PDA

View Full Version : Jak płynnie tłumaczyć


iwona854
01-23-2012, 12:26
Jakie macie doświadczenia związane z nauka mówienia w obcym języku? Czy większe opory maja osoby mniej zaawansowane czy może im więcej się umie tym trudniej się przełamać? Jak nauczyć kogoś poprawnego wysławiania się?

olaq20
01-23-2012, 12:29
Mówienie jest najtrudniejszą częścią do nauczenia. Trzeba z uczniem rozmawiać po angielsku, uczyć slownictwa, nauczyć zwrotów jakie zawsze mogą się przydać. No i dużo pytać!

JOLORKO
01-23-2012, 12:52
Zajęcia z komunikacji w jęz. obcym mogą być bardzo ciekawe i zachęcające do mówienia jeśli się do nich odpowiednio przygotujemy i przeprowadzimy w grupie. Należy wybrać ciekawy temat do dyskusji i dać słuchaczom "wolną rękę" jednocześnie wymagać aby doszli do jakichś wniosków, a wtedy będzie jakiś konkretny cel takich ćwiczeń. Z mojego doświadczenia osoby pozostawione poza ogólnym forum czują się pewniej i częściej zabierają głos.

Ana86
01-23-2012, 12:59
To dość skomplikowany temat, bo trzeba mieć bardzo dobre wyczucie, które błędy poprawiać, a które nie, tak żeby z jednej strony nie stresować ucznia, a z drugiej nie doprowadzić do fosylizacji błędów. Dużo też zależy od samego ucznia, czy zależy mu tylko na komunikacji, czy na poprawności językowej;)

disguised
01-23-2012, 13:11
Ja, będąc na filologii angielskiej, często rozmawiam z kolegami z ławki po angielsku, czy to w szkole, czy w domu. Nie jest to może rozmowa na poziomie, lecz to zawsze coś. Można się wtedy wzajemnie uzupełniać i wskazywać błędy. Pomaga w przebrnięciu przez Konwersacje :).

aggie
01-23-2012, 13:21
Niestety najlepszą choć trudną do wykonania nauką poprawnej wymowy jest po prostu przebywanie w danym kraju. Po roku obracania się wśród obcokrajowców, używania języka na co dzień i we wszystkich sytuacjach życia w innym środowisku wszystko się tak jakoś samo przyswoi. A jeżeli nie ma takiej możliwości to wg mnie pomaga słuchanie muzyki, oglądanie filmów w oryginale, oglądanie TV. Wtedy łatwiej zapamiętuje się zwroty, konstrukcje, wyrażenia. Konwersacje pomiędzy "kolegami z ławki" wydają mi się jakieś takie sztuczne i z doświadczenia wiem, że kończą się zazwyczaj przejściem na język polski.

Joasia89
01-23-2012, 13:23
Uważam, że uczenie kogoś "rozmawiania" to wieeelka sztuka. Najczęściej spotykam się z dziwną barierą, chyba na gruncie psychologicznym, "nie i koniec". Zauważyłam, że dużo pomaga wyjazd za granicę i człowiek się otwiera, a z nauczycielem wcale nie chce rozmawiać.

zwierzozwierz
01-23-2012, 13:50
Moim zdaniem naprawdę dobry jest schemat czytanka + pytania do niej rozszerzone o dodatkowe pytania, które powstały "w międzyczasie", czyli pytania typu "jak myślisz...". Często uczniowie starają się odpowiadać tylko "tak" lub "nie", ale nie wolno się poddawać, trzeba parafrazować, powtarzać pytanie aż uda się oseska wkręcić w temat.
Fajne są też ćwiczenia na tłumaczenie wyrazów po angielsku. Czyli wiemy, że uczeń zna znaczenie danego słowa ale prosimy, żeby nam wytłumaczył po angielsku jego znaczenie, bo przecież "my nie wiemy". Czasem to świetna zabawa.

Monika86
01-24-2012, 21:32
Nauka mówienia jest bardzo trudna, szczególnie dla tych którzy mają trudności w nauce poprawnej wymowy. Warto wprowadzać na lekcjach dużo czytania, oczywiście potem można prosić uczniów o streszczenie czytanki. Można zadawać do nauczenia wiersze w języku obcym. Można śpiewać piosenki albo je analizować. Ważne jest aby ćwiczenia odbywały się regularnie. Tylko w ten sposób można uzyskać zadowalające efekty. :)

lucjangwarda
01-25-2012, 14:08
Przede wszystkim dużo słuchać, i to tego samego po raz kolejny, i kolejny, i kolejny (oczywiście ze zrozumieniem), a poprawna wymowa sama "przyjdzie". Nie skupiać się zbyt na wymowie i tylko wymowie, ale bardziej na rozwijaniu umiejętności komunikacyjnych, jak w przyswajaniu języka ojczystego. Czas i cierpliwość.

lachjoanna1388
01-25-2012, 14:41
Ja zgadzam się z opinią że wyjazd za granicę może być często przełomem, wtedy człowiek nabiera wprawy w autentycznej komunikacji życia codziennego, a nie tylko odpowiada na sztuczne pytania nauczyciela czy z podręcznika. Moja rada: wyjedź choć na miesiąc lub staraj się poznać native speakerów, którzy mieszkają w Twoim mieście :) albo postaw na radio/tv/muzykę/gry komputerowe/ filmy :)

marylou000
01-25-2012, 16:23
Moje dzieciaki na korepetycjach przygotowują wypowiedzi ustne na tematy, które je interesują (słynni sportowcy, konie i takie inne), a potem próbujemy dyskutować. Najważniejsze jest zainteresowanie tematem, bo pomaga w przełamywaniu oporów przed mówieniem. A jak już tak się stanie, to swobodnie poźniej można przejść do tematów egzaminacyjnych typu zanieczyszczenie środowiska i nie ma większych problemów.

netgirl999
01-26-2012, 10:07
Hej. Myślę że nie ma reguły co do tego którym uczniom - zaawansowanym, czy nie - łatwiej przełamać barierę. Wszystko zależy od ucznia. Jeśli chętnie mówi - świetnie. Ja wtedy przez całą lekcję zapisuję jego błędy, żeby nie przerywać mówienia, a dopiero na samym końcu lekcji powtarzam mu jego własne zdania i proszę żeby się poprawił lub wspólnie poprawiamy błędy. Natomiast mam też uczniów, szczególnie w grupach, którzy boją się odezwać mimo, że są na dobrym poziomie; dodatkowo zapominają słówek i się stresują. Tutaj, przede wszystkim, zawsze mówię do nich łagodnie, zachęcam i stosuje jak najwięcej zadań w parach, gdzie łatwiej im się wypowiedzieć, a gdy liczba uczniów jest nieparzysta często właśnie z takim uczniem wykonuję zadanie, żeby zadawać mu dodatkowe pytania i pozwalać mu jak najwięcej się wypowiedzieć.

mrrrcn@wp.pl
06-04-2012, 22:32
W internecie pojawiły się "talking dictionaries". Oto jeden z nich: http://www.howjsay.com/

kajedut
06-05-2012, 07:34
Słuchać, słuchać, i jeszcze raz słuchać. Włączać zagraniczne programy telewizyjne, oglądać filmy w oryginale, słuchać muzyki. Dzięki temu na pewno złapiemy trochę akcentu i płynności, a reszta zależy już tylko od nas :)

alicja1989
06-05-2012, 09:43
Jak nauczyciel odpowiednio poprowadzi rozmowę, człowiek chętniej przełamuje się do mówienia. Moim zdaniem najważniejsze to jak najwcześniej zacząć rozmawiać z uczniami/kursantami i na każdych zajęciach poświęcić kilka minut na luźne rozmowy, nawiązujące do tematów poprzednich lekcji. Trzeba przede wszystkim pokazać uczącemu się, że potrafi, pomóc mu uwierzyć w siebie. Jak zobaczy, że coś już potrafi, tym bardziej będzie chciał mówić i dalej uczyć się języka. Pozytywna motywacja potrafi zdziałać cuda! ;)

asiamx
06-05-2012, 10:55
uważam, że uczenie kogoś "rozmawiać" to wieeelka sztuka, najczęściej spotykam się z dziwną barierą, chyba na gruncie psychologicznym, nie i koniec, zauważyłam, że dużo pomaga wyjazd za granicę i człowiek się otwiera, a z nauczycielem wcale nie chce rozmawiać.. o!

Tak, zgadzam się w zupełności. Najgorsza jest do przełamania ta psychiczna bariera. Najskuteczniej, jak z doświadczenia widzę, działa pobyt zagranicą. Wtedy przynajmniej na zajęciach już w Polsce łatwiej takiego ucznia otworzyć, bo ma większą pewność siebie w kwestiach językowych

magnes25
06-05-2012, 11:37
Myślę, ze dużo zależy od grupy wiekowej uczniów. Z małymi dziećmi będzie inaczej, tu raczej stawiałabym na dryle językowe i zabawy z obrazkami, z przedmiotami, historyjki itp.
Jeżeli chodzi o młodzież to warto poznać zainteresowania grupy, co ich łączy a co dzieli i co jakiś czas poświęcić lekcję na dyskusje. Można pobawić się np. w sąd, konferencję prasową, przeprowadzać wywiad. Będzie to wymagało wcześniejszego przygotowania się zarówno nauczyciela jak i uczniów, ale myślę, że może wyjść wszystkim na dobre.

greencat82
07-30-2012, 12:18
Myślę, że w nauczaniu umiejętności mówienia najważniejsze jest stworzenie warunków do ćwiczenia tej umiejętności i odpowiednie zaplanowanie zajęć w taki sposób, by uczniowie mieli jak najwięcej możliwości ćwiczenia mówienia w języku docelowym. Zajęcia konwersacyjne powinny być skupione na jednym temacie, należy wprowadzić/ powtórzyć kluczowe słownictwo na zasadzie elicytacji i przygotować szereg różnorodnych ćwiczeń w parach/ grupach, lub wypowiedzi indywidualnych. Niezwykle ważne jest, by temat zajęć pokrywał się z zainteresowaniami grupy i był również dostosowany do wieku grupy. Polecam różnego rodzaju "role play", gdzie uczniowie wcielają się w jakąś rolę i mają jakieś zadanie do wykonanie, "mingle activities" typu "Find somebody who...", gdzie uczniowie poruszają się po klasie w celu zebrania konkretnych informacji, dyskusje w grupach na dany temat typu "za i przeciw", itp.Odpowiednia organizacja pracy, różnorodność ćwiczeń jak i wprowadzenie/ zebranie kluczowego słownictwa na dany temat przed dyskusją sprawi, że uczniowie chętniej będą się wypowiadali, i ćwiczenie tej trudnej umiejętności będzie bardziej efektywne.

rt*m
12-20-2012, 14:09
Do nauczania wymowy polecam książkę "Timesaver Pronunciation Activities" Bill Bowler. Zawiera ona logicznie pogrupowane ćwiczenia fonetyczne, np. spółgłoski bezdźwięczne, kontrast długie i krótkie "i", czy wszystkie rodzaje "a". "Lekcje" są przeznaczone na czas od 15 do 45 minut. Książka zawiera też gry. Fonetyka jest tu przedstawiona w sposób atrakcyjny dla dzieci, ćwiczenia są zabawne i bogato ilustrowane, a do tego wszechobecna transkrypcja fonetyczna sama zapada dzieciakom w pamięć.

KatkaB
12-20-2012, 18:59
Dyskusje, czyli dać temat i podzielić na grupy, ale pilnować, żeby każdy miał szansę się wypowiedzieć, oraz zachęcać do oglądania programów, filmów itp. w wersjach angielskich.

1Agata1
12-21-2012, 21:06
A ja myślę, że świetnym pomysłem są lekkie, zabawne i niezobowiązujące tematy. Sama najlepiej wspominam konwersacje, w czasie których żartowaliśmy i wygłupialiśmy się mówiąc po angielsku. Atmosfera była luźna, nikt nie czuł skrępowania, mimo że wykładowca poprawiał nasze błędy.

Kardaber
12-22-2012, 00:26
"Practice makes perfect" i "no pain no gain" sprawdzają się tu jak najbardziej. Trzeba mówić, mówić i jeszcze raz mówić, a wtedy przełamie się tą magiczną barierę :)

koena
12-23-2012, 03:43
Myślę, że dobrze jest znaleźć słówka, które uczeń zna z danym dźwiękiem, np. 5-10 słówek. W internecie można również znaleźć rymowanki z nagromadzeniem słów np. z konkretną samogłoską.

Those cars are by far... i takie tam.

Widziałam też odpowiednik gry "memory". Np. 10 kart ze słówkami napisanymi normalnie i 10 z fonetycznym zapisem (jeśli to małe dzieci, można napisać przybliżoną polską wymowę zamiast znaków fonetycznych).

pathe
12-23-2012, 21:37
Mówienie zawsze sprawiało mi frajdę i żadnych specjalnych metod motywacji nie potrzebowałam. Ale pomocne jest zawsze wybieranie zabawnych tematów, które sprawią, że uczniowie się nie nudzą. Powtarzanie oklepanych dyskusji typu "Czy segregujesz śmieci i dlaczego?" nie wciągają ich aż tak, dlatego ważne, żeby znaleźć coś co ich zainteresuje. I osobiście nigdy nie lubiłam, gdy nauczyciel przerywał mi w połowie zdania, żeby poprawić błąd. Lepiej poczekać aż uczeń skończy mówić i wtedy poprawić zanotowane błędy.

rafaljanko
12-24-2012, 20:37
Chęć mówienia przychodzi wraz ze wzrostem poziomu zaawansowania w danym języku. Mając niewielki zasób słownictwa czy gramatyki ludzie boją się, że się po prostu nie dogadają :)

Patrycja_c90
12-24-2012, 21:15
Z mojego doświadczenia wynika, że najłatwiej i najszybciej wymowy uczy się małe dzieci, a najtrudniej dorosłych na niskim stopniu zaawansowania. Problemem jest tu nie trudność z wymową tylko brak śmiałości, opór przed mówieniem, strach przed ośmieszeniem. Oczywiście z biologicznego punktu widzenia jedynie najmłodsze dzieci są w stanie dorównać natywnej wymowie.

hogapoga
12-25-2012, 18:49
Ja "wymuszam" mówienie poprzez zadawanie dodatkowych pytań przy każdej odpowiedzi ucznia - pytania typu "Why" są chyba najbardziej znienawidzone przez moich uczniów. Uczę mówienia poprzez opisywanie obrazków, mówienie o sobie, o innych (opisy), przygotowywanie i uczenie się prezentowania wypowiedzi na temat muzyki, filmu itp. Wreszcie stosuję też dyskusje. Często na rozgrzewkę daję karteczki z różnymi napisami i każę zdefiniować po angielsku, a inni zgadują. Albo każę pomyśleć o znanej osobie i inni zadają pytania tak, żeby odgadnąć o kogo chodzi. I zabawne i przydatne.

bertha
12-29-2012, 15:44
Oczywiste jest, że odpowiedni zasób słów i znajomość gramatyki jest podstawą w komunikacji i na te aspekty należy położyć nacisk. Osobiście polecam książkę "Instant Discussions" lub "Taboos and Issues".

Marta Kospin
12-29-2012, 19:08
Bariera mówienia jest trudną kwestią, ale moja nauczycielka uświadomiła mi, że coś takiego istnieje, i że minie. Dużo do mnie mówiła wymagając odpowiedzi "yes/no" albo 3-5 słów. I minęło :) Tak samo robię z moimi uczniami i efekty są widoczne.

Mikuss1
01-17-2014, 17:55
Jeśli chodzi o mnie to oczywiście najlepiej mówienia nauczyć się poprzez rozmowę najlepiej z naivami, jednak nie zawsze istnieje taka możliwość. Dlatego czasem dobrze jest, żeby mówić samemu do siebie, albo np w myślach tłumaczyć sobie to co myśli się po polsku.

olga.saw
01-17-2014, 18:43
Nauka poprawnego i swobodnego wysławiania się w języku obcym to najtrudniejsze chyba zadanie stojące przed nauczycielem. Swobodna rozmowa na temat, który ucznia interesuje, bądź na podstawie tekstu to oczywisty wybór. Dla urozmaicenia można obejrzeć nawet fragment filmu/serialu w danym języku i porozmawiać o tym, co się tam wydarzyło, zwracając równocześnie uwagę na poprawność. Nie ma innej rady jak tylko słuchać nativów i ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć...do upadłęgo :D

AgentCooper
01-18-2014, 16:02
Zdecydowanie w przypadku mówienia wiele zależy od predyspozycji ucznia. Wielokrotnie spotkałem się z tym, że uczniowie, którzy bez problemu piszą / czytają nie są w stanie sklecić kilku prostych zdań bez przygotowania. I na odwrót; przeciętni uczniowie czasem wyjątkowo dobrze radzą sobie z mówieniem. Oczywiście ta druga grupa jest mniej liczna. Wydaje mi się, że najważniejsze jest systematyczne ćwiczenie mówienia od początku nauki języka. W szkołach, niestety, często jest to w dużym stopniu pomijane.

katarzyna2525
01-18-2014, 18:06
Niestety, strasznie duży wpływ na mówienie ma stres, przynajmniej w moim przypadku... Na przykład, jak jestem w domu i ćwiczę przedstawianie prezentacji to przemawiam niemalże tak wspaniale jak brytyjscy politycy :) a jak przychodzę na zajęcia i staję przed ludźmi to głos mi się załamuje, w głowie mętlik, nagle jakieś takie głupie błędy typu " he have"... tak samo na egzaminie... :(

mm3101
01-18-2014, 20:28
Ćwiczyć jak najczęściej, chyba nie ma lepszego sposobu. ;)

123
01-18-2014, 21:21
Problem z mówieniem występuje tak naprawdę na różnym etapie nauki, i podstawowym, i zaawansowanym. Jeżeli na lekcji ćwiczony jest jeden czas, lub kilka wyrażeń, to uczeń wie, że nie musi za wiele kombinować. Nie ma prawdopodobieństwa popełnienia błędu, co zachęca do mówienia.
Przy wypowiadaniu się pomaga najpierw napisanie teksu na kartce, a z czasem coraz łatwiej jest budować zdania w głowie. :)

MoketBunar
01-19-2014, 09:47
Trzeba słuchać uważnie jak mówią ci, którzy już potrafią i ich imitować, chyba lepiej nie odzywać się zanim się nie wie jak, bo jeszcze można się nabawić jakichś uporczywych błędów.

zzaszyby
01-19-2014, 17:40
Trzeba słuchać uważnie jak mówią ci, którzy już potrafią i ich imitować, chyba lepiej nie odzywać się zanim się nie wie jak, bo jeszcze można się nabawić jakichś uporczywych błędów.

W ten sposób nigdy się nie nauczy mówić. Trzeba mówić i popełniać błędy! Po to jest nauczyciel, żeby te błędy poprawiać. Jak to mówią-mylić się jest rzeczą ludzką. Jeśli nie korzysta się z szans żeby się wypowiedzieć to nie rozwija się tych umiejętności.
Uważam, że trzeba po prostu starać się uczyć nowego słownictwa, bo to jest jeden z czynników bardzo potrzebnych w mowie. Jeśli chodzi o samą wymowę to jeśli ktoś nie studiuje kierunku językowego to należy oglądać seriale, starać się korzystać i wyłapywać ten język gdzie się da. Niestety nie wszyscy są w stanie nauczyć się mówić perfekcyjnie-osoby z brakiem słuchu muzycznego mają dużo więcej roboty do wykonania niż osoby, które ten słuch mają rozwinięty.

ludi13
01-19-2014, 20:53
Słuchać i nagrywać, po czym odsłuchiwać. Może to i pracochłonne, nieprzyjemne (kto lubi słuchać swój głos?), ale pozwala zachować pewien obiektywizm wobec własnej wymowy. Ogólnie fajne doświadczenie.

olyapodolyan
01-19-2014, 23:50
Mnie bardzo pomagają filmy , staram się komunikować z native speakerami :)

EwaSznurkowska
01-20-2014, 01:42
Nic tak nie robi jak kontakt z nativem. Po tygodniu z Londynie, już nawet sny miałam po angielsku.

dzebs
01-20-2014, 09:39
chyba lepiej nie odzywać się zanim się nie wie jak, bo jeszcze można się nabawić jakichś uporczywych błędów.


Jeżeli człowiek od samego początku nie przełamie bariery i nie zacznie mówić, choćby z błędami, to kiedy ma się tego nauczyć? Właśnie po to jest nauczyciel, by ucznia poprawiał. Jeżeli już na samym początku zacznie mówić, to większe prawdopodobieństwo, że szybciej nauczy sie mówić poprawnie. Człowiek uczy się na błędach i to nie wstyd je popełniać. Praktyka czyni mistrza.

Guargh
01-20-2014, 10:05
Czy ktoś jeszcze korzysta z metody Callana? Mi osobiście bardzo dużo w mówieniu pomógł miesiąc zajęć prowadzonych w ten sposób.

mira
01-22-2014, 19:17
Należy zawsze komunikować się z native speakerami, a nawet jakiś czas z nimi mieszkać, możliwe i u siebie w kraju, wiele osób chce nauczyć się twego języka i przyjeżdżają do wymiany.

Barpie
01-26-2014, 19:57
Żeby nauczyć się mówić trzeba się spotykać z ludźmi ale nieformalnie i rozmawiać w tym języku. Same lekcje z nauczycielem to tylko pierwszy krok.

aneczka.m88
03-04-2014, 18:39
Najbardziej skuteczną metodą w nauce mówienia jest wyjazd za granicę (wiem, wiem bardzo odkrywcze:D). Ale sama przekonałam się o tym na najlepiej. Będąc jeszcze na studiach, na których zajęcia z konwersacji odbywały się maksymalnie dwa razy w tygodniu, nie byłam w stanie nauczyć sie mówić płynnie. No chyba, że ktoś jest bardzo aktywny na zajęciach i wyrywa się do każdej odpowiedzi. Ale wiem, że tak nie jest. Zazwyczaj to wykładowca musi ciągnąc za język. A tak za granicą nie ma że boli. Nieśmiałość, obawy chowamy do kieszeni i jedziemy...:cool:

Wiem, że nie każdy ma taką okazję, ale jest to metoda w 100% skuteczna.

Kiedy mówimy musimy nauczyć sie nie analizować wszystkiego. Nie skupiać się na każdym poszczególnym słowie i błędzie. Dobrze, że jesteśmy świadomi błędów, ale nie dołować sie nimi, tylko wyciągać wnioski. Mówić tak, żeby przekazać sens. Nawet jak brakuje nam słowa to opisać tak sytuację aby odbiorca zrozumiał przekaz. Najtrudniej przełamać barierę, ale wszystko przychodzi z czasem....

kala.kf
03-22-2014, 14:00
Dokładnie, błędy. Mam wrażenie, że im bardziej jesteśmy wyczuczuleni na czyjeś błędy, tym bardziej pilnujemy siebie. Kwestia przełamania bariery u uczniów, to kwestia doboru interesujących ich tematów. Ile można omawiać czytanki,pobieżnie mówić o segregowaniu śmieci i rozważać stereotypy :P

maddalenna
03-22-2014, 21:06
Najbardziej skuteczną metodą w nauce mówienia jest wyjazd za granicę (wiem, wiem bardzo odkrywcze:D). Ale sama przekonałam się o tym na najlepiej. Będąc jeszcze na studiach, na których zajęcia z konwersacji odbywały się maksymalnie dwa razy w tygodniu, nie byłam w stanie nauczyć sie mówić płynnie. No chyba, że ktoś jest bardzo aktywny na zajęciach i wyrywa się do każdej odpowiedzi. Ale wiem, że tak nie jest. Zazwyczaj to wykładowca musi ciągnąc za język. A tak za granicą nie ma że boli. Nieśmiałość, obawy chowamy do kieszeni i jedziemy...:cool:

Wiem, że nie każdy ma taką okazję, ale jest to metoda w 100% skuteczna.

Kiedy mówimy musimy nauczyć sie nie analizować wszystkiego. Nie skupiać się na każdym poszczególnym słowie i błędzie. Dobrze, że jesteśmy świadomi błędów, ale nie dołować sie nimi, tylko wyciągać wnioski. Mówić tak, żeby przekazać sens. Nawet jak brakuje nam słowa to opisać tak sytuację aby odbiorca zrozumiał przekaz. Najtrudniej przełamać barierę, ale wszystko przychodzi z czasem....

Mam nadzieję, że i ze mną tak będzie i wyjazd na Erasmusa pomoże mi w płynnym mówieniu. Trochę się obawiam, że nie podołam, ale kto nie ryzykuje- ten nie ma :)

ewelka_34
03-31-2014, 14:56
skok na głęboką wodę przynosi najlepsze efekty:) to normalne, że się obawiasz, ale jak piszesz "no risk no fun":)

krna
07-15-2014, 09:48
Ja dość często na korepetycjach preferuję formę tematów na karteczkach. Uczeń losuje daną karteczkę z zagadnieniem i dyskutujemy na ten temat. Jest to o tyle fajne, że po pierwsze pozwala poszerzyć słownictwo- wymyślając rózne kontrargumenty, ćwicząc przy tym różne konstrukcje zdaniowe, a po drugie na dane zagadnienie zawsze druga osoba ma nieco inny pogląd i czasem te dyskuje przybierają bardzo ciekawy charakter.:)

Dania
07-17-2014, 20:44
Jak dla mnie świetną metodą uczenia się języka obcego jest metoda Callana i jej podobne. W niej trzeba mówić cały czas w języku obcym, ponieważ nauka polega na odpowiadaniu na pytania zadawane przez lektora. Jeśli zaczyna się od najprostszych wyrażeń (np. lektor: "to jest stół", "co to jest?" uczeń: "to jest stół"), wcale nie jest trudno wdrożyć się nawet do zupełnie nowego dla siebie języka. Po pewnym czasie, nawet jeśli się odpowiada niemal całkowicie powtarzając lektora, zdolność mówienia przychodzi bardzo płynnie i niemal bezwiednie. Po prostu naturalnie się rozwija.

martamadela
08-25-2014, 19:04
Wydaje mi się, że metoda Callana była już wielokrotnie dyskredytowana, obawiam się , że na dłuższą metę nie jest polecana.

angelika90
08-27-2014, 22:11
Z moich obserwacji wynika, że nauka mówienia w języku obcym jest, tak jak już wspominano najtrudniejsza. Zauważyłam, że osoby, które uczą się języka obcego boją się go używać przez własną niepewność, ponieważ boją się popełniać błędy. Mimo iż w rozmowie można zauważyć, że rozumieją wszystko co się do nich mówi to trzeba na nich wymuszać, aby nam odpowiadali.Nie ważne jest że popełnisz błąd. Przecież świat się nie zawali. Ktoś Cię poprawi i następnym razem już tego błędu nie popełnisz.
A najlepszą metodą na przezwyciężenie tej niepewności jest moim zdaniem "rzucenie takiej osoby na głęboką wodę" to znaczy sprawić, aby się znalazła w takim otoczeniu, gdzie będzie musiała użyć danego języka. W ten sposób moja koleżanka właśnie się przełamała i teraz już chętnie rozmawia ze mną w języku niemieckim.

irma
08-29-2014, 19:44
Zgadzam się z Angeliką. Najlepiej sprawdza się umieszczenie osoby uczącej się w środowisku, gdzie nie ma wyjścia i musi mówić w danym języku. Wiadomo, że im więcej mówimy, tym lepiej nam to idzie i stajemy się bardziej odważni. Kiedyś nie zawsze byłam gotowa mówić po angielsku 'ot tak', a teraz nie mam z tym problemu, bo u mnie w pracy pierwszym językiem jest angielski.

KKK
09-30-2014, 21:18
Myślę, że przede wszystkim trzeba zadbać o język docelowy, czyli zwykle polski. Ćwiczyć tłumaczenie ustne można zawsze, choćby tłumacząc sobie w myślach to, co mówi osoba, z którą obecnie rozmawiamy, albo co słyszymy w radiu. To pomaga osiągnąć płynność.

zoidberg
10-08-2014, 16:40
Żeby nauczyć się mówić trzeba przede wszystkim zacząć mówić. Ostatnio praktykuję lekcje całkowicie po angielsku (za wyjątkiem lekcji gramatycznych, ponieważ staram się unikać posiadania uczniów z wyrazem twarzy głodnego gupika). Sprawdza się to rewelacyjnie. Na początku były opory ze strony uczniów ale już po kilku lekcjach mojego monologu pojawiają się dialogi. Chyba sukces.

jaja
03-23-2017, 20:50
Prawda, wyjazd do danego kraju czyni cuda. Jeżeli nie da rady, to jak najwięcej mówić do siebie- przed lustrem;)

ewelina1610
04-03-2017, 04:53
Zgadzam się, że należy wybrać ciekawy temat i w ten sposób zachęcać do rozmowy. Jeśli uda nam się jakoś zainteresować drugą osobę, to na pewno będzie bardziej otwarta na rozmowę i mniej będzie się stresowała ewentualnymi błędami językowymi.

mar_lingua
06-08-2017, 12:53
Według mnie samo słuchanie i czytanie nie jest wystarczające dla nauki języka. Można się na tym skupić na początku nauki ale należy ukierunkować się na jak najszybsze rozpoczęcia praktykowania wszystkich czterech aktywności językowych: słuchania, czytania, mówienia, pisania. Skupiając się wyłącznie na słuchaniu u czytaniu ograniczamy się wyłącznie do przyjmowania informacji. Aby używać języka aktywnie trzeba zacząć tworzyć czyli mówić i pisać.

Ivona85
06-09-2017, 15:41
Niestety najlepszą choć trudną do wykonania nauką poprawnej wymowy jest po prostu przebywanie w danym kraju. Po roku obracania się wśród obcokrajowców, używania języka na co dzień i we wszystkich sytuacjach życia w innym środowisku wszystko się tak jakoś samo przyswoi..

Zgadzam się całkowicie. Trzeba jednak dobrze dobierać towarzystwo aby akcent i poziom języka były odpowiednie.


A czy uważacie, że można bardzo dobrze nauczyć się języka za granicą(np.hiszpańskiego w Hiszpanii) bez studiowania/nauki jego postaw gramatycznych, składniowych itd. od nauczyciela? Czyli bazować jedynie na wiedzy językowej zdobytej podczas przebywania z nativami w ich kraju, czytania książęk, gazet w danym języku, a nawet studiwania ale nie na studiach językowych za granicą (oczywicie w miejscowym języku)?
Czy płynna zanjomosć języka tak poznanego może być wystarcząca w pracy tłumacza?