PDA

View Full Version : Legendy pochodzące z UK


kbwasilewska
01-17-2012, 11:00
W polskiej kulturze i tradycji występuje wiele legend, których znajomość jest w dość dużym stopniu podtrzymywana. W końcu kto z nas nie słyszał o wawelskim smoku, Wandzie co Niemca nie chciała, Popielu, Kraku/Krakusie czy o historii Warsa i Sawy bądź warszawskiej syrenki. Znacie tego typu opowieści pochodzące z Wysp? Myślicie, że legendy są tam mniej czy bardziej popularne niż u nas?

lucjangwarda
01-17-2012, 11:21
Opowieść o królu Arturze, św. Graalui i rycerzach Okrągłego Stołu to jedna z najbardziej znanych legend na świecie, nie tylko w UK, czy krajach należących do kultury anglo-saskiej, m.in. dzięki hollywodzkim produkcjom (osobiście podoba mi się amerykańsko-brytyjski film Excalibur z 1981, no i oczywiście pastisz Monty Phytona; by the way, czy jest coś czego Anglicy jeszcze nie wyśmieli?).

wretchedweather
01-18-2012, 12:41
Jedna z brytyjskich legend opowiada o czarownicy z Wookey Hole, która zamieszkała w tamtejszych jaskiniach i mieszka tam po dziś dzień, tyle, że została zamieniona w kamień wraz ze swoimi kompanami. Jak głosi legenda, czarownica była rozgoryczoną i rozczarowaną kobietą, która używała swoich czarów, aby zatruwać życie młodych dziewcząt. Na szczęście, wieśniacy z Wookey sprowadzili mnicha, który odprawił egzorcyzmy i zamienił czarownicę w kamień. Jej skamieniałą postać można zobaczyć w jaskiniach Wookey Hole.

kbwasilewska
01-18-2012, 18:23
Jedna z brytyjskich legend opowiada o czarownicy z Wookey Hole, która zamieszkała w tamtejszych jaskiniach i mieszka tam po dziś dzień, tyle, że została zamieniona w kamień wraz ze swoimi kompanami. Jak głosi legenda, czarownica była rozgoryczoną i rozczarowaną kobietą, która używała swoich czarów, aby zatruwać życie młodych dziewcząt. Na szczęście, wieśniacy z Wookey sprowadzili mnicha, który odprawił egzorcyzmy i zamienił czarownicę w kamień. Jej skamieniałą postać można zobaczyć w jaskiniach Wookey Hole.
Super, właśnie takie historie miałam na myśli:)

nikozjanka
01-18-2012, 22:11
Właśnie z tej kategorii polecam tą stronkę: http://www.timelessmyths.co.uk :)

A tu legenda o Bloody Mary:

“Bloody Mary killed your wife.” Sort of an odd thing to say especially when standing in a bathroom with the lights out and staring in a mirror. Yet kids round the globe are doing it, or something similar, in an attempt to take part in an urban legend that would have a vengeful spirit appear and turn their hair white.

The Bloody Mary Legend Superstition
In 1978 an essay was published on this urban legend, which in turn is based on a much older bit of folk lore (which is what they used to call urban legends before there was an “urban”.) The legend has been around for hundreds of years and has a variety of sources for the infamous Bloody Mary, but the many similarities between them follow the same basic plot. A vengeful spirit – or in some cases just an evil, perhaps spiteful spirit—named Mary is the subject of the legend, and the target of the machinations required. The spirit, sometimes called a mirror witch, can be summoned by chanting before a mirror. The actual mechanisms for summoning her vary from place to place and story to story, but they often involve invoking her name and usually some sort of comment expressing belief in her.

In nearly every story the variables are what to say, and what happens after you say it, but the setting is almost always the same. A dark room with a mirror and privacy; apparently Bloody Mary doesn’t like crowds. One of the most common places to perform the ritual is in a darkened bathroom at sleepovers. Sleepovers because that’s when this ghost story comes out, and the bathroom because the victim…er, volunteer, can have seclusion while chanting. Phrases like “Bloody Mary killed your wife”, “Hell Mary”, or “I believe in Mary Worth”, or simply “Bloody Mary”. The last version is the scariest for both the person doing it and those waiting outside the bathroom door, for you must say it thirteen times, starting from a whisper, and then getting louder and louder until you are screaming the name.

Then What?
After you perform the incantation something is supposed to happen. The spirit witch of Bloody Mary is supposed to appear in the reflection, and either scratch your face or suck your soul into the mirror (sort of an extreme set of options.) In some cases the devil is supposed to appear, although how he horned in on this legend is unclear.
The Origin of the Bloody Mary Urban Legend
There was a Bloody Mary in history: Queen Mary I of England. She has her own myths, such as murdering young girls to bathe in their blood to preserve her youth. This is nonsense; she came by her name for killing Protestants in an attempt to return England to Catholicism. But the blood bath story is great for the Bloody Mary urban legend. Other Mary’s are women who died in car crashes or were murdered in their sleep, or witches who were burned at the stake. While the details often change, the general idea of the sleep over activity remain the same.

joannalepicka
01-18-2012, 23:44
Nie można zapomnieć o jednej z najbardziej znanych brytyjskich legend na całym świecie, czyli legendzie o Robin Hoodzie. :)

anita54
01-19-2012, 00:46
Nie można zapomnieć o jednej z najbardziej znanych brytyjskich legend na całym świecie, czyli legendzie o Robin Hoodzie. :)

...i o potworze z Loch Ness ;)

aeriel
01-19-2012, 19:58
Mnie w tym temacie przychodzą na myśl urban legends, ale znam takie tylko z USA m.in. Bloody Mary, kolonia krokodyli pod Nowym Jorkiem czy też zabójca w stroju klauna. I zapewne każdy z was słyszał też o człowieku z hakiem zamiast ręki, który zabił parę nastolatków :)

Nanthelin
01-19-2012, 20:11
Wiem, że w wątku chodzi o legendy z Wysp ale polecam również mity rdzennych amerykanów szczególnie z plemienia Lakotów oraz często pojawiającą się w nich postać Iktomi. Jego przygody są bardzo zabawne i zaskakujące.
http://www.firstpeople.us/FP-Html-Legends/Legends-IL.html#Lakota

lipcik
01-19-2012, 21:01
A mnie na studiach zaciekawiły legendy walijskie, warto sobie poczytać o zbiorze legend Mabinogion, to z tych historii wywodzi się legenda o królu Arturze (który tak naprawdę jest Walijczykiem i kóregoś dnia ma powrócić i wyzwolić prawdziwych Brytów spod panowania Anglii:))

annaplk
01-19-2012, 22:29
A święty Graall? To chyba też angielska legenda bo związana z Rycerzami Okrągłego Stołu...

A tu walijska legenda o harfie na wodzie:
Legenda głosi, że dawno, dawno temu, gdy na wyspie zaczynano dopiero liczyć lata, w kamiennym pałacu żył pewien król. Niezwykle przewrotny i okrutny, o którym mówiono, że kogo chce zabić – zabije, kogo chce oszczędzić – oszczędzi. Lecz do ostatniego zdania dodawano: tylko, że tych jest bardzo niewielu.

Pewnego dnia, wkrótce po wstąpieniu na tron, król jeszcze wtedy młody, przechadzał się po ogrodzie, obmyślając nowe okrucieństwa. W pewnej chwili usłyszał nad uchem słowa przepowiedni: „Przyjdzie zemsta! Już w trzecim pokoleniu! Trzecim pokoleniu!” Wysłuchawszy jej roześmiał się i krzyknął, że jeśli dopiero w trzecim, to nie ma się czego bać.

Mijały lata. Królowi urodzili się trzej synowie, których wychował na jeszcze gorszych okrutników niż on sam. I znów pewnego razu przechadzał się po ogrodzie, i znów usłyszał ten sam głos co przed laty: „Przyjdzie zemsta! „Przyjdzie zemsta! A kiedy? W trzecim pokoleniu!!!” I tym razem panujący wybuchnął śmiechem i w przestrzeń zadał pytanie: „ Gdzież jest w świecie król dość potężny, aby jej dokonać?! Nie boję się zemsty!” I czym prędzej pobiegł do pałacu, uczyć synów nowych sposobów ciemiężenia ludu.

Czas płynął dalej, aż pewnego dnia mury pałacu rozbrzmiały radosnym gwarem, bo najstarszemu synowi, następcy tronu, urodził się pierwszy syn. Po całym kraju król rozesłał zbrojne sługi, żeby każdy kto kocha króla (i komu własne życie miłe) spieszył do pałacu i świętował wraz z królewską rodziną. Specjalny wysłannik podążył do siwowłosego, starego harfiarza, mieszkającego wysoko w górach z wezwaniem, aby uświetnił swoją muzyką urządzaną w pałacu ucztę. Starzec, choć bardzo niechętnie, przybył do króla i w pierwszej chwili oniemiał na widok przepychu i bogactwa. Nie miał wcale ochoty grać na harfie dla tej gromady ciemiężców, patrzeć na twarze z przylepionym do warg uśmiechem i zimnymi jak lód oczyma. Mimo to, rozkaz króla sprawił, że harfiarz zagrał.

Około północy nastąpiła przerwa między ucztą a tańcami. Starzec, któremu nie dano ani kęsa jadła ani łyku napoju, został sam w cichym kącie, skąd miał widok na ogród. Nagle usłyszał głos dźwięczny jak brzęk harfianej struny wołający: „Przyjdzie zemsta!” Tuż nad uchem zobaczył małego brunatnego ptaszka, który kołując w powietrzu i trzepocząc skrzydełkami, jak gdyby zapraszał go na przechadzkę. Zaintrygowany harfiarz wyszedł z pałacu i zaczął śledzić zwierzątko. Przed wyjściem za mury zamku starzec zawahał się, lecz okrzyk ptaszka ponaglił go dalszej drogi. W końcu dotarli na szczyt wzgórza. Wyczerpany pochodem harfiarz osunął się na ziemię by odpocząć. Księżyc schował się za czarną chmurą, ptaszek umilkł. Nagle przypomniał sobie o harfie pozostawionej w zamku i rozkazie króla. Przestraszył się, że nie zdąży wrócić zanim rozpoczną się tańce. Lecz wspomnienie tamtych okrutnych zimnych twarzy zatrzymało go w miejscu. Zmęczony zasnął kamiennym snem. O świcie wstał i starł mgłę snu z oczu. Przetarł je po raz drugi i trzeci nie mogąc pojąć, na miejscu gdzie przedtem wznosił się pałac, nie ma nic prócz wody: ogromne jezioro, dziś znane pod nazwą Bala, lśniło tam, gdzie wczoraj wznosiły się mury i wieże, a na jego tafli unosiła się harfa, płynąc prosto do rąk swego właściciela.

Morał tej legendy nasuwa się sam – nie należy krzywdzić innych ludzi bo kara za złe uczynki jest nieunikniona. A dobrzy ludzie zostają wynagrodzeni za swoje poświęcenie.

KarolinaK
01-22-2012, 18:21
W polskiej kulturze i tradycji występuje wiele legend, których znajomość jest w dość dużym stopniu podtrzymywana. W końcu kto z nas nie słyszał o wawelskim smoku, Wandzie co Niemca nie chciała, Popielu, Kraku/Krakusie czy o historii Warsa i Sawy bądź warszawskiej syrenki. Znacie tego typu opowieści pochodzące z Wysp? Myślicie, że legendy są tam mniej czy bardziej popularne niż u nas?

Więcej legend można znaleźć na stronie:
http://www.sdevil.user.icpnet.pl/lwb/

Kivvi
01-22-2012, 20:11
To może legenda o patronie Irlandii - św. Patryku, który według legendy przywracał wzrok ślepcom, ożywiał zmarłych i uwolnił Irlandię od plagi węży...

Paulette
01-23-2012, 00:45
W tym wątku (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=18060) troszkę nadgryziony temat mitologii irlandzkiej. Ogólnie poza tym wiem, że bardzo lubią tam legendy o różnego rodzaju skrzatach. :)

Gabriela27
01-23-2012, 08:40
a o potworze z Loch Ness nikt nie pamięta? :)

Agnieszkaa
01-23-2012, 12:47
Ja bym powiedziała, że właśnie mało znamy nasze polskie legendy, bo ta Wanda, Wars i Sawa, i Bazyliszek to najczęściej wszystko, co potrafimy wymienić. Ja właśnie zainteresowałam się bardziej polskim folklorem, kiedy zorientowałam się, że irlandzki i walijski znam lepiej niż nasz:)
A co do legend irlandzkich, to szczególnie polecam te najwcześniejsze zbiory Yeatsa, Hyde'a, Crokera, Jacobsa itd., wydawane jeszcze na fali romantyzmu i niezakłócone późniejszymi wpływami z kontynentu :)

AgataK
01-23-2012, 13:32
A Lady Godiva, która jechała przez miaso całkiem naga aby w zamian jej mąż odwołał podatki nałożone na mieszkańców?
Warto kojarzyć tę legendę, choćby dlatego, że wywodzi się z niej określenie Peeping Tom, tzn angielski pogdlądacz :D
Poza tym kojarzą mi się wszystkie fairies czyli wróżki: goblins, nymphs, sprites, pixies itd.
Uczyliśmy się o nich na realioznawstwie brytyjskim :)

Ana86
01-23-2012, 14:23
Wielka Brytania ze swoimi wrzosowiskami i ponurą pogodą jest jakby stworzona do legend, moja ulubiona to chyba też ta o królu Arturze, Merlinie, itd.

kbwasilewska
01-23-2012, 21:34
O różnych stworzonkach można przeczytać tutaj:
http://www.langloo.com/seelie-i-unseelie-dobre-i-zle-duchy-z-brytyjskiej-mitologii.html
:)

kasia.jula
01-25-2012, 20:01
Niektóre legendy są rzeczywiście piękne.
Moimi ulubionymi są oczywiście te o potworze z Loch Ness i o Królu Arturze.
Natomiast zapamiętałam również legendę szkockiego ostu,kiedy wyspę udało się obronić przed napaścią duńczyków, ponieważ jeden z nich nastąpił na oset i podniósł tak ogromny krzyk, że od razu ruszono do obrony.

Tiny
01-28-2012, 11:16
Jedna ze szkockich legend:

Bruce and the Spider
Robert the Bruce was crowned King of Scotland in 1306 but almost immediately had to go into hiding when the English invaded his country. After many months of constant movement to avoid the invaders, Bruce hid in a cave when he was at his lowest ebb. There he watched a spider try to spin its web from one part of the cave roof to another. Six times it tried and six times it failed. On the seventh attempt it succeeded. Bruce took this to be a message that he should not give up his struggle to free Scotland from the English. He was eventually victorious at the Battle of Bannockburn in 1314 when the Scots soundly defeated a much large English army.

kt87
02-05-2012, 12:52
Zwiedzając Tower of London poznałam legendę o tamtejszych krukach - póki są, królestwo będzie istnieć, a jeśli odlecą - upadnie. Nic więc dziwnego że krukom z twierdzy niczego nie brakuje i są w świetnym stanie, mają nawet swojego strażnika który je dokarmia i się nimi opiekuje, żeby przez przypadek nie zachciało im się zmienić miejsca zamieszkania :)

v_l_g
02-05-2012, 18:04
Dla mnie najbarwniejszym (choć zdecydowanie mrocznym jeżeli chodzi o psychologię społeczeństwa) okresem w historii Anglii jest epoka wiktoriańska. Więc zdecydowanie folklor miejski bardziej mnie interesuje od leprechaunów i takich tam różnych stworzeń.

Na przykład ciekawą postacią jest Spring-heeled Jack, taki niemal komiksowy czarny charakter, znany z porywania kobiet i umiejętności skakania na duże wysokości.


polecam się zapoznać:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spring_Heeled_Jack