PDA

View Full Version : Tłumaczenie wiersza FORBIDDEN FRUIT


herbi
12-30-2009, 09:23
Zacząłem tłumaczyć wiersz FORBIDDEN FRUIT anonimowego autora, zamieszczony na [url]www.poetryarchive.

FORBIDDEN FRUIT

An anonymous poem

The world was finished. On their ceaseless flight
God sped the jewels which adorn the night;
Darkness rolled back before the light of day.
And night shrank blushing from the morning ray.
The skies were brilliant with a crimson hue,

ZAKAZANY OWOC

Świat się kończył na nieustannych odlotach.
Ciemność cofała się przed światłem dnia.
Noc się kurczyła rumiana od porannych promieni.
Łagodnie zmieszanymi z lazurowym błękitem,
Niebo błyszczało od szkarłatnych odcieni.

Dalej oryginał wygląda tak:

Which softly blended with the azure blue;
Each morn new beauties would the earth unfold,
Draping the heavens with the tints of gold;
While through the garden came the perfumed breeze,
Sweet with fragrance of the budding trees;
And limpid babbling streams flowed gently by,
Pure as the fount which crystals in the eye;
While flowers bloomed with nature's fairest dyes,
Beneath the purple of the sunny skies.

Wiersz jest bardzo długi, reszta na wspomnianym portalu. Zapraszam wszystkich do przedstawienia pomysłów na dokończenie wiersza, zmiany w początku, tytule etc.

baldrick
12-30-2009, 18:25
Jakie odloty? :)

Na pierwsze rzuty oka , może mogłoby być tak...


Świat ukończony. Klejnotami nieba
W ich lot bez wytchnienia, Bóg gestem władczym
Targnął. I spłoszonej nocy płomiennym
Rumieńcem - dzienne zaświtało światło
A spod tych krwistych na niebie szkarłatów
Błękitów czystych wnet się dobył lazur
Z każdym porankiem wciąż piękniała ziemia
Niebo się w złotych kąpało strumieniach
A przez ogrody wiatr pachnący biegł
Roznosząc słodycz od kwitnących drzew
Żwawych potoków toń tak przezroczysta
Była, jak łza i niczym kryształ – czysta
A barw natury wykwintne odcienie
Pięły się kwiatem ku słońcu na niebie....