PDA

View Full Version : Specjalizacja tłumaczeniowa


Joanna Boesche
01-02-2012, 15:56
Witam!
Zastanawiam się czasem, jak wybrać specjalizację tłumaczeniową z określonej dziedziny, jak się wyspecjalizować z jednej ew. dwóch lub trzech dziedzin, jeśli interesuje mnie kilka albo więcej, mam jakąś wiedzę i/lub doświadczenie z wielu różnych dziedzin, np. psychologia, pedagogika, socjologia, lingwistyka medycyna/farmacja, turystyka i inne? z jednej strony dobrze mieć różnorodne zainteresowania, bogatą wiedzę i doświadczenie z różnych dziedzin/tematów, ale z drugiej strony chyba lepiej skupić się na 2-3 konkretnych i wyspecjalizować się, prawda? Tylko jak? Próbowałam różnych tłumaczeń i różnie mi to szło, lepiej lub gorzej.

Pozdrawiam
Joanna:)

oluśka
01-02-2012, 21:55
Zainteresowania a faktyczna wiedza i fachowe słownictwo to dwie różne sprawy. Chyba trzeba po prostu samemu realnie ocenić swoje możliwości i umiejętności i skupić się na szczególnym rozwijaniu tylko części z nich. Bo jak sami wiemy - jeśli coś jest od wszystkiego, to znaczy, że jest do..... :)

kajama
01-03-2012, 01:02
Z tego co słyszałam od różnych tłumaczy to specjalizacja to jedno, a życie to drugie, by zarabiać pieniążki trzeba tłumaczyć teksty o różnorodnej tematyce. Choć wiadomo, że jeśli ktoś podejmuje się tłumaczenia tekstu medycznego to musi posiadać wiedzę na dany temat, słownictwo itd. Osobiście myślę, że warto się specjalizować, ale trzeba liczyć się z tym, że przyjdzie tłumaczyć różne teksty.

bobvanila
01-03-2012, 03:07
Z tego co słyszałam od różnych tłumaczy to specjalizacja to jedno, a życie to drugie, by zarabiać pieniążki trzeba tłumaczyć teksty o różnorodnej tematyce. Choć wiadomo, że jeśli ktoś podejmuje się tłumaczenia tekstu medycznego to musi posiadać wiedzę na dany temat, słownictwo itd. Osobiście myślę, że warto się specjalizować, ale trzeba liczyć się z tym, że przyjdzie tłumaczyć różne teksty.

Zgadzam się całkowicie :) w życiu przydaję się wszystko:) wiec uczyć się trzeba :) kiedyś na pewno to się przyda:)

alipaw
01-03-2012, 09:24
Zgadzam się całkowicie :) w życiu przydaję się wszystko:) wiec uczyć się trzeba :) kiedyś na pewno to się przyda:)

Potwierdzam. Ważna jest specjalizacja czyli coś co robimy rzeczywiście ale to rzeczywiście dobrze. Ale wiedza z innych dziedzin także często się przydaje. Moja dziedzina to teksty prawnicze, przy tłumaczeniu ich nie wykorzystywałam tylko znajomości języka prawa lecz również podstawowe wiadomości ogólne, zdarzyło się słownictwo z budownictwa, architektury itp.

Monita
01-03-2012, 10:32
Potwierdzam. Ważna jest specjalizacja czyli coś co robimy rzeczywiście ale to rzeczywiście dobrze. Ale wiedza z innych dziedzin także często się przydaje. Moja dziedzina to teksty prawnicze, przy tłumaczeniu ich nie wykorzystywałam tylko znajomości języka prawa lecz również podstawowe wiadomości ogólne, zdarzyło się słownictwo z budownictwa, architektury itp.

Sama zastanawiam się, by w przyszłości zająć się tłumaczeniem, ale też wydaje mi się, że owszem można specjalizować się w danej dziedzinie. Nie mniej jednak trzeba być elastycznym i nie odmawiać możliwości przetłumaczenia tekstu o zupełnie innej tematyce. Wiadomo, że wówczas będzie trudniej, ale należy się z tym zmierzyć. Z jednej strony jest to świetna okazja do poszerzenia własnego zasobu słownictwa, a z drugiej - jest praca, a więc dodatkowy zarobek.

Joanna Boesche
01-03-2012, 16:36
Zainteresowania a faktyczna wiedza i fachowe słownictwo to dwie różne sprawy. Chyba trzeba po prostu samemu realnie ocenić swoje możliwości i umiejętności i skupić się na szczególnym rozwijaniu tylko części z nich. Bo jak sami wiemy - jeśli coś jest od wszystkiego, to znaczy, że jest do..... :)
Witam! Zgadza się, jak najbardziej, dzięki za wypowiedź!:)

Joanna Boesche
01-03-2012, 16:43
Sama zastanawiam się, by w przyszłości zająć się tłumaczeniem, ale też wydaje mi się, że owszem można specjalizować się w danej dziedzinie. Nie mniej jednak trzeba być elastycznym i nie odmawiać możliwości przetłumaczenia tekstu o zupełnie innej tematyce. Wiadomo, że wówczas będzie trudniej, ale należy się z tym zmierzyć. Z jednej strony jest to świetna okazja do poszerzenia własnego zasobu słownictwa, a z drugiej - jest praca, a więc dodatkowy zarobek.

Zgadzam się, oczywiście, nie wykluczam też tłumaczenia z innych dziedzin, nie wybranych przeze mnie, bo to daje mi jakieś doświadczenie, poszerzenie swojej wiedzy i słownictwa, a także jakiś zarobek. Jestem otwarta na rożne tematy i nowe doświadczenia. Chodzi mi jednak o to, aby skupić się raczej na jednej czy dwóch, ew. trzech wybranych dziedzinach, o których mam/y pojęcie, na których się dobrze znam/y i w tym się doskonalić, rozwijać.
Dzięki za wypowiedź. Pozdrawiam serdecznie:)
Joanna

IWKA
01-03-2012, 16:56
można wybrać konkretne 2 specjalizacje, ale nie poprzestawać na tym. jeśli coś Cię interesuje i jeśli masz taką możliwość sprawdź się w innej dziedzinie, czemu nie? może się okazać, że i ta tematyka Ci odpowiada. nie ma co się ograniczać, próbować warto. ;)

Priceless
01-03-2012, 17:08
Wydaje mi się, że specjalizacja pozwoli także wyróżnić się na "rynku tłumaczy", mnie np. interesowałaby specjalizacja związana z botaniką. Jednak uważam też, że ograniczanie się do tłumaczenia tekstów tylko jednego typu jest zwyczajnie nieekonomiczne:]

Joanna Boesche
01-03-2012, 17:18
Wydaje mi się, że specjalizacja pozwoli także wyróżnić się na "rynku tłumaczy", mnie np. interesowałaby specjalizacja związana z botaniką. Jednak uważam też, że ograniczanie się do tłumaczenia tekstów tylko jednego typu jest zwyczajnie nieekonomiczne:]

To prawda, na pewno nie ograniczałabym się tylko do jednej dziedziny, dlatego mówię tu o dwóch, a nawet trzech.
Z drugiej strony, lepiej być dobrym z jednej, dwóch lub trzech dziedzin, niż ze wszystkiego po trochę, bo to takie ... nieprofesjonalne, prawda? /jak ktoś/coś jest do wszystkiego, to jest ... do niczego/;)
Pozdrawiam, Joanna:)

IWKA
01-03-2012, 17:33
Z drugiej strony, lepiej być dobrym z jednej, dwóch lub trzech dziedzin, niż ze wszystkiego po trochę, bo to takie ... nieprofesjonalne, prawda? /jak ktoś/coś jest do wszystkiego, to jest ... do niczego/;)

trzeba pamiętać, że rynek tłumaczeń się zmienia. wraz z nim zmienia się zapotrzebowanie na tłumaczenia w konkretnej dziedzinie. jeśli ktoś chce być "na bieżąco", może próbować swoich sił na innym polu. nawet jeśli ostatecznie pozostanie wierny swoim dziedzinom, zyska wiele. nie ma co się rozdrabniać - fakt, ale ograniczać się też nie można. próbować w innej dziedzinie choćby dla własnej satysfakcji, choćby do szuflady. nie zamierać... ;)

grazynanana
07-01-2012, 14:23
Myślę, że przy wyborze specjalizacji ważne jest przede wszystkim zachowanie samokrytyki. Nie można porywać sie np. na tłumaczenia literackie, w ogóle nie interesując się literaturą lub mając problemy z zasadami języka polskiego ;)

joannabojda
07-02-2012, 17:06
u mnie na studiach nie było możliwości dobrania jeszcze jednej specjalizacji- była tylko nauczycielska lub tłumaczeniowa i na niej głównie się skupiliśmy- teoria tłumaczenia, translatoryka itp, chyba tak bardziej o wszystkim było..:)

Overek
07-04-2012, 15:57
Coś z życia UG:

Będąc na licencjacie w ramach specjalizacji translatorskiej nie można było się rekrutować na magisterkę w ramach specjalizacji pedagogicznej. Na odwrót: z pedagogicznej na translatorską już tak.

Fazit: Ci z pedagogicznej mają teraz uprawnienie do nauczania i kończą magisterkę na translatorskiej, a Ci z translatorskiej mogą sobie za kursy popłacić (albo za dobór przedmiotów z dziedziny pedagogicznej na magisterce - 300 od przedmiotu chyba).

Pozostawię to zatem bez komentarza. :/

Basiak
07-04-2012, 17:08
Myślę, że na początek najlepiej wybrać może dwie dziedziny, które nas interesują lub o których mamy jakieś pojęcie. A potem stopniowo opanowywać inne.Na to potrzeba sporo czasu, ale im więcej specjalizacji mamy, tym większe szanse wśród konkurencji.

aniab
07-05-2012, 18:01
hej wszystkim!
Myślę, że generalnie dość ciężko jest ograniczyć się do jednej/kilku specjalizacji tłumaczeniowej, bo trzeba zawsze być otwartym na nową wiedzę. Wiadomo, że lepiej będziemy się czuć w tłumaczeniach, które dotyczą dziedzin nam znanych. Nie ośmieszymy się, bo znamy już odpowiednie słownictwo fachowe po polsku i wystarczy je teraz "tylko" przetłumaczyć na język docelowy. Stąd też wiele osób wybiera sobie jako specjalizację główną taką, która np. łączy się z ich drugim kierunkiem studiów, hobby itd.

Malwina23
07-06-2012, 17:28
Ja jestem zwolenniczką powiedzenia, że "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego". Moim zdaniem opanowanie 2, maksimum 3 specjalizacji na naprawdę wysokim poziomie jest o wiele lepsze niż rozdrabnianie się na kilka dziedzin, w których tak naprawdę mamy bardzo małą wiedzę, bo wciąż brakuje czasu na jej poszerzanie, gdy skupiamy się na innych. Myślę, że kwestia tego, czy specjalizacja jest popularna, czy rzadka nie ma znaczenia, dlatego, że nawet jeśli mamy bardzo popularną specjalizację, jak np. ekonomię, to owszem tłumaczenia będą tańsze niż ze specjalizacji rzadszej i trudniejszej (np. tłumaczenia techniczne), ale pamiętajmy też, że zawsze też jest więcej tłumaczeń i zleceń z tych bardziej popularnych specjalizacji niż z tych rzadszych, to chyba trochę jak z językiem docelowym. Angielski wydawałoby się, że nie da się już dzisiaj na nim zarobić, bo jest zbyt wielu specjalistów, ale zleceń jest o wiele więcej niż z jakichkolwiek innych języków. Najważniejsze to być dobrym w tym, co się robi i nie rozdrabniać się niepotrzebnie.

Sylka1991
07-06-2012, 20:30
Witam, podczas studiów wybrałam właśnie specjalizacje translatorską, podczas zajęć z podstaw translatoryki tłumaczyliśmy teksty z różnych dziedzin, każdy mógł się sprawdzić w czym jest dobry i co mu odpowiada. Jeśli tłumaczyliśmy np. teksty historyczne to chociaż znając słownictwo lecz bez wiedzy z tej dziedziny tłumaczenie nie było wykonalne.Dlatego myślę, że powinniśmy zająć się tłumaczeniami z takiej dziedziny, z której jesteśmy dobrzy, mamy na jej temat ponadprzeciętną wiedzę, by nasze tłumaczenie było efektywne :)

JoannaGolus
07-06-2012, 21:18
Myślę,że trzeba być wszechstronnym i interesować się wszystkim po trochę, nawet jeśli trafi nam się tekst niekoniecznie 'z naszej dziedziny', to przy wytężonej pracy będziemy w stanie sobie z nim poradzić.

LukTko
07-07-2012, 09:49
Powinno się specjalizować w max 3 dziedzinach (np. prawo, ekonomia, medycyna) Jeśli chce się być najlepszy we wszystkim to się jest dobrym w niczym.

justysia123333
07-07-2012, 12:54
Również jestem zdania, że jak już się w czymś specjalizować, to nie przesadzać z ilością. Lepiej być dobrym w jednej dziedzinie, niż po trochu w każdej. Sama myślałam o takie specjalizacji

Overek
07-10-2012, 19:23
Powinno się specjalizować w max 3 dziedzinach (np. prawo, ekonomia, medycyna) Jeśli chce się być najlepszy we wszystkim to się jest dobrym w niczym.

Popieram, chodzi przecież o jakoś wykonanych tłumaczeń, a nie ślizganie się ze strzępkami wiedzy na wielu polach.

AgaM
07-21-2012, 22:31
2-3 specjalizacje to czasem nawet bardzo wymagana rzecz! Najlepiej w zakresie techniki, informatyki, prawa i medycyny. Na boku można specjalizować się w czymś, co nas najbardziej interesuje, ale obecnie te trzy dominują na rynku. Jak najbardziej, bierz się za więcej, ale na początek najlepiej skupić się na dwóch, bo wbrew pozorom trzeba 'ogarnąć' naprawdę wiele, jak już się w to zagłębisz :)

misialina44
08-09-2012, 16:26
Realizując profil translatorski na pewno nie będziesz narzekała na brak różnorodności. Ćwiczenia prowadzone są na artykułach czy wystąpieniach na tematy z różnych dziedzin. Miło wspominam zajęcia z tłumaczeń. Oprócz samego doskonalenia tej zdolności dowiedziałam się masę informacji, to coś jak PNJN, na którym raz trafia Ci się ochrona środowiska czy relacja z posiedzenia, a innym razem transplantacja serca świń...