PDA

View Full Version : Czego nie należy robić w innych kręgach kulturowych


Blue_moon
12-27-2011, 12:10
Są rzeczy, których nie powinno się robić w innych krajach, by przypadkiem nie obrazić innych osób. W Azji nie otwiera się prezentów zaraz po ich otrzymaniu, bo znaczy to brak wychowania, rozpakowuje się je w samotności. W przypadku podróży biznesowej interesów nie załatwia się interesów podczas pierwszej wizyty. W Chinach, gdy jemy ryż nie wsadzamy w miseczkę pałeczek pionowo, bo przypominają kadzidełka które zapala się przy ołtarzyku zmarłej osoby. Jakie wy znacie przykłady?

Arienette
12-28-2011, 15:09
Ja słyszałam, że w Japonii za wyjątkowo niesmaczne i nietaktowne uznaje się dmuchanie nosa w miejscach publicznych

annnabellla
12-28-2011, 16:29
W Tajlandii nietaktem jest założenie nogi na nogę i zwrócenie się do drugiej osoby tak, aby musiała nas ominąć. Nie wolno także nikogo poklepywać, ani dotykać głowy, nawet w przyjacielskim geście.

aruma
12-28-2011, 18:27
W Bułgarii skinienie głowy na TAK, oznacza NIE i odwrotnie.
W Indiach i Indonezji trzeba pamiętać, żeby nie dotykać jedzenia lewą ręką, bo ta służy do czynności higienicznych (nie używa się tam papieru toaletowego tylko wody).

Ola_A
12-28-2011, 21:43
Hmm to niekoniecznie jest zwyczaj, ale mi się skojarzyło:)
W Rumunii lepiej nie mówić swojemu chłopakowi/dziewczynie/potencjalnemu zięciowi itd. że dajemy mu kapcie (co u nas oznaczałoby przecież, że ma się czuć jak u siebie w domu, został zaakceptowany itp.) bo wyrażenie "dać komuś kapcie" można przetłumaczyć naszą "czarną polewką";)

aruma
12-29-2011, 19:34
Podobno w Chinach nie powinno się też dawać w prezencie zegarka, bo to symbol odliczania czasu do śmierci i dany w prezencie może oznaczać, że komuś źle życzymy.

megan1
12-29-2011, 21:24
W krajach arabskich należy się zawsze targować z kupcami, jeżeli podczas zakupów nie podamy niższej ceny, niż ta zaoferowana przez sprzedawcę - uzna on, iż nie traktujemy go poważnie. Zawsze musimy się z nimi targować:))

karooola
12-30-2011, 11:22
Hmm to niekoniecznie jest zwyczaj, ale mi się skojarzyło:)
W Rumunii lepiej nie mówić swojemu chłopakowi/dziewczynie/potencjalnemu zięciowi itd. że dajemy mu kapcie (co u nas oznaczałoby przecież, że ma się czuć jak u siebie w domu, został zaakceptowany itp.) bo wyrażenie "dać komuś kapcie" można przetłumaczyć naszą "czarną polewką";)

A to ciekawe. Nie można ich też prezentować? U nas na Wschodzie Polski :P istnieje zabobon, że jeśli sprezentujesz komuś kapcie/buty to dana osoba wyjdzie w nich z Twojego domu i nie wróci.

Agnieszkaa
01-02-2012, 12:05
Podobno w Japonii nie zostawia się napiwków, bo uznają to po prostu za nieeleganckie. A w Wielkiej Brytanii nie powinno się pokazywać podniesionych dwóch palców z grzbietem dłoni zwróconym ku rozmówcy, bo jest to równie wulgarne, co środkowy palec.

Maciejas
01-02-2012, 12:55
W Singapurze zabronione jest żucie gumy, można za to dostać mandat na ulicy .

rem
01-02-2012, 16:16
Z tego co wiem, w krajach muzułmańskich za niegrzeczne uznawanie jest wpatrywanie się komuś w oczy, szczególnie jeśli to mężczyzna patrzy na kobietę.

Ola_A
01-04-2012, 11:33
A to ciekawe. Nie można ich też prezentować? U nas na Wschodzie Polski :P istnieje zabobon, że jeśli sprezentujesz komuś kapcie/buty to dana osoba wyjdzie w nich z Twojego domu i nie wróci.

Z tego co wiem to dawać można, byleby nie mówić, że się daje:P
Ale jeszcze z innych zwyczajów to lepiej nie zachwycać się nad kimś, że jest piękny itp. bo można go "deochea" czyli rzucić na niego urok;)

pi_dzi
01-04-2012, 11:37
np. w Egipcie mężczyźni powinni chodzić w pomieszczeniach (np. idąc na kolację) w długich spodniach, natomiast jeśli chodzi o turystów, którzy nie są Egipcjanami, tolerowane jest chodzenie w krótkich spodenkach jednak na pewno nie bez koszulki.

aggie
01-04-2012, 19:25
Podobno w Japonii nie zostawia się napiwków, bo uznają to po prostu za nieeleganckie. A w Wielkiej Brytanii nie powinno się pokazywać podniesionych dwóch palców z grzbietem dłoni zwróconym ku rozmówcy, bo jest to równie wulgarne, co środkowy palec.
Te dwa palce... to jest dużo bardziej wulgarne niż środkowy palec.

nika_0
01-04-2012, 20:52
Podobno w Grecji pokazanie komuś uniesionego kciuka (nasze OK) może oznaczać nazwanie go homoseksualistą;)

Queen Of The Horizon
01-04-2012, 21:07
W Finlandii patrzą baaaaaardzo krzywo na człowieka za mówienie po rosyjsku. Ze względu na zaszłości historyczne te dwie nacje niezbyt się kochają ; )

roszynska
01-05-2012, 10:17
Chyba z 15 lat temu słyszałam, że w krajach azjatyckich głośne beknięcie po jedzeniu jest oznaką uznania dla kucharza i przygotowanego przez niego dania. Nie wiem na ile to jest prawda i czy czegoś nie pomyliłam. Może ktoś z was też o tym słyszał?

pospieszna
01-15-2012, 01:42
Z tego co wiem to dawać można, byleby nie mówić, że się daje:P
Ale jeszcze z innych zwyczajów to lepiej nie zachwycać się nad kimś, że jest piękny itp. bo można go "deochea" czyli rzucić na niego urok;)

Taki sam zabobon istnieje w Polsce, o czym dowiedziałam się 4 miesiące temu po urodzeniu córeczki. Według starszyzny nie mówi się o dziecku jakie jest piękne i wspaniałe bo można na nie rzucić urok i sprawić, że np. będzie płaczliwe :D

dominikaa
01-15-2012, 03:00
Taki sam zabobon istnieje w Polsce, o czym dowiedziałam się 4 miesiące temu po urodzeniu córeczki. Według starszyzny nie mówi się o dziecku jakie jest piękne i wspaniałe bo można na nie rzucić urok i sprawić, że np. będzie płaczliwe :D

Wierzenie w zabobony to wg mnie głupota.

IWKA
01-15-2012, 12:50
W Singapurze zabronione jest żucie gumy, można za to dostać mandat na ulicy .

można wiedzieć dlaczego tak jest? nie podoba się sama czynność żucia czy np. późniejsze wyrzucanie gumy??

lipcik
01-26-2012, 20:49
Chyba z 15 lat temu słyszałam, że w krajach azjatyckich głośne beknięcie po jedzeniu jest oznaką uznania dla kucharza i przygotowanego przez niego dania. Nie wiem na ile to jest prawda i czy czegoś nie pomyliłam. Może ktoś z was też o tym słyszał?

Też o tym słyszałam:) Czytałam też, że pewnym kraju, chyba w Tajlandii, ale nie dam sobie ręki uciąć, nie wolno pokazywać podeszwy buta, jest to uznane za głęboko obraźliwe.

Ola_A
01-27-2012, 16:09
Taki sam zabobon istnieje w Polsce, o czym dowiedziałam się 4 miesiące temu po urodzeniu córeczki. Według starszyzny nie mówi się o dziecku jakie jest piękne i wspaniałe bo można na nie rzucić urok i sprawić, że np. będzie płaczliwe :D

A to ciekawe.. ale z drugiej strony pewnie w wielu krajach istnieją te same stare wierzenia... tylko, że w niektórych już zanikły a w innych jeszcze nie... W każdym wypadku na wszelki wypadek lepiej nikogo nie chwalić;)

Arienette
01-29-2012, 16:33
Gdy muzułmanin częstuje cię jedzeniem, nie możesz odmówić poczęstunku. Nie można także wyrzucić jedzenia, którym zostało się poczęstowanym, nawet jeśli jest zepsute.

Koleżanka ma w pracy kolegę-muzułmanina i opowiadała jak to kiedyś częstował współpracowników daktylami. W pewnym momencie trafił się jej robaczywy daktyl, więc częstujący kolega wziął go od niej, wypłukał z robaczków i wręczył ponownie. Musiała zjeść, żeby się nie obraził :)

floralexx
01-29-2012, 23:38
Jeśli chodzi o Grecję, to kolejnym takim nie taktem jest pokazanie dłoni od środka (tak jak machanie komuś np żegnając). Jeśli tak zrobimy, w jakiejkolwiek sytuacji by to nie było, nawet by podziękować, to odbierają jak byśmy w Polsce pokazali im ś!rodkowy palec

hassaniec
02-07-2012, 18:19
w turcji jak patrzysz sie facetowi prosto w oczy to jest to zaproszenie do seksu... moze nie nietakt, ale mozna miec klopoty potem xD

Ola_A
02-09-2012, 19:01
w turcji jak patrzysz sie facetowi prosto w oczy to jest to zaproszenie do seksu... moze nie nietakt, ale mozna miec klopoty potem xD

Chyba w większości społeczeństw.. bardziej.. konserwatywnych takie śmiałe i rozpustne zachowanie, jakim jest patrzenie prosto w oczy albo, nie daj Boże, uśmiechanie się przy tym.. jest zaproszeniem;) Nie tylko w Turcji trzeba uważać:D

yosia83
02-09-2012, 20:11
można wiedzieć dlaczego tak jest? nie podoba się sama czynność żucia czy np. późniejsze wyrzucanie gumy??

W Singapurze po prostu mają wiele zakazów i nie ma z nimi żartów - mandaty albo więzienie za samo posiadanie gumy do żucia to nie jest przegięcie. Ale przynajmniej, w odróżnieniu od innych krajów azjatyckich, mają u siebie naprawdę czysto i porządnie.

kramer
02-24-2012, 07:12
Chyba z 15 lat temu słyszałam, że w krajach azjatyckich głośne beknięcie po jedzeniu jest oznaką uznania dla kucharza i przygotowanego przez niego dania. Nie wiem na ile to jest prawda i czy czegoś nie pomyliłam. Może ktoś z was też o tym słyszał?

Ja słyszałem coś podobnego i brzmiało to dla mnie jak mit mający ośmieszyć omawianą kulturę. Jednak teraz parę minut googlowałem i anegdoty potwierdzające taki zwyczaj, dokładnie w Chinach, się powielają. Podobno odgłosy jak siorbanie, mlaskanie i bekanie przyjmowane jest jak komplement dla kucharza czy gospodarza, czyli tak jak mówisz.

melon
02-24-2012, 13:17
Ja słyszałem coś podobnego i brzmiało to dla mnie jak mit mający ośmieszyć omawianą kulturę. Jednak teraz parę minut googlowałem i anegdoty potwierdzające taki zwyczaj, dokładnie w Chinach, się powielają. Podobno odgłosy jak siorbanie, mlaskanie i bekanie przyjmowane jest jak komplement dla kucharza czy gospodarza, czyli tak jak mówisz.

Też tak słyszałam, chyba głównie w Japonii siorbanie i mlaskanie jest uznawane za najwyższy komplement;).

marti
02-24-2012, 21:35
Chyba z 15 lat temu słyszałam, że w krajach azjatyckich głośne beknięcie po jedzeniu jest oznaką uznania dla kucharza i przygotowanego przez niego dania. Nie wiem na ile to jest prawda i czy czegoś nie pomyliłam. Może ktoś z was też o tym słyszał?

Taa i jeszcze ponoć prykanie przy stole jest dobrze widziane!:confused:

marti
02-24-2012, 21:37
w turcji jak patrzysz sie facetowi prosto w oczy to jest to zaproszenie do seksu... moze nie nietakt, ale mozna miec klopoty potem xD

Oj tak!! Lepiej chodzić ze wzrokiem wbitym w chodnik!!:p

maliny
04-28-2012, 10:52
Wierzenie w zabobony to wg mnie głupota.

ANo głupota, głupota, ale czasem je niesłychanie trudno wykorzenic, szczególnie u starszego pokolenia

Aga12
04-28-2012, 12:09
ANo głupota, głupota, ale czasem je niesłychanie trudno wykorzenic, szczególnie u starszego pokolenia

A może niektóre zabobony, nie są zabobonami ( i naprawdę działają) tyko my nie wiemy dlaczego.
Tak jak mp. taki pigmej prosto z buszu nie zrozumie dlaczego w domu po naciśnięciu czegoś tam w ścianie zapala się światło na suficie.;):D:D

goldwhisper
04-30-2012, 13:58
bodajrze w indonezji nie wolno używać lewej ręki tzn podawać ludziom, dotykać towarów w sklepach gdyż jest to ręka "nieczysta" czyli służąca do mycia się :eek:

supergirl
05-06-2012, 15:33
Jeśli chodzi o lewą rękę to słyszałam coś podobnego o krajach islamskich generalnie.

Solange
05-08-2012, 23:48
Jeśli chodzi o lewą rękę to słyszałam coś podobnego o krajach islamskich generalnie.

Zgadza się - lewa ręka jest nieczysta, bo służy do załatwiania potrzeb fizjologicznych.

cochimilla
05-09-2012, 18:14
W Hiszpanii natomiast należy powstrzymać się przed (chyba typowo polskim) gestem zapraszającym do spożycia napojów wyskokowych ;) ( przyłożenie rozprostowanej dłoni do szyi), gdyż nasz rozmówca odbierze to nieco opacznie jako "urwę/odetnę ci głowę!" ;p, nie jest także wskazane gwizdanie na kelnerów (ja przynajmniej spotykałam się tylko z przywoływaniem ręką i wołaniem "kelner!"). Z kolei czytałam kiedyś, że w Tajlandii grozi bardzo wysoka grzywna lub nawet więzienie za nadepnięcie na monetę z wizerunkiem króla.

safona
05-21-2012, 23:16
Ciekawa jest kwestia pocałunków przy powitaniu:) zarówno ich ilości, jak i policzka od którego się zaczyna!
We Włoszech daje się 2 całusy, zaczynając od prawego policzka.
W Hiszpani - 2, ale UWAGA: zaczynając od lewego policzka! Spotkania Włochów z Hiszpanami kończą się zabawnym zderzeniem nosem lub ustami ;)

Ważne: we Włoszech zawsze dajemy 2 całusy! 1 "buziak" dają sobie mafiozi, a 3 masoni i... Polacy:)

August
05-23-2012, 22:48
Te dwa palce... to jest dużo bardziej wulgarne niż środkowy palec.

W Polsce wśród nastolatków symbolu tego używa się chyba dla szpanu, ale nie sądzę, żeby zdawali sobie oni sprawę, skąd to się wzięło i po co w ogóle go używają.

August
05-23-2012, 22:50
Taa i jeszcze ponoć prykanie przy stole jest dobrze widziane!:confused:

Podobno tak :(

August
05-23-2012, 22:57
Ja słyszałem coś podobnego i brzmiało to dla mnie jak mit mający ośmieszyć omawianą kulturę. Jednak teraz parę minut googlowałem i anegdoty potwierdzające taki zwyczaj, dokładnie w Chinach, się powielają. Podobno odgłosy jak siorbanie, mlaskanie i bekanie przyjmowane jest jak komplement dla kucharza czy gospodarza, czyli tak jak mówisz.

Ale u nas chyba też tak bywa. No chyba że ta osoba tak rozumie dobrą zabawę i uważa, że ma świetne poczucie humoru, a kucharza albo gospodarza tak naprawdę ma głęboko gdzieś :)

Solange
06-01-2012, 22:32
Była już mowa o kiwaniu głową w Bułgarii, ale podobno w Grecji również nasze potakiwanie oznacza "nie".
W Brazylii gest OK (kółko zrobione z palca wskazującego i kciuka) jest wyjątkowo obraźliwy i wulgarny.
Kiedyś ktoś mi mówił, że gest "jedzie mi tu tramwaj" jest obraźliwy w którymś kraju, ale nie pamiętam, który to był kraj. Może ktoś z Was wie?

fanouska
07-01-2012, 19:23
Prawdą jest, że w krajach muzułmańskich lewa ręka jest nieczysta. Nie wypada jej podawać, ani jeść lewą ręką. Z wiadomych względów nie wolno podawać alkoholu bez pytania. Kiedyś nie zrozumiałam się z jedną dziewczyną z Turcji i zrobiłam jej drinka - prawie dostała zawału.

cashya
07-02-2012, 17:25
Kiedyś ktoś mi mówił, że gest "jedzie mi tu tramwaj" jest obraźliwy w którymś kraju, ale nie pamiętam, który to był kraj. Może ktoś z Was wie?

dotarłam tylko do informacji, że gest ten zamiast niedowierzania w naszym polskim rozumieniu, w Algierii oznacza "uważaj, mam cię na oku, obserwuję cię" ;)

Haku
07-04-2012, 01:16
Z gestów ręką gest "figa z makiem" w Brazylii oznacza tyle co "powodzenia" (chociaż w innych krajach ma negatywne znaczenie), za to "swojski" znak OK, w tej samej Brazylii może spowodować agresywną reakcję ludzi, ze względu na swoje, niezbyt grzeczne znaczenie. I bądź tu mądry :p

grazynanana
07-05-2012, 23:22
W Grecji np. surowo wzbronione jest opalanie topless, we Włoszech nie wypada wspominać nic na temat mafii a w Wielkiej Brytanii niemile widziane są żarty o królowej ;)

ala|_pieczonka
07-06-2012, 18:45
Będąc w Turcji, dowiedziałam sie, że nie należy smarkać w towarzystwie innych osób ponieważ jest to uważane za nieestetyczne i niekulturalne. Nie mówię tu o sytuacji, gdzie znajdujemy się w miejscu publicznym lub w towarzystwie osób nam nieznanych. Ta zasada obowiązuje również w towarzystwie bliskich znajomych czy tez członków rodziny. Co więc nalezy zrobić? Delikatnie wytrzeć nos lub opuścić pomieszczenie i spokojnie wysmarkać nos na osobności.

kwierzbicka
07-13-2012, 15:59
Trzeba bardzo uważać w krajach śródziemnomorskich, bo tam wiele naszych gestów jest odbieranych jako obraźliwe... Np. uniesienie palców wskazującego i małego u nas oznacza dobrą zabawę, a we Włoszech rogacza... A jako ciekawostkę mogę dodać, że w Turcji parę, która się ze sobą całuje, spędza razem czas itd. (czyli u nas związek) określa się "rozmawiają ze sobą" :) Znajoma była zakochana w jednym Turku i trochę się zdziwiła później, gdy dowiedziała się, co znaczy że on "rozmawia" z jeszcze jedną dziewczyną :)

fanouska
07-14-2012, 14:04
Będąc w Turcji, dowiedziałam sie, że nie należy smarkać w towarzystwie innych osób ponieważ jest to uważane za nieestetyczne i niekulturalne. Nie mówię tu o sytuacji, gdzie znajdujemy się w miejscu publicznym lub w towarzystwie osób nam nieznanych. Ta zasada obowiązuje również w towarzystwie bliskich znajomych czy tez członków rodziny. Co więc nalezy zrobić? Delikatnie wytrzeć nos lub opuścić pomieszczenie i spokojnie wysmarkać nos na osobności.

O, to jest prawda! Znam jednego Turka, który kiedyś z oburzeniem mówił, że we Włoszech smarka się na wykładach!

daria3005
07-16-2012, 19:56
Jeżeli mówimy o Turcji to znajomi mi opowiadali o tym że w Turcji to na wykłada się nie je ani nie pije, tak jak to robią studenci w Polsce.

Makata
08-06-2012, 20:39
Czytałam też, że pewnym kraju, chyba w Tajlandii, ale nie dam sobie ręki uciąć, nie wolno pokazywać podeszwy buta, jest to uznane za głęboko obraźliwe.

Szukałam na temat tego w internecie, ale wszędzie tu wspominają, że jest to wyjątkowo niekulturalne w krajach arabskich. Co ciekawe, bo Ty wspominasz o krajach azjatyckich, a ja pamiętam jak znajomy kubańczyk uprzedzał mnie, aby broń boże nie siadać pokazując podeszwę na Kubie lub w towarzystwie kubańczyków, wspominając przy tym, że wiele lat wstecz kubańskie prostytutki zwykły tatuować sobie ceny właśnie na wnętrzu stopy i siadały z tak właśnie założoną nogą, pokazując wszystkim przechodniom "cennik".
Nie dam sobie głowy uciąć ile w tej opowieści jest prawdy, nigdzie nie mogłam znaleźć jakiegoś źródła na potwierdzenie, ale pamiętam, że ta historia bardzo mnie zaintrygowała.

AgataCh
08-07-2012, 12:34
W Bułgarii skinienie głowy na TAK, oznacza NIE i odwrotnie.
W Indiach i Indonezji trzeba pamiętać, żeby nie dotykać jedzenia lewą ręką, bo ta służy do czynności higienicznych (nie używa się tam papieru toaletowego tylko wody).

Też słyszałam o tej Bułgarii i dlatego kiedy tam byłam zapytałam znajomych czy to prawda. Sami nie umieli mi dokładnie powiedzieć kiedy skinienie oznacza TAK a kiedy NIE. Stanęło na tym, że jeśli się przy tym uśmiechasz to znaczy TAK, a jeśli nie to znaczy NIE. Ciężko się w tym połapać, generalnie chyba mają z tym spore zamieszanie :)

jadgra1693
08-10-2012, 22:54
W krajach arabskich nie powinno się pytać męża o zdrowie żony, można zapytać się o rodzinę. Nie powinno się także odwracać plecami do nikogo w windzie (chyba że już jest b ciasno. Nie wolno też siedząc zakładać nogę na nogę pokazując podeszwę 'współsiedzącym'.

DominikaKro
08-12-2012, 19:05
Ciekawe są też różnice w postrzeganiu kolorów. Słyszałam, że w Chinach na pogrzeb nie wypada ubrać się w czerń, bo nie jest kolorem żałobnym. Żałobę może oznaczać kolor biały.

jadgra1693
08-12-2012, 23:28
Najlepiej było w Dubaju w British Council, gdzie na jednej z pierwszych lekcji angielskiego zadanie dla studentów brzmiało 'Napisz co wolisz koty czy psy?'. Tymczasem Arabowie nie lubią ani jednych ani drugich.

laskova
08-13-2012, 03:11
Będąc w pubie w Wielkiej Brytanii, chcąc zamówić dwa piwa gestem dwóch wyciągniętych palców skierowanych w górę, pamiętaj, aby wierzch dłoni był skierowany w twoją stronę, natomiast wszystkie, nawet te zgięte palce, były widoczne dla barmana. Robiąc to na odwrót (wierzchem dłoni do barmana), wykonujemy obraźliwy gest, ryzykując co najmniej bójkę. Historia gestu sięga odległych czasów angielsko-francuskiej wojny stuletniej, w czasie której Francuzi obcinali wziętym do niewoli angielskim łucznikom dwa palce, aby nie mogli brać udziału w dalszych walkach.

Więcej rad i wskazówek na temat tego "co robić, a czego nie" podczas pobytu w Wielkiej Brytanii pod poniższym linkiem:

http://www.careerseurope.co.uk/eisodos%20accounts/eisodos_special/Polish/1083_Polish.pdf

AnitaR
08-20-2012, 12:45
W krajach arabskich nietaktem jest "zachwycanie się" na urodą dzieci lub kobiet. Obawiają się, że w ten sposób rzucamy urok. Stad też tak często noszą obfita biżuterie, albo oko, aby przykuwało uwage i skupiało wzrok właśnie tam, a nie na oczach.

AnitaR
08-20-2012, 12:47
Tutaj nie jestem pewna, ale chyba w Chinach, zachwycając się jakimś przedmiotem w domu, gospodarz czuje się zoobowiązany nam go podarować.

AnitaR
08-20-2012, 12:51
Przypomniała mi się jeszcze jedna ciekawostka. Koleżanka będąc w Iranie mieszkała u zaprzyjaźnionej rodziny męża. Była to jej pierwsza wizyta i była bardzo zaskoczona jak rzadko brali kąpiel lub prysznic. Lub można to ująć z drugiej strony, oni byli zaskoczeni, gdy chciała się kąpać każdego dnia, uważając, że się od tego chudnie... true story! Plus brak papieru w toalecie, jedynie bidety - tylko lewą rączką - prawa do jedzenia!

szaspk
08-20-2012, 14:35
Sprawa z lewa ręką jest ważna chyba w każdym kraju islamskim :). Pewien mój znajomy spędził rok w Etiopii i z tego co opowiadał używanie bierzącej wody w kwestiach higieny jest uznawane za marnotrawstwo. Zamiast prysznica i kąpieli ludzie kadzą się w oparach z mieszanki "ichnich" ziół. :D

Lynx85
08-20-2012, 14:59
Jeżeli w Rumunii ktoś poklepie się po brzuchu to jest to najgorsza obraza, jaką można popełnić, pomimo tego, że w Polsce oznacza to, że komuś coś bardzo smakuje. Taki gest jest szczególnie obraźliwy zwłaszcza wobec mężczyzny, ponieważ oznacza to sugestię, że mężczyzna ten nie ma nic poniżej pasa. We Włoszech chwalimy posiłek dotykając policzka palcem wskazującym i wykonując nim dwa, trzy skręty, tam i z powrotem. Palec ten nie może być zbyt wysoko, bo dotykając skroni ruch ten mógłby być obraźliwy.
Trzeba naprawdę uważać na ręce i słowa, kiedy jesteśmy w obcym kraju ;)

Natrini
10-14-2012, 14:07
Ja pamiętam, że bodajże w Japonii w restauracji nie powinno się zjadać wszystkiego z talerza, bo to oznacza, że jesteśmy biedni. Im więcej zostawimy tym większy szacun dla nas, bo nas stać, żeby tyle zostawić...

Maria Początek
12-13-2012, 01:48
Ja pamiętam, że bodajże w Japonii w restauracji nie powinno się zjadać wszystkiego z talerza, bo to oznacza, że jesteśmy biedni. Im więcej zostawimy tym większy szacun dla nas, bo nas stać, żeby tyle zostawić...

W krajach arabskich natomiast, wszystkich potraw trzeba koniecznie spróbować, ale jeśli zjemy wszystko z talerza na pewno dostanie się dokładkę, bo to znak, że nadal jesteśmy głodni :)

Co się zaś tyczy dziwnych zwyczajów brytyjskich - uważa się powszechnie, że otworzenie parasolki wewnątrz domu jest przynosi pecha! Przez to trzeba je suszyć złożone..

kredka
12-14-2012, 14:04
W Wielkiej Brytanii nie można narzekać na nic, co ichniejsze. Jako turystka, nie mogę krytykować kraju, który nie jest mój. Nawet pogody!
W Japonii zasypianie w miejscach publicznych, czy u znajomych jest dobrze widziane, bo to oznacza, że czujesz się bezpiecznie. Tak słyszałam przynajmniej.

Ranko
12-15-2012, 12:26
W Kambodży nie należy dawać dorosłym w prezencie słodyczy, bo to znaczy że nie traktujemy ich poważnie :) Dużo innych takich zakazów było, ale w tym momencie nic mi do głowy nie przychodzi

disi_kedi
12-15-2012, 17:45
Będąc w Turcji, dowiedziałam sie, że nie należy smarkać w towarzystwie innych osób ponieważ jest to uważane za nieestetyczne i niekulturalne. [...] Co więc nalezy zrobić? Delikatnie wytrzeć nos lub opuścić pomieszczenie i spokojnie wysmarkać nos na osobności.
Dlatego w zimie na tureckim uniwersytecie cała grupa wędruje po kolei na korytarz tam i z powrotem, co chyba każdego rozprasza bardziej, niż gdyby studenci siedzieli i smarkali w ławkach ;)
Lektor-Turek na UJ narzekał w "sezonie kataru", że to jest obleśne, ale musiał się przyzwyczaić do smarkających studentów i nauczył się ich ignorować;)
Nietaktem też jest żucie gumy, szczególnie przez kobietę.
A gest "figa z makiem" to oznacza - delikatnie mówiąc - "spadaj".

anna_ch
05-27-2013, 11:21
W Czechach moja koleżanka podeszła do policjanta i powiedziała "Dzień dobry, szukam kantoru" ;)

paula_inbox
05-28-2013, 19:26
W Singapurze zabronione jest żucie gumy, można za to dostać mandat na ulicy .

A za palenie papierosów można trafić do więzienia.

Za wyrzucenie papierka czy czegokolwiek na ulicy nie do śmietnika jest też wysoki mandat.

Za narkotyki jest kara śmierci.

W Japonii powinno się zostawić resztki jedzenia na talerzu, ponieważ świadczy to, że danej osobie smakował posiłek.

agn12
06-16-2013, 22:05
Co ciekawe w chile nie należy mówić "na zdrowie", gdy ktoś kichnie ani smacznego przy jedzeniu, jest to postrzegane jako niekulturalne...

chocolate_bunny
06-16-2013, 23:18
Słyszałam, że Japończycy bywaja bardzo wyczuleni na formy grzecznościowe, czyli przyrostki dodawane do imienia czy jakiegoś tytułu (nawet członka rodziny). Tak więc przyrostek -chan oznacza słodziutkie zdrobnienie, -san to wyraz szacunku, ale jeszcze łagodny, a -sama to głeboki szacunek dla kogoś o wyższej pozycji społecznej. Jest też ciekawy przyrostek -kun, którego używa sie w stosunku do nastoletnich chłopców. jeśli dodasz go jednak do imienia kobiecego lub osoby dorosłej, oznacza to obrazę i lekceważenie tego człowieka, nazwanie go "gówniarzem". Ogólnie - pogardę.

Kaloskagatos
08-25-2013, 21:46
W Chinach opakowania na prezent powinny być najlepiej złoto-czerwone (bo te kolory przynoszą szczęście), w krajach azjatyckich lepiej nie mieć wizytówek na białym papierze (bo pech lub żałoba). Ponoć kciuk podniesiony do góry w Hiszpanii jest gestem obraźliwym, ale to już niepewne, bo zasłyszane :)

maksio5
08-25-2013, 22:39
W Holandii, jak ktoś zaprasza na obiad, albo na cokolwiek, to nie należy oczekiwać że za to zapłaci ;p

Sztormcia
08-30-2013, 11:33
Zakazanym gestem Japońskim jest narysowanie sobie palcem kreski na policzku skośnie od ucha do brody. Symbol ten dosłownie przedstawia bliznę otrzymaną w walce, a przenośnie oznacza Yakuzę czyli japońską mafię.

kamja
08-30-2013, 11:52
W Korei jest sporo zasad związanych z jedzeniem. Nie należy krzyżować pałeczek ani wbijać ich w ryż. Niedobrze jest też jeść z podniesionej miski (jak to czasem widać w humorze anime).
Jeżeli pijemy z osobą wyższą rangą, albo starszą od nas wypada skręcić tułów w bok i zasłonić ręką usta i kieliszek. A kiedy stukamy kieliszki "na zdrowie" powinniśmy postarać się stuknąć naszą górą jak najniżej w kieliszek starszego rangą.

Aleksandra21
09-07-2013, 20:55
W Szwecji ważny jest kontakt wzrokowy podczas rozmowy, niezależnie od tego z kim się rozmawia. Unikanie patrzenia w oczy w tym wypadku może zostać uznane za brak zainteresowania rozmówcą i jego lekceważenie.

Ewez
09-08-2013, 17:27
W Danii nie należy wchodzić do czyjegoś domu w butach. Pracując w Danii, nawet przed wejściem do pokoju socjalnego ściągaliśmy buty ;-)

Kordio
09-09-2013, 12:44
W Japonii nie należy używać w różnych miejscach tych samych kapcii. Dlatego przed wejściem do innego pomieszczenia (łazienki, pokoju, hotelu) używa się ciągle innych przeznaczonych tylko dla tego miejsca :p.




___________
Zadbaj o Swoje ciało leczenie trądziku warszawa (http://www.esteti-med.pl/) skuteczność i bezpieczeństwo.

Aleksandra21
09-09-2013, 14:01
W Japonii nowo poznanej osobie należy wysłać kartkę. Jeśli wysyłający również ją dostanie, obie strony są zobowiązane wysyłać je sobie do końca życia. Nie zrobienie tego któregoś razu jest równoznaczne z zerwaniem znajomości. Japończycy wysyłają średnio około 100 kartek rocznie. :]

Shuurin
09-09-2013, 15:36
Jest też ciekawy przyrostek -kun, którego używa sie w stosunku do nastoletnich chłopców. jeśli dodasz go jednak do imienia kobiecego lub osoby dorosłej, oznacza to obrazę i lekceważenie tego człowieka, nazwanie go "gówniarzem". Ogólnie - pogardę.

Nie do końca prawda. Przyrostek -kun generalnie dodaje się do imion/nazwisk młodszych chłopców, kolegów (w szkole, na studiach) i jest raczej poufały. Czasami dziewczyny do swoich sympatii zwracają się per -kun.
W firmie często zdarza się, że przełożony mówi do swoich podwładnych -kun bez względu na płeć. Suffiks ten jednak nigdy nie jest stosowany do osób starszych lub wyższych pozycją społeczną. Nie wydaje mi się, by jakikolwiek Japończyk użył go, chcąc kogoś obrazić, dlatego też nie nazwałabym go lekceważącym czy pogardliwym.

swirkom
09-12-2013, 14:48
W Tajlandii nietaktem jest założenie nogi na nogę i zwrócenie się do drugiej osoby tak, aby musiała nas ominąć. Nie wolno także nikogo poklepywać, ani dotykać głowy, nawet w przyjacielskim geście.
nie rozumiem tego "zwrócenie sie do drugiej osoby tak żeby musiała nas ominac"..? :D
Czyli jak?

aganowak85
09-13-2013, 15:17
Podobno w Niemczech i Austrii w podziękowaniu za ciekawy wykład lub konferencje stuka się w stół, nie ma mowy o oklaskach.

Aga12
09-13-2013, 17:49
W Tajlandii nietaktem jest założenie nogi na nogę i zwrócenie się do drugiej osoby tak, aby musiała nas ominąć. Nie wolno także nikogo poklepywać, ani dotykać głowy, nawet w przyjacielskim geście.
Też nie znoszę poklepywania, chociaż nie jestem Tajką

Judyta Łepkowska
09-14-2013, 11:16
W krajach arabskich nie tylko kobiety mają ciężko, ale i leworęczni. ;p

MasterMind
09-14-2013, 20:52
Słyszałem, że w Chinach zbyt duża familiarność może zaszkodzić :)

ross
09-17-2013, 11:44
Podobno w Singapurze można dostać mandat za żucie gumy. W Turcji, co ciekawe trzeba zdejmować buty jeszcze przed wejściem do mieszkania (można je zdjąć przed blokiem;)), robią to nawet pracownicy firm remontowych.

lukasz2789
09-17-2013, 13:06
słyszałem, że w Korei nie wolno napisać czyjegoś imienia kolorem czerwonym, gdyż kojarzy się on z krwią i życzeniem rychłej śierci dla takiej osoby ;) nie wiem jak jest w innych kręgach, dlatego zapobiegawczo nie stosuję tego koloru w korespondencji z obcokrajowcem ;)

Klaudia_Moscow
12-25-2013, 23:33
Witając się w Rosji, nie należy tego robić w progu domu - to przynosi pecha. Nawet dostawcy pizzy nie chcą dokonywać transakcji przez próg, dlatego najlepszym wyjściem jest albo wyjść poza jego obręb, albo zaprosić przybyłych do środka.

Geneza przesądu:
Początkowo na Rusi przyjęty był zwyczaj grzebania prochów zmarłych przodków pod progiem. Toteż starano się to miejsce jak najmniej niepokoić. Dlatego przez próg zawsze przechodzono, a nigdy nie stawano ani nie siadano na nim. Próg był także swego rodzaju granicą między światami, miejscem gromadzenia się biesów. Dlatego przechodzono ponad nim szybko i nigdy się na nim nie zatrzymywano.

izabb
12-28-2013, 14:28
Kiedyś ktoś mi mówił, że gest "jedzie mi tu tramwaj" jest obraźliwy w którymś kraju, ale nie pamiętam, który to był kraj. Może ktoś z Was wie?


Gest, o którym mówisz nazywa się akanbe i pochodzi z Japonii. Często wystawia się przy tym jednocześnie język, a znaczenie jest identyczne jak w Polsce tzn. szydercze.
O tym smarkaniu jest tu widzę sporo mowy. Kiedy byłam w Wietnamie odkryłam, że owszem, nie wypada smarkać publicznie, natomiast głośno charknąć i splunąć jak najbardziej. Muszę przyznać, że wolę już chyba publiczne dmuchanie nosa...

aleks11
01-05-2014, 22:06
Ja kilka podstawowych informacji dotyczących kontaktów z obcokrajowcami, nawet z tych egzotycznych zakątków swiata znalazłam w e-booku
http://www.escapemagazine.pl/369713-profesjonalna-asystentka

Nibt wszystko jest takie oczywiste a jednak niektóre informacje na pewno i was zaskoczą :) Wydrukowałam i często do niej zaglądam :)

Lisiczka
01-10-2014, 14:26
we Włoszech nie wolno otwierać parasola w domu, przynosi pecha

Thobick
01-10-2014, 19:36
we Włoszech nie wolno otwierać parasola w domu, przynosi pecha
Eee, akurat to w Polsce również obowiązuje :p

natroskoz
01-16-2014, 15:04
Nie należy rozmawiać z rodziną o religii i polityce;-)

BestGolda96
02-22-2014, 10:54
Najwięcej gaf - delikatnie mówiąc chyba można popełnić w azjatyckich krajach. Choćby odwracając się do rozmówcy plecami.

CHERWKS1466
02-24-2014, 12:59
Kiedyś czytałam o zwyczajach w kulturze Japonii i przyznam Ci rację. Co nie miara tego.

Guargh
02-24-2014, 13:16
Witając się w Rosji, nie należy tego robić w progu domu - to przynosi pecha. Nawet dostawcy pizzy nie chcą dokonywać transakcji przez próg, dlatego najlepszym wyjściem jest albo wyjść poza jego obręb, albo zaprosić przybyłych do środka.

Geneza przesądu:
Początkowo na Rusi przyjęty był zwyczaj grzebania prochów zmarłych przodków pod progiem. Toteż starano się to miejsce jak najmniej niepokoić. Dlatego przez próg zawsze przechodzono, a nigdy nie stawano ani nie siadano na nim. Próg był także swego rodzaju granicą między światami, miejscem gromadzenia się biesów. Dlatego przechodzono ponad nim szybko i nigdy się na nim nie zatrzymywano.

Eeee, w Polsce - a przynajmniej w Małopolsce - też to funkcjonuje. Zawsze przy witaniu się z rodziną bądź znajomymi przynajmniej raz usłyszę "nie przez próg!" :D

mm3101
02-24-2014, 15:59
Eee, akurat to w Polsce również obowiązuje :p

Obowiązuje, ale i tak otwieram, bo jak inaczej miałabym go wysuszyć? :D

Kvba4444
03-03-2014, 17:57
W krajach śródziemnomorskich (np w Hiszpanii) nie wrzuca się papieru toaletowego do ubikacji podczas korzystania. -> w tych krajach są bardzo cienkie rury kanalizacyjne i papier je zatyka, więc można sobie łazienkę zalać :D , wiadomo czym :)

gaba66g
04-23-2014, 14:31
Ojej, o tym nie slyszalam. Mnie natomiast zdziwilo, ze w innych krajach nie ma zwyczaju ustepowania miejsca starszym osobom w autobusach czy tramwajach. W Polsce to dosc powszechne - mamy nawet przeciez specjalne z naki w autobusach zachecajace do ustepowania miejsca. Pamietam jednak, ze np. w Anglii moje ustapienie miejsca starszej osobie bylo przyjete ze zdziwieniem a nawet pewnym lekcewazeniem.

Agatta93
05-11-2014, 15:22
W Japonii nie wypada się spóźniać a nawet wskazane jest przychodzić na umówione spotkanie nieco wcześniej.

Ayami
05-11-2014, 15:55
W krajach śródziemnomorskich (np w Hiszpanii) nie wrzuca się papieru toaletowego do ubikacji podczas korzystania. -> w tych krajach są bardzo cienkie rury kanalizacyjne i papier je zatyka, więc można sobie łazienkę zalać :D , wiadomo czym :)

Taka sama sytuacja jest w krajach Azji Pd-Wsch (Wietnam, Kambodża etc) i w Ameryce Południowej. W Brazylii sporo czasu mi zajęło zanim się przyzwyczaiłam do wyrzucania papieru toaletowego do kosza zamiast do muszli klozetowej. Jakieś się to wydawało takie...niehigieniczne :p

Salladyn
05-11-2014, 16:45
W Anglii nie wypada rozmawiać o historii bo może się to skończyć rękoczynami, a warto na pewno rzucić ot tak żartem o Francuzach czy Niemcach.

hskdu
05-18-2014, 15:32
W Anglii nie wypada rozmawiać o historii bo może się to skończyć rękoczynami, a warto na pewno rzucić ot tak żartem o Francuzach czy Niemcach.

A który okres wydaje się najbardziej newralgiczny? Ciężko jest mi sobie wyobrazić bójkę na ulicy z powodu np. inwazji Rzymian.

Salladyn
05-18-2014, 19:04
A który okres wydaje się najbardziej newralgiczny? Ciężko jest mi sobie wyobrazić bójkę na ulicy z powodu np. inwazji Rzymian.

Myślę, że najbardziej newralgiczny jest okres II WŚ, który najwyraźniej stwarza wiele nieporozumień między naszą a ich historią. I wówczas ja nie byłbym zdziwiony bójkami na ulicy z powodu znieważenia polskiej historii.

hskdu
05-18-2014, 22:14
Ah, a więc różnice w interpretacji historii pomiędzy PL a UK. Myślałem, że chodzi tu o jakieś tabu kulturowe jeśli chodzi o historię UK - Anglik bijący się z Anglikiem ;P.

Anne1991
05-18-2014, 22:52
Co do Waszych ostatnich wypowiedzi, wydaje mi się, że temat historii jest w ogóle dość delikatny w rozmowach z mieszkańcami innych państw. Tak samo jak na przykład religia.

hskdu
05-24-2014, 23:36
Właśnie byłem trochę zdziwiony, bo mam wrażenie, że wielu Anglików lubi żartować również z własnej historii, a w dużej mierze z okresu II Wojny Św. Nikt się nie obrazi za kawał o komandosach z SASu :).

Salladyn
05-25-2014, 15:26
Myślę, że powinniśmy się przejmować sobą a nie nimi czy jakimkolwiek innym narodem :)