PDA

View Full Version : Dlaczego Francuzi nie lubią Belgów?


Majandra
01-18-2012, 23:23
Czasami wydaje mi się, że "wojna" między Francuzami a Belgami będzie trwać w nieskończoność. Poznałam obie narodowości i naprawdę nie rozumiem animozji narodów. Podobno tu: http://www.lepost.fr/article/2009/06/28/1597431_pourquoi-les-wallons-n-aiment-il-pas-les-francais.html jest wytłumaczenie konfliktów, ale do mnie nie przemawia. Znacie przyczyny dlaczego oba narody tak bardzo się nie lubią? Zachęcam do dyskusji.

kruger87
01-18-2012, 23:43
Wydaje mi się, że te narody przede wszystkim się z siebie śmieją. Pewnie bazują tu na pewnych stereotypach głupich narodów, które dla nas niekoniecznie są zrozumiałe. Francuzi nie znoszą Anglików czy Niemców (tutaj też generalizuje, bo ciężko wypowiadać się za cały naród), ale wydaje mi się, że jeśli chodzi o Belgów, nie jest to antypatia a jedynie wyśmiewanie się.

elzyn
01-20-2012, 12:18
W świetle tego, co dzieje się w Belgii, nie wiem, czy jest jeszcze coś takiego jak "Belgowie"... A Waloni i Francuzi, cóż, jak to w rodzinie - najlepiej wychodzi się na zdjęciu :) My też się trochę śmiejemy z sąsiadów, np. Czechów i nie ma w tym żadnej wrogości.

olitoo
01-20-2012, 13:23
Odwieczna kłótnia o to, kto wymyslił frytki (lepiej nie używać przy Belgach terminu French fries;)). Też wydaję mi się, że nie ma tu poważnego konfliktu, tylko tradycyjne docinki. Ot, normalne sąsiedzkie stosunki:) Poorównanie do stosunków Polaków i Czechów wydaje mi się całkiem trafne (mimo, że mieliśmy parę burzliwych momentów w historii).

lakatoia
01-21-2012, 18:27
Zgadzam się, że chyba nie ma tu prawdziwej wrogości czy nielubienia, ale prawdopodobnie jakiegoś rodzaju kompleksy z jednej i lekkie poczucie wyższości z drugiej strony ;) Poza tym akcent, który Francuzom wydaje się prowincjonalny, przestarzały i po prostu brzydki (jeszcze wczoraj rozmawiałam o tym z francuskim erazmusem). Chyba Francuzi traktują Belgów z lekkim przymrużeniem oka i nie do końca poważnie - pewnie przez nieproporcjonalne do rozmiaru kraju problemy wewnętrzne, a dla Belgów Francuzi są nadęci. Francuskojęzyczni Belgowie mogą być również nieco sfrustrowani, bo często cała ich twórczość automatycznie podpinana jest pod Francję. Ale to wszystko raczej normalne między sąsiadami, dzielącymi w dodatku jeden język, i jakieś zatargi będą zawsze ;)

kokoniczek
01-21-2012, 23:02
Zgadzam się, że jest to raczej wzajemne podśmiewanie się a nie czysta wrogość i nienawiść, każdy naród ma jakieś stereotypy, a najwięcej odnośnie najbliższych sąsiadów - rzeczywiście niebagatelne znaczenie ma fakt, że Belgowie i Francuzi dzielą jeden język i to już wystarczający powód by krytykować sposób jego używania i "prostować" ewentualne niepoprawności:)
Właściwie co do stereotypów etnicznych występujących w j.francuskim to muszę przyznać, że nie ma ich zbyt wiele- więcej jest jednak tych z anglais czy czasem allemand niż belge...

No tak, pewnie można by też odnieść się do teorii kozła ofiarnego - każdy naród musi mieć przecież kogoś, kto wg niego jest gorszy by poczuć się usprawiedliwiony i choć trochę lepiej :)

cdf55
01-26-2012, 22:02
To śmiech przez łzy, bo Belgowie mają wyższe PKB. Proste.

kaskau
01-27-2012, 20:12
W świetle tego, co dzieje się w Belgii, nie wiem, czy jest jeszcze coś takiego jak "Belgowie"... A Waloni i Francuzi, cóż, jak to w rodzinie - najlepiej wychodzi się na zdjęciu :) My też się trochę śmiejemy z sąsiadów, np. Czechów i nie ma w tym żadnej wrogości.

Bardzo trafne spostrzeżenie! Coraz bardziej widoczny jest podział regionalny Belgii i kto wie, może niedługo znajdzie to swój prawny finał. A wracając do dyskusji to tylko dodam od siebie, że osobiście chyba wolę Belgów ;) Spędziłam 3 tygodnie we Francji, a potem 7 tygodni w Belgii i Belgowie wydają mi się bardziej sympatyczni :) Ale też muszę przyznać, że te 3 tygodnie we Francji były spędzone w Paryżu, a chyba Paryżanie też są specyficzni w porównaniu do reszty Francji ;)

basienkka
02-11-2012, 23:26
A oglądaliście może "Rien a declarer"? Idealnie w tym temacie :)

eltordo
02-12-2012, 15:20
Z tego co mi mówili znajomi romaniści, nie ma aż takiej wielkiej wrogości pomiędzy narodami. To bardziej "przekomarzanie się" albo docinanie sobie. Chociaż z drugiej strony (i zabrzmię pewnie politycznie niepoprawnie), czy Francuzi lubią kogokolwiek? ^^

amd
03-04-2012, 19:14
Znajomi mi Francuzi mówią, że oni nie czują żadnej niechęci do Belgów. Dla nich Belgowie są śmieszni i lubią się z nich nabijać, a to z akcentu, a to z frytek z majonezem. Jak ktoś lubi takie klimaty to "Rien à déclarer" jest dla niego. Też można zobaczyć "Il était une fois, une fois". Jedną z rzeczy, z której nabijają się Francuzi, jest to że Belgowie często mówią "une fois".

dekolada
03-10-2012, 21:25
Rówież jestem zdania,że oni po prostu lubią się przekomarzać jak to sąsiedzi. Aczkolwiek z moich doświadczeń wynika, że Belgowie są o wiele sympatyczniejsi od Francuzów.Mam wrażenie,że Francuzi to straszni egoiści (oczywiście nie można generalizować) i uważając się za najmadrezjszych i najlepszych we wszystkim naśmiewają się trochę nieładnie z Belgów.

lakatoia
03-11-2012, 19:24
Ja z Belgami mam same dobre doświadczenia, są pomocni, otwarci, mają do siebie dystans i zdrową dawkę autoironii. Nie wiem, czy to ostatnie można powiedzieć o Francuzach, ale też mam z nimi dużo mniejsze doświadczenia.

malgomalgo
06-09-2012, 19:46
Ja również mam same dobre skojarzenia z Belgami. Poza tym wydaje mi się, że w Europie, Belgowie są trochę niedoceniani - najpopularniejsze komiksy, jak choćby Tintin, Astérix, Lucky Luke, czy Smerfy to ich dzieło, a chyba nie wszyscy o tym wiedzą :)

Andrew88
06-10-2012, 16:59
Również uważam, że w tych relacjach nie ma nic z wrogości, a jedynie z przekomarzania. Francuzi, naród który co by nie mówić ma o sobie dość wysokie mniemanie, lubi ot tak sobie nabijać się z Belgów, którzy mówią "innym francuskim" (chodzi głównie o akcent).

dizajnerkaTaka
06-11-2012, 01:15
Ciężko stwierdzić, na pewno dużą role odgrywa też wyścig ekonomiczny

d.czaderska
06-11-2012, 21:46
To śmiech przez łzy, bo Belgowie mają wyższe PKB. Proste.

Ale to chyba sprawa Flamandów, przynajmniej oni tak twierdzą, utrzymując, że Waloni to nieroby.

Żartów o Belgach (czy może raczej Walonach) jest mnóstwo, zarówno we Francji jak i w samej Belgii (po stronie Flamandów). To dość specyficzny naród, kultywujący swoje liczne tradycje, ale raczej będący na luzie i wobec siebie i wobec innych. Zresztą...może zawsze trzeba znaleźć jakiegoś kozła ofiarnego, a sąsiad to najlepszy na niego materiał. Kto nie zna żartów typu: "Był Polak, Rusek i Niemiec..."? ; )

asiamx
06-13-2012, 12:26
To śmiech przez łzy, bo Belgowie mają wyższe PKB. Proste.

hahaha co prawda to pawda:)

Przez 3 lata w Belgii trochę się nasłuchałam o "Francuzikach", ale rzeczywiście- Belgowie mają trochę kompleksow na ich tle.... ZUpełnie niepotrzebnie!

Louen
06-16-2012, 12:28
Z tego co mi mówili znajomi romaniści, nie ma aż takiej wielkiej wrogości pomiędzy narodami. To bardziej "przekomarzanie się" albo docinanie sobie. Chociaż z drugiej strony (i zabrzmię pewnie politycznie niepoprawnie), czy Francuzi lubią kogokolwiek? ^^

Hmmm... poznawszy bardzo wielu Francuzów potwierdzam, że potomkowie Galów są zachłyśnięci sobą. Wspaniała kultura i renoma Francji przysłaniają niestety jej mieszkańcom resztę świat. Francuzi o innych krajach wiedzą porażająco niewiele, co nie przeszkadza im wypowiadać się w tonie ekspertów na temat cudzych problemów. Z reguły z ich wypowiedzi na temat innych państw są podszyte kompleksem wyższości ["Czy u was też już (...)?] choć, paradoksalnie, chóralnie narzekają na swój kraj. Ponadto w lekcjach geografii i historii uczą się niemal wyłącznie o ich ojczyźnie, a potem pytają, gdzie leży Polska i czy w kwietniu da się już jeździć samochodem lub czy w Polsce też rządzili królowie.

W Maison de la photographie w Marrakeszu właściciel odpowiedział stojącej obok grupce: Jestem Francuzem, nikt nie jest doskonały! O! - myślę sobie, wreszcie Francuz, który ma do siebie dystans! - Ale tak naprawdę uważam, że Francja to najwspanialszy kraj na świecie, o najpiękniejszej architekturze, literaturze i muzyce: Debussy, Chopin... I tutaj się w mnie, Polaku, się zagotowało. Ależ Szopen owszem, miał polskie ciało ale francuską duszę! - stwierdził. Później jeszcze z entuzjazmem pokazywał wielkoformatową fotografię z przełomu wieków, na której widać twarz umęczonego niewolnika. To zdjęcie jest niezwykłe, wyraża udrękę, głęboki smutek, tęsknotę... O tym, że postać ze zdjęcia najpewniej płynęła na Martynikę harować na plantacji trzciny już nie wspomniał....

Louen
06-16-2012, 12:36
A, jeszcze słowo a propos docinków francusko-belgijskich: nie pojmuję, jak Francuzi, katujący siebie i innych przejętym z łaciny systemem liczebników, mają czelność drwić sobie z przejrzystego systemu dziesiątkowego Belgów i Szwajcarów? Trzeba dużo wiary w siebie, żeby twierdzić, iż "cztery-dwadzieścia-dziesięć-siedem" było lepszym rozwiązaniem niż "dziewięćdziesiąt siedem" :D

megyma
10-06-2012, 18:07
Wydaje mi się,że Francuzi o tyle nie nie lubia Belgów o ile robią sobie z nich rozrywkę ( kawały o Belgach ). To Belgowie mogą mieć powody,żeby nie lubić Francuzów.

agatiwu
01-14-2016, 10:47
Nie wydaje mi się, by była to walka, czy wojna. To bardziej wręcz sympatia, która wyrażana jest w dość...francuski sposób :-D Wiadomo - każdy zna francuski żart o Belgach. Ale myślę, że to bardziej w starszych ludziach tkwi niechęć. Podobnie jak u nas i Rosjanami, czy nawet Niemcami.

mhszym
01-14-2016, 18:30
Ktoś ostatnio się mnie pytał o relacje francusko-belgijskie, i tak jak większość z Was, powiedziałabym raczej że to raczej przekomarzania się aniżeli poważne konflikty ;) Miałam kontakt zarówno z Belgami jak i z Francuzami, i ta relacja wygląda mniej więcej tak jak Francuz pochodzący z Bretanii a Francuz z Lazurowego Wybrzeża, czy może nawet relacja osób pochodzących z Poznania i Krakowa (kto wychodzi "na dwór", a kto "na pole"? :P ).

Polecam wspomniany wcześniej film "Rien à déclarer" ("Nic do oclenia") - nieźle opisuje tę sytuację :)

MartynaN
04-19-2016, 21:35
Ponadto w lekcjach geografii i historii uczą się niemal wyłącznie o ich ojczyźnie, a potem pytają, gdzie leży Polska i czy w kwietniu da się już jeździć samochodem lub czy w Polsce też rządzili królowie.

Co prawda to prawda. Wielokrotnie usłyszałam od francuzów pytanie czy Polska nie leży w Rosji lub też pewnego razu pewna miła pani tłumaczyła mi jak użytkuje się pralkę po tym gdy usłyszała, że jestem z Polski.
Co do 'miłości' francuzów i belgów i vice versa to najbardziej śmieszy mnie docinanie sobie tak po prostu dla zasady, bez wyraźnego powodu.

Paul Apus
04-19-2016, 22:00
Z ust Francuza słyszałem tez takie wyjaśnienie, iż Francuzi widza Belgów jako lepszych od siebie, ale nikt nie chce tego przyznać otwarcie, … oczywiście.
I wymyślają dowcipy i tym podobne by poniżyć, by nie byli oni o głowę wyżsi.
I pewnie robią tak sobie na wzajem :D