PDA

View Full Version : Baśnie Grimm


licealista
02-06-2010, 13:18
Na polskim rynku istnieje wiele przekładów baśni Grimm, każdy z nich bardzo się od siebie różni. Brakuje kawałków tekstu oryginału, a zamiast tego pojawiają się nowe wątki... i dlaczego to wszystko?
Czy to dlatego, aby bajki nabrały baśniowych cech? Czy są kierowane głównie do dzieci?

Tammar
03-19-2010, 23:02
Czytałam różne wersje tych samych "Baśni Braci Grimm". Mnogość wersji / przekładów (z naciskiem na to pierwsze ;) ) wiąże się z :

Po pierwsze - istnieniem licznych, różnych, niezależnych wydawnictw. Ponieważ prawa autorskie Wilhelma i Jacoba Karlów wygasły już ponad 100 lat temu, ich dzieła stały się niejako "własnością publiczną", która może być nieodpłatnie wykorzystywana. W zależność od wieku odbiorcy (czy jest to dziecko 3- czy 10- letnie) pisze się różne, krótsze czy dłuższe wersje, stosując prostsze lub trudniejsze składnie zdaniowe, słowa mniej lub bardziej trudne. Tak więc dostosowanie się do potrzeb dziecka odgrywa bardzo ważną rolę. Na innym "poziomie językowym" stoją książeczki, które czytane są dzieciom dopiero uczącym się czytać, a na innym takie, które są przeznaczone dla dzieci w wieku starszym. Kolejną rzeczą, którą chcę zaznaczyć jest to, iż wydawanie takiego samego tekstu przez różne wydawnictwa stanowiłoby po prostu nonsens: zatraca się sens rywalizacji na rynku, skoro wszyscy oferują to samo (pomijając formę wydania). Lecz, zostawiając te abstrakcyjne rozmyślania, ważniejszym problemem byłby fakt, iż autor pierwszej wersji byłby okradziony przez inne wydawnictwa. (Nie mam tu na myśli oczywiście braci Grimm (Karl) )

Po drugie - pierwowzory "Baśni Braci Grimm" zawierają wiele wątków drastycznych, które są pomijane ze względu na współczesne wzorce wychowania. Przeczytałam dwa pokaźne tomy baśni Karlów i byłam zaskoczona ilością krwawych scen, np. w oryginale przybrane siostry Kopciuszka obcinają sobie pięty nożem, aby wcisnąć się w szklany bucik. Myślę, że ten jeden epizod wystarczy, aby uargumentować słuszność zmian i pominięć we współczesnych wersjach tej i innych bajek. ;)

niniel55
03-22-2010, 16:47
Wersje różnią się pod względem stopnia pedagogizacji, czyli przystosowania tekstu do potrzeb czytelnika. Według mnie jest to zabieg konieczny, gdy opowieści mają być przeznaczone dla dzieci (wersje oryginalne są często brutalne, ponure i krwawe). Niektórzy tłumacze jednak tak daleko odchodzą od pierwowzoru, że czasami wypacza to sens tekstu i utrudnia zrozumienie. Prosty przykład: Czewony Kapturek zjedzony przez wilka - tego nie trzeba zmieniać (co ma miejsce bardzo często), bo to, co dla dorosłych jest dosłowne, dzieci odbierają symbolicznie.

A moje ulubione tłumaczenie baśni Braci Grimm? Wersja autorstwa pani Elizy Pieciul-Karmińskiej. Bliska oryginałowi, nie przesłodzona.

p1fo
03-22-2010, 21:21
Ja jestem jednak za zmienioną wersją Czerwonego Kapturka. Niektóre dzieci mają bardzo bujną wyobraźnię i nie wiem czy dobrze by zniosły nagłą śmierć protagonistki:). Wystarczy, że mamy zjadanie babci, która później zostaje uratowana. W dzisiejszych czasach ludzie po prostu chcą happy endu i nie są przyzwyczajenie do takich okrucieństw na codzień (dziś nie widuje się publicznych egzekucji, itp. :) )

niniel55
03-23-2010, 17:25
Ja jestem jednak za zmienioną wersją Czerwonego Kapturka. Niektóre dzieci mają bardzo bujną wyobraźnię i nie wiem czy dobrze by zniosły nagłą śmierć protagonistki:). Wystarczy, że mamy zjadanie babci, która później zostaje uratowana. W dzisiejszych czasach ludzie po prostu chcą happy endu i nie są przyzwyczajenie do takich okrucieństw na codzień (dziś nie widuje się publicznych egzekucji, itp. :) )

Ale tam przecież jest happy end, a to, że wilk zjada babcię, nie jest takie straszne. Przecież w baśni nie ma brutalnego opisu pożerania babci przez żądną krwi bestię z ogromnymi kłami. Wilk babcię zjada i koniec. Więcej okrucieństwa jest w grach komputerowych, czy nawet w codziennych wiadomościach. Wszystko zależy od sposobu kreowania sytuacji, a nie od samych zdarzeń. Dlatego właśnie jestem ZA jak najwierniejszym przekładom baśni.

p1fo
03-23-2010, 20:49
Ale tam przecież jest happy end, a to, że wilk zjada babcię, nie jest takie straszne. Przecież w baśni nie ma brutalnego opisu pożerania babci przez żądną krwi bestię z ogromnymi kłami. Wilk babcię zjada i koniec. Więcej okrucieństwa jest w grach komputerowych, czy nawet w codziennych wiadomościach. Wszystko zależy od sposobu kreowania sytuacji, a nie od samych zdarzeń. Dlatego właśnie jestem ZA jak najwierniejszym przekładom baśni.

Właśnie wyczytałem w wikipedii, że pozytywne zakończenie tej bajce nadali właśnie bracia Grimm :D ." The earlier parts of the tale agree so closely with Perrault's variant that it is almost certainly the source of the tale. However, they modified the ending; this version had the little girl and her grandmother saved by a huntsman who was after the wolf's skin; this ending is identical to that in the tale The Wolf and the Seven Young Kids, which appears to be the source."

Takie rozbieżności w tłumaczeniach można wytłumaczyć tym, że bracia wielokrotnie przeprawiali swoje bajki i były one na nowo wydawane. Tak więc przekłady mogą powstawać na podstawie różnych wersji danej bajki.

niniel55
03-23-2010, 21:15
Właśnie wyczytałem w wikipedii, że pozytywne zakończenie tej bajce nadali właśnie bracia Grimm :D ." The earlier parts of the tale agree so closely with Perrault's variant that it is almost certainly the source of the tale. However, they modified the ending; this version had the little girl and her grandmother saved by a huntsman who was after the wolf's skin; this ending is identical to that in the tale The Wolf and the Seven Young Kids, which appears to be the source."

Takie rozbieżności w tłumaczeniach można wytłumaczyć tym, że bracia wielokrotnie przeprawiali swoje bajki i były one na nowo wydawane. Tak więc przekłady mogą powstawać na podstawie różnych wersji danej bajki.

Otóż to. Poza tym, baśnie nie były całkowicie nowe, były oparte na powieściach ludowych i mitach.

Tutaj (http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:_i4aRRwi-ysJ:www.mediarodzina.com.pl/nowa/fragmenty/wywiad_eliza_karminska-pieciul_kurier_szczecinski_120210.pdf+polskie+t%C5 %82umaczenia+ba%C5%9Bni+grimm&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESjQegGXZ4IerUHbERyKm7xouyr9fhkgzS5n4ClN JYBZgDr5N_bU4XXPYDPZfNjiRNiOBpr35H5dK2z6uBGz70rrCs mXGETSXgFTc3a71n2An5m2TAJePgqvOyOJUQaJxAv793aa&sig=AHIEtbTS85NR8dLHR7dQ2f2WzXwVih18Qg) można przeczytać ciekawy wywiad z panią Pieciul-Karmińską, autorką polskiej wersji baśni braci Grimm. Opowiada o swojej pracy nad tłumaczeniem, a niektóre zmiany, które wprowadziła do swojego przekładu są zaskakujące (na przykład, że zamiat złotej rybki jest turbot - tak jak w oryginale). Polecam artykuł, i oczywiście "Baśnie" pani Pieciul-Karmińskiej.

niniel55
03-24-2010, 20:13
Warto zwrócić również uwagę na fakt, że od śmierci braci Grimm minęło więcej niż 70 lat, więc jakiekolwiek prawa autorskie oraz majątkowe do ich tekstów wygasły. Oryginalne teksty można używać dowolnie, bez żadnego pozwolenia. Oczywiście nie tyczy się to tłumaczeń.

Krecona_Karolina
03-24-2010, 21:23
[QUOTE=niniel55;15950]Wersje różnią się pod względem stopnia pedagogizacji, czyli przystosowania tekstu do potrzeb czytelnika. Według mnie jest to zabieg konieczny, gdy opowieści mają być przeznaczone dla dzieci (wersje oryginalne są często brutalne, ponure i krwawe).
Zgadzam się z tym że jeśli opowieści są skierowane szczególnie do dzieci, wtedy nie powinny zawierać drastycznych elementów, dlatego też istnieje wiele przekładów tych baśni.

Krecona_Karolina
03-24-2010, 22:15
Istnieje wiele przekładów baśni braci Grimm, które różnią się od oryginału, może to zależeć od tego do jakiej grupy osób ten tekst jest skierowany, np. jeśli do dzieci wtedy przekład powinien zostać napisany najprostszym językiem aby odbiorcy go zrozumieli.

Krecona_Karolina
03-24-2010, 22:33
Baśnie nie są wyłącznie przeznaczone dla dzieci np. po Harrego Pottera sięgają nie tylko najmłodsi czytelnicy. Wielu dorosłych ludzi czyta baśnie aby choć na chwilę zapomnieć o codziennych problemach.

Krecona_Karolina
03-24-2010, 23:37
Baśnie braci Grimm są ocenzurowane ze względu na makabryczne fragmenty, np. oryginalny "Kopciuszek" nie ma szczęśliwego zakończenia, kończy się tym, że dwa białe gołębie wydłubały oczy przyrodnim siostrom Kopciuszka, natomiast w przekładzie ta wersja została ominięta, nie jest wspomniane co się z nimi stało.

natusia
03-24-2010, 23:47
Jeżeli chodzi o Baśnie
Braci Grimm to myślę,że są mniej i bardziej drastyczne przekłady i powinno się unikać tych drugich, gdyż są to opowiada z morałem kierowane zazwyczaj do tych najmłodszych. Pamiętam jak będąc małą dziewczynką babcia czytała mi jedną z bajek ich autorstwa ukazującą wizje życia i Śmierci,kobiety z kosą, zimnej jak lód,ostatecznie decydującą o ludzkim losie.Po dziś dzień na myśl o tym jaka była moja reakcja i na jak długo ta postać Śmierci gościła w moich snach dostaje gęsiej skórki :p;):D

natusia
03-24-2010, 23:55
Bracia Grimm zasłynęli przede wszystkim jako zbieracze i wydawcy niemieckich baśni ludowych Kinder- und Hausmarchen (1812-15), tłumaczonych na wiele języków; pierwsze wydanie polskie: Baśnie dla dzieci i młodzieży (1895). Do najpopularniejszych baśni z tego zbioru należą: Kopciuszek, O dzielnym krawczyku, O wilku i siedmiu koźlątkach, Muzykanci z Bremy, Paluszek, Śpiąca królewna, Jaś i Małgosia, Pani Zamieć, Czerwony Kapturek i Królewna Śnieżka. Uważam,że coraz to nowsze przekłady są niezbędne, gdyż ukazują współczeny tok myślenia, pomysłowość oraz innowacyjność tłumaczenia.:)

Krecona_Karolina
03-25-2010, 00:00
Celem baśni jest uświadomienie, że świat nie jest jedynie kolorowy, ale składa się z innych, ciemniejszych barw, dlatego w przekładach baśń Braci Grimm nie ma tak strasznych fragmentów jakie są zawarte w oryginale.

natusia
03-25-2010, 00:08
"Jak mógłby wyglądać współczesny Kopciuszek, gdyby teraz braciom Grimm przyszło napisać swoją bajkę? Na pewno zamiast maczać gęsie pióro w tuszu waliliby w klawiatury swoich laptopów, a za oknem śmigałyby samoloty. W telewizorze leciałaby reklama błyskawicznych zupek z torebki i relacje z obrad komisji. Jaki wpływ miałoby to na wizerunek głównej bohaterki? Założę się, że nie byłaby już przykucniętą za piecem kuchtą, bo kuchenki mamy takie inteligentne i supernowoczesne, nie przebierałby grochu, bo i po co, w każdym markecie można kupić łuskany, i pewnie trochę więcej pyskowałaby macosze. Może sama byłaby już matką? Może miałaby więcej lat i więcej doświadczeń, pewnie dlatego postępowała trochę bardziej desperacko. Nadal jednak byłaby tą samą dziewczyną siedzącą gdzieś koło pieca, smutną i samotną. No i ustawowo brzydką, bo przecież żyjemy w świecie gdzie obowiązkowo powinniśmy być piękni, pachnący, dynamiczni i jędrni. "
- sami zobaczcie jak może się zmienić wersja Kopciuszka - dziewczynki żyjącej w dzisiejszych czasach :)

natusia
03-25-2010, 00:22
Celem baśni jest uświadomienie, że świat nie jest jedynie kolorowy, ale składa się z innych, ciemniejszych barw(...). Zgadzam się w 100 %. Ogólnie rola bajek i baśni w kształtowaniu się osobowości dzieci jest naprawdę bardzo duża . Wyczula na ludzką krzywdę "Dziewczynka z zapałkami" H.Ch. Andersena. Pozwala uwierzyć w odmianę losu ("Kopciuszek" braci Grimm, "Brzydkie kaczątko" H. Ch. Andersena). Ukazuje strach przed czarownicami i wiarą w triumf dobra ( "Jaś i Małgosia" braci Grimm) Doszukuje się prawdy o przyjaciołach ("Przyjaciele" Ignacego Krasickiego) Uczula przed wykorzystywaniem innych ("Czapla, ryby i rak" I. Krasickiego, "Los i kozieł" A. Mickiewicza). Uczy rozsądku i logicznego myślenia ("Trzeba by" Aleksandra Fredry") Twierdzi, iż ciekawość prowadzi do.......poparzenia ("Małpa w kąpieli" Aleksandra Fredry). Od najdawniejszych czasów ludzie opowiadali sobie różne historie i historyjki, aby ubarwić sobie życie lub lepiej zrozumieć pewne sprawy, stosunki międzyludzkie.

natusia
03-25-2010, 00:25
Bracia Grimm nie są wprawdzie autorami słynnych baśni, ale prawie 200 lat temu spisali i opracowali opowieści od dawien dawna obecne w kulturze europejskiej i światowej. To oni też po raz pierwszy zastosowali zwroty, bez których baśnie trudno sobie wyobrazić: "dawno, dawno temu", "za górami, za lasami", czy "żyli długo i szczęśliwie".

p1fo
03-25-2010, 01:19
Bracia Grimm nie są wprawdzie autorami słynnych baśni, ale prawie 200 lat temu spisali i opracowali opowieści od dawien dawna obecne w kulturze europejskiej i światowej. To oni też po raz pierwszy zastosowali zwroty, bez których baśnie trudno sobie wyobrazić: "dawno, dawno temu", "za górami, za lasami", czy "żyli długo i szczęśliwie".

Bujda na resorach.Cytat z wikipedii: "Once upon a time" is a stock phrase that has been used in some form since at least 1380 (according to the Oxford English Dictionary) in storytelling in the English language, and seems to have become a widely accepted convention for opening oral narratives by around 1600.

p1fo
03-25-2010, 01:27
Na polskim rynku istnieje wiele przekładów baśni Grimm, każdy z nich bardzo się od siebie różni. Brakuje kawałków tekstu oryginału, a zamiast tego pojawiają się nowe wątki... i dlaczego to wszystko?
Czy to dlatego, aby bajki nabrały baśniowych cech? Czy są kierowane głównie do dzieci?

Po prostu niektórzy tłumacze lubią coś dodać od siebie lub coś ,co wg nich jest niepotrzebne, uciąć. Amplifikacja i redukcja:D

niniel55
03-25-2010, 10:35
Po prostu niektórzy tłumacze lubią coś dodać od siebie lub coś ,co wg nich jest niepotrzebne, uciąć. Amplifikacja i redukcja:D

No tak, czasem nawet bardzo dużo dodają i bardzo dużo ucinają. Największy wpływ na modyfikowanie tych historii miał Disney. To on stworzył wersje, które teraz są uważane za te "prawdziwe". A różnic jest mnóstwo: według Disneya żaba zmieniła się w królewicza, bo pocałowala ją królewna, a w rzeczywistości, ona rzuciła nim o ścianę. Kopciuszek tak naprawdę nazywał się Popielątko, a Śpiąca Królewna była oryginalnie Cierniową Różyczką.

p1fo
03-25-2010, 11:28
Baśnie nie są wyłącznie przeznaczone dla dzieci np. po Harrego Pottera sięgają nie tylko najmłodsi czytelnicy. Wielu dorosłych ludzi czyta baśnie aby choć na chwilę zapomnieć o codziennych problemach.


"Baśń - jeden z fantastycznych gatunków epickich, zazwyczaj niewielkich rozmiarów.(...)Jedną z ważniejszych cech baśni jest nieokreślony czas i miejsce akcji."

Harry Potter raczej nie jest baśnią:), a baśnie są głównie przeznaczone dla dzieci.

natusia
03-25-2010, 22:56
Po prostu niektórzy tłumacze lubią coś dodać od siebie lub coś ,co wg nich jest niepotrzebne, uciąć. Amplifikacja i redukcja:D Bujda. Są oni leniwi i nie doszukują się sensu i kwintesencji , więc sobie tu coś wyrzucą , a tu coś dodadzą.

SirArcadin
01-16-2017, 21:44
Cóż, przyznam że ja się nie przejmuję tym, bo czytam tę książkę w oryginalnym języku - w niemieckim. Dobra praktyka, by szlifować ten piękny język.

izabela13
01-16-2017, 22:27
Myślę,że poszczególne przekłady baśni braci Grimm różnią się między sobą, ponieważ jak to zostało już wspomniane te baśnie zostały napisane wiele lat temu. Na przestrzeni lat zmieniło s spojrzenie ludzi na świat dlatego też powstały nowe, nieco zmienione tłumaczenia.Poza tym ważna jest też konieczność dostosowania tłumaczenia do grupy odbiorców ( w przypadku baśni najczęściej dzieci). Trzeba też zwrócić uwagę na różnice kulturowe między różnymi krajami i wynikające z nich różnice w tłumaczeniu.