PDA

View Full Version : Bollywood


Pralinka
01-26-2012, 15:39
Ku mojemu zdziwieniu nie odnalazłam na forum wątku o kinie bollywoodzkim, czyżby nikt z Was nie przepadał za filmami rodem z Indii? Jaka jest Wasza opinia na temat Bollywood, 'hit czy kit'?

Dunya
01-26-2012, 20:34
To pytanie jest równie sensowne jak: "Jaka jest wasza opinia o kinie z Hollywood? Hit czy kit?"

Bollywood (podobnie jak Kollywood, Mollywood itd.) - to nie gatunek filmowy! To słowo oznacza skąd film pochodzi, czyli w tym wypadku z Mumbaju. I tak jak w Hollywood w Mumbaju produkuje się różne filmy - od łzawych melodramatów po horrory. Filmy mogą być dobre, średnie lub kiepskie, niezależnie od tego gdzie są kręcone.

nensha
01-26-2012, 21:07
To pytanie jest równie sensowne jak: "Jaka jest wasza opinia o kinie z Hollywood? Hit czy kit?"

Bollywood (podobnie jak Kollywood, Mollywood itd.) - to nie gatunek filmowy! To słowo oznacza skąd film pochodzi, czyli w tym wypadku z Mumbaju. I tak jak w Hollywood w Mumbaju produkuje się różne filmy - od łzawych melodramatów po horrory. Filmy mogą być dobre, średnie lub kiepskie, niezależnie od tego gdzie są kręcone.
Akurat kino bollywoodzkie jest na tyle specyficzne i wyjątkowe, że spokojnie można uznać je za odrębny gatunek filmowy ;)
Znam kilku fanów Bollywoodu po grób, sama aż taką wielbicielką nie jestem, choć przyznam, że niektóre filmy uważam za magiczne ;) Kilka razy już widziałam "Kal ho naa ho" i mogę oglądać to w kółko. I pewnie mało to oryginalne, ale straszliwie lubię Shah Rukh Khana i obu Bachchanów :)

editt
01-26-2012, 22:59
Miałam w swoim życiu okres, kiedy namiętnie oglądałam filmy bollywodzkie, ale raczej z tych łzawych komedii romantycznych. Moim zdecydowanym faworytem wśród tych filmów był i chyba nadal jest film, który wycisnął więcej moich łez niż Król lew w dzieciństwie :)-Gdyby jutra nie było. Oczywiście z Shah Rukh Khanem- gwiazdorem tamtejszego kina. Co do gatunku horrorów, które są tam kręcone mam o nich bardzo złe zdanie. Są one dla mnie strasznie kiczowate.

nensha
01-26-2012, 23:07
No dokładnie, na "Kal ho naa ho" ja też płakałam jak głupia :D W życiu bym nie pomyślała że mogę tak zareagować na jakikolwiek film. Nie wiem, jak to się dzieje, ale za każdym kolejnym razem reaguję tak samo... ;) Ostatnio (tzn w wakacje, ale mój ostatni z bolly) oglądałam "Guzaarisha" i też muszę przyznać, że dobry film, dramat z Hrithikiem Roshanem.

editt
01-26-2012, 23:45
mi również spodobał się film Kiedy ją spotkałem fajna komedia :)

elzyn
01-27-2012, 18:09
Cóż, filmom Bollywoodzkim nie można odmówić specyficznego klimatu, jednak ta egzotyka, kolory, często motywy taneczne i muzyczne tworzą atmosferę, która może do mnie przesadnie nie przemawia, ale musi jednak coś w niej być, skoro produkuje się tam już rocznie więcej filmów, niż w Hollywood ;)

Pralinka
01-28-2012, 09:34
To pytanie jest równie sensowne jak: "Jaka jest wasza opinia o kinie z Hollywood? Hit czy kit?"

Bollywood (podobnie jak Kollywood, Mollywood itd.) - to nie gatunek filmowy! To słowo oznacza skąd film pochodzi, czyli w tym wypadku z Mumbaju. I tak jak w Hollywood w Mumbaju produkuje się różne filmy - od łzawych melodramatów po horrory. Filmy mogą być dobre, średnie lub kiepskie, niezależnie od tego gdzie są kręcone.

niby nie jest gatunkiem filmowym, ale skojarzenia ze słowem 'Bollywood' są dość jednoznaczne, dlatego pozwoliłam sobie użyć takiego skrótu myślowego.

Jeszcze jakiś czas temu (2-3 lata) w polskiej telewizji bollywoodzkie filmy pojawiały się częściej, przynajmniej tak mi się wydaje. Fajnie byłoby obejrzeć np Khuda Gawah na większym niż laptopowy ekranie ;)

climhazzard
02-03-2012, 13:47
Zawsze do bollywoodzkich produkcji podchodziłem sceptycznie, czego jednak nie miałem czym poprzeć. Pewnego pięknego razu postanowiłem coś z tym zrobić i włączyłem sobie "To właśnie przyjaźń". Film można podzielić na dwie części. Pierwsza to bardzo lekka i przyjemna komedyjka, która (o dziwo!) nawet mi się podobała. W drugiej połowie film przekształca się w typowe bollywoodzkie romansidło i dobrnąłem do końca na przewijaniu fragmentów i sprawdzaniu czy coś się jeszcze stanie. Nie stało się niestety nic ciekawego i teraz moja niechęć do tego gatunku na czymś się już opiera:p Over.

nensha
02-03-2012, 14:23
Zawsze do bollywoodzkich produkcji podchodziłem sceptycznie, czego jednak nie miałem czym poprzeć. Pewnego pięknego razu postanowiłem coś z tym zrobić i włączyłem sobie "To właśnie przyjaźń". Film można podzielić na dwie części. Pierwsza to bardzo lekka i przyjemna komedyjka, która (o dziwo!) nawet mi się podobała. W drugiej połowie film przekształca się w typowe bollywoodzkie romansidło i dobrnąłem do końca na przewijaniu fragmentów i sprawdzaniu czy coś się jeszcze stanie. Nie stało się niestety nic ciekawego i teraz moja niechęć do tego gatunku na czymś się już opiera:p Over.
O tym filmie mam podobną opinię, z tym że aż tak straszliwie mi to nie przeszkadzało, więc dotrwałam do końca :D Wiesz, filmy bollywood głównie opierają się na pokazywaniu indyjskich piękności płci obu, nieważna jest fabuła - w większości i tak podobna :D
Polecam indyjskie filmy akcji - jakość efektów specjalnych powala, niekoniecznie na kolana ;)

climhazzard
02-03-2012, 14:33
Pamiętam, jak kiedyś na zajęciach z systemów komputerowych zbieraliśmy się grupą przy jednym stanowisku i włączaliśmy na youtubie bollywoodzkiego matrixa. Kilku z nas prawie doznało uszczerbku na zdrowiu jak spadaliśmy z foteli :) Obecnie pewnie ograniczyłbym się do głębokiego i pełnego bólu westchnięcia przy popisach aktorów, ale wtedy to było coś...;)

Aglarwen
02-03-2012, 14:44
Ja bardzo chcę się zabrać za oglądanie bollywoodzkich filmów, ale zwykle przeraża mnie ich długość- 4 godziny to chyba za dużo dla moich oczu- ta feeria barw!:p chociaż kiedyś obejrzałam "Jodha Akbaar" i muszę stwierdzić, że mi się spodobało- połączenie romansu ze scenami batalistycznymi+ niezwykłe choreografie i te kilka godzin mija jak sen jaki złoty :D swoją drogą, ciekawie byłoby też obejrzeć taki film w Indiach- podobno Hindusi są bardzo aktywni w trakcie seansu, śpiewają i tańczą razem z aktorami i rzucają w ekran jedzeniem, jeśli coś im się nie podoba :D

nensha
02-03-2012, 14:55
Pamiętam, jak kiedyś na zajęciach z systemów komputerowych zbieraliśmy się grupą przy jednym stanowisku i włączaliśmy na youtubie bollywoodzkiego matrixa. Kilku z nas prawie doznało uszczerbku na zdrowiu jak spadaliśmy z foteli :) Obecnie pewnie ograniczyłbym się do głębokiego i pełnego bólu westchnięcia przy popisach aktorów, ale wtedy to było coś...;)
Zważ na to, że w polskich filmach dalej próżno szukać efektów na takim poziomie ;D

Ja bardzo chcę się zabrać za oglądanie bollywoodzkich filmów, ale zwykle przeraża mnie ich długość- 4 godziny to chyba za dużo dla moich oczu- ta feeria barw! :p chociaż kiedyś obejrzałam "Jodha Akbaar" i muszę stwierdzić, że mi się spodobało- połączenie romansu ze scenami batalistycznymi+ niezwykłe choreografie i te kilka godzin mija jak sen jaki złoty :D swoją drogą, ciekawie byłoby też obejrzeć taki film w Indiach- podobno Hindusi są bardzo aktywni w trakcie seansu, śpiewają i tańczą razem z aktorami i rzucają w ekran jedzeniem, jeśli coś im się nie podoba
"Jodha Akbaar" mi się też podobało. Zaiste, epicki film. Możesz wziąć się za "Devdasa", głównie romansidło, ale niesamowite scenografie, wszystko aż kapie od bogactwa i piękne układy taneczne. I ma złe zakończenie! ;D Polecam też "Kal ho naa ho", niby nic, ale momentami nieziemsko śmieszne...
Też o tym słyszałam, choć ja cenię sobie w kinie spokój, szlag mnie trafia jak ktoś obok nawet je popcorn, więc nie wiem czy bym zdzierżyła ^^

Wunschpunsch
02-04-2012, 23:01
Ogólnie rzecz biorąc filmy bollywodzie są bardzo kolorowe, co mi się bardzo podoba. Ta inność, cały ten orientalizm mnie przyciąga. Barwne szaty,płatki kwiatów,wszechobecny taniec. Wpatrując się w te ruszy dłoni, synchronizację, nie mogę się nadziwić,że niby to takie proste,a robi wrażenie. Co do samych aktorów, muszę przyznać,że naprawdę się starają, czasem aż "za bardzo". Odstrasza mnie momentami inny sposób pojmowania śpiewu w tamtejszej kulturze, skala itp.- u kobiet średnio to wypada. :/ Ale co jeszcze na plus...hm..myślę,że widok pięknych uśmiechniętych twarzy i te cudne włosy. Hinduski mają chyba najcudowniejsze włosy!

BCD
02-05-2012, 14:17
Moje dwie znajome przez pewien okres swojego życia, gdzieś tak na przełomie gimnazjum-liceum, były zafascynowane kinem bollywódzkim. Pamiętam, że namiętnie rozprawiały o tych miłosnych historiach i czasem pokazywały mi jakieś urywki filmów na YouTubie :D Dla mnie było to raczej zabawne niż ciekawe, zwłaszcza jeśli chodzi o sceny tańca http://www.youtube.com/watch?v=Zy9eftbGs0U

No i nie mogłam pojąć, czemu we wszystkich filmach gra ten sam gość :confused: czyżby zabrakło aktorów? :)

Purple
02-06-2012, 10:10
Oglądałam dwa filmy boolywodzkie, w tym słynny "Czasem Słońce, czasem deszcz". To było ciekawe przeżycie, obejrzenie czegoś zupełnie oderwanego od naszej kultury. Ale oglądając drugi film, wynudziłam się - nie wiem, może przez schematyczność albo banalność fabuły? Dla mnie te filmy, jakkolwiek urocze i w ogóle, były kiczowate:/

ttova
02-13-2012, 03:50
ja mam odczucia dość ambiwalentne. z jednej strony najczęściej świetnie się bawię, ale z drugiej zawsze czai się niepokój, czy ja się przypadkiem nie śmieję właśnie z czegoś, czego po prostu nie rozumiem, a może dla kogoś jest ważne? bo jednak jako polski widz śmieję się nie tylko w momentach, które ewidentnie zostały wymyślone jako komiczne, ale też i w tych, kiedy poziom dramatyzmu jest dla mnie w sposób absurdalnie przerysowany i nigdy do końca nie wiem, czy słusznie...

goldwhisper
02-20-2012, 08:23
Niee... tylko nie bollywood. Jakoś nie przepadam. Mogę oglądać widoki i w zasadzie tyle. Not my thing.

madulenka
02-22-2012, 11:07
Słyszałam różne historie od znajomych,którzy podróżując po Indiach dostali propozycję zagrania krótkiego epizodu lub statystowania w filmach Bollywoodu. Osoby zaangażowane w produkcję takich filmów jeżdżą po Bombaju, Kalkucie czy Delhi i poszukują ludzi z białą skórą. Znajomi opowiadają o tych przygodach z wielkim entuzjazmem.

4znaki
04-08-2012, 00:14
Lubię bardzo raz na jakiś czas obejrzeć sobie bollywoodzki film. Oczywiście, jak na początku było wspomniane, są bardzo nierówne, więc trzeba zrobić porządny rekonesans, zanim zasiądzie się do czterogodzinnego seansu. Podoba mi się odmienność w sposobie, w jaki pokazuje się świat w filmie, nawet bardziej od odmienności samego przedstawionego świata. Ciekawe jest, co mówią te nieraz przesłodzone, przekolorowane obrazy-baśnie o faktycznym życiu w Indiach - na zasadzie kontrastu. A z resztą - język, metaforyka, kultura - wszystko to, i wiele innych rzeczy, sprawia, że oglądam bollywood z przyjemnością. Najbardziej chyba przypadł mi do gustu Paheli, KANK, KHNH, Fanaa i Don.

gabrielle
04-16-2012, 20:36
Jak wszędzie, część filmów to katastrofa, ale można znaleźć prawdziwe perełki. Najpierw oglądałam wszystko, co wpadło mi w ręce (po pierwszych stu przestałam liczyć :P), teraz jestem bardziej wybredna.
Denerwuje mnie stereotypowa opinia o Bollywoodzie, jaką mają Polacy. Jest ona zbudowana na filmach dodawanych do gazet (nie oszukujmy się, zazwyczaj drugiej kategorii).

goldwhisper
04-22-2012, 17:17
dla mnie bollywood to filmy jednak naiwne... zwłaszcza te, o których się trąbi, dodaje do czasopism etc. lubię widoczki, odległe kraje, ale oczekuję też fabuły a nie naiwnego romansu o niczym w gruncie rzeczy...

sunrise
04-22-2012, 21:47
Ja te filmy kojarzę z robieniem czegoś na bogato - wszystkiego jest w nich dużo (barw, zawiłych akcji, przesadnych scen). Ja osobiście stawiam na minimalizm i jakoś się w tej kategorii filmowej nie odnajduję...

tyyynkaa
04-23-2012, 00:15
Moim pierwszym bollywoodzkim filmem był "Czasem słońce czasem deszcz". Bardzo mi się on spodobał ze względu na układy taneczne i ogólnie kulturę indyjską, która swego czasu byłam zafascynowana.
Jednak po obejrzeniu kilku filmów produkcji bollywood, stwierdzam, że są to filmy kiczowate. I tak jak "Czasem słońce czasem deszcz" mnie zachwycił, tak cała reszta ma podobny, schematyczny scenariusz, te same motywy, aktorzy..... Jednym słowem: tandeta.

bgrodzicka
04-23-2012, 00:46
A życie pisze w Bollywoodzie ostrzejsze scenariusze niż ichni scenarzyści...
http://www.pudelek.pl/artykul/39751/porwali_i_pocwiartowali_piekna_bollywoodzka_aktork e/

jalubie
04-26-2012, 08:32
ja przez pewien czas uwielbiałam kino bollywoodzkie. teraz już nie mam czasu, a czasami też i nerwów, żeby oglądać te filmy, ale mimo, że są kiczowate i w większości schematyczne, są miłe dla oka, no i można się nieźle uśmiać - np. przy filmie Dhoom 2, który widziałam w Multikinie na festiwalu Bollywood.
może i jest to to kino specyficzne, inne, czasem przesadzone (te ciągnące się przez 4h wątki miłosne i ciągłe perypetie...), ale można się przy nich rozerwać, a sceny tańca są zawsze dobre, nawet, jeśli nie pasują do sytuacji w filmie :)

martynak
04-28-2012, 17:49
kit... początkowo myślałam, że hit, ale nie byłam w stanie obejrzeć ani jednego filmu bollywoodzkiego do końca...

Aglo
05-14-2012, 00:33
Mnie jakoś ciężko dotrwać do końca... Ciekawe kino, ale jakoś niestety do mnie nie przemawia :-(

rdest
05-14-2012, 01:49
Dla mnie filmy bollywoodzkie są wspaniałym lekiem na zmartwienia tego świata ;)
Ale faktycznie - nie są dla wszystkich, najlepiej odnajdą się w nich ludzie którzy umieją patrzeć na film z nastawieniem "Przymruż oko będzie spoko" ;]

Adriano
05-14-2012, 07:17
Czasami efekty specjalne w filmach akcji są na tak niskim poziomie, że te sceny mnie śmieszą, ale ogólnie podobają mi się te miłosne filmy i trwają 3 godziny :D

pavelw8809
05-14-2012, 15:10
Ja osobiście bardzo przekonałem się do filmów bollywoodzkich i teraz jestem ich fanem. Jest bardzo wiele świetnych filmów, które naprawdę uszeregowałbym na początku listy moich ulubionych filmów:). Nie jest prawdą, tak jak twierdzą to niektórzy, że w filmach indyjskich tylko śpiewają:P. Ja cenię kino bollywoodzkie za to, że poruszą bardzo często problemy społeczne, z jakimi zmagają się współczesne Indie. Polecam szczególnie filmy z Shahrukh Khanem, Amitabem Bachchan i Ashwarią Ray

Serdecznie Wam polecam następujące filmy:

- Dostana
- Fanaa
- Chak De India
- Do Zakochania Jeden Krok
- Chalte Chalte Blisko Siebie
- Coś się dzieje
- We Are Family
- Raavan
- Gdyby Jutra Nie Było

agatabyd
06-12-2012, 10:05
Filmy Bollywood oprócz ciekawej treści (często poruszają takie tematy, które i nam nie są obce) mają również wspaniałą oprawę muzyczną. Jestem ich wielką fanką:) szczególnie polecam:
Nazywam się Khan
Fanaa (część filmu nakręcona w Zakopanem)
Gwiazdy na niebie

daria3005
06-22-2012, 10:44
Moim ulubionym filmem Bollywood jest niezmiennie "Gdyby jutra nie było".

Lubię też "Nazywam się Khan". Byłam na nim w kinie. Wciąż pamiętam sytuację, gdy na sali były tylko 4 kobiety i jeden facet :D
Pani do mnie: "Niech Pani zobaczy! Jednak jacyś faceci lubią Bollywood"

pavelw8809
06-22-2012, 16:05
Ja w ostatnich dniach oglądnąłem następujące filmy:
- Aaja Nachle
- Billu

... i bardzo mi się podobały... polecam.

Pierwszy z nich to połączenie musicalu i dramatu. Porusza, jak często bywa w bollywoodzkich filmach, problemy społeczne i obyczajowe Indii. Bardzo poruszający.

Drugi z nich bardziej konwencjonalny dramat, również z akcentami społecznymi.

Treści przytaczać nie będę. Niech to będzie niespodzianką:). Polecam.

W najbliższych dniach będę oglądać film Baabul. Zobaczymy jak będzie się prezentował:).

reisi
06-25-2012, 10:26
uwielbiam Bollywood! Gdyby jutra nie było, Devdas, Czasem słońce czasem deszcz

taniec śpiew i zabawa oraz co najmniej 3 godz. ogladania

Ethiel
06-25-2012, 11:29
Widzę, że większość wymienianych tu tytułów to tytuły , które pojawiły się w Polsce na ekranach kin, jako filmy samodzielne albo podczas przeróżńych festiwali. Zachęcam do zapoznania się z mniej znanymi filmami, które nie zostały wydane u nas na DVD. Poza tym to co u nas jest określane jako bollywood to tak w rzeczywistości tylko część kinematografii indyjskiej. W zależności od tego w jakim języku jest dany film dzielą się ona m. in. na kollywood, tollywood i bollywood.

pavelw8809
06-25-2012, 17:25
Widzę, że większość wymienianych tu tytułów to tytuły , które pojawiły się w Polsce na ekranach kin, jako filmy samodzielne albo podczas przeróżńych festiwali. Zachęcam do zapoznania się z mniej znanymi filmami, które nie zostały wydane u nas na DVD. Poza tym to co u nas jest określane jako bollywood to tak w rzeczywistości tylko część kinematografii indyjskiej. W zależności od tego w jakim języku jest dany film dzielą się ona m. in. na kollywood, tollywood i bollywood.

Ethiel, jeśli możesz, to podaj proszę jakieś ciekawe tytuły z mniej znanych pozycji:). I czy są do nich polskie napisy, czy może tylko w oryginalnej wersji językowej można je oglądać?

Ethiel
06-25-2012, 17:55
Ja oglądam większość filmów z napisami angielskimi :) Dla miłośników SRK ( Shah Rukh Khan) dwa takie sobie filomy , o których jeszcze cisza w Polsce :
Ra.One ( stylizowany Rawan czarny charakter indyjskiej mitologi)
Don 2 ( długo wyczekiwana kontynuacja pierwszej części)
Warto rozejrzeć się za filmami z muzyką A.R. Rahmana - moja miłość do Indii zaczęła się od ścieżki dźwiękowej, którą skomponował do filmu Lagaan.
Z mniej znanych filmów polecam:
Jaane Tu Ya Jaane Na
tollywoodzki Nuvvostanante Nenoddantana

daria3005
06-27-2012, 16:40
a co sądzicie o "Slumdogu"?
Czy jest to dobra promocja Indii czy wręcz przeciwnie?

MartaPi
09-03-2012, 10:36
Zdarzyło mi się obejrzeć kilka filmów Bollywood, głównie dlatego, że chciałam więcej dowiedzieć się o tradycjach i życiu w Indiach. I trzeba przyznać, że te filmy prezentują, wręcz promują kulturę Indii: są pokazane zwyczaje, życie zarówno bogatych jak i biednych, itp. Można uważać je za arcydzieło lub kicz, ale ja zdecydowanie podziwiam je za rozmach. I chciałabym kiedyś wybrać się w podróż do Indii.
A "Slumdog" ukazuje na pewno prawdę lub część prawdy, przez co nie promuje Indii już w takim stopniu jak Bolly.

olgab
09-03-2012, 10:44
Uważam, że filmy takie jak Slamdog czy Nazywam się Khaan odbiegają już od filmów Bollywood typu Czasem słońce czasem deszcz. Nie są tak radosne, poruszają tematy poważne takie jak bieda, nietolerancja czy rasizm.

Haku
09-04-2012, 17:37
Jak to mój kolega skomentował kiedyś temat filmów z Bollywood: "tego nie da rady oglądać na trzeźwo, ale widać, że nie napinają się jak Amerykanie i robią filmy bardziej z jajem". No i coś w tym jest. Bo gdzie indziej można zobaczyć takie sceny walki http://youtu.be/PHgUjlUYDNk albo walkę na traktorach, bollywoodzkiego rambo i supermana lub "grindowanie" koniem pod przejeżdżającym autem :)

anet6
09-13-2012, 18:53
oglądałam kiedyś program o filmach bollywood i o wytwórniach tych filmów...niektóre z nich tworzą setki filmów rocznie, niewyobrażalne :)

poza tym ciekawy jest też stosunek ludzi do aktorów występujących w tych filmach, główni bohaterowie zyskują miano nawet bogów, ekipa filmowa tworząca reportaż chcąc wejść na plan musiała uzyskać zgodę głównego aktora (nie reżysera :confused:)

osobiście obejrzałam kilka filmów bollywood, jedne bardziej mi się podobały, inne mniej = traktuję to raczej jako ciekawostkę i studium kultury :)

Haku
09-18-2012, 00:57
oglądałam kiedyś program o filmach bollywood i o wytwórniach tych filmów...niektóre z nich tworzą setki filmów rocznie, niewyobrażalne :)

poza tym ciekawy jest też stosunek ludzi do aktorów występujących w tych filmach, główni bohaterowie zyskują miano nawet bogów, ekipa filmowa tworząca reportaż chcąc wejść na plan musiała uzyskać zgodę głównego aktora (nie reżysera :confused:)

osobiście obejrzałam kilka filmów bollywood, jedne bardziej mi się podobały, inne mniej = traktuję to raczej jako ciekawostkę i studium kultury :)

Bollywood tworzy najwięcej filmów na świecie. Przerób roczny w tysiącach się liczy.

Mnie nie tyle zdziwiło, co po prostu rozbawiło, iż dopiero od 2000 odważyli się zrobić "poważną" scenę pocałunku ;) Ja wiem, że inna kultura, ale bez przesady...

beagle102
02-24-2013, 16:23
Niektórzy mówią, ze tego nie da się oglądać... Szczerze mówiąc, jeśli mam ochotę pośmiać się na jakimś filmie, to dużo chętniej wybiorę film indyjski, niż amerykański, nawet jeśli ten bollywoodzki nie został nakręcony z zamiarem bycia komedią :). Dla mnie to dodatkowa korzyść ze słuchania hindi, poza tym to kino jest interesujące jako zjawisko kulturowe - oczywiście nikt nawet w Indiach nie zakłada, ze filmy mają być realistyczne, zupełnie nie taki jest ich zamysł, ale patrząc na nie przez pryzmat tego dla jakiego widza są kręcone, można sporo dowiedzieć się o sposobie postrzegania świata przez Indusów, np. oglądając filmy Aamira Khana zorientować się w problematyce społecznej.

Dawno nic nie ogladałam, ale nowsze filmy są już często nieodbiegające w standardzie techniczny od zachodnich produkcji, stosuje się też często ciekawe zabiegi operatorskie, za to starsze filmy mają coś w sobie, polecam zapoznanie się z jakimś, pod kątem zjawiska kinematograficznego. Np. film "Sholay" z Amitabhem Bachchanem, choć trzeba mieć naprawdę duuużo czasu :).

krajcia
04-05-2013, 16:16
Dla mnie również pierwszym bollywoodzkim filmem był "Czasem słońce czasem deszcz" i tak, jak innych sympatyków, zafascynował swoją odmiennością. Najsilniej oczywiście podziałały muzyka i taniec, bo w duszy zawsze grały mi tego typu rytmy. Jak już zostało to przez wiele osób podkreślone, kino indyjskie jest niezwykle różnorodne.
A do listy filmów indyjskich, które warto polecić, dodałabym ciekawy, ale zarazem przyjemny film "Imiennik" Miry Nair, na podstawie powieści Jhumpy Lahiri o tym samym tytule (ang. "The Namesake"). Pojawił się kiedyś w czasie "bollywoodzkiego boomu" w polskich kinach, ale niestety nie zostawał wydany na DVD. Jak to w przypadku filmów Nair o tematyce indyjskiej, nie ma tam specjalnie scen tanecznych i muzycznych (informacja dla ich przeciwników :)).
Mam do polecenia jeszcze ciekawą lekturę: "Nie tylko Bollywood". Warto przeczytać, by spojrzeć na różne filmy bollywoodzkie z innej perspektywy, nawet te, które się ogląda z trudnością, jak dla mnie np. indyjska wersja "Dumy i uprzedzenia".

JB85
05-20-2013, 14:54
To pytanie jest równie sensowne jak: "Jaka jest wasza opinia o kinie z Hollywood? Hit czy kit?"

Bollywood (podobnie jak Kollywood, Mollywood itd.) - to nie gatunek filmowy! To słowo oznacza skąd film pochodzi, czyli w tym wypadku z Mumbaju. I tak jak w Hollywood w Mumbaju produkuje się różne filmy - od łzawych melodramatów po horrory. Filmy mogą być dobre, średnie lub kiepskie, niezależnie od tego gdzie są kręcone.
Nie zgadzam się z tą wypowiedzią. Bollywood jest gatunkiem filmowym cechującym się stylem podobnym do musicalu gdzie wszyscy śpiewają i tańczą. Ja osobiście nie przepadam za tym. Uważam to za kicz, bez żadnej wartości artystycznej, gdzie aktorzy są wybierani na podstawie wyglądu a nie umiejętności aktorskich. Najlepszy opis tego daje Russel Peters, Kanadyjczyk indyjskiego pochodzenia w tym filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=UJWcrRgQse4

chocolate_bunny
06-02-2013, 23:02
Mnie jakoś nigdy nie ciągnęło specjalnie do oglądania filmów Bollywood (mam tu na myśli te wyciskacze łez), ale za to uwielbiam muzykę filmową Bollywood. Czasami nawet oglądam fragmenty filmów z układami tanecznymi. Te kolory, ruch... To mi się najbardziej podoba. Szkoda tylko że w filmach aktorzy śpiewają z playbacku i to nawet nie jest ich głos :(

nalla
06-03-2013, 09:50
Nie zgadzam się z tą wypowiedzią. Bollywood jest gatunkiem filmowym cechującym się stylem podobnym do musicalu gdzie wszyscy śpiewają i tańczą. Ja osobiście nie przepadam za tym. Uważam to za kicz, bez żadnej wartości artystycznej, gdzie aktorzy są wybierani na podstawie wyglądu a nie umiejętności aktorskich.

Tutaj ja się nie zgodzę :) Bollywood to umowna nazwa, tak jak kollywood czy tollywod, która właśnie dotyczy miejsca produkcji filmu i języka. Gatunek jaki masz na myśli to pewnie masala movies, natomiast nieprawdą jest sądzenie, że we wszystkich filmach bollywood muszą być sceny taneczne. Są filmy tego pozbawione, wbrew pozorom, po prostu trzeba wiedzieć czego się szuka. Jak już było wspomniane wcześniej, kino indyjskie jest prawdziwą kopalną, ze względu na wielkość rocznej produkcji! Wbrew temu co się potocznie uważa, zróżnicowanie gatunkowe jest naprawdę kolosalne. Muzyka zawsze odgrywa w tych filmach rolę, ale niekoniecznie jest prezentowania w formie "musicalowej".
Natomiast co do wybierania na podstawie wyglądu... wybitnie zgodzić się nie mogę, to akurat domena hollywoodu :) Bardzo wielu aktorów i aktorek z kina indyjskiego nie było uznawanych na atrakcyjnych, do czasu pokazania umiejętności właśnie. Standardowy przykład - taki proszę Shahrukh Khan, za ciemny, niski, z brzydkim nosem itp. Na początku wszyscy mówili że jest bez szans. A sprawdził się, teraz uważany za bożyszcze, kiedyś był wykpiwany. Oczywiście, to że się sprawdził nie oznacza aktorstwa w rozumienie amerykańskim, ponieważ cechy kina indyjskiego są inne (np. pożądane jest "flirtowanie" z kamera, mówienie dialogów do obiektywu itp.). Duża doza sarkazmu i nagminne hermetyczne dowcipy to też częsty składnik. A jeszcze inną rzeczą są charakterystyczne zagrania danych reżyserów i wytwórni... u nas znane głównie Yash Raj Films, i standardy Karana Johara (nie przepadam ani za jednym ani za drugim, ale jest wiele alternatyw, bardziej ambitnych). Oczywiście wiele osób może to uważać za kicz, o gustach nie ma co dyskutować. Ale osobiście cenię otwartość umysłu i wydaje mi się, że aby mieć o czymś wyrobioną opinię, należy naprawdę obiektywnie do tematu podejść i ugryźć go z kilku chociaż, odmiennych stron :)

Judyta Łepkowska
06-05-2013, 01:52
Nigdy nie dotrwałam do końca ŻADNEGO bollywoodzkiego filmu.

Cachca
06-12-2013, 17:26
Koleżanka z roku była zafascynowana Indiami i filmami bollywoodzkimi, poszła więc na indologię... Z językiem hindi radziła sobie rewelacyjnie, bo była osłuchana. Miłość wielka do tej kultury, aż anie pojechała na stypendium do Indii na rok czasu... Wraca w połowie wymiany.

beagle102
06-17-2013, 01:01
Na pierwszy raz jechać na rok to odważna decyzja...Więc wcale się nie dziwię, że taki rezultat :P

DSakura
07-01-2013, 21:03
Szczerze mówiąc kiedyś oglądałam sporo bollywoodzkich filmów, często wspólnie z babcią, bo podobały nam się piosenki. Niestety zdaję sobie sprawę, że nie jest to kino najwyższych lotów i raczej tym nie chwalę ^^'

myrtis
08-05-2013, 21:53
Sądzę, że aktualnie dużo się zmienia w indyjskim przemyśle filmowym, filmy realizowane są staranniej, scenariusze mają mniej luk, technika poszła do przodu. Poza tym często filmy nie są już tak długie a piosenki mają faktycznie swoje miejsce w filmie a nie wydają się wlepione na zasadzie, bo ma być piosenka i już. Kino to jest w ogóle fenomen w Indiach i pewne rzeczy wystepujące tam są jedyne w swoim rodzaju, ale też często mają swoje uzasadnienie. Dla chętnych polecam książkę "Bollywood dla początkujących" Krzysztofa Lipki Chudzika, bardzo fajnym językiem napisana i bardzo przystępna.
No i obejrzenie choć paru nowych bollywoodów choćby takich jak "English Vinglish", "Cocktail" a dla lubiących tradycyjne romanse "Jab tak hai jaan", bo jest to już inne kino niż "Khabi Kushi Khabi Gham" z 2001.
Poza tym sądzę, że trudno oceniać coś, o czym się mało wie, bo będzie to ocena powierzchowna i krzywdząca. Kiedyś nie chwaliłam się tym, że oglądam bollywoody, bo w sumie, nie wiedziałam o nich wiele i myślałam, że to takie "wsiowe". Teraz wiem, że to ignorancja sprawia, że jest to kino tak odbierne, a myślę, że ma wiele do zaoferowania szczególnie w dobie kiedy w Hollywood komedie przestają być śmieszne a w filmach romantycznych zadajesz sobie pytanie kiedy do diaska zakochali się główni bohaterowie?

marthaska
08-18-2013, 14:56
ostatnio zrobiłam sobie maraton bollywoodowy i prawda to, że w każdym podobny motyw, podobni aktorzy, podobne charaktery. ale pomimo tej kiczowatości, coś mnie do nich przyciąga. :)

MonikaMF
09-03-2013, 21:45
Uwielbiam kino Bollywood (podobnie jak Tollywood i Kollywood ). Oglądam filmy już kilka lat i chociaż większość romantycznych historii ma podobne scenariusze to jeszcze mi się nie znudziły. Lubię jak jest kolorowo, tanecznie i śpiewająco – ten lekki indyjski kicz sprawia, że można troszkę się oderwać od rzeczywistości. Zdecydowanie nie jest to kino dla wszystkich, albo się lubi albo nie ;) Bollywood bardzo się zmienił na przestrzeni ostatnich lat, starają się dorównać zachodowi i poniekąd tracą swój urok, ale wiadomo, wszystko idzie do przodu. Mi osobiście podobają się zarówno te starsze i nowsze produkcje, te drugie chociażby dla lekkiej odmiany.

Rashne
09-04-2013, 22:34
Zaczęłam przygodę z Bollywood kiedy to byłam jeszcze płaczliwą nastolatką, więc było to JAKIŚ czas temu:). Wielką fanką nie zostałam, gdyż za filmami pełnometrażowi ogólnie nie przepadam, a no cóż jak wiadomo filmy z BW do najkrótszych nie należą:). Ale owszem, nadal zdarza mi się natrafić na jakiś ciekawy tytuł i go obejrzeć. W tym roku obejrzałam 'Nazywam się Khan' i 'Kuch Kuch Hota Hai' - całkiem przyjemne filmy.

dzebs
12-14-2013, 18:37
Ja filmy Bollywoodzkie wprost uwielbiam. Moja przygoda z Bollywood zaczęła się w drugiej klasie gimnazjum, kiedy to pierwszy raz obejrzałam Kabhi Khushi Kabhie Gham i zakochałam się momentalnie. Potem doszły inne filmy, było ich coraz więcej i więcej, aż w końcu dołączył Tollywood i Kollywood. Ludzie uważają, że te filmy to jeden wielki kicz. Ja natomiast uwielbiam tę kinematografią za wszystko. Filmy mają swoją magię, jeżeli chodzi o Bollywood. Mogę się oderwać na 3 godziny od szarej rzeczywistości i zatracić się w fabule filmu, płakac i śmiać się razem z bohaterami, śpiewać i tańczyć. Bollywood to bajka, która sprawia, że humor mi sie poprawia. Sceny miłosne bardzo subtelne [chociaż fakt, Hindusi są już coraz odwazniejsi w ich ukazywaniu] i może dlatego tak bardzo mi się to podoba, bo tak różnią się od Hollywoodzkiego kina. To coś innego, nowego. Przerysowane sceny walki, tak jak w filmie Main Hoon Naa, gdzie sceny niczym z Matrixa. Cudowne strone, piękna, kolorowa biżuteria, wspaniałe krajobrazy, żywa muzyka, kroki taneczne, których łatwo samemu się nauczyć... Zaś w Tollywood i Kollywood ukazuje się już nieco inny obraz Indii. Nie jest już tak kolorowo i magicznie. Bardzo czesto w tych filmach poruszany jest problem społeczny, jaki panuje w Indiach taki jak korupcja, bieda czy też głód.
Uwielbiam kinematografię indyjską bo w pewnym stopniu mogę poznac kawałek Indii, i to nie tylko od tej lepszej, bogatej, kolorowej strony.

arethas
12-14-2013, 19:10
Ja mam swoje "fazy" na Bollywood. Obejrze kilka filmow, po czym jestem syta na wiele miesięcy. Lubię i nie widzę absolutnie powodu by się tego wstydzić :) jest to kino specyficzne, z inną narracją, stylistyką i estetyką. Albo komuś się podoba od razu, albo nigdy się do niego nie przekona. Dużym problemem jest też przyzwyczajenie/osłuchanie się z językiem, co może też być problemem w odbiorze.
W samym kinie widzę duże zmiany: sposób rozwijania fabuły, jak kreowane i rozwijane są postaci, silny nacisk w ubodobnienie się w dziwną odmianę filmów hollywoodzkich, piosenki odczepione od reszty. Ciekawa jestem w jakim kierunku to wszystko zmierza...

ciola88
02-07-2014, 17:38
Ja poprostu uwielbiam ! Czasem słońce czasem deszcz ogladałam chyba juz z 5 razy :) Mimo ze sa bardzo podobne, aktorzy przewaznie sa Ci sami to sie nimi zachwycam

KMP
02-08-2014, 13:47
Mam w rodzinie zagorzałe fanki bollywoodzkiego kina, które mają bogate kolekcje DVD. Pierwszym bollywoodzkim filmem, który obejrzałam był "Czasem słońce, czasem deszcz". Podobała mi się też adaptacja "Dumy i uprzedzenia" z 2004 roku.

ciola88
02-16-2014, 22:55
Dla mnie filmy bollywoodzkie są wspaniałym lekiem na zmartwienia tego świata ;)
Ale faktycznie - nie są dla wszystkich, najlepiej odnajdą się w nich ludzie którzy umieją patrzeć na film z nastawieniem "Przymruż oko będzie spoko" ;]

Jak najbardziej popieram. Ale tak jest ze wszystkimi filmami. Filmy bollywood sa kolorowe, taneczne . Duzo osob nawet uczy sie takich tancow w polsce. Ja tam lubie je ogladac

olrun
02-17-2014, 11:46
To zupełnie nie moja bajka, irytuje mnie styl, muzyka, postaci, choć znam sporo osób, które uwielbiają takie filmy.

katarzyna2525
02-20-2014, 23:46
Te boolywoodzkie 3-godzinne filmy o miłości dla mnie są super, bo uwielbiam płakać na filmach :)

Ninnananna8
02-21-2014, 13:27
Mnie najbardziej w bollywoodzkich filmach podoba się to, że często bohaterowie są tacy uroczo naiwni :) A poza tym lubię to, że przepełnione są muzyką (mam tu na myśli te "stereotypowe" filmy ;) ) - nawet jeśli piosenki mi się nie wszystkie podobają, to i tak film jest dla mnie od razu przyjemniejszy w odbiorze, bo bardzo lubię musicale.

Rovitzka
02-21-2014, 15:17
Jak dla mnie kino bollywood to kiczowaty hit! Uwielbiam oglądać głównie barwne romansidła, zawsze mam po nich dobry humor i ochotę na tańce. ;)

BestGolda96
02-22-2014, 11:58
Ja lubię ale ze względu na to, że przy niektórych scenach można się zdrowo pośmiać.

izabela888
04-14-2014, 15:50
Szczerze mówiąc kiedyś oglądałam sporo bollywoodzkich filmów, często wspólnie z babcią, bo podobały nam się piosenki. Niestety zdaję sobie sprawę, że nie jest to kino najwyższych lotów i raczej tym nie chwalę ^^'

Dla odmiany proponuję filmy inne niż masala movie: Raincoat, Guru, Lootera, Raavan, Kahani, Talash, Chocker Bali, Urumi.

izabela888
04-28-2014, 14:30
Kino Bollywood jest specyficzne. Hindusi kochają swoje kino. Choć, na co dzień zmagają się z wieloma problemami, na ekranie chcą śledzić losy pięknych i bogatych bohaterów, przeżywać zwycięstwo dobra nad złem. Takie właśnie jest kino indyjskie. Scenariusze większości filmów są oparte o podobne schematy, a historia zwykle kończy się happy endem, który jest poprzedzony niespodziewanym wydarzeniem. Filmy opatrzone są morałem. Promują tradycyjne wartości, takie jak dobro czy tolerancja religijna. W Indiach film stał się swojego rodzaju sztuką narodową, a produkcje gatunku masala movie są uwielbiane przez miliony Hindusów, którzy nie kryją swych upodobań. Jak na europejski gust, kino to może się wydawać kiczowate i krzykliwe, w końcu inna kultura. Ten rodzaj filmu niekoniecznie musi się podobać każdemu; my Europejczycy, żyjemy w takiej strefie klimatycznej, która wykształciła w nas dystans, wstydzimy się pokazywać emocje i zastanawiamy się ciągle, co inni o nas pomyślą. Natomiast hindusom, takie zachowania są obce, ich kino jest pełne ekspresji i egzaltowane jak oni sami, stąd zamiłowanie do kina typu masala movie…

blessya
04-28-2014, 14:59
Wspaniała odskocznia od rzeczywistości, choć fabuła jest zwykle do przewidzenia a tematyka podobna. Lubię tę dynamikę tańca i żywiołowość kolorów.

Agatta93
04-28-2014, 19:11
Oglądałam 2 filmy w tym stylu i wszystkie na temat miłości :) wydawały mi się bez głębszego sensu ale za to kolorowe, zabawne, pełne akcji i postaci. Piosenki, właściwie od tego powinnam zacząć, są przecież motywem przewodnim i to chyba największy plus tych filmów.. Energia bardzo pozytywna.

PaulaAnna
06-08-2014, 16:58
w podstawówce oglądałam trochę filmów z Bollywoodu, najmilej wspominam 'Kabhi Khushi, Kabhie Gham', 'Fanaa' i 'Kal Ho Naa Ho'. od jakiegoś czasu zbieram się za 'Nazywam się Khan' i ogólnie mam ochotę odświeżyć sobie te filmy, bo niewiele z nich już pamiętam [chociaż tytuły nadal znam w oryginale :D]. jestem wielką fanką musicali i to jest chyba jeden z warunków polubienia Bollywoodu - te filmy są przepełnione śpiewem, tańcem, rytmiką, przesadą i przerysowaniem teatralno-musicalowym. mają swój niepowtarzalny urok, wyciskają morza łez, rozśmieszają i gwarantują spędzenie paru godzin w kolorowym, odległym świecie. :) jestem w stanie zrozumieć zarzuty dt. kiczu, tandety, każdy ma własny gust.

bhagwanti
06-08-2014, 19:29
Zbt często wszystkie filmy Bollywoodzkie wrzca się do jednego worka kiczu, a tematyk a czeesto jest ambitniejsza niz romans rodzinny rodem z "Czasem Słońce Czasem Deszcz", a ten film słysze jako rpzykła dod osób patrzących na Bolywood stereotypowo.
Filmy Bollywoodzkie to przede wszystkim miejsce produkcji, i pewne specyficzne cechy związane z pisoenami nei rzadzie niz [pół godziny 9choc pewnie zdarzało się przekraczanie tej zasady).
"Osławiony "Slumdog' to jak najbardziej film ollyowdzki moim prywatnym zdaniem. Również "M name is Khan" poruszający problematyke społeczną, a z mniej znanycyh historyczny "Lagaan" czy "Asoka", film poruszający tematyke terrryzmu w całkiem innym ujeciu niż 'My name is Khan" czyli "Dil Se". Filmy akcji tybu "Doom". I moznaby wymieniąc wiele wiele filmów łamiacych stereotpy a pozostajacych w obrębie bardzo tpowego kina Bollywood.

mzagrajek
06-09-2014, 10:30
Bollywood jest specyficzne, trzeba im przyznać. Na początku nie mogłam się przekonać - za dużo tego śpiewania jak dla mnie :p Ale faktycznie, umieją dobrze grać na emocjach, chociaż często te filmy są aż nad wyraz przewidywalne.

Sharara
07-15-2014, 00:20
Kino Bollywood jest rzeczywiście bardzo specyficzne i nie każdemu musi przypaść do gustu. Nie można jednak do niego podchodzić z perspektywy kina Hollywoodzkiego i oczekiwać że filmy te będą podobne. Jest to zupełnie odmienna kultura i odmienne tradycje które nie mogą nie być uwzględnione w kinematografii. Warto zwrócić uwagę na produkcje z południa np. filmy tamilskie czy telugu. Mnie urzekł np. film Pournami czy Magadheera. Klasykiem kina tamilskiego jest chandramukhi. Jest to dość stary horror, baaaardzo specyficzny. Nie polecam na początek zanim się pozna to kino.

Hoglady
05-04-2017, 12:22
Dla mnie kino Bollywoodu to po prostu dawka energii i okazja do relaksu. Na to kino trzeba spojrzeć z lekkim przymrużeniem oka, a tańce i stroje są po prostu obłędne! Zabawne jest również dominacja wśród aktorów ( Shah Rhuk Khan jest praktycznie bogiem) i każdy z każdym zagrał po kilkanaście razy. Pomysłów za to im nie brakuje. Moje ulubione:
Om Shanti Om ( podwójna rola Khana, po co zatrudniać więcej aktorów)
My name is Khan (znowu Khan)
Czasem słońce czasem deszcz (klasyk obowiązkowy dla każdego!)
Bangistan (tutaj nie ma Khana, za to pojawia się Kraków :D )

agawa
05-08-2017, 20:01
W Bangistanie poza Krakowem (i zaskakującą ilością polskich aktorów) jest też rewelacyjny Pulkit Samrat! A co do podwójnej roli Khana - gdzie tam Om Shanti Om, dopiero Fan to oddaje http://www.filmweb.pl/film/Fan-2016-704259

I zgodzę się tu w pełnej rozciągłości, Bollywood się ogląda z przymrużeniem oka, zajmując się feerią barw i sprzecznymi z prawidłami fizyki pokazami wyobraźni, kaskaderów oraz możliwości programów komputerowych :D

Hoglady
05-12-2017, 16:02
Należy jeszcze dodać powiew wiatru, który jest obecny wszędzie ,czy to naturalnie na dworze, czy nawet w łazience. Nie ważne, za to jaki efekt! Włosy rozwiane to przepis na sukces.

Missilanka
05-12-2017, 18:48
Był czas kiedy zainteresowałam się tą kinematografią. Jeśli przyjmiemy tę specyficzną musicalową konwencję i zdecydowanie odbiegającą od standardów europejskich grę aktorską to filmy da się oglądać. Aczkolwiek nie jest to mój ulubiony gatunek...

iwka33
05-17-2017, 14:43
Przeczytała, gdzieś, że Bollywood jest specyficznym kinem indyjskim określanym często jako masala movie. Masala to mieszanka ziół i przypraw charakterystyczna dla kuchni indyjskiej. Indusi, zupełnie jak w kuchni, swobodnie mieszają różne gatunki filmowe, tworząc spójny i charakterystyczny dla siebie rodzaj kina. To stwierdzenie, myślę w pełni oddaje pewien urok tego rodzaju kina, którego nigdzie na świecie nie zobaczymy.

maly_chinczyk
05-20-2017, 13:10
Nie przepadam za kinem Bollywoodu ale ostatnio oglądnęłam indyjski film pt. "Dangal" (angielski tytuł "Wrestling competition"), zupełnie nie w kojarzącym się nam z Indiami stylu - serdecznie polecam wszystkim szukającym inspiracji do tego czym się zajmują lub chcą się zajmować :)

AniaNowak
10-19-2017, 16:37
Kino Bollywoodzkie jest bardzo specyficzne. Osobiście lubię co jakiś czas zerknąć sobie na bollywoodzki film, ale wielkim fanem nie jestem, ponieważ irytuje mnie to ciągłe tańczenie. Wyjątkiem jest ,,Bride i Prejudice", po który często sięgam.

Izzabela
10-24-2017, 17:20
Na typowe bollywoodzkie produkcje mam uczulenie (jedyna jaką obejrzałam do końca to Om Shanti Om, mimo że była dla mnie strasznie kiczowata). Są chyba jeszcze bardziej ciężkostrawne niż telenowele meksykańskie.
Ale jak to mówią, co kto lubi ;)

Patrycja531
10-28-2017, 11:57
Ja nie lubię kina bollywood, ale obejrzałam jeden film, który mi się spodobał. Jego tytuł to "Fanaa", nakręcono go w 2006 roku. Jako ciekawostkę podam, że część zdjęć do filmu kręcono w Polsce, dokładnie w Zakopanem. Muzyka mnie bardzo zachwyciła i często zdarza mi się słuchać soundtracku z tego filmu w wolnych chwilach. Na prawdę polecam, nawet osobom, które nie przepadają za tego typu produkcjami.

w.bylinski@yahoo.com
11-04-2017, 14:59
Faktycznie zdarzają się lepsze i gorsze filmy z tego gatunku, ale nawet te gorsze warto zobaczyć chociaż raz jako ciekawostkę. Trzeba przyznać, że są bardzo kolorowe, więc na polską jesień w sam raz.

annaabudzinska
11-09-2017, 12:17
Ja bardzo lubię filmy Bollywood. Trzeba uzbroić się w cierpliwość oglądając je. Jednak film trwający ok 3 godzin to wyzwanie :)