PDA

View Full Version : Motywowanie uczniów


kaskau
01-13-2012, 20:12
Temat nauczania języka w formie korepetycji jest, jak widzę, często poruszany na forum. Również mam trochę doświadczenia w tej dziedzinie i ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad kwestią dodatkowego motywowania swoich uczniów. Lekcje prywatne, w odwrotności do lekcji w szkole państwowej, charakteryzują się tym, że uczeń sam się zgłasza na lekcje, więc na pewno jest już w jakiś sposób zmotywowany. Jednak czasem, szczególnie w wypadku dzieci i młodzieży, jest to decyzja nie samego ucznia ale jego rodziców. A i dorośli uczniowie czasem mogą poczuć brak motywacji, z różnych powodów, z których wiele jest niezależnych od nauczyciela. Mam więc pytanie jakie macie pomysły na odbudowanie/wzmocnienie motywacji ucznia do nauki i zachęcania go do samodzielności i autonomii? Co najlepiej działałoby na dzieci, co na młodzież, a co na dorosłych uczniów?

Gabriela27
01-13-2012, 20:27
Temat nauczania języka w formie korepetycji jest, jak widzę, często poruszany na forum. Również mam trochę doświadczenia w tej dziedzinie i ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad kwestią dodatkowego motywowania swoich uczniów. Lekcje prywatne, w odwrotności do lekcji w szkole państwowej, charakteryzują się tym, że uczeń sam się zgłasza na lekcje, więc na pewno jest już w jakiś sposób zmotywowany. Jednak czasem, szczególnie w wypadku dzieci i młodzieży, jest to decyzja nie samego ucznia ale jego rodziców. A i dorośli uczniowie czasem mogą poczuć brak motywacji, z różnych powodów, z których wiele jest niezależnych od nauczyciela. Mam więc pytanie jakie macie pomysły na odbudowanie/wzmocnienie motywacji ucznia do nauki i zachęcania go do samodzielności i autonomii? Co najlepiej działałoby na dzieci, co na młodzież, a co na dorosłych uczniów?

Moją siostrzenicę motywował fakt, że w wakacje wyjeżdżała zagranicę i mogła coraz sprawnie komunikować się np.: ze sklepikarzami :) Kiedy zapomniała po co się uczy języka wystarczyło przypomnieć wakacje i fakt, że imponowała innym znajomym :)

kaskau
01-13-2012, 20:32
sugerujesz więc, żeby przekonywać uczniów, że płynne mówienie po angielsku jest "cool" i "trendy" ? ;)

gosiaha88
01-16-2012, 04:43
Ja zachęcam moich uczniów (tych bardziej zaawansowanych) do czytania książek i oglądania filmów. Jeśli dostaną coś, co jest dla nich interesujące, zawsze łatwiej o motywację.

kaskau
01-16-2012, 23:59
a co zrobić z tymi mniej zaawansowanymi uczniami? dla nich większość materiałów autentycznych może być za trudna

kbwasilewska
01-17-2012, 10:10
W większości przypadków jest tak, że dzieci i młodzież potrzebują motywacji z zewnątrz (szkoła, rodzice), podczas gdy dorośli chcący uczyć się języka mają swoją motywację wewnętrzną (chcę być lepszy, chcę więcej rozumieć, chcę więcej zarabiać itp.).
Myślę, że dla mniej zaawansowanych uczniów trzeba tak prowadzić korepetycje, żeby nie były one męczarnią, a bardziej relaksem i zabawą, np. przez wprowadzanie różnych gier, mini-konkursów i dobieranie materiałów "na czasie", które zainteresują ucznia.

Monika86
01-17-2012, 22:10
Temat motywacji jest bardzo szeroki. Motywacja do nauki jest bardzo istotna, ale niestety czasami trudna do osiągnięcia. Niejednokrotnie słyszymy jak nauczyciele w szkołach (podstawowych, gimnazjach, liceach bądź technikach) uskarżają się na brak motywacji uczniów. Najważniejsze dla dzieci i młodzieży jest najbliższe środowisko, takie jak koledzy koleżanki ze szkoły, rówieśnicy z podwórka, czy rodzice. To oni dają przykład jak postępować :)

kantek_kasia
01-20-2012, 15:03
Osobiście uważam, że przede wszystkim trzeba przekonać ucznia, że nauka języka jest przyjemnością, należy zainteresować go przedmiotem. Każdemu łatwiej i przyjemniej uczy się czegoś co mu się podoba tak więc taka osoba jest automatycznie bardziej zmotywowana :) Popieram pomysł gier i różnorodnych zabaw, do tego staram się zawsze tłumaczyć zagadnienia w oparciu o przykłady wzięte z życia, najlepiej takie o humorystycznym zabarwieniu

zwierzozwierz
01-20-2012, 15:25
Dorosłych uczniów będących na początku drogi językowej zachęcam czytankami dostosowanymi do poziomu nauczania. Chodzi mi o serie wydawnicze, które mają sposób pisania dostosowany do poziomu wiedzy ucznia. Dzięki temu uczniowie dostają coś więcej niż króciutką czytankę z książki, dzieje się tam jakaś akcja, widzą struktury gramatyczne, których się nauczyli.
Dodatkowo szukamy angielskich wyrazów, które nas otaczają - np. w przypadku kobiet - wyjmujemy z kosmetyczki tusz do rzęs i tłumaczymy wspólnie etykietę. Wtedy uczniowie widzą, jak wiele wyrazów znają "nie wiadomo skąd" i jak bardzo może się to przydać w życiu codziennym.

smerfetka_31
01-20-2012, 15:55
Każda znacząca myśl w naszej głowie, jest bezpośrednio powiązana z reakcją emocjonalną naszego organizmu. Afirmacja to pierwszy krok do zmiany naszych wzorców, zmiany sposobu myślenia, a co za tym idzie naszych emocji i interpretacji zdarzeń. Afirmacje pomagają także zbudować wiarę w siebie i swoje możliwości. Stąd, poprzez docenianie swoich uczniów, stwierdzanie za każdym razem kiedy robią zadanie/wypowiadają się ustnie mówię: "świetnie", "bardzo dobrze", "wspaniale radzisz sobie z tym zadaniem" itp. To naprawdę działa i widać, że uczeń jest zmotywowany, chce działać, myśleć i uczyć się.

Yuuhi
01-20-2012, 19:48
W dzisiejszych czasach coraz więcej dorosłych jest zmotywowanych do nauki języka w dużym stopniu dlatego, że coraz więcej mamy z obcym językiem do czynienia na co dzień. W szczególności w mediach. Dzięki UE natomiast, jesteśmy bardziej otwarci na obcokrajowców i chcemy zabłysnął wiedzą. Jeśli chodzi o dzieci... warto motywować ich za pomocą filmów, bajek czy książek. To coś, czym się interesują znajdą w innym języku. To może być po prostu fajna zabawa:)

Franky
01-20-2012, 22:01
W sytuacji, gdy udzielam korepetycji niepokornej młodzieży gimnazjalnej, często zachowuje się po prostu jak zwykły surowy nauczyciel. Jeżeli mój uczeń nie odrabia prac domowych, nie uczy się i ogólnie ma wszystko w nosie, bo to przecież nie on płaci za 'korki' tylko jego rodzice, wtedy po prostu z zajęć na zajęcia daję co raz więcej prac domowych i mówię mu wprost żeby się wziął do roboty, bo będzie tępakiem... Czasami nic innego nie trafia do krnąbrnego gimnazjalisty. Rodzicom też się nie poskarży, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nic nie robił, więc pozostaje mu wziąć się w końcu do roboty:D

kaskau
02-04-2012, 20:31
W sytuacji, gdy udzielam korepetycji niepokornej młodzieży gimnazjalnej, często zachowuje się po prostu jak zwykły surowy nauczyciel. Jeżeli mój uczeń nie odrabia prac domowych, nie uczy się i ogólnie ma wszystko w nosie, bo to przecież nie on płaci za 'korki' tylko jego rodzice, wtedy po prostu z zajęć na zajęcia daję co raz więcej prac domowych i mówię mu wprost żeby się wziął do roboty, bo będzie tępakiem... Czasami nic innego nie trafia do krnąbrnego gimnazjalisty. Rodzicom też się nie poskarży, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nic nie robił, więc pozostaje mu wziąć się w końcu do roboty:D

Coś w tym jest :D Ja osobiście wyrobiła sobie jeszcze jeden system: po prostu staram się zmusić ucznia do myślenia i ciężkiej pracy ze mną na lekcji. Niby oczywiste, ale......? Kiedyś na korepetycjach z francuskiego wprowadziłam liczby od 1 do 10. Wprowadzenie wymowy, potem pisowni, ćwiczenia utrwalające... Na następnej lekcji chcę zrobić zadania potwórkowe, a tu uczeń nawet nie jest mi stanie powiedzieć jak jest "1". Więc przy mnie, na lekcji, musiał nauczyć się po kolei,za każdym razem jak robił błąd musiał zaczynac od początku. I od tego zaczynaliśmy każdą lekcję, az teraz śmiga :P szkoda mi trochę czasu na to, bo rzeczywiście można by robić już inne rzeczy, ale skoro trzeba to trzeba ;)

elzyn
02-04-2012, 20:51
Według mnie w przypadku młodzieży, z którą mam najwięcej doświadczeń, aktywny udział rodziców jest konieczny - uczeń, któremu się zawsze chce, to naprawde skarb. Ale nie można też zamieniać lekcji w kompletną torturę. ja zawsze staram się poznać swoich uczniów, dowiedzieć się, co ich interesuje, próbowac podsuwac materiały na temat, który ich zaciekawi. Mnóstwo trudnego słownictwa czy struktur można atrakcyjnie opakowac i przekazać w tekstach - i dlaczego nie robić tego używając tych o sporcie, a nie, powiedzmy, ekologii, od której nasz uczeń umiera? :)

WaldekB.
02-04-2012, 22:15
Zdecydowanie zgadzam się z przedmówcą. Uczeń zawsze chętniej podejdzie do materiałów na temat przez ucznia lubiany. Poza tym, miła i życzliwa atmosfera też może sprzyjać zachęceniu ucznia do zajęć (poczuje on, że znalazł wspólny język z korepetytorem)

kt87
02-06-2012, 11:41
Ostatnio zastanawiałam się nad moimi korkami i doszłam do wniosku, że są troche nudne i mało motywują, dlatego postanowiłam wprowadzić system nauka+zabawa, zwłaszcza w przypadku dzieciaków. Podziałało, i nawet najbardziej oporny uczeń zrobił zadanie! Zamiast przygotowywać standardowe ćwiczenia z jakimi spotykamy się na studiach, zamieniam ćwiczenia ze słownictwa czy form gramatycznych w krzyżówki, wykreślanki, ostatnio nawet przerobiłam słownictwo z całego działu podręcznika w supermemo - efekt murowany, wszyscy 'dali się nabrać' i są święcie przekonani że rozwiązują łamigłówki a nie uczą się języka:)

amd
02-06-2012, 12:13
Nie powiem pewnie nic odkrywczego - na korkach trzeba utrafić w gusta ucznia, szczególnie jeżeli jest to jakiś wyjątkowo oporny przypadek. Gry i zabawy dla dzieciaków to podstawa. Dobrze byłoby również poznać zainteresowania ucznia i robić coś w tym kierunku. Na swoim przykładzie moge powiedzieć, że zrobiłam dwie lekcje związane z wyglądem i opisywaniem człowieka na Twiligt, który był wówczas ulubionym filmem ucznia, wyszło wspaniale. Można też kombinować jakiś listening na podstawie filmu czy reading i wyjdzie to o niebo lepiej niż to samo ćwiczenie z użyciem obcego "Johna" i "Kate". Z gier i zabaw to szczególnie gry planszowe odciągają uwagę od samego faktu uczenia się - Zgadnij kto to? Cluedo czy inne podobne. Nawet zwykła gra planszowa z ułożonymi przez was pytaniami powinna wystarczyć :)

nikozjanka
02-06-2012, 15:51
Doroslych, ktorzy ucza sie jezyka motywuje pewnie, albo lepsza praca, albo wyzsza pensja, ktora moge dostac za lepsza znajomosc jezyka. Dzieci tez trzeba przygotowac pod katem przyszlej drogi kariery. Niektore dzieciaki pewnie to rozumieja, te gimnazjalne juz powinny - high time :)

awlingua
10-09-2013, 13:20
Temat nauczania języka w formie korepetycji jest, jak widzę, często poruszany na forum. Również mam trochę doświadczenia w tej dziedzinie i ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad kwestią dodatkowego motywowania swoich uczniów. Lekcje prywatne, w odwrotności do lekcji w szkole państwowej, charakteryzują się tym, że uczeń sam się zgłasza na lekcje, więc na pewno jest już w jakiś sposób zmotywowany. Jednak czasem, szczególnie w wypadku dzieci i młodzieży, jest to decyzja nie samego ucznia ale jego rodziców. A i dorośli uczniowie czasem mogą poczuć brak motywacji, z różnych powodów, z których wiele jest niezależnych od nauczyciela. Mam więc pytanie jakie macie pomysły na odbudowanie/wzmocnienie motywacji ucznia do nauki i zachęcania go do samodzielności i autonomii? Co najlepiej działałoby na dzieci, co na młodzież, a co na dorosłych uczniów?

No tak - jeżeli uczeń ma jakieś zainteresowania, to sprawa jest dużo prostsza (wystarczy w swoim nauczaniu często nawiązywać do tego tematu). Trudniej rzecz się ma jeśli mowa o uczniach, którzy po prostu czekają na koniec lekcji, a po lekcjach również nie mają zainteresowań. Taki uczeń jednak zazwyczaj lubi sobie pograć w jakieś gry komputerowe i to też jest dobry pomysł (można porozmawiać z uczniem o grach jakie lubi, dowiedzieć się jakie są jego/jej ulubione i przywoływać np. postacie z nich - niekoniecznie rozmawiając juz o grach, ale i na inne tematy - w dialogach np. mogą pojawić się imiona z gry).

awlingua
10-09-2013, 13:26
Doroslych, ktorzy ucza sie jezyka motywuje pewnie, albo lepsza praca, albo wyzsza pensja, ktora moge dostac za lepsza znajomosc jezyka. Dzieci tez trzeba przygotowac pod katem przyszlej drogi kariery. Niektore dzieciaki pewnie to rozumieja, te gimnazjalne juz powinny - high time :)

Tak, to tez może być motywacją. Z drugiej jednak strony może to spowodować efekt odwrotny do zamierzonego. Uczniowie mogą się zestresować, co w konsekwencji może ich zablokować. Zgodnie z teorią o motywacji - zbyt silna przestaje pomagać, a wręcz hamuje rozwój. W niczym nie można przesadzać. Nauczyciel też musi umieć znaleźć złoty środek w swoich działaniach mających na celu zmotywowanie ucznia - musi umieć stosować wyważone środki (swoje powiedzieć, ale najlepiej ucznia tak nakierować, żeby sam doszedł do wniosku, że warto się uczyć - to zdecydowanie bardziej działa niż narzucanie czegokolwiek, własnej woli - zwłaszcza gimnazjaliści sa na to wyczuleni - taki wiek).

mkiczuk
10-09-2013, 19:47
Moje uczennice są niezbyt zaawansowane i mają sporo braków. Motywuję je zbliżającym się testem gimnazjalnym oraz maturą :D

Klunia84
10-09-2013, 20:50
Temat nauczania języka w formie korepetycji jest, jak widzę, często poruszany na forum. Również mam trochę doświadczenia w tej dziedzinie i ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad kwestią dodatkowego motywowania swoich uczniów. Lekcje prywatne, w odwrotności do lekcji w szkole państwowej, charakteryzują się tym, że uczeń sam się zgłasza na lekcje, więc na pewno jest już w jakiś sposób zmotywowany. Jednak czasem, szczególnie w wypadku dzieci i młodzieży, jest to decyzja nie samego ucznia ale jego rodziców. A i dorośli uczniowie czasem mogą poczuć brak motywacji, z różnych powodów, z których wiele jest niezależnych od nauczyciela. Mam więc pytanie jakie macie pomysły na odbudowanie/wzmocnienie motywacji ucznia do nauki i zachęcania go do samodzielności i autonomii? Co najlepiej działałoby na dzieci, co na młodzież, a co na dorosłych uczniów?

www.lo-kolbuszowa.szkoly.itl.pl/dokumenty/publikacje/mwolak/motywacja_mwolak.pdf

Tu znajdziesz co to jest motywacja,jak kształtuje się ona w różnych grupach wiekowych i jakie są rozdzaje inteligencji potrzebne do nauki języka

justynaoronowicz
12-09-2013, 00:21
zawsze warto zrobić coś co sprawia uczniowi przyjemność (np. raz miałam ucznia, który uwielbiał sport albo bardziej był zainteresowany zadaniami mulitemedialnymi). Dlatego na początek lekcji zaplanować tę "gorzszą" nielubianą część np gramtyka, powtórka z poprzedniej lekcji, a na koniec przyjemnosci. Im szybciej uczeń upora się z pierwszą częścią tym krócej będzie się "męczył" nad tym, czego nie lubi

olrun
12-09-2013, 00:36
Chyba najlepszą motywacją do nauki jest zauważenie własnego postępu. Szczególnie jeśli nastąpił w stosunkowo krótkim czasie, np. rok temu rozpoczęłam naukę języka, a dzisiaj czytam interesujące mnie krótkie artykuły, oglądam programy telewizyjne. Niestety nauka języka jest czynnością dość żmudną i rozciągniętą w czasie i często człowiek nie zdaje sobie sprawy z postępów, które poczynił, a to dość deprymujące.

Liberka
12-09-2013, 11:42
Ja będąc na wycieczce za granicą zazdrościłam, że moi znajomi bez problemu porozumiewają sie w języku angielskim a ja nie.. bylo mi wstyd i to mnie zmotywowało:)

Budynio
12-09-2013, 12:18
O motywacji można pisać i pisać.. Na przykład w grupach na pewno zawsze znajdą się jednostki, które (tak jak ja:D) mają nieodpartą chęć bycia na choć ciut wyższym poziomie od reszty osób. A wracając do tematu to z reguły narzucona z góry tematyka bywa faktycznie męcząca i zazwyczaj już samo podejście do tematu w sposób nieco mniej konwencjonalny zmienia punkt widzenia potencjalnych uczniów.

Mikuss1
02-08-2014, 19:26
Wydaje mi się, że jedną z najlepszych motywacji jeśli chodzi o języki obce to możliwość znalezienia lepszej pracy, nawet jeśli posada nie wymaga dużych sprawności językowych. Poza tym, podróże i chęć rozmowy z innymi ludźmi z innych świata. Oglądania książek i czytanie gazet w oryginale to kolejna motywacja. Tak więc, jest wiele powodów, żeby nauczyć się języków obcych.

MegaVida1880
02-09-2014, 11:43
Zdecydowanie to jest największym motorem napędowym - tak jak mówisz - perspektywa znalezienia lepszej pracy.

Karol12321
02-12-2014, 22:49
Samo wykupienie kursu języka angielskiego może być motywacją do chodzenia na zajęcia:) Chociaż nie zawsze przekłada się to na jakość nauki, nie wystarczy jedynie sama obecność:) Dla mnie motywacją były np. podejścia do różnych egzaminów np. FCE, konkursy itp.

kaszajuk
02-13-2014, 00:02
Jeśli chodzi o młodszych uczniów, to zdecydowanie zgadzam się ze stwierdzeniem, że bardzo motywuje ich do nauki poruszanie tematów, które ich interesują. Także przekazywanie wiedzy w formie gier i zabaw bardzo pomaga, przekonałam się o tym na własnej skórze, udzielając korepetycji dosyć opornemu uczniowi :)

Natomiast w kwestii motywacji dorosłych nie mam wielkiego doświadczenia, jednak na pewno większość z nich ma motywację wewnętrzną - chcą dokształcić się z własnej woli, ponieważ wiedzą, że to przyniesie im korzyści w pracy itp. Poza tym, dorośli bardziej świadomie podejmują decyzje dotyczące nauki czegoś nowego - nie robią tego, bo muszą, ale dlatego, że chcą.

nunatunaaa
02-13-2014, 10:50
Motywacja do nauki języka angielskiego jest inna w zależności od grupy i wieku. Ale zazwyczaj jest tak, że z przedszkolaczkami po prostu się bawimy, tak, żeby one nie czuły, że się czegokolwiek uczą. Z młodzieżą, fajnie jest słuchać muzyki i rozbierać teksty piosenek na części pierwsze (oczywiście w miarę możliwości w ich klimatach :) ). Z kolei osoby dorosłe uwielbiają jak poruszane są trudne tematy często kontrowersyjne np. o pedofilii, homoseksualizmie, terroryzmie itp. (poziom minimum średnio-zaawansowany), z kolei mniej zaawansowane grupy bardzo lubią wytyczanie zadań - np. dać im listę 20 słów do opanowania.

agnieszkap
02-13-2014, 12:28
Od niedawna mam nowego ucznia na korepetycjach (6kl podstawówki) i właśnie niestety należy on do grupy dość opornej na wiedzę. Języka "po prostu nie lubi", a jego zainteresowania ograniczają się do gier komputerowych. Głowię się, jak tu zainteresować takiego ucznia? jakich form nauki użyć, by wiedza w miarę bezboleśnie wchodziła mu do głowy? Jedyne co wymyśliłam, to że mogę wprowadzić gry na zajęcia, bo skoro lubi współzawodnictwo z komputerem, to być może współzawodnictwo na zajęciach go zmotywuje. Może Wy macie jakieś inne pomysły? Doświadczenia?

Kacperwro2211
02-13-2014, 13:22
Ciężko jest chyba zachęcić dziecko do nauki jeżeli nie widzi w tym sensu a już jest w stanie samodzielnie rozumować.

ProAlita2905
02-13-2014, 15:46
Motywacja do nauki? hmm.. mnie zmotywowała chęć podróżowania:)

milamiu
02-16-2014, 13:30
Od niedawna mam nowego ucznia na korepetycjach (6kl podstawówki) i właśnie niestety należy on do grupy dość opornej na wiedzę. Języka "po prostu nie lubi", a jego zainteresowania ograniczają się do gier komputerowych. Głowię się, jak tu zainteresować takiego ucznia? jakich form nauki użyć, by wiedza w miarę bezboleśnie wchodziła mu do głowy? Jedyne co wymyśliłam, to że mogę wprowadzić gry na zajęcia, bo skoro lubi współzawodnictwo z komputerem, to być może współzawodnictwo na zajęciach go zmotywuje. Może Wy macie jakieś inne pomysły? Doświadczenia?

Może wprowadź mu słownictwo związane z grami komputerowymi?
Albo takie które mu się przyda podczas komunikacji z innymi graczami podczas wykonywania questów (w zależności w jakie są to gry...)

Trzeba również zrozumieć, że dziecko może być zniechęcone do języka dzięki swojemu nauczycielowi w szkole,
taki uczeń nieraz może źle odbierać intencje nauczycielki i szybko traci zainteresowanie przedmiotem [albo nauczyciel jest niekompetentny...]

Przed Tobą wiele roboty, żeby go zachęcić do nauki :P

mPartyka
02-16-2014, 16:12
Dorośli zwykle są już zmotywowani do nauki. Co do dzieci - warto zainteresować je językiem, wtedy będą miały więcej motywacji :)

DEVIN87
02-17-2014, 00:17
ja swoje dzieci motywuje jakąś słodkością pomaga

magdazbara
02-17-2014, 00:40
praca za granicą; znajomi z różnych stron świata; podróże zagraniczne; gry; książki, filmy w oryginale;

Sara Anna
02-17-2014, 02:05
Zdecydowanie podróże! Szczególnie w młodym wieku - wtedy nie myśli się jeszcze o tym, że języki będą przydatne w przyszłej pracy. Znać języki obce, to otworzyć sobie dodatkowe okno na świat.

ZuziaK
02-17-2014, 07:11
Każdy - mały czy duży - lubi się wygadać, zwłaszcza gdy czuje się traktowany na serio. Sztuka tylko w tym, żeby dać mu temat stosowny do jego zakresu słownictwa i odpowiadający jego zainteresowaniom. Są np. hobbiści filmu czy muzyki rozrywkowej, których gadulstwo wprost trudno zatrzymać. Nie znam się z reguły na nowych trendach w tych dziedzinach, ale to nawet dobrze - mam o co pytać.

Katawe
02-27-2014, 22:06
Bardzo duzo odób motywuje możliwość czytania książek w oryginale i rozumienie filmów. Dzieciom może pomóc opowiadanie obejrzanej bajki, znałam korepetytorkę która tak robiła i były postępy :)

Markopolo
03-01-2014, 15:15
powód. Musi być konkretny powód który da przyjemność. Samo nauczenie bo będzie się umiało to głupie gadanie. Po co mam coś umieć, skoro nie ma potrzeby. Bedzie potrzeba, będzie motywacja.

agnikla
03-02-2014, 23:44
U dzieci dużo nie trzeba, można je zmotywować np tym że za dobrze zrobione zadanie dajemy naklejki, czy rysujemy jakieś buźki, sama jako dziecko bardzo to lubiłam, ciężej jest z dorosłymi i młodzieżą.

aneta1993
05-14-2016, 15:05
Ostatnio zastanawiałam się nad moimi korkami i doszłam do wniosku, że są troche nudne i mało motywują, dlatego postanowiłam wprowadzić system nauka+zabawa, zwłaszcza w przypadku dzieciaków. Podziałało, i nawet najbardziej oporny uczeń zrobił zadanie! Zamiast przygotowywać standardowe ćwiczenia z jakimi spotykamy się na studiach, zamieniam ćwiczenia ze słownictwa czy form gramatycznych w krzyżówki, wykreślanki, ostatnio nawet przerobiłam słownictwo z całego działu podręcznika w supermemo - efekt murowany, wszyscy 'dali się nabrać' i są święcie przekonani że rozwiązują łamigłówki a nie uczą się języka:)

Ja staram się stosować podobne techniki. Tworzę gry planszowe, supermemo. Często też pracuję z dziećmi wykorzystując filmiki/bajki/piosenki. Wtedy nigdy się nie nudzą :)

uladzia.loyko
05-15-2016, 14:38
Dla dzieci- to róznego rodzaju gry i zabawki, a też kreskówki po angielsku, młodzież- to możliwość porazmiawiać z nastolatkami w ich wieku i jakies współczesne piosenki i filmy, no i czewiśćie możliwość mówienia, a nie tylko kiedy jeden nauczyciel mówi na lekcji.

WeronikaB
11-20-2016, 23:03
W sytuacji, gdy udzielam korepetycji niepokornej młodzieży gimnazjalnej, często zachowuje się po prostu jak zwykły surowy nauczyciel. Jeżeli mój uczeń nie odrabia prac domowych, nie uczy się i ogólnie ma wszystko w nosie, bo to przecież nie on płaci za 'korki' tylko jego rodzice, wtedy po prostu z zajęć na zajęcia daję co raz więcej prac domowych i mówię mu wprost żeby się wziął do roboty, bo będzie tępakiem... Czasami nic innego nie trafia do krnąbrnego gimnazjalisty. Rodzicom też się nie poskarży, ponieważ zdaje sobie sprawę, że nic nie robił, więc pozostaje mu wziąć się w końcu do roboty:D


Ja zrobiłam zupełnie odwrotnie ale mam bardzo rozbrykaną, gadatliwą uczennicę z 1 kl. podstawowej, która nie odrabiała zadania, ale mimo to wiele razy z marszu je wykonała więc postanowiłam, że zmotywuję ją tym, że nie będę jej zadawać zadań o ile będzie maksymalnie skupiona w czasie zajęć.