Monia z Po-nia
07-05-2007, 10:30
Mam na imię Monika i staram się wyrobić sobie opinię solidnego tłumacza tekstów z zakresu ekonomii i prawa z języka angielskiego na polski i vice versa.
Niby proste - mam do tego spore podstawy teoretyczne i praktyczne (Akademia Ekonomiczna + Szkoła Tłumaczy Języków Obcych w Poznaniu + kilka lat doświadczeń w firmie consultingowej).
A jaki z tego wniosek? Na razie taki, że "im dalej w las, tym więcej drzew". I za to lubię tę robotę ;-) - tutaj człowiek nigdy się nie przestaje uczyć (no chyba, że stanie się stetryczałym tłumaczem przysięgłym - ale to uczestnikom tego forum raczej nie grozi, prawda?
Bardzo liczę na to, że to forum się wszechstronnie rozwinie (bo ile można wytrzymać, tłumacząc wyłącznie w jednej dziedzinie ;-).
Pozdrawiam serdecznie!
Niby proste - mam do tego spore podstawy teoretyczne i praktyczne (Akademia Ekonomiczna + Szkoła Tłumaczy Języków Obcych w Poznaniu + kilka lat doświadczeń w firmie consultingowej).
A jaki z tego wniosek? Na razie taki, że "im dalej w las, tym więcej drzew". I za to lubię tę robotę ;-) - tutaj człowiek nigdy się nie przestaje uczyć (no chyba, że stanie się stetryczałym tłumaczem przysięgłym - ale to uczestnikom tego forum raczej nie grozi, prawda?
Bardzo liczę na to, że to forum się wszechstronnie rozwinie (bo ile można wytrzymać, tłumacząc wyłącznie w jednej dziedzinie ;-).
Pozdrawiam serdecznie!