PDA

View Full Version : Literatura węgierska


agata.hung
01-16-2012, 13:34
Chciałabym rozpocząć na forum dyskusję o literaturze węgierskiej. Z moich doświadczeń wynika, iż poza studentami hungarystyki wiedza na temat literatury Bratanków nie jest duża.

Do grona nieco popularniejszych ostatnio w Polsce autorów węgierskich można zaliczyć trzy nazwiska:
Sandor Marai http://pl.wikipedia.org/wiki/S%C3%A1ndor_M%C3%A1rai
laureat Nagrody Nobla - Imre Kertesz http://pl.wikipedia.org/wiki/Imre_Kert%C3%A9sz
Janos Hay http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%A1nos_H%C3%A1y

Ciekawa jestem czy na forum znajdą się osoby, także spoza grona studentów hungarystyki, które sięgnęły lub sięgają systematycznie po utwory wyżej wymienionych lub innych pisarzy węgierskich. Jakich autorów cenicie najbardziej i za jakie utwory?

Osobom mówiącym po węgiersku mogę polecić dwie strony dot. literatury węgierskiej. Może staną się inspiracją do poznawania nowych autorów :)
http://pim.hu/object.d8f182da-fdfa-45ba-914f-2688ce822346.ivy
http://www.litera.hu/

Tiny
07-10-2012, 12:34
Mam pytanie, czy istnieje przekład worczości Istvána Fekete na język polski?

malg
07-10-2012, 14:49
A ja kiedyś czytałam "Zamknięte drzwi" Magdy Szabó i mi się podobały :)
Ale czytałam po polsku, bo niestety nie znam węgierskiego :(

sylwka
08-21-2012, 15:57
Ja też nie spotkałam się zainteresowaniem literaturą tego kraju, poza studentami filologii węgierskiej.
Polecam "Odrazę" László Németha. Bardzo dobra powieść!

rmb1990
10-12-2012, 23:58
Mi bardzo podobały się opowiadania Otto Tólnai'ego. To taki pisarz mniejszości węgierskiej w Wojewodinie. Może, ktoś kojarzy? No i jeszcze niedawno odkryłem pisarza kryjącego się pod pseudonimem Centauri, też piszę interesująco.

P.S. nie jestem studentem hungarystyki, tylko anglistyki, tak więc innym ludziom ta literatura też jest znana :)

Katarzyna11
10-15-2012, 01:56
Przyznaję, że raczej nie znam literatury węgierskiej. Ale bliżej końca moich studiów na filologii angielskiej trafiłam, dość przypadkowo, na książkę Frigyesa Karinthy pt. 'Panie profesorze' (w przekładzie polskim) i przeczytałam ją z chęcią. Wkomponowała mi się tematycznie w praktyki nauczycielskie
w liceum...
Książka obfitowała w ciepły humor; narracja z perspektywy ucznia/uczniów liceum w XIX wieku pomagała wczuć się w bohatera i atmosferę tamtych czasów.

bolcze
10-20-2012, 23:17
Nie jestem studentem hungarystyki, ale znam Imrego Kertesza (z Likwidacji) oraz zetknąłem się z Peterem Esterhazym w jakiejś recenzji.

Niemniej, moją i pewnie nie tylko moją ukochaną lekturą byli "Chłopcy z Placu Broni" :)

mustaszrik
10-28-2012, 22:11
Ja czytałem, w przekładzie na polski oczywiście, dwie książki węgierskich pisarzy: "Los Utracony" Imre Kertesza i "Kalifa Bociana" Mihalego Babitsa. Były ciekawe. Chciałbym kiedyś w przyszłości poczytać więcej prozy węgierskiej. Na razie czas mnie trochę ogranicza ;)

Helen11
11-06-2012, 18:51
Ja najbardziej lubię XIX wieczną literaturę węgierską. Jako była studentka hungarystyki polecam Mora Jokaiego oraz Kalmana Mikszatha. Bardzo wiele ich książek jest przetłumaczonych na polski, bez problemu do dostania na allegro. Tematyka u Jokaiego głównie romantyczne obrazki z życia węgierskiej szlachty trochę idealistyczne. Mikszath trochę bardziej skomplikowany, polecam np. "Dziwne Małżeństwo" czyli historię pewnego rozwodu :)

mtysz
12-03-2012, 11:14
Na allegro jest spory wybór literatury węgierskiej. Poza tym w prawie każdym polskim domu znajdzie się jakaś stara książka węgierskiego pisarza (przynajmniej wśród znajomych moich czy moich rodziców, nawet takich, którzy niewiele mają wspólnego z literaturą węgierską albo i literaturą w ogóle ;) ), więc chyba nie jest tak najgorzej.

mtysz
12-10-2012, 14:37
Nawet w małych antykwariatach, półki z literaturą węgierską często są całkiem ładnie zapełnione. A może mam po prostu szczęście? Zróbmy eksperyment:
Wejdźcie do pierwszego lepszego antykwariatu i spytajcie, czy jest coś z lit. węgierskiej, a potem napiszcie, jak to w Waszych miastach wygląda, jakie macie spostrzeżenia. Jestem dobrej myśli :)

agata.hung
12-10-2012, 15:05
Ja najbardziej lubię XIX wieczną literaturę węgierską. Jako była studentka hungarystyki polecam Mora Jokaiego oraz Kalmana Mikszatha. Bardzo wiele ich książek jest przetłumaczonych na polski, bez problemu do dostania na allegro. Tematyka u Jokaiego głównie romantyczne obrazki z życia węgierskiej szlachty trochę idealistyczne. Mikszath trochę bardziej skomplikowany, polecam np. "Dziwne Małżeństwo" czyli historię pewnego rozwodu :)
Ja również gorąco polecam tę książkę. Historia naprawdę wciąga i nie można odłożyć książki aż do momentu kiedy czytelnik nie dowie się jak zakończyła się historia tego rozwodu :)

kwaidan
12-23-2012, 20:01
Jestem dopiero po przeczytaniu "Los utracony" Imre Kertész i choć brzmi to dziwnie ze wwzględu na tematykę, książka bardzo mi się podobała. Chętnie sięgnę po wspomnianą już "Historię pewnego rozwodu".

mtysz
01-07-2013, 12:42
He he, dowód na to, że literatura węgierska ma się w Polsce nie najgorzej: jadę na Święta do rodziców, patrzę, mama siedzi wygodnie w fotelu i czyta Tibora Déry'ego :)
A musicie wiedzieć, że moi rodzice wcale nie biją rekordów czytelniczych ;)

kwaidan
01-27-2013, 19:47
krótka zmianak o pisarzu Gyoergy Spiró: (http://www.wprost.pl/ar/221119/Wegier-najlepszym-pisarzem-Europy-Srodkowej/)

Krzysiek1990
04-14-2013, 21:32
Sprawiłem sobie niedawno wydaną nakładem Studia Emka antologię współczesnej poezji węgierskiej, godna polecenia pozycja, nawet dla nie-hungarystów.

grizzlybet
08-18-2014, 13:51
Mniej znaną, ale bardzo ciekawą autorką węgierską jest Anna Lesznai. Chociaż zasłynęła głównie jako artystka-malarka/sztuki użytkowej, tworzyła też powieści dla dzieci i wiersze. W roku jej śmierci, 1966 r., ukazała się jej monumentalna powieść z wątkami biograficznymi - "Na początku był ogród" (A kezdetben volt a kert). Dwa tomy i prawie 1300 stron, historia dwóch rodzin od końca okresu Bacha (ok. 1850 r.) do kończącego I wojnę światową traktatu w Trianon. Niestety dzieło to nie ukazało się po polsku, ale warto po nie sięgnąć, jeśli znacie węgierski i macie trochę czasu :)