PDA

View Full Version : Filologia vs. lektorat


kseniasze
02-27-2012, 14:56
Jeżeli ktoś ma ochotę na naukę języka od podstaw, i nie mówię tu o angielskim czy francuskim, ale o języku orientalnym, wydaję się wam lepsze pójście na filologie i uczenie się o historii i kulturze, czy lepiej iść tylko na lektorat pomijając część kulturową?

7ala7
02-27-2012, 15:05
Filologia bije wszystkie lektoraty na głowę... jednak zależy od podejścia osoby chętnej do nauki nowego języka.. powodów może być wiele... sama nauka języka bez znajomości kultury i historii wydaje mi się być trochę bezsensowna... jednak jeśli ktoś chciałby poprzez znajomość języka przybliżyć się do obcej kultury nie widzę w tym żadnych przeciwwskazań..;)

kokoniczek
02-27-2012, 16:12
Ja polecam lektorat. Podczas takiej nauki języka trzeba siłą rzeczy zahaczyć o elementy kulturowe, a trudno by rozpoczynać filologię dla każdego języka, który nam się podoba.. Przecież nie trzeba aż tak gruntownie znać języka, a niestety faktem jest, że czasem osoby po długim pobycie w danym kraju znają nierzadko język obcy lepiej niż studenci filologii - sama niestety spotkałam się z tym zjawiskiem... :(

hassaniec
02-27-2012, 16:59
to chyba zalezy jak bardzo chce sie wiazac z danym jezykiem...lektorat nauczy podstaw,ale zeby byc bardziej zaawansowanym, trzeba isc na filo

JezykJurek
02-27-2012, 17:08
to chyba zalezy jak bardzo chce sie wiazac z danym jezykiem...lektorat nauczy podstaw,ale zeby byc bardziej zaawansowanym, trzeba isc na filo

Prawda. Chociaż filologię można byłoby "okroić" z pewnych zbędnych elementów (tysiąca wstępów do wstępów, na przykład).

askre
02-27-2012, 18:17
Jeżeli ktoś ma ochotę na naukę języka od podstaw, i nie mówię tu o angielskim czy francuskim, ale o języku orientalnym, wydaję się wam lepsze pójście na filologie i uczenie się o historii i kulturze, czy lepiej iść tylko na lektorat pomijając część kulturową?
Uczelnie mają zazwyczaj dość okrojony wybór lektoratów (przynajmniej moja) i nawet jeśli ktośchce się uczyć jęz. innego niż angielski, niemiecki, francuski czy hiszpański, to ma na to bardzo, bardzo, bardzo małe szanse :(

muzarubensa
02-27-2012, 22:22
myślę, ze jesli dla samego siebie chce sie uczyc jezyka to warto zainwestowac w lektorat, ale zrobic wywiad, zeby robic to porzadnie, mysle, ze nawet jesli w programie nie ma godzin poswieconych kulturze czy historii, to podczas zajec na lektoracie i tak przewina nam sie te tematy, poza tym w moim przypadku jezyk, elementy kultury i historii są nierozlączne i sama jestem ciekawa, jak wygladaja te zagadnienia u osob mowiacych innym jezykiem,:) uczę sie hebrajskeigo

annka_
02-28-2012, 23:02
Języki azjatyckie są trudne, nauka wymaga wielu poświęceń i czasu. Ważne są tez konteksty kulturowe, bo bardzo łatwo popełnić gafę lub kogoś niechcąco obrazić używając nieodpowiedniego słowa lub nieodpowiednio (za mało) 'honoryfikując' swoja wypowiedź. Mam trochę doświadczenia w nauce języków azjatyckich i uważam, że lektorat to stanowczo za mało jeśli chodzi o tę grupę języków.

usako
03-01-2012, 21:57
Osobiście, jeżeli zależałoby mi tylko na nauce języka, to raczej nie porywałbym się na filologię. Filologia oferuje mnóstwo zajęć, które nie są bezpośrednio związane z nauką języka i dla wielu mogłyby być po prostu stratą czasu. Moim zdaniem nie trzeba kończyć filologii, żeby doskonale znać jakiś język.

goldwhisper
03-12-2012, 08:50
filologia to filologia.. jeśli chcesz znać kulturę, wiedzieć dlaczego tak, a nie inaczej to tylko to. języka można nauczyć się na kursach.

kseniasze
03-12-2012, 13:22
Ale czy nie jest tak, ze jezyka sie nie "poczuje" jezeli nie pozna się kultury/tradycji/historii?

usako
03-14-2012, 20:37
jezyka sie nie "poczuje" jezeli nie pozna się kultury/tradycji/historii?

Raczej tak jest. Wątpię, żeby w ogóle było możliwe uczenie się języka w oderwaniu od kultury. Nie potrafię sobie tego wyobrazić:p To nie jest tak, że na kursie uczy się tylko języka, a na filologii języka i kultury. Na filologii uczy się też teorii języka. No i oczywiście, dużo dogłębniej poznaje się kulturę danego kraju, ale nie jest tak, że na kursie niczego się o tejże nie dowiemy.

kseniasze
03-19-2012, 15:42
Mnie zawsze zastanawialo po co sie uczy systemu szkolnictwa krajow, ktorego jezyka sie ucze, tak jak to mialam na niemieckim czy angielskim. nigdy tego nie zrozumialam :( to tak a propos poznawania kraju celem przyblizenia sie do jezyka

alqamar
03-25-2012, 14:01
Dla gruntownego poznania języka tylko filologia lub wyjazd do kraju, w którym mówi się danym językiem. Filologia to nie nauka języka i kulturoznawstwo. To literatura (literaturoznawstwo) i językoznawstwo, kultura to tylko dodatek, przez literaturę i naukę o języku poznamy go o wiele lepiej niż na jakimkolwiek kursie w Polsce.

gabrielle
04-16-2012, 20:40
Nie oszukujmy się... może się tobie wydawać, że znasz język, ale jak pójdziesz na dobrą filologię (tzn. na uczelnię, która reprezentuje jakiś poziom) to okaże się, że dotychczasowa wiedza to zaledwie ułamek... :D

kalina89
04-22-2012, 21:27
Ja uważam, że lepiej jest iść na lektorat. Sama bardzo chciałam uczyć się angielskiego, poszłam na filologię angielską i teraz mam możliwość zostania nauczycielem albo tłumaczem, a znajomi, którzy uczyli się języka na lektoracie i studiowali zupełnie coś innego równie dobrze potrafią posługiwać się językiem i mają o wiele szersze możliwości. Dlatego teraz postanowiłam nie popełniać tego błędu po raz drugi. Japońskiego uczę się w szkole językowej.

Eveleonor
05-11-2012, 15:50
Wszystko zależy od Ciebie. Musisz się zastanowić, ile czasu jesteś w stanie poświęcić na naukę języka, do czego będzie Ci on potrzebny, czy uczysz się go dla przyjemnosci, czy wiążesz z nim jakies poważniejsze plany. Na lektoracie można szybko nauczyć się języków indoeuropejskich, które mają podobną do polskiego gramatykę, pismo i strukturę leksykalną, ale z językami orientalnymi nie jest już tak łatwo. Na poziomie podstawowym - OK, można spróbować, ale trzeba liczyć się z tym, że nie nauczysz się języka gruntownie, chyba że poświęcisz nauce dużo czasu także poza zajęciami, i to na własną rękę. Sama uczyłam się chińskiego na lektoracie i wiem, jak to jest :P. Filologia czy kulturoznawstwo orientalistyczne dają bardzo dobrą znajomość języka (przynajmniej japonistyka, nie wiem, jak jest na innych kierunkach orientalistycznych), ale wiadomo - to poważna decyzja, wiąże Cię na przynajmniej 3 lata i musisz liczyć się z tym, że nie zawsze historie o tym, jakim to przyszłościowym kierunkiem jest orientalistyka i jakie to niesamowite ścieżki kariery Cię po niej czekają, są zgodne z prawdą :P

shark.qwerty
05-11-2012, 21:56
Nie jestem pewien, czy słowo "lektorat" jest tu używane w tym samym sensie, w jakim ja, na drodze swoich doświadczeń, je rozumiem, ale owo doświadczenie właśnie kazało mi się zdziwić postawieniem go obok filologii jako alternatywy. Miałem lektorat z j. niemieckiego na anglistyce i poziom oraz podejście prowadzących były znacznie niższe od poziomu w, i tak słabym, liceum, gdzie miałem nieprzyjemność uczęszczać. Strasznie, praktycznie zero faktycznej nauki, raczej udawanie i tworzenie "podkładki" pod comiesięczne przelewy pensji na konto nauczycielki.
Filologia to gruntowna nauka języka we wszystkich jego aspektach, a jednym z nich jest właśnie literatura i kultura. W ich trakcie człowiek bierze udział w tylu nowych rzeczach, ma tyle unikalnych okazji używania go w różnorakich sytuacjach i kontekstach, że nie wyobrażam sobie zastąpienia tego w inny sposób, niż przebywanie za granicą czy w otoczeniu native speakerów, przy założeniu, że chcemy się nauczyć języka biegle, naprawdę zacząć w nim "myśleć" i mieć gotową odpowiedź w każdej, spontanicznej sytuacji.
Jeśli są jakieś "dobre" lektoraty, to czemu nie. Wiem, że istnieją kierunki dotyczące np. krajów azjatyckich, gdzie język (japońskiego, chińskiego, itd)wykładany jest właśnie na lektoratach, odpowiednio wydłużonych i bardziej kompleksowych. Przy odrobinie osobistego zaangażowania, być może to wystarczy.

Azariah
05-12-2012, 11:37
Też myślę, ze filologia to filologia, i na żadnym lektoracie tak dobrze nie nauczysz się języka. Zwłaszcza że, gdy już lepiej znasz język, to część kulturowa, literatura wykładane są w tym języku, więc uczysz się języka, dodatkowo dowiadując się o kulturze jego kraju.

DSakura
09-08-2013, 12:56
Na filologii tyle czasu obcuje się z językiem, i to na tyle różnych sposobów, że nauka jest o wiele łatwiejsza, niż na samym lektoracie.

cochebomba
09-09-2013, 10:36
Wszystko najlepiej dostosować do swoich planów na przyszłość, czyli odpowiedzieć sobie na pytanie co ja właściwie chcę zrobić z tym językiem. Jeśli chcę być nauczycielem, tłumaczem albo specjalistą w zakresie języka, to wiadomo, że trzeba wybrać studia filologiczne. Jeśli natomiast język chcemy wykorzystać np. w pracy handlowca, w kontaktach z zagranicznymi klientami, no to lektorat zupełnie wystarczy. Materiały do nauki języków i tak są skonstruowane w taki sposób, aby zawierały również informacje dotyczące kultury kraju, historii i obyczajów, ponadto można samemu czytać i rozwijać swoją wiedzę w zakresie tych tematów.
I jeszcze jedna rzecz, na filologii języka wcale nie nauczymy się dużo szybciej jeśli zaczynamy od podstaw, gdyż sporą część zajęć zajmują terminy językoznawcze itp. przydatne jedynie specjalistom.

Varyesha
09-09-2013, 17:06
Moim zdaniem, filologia od lektoratu głównie różni się tempem nauki. Na lektoracie zawsze będzie nieco więcej luzu, zależnie od wykładowcy oczywiście, no i jest większa koncentracja na samym języku. A filologia to branie całego pakietu na grzbiet - języka, historii kraju, literatury, kultury itp. Dlatego warto sprawdzić, jakie zajęcia są oferowane na filologii i dokonać rachunku sumienia - czy ma się czas na naukę kompleksową, czy jednak lepiej będzie skupić się na umiejętnościach językowych :)

koharu
09-10-2013, 03:05
Zgadzam się z cochebomba: myśląc o karierze tłumacza czy nauczyciela warto wybrać filologię, jeśli chcemy poznawać język jedynie hobbystycznie lub mieć z nim kontakt w pracy handlowca czy w obsłudze klienta, moim zdaniem wystarczy lektorat.

LongWei
09-10-2013, 10:59
Mi się wydaje, że filologia filologii nie równa. Są takie, na których faktycznie dużo czasu trzeba poświęcić na poznawanie kultury, historii itp. + masę czasu niestety trzeba zmarnować na naukę rzeczy niepotrzebnych i nieprzydatnych. A są i takie filologie, na których program jest nastawiony przede wszystkim na naukę języka sensu stricte, a inne aspekty są nauczane tylko w wymiarze absolutnie koniecznym.

Judyta Łepkowska
09-10-2013, 18:06
Na filologii uczysz się wszystkiego - historii, kultury, literatury, geografii danego obszaru, a na lektoracie masz tylko język. ;p

MonikaMF
09-10-2013, 19:11
Zawsze lepiej zacząć od lektoratów, jeżeli później nas to wciągnie zawsze można się wybrać na filologię. Na filologii trzeba się już konkretnie interesować literaturą i kulturą. Jeżeli lektoraty prowadzi dobry nauczyciel to również można dowiedzieć się czegoś extra chociażby o wspomnianej kulturze czy literaturze.

FranQ92
11-17-2013, 10:27
Wg mnie wpierw jest najlepiej opanować język u podstaw, a następnie iść na Filologię, gdzie masz już tematy ściśłe. Znajomość języka również wpływa na to jak postrzegasz daną kulturę i zwyczaje;)

LongWei
11-19-2013, 19:29
Wg mnie wpierw jest najlepiej opanować język u podstaw, a następnie iść na Filologię, gdzie masz już tematy ściśłe.

To ma uzasadnienie tylko w przypadku popularnych filologii (angielska, germańska, romańska itp.), gdzie raczej w ogóle nie oczekuje się zielonych w danym języku. Ale ciężko, żeby na filologiach orientalnych wymagano wcześniejszego przygotowania. Dlatego zajęcia są zawsze od zera. Pewna znajomość języka z całą pewnością pozwoli się trochę poobijać na początku, ale to z reguły się szybko kończy.

Judyta Łepkowska
11-20-2013, 02:08
Wg mnie wpierw jest najlepiej opanować język u podstaw, a następnie iść na Filologię, gdzie masz już tematy ściśłe. Znajomość języka również wpływa na to jak postrzegasz daną kulturę i zwyczaje;)

Twoja rada jest dobra, ale znam wielu ludzi na różnych filologiach (niekoniecznie orientalnych, ale łatwiejszych typu ukraińska), którym przed rozpoczęciem studiów nie chciało się opanowac niczego (nawet np. cyrylicy).

Judyta Łepkowska
11-20-2013, 02:11
To ma uzasadnienie tylko w przypadku popularnych filologii (angielska, germańska, romańska itp.), gdzie raczej w ogóle nie oczekuje się zielonych w danym języku. Ale ciężko, żeby na filologiach orientalnych wymagano wcześniejszego przygotowania. Dlatego zajęcia są zawsze od zera. Pewna znajomość języka z całą pewnością pozwoli się trochę poobijać na początku, ale to z reguły się szybko kończy.

Z językami trudnymi (typu orientalne albo ugrofińskie) jest jak z nauką jazdy samochodem. Prowadzący zajęcia na tych mniej popularnych filologiach (tak jak instruktorzy) wolą miec do czynienia z "zielonymi", ponieważ "zieloni" jeszcze nie mają wyrobionych pewnych nawyków. ;p

Judyta Łepkowska
11-20-2013, 02:11
Mi się wydaje, że filologia filologii nie równa. Są takie, na których faktycznie dużo czasu trzeba poświęcić na poznawanie kultury, historii itp. + masę czasu niestety trzeba zmarnować na naukę rzeczy niepotrzebnych i nieprzydatnych. A są i takie filologie, na których program jest nastawiony przede wszystkim na naukę języka sensu stricte, a inne aspekty są nauczane tylko w wymiarze absolutnie koniecznym.

Możesz podac przykłady do obu "rodzajów"? :D

LongWei
11-20-2013, 16:12
No cóż, przykłady tego pierwszego można mnożyć, a przykład drugiego znam z własnego doświadczenia - sinologia. Niemal sam język. Polecam ;)

taipei101
03-04-2014, 23:57
Lektoraty na UAM- zależy. Na Katedrze Orientalistyki dobrze nie jest. Zapisałam się na japoński - 1,5h tygodniowo. Po pół roku nauki (plus 2 kursach przed lektoratem) nie umiem się wypowiedzieć po japońsku, powiedziałabym, że raczej się cofam :/ Tragiczny nudny podręcznik japońsko-japoński, mało spontanicznej konwersacji, dukanie ćwiczeń przez całe zajęcia... nie polecam.
To też prawda, że wszystko zależy od nastawienia i zaangażowania studenta.
Lektorat na tyle zniechęcił mnie do nauki japońskiego, że przestałam już w ogóle cokolwiek powtarzać, jeżlei nie dzień przed kolokwium.

adamk
03-07-2014, 17:53
Jeżeli filologia skupia się bardziej na języku, niż na kulturze, to zdecydowanie łatwiej nauczyć się tam języka orientalnego. Lektoraty to jednak zajęcia dodatkowe i trzeba mieć dużo samozaparcia, by się samemu uczyć na bieżąco. I tak najważniejszym jest wyjazd do kraju języka, którego się uczymy, to daje zdecydowanie najwięcej.

Maestro
03-08-2014, 11:43
Przy filologii zawsze większa szansa, że wciągniemy się głębiej, nawet idąc tam z myślą tylko o nauce języka, nauka z zakresu różnych dziedzin jaka jest tam wymagana może zachęcić do zagłębienia się w kulturę, literaturę lub cokolwiek z czym będziemy mieli do czynienia... Jednak z tego co mi wiadomo, sami wykładowcy niezbyt pozytywnie podchodzą do osób, które traktują filologię jedynie jako bezpłatny kurs językowy. I te osoby szybko same z siebie rezygnują, często jeszcze przed pierwszą sesją.

dead
03-08-2014, 14:39
Wybór między lektoratem a filologią oczywiście zależy od intencji ucznia bądź studenta. Osobiście uważam, że filologia oferuje dużo więcej niż wszechobecne kursy językowe. Wyżej wspomniane kursy z zakresu literatury, kultury, historii i językoznawstwa w oczywisty sposób poszerzają nasze horyzonty, wpływają na lepsze zrozumienie języka jako tworu uwarunkowanego również kulturowo. Te "dodatkowe" przedmioty wprowadzają namiastkę "środowiska" językowo-kulturalnego, w którym uczenie się jest skuteczniejsze i bardziej rozwijające.

taipei101
03-08-2014, 18:06
Licea dwujęzyczne to też świetny wybór- prawie jak filologia, jeżeli się przykładasz, po 3-4 latach znasz język i masz wiedzę kulturową na poziomie licencjatu :)
Ja chodziłam do liceum z hiszpańskim i jestem z tego wyboru bardzo zadowolona! Mieliśmy zajęcia z literatury, geografii, historii, sztuki hiszpańskiej z rodowitymi Hiszpanami.
Licea dwujęzyczne umożliwiają również zdawanie podwójnej matury- polskiej i tej zagranicznej(opcjonalnie). Co prawda w obecnych czasach wymian i erasmusów posiadanie matury zagranicznej nie ma aż tak dużego znaczenia, ale jest punktem w CV :D

andaluzyt
03-10-2014, 12:50
Zalezy co chce się osiągnąć, co kogo interesuje etc.
Filologia ma zdecydowanie więcej aspektów niż zwykły kurs językowy, czy lektorat. Według mnie szczególnie lektoraty na studiach są baardzo niezadawalające, mało nauki, mało materiału, a czasami wymogi z kosmosu - oczywiście wszystko zalezy od uczelni, nauczyciela etc.
Warto dowiedzieć się szczegółów jak wygląda nauka w danym miejscu i wtedy podejmować decyzję.

sub
04-17-2014, 23:05
Mi się zdaje, że wszystko zależy od tego jak wielka ta ochota jest. Jeśli średnia to lektorat starczy.
:D

nten
06-01-2014, 16:23
Lektorat to ogólnie mówiąc słabe rozwiązanie, gdy ktoś wiąże z danym językiem swoją przyszłość. Mówiąc ogólnie, a w przypadku języka orientalnego, to będzie to jeszcze gorzej niż ogólnie, bo orientalne są językami trudniejszymi. Spokojnie można założyć, że na naukę chińskiego trzeba MINIMUM dwa razy więcej czasu niż np. na naukę angielskiego. Efekt końcowy byłby taki, że spędziłoby się kilka lat na studiach, mając dajmy na to chiński jako lektorat, a po ukończeniu studiów niewiele się będzie ten chiński umiało, i z tego powodu żadnej dobrej pracy w której chiński jest potrzebny się nie dostanie i skończy się to tak, że tylko straciło się czas, bo potem w wyniku nieużywania zapomnieniu ulegnia nawet to, czego się człowiek nauczył na studiach.

Luspea
06-02-2014, 20:27
To zależy na jakim poziomie ktoś chce język opanować. Filologia jest bardzo wymagająca i intensywna. Lektorat to, no cóź trochę się nauczysz, ale to są zwykle 1 zajęcia w domu i żeby naprawdę coś z tego wynieść, trzeba dużo nad tym samemu siedzieć. Inna sprawa że na wielu uniwersytetach wybór lektoratów jest raczej ubogi, więc o język orientalny może być ciężko.

marekuchan
06-17-2014, 20:27
gdybym ja miał teraz wybrać nim zacząłem studia na filologii orientalnej to bym wybrał lektorat. Na filologii faktycznie poznaje się dużo spraw kulturowych ale jak się potem patrzy wstecz to można stwierdzić że ten czas mógłby być lepiej poświęcony na coś o większej wartości rynkowej. no i znam wiele przypadków gdy ucząc się o kulturze obcego państwa niektórym bardzo zbrzydł ten język :D

dwegner
06-18-2014, 07:43
Jeśli nie chodzi o jakieś konkretne plany dotyczące języka, a po prostu o zapoznanie się z nim trochę, a jest możliwość lektoratu, lepiej wybrać lektorat. Filologia to nie tylko język, ale ogromny pakiet kulturoznawczy, literaturoznawczy i językoznawczy. Jeśli traktuje się studia jak darmowy kurs językowy, a na zgłębianie tych wszystkich aspektów nie starczy zainteresowania, to nie ma sensu pchać się na filologię.

vampire17
06-19-2014, 17:16
Filologia uczy o języku i jego podłożu kulturowym, a nie języka samego w sobie. Z resztą idąc na filologię wypadałoby już jakieś pojęcie o danym języku mieć. W innym wypadku wydaje mi się to nie mieć sensu.

bhagwanti
06-19-2014, 19:55
Nawet w wypadku jezykow orientalnych przy dobrym doborze grupy, a szczegolnie nauczyciela, oraz odpowiedniem wkladzie pracy, lektorat moze byc ywsarczajacy. Znam osoby, ktore nie chwalily sobie skutecznosci nauki na filologii. Jak wspomniane wyzej, nie warto sie uczyc jezzyka calkowicie odizolowanie od kuktury kraju, ale lektorat nie oznacza ze tej wiedzy nie zdobedziemy. Filologia uatwia sprawe, takze w kontekscie kontaktu z native speakerami, ale zajmuje tez sporo czasu...

Dotka.
06-24-2014, 22:27
Zdecydowanie filologia. Na lektoracie z reguły ma się zajęcia 2 razy w tygodniu po 2-3 godziny, natomiast na studiach nowego języka student się uczy codziennie, często z native speakerami, po kilka godzin. Po za tym na studiach jest większa motywacja do nauki - musisz zdać sesję, która często nie jest łatwa. Ja języka obcego zaczynając od podstaw nauczyłam się na studiach w dwa lata (tak aby mówić biegle).

agatac89
07-14-2014, 12:32
Po trzech latach studiów na arabistyce UW uczucia mam dosyć mieszane - z jednej strony kulturowa wiedza wyniesiona z nich jest na pewno cenna, z drugiej - jeśli jesteście pasjonatami, pójdziecie na wykłady jako wolni słuchacze, a resztę doczytacie i wygrzebiecie sami. Mam zastrzeżenia do części zajęć i programu studiów - szczególnie do małej liczby godzin nauki dialektu. Moje studiowanie arabistyki było głównie samodzielnym ślęczeniem nad zbyt trudnymi w stosunku do aktualnego poziomu językowego tekstami. Nie wiem, jak jest na innych uczelniach. U nas - za mało językowej praktyki.

Mimo wszystko uważam, że dla tłumacza kurs gramatyki, jaki przeszliśmy na tych studiach, jest konieczny. I mimo wad, o których napisałam wyżej, nie wyobrażam sobie, żebym miała opanować arabski na lektoracie. Chyba że byłby to bardzo intensywny kurs. Studia plus wyjazd do kraju arabskiego na jakiś czas są pewnie najlepszą opcją. Same studia bez samodzielnego językowego dokształcania się i wyjazdu nie zapewnią Wam poziomu języka potrzebnego do podjęcia pracy z arabskim.

Sama nie byłam, ale wiele osób poleca wakacyjne kursy arabskiego, zarówno dialektów, jak i klasycznego, w krajach arabskich, m.in. w Tunezji i Egipcie.

GabiM
07-20-2014, 23:16
Moim zdaniem, tylko studiowanie danego języka może pozwolić na gruntowne i w miarę szybkie opanowanie języka. Oczywiście najlepiej gdy nauka poparta jest także wyjazdem do danego kraju. Dla niezdecydowanych lektorat to lepsze wyjście, bo można języka "spróbować" i w ten sposób zweryfikować czy to jest to czego szukamy.

Ayami
07-21-2014, 09:16
Lektorat pozwala "liznąć" język i tyle. Przynajmniej w przypadku języków orientalnych. Po roku nauki języka portugalskiego nauczyłam się strasznie dużo i byłam już w stanie prowadzić konwersację na przyzwoitym poziomie. Po roku lektoratu koreańskiego, pomimo mojej znajomości japońskiego (które ma podobne niektóre konstrukcje gramatyczne), moje zdolności konwersacyjne były na niskim poziomie i miałam ogromne problemy z rozumieniem ze słuchu i wymową. Dla Europejczyków, języki orientalne wymagają po prostu o wiele więcej wysiłku i nakładu czasu.

Katja
07-22-2014, 18:30
Jeżeli ktoś ma ochotę na naukę języka od podstaw, i nie mówię tu o angielskim czy francuskim, ale o języku orientalnym, wydaję się wam lepsze pójście na filologie i uczenie się o historii i kulturze, czy lepiej iść tylko na lektorat pomijając część kulturową?

Zależy, co się chce po tym robić.

wumashan
08-07-2014, 17:56
Języki orientalne wymagają czasu. Żaden lektorat nie pozwoli na opanowanie języka np. chińskiego w stopniu bodaj komunikatywnym. Liczby mówią tu same za siebie: lektorat, to 4 godziny tygodniowo, sinologia - 20. Sprawdziłam na sobie. Rok lektoratu i wyjazd do Chin - zero możliwości porozumienia się. Po trzech miesiącach sinologii nauczyliśmy się więcej, niż przez rok lektoratu, po roku byłam w stanie się dogadać w najprostszych sprawach.

Deithe
09-07-2014, 22:02
Po trzech latach filologii angielskiej i trzech latach lektoratu z japońskiego, mogę powiedzieć, że ogólnie filologia więcej daje w kwestii językowej niż lektorat. Jednak wszystko zależy, np. na filologii wymagany był wysoki poziom angielskiego już na starcie i zajmowaliśmy się zaawansowanymi rzeczami, podczas gdy na lektoracie uczyłem się od podstaw. Więc to istotna kwestia (choć nie wiem jak jest na sinologii).

Poza tym filologia wygrywa głównie tym, że godzin jest więcej. Niektóre zajęcia były bardzo dobre, podczas gdy inne takie sobie, a część raczej nie nauczyła mnie zbyt wiele i nie wiem czy winić tu profesorów, czy program. Zresztą podobnie z lektoratem, gdzie z jednym, pełnym pasji lektorem nauczyłem się w rok więcej niż w pozostałe dwa lata.