PDA

View Full Version : Angielskie zapożyczenia w języku polskim


monikam
01-03-2012, 11:27
Język angielski już tak przesiąkł do naszego ojczystego, że czasem nie widzi się już żadnej różnicy między obcym a polskim pochodzeniem słowa.

Znacie jakieś ciekawe/śmieszne zapożyczenia poza wszędobylskimi "ciucholandami" i "sales managerami"? :)

amy91
01-03-2012, 11:38
Np. dumping(sprzedaż swoich produktów za granicę po cenach niższych niż na rynku krajowym)

annaplk
01-03-2012, 12:39
często wśród młodych ludzi słyszę 'njusy', są dizajnerskie ubrania, menedżerowie itp

Marta09
01-03-2012, 12:42
A ja dodam happening, outsider i baby-sitter ;)

kt87
01-03-2012, 12:45
Są korporacje, które całkowicie zrezygnowały z polskich terminów i używają jedynie angielskich odpowiedników - np. w Multikinie bileter nazywany jest usherem, kasy boksami, stoisko z lodami to ice bar a z popkornem concession. Wyrazy te przyjęły się tak bardzo w środowisku pracowników, że nawet są odmieniane według polskich zasad - np. "idź na boksy", "jestem dziś na usheringu". Osoba która nie miała nigdy do czynienia z angielskim może zupełnie nie mieć pojęcia o co chodzi. Myślę że to ciekawy przykład na użycie wszędobylskich anglicyzmów w języku polskim :)

IWKA
01-03-2012, 14:20
event i meeting, news. sporo tego jest. :)

Samisa
01-03-2012, 14:37
Obiło mi się o uszy takie określenie jak 'sfokusowany' od słówka 'focus'. A także 'zeksendowany' od "extend". Jednak są to dość przerażające anglicyzmy...

anitaz
01-03-2012, 16:20
Outsourcing, coaching - zdecydowanie za dużo tych obcych terminów. Czasem człowiekowi wydaje się, że mówią do niego po polsku, a nie rozumie o co chodzi. Event to koszmarek. Facebook też dodał trochę terminów - pisze się na wallu, lakuje się coś itd. itp.

IWKA
01-03-2012, 16:23
skokusowany - jaka kombinacja. mdła. niby wiadomo o co chodzi, ale... niefajne to.

Anna1990
01-03-2012, 20:13
Na przykład dubbing - słowo już tak przyjęte do polskiej kultury, że inaczej nikt już chyba nie powie na film z podkładanymi głosami. O takim polskim słowie jak 'dublaż' niektórzy pewnie nawet nie wiedzą (a jeżeli tak, to kojarzy się z archaizmem), gdyż są przekonani, że na określenie tworzenia ścieżki dialogowej filmu istnieje jedynie słowo "dubbing" :)

Tiny
01-03-2012, 22:35
Dodam często używany anglicyzm "zabukować". Teraz rzadko się już rezerwuje, niestety...

rajska33
01-03-2012, 22:54
Możemy coś również "zbindować":)

natin
01-03-2012, 23:02
biforek, afterek, lajtowy ;)

rea7
01-03-2012, 23:41
młodzież często używa "krejzi", "bejbe"....

aeriel
01-04-2012, 11:05
Mnie dziwi używanie przez sklepy słowa SALE zamiast WYPRZEDAŻ. Pamiętam śmieszną historię pewnej starszej pani, która chciała wynająć salę balową na urodziny swojej wnuczki, i kierowała się właśnie napisami SALE. Oczywiście, sklepom nie chodziło o SALE do wynajęcia, ale starsza pani nie mogła tego wiedzieć :)

agniechka
01-04-2012, 13:46
Bardzo popularny ostatnio w mediach i mało przyjemny obniżony "rating" krajów w kryzysie. ; )
A tutaj (http://pcarena.pl/articles/show/86986/Felieton-Jezyk-Internautow-s-4.html) fragment całkiem ciekawego artykułu na temat języka Internetu i m.in. bardzo wyraźnie przenikających tu angielskich zapożyczeniach.

lukhib
01-05-2012, 22:35
Jadąc kiedyś autobusem usłyszałem jak jedna gimnazjalistka się skrejzowała na gg.
Czasami też można usłyszeć, że coś jest słitaśne.
Przysłuchując się natomiast rozmowie osób pracujących w McDonaldzie, można się natknąć na czisy.

Kam
01-06-2012, 00:53
event się często używa
lajtowo
menadżer
under the dog :)
fuck (pardon)
hery (włosy)
piling i inne kosmetyczne sprawy - make up chociażby

Kajutka
01-06-2012, 01:02
Bojkot! Te słówko tak weszło do Polszczyzny, że mało kto wie, że pochodzi z języka angielskiego. Co prawda pisownia jest inna, ale brzmią tak samo!

jstrawa
01-06-2012, 11:37
Chyba mnie już nic nie zdziwi, odkąd usłyszałam, jak ktoś swapuje joby ;)

Pralinka
01-06-2012, 11:50
jedno z tych, których wyjątkowo nie lubię: 'lovciam cie'...

poza tym 'fejs', 'lajkowanie', 'bansowanie'

monikam
01-06-2012, 14:22
[QUOTE=Pralinka;100161]jedno z tych, których wyjątkowo nie lubię: 'lovciam cie'...

tego jeszcze nie słyszałam, ale faktycznie brzmi strasznie, brrr! ;)

Smoczyca
01-06-2012, 15:20
monikam : bo to błąd ortograficzny Ci się wkradł! To się loffciam pisze ;)

Popularne wśród erpegowców (:) jest
-levelowanie
-brifingi
-skille
-apdejty
-apgrejdy
-ajtemy
-ekłip

:D

Yuuhi
01-06-2012, 16:27
Do języka polskiego już bardzo dawno weszło wyrażenie "ale jestem happy" albo "spotkajmy się w realu" (i nie chodzi tu oczywiście o siec supermarketów:) Wcześniej wspomniane słowo sfokusowany również obiło mi się o uszy... niestety od takich zapożyczeń to aż uszy bolą...

Pralinka
01-06-2012, 22:35
monikam : bo to błąd ortograficzny Ci się wkradł! To się loffciam pisze ;)

rzeczywiście, 'loffciam' :) jeszcze 'mieć questa' i 'grać w snejka' oraz 'mój men' i 'mój bojfrend' mi się przypomniało ;)

kachna
01-07-2012, 00:08
w wielu firmach pracownicy otrzymują feedback'i, zamiast informacji zwrotnej. A do tego cała masa angielskich spolszczonych imion, typu Kewin, czy Jessica (nie wiem, czy przypadkiem nie Dżesika ; p )

Franky
01-07-2012, 13:53
W pubach tipy, w korporacjach targety, w telewizji pijarowcy.

DominikS
01-07-2012, 15:04
Jestem anglistą, lubię ten język ale to co się dzieje to czasami przegięcie. Nie ma już kierowników tylko managerowie, nie ma kadr czy wydziału spraw socjalnych tylko human resources, zamiast automyjnie to mamy car wash. Ale najlepszy motyw usłyszałem w jedne z ostatnich wakacji - destynacje. Co za czort, zamiast kierunków to jakiś ...... wymyślił destynacje. Biorąc pod uwagę jak Polacy się anglicyzują to za parę lat będziemy mówić polglishem lub anglopolishem. W tym temacie najbardziej podoba mi się postawa Francuzów - bronią języka przed zalewem angielskiego i za tą postawę ich podziwiam.

Pozdrawiam

kathe1987
01-07-2012, 16:46
Dodam często używany anglicyzm "zabukować". Teraz rzadko się już rezerwuje, niestety...

Nie patrzę na to aż tak radykalniel, "rezerwować" i tak pochodzi z języka francuskiego więc czemu niestety? :P

azelastyna
01-07-2012, 22:37
Oj, od niektórych takich kalek językowych to aż głowa i żeby bolą.. grrr...
No, bo kto z naszych rodaków, zwykłych zjadaczy chleba wie, że "sofistykowany" to tyle samo, co wyszukany...(Tyle mi się teraz przypomniało, ale jak coś wytropię to nie omieszkam dorzucić). Osobiście mnie to razi i denerwuje. Świadczy nie tyle o elokwencji autora wypowiedzi, co raczej o jej braku :/ Naprawdę trzeba mocno sobie połamać głowę, jak zastąpić niektóre słówka żywo wyciągnięte z innego języka polskimi odpowiednikami. A to już wymaga pewnej erudycji i elokwencji.

viper_pred
01-08-2012, 11:23
Zdyskontowana cena zamiast po prostu obniżki (autentyk, z jednej z większych sieci hipermarketów).

anita54
01-08-2012, 15:02
tour, zasłyszane w biegu Kowalczyk: "na pierwszym turze..."

karolina2976
01-08-2012, 18:08
Jest jeszcze słówko forłordować, które jest używanew znaczeniu przesłać dalej e-mail, to wyrażenie mnie śmieszy i irytuje jednocześnie, i słówko badziew od ang. "bad" - "zły", które też się bardzo przyjęło.

bottomless
01-08-2012, 18:53
Ostatnio w profesjonalnej książce o historii architektury natknąłem się na "dizajn"... super barbaryzm, piąteczka.

msowi
01-09-2012, 10:12
Ja uważam, że sztuczny patriotyzm językowy to dopiero przegięcie... Kto mi forbidnie talkować lajkajlak?

DominikS
01-09-2012, 14:06
Ja uważam, że sztuczny patriotyzm językowy to dopiero przegięcie... Kto mi forbidnie talkować lajkajlak?

A ja się z Tobą nie zgodzę. Nie ma czegoś takiego jak sztuczny patriotyzm językowy. Nie jestem purystą językowym i uważam, że czasami nie ma co wyważać otwartych drzwi i wymyślać nowych słów gdy już takowe na świecie istnieją (vide komputer). Ale po co pożyczać słowa, które już w naszym języku istnieją i to od bardzo dawna. To jakby teraz zastąpić kościół słowem church.
Chociaż Polacy mają to chyba we krwi - dawno temu szlachta wtrącała łacinę do zdań by pokazać jaka jest wykształcona. A teraz angielski się panoszy. A "tokować" sobie możesz "łenewer ju łont."

msowi
01-11-2012, 14:51
A ja się z Tobą nie zgodzę. Nie ma czegoś takiego jak sztuczny patriotyzm językowy. Nie jestem purystą językowym i uważam, że czasami nie ma co wyważać otwartych drzwi i wymyślać nowych słów gdy już takowe na świecie istnieją (vide komputer). Ale po co pożyczać słowa, które już w naszym języku istnieją i to od bardzo dawna. To jakby teraz zastąpić kościół słowem church.
Chociaż Polacy mają to chyba we krwi - dawno temu szlachta wtrącała łacinę do zdań by pokazać jaka jest wykształcona. A teraz angielski się panoszy. A "tokować" sobie możesz "łenewer ju łont."


Szanuję Twój punkt widzenia ale, Biliwmi, jest coś takiego jak sztuczny patriotyzm językowy... To właśnie proces negowania nowych słów, nie daj God zagramanicznych, w momencie kiedy istnieją już "wzorce" wyrazowe.

agniechka
01-11-2012, 15:00
A ja się z Tobą nie zgodzę. Nie ma czegoś takiego jak sztuczny patriotyzm językowy. Nie jestem purystą językowym i uważam, że czasami nie ma co wyważać otwartych drzwi i wymyślać nowych słów gdy już takowe na świecie istnieją (vide komputer). Ale po co pożyczać słowa, które już w naszym języku istnieją i to od bardzo dawna. To jakby teraz zastąpić kościół słowem church.
Chociaż Polacy mają to chyba we krwi - dawno temu szlachta wtrącała łacinę do zdań by pokazać jaka jest wykształcona. A teraz angielski się panoszy. A "tokować" sobie możesz "łenewer ju łont."

Dokładnie, nie ma nic bardziej irytującego jak makaronizmy również, a może zwłaszcza wśród językowców.

magher
01-13-2012, 02:30
Kiedyś w jakiejś gazecie młodzieżowej natknęłam się na słowo "najcoolowszy" w znaczeniu "najfajniejszy". Autor był pomysłowy ale moim zdaniem tworzenie takich potworków językowych to już przesada.

edith87
01-13-2012, 11:31
Są korporacje, które całkowicie zrezygnowały z polskich terminów i używają jedynie angielskich odpowiedników - np. w Multikinie bileter nazywany jest usherem, kasy boksami, stoisko z lodami to ice bar a z popkornem concession. Wyrazy te przyjęły się tak bardzo w środowisku pracowników, że nawet są odmieniane według polskich zasad - np. "idź na boksy", "jestem dziś na usheringu". Osoba która nie miała nigdy do czynienia z angielskim może zupełnie nie mieć pojęcia o co chodzi. Myślę że to ciekawy przykład na użycie wszędobylskich anglicyzmów w języku polskim :)

No właśnie, ja natomiast widziałam reklamę Multikina z darmowymi voucherami do wygrania.

A mój brat kiedyś, grając na komputerze, używał sformułowania: "savewować", czyli zapisywać grę ;)

emiliakiszycka
01-13-2012, 13:05
to ja będąc na etapie świeżego macierzynstwa podrzucę baby boom lub baby blues...ostatnio pisząc test inteligencji, ku mojemu zdumieniu, odkrylam, że znam wszystkie znaczenia niby to bardzo skomplikowanych polskich słów!! otóż wielce pomogla znajomość j. angielskiego! wystarczylo przetłumaczyć haha!

Gabriela27
01-13-2012, 20:35
nie przepadam za wrzucaniem angielskich słów do polskiego, ale odkąd znam lepiej ten język sama się łapie na fakcie, że mam wtrącenia anglojęzyczne. niektóre osoby uważają to zarozumialstwo.

kaskau
01-13-2012, 21:01
Ja jestem fanką czasownika "hejtować" :)

magher
01-14-2012, 03:36
Fani gier komputerowych często używają takich zwrotów jak: "zasavewować" czyli zapisac grę, "przejść na kolejny level" czyli poziom oraz "tryb multiplayer" zamiast tryb wieloosobowy, pewnie jeszcze parę by się takich przykładów znalazło.

msowi
01-14-2012, 21:59
nie przepadam za wrzucaniem angielskich słów do polskiego, ale odkąd znam lepiej ten język sama się łapie na fakcie, że mam wtrącenia anglojęzyczne. niektóre osoby uważają to zarozumialstwo.

Ignorant zignoruje, człowieka bardziej ciekawego takież wtrącania w pewnym sensie zmuszają do poznawania obcego języka celem zrozumienia swojego ojczystego :cool:

joannalepicka
01-14-2012, 23:08
"Fashionistka" - językowy potworek obecny przede wszystkim na blogach o modzie damskiej oraz w kobiecych czasopismach.

mmm_s
01-14-2012, 23:23
może trochę off-topicowo;) ale dla mnie jest kilka słówek, których używam tylko w języku angielskim, bo żaden polski odpowiednik nie wyraża sensu tych słów: feedback, handout i flashcard.

pospieszna
01-15-2012, 03:33
A mnie osobiście drażni gdy ktoś twierdzi, że "wykonuje telefon" lub "wykonuje rozmowę" - oczywiście kalka z angielskiego "make a phone call". "Wykonać telefon" to sobie można, ale w fabryce. A "wykonać rozmowę" to już sama nie wiem gdzie :mad:

kasia.jula
01-15-2012, 13:52
Na pewno zapożyczeń używa się bardzo często w działach marketingu, takich jak np zbriefować, branding, product placement czy marketing mix.
Język marketingowy wydaje się być najbardziej zunifikowanym językiem we wszystkich krajach.

IWKA
01-15-2012, 13:54
sama się łapie na fakcie, że mam wtrącenia anglojęzyczne. niektóre osoby uważają to zarozumialstwo.

mnie też się to zdarza, ale raczej w kontekście humorystycznym. nie ma się co przejmować. inni zrozumieją to z czasem :)

joannalepicka
01-15-2012, 18:19
A w temacie torrentowym mamy jakże polskich "seederów" i "leecherów". ;)

monikam
01-16-2012, 09:49
"Wykonać telefon" to sobie można, ale w fabryce. A "wykonać rozmowę" to już sama nie wiem gdzie :mad:

:) rzeczywiście po polsku to brzmi trochę sztucznie

DominikS
01-16-2012, 10:12
Szanuję Twój punkt widzenia ale, Biliwmi, jest coś takiego jak sztuczny patriotyzm językowy... To właśnie proces negowania nowych słów, nie daj God zagramanicznych, w momencie kiedy istnieją już "wzorce" wyrazowe.
Ale przecież napisałem, że nie ma co wyważać otwartych drzwi. Jeżeli pojawia się nowa rzecz, która ma swoją nazwę to dlaczego jej nie użyć. No chyba, że mamy polski odpowiednik. Chodzi mi o to, że coraz częściej można usłyszeć wtrącenia z angielskiego w normalnej rozmowie. Fakt, nie będę pierwszym, który rzuci ten kamień, ponieważ sam młodszym będąc używałem zwrotów typu lunknąć do książki lub "ju noł łot aj min". Owszem, czasami też wrzucę jakiś anglicyzm ale raczej w formie żartu, np. why (wymawiając to słowo w-h-y a nie "łaj"). Ale nic poz tym. Nie ma więc mowy o sztucznym patriotyzmie. Uważam raczej, że nadużywanie anglicyzmów jest formą szpanu lub mody.

joannalepicka
01-17-2012, 01:18
Nowy słowniczek społeczno-obyczajowy w Polityce, a w nim takie pojęcia, jak "churching", czy "grantoza" ;)
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1522983,1,nowe-modne-pojecia.read

Esteban
01-17-2012, 17:11
Tak, to co się dzieje to paranoja. Dobrze, że my jeszcze rozpoznajemy anglicyzmy, ale za parę lat dla młodzieży może już nie być różnicy. Z przykładów dorzucę briefing, jogging, stretching, sama nazwa fast food i wszystkie pod nią podchodzące nazwy, słitaśne fotki... Oj, można by mnożyć te przykłady bez końca :)

zwierzozwierz
01-19-2012, 13:32
Z ostatnich dwóch dni:

"Już 7 lutego do polskich sklepów trafi album "Making Mirrors" belgijsko-australijskiego songwritera"
"Myślę, proszę Państwa, że to jest takie wishful thinking... takie myślenie życzeniowe..."

Osobiście nie przepadam za takimi wtrąceniami, wydaje mi się, że czystość języka polskiego w dzisiejszych mediach ustępuje takim nowomowom. Szkoda, bo co innego czytać coś takiego na forum młodzieżowym a co innego słyszeć w programach szerzących kulturę (powyższe cytaty z Programu 3 Polskiego Radia).

Keliah
01-19-2012, 19:35
Także ze środowisk graczy gier wideo coraz częściej przenikają angielskie wyrażenia typu
"noob" [czasem zniekształcane jako "nab"] czyli żółtodziób, człowiek niemający pojęcia o temacie. Z tego co mi wiadomo, wyrażenie to pochodzi od słowa "newbie".

nikozjanka
01-19-2012, 19:49
Pracuję w korporacji i tam "ponglish" to chleb powszedni. Pracuję w teamie tenderów, gdzie najważniejsze jest zcustomizować tendera zgodnie z requestem EAMa i mamy tego tendera providować EAMowi, tak żeby on mógł go od razu zasubmittować customerowi ;) Well done :)

Nanthelin
01-19-2012, 19:51
Aż dziw mnie bierze, że w całym tym wątku nikt nie przytoczył słowa "sory". Widocznie już tak weszło do naszej mowy, że nie uważamy go za obcy wyraz ;]

Co do słownictwa pochodzącego z gier komputerowych to często mówi się o zdobyciu nowego skilla.

msowi
01-23-2012, 04:38
Nowy słowniczek społeczno-obyczajowy w Polityce, a w nim takie pojęcia, jak "churching", czy "grantoza" ;)
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1522983,1,nowe-modne-pojecia.read

Churching wymiata

Amibella
01-23-2012, 10:32
w sieci krąży "updatować" :) jakby nie można było użyć "zaktualizować"

zwierzozwierz
01-23-2012, 11:13
I jeszcze coś, co zupełnie rozłożyło mnie na łopatki :) Mamy w pracy modę na robienie zakupów w dyskontach (co notabene też jest pięknym, polskim słowem:)), prym wiedzie chodzenie do Lidla. Jak się ten proceder nazywa? Lidling :D

DominikS
01-23-2012, 11:44
Pracuję w korporacji i tam "ponglish" to chleb powszedni. Pracuję w teamie tenderów, gdzie najważniejsze jest zcustomizować tendera zgodnie z requestem EAMa i mamy tego tendera providować EAMowi, tak żeby on mógł go od razu zasubmittować customerowi ;) Well done :)

Co innego język firmowy a co innego język "powszechny". Pracuję trochę z ludźmi z różnych firm i oni też mają swój język z wtrąceniami z angielskiego, francuskiego czy innych. Ale to jest inna sytuacja. Jeśli firma ma filie na całym świecie to znajomość i używanie takich zwrotów jest ok. Ale poza takimi sytuacjami to nadużywanie słów obcego pochodzenia, jeśli są ich polskie odpowiedniki oczywiście, jest dla mnie wyrazem snobizmu lub czegoś podobnego.

Co zaś się tyczy słowa "sory" to tak się zakorzeniło w naszym języku, że nawet starsze osoby zaczynają je używać. Niedawno w sklepie kobieta koło sześćdziesiątki przeprosiła inna osobę za potrącenie wózkiem używając właśnie tego słowa.
Pewnie już było, ale w liceum będąc często używałem słowa "looknąć" - potem, na szczęści, już mi przeszło.

zwierzozwierz
01-23-2012, 13:06
"zagłosuj na najgorszy look wieczoru." - ech ta polska prasa plotkarska...

olaq20
01-23-2012, 13:09
Sale (zamiast wyprzedaży), manager, business plan, outsourcing, supervisor.

Ana86
01-23-2012, 14:28
haha, churching.. podczas zaduszek byl tez grobbing;)) a w warszawie funkcjonuje buwing, od BUW, biblioteki UW:)

mfilipek
01-23-2012, 16:59
Nawet oficjalnie w polskim prawie używa się*słów mobbing (które jeszcze można jako tako wymówić) oraz ostatnio stalker (tu już gorzej, ciekawe co z tym słowem zrobią Polacy). Nikomu nie chciało się pokusić o polskie odpowiedniki, szkoda, bo chyba nie byłoby to niemożliwe.

AliceDelice
01-23-2012, 18:20
Są korporacje, które całkowicie zrezygnowały z polskich terminów i używają jedynie angielskich odpowiedników - np. w Multikinie bileter nazywany jest usherem, kasy boksami, stoisko z lodami to ice bar a z popkornem concession. Wyrazy te przyjęły się tak bardzo w środowisku pracowników, że nawet są odmieniane według polskich zasad - np. "idź na boksy", "jestem dziś na usheringu". Osoba która nie miała nigdy do czynienia z angielskim może zupełnie nie mieć pojęcia o co chodzi. Myślę że to ciekawy przykład na użycie wszędobylskich anglicyzmów w języku polskim :)

Tak, jest dokładnie jak piszesz:). Pracowałam dla firmy międzynarodowej i tam mieliśmy swoje słownictwo.
otwórz kejsa (case)
zforwarduj mi maila
zuploaduj fajla
jestem na kolu (call)
kastomersi

i wiele innych.

zwierzozwierz
01-24-2012, 11:56
otwórz kejsa (case)
zforwarduj mi maila
zuploaduj fajla
jestem na kolu (call)
kastomersi

i wiele innych.
Ojej aż w oczy kole :) Śmieszna polska nowomowa :)

Nanthelin
01-27-2012, 17:53
spotkałam się dzisiaj ze słowem "pinkowy" jako określeniem koloru halki na stronie sklepu z bielizną i bardzo ale to bardzo zaintrygowało mnie to słowo... czyżby oznaczało po prostu różowy???

Nanthelin
02-02-2012, 15:05
A jak powiedzielibyście po polsku dress code, jest to wyrażenie bardzo często używane w świecie korporacyjnym.

msowi
02-05-2012, 23:33
A jak powiedzielibyście po polsku dress code, jest to wyrażenie bardzo często używane w świecie korporacyjnym.

trudno zmieścić w 10 znakach, najkrócej chyba "wymogi ubraniowe";)

Nanthelin
02-06-2012, 20:12
trudno zmieścić w 10 znakach, najkrócej chyba "wymogi ubraniowe";)

dobre... ale na szczęście dziś na rozmowie kwalifikacyjnej miałam gościa z Urugwaju więc nie musiałam się silić na tłumaczenia :D

errol81
03-24-2012, 16:15
ja kiedyś widziałem taką perełkę "każuelowy styl"
A w ogóle to słowo 'fuck' chyba nie źle się zaaklimatyzowało.

carmik25
03-24-2012, 17:16
Niestety czasami można się też natknąć na "lancze", co jest niewypałem całkowitym bo najpierw się trzeba zastanowić chwilę zanim skojarzy się ów wyraz z lunchem :P No ale cóż Zachód kojarzy się lepiej i stąd nawet polskie marki "RESERVED" chcą brzmieć 'zagranicznie'. eh.

patrycja87
03-24-2012, 19:34
clubbing, factoring (sprzedaż długów firmy), event czy briefing, ale też u w kilku księgarniach słyszałam coś w stylu ustaw te książki fejsem - czyli okładką frontem do klienta.

KaRolka
03-25-2012, 11:53
Bardzo powszechne "sorry" zamiast "przepraszam". Często nie tłumaczy się już nazwy działu "Human Resources" na "zasoby ludzkie" i mamy wtedy menagera HR:) Sama łapię się na tym, że ciągle mówię "Dżisus":) Raz słyszałam mojego młodszego kolegę, zapalonego gracza komputerowego, że jego postać właśnie "deadnęła". Zabawne to wszystko, ale zdecydownie przesadzamy w tym zakresie...

rdest
03-25-2012, 14:21
Chyba jeszcze nikt nie wymienił słowa "weekend", które zadomowiło się w Polsce na dobre ;)
Ostatnio zauważyłam modę (która przedarła się już do mediów) na używanie słów "hejtować" czy "hejter".

askre
04-01-2012, 12:15
Ja jestem fanką czasownika "hejtować" :)
Tak! :D Hejtować i wyexpiać ;D

martynak
04-21-2012, 19:21
A wiecie, że ponoć "wódka" to jedyne słowo polskie w międzynarodowym obiegu? ;p

maddie1986
04-22-2012, 15:18
a wiecie, że ponoć "wódka" to jedyne słowo polskie w międzynarodowym obiegu? ;p

A co z pierogami i gołąbkami? Wydaje mi się, że same pierogi też są popularne.

SoadFAN
04-23-2012, 00:27
Stalking, SUV, golkiper, futbol i wiele wiele innych. TO się staje już teraz modne i szpanerskie.

merrik
04-23-2012, 00:43
Ja ostatnio spotkałam się ze spolszczonym zapisem forensic (forensyk), no i jest jeszcze nieśmiertelny colonel sanders, którego kfc nie jest zdolne przetłumaczyć...

kingaf
11-30-2015, 03:02
Ja bym dodała "zduping", czasem słyszę jak ktoś używa tego słowa.
Korporacja jest kopalnią zapożyczeń z angielskiego, ciężko czasem je wszystkie zliczyć, czasem głowa boli od słuchania:
charty, taski, supervisor, team lider...
Najbardziej śmieszy mnie team lider, ja bym powiedziała, że po polsku to brygadzista :-). Mój dziadek pracował kiedyś w fabryce i był kimś w rodzaju brygadzisty, czyli team lidera.

kacha1178
12-27-2015, 23:40
Przychodzą mi do głowy słowa event, public relations, mecz (ze spolszczeniem), komputer, serial...

Szymon94
12-30-2015, 09:00
Weekend, trend, bestseller, biznesmen, fast food i wiele wiele innych :)

justyna1993
01-17-2016, 21:33
feedback, standby ...

ohreally
02-06-2017, 14:48
A znacie może jakieś ciekawe książki dotyczące zapożyczeń z języka angielskiego w języku polskim?

karna95
02-27-2017, 16:23
Na szczęście nie miałam do czynienia z czymś takim, ale wiem, że to nieuniknione. Efekt globalizacji- XXI wiek. Aczkolwiek dość często denerwują mnie takie 'anglicyzmy' w j. niemieckim. Nie brzmi to dobrze.

Marcelina96
05-14-2017, 17:31
Ostatnio ku mojemu zdziwieniu usłyszałam słowo - influencerzy

Strach się bać

Nefte
05-14-2017, 23:17
Dyskutując o grach w języku polskim często nawet sam używam zapożyczeń. Tak więc robiąc "dungeona" ja "tankowałem" a nasz Priest słabo "healował" :) Takowych kwiatków, często nawet nieświadomie, wraz ze znajomymi bardzo często używamy w czasie naszych dyskusji. O dziwo jakoś bardziej naturalnie brzmią dla nas takowe kwiatki niż tłumaczenie na siłę tych wyrażeń na nasz język.

Lakris
06-24-2017, 20:48
Nie ma drugiego miejsca, w którym taka nowomowa byłaby równie powszechna, jak korporacje. Co chwilę słyszę - 'nie wiem jak zaksięgować tego invoice'a', 'za chwilę mam calla', zaraz idę na one to one itd. Od lat pracuję, a dalej razi.

alicjaf
06-26-2017, 17:59
W literaturze psychologicznej jest sporo takich koszmarków, np. fokusować (skupiać) czy dymensje (wymiary)...

bfree
12-30-2017, 16:48
freelance, freelancer, TM, CAT

Inny specyficzny obszar to nowości techniczne: immobilizer czy charter. W sporcie też są popularne: out, forhend (od: forehand), bekhend (od: backhand), lob, volley, zdublować itd. Do głowy przychodzi mi jeszcze insider/outsider...

Inna sprawa, że nowe zapożyczenia w języku polskim są skrupulatnie asymilowane (otrzymują końcówki fleksyjne, a zasady pisowni są dopasowywane do zasad języka polskiego). Naturalnym jest, że młodzież wprowadza do języka nowe zapożyczenia, ale większość z nich jest tylko chwilową modą i nie przyjmuje się trwale w użyciu.

I dlatego pracuję jako wolny strzelec (a nie: freelancer) i tłumaczę kotkiem (a nie: CAT-em). A ten kotek to narzędzie (a nie: CAT-Tool), które jest oprogramowaniem (a nie: software'm). Na zauważenie procesu asymilacji potrzeba lat, ale widzę, że język polski bardzo dzielnie się opiera zapożyczeniom *(zupełnie inaczej, niż sąsiedni niemiecki). Nazwy firm (tuż po zakończeniu komunizmu była moda na obcobrzmiące nazwy firm) też wracają do normy: obecnie już lepiej brzmi "Wólczanka" niż Diverse itd.

m.stepuch
01-05-2018, 00:48
Zgadzam się z Tobą. Na który w dodatku chyba mało kto mówi [daiwers] ale [diwers]. H&M Polacy tez rzadko wymawiają prawidłowo, to jest ha i em albo (co mi sie podoba) Ham :)

jakubgrzeszczak2
03-05-2018, 04:01
H&M Polacy tez rzadko wymawiają prawidłowo, to jest ha i em albo (co mi sie podoba) Ham :)

Ja najczęściej słyszę "ha em" po prostu. :D


Generalnie ilość zapożyczeń z języka angielskiego, które funkcjonują w polskim jest olbrzymia. Czasem jest to fajne, a czasami po prostu zuboża język. Przeważnie jestem przeciwnikiem tej tendencji.

annakliza
03-05-2018, 08:36
W kwestii zapożyczeń bardzo ciekawym zjawiskiem są studenci filologii angielskiej, szczególnie gdy mówią o gramatyce opisowej. Sama pamiętam "vowele", "consonanty", "matriksy" czy "complementy" z "syntaksu".

Biuro.Tlumaczen.Polglish
03-05-2018, 12:27
Masę zapożyczeń stosuje branża PR-owa i marketingowa, pragnąca za wszelką cenę być nowoczesna i świeża :) Ale ileż można słuchać o dedlajnach, ASAPach i innych koszmarkach językowych? :)

jakubgrzeszczak2
03-09-2018, 03:37
Tak zwany korpojęzyk. :) Wydaje mi się, że kiedyś gdzieś nawet trafiłem słownik korpojęzyka ze wszystkimi najpopularniejszymi zwrotami i słowami.

eani
03-18-2018, 16:44
Rozmawiając o japońskiej lub koreańskiej muzyce pop często po prostu trzeba powiedzieć "event" (np. handshake event, fansign event), no bo jak inaczej? Koncert to nie jest, "wydarzenie kulturowe" to termin bardzo rozległy, nie zawsze pasuje do sytuacji i brzmi zbyt poważnie. "Spotkanie z fanami" nie zawsze pasuje do kontekstu, bo jeśli powiesz "Idę na spotkanie z fanami" to tak, jakbyś to ty miał fanów, a nie zespół...

kost
03-26-2018, 11:50
Wśród młodych ludzi popularne są zapożyczenia słów, które są używane wśród międzynardowej społeczności internetowej. I tak mamy na przykład słowo "trigerować".