PDA

View Full Version : Zycie w Polsce czy za granica?


Aniesse
02-17-2012, 15:55
Witajcie, mam do osob studiujacych italianistyke, romanistyke, iberystyke i inne podobne kierunki. Studiujecie z mysla wyjechania potem do kraju, ktorego jezyka sie uczycie, czy tez jednak wolicie pozostac w Polsce i w Polsce szukac mozliwosci wykorzystania nauczonego jezyka i odbytych studiow w pracy?
Jakie sa powody jednej oraz drugiej decyzji?

AgnieszkaSP
02-17-2012, 17:37
Ja zdecydowanie zamierzam zostać w Polsce. Po pierwsze: jaką pracę dostałby np. we Francji absolwent filologii romańskiej? Nie sądzę aby mogłoby to być coś stricte związanego z kierunkiem studiów, bo generalnie filologów mają tam pod dostatkiem, a też nie bardzo widzę to, aby Polak nauczał Francuzów języka francuskiego. Myślę więc, że generalnie lepiej zostać po filologii w Polsce z tego oczywistego powodu, że we Francji osób ze znajomością francuskiego nie potrzebują :D Natomiast w Polsce te studia jednak mogą nam się na coś przydać (a przecież po coś je robimy). Gdybym miała zamiar wyjechać do Francji, poszłabym do szkoły językowej, a wykształciła się w zawodzie, który tam jest potrzebny.

lachjoanna1388
02-17-2012, 21:28
Ja przez jakiś czas myślałam o wyjeździe do USA żeby tam uczyć hiszpańskiego ale nie wiem czy to będzie realne :) chyba raczej zostanę w Polsce i będę tu próbować znaleźć dobrą pracę i się rozwijać :)

pi_dzi
02-17-2012, 22:09
ze względów osobistych po studiach chcę mieszkać w Polsce, ale gdybym mogła to chętnie bym zamieszkała w Hiszpanii...

Majandra
02-18-2012, 11:34
Osobiście marzy mi się pomieszkiwanie w różnych krajach i pisanie książek. Uważam, że po filologii można robić naprawdę wiele rzeczy, nie ograniczając się jedynie do bycia nauczycielem języka czy tłumaczem. Wojciech Mann ukończył filologię angielską i proszę co robi teraz :)

melon
02-18-2012, 13:32
Ja również zamierzam raczej zostać w Polsce - bo po co mi jechać z drewnem do lasu ;)? Jak ktoś tu wspomniał, chyba lepiej studiować "konkretny" zawód, a języka nauczyć się swoją drogą jeśli myślimy o wyjeździe. Chyba że opcja "dwujęzyczna" - jechać do jednego kraju, a tam w pracy wykorzystywać drugi język obcy. Mam nadzieję, że nie zamotałam;).

alebie
02-19-2012, 12:36
Zdecydowanie wolę zostać w Polsce. Po pierwsze myślę, że znalezienie pracy we Francji z językiem francuskim nie byłoby zbyt proste, a popyt na tłumaczy polskiego nie jest tam aż tak duży. Nie wyjechałabym też ze względów emocjonalnych. Pomieszkać jakiś czas - owszem, ale nie chciałabym wyjechać na stałe.

elzyn
02-19-2012, 13:35
Ja mam naturę nomada i bardzo bym się chciał posnuć po świecie, pomieszkać w różnych krajach. Polska to miłe miejsce na ziemi, ale państwo polskie to już niestety inna spraw, więc nie wiem jeszcze, czy mam się ochotę z nim użerać do końca mych dni :D

kachna
02-19-2012, 19:08
Ja bym chciała wyjechać, ale moja druga połowa nie chce i nie rozumie skąd u mnie taka potrzeba. Jest to trudna sytuacja.

smerfetka_31
02-19-2012, 19:18
Nie wyobrażałam sobie nigdy móc studiować coś innego niż anglistykę. Zawsze robiłam to z myślą o tym, że będę tłumaczem. Nie wyobrażałam sobie również, że można żyć w innym kraju niż Polska. Teraz kiedy, bycie anglistą w Polsce jest strasznie ciężkim kawałkiem chleba, rozważam wyjazd do innego kraju. Mam na oku jeden konkretny, gdzie nasz zawód jest pożądany, wiedza ceniona i w odpowiedni sposób wynagradzana, a do tego ludzie są uśmiechnięci, życzliwi i nie narzekają:)

melon
02-19-2012, 20:08
Nie wyobrażałam sobie nigdy móc studiować coś innego niż anglistykę. Zawsze robiłam to z myślą o tym, że będę tłumaczem. Nie wyobrażałam sobie również, że można żyć w innym kraju niż Polska. Teraz kiedy, bycie anglistą w Polsce jest strasznie ciężkim kawałkiem chleba, rozważam wyjazd do innego kraju. Mam na oku jeden konkretny, gdzie nasz zawód jest pożądany, wiedza ceniona i w odpowiedni sposób wynagradzana, a do tego ludzie są uśmiechnięci, życzliwi i nie narzekają:)

O:)! A zdradzisz co to za miejsce:)? Nie stanowię żadnej anglistycznej konkurencji:p

pancia1
02-19-2012, 20:48
Ja hiszpańskiego nauczylam się w hiszpanii, a studia skończyłam w Polsce. Na pewno z Polski do Hiszpanii nie wyjadę aby tam mieszkać i pracować, bo myślę że w Polsce znając język hiszpański jest naprawdę sporo możliwości znalezienia fajnej pracy :)

romi
02-22-2012, 16:27
Cóż, mogę powiedzieć, że z całą pewnością nie studiuję romanistyki po to, aby wyjechać i tam zamieszkać. Kultura Francji interesuje mnie wybiórczo - jestem zwolenniczką raczej kultury francuskiej, o której nierzadko można już tylko poczytać w książkach historycznych (dotyczących np. sztuki czy życia społecznego). A pomijając takie kwestie, to na francuskim rynku na pewno będzie nam trudniej, szczególnie, jeśli nie znamy jakichś innych języków obcych (oprócz polskiego), z których/na które moglibyśmy ewentualnie tłumaczyć, czy których moglibyśmy nauczać. Myślę, że z uwagi na słabą znajomość tego języka w Polsce, lepszym wyjściem będzie pozostanie w kraju. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że osoba kreatywna może znaleźć zawsze jakieś miejsce dla siebie, nie twierdzę, że wyjazd jest skazany na porażkę - po prostu trzeba mieć jakiś pomysł na siebie.

Karusia
02-22-2012, 17:43
Witam!

Ja znowu, ze wzgledow osobistych mieszkam w Brazylii.
Studiowalam jeszcze wczesniej za granica, a tutaj jezykami zajelam sie przez przypadek i zaczelam studiowac filologie i tlumaczenia.

Pozdrawiam!

kalinka
02-22-2012, 18:36
Z tego co wiem to Hiszpania, Francja, Włochy mają poważne problemy ekonomiczne. Na pewno w tym okresie nie potrzebują imigrantów. Filolodzy są dobrzy w kraju narodowym, ale za granicą to w sumie mało znaczy.
Ja zostaję, mogłabym wyjechać jeszcze na kilka lat, gdzieś popracować troszkę, ale na stałe w Polsce. Rodzina, przyjaciele, jedzenie;)

errol81
02-22-2012, 19:38
ja zaraz po studiach (iberystyka) wyjechałem do pracy za granicę. Zmieniając jednak atmosferę na anglosaską i nie było możliwości wykorzystania zdobytej wiedzy i umiejętności. Hiszpański trochę przez 2 lata zardzewiał, angielski wrócił do normy z przed studiów. Po powrocie udało się zdobyć pracę wymagającą języka hiszpańskiego. Wbrew obawo, nie wiele uleciało z głowy... Wystarczyło, dosłownie kilka dni praktyki.

melon
02-22-2012, 20:46
Wygląda na to, że wszyscy myślimy podobnie w takim razie:o. Po dłuższym namyśle zazdroszczę trochę tym, którzy porwali się na filologię + inny kierunek, oni to dopiero mogą lecieć w świat :D

justynakr
02-22-2012, 21:52
uciekać!!!!

AgnieszkaJoanna
02-25-2012, 01:44
Wygląda na to, że wszyscy myślimy podobnie w takim razie:o. Po dłuższym namyśle zazdroszczę trochę tym, którzy porwali się na filologię + inny kierunek, oni to dopiero mogą lecieć w świat :D

Zależy od kierunku. Ja jestem po politologii i filologii i bardzo chciałabym wyjechać jeszcze na jakiś czas za granicę dopóki sytuacja w kraju sie nie uspokoi z kryzysem. Moim zdaniem drugi kierunek niczego nie gwarantuje, zwłaszcza w naukach humanistycznych. Znajomości, kontakty- to jest podstawa dobrego rozwoju zawodowego.

mzywiecka
02-25-2012, 09:42
Myślę, że docelowo chciałabym mieszkać w Polsce, ale póki co, to chcę jak najwięcej pozwiedzać i poznań inne kraje. Fajnie wyjechać np. na Erasmusa czy do pracy na kilka miesięcy i wtedy można się przekonać, gdzie nam życie bardziej odpowiada.

lakatoia
02-25-2012, 17:44
Ja zawsze chciałam zostać w Polsce i o ile brak pracy mnie do tego nie zmusi, to mimo wszystko wciąż chcę tu zostać. Niemniej znajomość języka zawsze otwiera tę dodatkową furtkę i czuję się bezpieczniej z myślą, że w razie czego mogę wyjechać bez strachu, że sobie językowo nie poradzę.

mariposa87
02-26-2012, 12:02
To trudna decyzja. Z jednej strony poważnie zastanawiam się nad powrotem do Hiszpanii, z drugiej - mieszkając tam przez rok miałam już przedsmak tego, co znaczy życie za granicą, ze wszystkimi tego plusami i minusami... Wydaje mi się, że nigdy do końca nie będę sobą w obcym kraju, mówiąc, bądź co bądź, obcym językiem. Czasami brakowało mi Polaków za granicą. Inna kwestia to znalezienie dobrej pracy po studiach filologicznych, jak pisał któryś z moich przedmówców, może być trudno znaleźć pracę np. w Hiszpanii po filologii hiszpańskiej.

Katrina
02-26-2012, 22:26
Ja od zawsze chciałam mieszkać za granicą, w sumie to nie wiem dlaczego. Mam tak, że gdzie nie pojade to po kilku dniach czuję się tam jak w domu. Ale zobaczymy jak moje plany wyjdą w konfrontacji z rzeczywistością...

Patrycjaaa
02-26-2012, 23:06
Ja zdecydowanie zamierzam zostać w Polsce. Po pierwsze: jaką pracę dostałby np. we Francji absolwent filologii romańskiej? Nie sądzę aby mogłoby to być coś stricte związanego z kierunkiem studiów, bo generalnie filologów mają tam pod dostatkiem, a też nie bardzo widzę to, aby Polak nauczał Francuzów języka francuskiego. Myślę więc, że generalnie lepiej zostać po filologii w Polsce z tego oczywistego powodu, że we Francji osób ze znajomością francuskiego nie potrzebują :D Natomiast w Polsce te studia jednak mogą nam się na coś przydać (a przecież po coś je robimy). Gdybym miała zamiar wyjechać do Francji, poszłabym do szkoły językowej, a wykształciła się w zawodzie, który tam jest potrzebny.

Zgadzam się, wyjeżdżając do innego kraju po filologii, nie mamy żadnych umiejętności, które dałyby możliwość znalezienia dobrej pracy. Znalibyśmy jedynie język, którym mieszkańcy danego kraju posługują się od urodzenia. W takim przypadku niezbędny jest drugi kierunek studiów.

angis
02-27-2012, 13:05
Mnie też coś ciągnie za granicę bez obiektywnego powodu, ale widzę właśnie że po samej filologii będzie ciężko,zastanawiam się więc nad podjęciem drugich studiów w przyszłym roku

beapobloc
02-27-2012, 17:07
Mieszkam za granica juz 10 lat, w kraju ktorego jezyk studiowalam w KKNJO i staralam sie wykorzystac ten pobyt dla rozwoju intelektualnego, jednak nie udalo mi sie rozwinac zawodowo i dlatego rozwazam powrot do Polski. Na pewno sa pozytywy, takie jak rozwoj samodzielnosci, otwartosc na ludzi, praca nad asertywnoscia...

sabinecuador
02-27-2012, 17:18
Hmm, szczerze mowiac, mnie od zawsze "ciagnie" za granice... Teraz mysle o Ameryce Poludniowej, ze wzgledow osobistych, jednak mam nadzieje, ze w przyszlosci wroce jesli nie do polski, to na pewno do Europy. Ameryka Poludniowa mysle, ze jest super dla turysty, na dosc niedlugi okres, natomiast w dluzszej perspektywie mysle, ze europa bylaby lepsza. Bardzo bymm chciala mieszkac w Hiszpanii, ale juz po okresie kryzysu :)

Magda_Świder
02-28-2012, 19:26
Ja jako Filolog Klasyczny uczyłam się po to, by zostać w kraju. Szybko jednak moje plany rozwiali pracodawcy, którzy otwierają szeroko oczy ze zdziwienia, kiedy czytają, że jestem Filologiem Klasycznym. Po serii pytań typu: "Czy to specjalizacja Filologii Polskiej?", "Czy Pani wie, że Pani studia w niczym nam nie pomogą" etc., które jednocześnie wykazywały brak poszanowania ze strony pracodawcy, i po spędzeniu miesiąca w Italii, gdzie wszyscy z podziwem patrzyli na mnie, kiedy mówiłam, że jestem po Filologii Klasycznej, chcę wyjechać z Polski. W Polsce nie ma obowiązkowej łaciny w szkołach licealnych, nie ma zbyt obszernej biblioteki klasycznej, wydawcy nie chcą wydawać naszych tłumaczeń.. W Italii mogłabym spokojnie zacząć studia, na przykład na wydziale Historii Medycyny, i tam otrzymać pracę. Mogłabym dokonać przekładu swoich prac na język włoski i tam je opublikować. Po prostu w Italii byłabym kimś, tutaj jestem zmęczona już ciągłym tłumaczeniem wszystkim, że Filolodzy Klasyczni, i nie tylko Klasyczni, nie są pasożytami, nie są darmozjadami, tylko są wartościowymi pracownikami, których płace powinny być takie same jak wynagrodzenia chemików, biologów czy innych inżynierów-magistrów.

hasan_talib
02-28-2012, 23:45
Jeśli o mnie chodzi, nie zamierzam osiadać za granicą. Powód jest prosty - źle się czuję, kiedy wszyscy wokół mówią "po ichniemu" (nie ważne, że rozumiem język). Jestem przyzwyczajony do mowy ojczystej.

yosia83
02-29-2012, 21:17
Należę do tych, którym marzy się wyjazd za granicę. Jest tego kilka powodów, a jednym z nich jest... klimat! Jak dla mnie to zima i to co jest tuż przed i tuż po niej mogłoby w ogóle nie istnieć, dlatego pod uwagę biorę tylko te kraje, gdzie temperatura rzadko kiedy spada poniżej 10 st. A jakbym za zimą zatęskniła, to zawsze można odwiedzić rodzinę w Polsce albo pojechać na narty w Alpy. Mieszkałam już w Hiszpanii, dlatego myślę, że by mi się tam na dłuższy czas spodobało. Niestety, przez tamtejszą sytuację ekonomiczną obawiam się, że moje plany jak na razie pozostaną w swerze marzeń.

augustyn
04-20-2012, 10:59
ja też wolałabym zostać w Polsce, mimo że w Hiszpanii naprawdę dobrze mi się żyło. Spędziłam tam trochę czasu i po powrocie do PL myślałam że to tylko tak na chwile i zaraz wyjeżdżam....a zostałam i nie wiem czy nie na stałe:)

AsiaB
04-20-2012, 11:00
Moim zdaniem parę lat temu bardziej opłacało się gdzieś wyjechać, a teraz jest to bez różnicy. Nie ma gdzie wyjechać bo większość krajów boryka się z problemami.. gospodarka, bezrobocie.

Wioletta
04-20-2012, 16:39
Ja mieszkałam we Włoszech przez 5 lat i w Hiszpanii ponad dwa, obecnie pracuję w Polsce ale po dwóch latach obserwowania rynku pracy poważne rozważam reemigrację. Jedyny problem to obecny kryzys który szczególnie dotyka interesujące mnie kraje, ale uważam że niezależnie od tego kto chce pracować zawsze coś znajdzie.

AsiaB
04-20-2012, 16:52
Ja mieszkałam we Włoszech przez 5 lat i w Hiszpanii ponad dwa, obecnie pracuję w Polsce ale po dwóch latach obserwowania rynku pracy poważne rozważam reemigrację. Jedyny problem to obecny kryzys który szczególnie dotyka interesujące mnie kraje, ale uważam że niezależnie od tego kto chce pracować zawsze coś znajdzie.

Coś tak.. ale czy to coś pozwala wyżyć ;) niestety wśród moich znajomych wiele jest takich, którzy pracują bo chcą, ale nie mają zbyt dobrze płatnej pracy.. Ciągle szukają czegoś, ale mają albo za wysokie albo za niskie kwalifikacje.

KatarzynaCh
04-20-2012, 18:08
Ja raczej nie miałam w planach wyjechać za granicę na stałe, ale życie, jak to często bywa płata nam figle. Rok spędziłam w Madrycie studiując tam politologie w ramach programu erazmus. Na filologii miałam wtedy dziekankę. Po roku wyjechałam do Amsterdamu na wakacje i tam poznałam mojego obecnego narzeczonego. Od dwóch lat żyję między Polską, Holandią i Hiszpanią (narzeczony jest Hiszpanem). Otrzymałam indywidualną organizację studiów i w ten sposób bez problemu mogę dokończyć co zaczęłam i realizować moje plany. W przyszłym roku prawdopodobnie przeprowadzimy się do Madrytu.
Jasne, że tęsknie za rodziną, przyjaciółmi, moim Krakowem, ale tego czego się nauczyłam w ciągu tych 3 lat podróżowania nikt mi już nie odbierze. Nie wspominając już o znajomości języków. Na prawdę polecam:)

cochimilla
04-22-2012, 15:44
Przyznam, że bardzo mnie ciągnie z powrotem do Madrytu. Zakochałam się w tym mieście podczas erazmusa. Jednak z drugiej strony na chwilę obecną przeprowadzka do Hiszpanii wydaje mi się bardzo odważną decyzją (patrz: kryzys, 20% bezrobocia itd..). Wybrałam studia filologiczne z uwagi na moje pasje i zainteresowania (wiem, wielu pracodawców uważa to za najgłupszy powód przy wyborze studiów ale cóż, to było silniejsze ode mnie). Myślałam o tym, żeby po zakończeniu nauki wyjechać, ale sprawy osobiste trochę mi się w międzyczasie pozmieniały (druga połowa chce zostać naukowcem na swojej uczelni, więc nie planuje żadnych przeprowadzek ;)) ale nie żałuję, bo drugą, równie ważną zaletą studiów jest dla mnie możliwość swobodnej komunikacji z ludźmi podczas wyjazdów wakacyjnych :)

marmac
04-22-2012, 21:24
Ja z kolei coraz bardziej przekonuję się do tego, żeby spróbować żyć za granicą, chociaż przez kilka lat. Będąc we Francji od kilku miesięcy (Erasmus) widzę, że jest to zupełnie inne życie, które bardziej mi się podoba niż to w Polsce. Więc jeśli udałoby się znaleźć poważną pracę... Dlaczego by nie spróbować:)

AgataS
04-23-2012, 00:33
Ja marzę o tym żeby mieszkać w Hiszpanii.Świetnie się tam czuję, akceptuję kulturę, zwyczaje i nawet te rzeczy, które mi tam przeszkadzają(chociaż jest ich mało, bo zrobiłam kiedyś listę plusów i minusów i ogólnie wyszło na plus) ;) Ciężko podobno znaleźć pracę i jeśli ona już jest to kokosów się nie zarabia, chociaż uważam że i tak lepiej się wychodzi mając tam 1000 euro miesięcznie, niż 1300 zł miesięcznie w Polsce.Miejmy nadzieję, że w końcu sytuacja się polepszy i nie będzie obaw przed wyjazdem i znalezieniem tam pracy.

KatarzynaCh
04-29-2012, 22:36
Ja marzę o tym żeby mieszkać w Hiszpanii.Świetnie się tam czuję, akceptuję kulturę, zwyczaje i nawet te rzeczy, które mi tam przeszkadzają(chociaż jest ich mało, bo zrobiłam kiedyś listę plusów i minusów i ogólnie wyszło na plus) ;) Ciężko podobno znaleźć pracę i jeśli ona już jest to kokosów się nie zarabia, chociaż uważam że i tak lepiej się wychodzi mając tam 1000 euro miesięcznie, niż 1300 zł miesięcznie w Polsce.Miejmy nadzieję, że w końcu sytuacja się polepszy i nie będzie obaw przed wyjazdem i znalezieniem tam pracy.

Niestety obecnie w Hiszpanii zarobki są nieco niższe niż 1000 euro miesięcznie. Mój narzeczony jest z Madrytu i obecnie mieszkamy w Amsterdamie i rozważamy przeprowadzkę do Polski lub Hiszpanii i jak na razie stanęło na Polsce, gdy łatwiej znaleźć tam pracę. Wielu znajomych, mieszkających w Madrycie jest na bezrobociu, mimo iż ukończyli wydawało by się wzięte kierunki.

mariola52
06-25-2012, 20:38
Mimo, że w Polsce trudno jest znaleźć dobra prace (pomimo studiów) to nie wyobrażam sobie bym miała wyjechać stąd na stałe. Byłam na Erasmusie w Hiszpanii przez 1 semestr i muszę przyznać, że ten kraj jest naprawdę uroczy i wart zwiedzania, jak i inne kraje. Lecz jak wróciłam to poczułam ze prawdziwy dom to jednak jest Polska.

emiliabarrantes
06-27-2012, 22:45
dodatkowo chyba kryzys zniechęca. kiedyś w hiszpanii latwiej było znaleźć pracę a teraz...

infant
06-28-2012, 01:57
Ja hiszpańskiego nauczylam się w hiszpanii, a studia skończyłam w Polsce. Na pewno z Polski do Hiszpanii nie wyjadę aby tam mieszkać i pracować, bo myślę że w Polsce znając język hiszpański jest naprawdę sporo możliwości znalezienia fajnej pracy :)

Chciałabym być równie optymistyczna co do tej fajnej pracy.... niestety pracodawcy wykorzystują kryzys na rynku pracy żeby tylko płacić jak najmniej...

Myślę że wyjazd z kraju na jakiś czas to bardzo dobry pomysł.

gracianf
08-15-2012, 23:06
Mnie szczerze mówiąc do Hiszpanii nic nie ciągnie, zwłaszcza z tym odsetkiem osób bezrobotnych.

agg555
08-16-2012, 12:51
Ja miałam wcześniej plany przeprowadzki do Hiszpanii i bardzo się cieszę,że tego nie zrobiłam ze względu na obecny kryzys. Z drugiej strony to piękny kraj i trochę szkoda:)

MonaGda
08-16-2012, 13:36
wyjazd ma tylko sens jeżeli oprócz studiów językowych ma się inne wykształcenie, np ekonomiczne. wówczas jest szansa na lepsze zarobki niż w Polsce. wiele tez zależy od sytuacji osobistej i warunków finansowych, na start lepiej mieć jakieś oszczędności...

papillon
08-17-2012, 02:43
U znajomych początkujących romanistów zauważałam „zachłyśnięcie się” Francją –nie z jakichś konkretnych pobudek, po prostu wszystko, co francuskie, wydawało się idylliczne i kuszące. Trzeba wyjechać samemu na dłużej, choćby na jakąś wymianę studencką, postarać się spojrzeć krytyczniej na codzienne życie na obczyźnie i nagle okazuje się, że wcale nie jest tak różowo. Mi osobiście Francja bardzo się podoba, fajnie jest pomieszkać za granicą, ale na pewno nie chciałabym osiedlać się tam na stałe. Inna kultura i mentalność mogą z początku kusić, ale po pewnym czasie stają się męczące, zresztą w pewnym sensie zawsze pozostaje się trochę „obcym”. No i pojawia się wymieniana wcześniej kwestia – za granicą sama znajomość języka kraju to jednak trochę za mało.

madziuula88
08-17-2012, 09:43
Ja zdecydowanie wolę na stałe zostać w Polsce, ale nie wykluczam dłuższych wyjazdów np do Hiszpanii czy Ameryki Południowej. Wyjeżdżając chcę mieć jednak tą świadomość, że to tutaj jest mój dom.
Jeśli chodzi o prace to zdecydowanie łatwiej jest ją znaleźć w Polsce niż w Hiszpanii.

klaudia77
08-17-2012, 11:27
Jesli moge dolaczyc, to chcialam powiedziec, ze osobiscie nie chcialabym wyjezdzac z Polski do Wloch. Na jakis kurs, wakacje owszem, ale na stale chyba bym nie dala rady. Mimo wszystko bardzo lubie moj kraj i chyba bym sie nie odnalazla jak bym miala na stale stad wyjechac.

kasianova
08-17-2012, 13:58
Ja mieszkam za granica na stale, wlasnie we Wloszech i musze stwierdzic,ze nie jest tak zle :-)

klaudiaf
08-17-2012, 16:42
Studiuję i uczę się języków z myślą o pozostaniu w Polsce i pracy jako tłumacz. Za granicę, na wymianę studencką, wyjechałam tylko po to, żeby podszlifować język i poznać nieco francuskie obyczaje. Większość znajomych dziwiła się, że nie chciałam tam zostać, ale nie wyobrażam sobie pracy we Francji czy w ogóle gdzieś poza Polską. To jednak jest mój dom i tu mi, mimo wszystko, najlepiej. Tutaj też zaplanowałam swoją ścieżkę zawodową i powoli realizuję kolejne punkty. Co nie zmienia faktu, że do Francji i innych krajów, może nie tylko europejskich, z chęcią jeszcze wyjadę, choćby na wakacje; jeśli natomiast trafiłaby się jakaś zawodowa szansa, to pewnie bym z niej skorzystała, ale nie zostanę nigdzie poza Polską na stałe.

klaudiaf
08-17-2012, 16:47
U znajomych początkujących romanistów zauważałam „zachłyśnięcie się” Francją –nie z jakichś konkretnych pobudek, po prostu wszystko, co francuskie, wydawało się idylliczne i kuszące. Trzeba wyjechać samemu na dłużej, choćby na jakąś wymianę studencką, postarać się spojrzeć krytyczniej na codzienne życie na obczyźnie i nagle okazuje się, że wcale nie jest tak różowo. Mi osobiście Francja bardzo się podoba, fajnie jest pomieszkać za granicą, ale na pewno nie chciałabym osiedlać się tam na stałe. Inna kultura i mentalność mogą z początku kusić, ale po pewnym czasie stają się męczące, zresztą w pewnym sensie zawsze pozostaje się trochę „obcym”. No i pojawia się wymieniana wcześniej kwestia – za granicą sama znajomość języka kraju to jednak trochę za mało.

Zgadzam się w zupełności - Polakom wydaje się często, że Paryż to raj, że paryżanie nic innego nie robią, tylko popijają wino pod wieżą Eiffla, że Francja-elegancja itp. Tymczasem jeśli nie jest się tam jedynie w charakterze turysty, zaczyna się dostrzegać również wady, problemy społeczne, polityczne i indywidualne... Takie jak w innych krajach, a w niektóych kwestiach nawet większe.

majunia123
08-20-2012, 12:35
Najlepiej żyłoby się jedną nogą tu drugą tam...Każde miejsce ma swoje wady i zalety..Wiele rzeczy irytuje nas w naszym kraju...a z drugiej strony to właśnie tu mamy cała rodzinę, znajomych...a jednak ten kapitał ludzki, te pojedyncze jednostki w naszym życiu tworzą atmosferą i tą najważniejszą otoczkę...

Negra
08-20-2012, 15:38
Marzyłam kiedyś o pracy, do wypełniania której wystarczyłby mi laptop i podłączenie do internetu, żebym mogła swoim samochodzikiem jeździć po świecie i pisać, wysyłać prace i jechać dalej... ;) potem dorosłam i choć mam dokładnie taką pracę, jak chciałam, nie ruszę się zbyt daleko i na długo od narzeczonego i rodziny... :D umarłabym z tęsknoty :p czasem jednak wpada do głowy nam pomysł, żeby na stałe wyjechać do Włoch... Natomiast moja współlokatorka ma fioła na punkcie Hiszpanii... nie wiem czy sprawdzała w ogóle jak wygląda tam sytuacja z bezrobociem, ale tam nie radziłabym aktualnie jechać do pracy chyba nikomu ;/

gosia_s
08-26-2012, 16:20
Ja nie myślę na razie poważnie ani o wyjeździe, ani o pozostaniu w kraju, bo zanim skończę studia sytuacja ekonomiczna może już być drastycznie inna. I nawet nie umiałabym komuś poradzić, to chyba kwestia bardzo indywidualna:)

kasiaZka
08-26-2012, 18:00
Witajcie, mam do osob studiujacych italianistyke, romanistyke, iberystyke i inne podobne kierunki. Studiujecie z mysla wyjechania potem do kraju, ktorego jezyka sie uczycie, czy tez jednak wolicie pozostac w Polsce i w Polsce szukac mozliwosci wykorzystania nauczonego jezyka i odbytych studiow w pracy?
Jakie sa powody jednej oraz drugiej decyzji?

Ja zaczełam studiować filologie angielską bo byłam z języka angielskiego dobra i kiedyś chciałam wyjechać do Anglii czy Stanów. Teraz się jeszcze zastanawiam czy wyjechać czy zostać w kraju. Ale jak narazie myslę, ze zostanę w Polsce i wykorzystam wiedzie nabytą na studiach ;)

klaudia342
04-07-2014, 13:53
Zdecydowanie planuję wyjechać za granicę, a raczej tam powrócić. Oczywiście chodzi tutaj również o ciągły kontakt z językiem, ale także o to, że sytuacja na polskim rynku pracy nie napawa aż takim optymizmem, by ograniczać się jedynie do terytorium naszego kraju.

Agatta93
04-10-2014, 21:37
Ja chciałabym po ukończeniu studiów wyjechać za granicę. W przeciwnym razie gdybym jednak została chciałabym zostać nauczycielką.

Maestro
04-14-2014, 13:31
Studiuję filologię hiszpańską i nie ukrywam, że moim głównym celem jest ucieczka z Polski. Nie wiem jeszcze sam czy wybiorę Hiszpanię czy coś bardziej "egzotycznego", nie zastanawiałbym się zbyt długo gdyby nie kryzys na Półwyspie Iberyjskim. We wrześniu jadę do Cádizu na wymianę studencką, biorąc pod uwagę, że to region, który najbardziej mnie "kręci", mam nadzieję, że wydarzy się coś co przekona mnie ostatecznie by zostać tam na stałe. Może nie w samym Kadyksie, ale w jakimś mieście na południu.

Joannakpst
04-22-2014, 21:16
Tylko czy za granicą, po filologii, ma się szansę na pracę inną niż fizyczna? Znajomością hiszpańskiego w Hiszpanii, czy włoskiego we Włoszech raczej nie zaskoczymy pracodawcy...

Maestro
04-23-2014, 17:06
Ale dodając znajomość angielskiego może już być łatwiej. A wydaje mi się, że szanse mam dokładnie takie same jak tutaj, a próbować warto zawsze, nawet jeśli z początku oznaczałoby to pracę fizyczną ;)

Gosik
04-24-2014, 16:44
Mnie zawsze ciągnęło za granicę. Zawsze myślałam, że będzie to Francja, Belgia lub Kanada, ale nieoczekiwanie znalazłam się w ... Grecji :) (za każdym razem, gdy moja noga stanęła na Akropolu (a zdarzyło się to wielokrotnie) zastanawiałam się, dlaczego to nie wieża Eiffla :) O sytuacji ekonomicznej tego kraju w ostatnich latach raczej chyba nie muszę pisać...

Grecja to piękny kraj. Klimat południowy, w którym panuje +40 C i egzotyczna roślinność, jest dla mnie wręcz wymarzonym. Grecy są kochani, momentami zabawni ze swoim podejściem do życia typowym dla południowców, a jakże innym i obcym dla przeciętnego Europejczyka :) Miałam okazję i studiować i pracować w Grecji. Moje wyobrażenie, rzekłabym nawet "mit" wyjazdu i pracy za granicą, od tamtej pory zmieniło się diametralnie - przede wszystkim znikł obraz sielanki i zrozumiałam, że życie toczy się wszędzie jednakowo, podpisałabym się pod powiedzeniem, że "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma". Oczywiście wiele zależy od tego, jakie zaplecze socjalne oferuje dane państwo (pod tym względem wypadają chyba najlepiej tylko kraje skandynawskie), ale z przykrością muszę stwierdzić, że będąc po filologii danego kraju poza pracą fizyczną, to chyba na nic innego nie mam szans - zdecydowanie mój kraj ojczysty jest w stanie mi zaoferować więcej, a moje nabyte umiejętności przydadzą się tu bardziej - teoretycznie, w praktyce wszystko zależy od szczęścia :)

jz166
04-25-2014, 13:56
Obawiam się, że w Polsce po filologii greckiej możliwości realizowania aspiracji zawodowych są bardzo ograniczone.

kat.piekarska
04-25-2014, 23:30
Studiuje lingwistykę stosowaną, nie żadną w wyżej wymienionych filologii, ale wypowiem się, jako że studiuje francuski/hiszpański. Planuje wyjechać z Polski po zakończeniu studiów. Moja decyzja jest bardziej spowodowana powodami osobisto-ideologicznymi niż zawodowymi. Jednak wciąż sądzę, że na zachodzie, jeśli tylko znajdzie się pracę (co nie jest łatwe) dostaje się lepsze pieniądze niż za analogiczną posadę w Polsce. Co więcej, na zachodzie jest więcej możliwości rozwoju i doskonalenia się. Rozważam wyjazd do Holandii, Belgii, Francji lub Hiszpanii.

angelious
04-26-2014, 11:54
Ja jednak nie odważyłabym się na wyjazd za granicę na stałe. Nie przepadam za swoim miastem i z chęcią zmieniłabym je na inne, Warszawę, Wrocław czy Poznań, jednak wszystko w obrębie kraju, jestem jednak zbyt przywiązana do tutejszego "klimatu" żeby pozwolić sobie na zostawienie go za plecami. Co do zarobków- myślę, że tutaj też się da, może nie tyle co za granicą, ale na komfortowe i spokojne życie starczy :)

drogue
04-26-2014, 23:05
Studiuję dwa kierunki filologiczna (fil. hiszpańska+włoska), mówię również po angielsku i trochę po francusku i portugalsku. Bardzo bym chciała pracować i mieszkać za granicą. Po 10-miesięcznym Erasmusie zrozumiałam, że przystosowałam się do życia w nowym kraju. Moim planem było znaleźć pracę w jakiejś firmie, korpo w Polsce, popracować rok lub dwa i z nabytym doświadczeniem szukać "szczęścia" za zachodnią granicą. Trochę jestem zawiedziona, bo nawet tutaj nie jest łatwo dostać od razu pracę po studiach w międzynarodowej firmie.

Anie89
05-11-2014, 21:03
Jako studentka filologii romańskiej myślę o wyjeździe do Francji, ale nie na stałe. Chciałabym tam trochę zamieszkać (dwa, trzy lata) i zdobyć tam doświadczenie, poznać Francję od podszewki, udoskonalić język. A potem wrócić do naszej pięknej Polski i dzielić się zdobytymi doświadczeniami.

evel
05-12-2014, 11:11
Studiuję filologię hiszpańską, byłam na stypendium przez pól roku w Hiszpanii i stwierdzam, że mogę tam jeździć kilka razy w roku, szlifować język, rozkoszować się jedzeniem, klimatem, ale zdecydowanie lepiej czuję się w Polsce i mimo wszystko wolałabym mieszkać i pracować tutaj.

kedziorska90
05-15-2014, 20:48
Marzyłam o wyjeździe za granicę ale jednak co polskie to polskie :)
Najlepiej czuję się we własnym kraju. Fajnie jest wyjechać ale jeszcze przyjemniej się wraca.

mglebock
07-07-2014, 15:54
We wrześniu miną trzy lata odkąd mieszkam i studiuję we Francji. Został mi jeszcze rok studiów, czy po ich skończeniu zostanę tam na stałe? Na chwilę obecną nie jestem w stanie odpowiedzieć. Myślę, że po studiach będę aplikować o pracę w różnych francuskich miastach, jeśli uda się gdzieś zaczepić, zostanę jeszcze na rok lub kilka lat- jeśli nie, wrócę do Polski. Jednak nie wydaje mi się, żebym miała zostać we Francji na zawsze. Na pewno mogę się zgodzić z opiniami, że mimo znajomości języka można się tam poczuć obco.

Konradesz
07-08-2014, 08:49
Żaden kraj nie zatroszczy się o Ciebie tak jak Twój ojczysty. Ja wybieram Polskę, a byłem chyba w 16 krajach i napatrzyłem się na to co się dzieje za granicami

mariza
07-08-2014, 11:33
Często zastanawiam się nad emigracją, jednak wolę pozostać w Polsce, a do innych krajów jeździć na wczasy.
Natomiast zdobyte umiejętności, znajomość języków będę wykorzystywać w pracy w Polsce (mam nadzieję). Może kiedyś wyjadę, tego nie wiem, może sytuacja mnie zmusi, aby jechać za granicę do pracy, jednak na razie chcę dać szansę Polsce i tutaj spróbować żyć, bo tutaj czuję się najlepiej.

magda22
07-08-2014, 19:09
Witam, jak byłam młodsza zawsze marzyłam, żeby mieszkać za granicą, jednak teraz nie wyobrażam sobie, żeby na stałe wyjechać za granicę i tam zamieszkać. Jest to bardzo fajny pomysł dla ludzi, którzy chcą dobrze nauczyć się języka i opanować go doskonale. Studiuję filologię romańską i pomimo tego, że uwielbiam francuski i dla mnie jest to najpiękniejszy język, to nie chciałabym mieszkać we Francji. Fajnie wyjechać tam na wakacje, poznać nowych ludzi, porozmawiać w obcym języku, ale jednak w Polsce czuję się najlepiej ;)

jz166
07-08-2014, 23:28
Studiuję filologię romańską i pomimo tego, że uwielbiam francuski i dla mnie jest to najpiękniejszy język, to nie chciałabym mieszkać we Francji.

Kraje frankofońskie to nie tylko Francja. Na szczęście!

dejanira
09-24-2014, 18:09
Myślę, że w dużej mierze to kwestia osobowości i siły przebicia. Nie każdy, nawet ze znajomością języka, odnajdzie się za granicą. Natomiast wydaje mi się, że naszym atutem, poza znajomością języka danego kraju, może być znajomość angielskiego. Wydaje mi się, że poziom jego nauczania u nas w kraju jest wyższy niż choćby w Hiszpanii. Dużo też zależy po prostu od szczęścia. Moja koleżanka będąc na Erasmusie w Hiszpanii tak się zakochała w tym kraju, że już do Polski nie wróciła i znalazła (pomimo tego, że zrobiła tylko licencjat) pracę w korpo, z której jest bardzo zadowolona. Choć faktycznie jeśli ktoś studiuje filologię z założeniem, że chce zostać tłumaczem, to trudno będzie mu zrobić karierę poza Polską.

molik
09-27-2014, 11:46
Ja zdecydowanie zamierzam zostać w Polsce. Po pierwsze: jaką pracę dostałby np. we Francji absolwent filologii romańskiej? Nie sądzę aby mogłoby to być coś stricte związanego z kierunkiem studiów, bo generalnie filologów mają tam pod dostatkiem, a też nie bardzo widzę to, aby Polak nauczał Francuzów języka francuskiego. Myślę więc, że generalnie lepiej zostać po filologii w Polsce z tego oczywistego powodu, że we Francji osób ze znajomością francuskiego nie potrzebują :D Natomiast w Polsce te studia jednak mogą nam się na coś przydać (a przecież po coś je robimy). Gdybym miała zamiar wyjechać do Francji, poszłabym do szkoły językowej, a wykształciła się w zawodzie, który tam jest potrzebny.

haha dobrze powiedziane, racja ;) ja też planuję zostać w Polsce, ale to akurat ze względów osobistych. Ale gdybym chciała wyjechać do Francji to bym się dokształciła w jakimś zawodzie, bo sama filologia to tam nie ma sensu :P

karop
09-27-2014, 23:49
Filologia jest trochę przewrotna, z jednej strony daje możliwość wyjazdu za granicę, bo zna się język, tylko ciężko jest robić coś konkretnego tylko z dypolomem filologii. Mimo, że chciałabym mieszkać za granicą, myślę, że więcej perspektyw jest w Polsce i tu zostanę.

edemma
10-11-2014, 13:50
Myślę że warto nauczyć się więcej niż jednego języka, ja na przykład znam angielski, hiszpański i portugalskim w tym roku zaczynam naukę włoskiego i robię kurs administracji, więc myślę że w którymkolwiek z tych krajów znalazłabym jakąś pracę, szczególnie biorąc pod uwagę zapał np. hiszpanów do nauki angielskiego... Także głowy do góry, jak się człowiek uprze to da radę i można mieszkać i pracować w jakimś pięknym mieście nad oceanem gdzie temperatura nigdy nie spada do 15 stopni :)

malgosia321
10-13-2014, 14:31
Zdecydowanie życie za granicą. Po pobycie na Erasmusie w Italii nie wyobrazam sobie tam nie wrócić jak tylko skończę studia :) Studiując filologię włoską możnaby znaleźć pracę w Polsce, ale na dłuższą metę to nie wystarcza. Jeśli znamy dobrze język, to co stoi na przeszkodzie wyjazdu i znalezienia pracy za granicą. Wydaje mi się, że najlepiej wykorzysta się zdobyte na studiach doświadczenie dopiero przebywając poza krajem, gdzie jesteśmy "zmuszeni" do używania języka obcego cały czas - w sklepie, w pracy czy w rozmowach z przyjaciółmi ;)

Ewelinamessina
10-13-2014, 18:04
Ja studiuję italianistykę i przez pewien czas mieszkałam we Włoszech w trakcie studiów. Dzięki temu potwierdziła się moja myśl, by zamieszkać we Włoszech. Kultura, życie, ludzie to wszystko jest kompletnie różne od naszego polskiego stylu. Może to słońce, może to makaron, a może to w genach istnieje, że ludzie są bardziej wyluzowani i radośniejsi. Osobiście, mam nadzieję, że mimo kryzysu, jaki tam panuje, uda mi się znaleźć pracę i pozostać tam.

sabinkie
10-16-2014, 17:40
Ja mieszkałam we Włoszech przez 5 lat. Niedawno wróciłam ale już na tyle przywykłam do włoskiego stylu życia, że już tęsknię. Nie wykluczam, że w przyszłości znów się tam nie przeniosę.

patrycja.kant
10-17-2014, 11:26
Wyprowadzilam sie z Polski do Hiszpanii juz prawie rok temu i owszem przyzwyczailam sie do zycia tutaj i kazdorazowo gdy wracam na tydzien do rodziny przezywam lekka depresje-glownie ze wzgledu na brak Slonca:D, ale uwazam ze warto wrocic z doswiadczeniem jakie sie nabylo za granica. Nic tak nie podszkoli jezyka jak wyjazd. Takze wyjechac tak, ale potem wrocic! :D

Dorcik
10-17-2014, 14:13
Nigdy nie chciałabym zostać zmuszona do wyjazdu z kraju na stałe. Byłam kilka razy za granicą i mimo, iż najczęściej doświadczyłam większej sympatii ze strony ludzi niż w Polsce, męczyłam się i tęskniłam w oczekiwaniu na powrót. Co do zarobków, wcale nie muszę tuż po studiach zarabiać 3 tysięcy, jak to niektórzy sobie marzą. Ważne by było na podstawowe potrzeby. Jak ktoś jest zdeterminowany, to i w naszym kraju się dorobi. ;) A reszta trudności? W życiu nie może być za łatwo.

Aniesse
10-18-2014, 11:03
Ja od 10 lat mieszkam za granicą we Włoszech. Kiedy wyjeżdżałam nie było tego kryzysu itd i było o wiele łatwiej o pracę, teraz jest masakra. Sami Włosi z dyplomem magistra w ręce decydują się na emigrację. Jakbym miała zdecydowac teraz to nie wiem czy bym wyjechała, tym bardziej, że za każdym razem jak przyjeżdżam do Polski to zdecydowany postęp.

emidzemi
10-19-2014, 20:54
Ja studiowałam (italianistykę) w Polsce z zamiarem wyjazdu, teraz studiuję, z tym że już we Włoszech, ale z tego co widzę szanse na znalezienie tu pracy w zawodzie są dość niewielkie

adriannad
02-11-2017, 22:05
Życie częściowo w Polsce i pobytami za granicą, zarobki zza granicy.

izas95
02-11-2017, 23:18
Wszystko zależy od osobistych przekonań. Mieszkałam za granicą kilkakrotnie i chyba po prostu taki już ze mnie typ, że nie potrafię zbyt długo usiedzieć w jednym miejscu. Fakt, z emigracją jest niestety coraz gorzej i coraz trudniej poradzić sobie w obcym kraju. Nie mniej myślę, że z solidnym wykształceniem można próbować. Specjalistów zawsze potrzeba.

Castellaneta
03-13-2017, 22:11
Studiowałam Italianistykę ale nigdy z myślą żeby wyjechać na stałe za granicę, w zasadzie nie rozumiem osób które uważają, że w Polsce nie ma przyszłości, że drogo, że nie ma pracy itd itp. za granicą wcale nie jest lepiej, mieszkałam we Włoszech przez jakiś czas i nie zauważyłam, oprócz temperatury, wielu różnic na lepsze a wręcz przeciwnie, ogólnie uważam, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej :) z dobrą znajomością języka obcego i u nas można znaleźć świetną pracę i połączyć ją z podróżami do danego kraju np jako międzynarodowy przedstawiciel handlowy czasem wystarczy tylko odrobinę się namęczyć i poszukać żeby znaleźć bo nie wszystko zawsze podane jest na tacy ;)

ania0207
03-14-2017, 21:56
Życie zdecydowanie w Polsce, jednak nie wyklucza to wakacji czy innych kilkutygodniowych wyjazdów w celach kulturoznawczych, czy językowych.

patryk_zz
03-18-2017, 16:20
W Polsce tylko i wyłącznie jeżeli będzie możliwość znalezienie jakiejś dobrej pracy w zawodzie.

arcykarola
03-19-2017, 16:22
Jeżeli wladasz językami to wydaje mi się, że lepiej poznać świat, tym bardziej biorąc pod uwage warunki w Polsce a za granica :)

barbarawaligora
03-19-2017, 21:47
Ja jednak chyba wybiorę życie poza Polską - perspektywa mieszkania w Norwegii wydaje się być o wiele bardziej kusząca niż pozostanie w Polsce.

cocochanel
04-24-2017, 18:30
Studiowałam, by poznać język i jak na razie jestem za granicą. Lubię to wyzwanie. Nie mam jednak nic przeciwko życiu w Polsce. Jestem bliżej rodziny i to jest duży plus. Za granicą, np. we Francji, podejrzewam, że wiodłoby mi się trochę lepiej finansowo... chociaż nie jestem do końca tego pewna. W każdym razie Francja jest piękna :) ale nie przywiązuję się do myśli, że muszę mieszkać w tym kraju i basta. Nie to jest najważniejsze dla mnie. Choć przyznam, że cieplejszy klimat zdecydowanie by mi odpowiadał :)

Kasia88
04-25-2017, 11:35
Tylko Polska. Chociaż myślę, że nie miałabym problemu ze znalezieniem pracy we Francji, głównie ze względu na mój drugi kierunek, to Polska jest moim domem. Nie chciałabym, żeby moje dzieci były obcokrajowcami zarówno zagranicą, jak i w Polsce. No i Polska teraz wyrasta na najbezpieczniejsze państwo Europy, więc po co jechać i zastanawiać się codziennie w metrze czy dziś się tu ktoś wysadzi?

barbarapasula
04-28-2017, 18:17
Mnie pobyt za granicą (w Hiszpanii) pozwolił docenić mieszkanie w Polsce, np. naszą organizacę i o ile kiedyś myślałam o mieszkaniu za granicą, teraz nie wydaje mi się to już tak wspaniałym pomysłem.

Ola1
04-29-2017, 20:30
Ja zdecydowanie nie planuję wyjazdu, uczę się języka bo mi się podoba i lubię się uczyć języków, które w przyszłości chciałabym wykorzystywać w pracy. Z Polski nie chcę wyjeżdżać, bo jestem związana z moją rodziną.

Lily
04-30-2017, 11:16
Za granicę można wyjechać na jakiś czas, aby podszkolić znajomość języka, ale życie zdecydowanie w Polsce.

Jospehson
04-30-2017, 14:04
Życie w Polsce, ale zarabianie za granicą. ;)

ilona1208
05-09-2017, 18:56
Tylko Polska. Chociaż myślę, że nie miałabym problemu ze znalezieniem pracy we Francji, głównie ze względu na mój drugi kierunek, to Polska jest moim domem. Nie chciałabym, żeby moje dzieci były obcokrajowcami zarówno zagranicą, jak i w Polsce. No i Polska teraz wyrasta na najbezpieczniejsze państwo Europy, więc po co jechać i zastanawiać się codziennie w metrze czy dziś się tu ktoś wysadzi?

Że jedno z najbezpieczniejszych to się zgadzam, ale czy jakieś super-bezpieczne? Polemizowałabym. Że nie muszę się obawiać wysadzenia w metrze, to zdecydowanie plus. Jednakże często jak mój mąż-Turek ma wrócić z pracy to się obawiam, czy jakiś z kręgu "prawdziwych patriotów" się do niego nie przyczepi. Wszystko ma swoje zalety i wady.

Elisa
05-09-2017, 22:38
Ja też preferuję życie we własnym kraju, choć nie umniejszam znaczenia innych. Bardzo lubię uczyć się języków, poznawać inne kultury, a także podróżować i chętnie to robię, jednakże nie mogłabym chyba nigdzie indziej mieszkać na stałe. Jedyne, co mi najbardziej w Polsce przeszkadza to klimat. Ciągle ubolewam nad tym, że tutaj jest tak zimno i sobie marzę o ciepłym słoneczku, kontrastowych kolorach, niebieskim niebie, lazurowym morzu. A u nas często tak szaro, nieprzewidywalnie, woda zimna i tak długo czeka się na ciepło...

camilly
05-11-2017, 16:04
A ja od marca 2017 mieszkam w Niemczech. Przyjechałam tu za swoim chłopakiem i cieszę się z podjętej decyzji. Chciałabym pracować zdalnie w Polsce jako tłumacz angielskiego bądź niemieckiego, a tutaj robić coś przeciętnego. Zobaczymy co z tego wyjdzie :D Niemcy, jeśli chodzi o zarobki to dobre miejsce, niemniej jednak jedną nogą zawsze będę w Polsce ze względu na rodzinę, którą tam zostawiłam.

AZaw
05-11-2017, 22:51
Do tych co piszą - co robić po filologii za granicą - zawsze możesz robić atut ze swojego języka polskiego. Na Zachodzie to egzotyczny język, coraz więcej państw rozszerza swoje usługi/handel na Polskę, więc pracę w korporacji przy obsłudze kliena idzie znaleźć, czy to w UK, czy w Hiszpanii, Francji itd. (niekoniecznie nawet trzeba znać język lokalny).

Druga możliwość - jeżeli się pracuje zdalnie jako tłumacz to można pracować gdzie się chce, jeżeli tylko Cię na to stać (tu wypadałoby żeby druga połówka pracowała na miejscu za lokalną pensję), im dalej na Zachód tym drożej, ale np. w takiej Malezji, gdzie non stop świeci słońce i są tropikalne pejzaże, za 2000 złotych miesięcznei się żyje jak król.

AleksandraCecylia
05-12-2017, 10:02
Uważam, że studiując język obcy trzeba wyjechać na dłuższy, zagraniczny pobyt. Przysłuchać się "językowi ulicy", wyrażeniom, których nie znajdzie się w podręcznikach, nauczyć się tej spontaniczności, po prostu "zanurzyć się" w języku. Taki pobyt daje ogromną pewność i jaką taką łatwość, rozwija intuicję i poniekąd zmusza do ciągłej nauki.
Ze strony mojego chłopaka była pewna obawa i z mojej również, ale rozumiał, że jeżeli poważnie myślę o francuskim to muszę wyjechać na ten kilka miesięcy. On zrobił to samo kilka lat wcześniej studiując filologię angielską. Mimo, że nie jestem typem podróżnika i bardzo tęskniłam za Polską, to uważam, że warto się troszeczkę potęsknić, żeby móc korzystać ze wszystkich możliwości, jakie daje obce państwo i jego język.

Anioleczka
06-03-2017, 20:35
Ja jestem po filologii angielskiej i mieszkam w Irlandii, co oczywiście bardzo pomogło w poprawieniu komunikatywności i przełamaniu bariery językowej. Jednak będąc już tutaj często widzę ogłoszenia dla ludzi z językiem polskim, sama pracowałam w firmie, gdzie zatrudnili mnie głównie ze względu na język polski :) to takie trochę zabawne bo człowiek jedzie zagranicę szlifować angielski a pracuje w firmie, gdzie używa głównie j. polskiego :D

allieomyk
06-04-2017, 21:56
Języki, które studiuję to angielski i szwedzki, ale nie mam zamiaru wyprowadzać się z Polski, tylko wykorzystać swój potencjał jak najlepiej tutaj. Myślę, że ciężko byłoby mi się odnaleźć za granicą, jestem zbyt przywiązana do miejsca, w którym mieszkam i ludzi. Podziwiam osoby, które emigrują z ojczyzny :)

AZaw
06-08-2017, 21:47
No właśnie, wszystko zależy od charakteru i osobowości danej osoby. Niektórzy emigranci podziwiają ludzi, którzy decydują się zostać w Polsce :) Emigracja to nie tylko lepsza sytuacja finansowa, ale często też po prostu większy luz życiowy, na Zachodzie często ludzie są życzliwsi.

Lilya
06-11-2017, 11:49
Myślę o wyjeździe do Włoch po skończeniu studiów, głównie po to aby "przetestować" swoje umiejętności językowe w praktyce, ale również dla znalezienia lepszej pracy.

Venusa
07-28-2017, 18:34
Zawsze myślałam o wyjeździe za granicę, ale szkoda zostawiać rodzinę i przyjaciół. Wiadomo, że wiążę się to z powrotami 2-3 razy w roku ;-)

sankre
08-04-2017, 01:13
Ja mam naturę nomada i bardzo bym się chciał posnuć po świecie, pomieszkać w różnych krajach. Polska to miłe miejsce na ziemi, ale państwo polskie to już niestety inna spraw, więc nie wiem jeszcze, czy mam się ochotę z nim użerać do końca mych dni :D

Mam dokładnie takie samo podejście. Polska to nie kraj, w którym chcę mieszkać na stare lata.

Kdziublewski
08-06-2017, 18:00
Studiuję filologię rosyjską, jednak za nic nie chciałbym mieszkać w Rosji. Natomiast w związku z moją filologią angielską ciągnie mnie w pewnym stopniu do Kanady, jednak wyjazd nie jest taki prosty. Poza tym nie mam nic przeciwko zostawaniu w Polsce, więc najprawdopodobniej tego będę się trzymać. Możnaby więc uznać, że jedynym powodem jest to, że tak prościej, co z resztą nie musi okazać się prawdą.

agga090
08-09-2017, 20:32
Wyjazd za granicę mam już za sobą i wiem, że nie chciałabym go powtórzyć. Wyjechałam do Anglii, na początku bardzo mi się podobało. Nigdy nie uważałam się za typ patriotki, jednak po pół roku zaczęłam tęsknić za domem i wszystkim, co polskie, nawet za "głupimi" przejażdżkami naszymi autobusami. Jednak poznałam też wielu Polaków, którym powrót ani się śni, bo żyje im się tam zdecydowanie lepiej. Ja czuję się szczęśliwsza w naszym kraju :)