View Full Version : Czy dobry tłumacz pisemny może być też dobrym tłumaczem ustnym?
katmarwis
01-08-2012, 19:35
Według mnie nie bardzo. Oba te zajęcia wymagają innych predyspozycji i różnych zdolności językowych, ale od każdej reguły są wyjątki. Czy znacie takie przypadki?
Moim zdaniem niestety nie, chociaż na pewno znajdą się tacy, którzy są dobrzy w obu. Wg mnie tłumaczenie ustne to bardziej interpretacja. Ja niestety osobiście radzę sobie znacznie lepiej w pisemnych.
Ja bym odpowiedziała, że może, ale nie musi. Podstawy obu zawodów są takie same - dobra znajomość co najmniej 2 języków, jednak narzędzia potrzebne w pracy są już zupełnie różne. U tłumacza ustnego ważny jest refleks i dobra pamięć. Tłumacz pisemny ma znacznie więcej czasu i materiałów na dopracowanie swojego zlecenia.
Znam osobę, która jest rewelacyjna zarówno jako tłumacz pisemny jak i ustny. Jest to możliwe :) Wydaje mi się jednak, że takie przypadki nie trafiają się zbyt często bo jak już było wyżej wspomniane, każde z nich wymaga innych predyspozycji.
Midnight Mover
01-09-2012, 00:19
Zależy od osoby, przede wszystkim. Niektórzy władają biegle piórem jak i językiem, kwestia umiejętności, ćwiczeń czy kontaktu nawet...
Magda_Świder
01-09-2012, 01:30
Według mnie nie :) A przynajmniej ja tak nie umiem. Łatwiej przychodzi tłumaczenie tekstu pisanego, niż mówionego. To działa też w drugą stronę: łatwiej jest coś napisać w innym języku, niż powiedzieć. Ale podobno na świecie są lingwiści (ci, co tłumaczą słowo pisane) i tłumacze (ci, co przekładają słowo mówione), więc wszystko się wyrównuje ;)
netgirl999
01-09-2012, 14:35
Ja myślę że to zależy od doświadczenia - jeśli często praktykuje zaróno jeden jak i drugi typ tłumaczeń to tak. Musi mieć jednak odpowiednią osobowość i odporność na stres i nerwy żeby być dobry w ustnych tłumaczeniach. Ale to jest do zrobienia w końcu to ten sam język :)
Ona88Asia
01-09-2012, 14:50
Uważam, że zależy to tylko i wyłącznie od doświadczenia i umiejętności. Jestes dobry w tym i w tym to tylko zazdrościć!
Rzeczywiście tłumacz ustny powinien mieć lepszą pamięć - po prostu musi mieć duży zasób słownictwa czynnego, z oczywistych względów. Musi też mieć refleks i umiejętność szybkiej adaptacji, ale jeśli ktoś ma te cechy, nie widzę przeciwwskazań, by celować w obu dyscyplinach.
serenity
01-15-2012, 16:29
Znam osoby, które są rewelacyjnymi tłumaczami pisemnymi, ale po jednej czy dwóch próbach tłumaczenia ustnego, nie podjęły by się tego więcej. Poza tym tłumacze pisemni często szukają najlepszych ekwiwalentów, a podczas tłumaczenia ustnego po prostu nie ma na to czasu, a niektórych może męczyć to, że nie przekazali czegoś w takiej formie jakby chcieli.
Słyszałam też, że w czasie niektórych kursów dla tłumaczy są oceniane ich predyspozycje i sugeruje się im konkretną ścieżkę - czy to tłumaczenia ustne, czy pisemne.
Joanna Boesche
01-15-2012, 16:37
Ja myślę że to zależy od doświadczenia - jeśli często praktykuje zaróno jeden jak i drugi typ tłumaczeń to tak. Musi mieć jednak odpowiednią osobowość i odporność na stres i nerwy żeby być dobry w ustnych tłumaczeniach. Ale to jest do zrobienia w końcu to ten sam język :)
Witam! To że to jest "ten sam język", to tu chyba nie ma większego znaczenia, ale raczej doświadczenie, a przede wszystkim te predyspozycje psychiczne jak 'odpowiednia' osobowość, odporność na stres, silne nerwy, żeby być dobrym w tłumaczeniach ustnych.
Można być dobrym w tym i w tym, jeśli ma się dużo doświadczenia, wypracuje pewne rzeczy itd., ale to raczej chyba rzadko tak bywa, przeważnie jest tak, że ktoś jest dobry/lepszy w tym, w czym się lepiej czuje. Myślę, że to zależy głównie od predyspozycji.
Pozdrawiam, Joanna
marthe0207
01-19-2012, 15:03
Według mnie nie bardzo. Oba te zajęcia wymagają innych predyspozycji i różnych zdolności językowych, ale od każdej reguły są wyjątki. Czy znacie takie przypadki?
Ja nie widzę przeszkód w wykonywaniu obydwu rodzajów tłumaczeń. Zarówno tłumacz ustny może wykonywać tłumaczenia pisemne jak i odwrotnie. Od obydwu rodzajów tłumaczy wymaga się precyzji. Podstawą tłumaczeń jest w końcu bardzo dobra znajomość języka źródłowego jak i docelowego. Owszem tłumacz ustny jest narażony na stres, musi wyróżniać się dobrą dykcją, refleksem, podzielnością uwagi. Tego typu tłumaczenia wymagają nawet dodatkowych kursów w szkołach tłumaczy, ale to wszystko przy odrobinie chęci da się opanować. Z kolei tłumacz pisemny nie podlega presji otoczenia, jego praca jest rozciągnięta w czasie, może on tłumaczyć spokojnie, wspomagać się wszelkimi źródłami naukowymi. Ale myślę, że mimo tych różnic można świetnie poradzić sobie w obydwu tłumaczeniach. Wszystko zależy od naszego przygotowania się i zasobu wiedzy. Nie sądzę, by tłumacz pisemny wyspecjalizowany np. w ekonomii nie poradził sobie z tłumaczeniem biznesowym "tu i teraz" skoro ta dziedzina nie jest mu obca. Zresztą żaden tłumacz nie przyjmuje zlecenia w ciemno i mniej więcej wie na jaki temat będzie debata czy artykuł, tak więc ważne by nie rzucać się na głęboką wodę, powoli zdobywać doświadczenie a wtedy tłumaczenie zostanie tłumaczeniem nie ważne czy ustnym czy pisemnym.
Uważam, że to kwestia indywidualna, jedno nie wyklucza drugiego. Ale niewątpliwie tacy tłumacze nie stanowią większości.
Uważam, że można być dobrym tłumaczem pisemnym i tłumaczem ustnym równocześnie. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji danej osoby. Oczywiście większość osób wybiera albo jedną albo drugą drogę, ponieważ każda z nich wymaga innych umiejętności, innych szkoleń, innego zakresu słownictwa. Szczególnie dla tłumaczy pisemnych jest się chyba trudno przestawić na tłumaczenia ustne, bo jak każdy wie, jest to praca wykonywana pod ogromną presją. Dla tłumaczy ustnych, którzy i tak wybierają zazwyczaj zlecenia, które odpowiadają ich specjalizacji, nie jest trudnym zadaniem, pogłębić swoją wiedzę dotyczącą odpowiedniej terminologii oraz zasad tłumaczeń i zacząć tłumaczyć pisemnie.
agachodorowska
02-05-2012, 17:02
Wszystko zalezy od osoby, umiejetnosci, jak rowniez predyspozycji do zapamietania wypowiedzi. Ja jestem wzrokowcem, wiec wole tlumaczenia pisemne.
KarolinaK
02-05-2012, 18:32
Jedno nie wyklucza drugiego, tak jak wcześniej już wspomniano wszystko zależy od predyspozycji zawodowych tłumacza. Znam osoby, które pomimo świetnej znajomości języka nie radzą sobie z tłumaczeniem ustnym ponieważ zjada je stres. Do tłumaczeń ustnych potrzebne są żelazne nerwy i dobra pamięć.
annamackiewicz
02-05-2012, 18:39
Też uważam, że wszystko zależy od indywidualnych zdolności, ale dobrzy tłumacze ustni i jednocześnie pisemni to chyba jednak rzadkość.
Zgadzam się, jedni szybciej werbalizują swoje myśli i są w stanie w odpowiednio krótkim czasie przekazać treść rozmowy. Inni natomiast, nie do końca radzą sobie z presją czasu i preferują 'spokojne' tłumaczenia pisemne.
Można być dobrym w obu rodzajach tłumaczeń.
Znam osoby, które są świetnymi tłumaczami konsekutywnymi i zajmują się profesjonalnym tłumaczeniem napisów filmowych.
A jednak...znam też osobę, która po wielu latach tłumaczenia pisemnego miała trudności z językiem mówionym, dlatego nie można niczego zaniedbywać.
dominikaL
03-26-2012, 13:22
jedno nie wyklucza drugiego, jest wiele osób, które są tego przykładem :)
jedno nie wyklucza drugiego, jest wiele osób, które są tego przykładem :)
zgadzam się i wręcz podziwiam osoby, które są świetne zarówno jako tłumacz pisemny, jak i ustny
To wymaga wiele pracy i/lub talentu :)
Oczywiście, nie może mieć tylko braków w słownictwie
muzarubensa
04-02-2012, 13:25
myślę, że można, zależy to w dużej mierze od predyspozycji, od czasu poświęcanego tym zajęciom, czy tłumacz działa w wielu branżach, czy skupia się zarówno w tłumaczeniach ustnych jak i pisemnych w jednej dziedzinie, jeśli tak, to zadanie ma ułatwione, przynajmniej z punktu widzenia bazy słownictwa, osoba, która chciałaby być dobra i w tym i w tym, powinna wiedzieć, czego wymaga się od tłumaczy pisemnych i ustnych, aby umieć rozgraniczyć kompetencje i poszczególne z nich umieć doskonalić np. tłumacz ustny zdecydowanie powinien mieć wysoki poziom koncentracji, aby w swojej pracy nie dał się rozkojarzyć i mógł reagować szybko i sprawnie
locomotywa
04-02-2012, 13:30
Według mnie nie bardzo. Oba te zajęcia wymagają innych predyspozycji i różnych zdolności językowych, ale od każdej reguły są wyjątki. Czy znacie takie przypadki?
jak dla mnie potrzeba robienia obu rodzajow tłumaczeń wynika po prostu z potrzeby komfortu psychicznego !!! same pisemne wykończają człowieka po trzech dniach (jak się już ma te wymarzone dużo zleceń i trzeba je robić..) po tygodniu ustnego nie mogę patrzeć na ludzi i z rozkoszą siadam przed kompem ... myślę, ze ten, kto umie dobrze zrobić ustne tłumaczenia, poradzi sobie na 100 % z pisemnymi, choć może ich nie lubić. odwrotnie ... no coż, można dla dobra psychiki uczyć języka i w ten sposób zapewnić sobie kontakt z otoczeniem
Świetnym zarówno w jednym jak i w drugim? hmm.. zapewne jest to możliwe u osób, które biegle władają językiem obcym, są wykształconymi filologami, ale przede wszystkim specjalizują się w konkretnych dziedzinach które mają tłumaczyć konsekutywnie... choć wymagają bardzo szybkiej reakcji i precyzji. Od takich tłumaczy wymaga się także predyspozycji osobowościowych w tym: odporności na stres, wysokiej koncentracji no i oczywiście odpowiedniej dykcji..;)
locomotywa
04-02-2012, 13:45
zawsze któreś tłumaczenia lubi się bardziej i pewnie z tego wynika specjalizacja... główny problem z tłumaczeniami ustnymi (kabina) jest taki, że bardzo szybko traci się umiejętności... a wydaje mi się, że tylko na angielski jest rynek wystarczający do tego, żeby robić je stale, macie może inne doświadczenia? np niemiecki?
locomotywa
04-02-2012, 13:48
a co do znajomości słownictwa i branży, chyba też jest ważniejsza na ustnych, bo najczęściej nie da się zajrzeć do internetu.. chyba, że mówimy np. o prawniczych, gdzie liczy się odpowiednia stylistyka i tego nie da się wygooglować..
AleksandraC
04-03-2012, 19:32
zawsze któreś tłumaczenia lubi się bardziej i pewnie z tego wynika specjalizacja... główny problem z tłumaczeniami ustnymi (kabina) jest taki, że bardzo szybko traci się umiejętności... a wydaje mi się, że tylko na angielski jest rynek wystarczający do tego, żeby robić je stale, macie może inne doświadczenia? np niemiecki?
Popyt na konkretny język zależy chyba od miejsca. Ja mieszkam w Szczecinie i z tego co wiem dla tłumacza z niemieckiego jest sporo pracy. Założę się natomiast, że na wschodzie Polski jest spory rynek tłumaczeń z rosyjskiego.
Według mnie jak najbardziej można być zarówno dobrym tłumaczem ustnym jak i pisemnym, z tym że tłumaczenia ustne wymagają większej odporności na stres, umiejętności szybkiego tłumaczenia pod presją czasu oraz dobrze wyćwiczonej pamięci krótkotrwałej. Z tego względu wydaje mi się że dobry tłumacz ustny bez problemu poradzi sobie z tłumaczeniem pisemnym, podczas gdy nie każdy tłumacz pisemny sprawdzi się w tłumaczeniach symultanicznych czy konsekutywnych.
fruzia777
04-06-2012, 13:07
kazda osoba ktora zajmuje sie tlumaczeniami pisemnymi moze tez byc swietna w ustnych o ile posiada cechy potrzebne aby byc dobrym tlumaczem ustnym, takowych jest cala dluga lista, ale nie ma co mowic ze ktos kto robi pisemne, na ustne sie nie nadaje, chyba ze tylko wertuje slowniki za kazdym razem gdy tlumaczenie robi, a powinien informacje miec w glowie.;)
Sesselja
04-06-2012, 15:10
Spotkałam się już z przypadkiem osoby, która doskonale radziła sobie w tłumaczeniach ustnych i pisemnych, naprawdę świetna kobieta, utalentowana i pewna swoich umiejętności. Ciekawa jestem, czy istnieją jakieś ćwiczenia usprawniające pracę tłumacza ustnego. Ostatnio miałam okazję "popróbować" nieco tłumaczenia ustnego i powiem Wam, że bardziej meczące dla umysłu jest wnikliwe wypatrywanie błędów w tabelkach rozliczeniowych napisanych czcionką 9. :D
supergirl
04-07-2012, 18:18
Znam taką osobę. Mieszka na stałe na zielonej wyspie, zaraz za Kanałem La Manche i jest świetna w obu tłumaczeniach. Niestety przebywa w środowisku anglojęzycznym już ponad 26 lat, więc nie jest to zbyt zaskakujące. Jednak brak kontaktu z pisanym słowem polskim przechyla szalę na tłumaczenie ustne. Wiadomo, język konwersacji, potoczny.
Pewna Pani Doktor z Uniwersytetu Warszawskiego, która pracuje jako tłumacz przysięgły doradzała nam, aby zająć się konkretnym typem tłumaczeń i się w tym specjalizować. Na ogół jest tak, przynajmniej tak wynika z moich drobnych doświadczeń:), że osoby lubiące adrenalinę kochają tłumaczenia ustne, uwielbiają spotykać się z ludźmi i radzić sobie w czasie rzeczywistym ze wszystkimi problemami. Osoby bardziej stateczne wolą usiąść w domowym zaciszu i tam spokojnie przekładać teksty. Ja lubię tłumaczyć ustnie, ale czasem zdarza mi się również działać pisemnie. Myślę, że taka odmiana jest czasem bardzo miła:)
AleksandraC
04-20-2012, 19:46
Pewna Pani Doktor z Uniwersytetu Warszawskiego, która pracuje jako tłumacz przysięgły doradzała nam, aby zająć się konkretnym typem tłumaczeń i się w tym specjalizować. Na ogół jest tak, przynajmniej tak wynika z moich drobnych doświadczeń:), że osoby lubiące adrenalinę kochają tłumaczenia ustne, uwielbiają spotykać się z ludźmi i radzić sobie w czasie rzeczywistym ze wszystkimi problemami. Osoby bardziej stateczne wolą usiąść w domowym zaciszu i tam spokojnie przekładać teksty. Ja lubię tłumaczyć ustnie, ale czasem zdarza mi się również działać pisemnie. Myślę, że taka odmiana jest czasem bardzo miła:)
To prawda! Tłumacząc ustnie można nawiązać kontakty z większą ilością osób. Więcej interakcji ze społeczeństwem...;)
Wydaje mi się, że tłumacz konsekutywny czy symultaniczny powinien mieć przede wszystkim niezłą podzielność uwagi i być bardzo szybki w doborze odpowiedniego słownictwa. Wątpię, czy taki tłumacz siedzący na spokojnie w domu, mając sporo czasu na szperanie, szukanie, zastanawianie się mógłby temu podołać.
karolineusz
05-10-2012, 10:12
Możliwe, chociaż nie często spotykane. Tłumacze jednak po jakimś czasie się specjalizują. Znam osoby które tłumaczenia ustne traktują jako miłą odskocznię od tłumaczeń pisemnych i chętnie się ich podejmują.
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.