumaczeniach zazwyczaj zwodzi składnia. Gdzie automatycznie przenoszę czeską do języka polskiego.

anka_1977
01-07-2013, 00:33
Najgorszy jest dla mnie szyk zdania - często przenoszę polski szyk do tłumaczenia, rzadziej odwrotnie, ale też mi się zdarzyło... A poza tym, jak dla większości, długości - zawsze wolę sprawdzić, bo jakoś pewności brak.

mardan
01-12-2013, 18:54
Zdecydowanie najgorsze jest tłumaczenie z polskiego na czeski. Jestem początkująca i mam mnóstwo problemów. Odmiana przez przypadki to niełatwa sprawa, już nie mówiąc o tym, że pewne słowa są w innym rodzaju niż w języku polskim.

tamara1990
05-17-2013, 13:05
Wiadomo, akurat tłumaczenie polski-czeski jest trudniejsze. Głównie mi sprawia trudność gramatyka i szyk :) długości są trudne, ale do wykucia przy nauce słówek (warto kilkanaście razy przeczytać słówko baaaaaaaaardzo przeciągając długości). Gorzej jak pisze się dyktando (albo jakoś zapisuje ze słuchu) - wtedy czasami nie wyłapię tego. Ale gorzej mam z ch-h.Z wymową problemów nie mam, ale z usłyszeniem mam. Co dziwne, bo przecież różnica jest. Ale ja jej po prostu nie słyszę.
Co do szyku to owszem, łatwy nie jest :) jeszcze mam problemy. ale mimo wszystko jest jeden na to sposób: dużo czytać, w końcu wejdzie w krew :D

Kaloskagatos
08-26-2013, 11:47
Trudności na pewno może sprawić hovorová čeština i dialekty, bo są niesamowicie zróżnicowane, co inny obszar geograficzny, to inaczej mówią.