PDA

View Full Version : Zapotrzebowanie na tłumaczy języka węgierskiego


agata.hung
02-13-2012, 10:43
Witam, chciałabym poruszyć na forum wątek dotyczący zapotrzebowania na tłumaczy j. węgierskiego. Od dłuższego czasu śledzę rynek pracy pod tym kątem i odnoszę wrażenie, iż powszechnie panująca opinia, iż więcej pracy jest dla tłumaczy ustnych i większe zapotrzebowanie na osoby mówiące w tym języku jest na południu Polski (oczywiście poza Warszawą) ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mam tu na myśli pracę dla tłumaczy oraz pacę innego typu, w której można wykorzystać znajomość języka Bratanków.
Zapraszam do dyskusji i dzielenie się swoimi spostrzeżeniami :)

kukulka
05-10-2012, 17:50
Nie znam co prawda języka węgierskiego, ale mogę podzielić się spostrzeżeniem związanym z epizodem w firmie korporacyjnej w Krakowie.

Pracowałam tam 6 miesięcy i w tym czasie poznałam dziewczynę, która była w trakcie studiów filologicznych. Dostała się bez problemu do tamtej pracy właśnie ze względu na język węgierski, chociaż była dopiero na 2 roku, była bardzo młoda i sam język dopiero poznawała. Wg mnie świadczy to o tym, że nie było nikogo z odpowiednim doświadczeniem na takie stanowisko i dodatkowo z dobrą znajomością języka. Pokazuje to, że takie firmy "polują" nawet na osoby młode i z małym doświadczeniem, co oczywiście ma swoje plusy dla takich właśnie osób, jeśli chcą już rozpocząć pracę.

Felis
05-20-2012, 00:39
Znak kilku hungarystów i rzeczywiście żaden z nich nie szuka pracy na Pomorzu. Oferty pojedynczych tłumaczeń pisemnych są raczej sporadyczne. Jeżeli firma potrzebuje tłumacza, to zatrudnia go na stałe.
Ciekawi mnie natomiast istnienie popytu na korepetycje z tego języka. Pełna egzotyka.

mtysz
11-12-2012, 11:52
Jakiś czas temu znalazłam parę ofert pracy (dla osób znających węgierski) właśnie na Pomorzu, konkretnie w Gdańsku. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że w tej chwili łatwiej znaleźć pracę z tym językiem w innych miastach, niż Warszawa. W ciągu ostatnich tygodni dostałam kilka propozycji pracy w Łodzi, Krakowie, Poznaniu i właśnie Gdańsku... Najwięcej chyba z Krakowa i Poznania.