PDA

View Full Version : Rozmowa kwalifikacyjna z j. rosyjskim w tle


editt
01-11-2012, 16:29
Witam!:)
Jestem ciekawa jak wyglądały wasze rozmowy kwalifikacyjne i w jaki sposób była sprawdzana znajomość języka rosyjskiego? Musieliście odnaleźć błędy w tekście, czy to była również rozmowa w danym języku, a może tłumaczenie? Zapraszam do podzielenia się swoimi doświadczeniami.

annamackiewicz
01-11-2012, 18:13
Hej editt!
Ja co prawda nie znam języka rosyjskiego, ale byłam raz na rozmowie kwalifikacyjnej, podczas której sprawdzano moją znajomość języka chorwackiego. Polegało to na tym, że musiałam przetłumaczyć na angielski tekst napisany po chorwacku.

aguska06
01-11-2012, 22:16
Wszystko zależy od stanowiska na jakie aplikujesz. Inaczej wygląda rekrutacja na lektora, a inaczej na pracownika eksportu.
Ja aplikując do działu sprzedaży eksportowej spotykałam się z różnymi zadaniami (w zależności od firmy). Najczęściej była to luźna rozmowa (opowiedzieć coś o sobie, jaką książkę się ostatnio czytało, dlaczego wybrałam takie studia itd.).
Spotkałam się także z testami pisemnymi: tekst z zakresu biznesu i pytania sprawdzające jego rozumienie, tłumaczenie biznesowych zwrotów.

idontlikemondays
01-11-2012, 22:30
Szczerze mówiąc to tylko raz spotkałam się z w miarę profesjonalnym sprawdzaniem znajomości rosyjskiego. Sprowadziło się to do zadań, które miałam wykonać na komputerze. Chodziło o napisanie maila po rosyjsku, odpowiedzenie na kilka pytań itd.
W pozostałych przypadkach sprawdzanie moich umiejętności polegało na oświadczeniu: "Wie pani, pani Magdo... w firmie nikt nie mówi po rosyjsku... Ale pani studia skończyła, wierzymy pani" :D A najfajniejsza była pani, która podeszła do tego tak: "Wie pani... ja nie znam rosyjskiego, więc nie sprawdzę pani umiejętności. Mam tylko jedno pytanie: jak po rosyjsku jest WAPIEŃ?". No śmiech na sali ;) Dodam, że we wszystkich przypadkach chodziło o korzystanie z rosyjskiego na co dzień, w kontaktach z innymi firmami. Nic dziwnego, że w niektórych firmach jest taka rotacja pracowników, skoro pracodawca nie potrafi zorganizować sprawdzania kluczowych umiejętności ;) Potem przyjmują ludzi, którzy nie potrafią się przedstawić, a wpisali sobie "Język rosyjski - biegle.", "A bo uczyłem się w podstawówce i to w sumie taki podobny język.". Mnie by było szkoda czasu na taką prowizorkę, ale to nie ja jestem pracodawcą :D

JezykJurek
01-12-2012, 07:54
Mi za to trafiła się 'profesjonalna' rozmowa kwalifikacyjna, łącznie z koniecznością przeprowadzenia rozmowy telefonicznej z kontrahentem firmy w Rosji (wcześniej osoba, z którą miałam w ramach zakresu obowiązków współpracować, została uprzedzona o moim telefonie). I tak naprawdę to ów partner sprawdził moje kwalifikacje, ponieważ w czasie naszej rozmowy "przemaszerował" przez pole tematyczne, sprawdzając mój zasób leksyki, następnie przeanalizował ze mną zapisy przykładowej umowy (umowa również została wcześniej przygotowana), a na końcu planował kolejne kroki ew. współpracy. Ale taka sytuacja do tej pory przydarzyła mi się tylko raz.

gosia20
01-13-2012, 19:32
Ja byłam na dwóch takich rozmowach. W jednej z firm miałam rozmowę ustną z Rosjaninem, na wszystkie tematy ogólne i te biznesowe. Miałam być odpowiedzialna za kontakt z klientami z Rosji. Niestety powinnam znać jeszcze 3 inne języki. Ostatnio byłam, to miałam tekst do przeczytania, następnie miałam znaleźć odpowiednie informacje, a jak ich nie było to miałam zadać odpowiednie pytanie.

aletal
01-13-2012, 22:59
Ja mam dokładnie takie same doświadczenia jak "idontlikemondays". Ubiegając się o stanowisko w dziale eksportu od razu powiedziano mi, że nikt nie mówi w firmie po rosyjsku, a mają kontrahentów, z którymi nie mogą dogadać się po angielsku. :) Tym sposobem musieli zaufać moim umiejętnością i nie mogli mnie "przeegzaminować".

aguska06
01-15-2012, 19:32
Kiedy aplikowałam na specjalistę ds. sprawozdawczości finansowej z językiem rosyjskim, to w drugim etapie rekrutacji posadzono mie przed komputerem, otworzono bilans rosyjskiej spółki i miałam dodać do niego odpowiednie pozycje, tak by aktywa równały się pasywom. Musiałam także pisemnie po rosyjsku odpowiedzieć na pytania związane z rachunkowością. W trzecim etapie sprawdzano moja wymowę w luźnej rozmowie.

barbarra
01-15-2012, 19:37
A wie ktoś może, czy warto aplikować na stanowiska, w których znajomość rosyjskiego jest tylko częścią wymagań, a reszta nazwy stanowiska brzmi dosyć przerażająco dla kogoś po filologii? Może nie taki wilk straszny, jak go malują w ogłoszeniach?

EK2412
01-15-2012, 21:08
Bardzo ciekawy wątek. W moim przypadku umiejętnośc językowe były sprawdzane początkowo poprzez luźną rozmowę (co lubię robić w wolnym czasie, czy byłam kiedyś w Rosji i jakie są moje wrażenia, itd.) zarówno w języku rosyjskim, jak i angielskim. Drugi etap polegał na przedstawieniu prezentacji firmy w języku rosyjskim (z użyciem programu Power Point), a także rozmowy na bardziej "poważne" tematy, związane z moją edukacją. Pytano mnie również o kursy i certyfikaty (wraz z ocenami) i oceny ze studiów, ulubione przedmioty na studiach, itd. W innej firmie nikt nie mówił po rosyjsku, więc sprawdzano tylko mój angielski, podczas luźnej rozmowy.

Tak, czy inaczej w pracy i tak wszystko się okaże. Gdybyśmy nie radzili sobie w kontaktach z zagranicznymi klientami, raczej długo mniejsca nie zagrzejemy.

cheburator
01-16-2012, 08:52
Nie byłam jeszcze na podobnej rozmowie, ale z relacji moich znajomych wiem, że najczęściej sprawdzanie znajomości języka polega na przeprowadzeniu testów językowych i zadań z tłumaczenia. Natomiast ustnie jest ona często weryfikowana już podczas rozmowy telefonicznej, kiedy osoba rekrutująca nas "przełącza" się automatycznie na język obcy, oczekując tego samego od nas. Na rozmowie w firmie dyskusja toczy się na najróżniejsze tematy: od osobistych zainteresowań po motywację podjęcia pracy na danym stanowisku.

gosia20
01-22-2012, 17:47
Jeszcze jedno moje spostrzeżenie. Na takich rozmowach nie sprawdzają pisowni czy gramatyki, tylko skuteczność radzenia sobie w rozmowie oraz zasób słownictwa. Oraz jak osoba radzi sobie w sytuacjach nietypowych w tym języku.

aszkaptaszka
01-23-2012, 09:07
Ja musiałam wyłącznie opowiedzieć parę zdań o sobie po rosyjsku. Jednak dziewczyna, która mnie słuchała, nie powiedziała nic po rosyjsku i wyglądała jakby wcale go nie znała :) Chyba sprawdzała tylko moją reakcję i płynność.

mtrend
01-23-2012, 12:45
Mnie kiedyś poproszono na rozmowie kwalifikacyjnej o wyszukanie odpowiedniej informacji w rosyjskim internecie. Chodziło oczywiście o jednoczesne sprawdzenie "radzenia sobie" z komputerem i znajomości rosyjskiego układu klawiatury itp.

osolga
01-24-2012, 11:15
W moim przypadku trzeba było w kilku słowach opowiedzieć o sobie po rosyjsku.

tilim
04-18-2012, 18:11
Byłam też rekrutowana przez osobę nie znającą rosyjskiego i dostałam tekst do przetłumaczenia z rosyjskiego na polski.

AstraLinguist
04-18-2012, 20:50
Byłam na rekrutacji gdzie rozmowa toczyła się w sumie w trzech językach. Z czego w każdym języku z inną osobą. Musiałam przetłumaczyć tekst na j. rosyjski i miałam ok. 30 minutową rozmowę o wszystkim, począwszy od ukończonych studiów i marzeń, a skończywszy na planach na przyszłość i postrzeganiu dobra i zła. Dodam, że stanowisko dotyczyło spraw związanych z eksportem.
Na pewno jedno warto jest zrobić przed taką rozmową. Dokładnie zapoznajcie się ze stroną internetową firmy, w której chcielibyście pracować. To często kopalnia wiedzy. Może zdarzyć się nawet tak, że mimo iż nikt w firmie nie zna języka, o który was pytają, będzie trzeba przetłumaczyć tekst, który już na tej stronie jest. Wtedy tylko "łopatologicznie" pracownik działu HR porówna oba fragmenty i to będzie stanowić część waszej oceny.

lustig1984
04-18-2012, 21:12
Na rozmowie kwalifikacyjnej na której byłam musiałam najpierw opowiedzieć coś o sobie po rosyjsku, a później dostałam do przetłumaczenia (pisemnie) fragment umowy :)

saule
04-18-2012, 23:07
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej na pracownika działu eksportu i poprosili mnie przetłumaczyć klauzulę.Na tym się skończyło sprawdzanie jezyka rosyjskiego.:)

gaszuun
04-23-2012, 02:58
W trakcie rozmowy po polsku zaczęli mi zadawać pytanie po rosyjsku, czytanie na głos plus tłumaczenie, odegranie scenki, że dzwonię do klienta i proponuję mu dany produkt. o tak to wyglądało :)

olgab
07-28-2012, 17:37
Na rozmowie kwalifikacyjnej musiałam odpowiedzieć na kilka pytań po rosyjsku. Dodatkowo zostałam poproszona o przetłumaczenie tekstu z języka polskiego na rosyjski, oczywiście na klawiaturze polskiej, aby sprawdzić moją znajomość rozkładu cyrylicy.

aleksandra2
08-06-2012, 22:29
Moja rozmowa kwalifikacyjna była od razu testem - Pan Prowadzący Rozmowę rosyjski zrozumie w 70%, powie 3% i po prostu prosił mnie o tłumaczenie rozmowy przez Skype z rosyjskojęzycznym klientem z Ukrainy. W zasadzie w porządku :)

Katasza
08-07-2012, 20:38
Na jednej z rozmów sprawdzano moją znajomość rosyjskiego i angielskiego (międzynarodowa korporacja). Miałam do przetłumaczenia 2 teksty - z rosyjskiego na angielski i na odwrót. Na kolejnym etapie miałam rozmowę telefoniczną z native speakerem, miałam na niej opowiedzieć o swoim doświadczeniu zawodowym, o tym, czym się zajmuję w pracy itd.

W innej firmie z kolei pan prezes stwierdził, że chyba nie musi mnie sprawdzać, skoro skończyłam filologię... A potem na dniach próbnych przygotowywałam teksty po rosyjsku, które potem sprawdzał native speaker.

Beata1986
10-11-2012, 12:18
Ja w agencji celnej miałam całą rozmowę kwalifikacyjną po rosyjsku i nie wspominam jej szczerze mówiąc dobrze, bo byliśmy bardzo niemiło traktowani.

katarzyna1987
10-15-2012, 11:46
Jedna moja rozmowa prowadzona w języku rosyjskim dotyczyła mojego doświadczenia i wykształcenia. Z kolei druga polegała na przetłumaczeniu tekstu specjalistycznego, a następnie na opowiedzeniu kilku słów o sobie.

alicjaprusak
03-02-2014, 21:39
Rzeczywiście często zdarza się, że nikt w firmie nie zna języka rosyjskiego, więc i nie ma komu sprawdzić naszej znajomości tego języka. Zwykle słyszymy wtedy: wierzymy pani na słowo, że po filologii rosyjskiej zna pani język. Myślę, że nie świadczy to zbyt dobrze o firmie. Z mojego doświadczenia wynika, że obarcza się takiego pracownika trudnymi językowo sprawami, trudnymi głównie dlatego, że albo nikt się wcześniej tym nie zajmował w firmie i rzuca się nas od razu na głęboką wodę, albo dlatego, że wszystko spada na nas w kwestii pracy w języku rosyjskim. Myślę, że powinna się nam zapalać lampka, że coś jest nie tak w tej firmie, choć może tylko ja mam takie doświadczenia.

Zgadzam się z "AstraLinguist", że bardzo dobrze jest zapoznać się ze stroną internetową firmy, do której udajemy się na rozmowę. Czasami może okazać się to bardzo pomocne.

Do tej pory odbyłam kilka rozmów o pracę związaną z językiem ros. Najczęściej proszono mnie o opowiedzenie czegoś po rosyjsku (kiedyś trafiłam na pytanie "co może pani opowiedzieć o Krymie?" - dodam, że było to stanowisko z działu marketingu ;) ), pojawiały się też pytania dot. spędzania wolnego czasu, hobby. W jednej z firm poproszono mnie o przetłumaczenie a vista maila dot. korespondencji handlowej, w innej, o namówienie potencjalnego klienta do wybrania produktów firmy + przygotowanie prezentacji w jęz. ros. i ang. dotyczącej produktów firmy, a także wypowiedzenie się nt. jakimi cechami charakteru powinna odznaczać się osoba zatrudniona na tym stanowisku. Tak więc, co firma, to inna metoda sprawdzania, bądź niesprawdzania (bo i z tym się spotkałam) znajomości języka.

aaa22
03-09-2014, 20:07
Byłam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych i za każdym razem moja znajomość rosyjskiego była weryfikowana. Jest to oczywistość w przypadku stanowiska lektora, ale jak się okazuje w powyższego wątku nie zawsze dotyczy to innych stanowisk. W moim przypadku raz zostałam umówiona na spotkanie w szkole językowej, w której lektorka oceniła mój poziom znajomości języka poprzez rozmowę i ćwiczenia pisemne. Ostatnio mój obecny szef sprawdził moje umiejętności podczas pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej zadając pytania na różne tematy. Wiem, ze były też testy pisemne, ale usłyszałam, że skoro skończyłam filologię, to z pisaniem nie powinnam mieć problemu, więc nie musimy tracić na to czasu.

Nidekker
03-10-2014, 10:06
U mnie sprawdzenie umiejętności językowych odbywało się telefonicznie, po prostu rozmawialiśmy po rosyjsku o motywacji, rozwiązywaniu problemów i innych typowych tematach, pojawiających się na rozmowie kwalifikacyjnej.

venicequeen
06-15-2014, 13:36
Na rozmowie kwalifikacyjnej dano mi ulotkę firmy po angielsku, gdy już przeczytałam zapytano mnie czy wszystko zrozumiałam i tak skończyło się sprawdzanie umiejętności językowych. W drugiej firmie poproszono mnie o przedstawienie etapów mojej edukacji po angielsku, w połowie przerwano i kazano dokończyć po rosyjsku. Na trzeciej z kolei rozmowie, kazano mi opowiedzieć po rosyjsku o moich planach.

Medea
08-27-2014, 01:10
Na jednej z rozmów miałam opowiedzieć o swojej edukacji, zainteresowaniach, a potem dostałam fragment kontraktu po polsku do tłumaczenia pisemnego na rosyjski. Znośnie :)

reniasecz
07-08-2016, 19:47
A wie ktoś może, czy warto aplikować na stanowiska, w których znajomość rosyjskiego jest tylko częścią wymagań, a reszta nazwy stanowiska brzmi dosyć przerażająco dla kogoś po filologii? Może nie taki wilk straszny, jak go malują w ogłoszeniach?


Składaj bez wahania, wszystkiego nauczysz się w praktyce, sam język nie wystarczy. Tak jak wszyscy piszą na forum.

RePe
07-14-2016, 11:03
Wszystko zależy od stanowiska na jakie aplikujesz. Inaczej wygląda rekrutacja na lektora, a inaczej na pracownika eksportu.
Ja aplikując do działu sprzedaży eksportowej spotykałam się z różnymi zadaniami (w zależności od firmy). Najczęściej była to luźna rozmowa (opowiedzieć coś o sobie, jaką książkę się ostatnio czytało, dlaczego wybrałam takie studia itd.).

Absolutna prawda. Ja całą rozmowę kwalifikacyjną na pracownika działu spedycji miałam w j. rosyjskim. Była to luźna rozmowa o moich oczekiwaniach co do danego stanowiska, o moim doświadczeniu i wykształceniu. Dodam, że rozmowę przeprowadzało ze mną trzech Rosjan, co było megastresujące.

aniuta
07-14-2016, 18:16
Ja również odbyłam kilka rozmów przeprowadzonych całościowo, bądź częściowo w języku rosyjskim. Rozmowy przeprowadzali zarówno rodzimi użytkownicy języka, jak też Polacy. Szczególnie z Polakami miewałam zabawne sytuacje, bo czasami bywa tak, że osoba rekrutująca gorzej zna język rosyjski ode mnie :D . Pamiętam raz minę pewnej młodej rekruterki, która ledwie "dukając" po rosyjsku, próbowała sprawdzić moją biegłość w rosyjskim. Jakież było jej zdumienie na twarzy, gdy zaczęłam płynnie odpowiadać na jej pytania ... myślę, że do dziś nie zrozumiała wszystkiego ;) Jeśli chodzi o tematykę pytań, to najczęściej proszą o przedstawienie swojej kariery zawodowej i naukowej. Czasami pytają się o zainteresowania, o kontakty z Rosją i Rosjanami... Raz zdarzyło mi się w ramach sprawdzenia znajomości języka, otrzymać zadanie w postaci przetłumaczenia krótkiego tekstu technicznego.

WeronikaB
10-16-2016, 23:53
Ze mną przeprowadzono luźną rozmowę, czy byłam w Rosji, jakie mam plany na wakacje itp.

paulinas
10-23-2016, 21:56
Podczas rozmowy kwalifikacyjnej w korporacji musiałam wypełnić pisemny test językowy (przetłumaczyć zdania związane z obszarem działalności firmy z polskiego na rosyjski) oraz odbyć cos w rodzaju dodatkowej rozmowy kwalifikacyjnej po rosyjsku.