PDA

View Full Version : Przyszłość tłumaczy


agnieszkak
12-28-2009, 13:45
Czy tłumacz to zwaód, który ma przyszłość? Czy będzie coraz więcej zleceć, czy może w dobie, kiedy ludzie coraz więcej uczą się języków obcych, będą polegali sami na sobie? Czy może google translation zastąpi wszystko ;)
Czy będzie więcej tlumaczeń technicznych, a mniej literatury, korespondencji, finansow? Czy może na odwrot? Jak to sie waszym zdaniem potoczy?

darkliquoredeyes
12-28-2009, 13:52
Eee tam. Jak to już stwierdziliśmy w innej dyskusji na tym forum, człowiek jest niezastąpiony przy większości przekładów, więc nie sądzę, aby tłumaczom groziła zawodowa katastrofa :P At least, I hope so.

Google translate jest jeszcze niedoskonałe i wg mnie nigdy doskonałe nie będzie, bo brakuje mu ludzkiego doświadczenia.

Krzysiek
12-28-2009, 13:57
Trudno jest mi sobie wyobrazić aby "coś" wykonało tłumaczenie lepiej niż "ktoś". Jednak rzeczywiście, przy dzisiejszym postępie technicznym chyba jest to możliwe. Warto przeczytać wątek w dziale "Techniki tłumaczeniowe" zatytułowany: "Czy jakość tłumaczenia maszynowego kiedykolwiek osiągnie poziom pracy tłumacza?" (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1711)

darkliquoredeyes
12-28-2009, 15:34
Owszem, wydaje się to możliwe. Maszyna jest programowana przez człowieka. Można powiedzieć, że ile wiedzy w nią "włoży", tyle ona będzie "umiała" zastosować. Czy widzicie jednak jakiś sens w automatyzacji wszystkiego? Z jednej strony jest to bardzo kuszące - szybsze wykonywanie zleceń dzięki coraz doskonalszym i "inteligentniejszym" maszynom. Z drugiej strony - czy nie staniemy się po jakimś czasie niewolnikami automatycznych procesów i nie naddamy sobie pracy poprawiania po maszynach?

Z kolei co do rodzaju tłumaczeń, które będą dominować w przyszłości, to myślę, że nie będą one jednokierunkowe. Branża IT rozwija się dynamicznie, więc na pewno będzie dużo tłumaczeń z tej dziedziny, chociaż przy tłumaczeniu poleceń oprogramowania na przykład maszyny radzą sobie już bardzo dobrze, więc niekoniecznie będzie więcej pracy dla tłumaczy. Jednak IT to nie samo oprogramowanie. Powstają także coraz to nowe gry, a tam tłumaczy się niejako prawdziwe rozmowy - tutaj maszyna raczej nie dorówna człowiekowi.

Pomimo kryzysu, dzięki dotacjom unijnym rozwijać się będzie w Polsce wiele nowych firm, często z zamierzeniem ekspansji na rynek paneuropejski. Zatem wszelka korespondencja biznesowa, katalogi produktów z rozmaitych branż, strony internetowe z ofertą firm wciąż będą tłumaczone. I pewnie wcale nie w mniejszych ilościach niż teraz.

darkliquoredeyes
12-28-2009, 16:21
Czy tłumacz to zawód, który ma przyszłość? Czy będzie coraz więcej zleceć, czy może w dobie, kiedy ludzie coraz więcej uczą się języków obcych, będą polegali sami na sobie?

Patrząc na ten nieco stary już przykład http://www.youtube.com/watch?v=JMVHTXq14jY&feature=channel, myślę, że nie tylko tłumacze pisemni będą mieli co robić. Fajnie by było, gdyby w Polsce nie oszczędzano na tłumaczeniach ustnych na tak wysokich administracyjnych szczeblach. Nie mówię, że były minister źle sobie poradził. Jednak mamy wielu dobrych tłumaczy, szkoda nie wykorzystywać ich potencjału. To buduje wizerunek kraju.

JoannaBielecka
12-29-2009, 00:11
Z pewnością z biegiem czasu będzie coraz więcej szkół kształcących tłumaczy i cała domena "refleksji" nad tym zawodem rozwinie się. Kiedyś wystarczyło znać język i hop-na głęboką wodę! Nie było standardów ii wytycznych (ani krajowych ani europejskich), przez co tłumacz debiutant był zdany na siebie i swoją intuicję. Sytuacja nie do pozazdroszczenia!

JoannaBielecka
12-29-2009, 00:14
Swoją drogą, mamy teraz na prawdę wielkie możliwości dzięki wszelkiego rodzaju pomocom: komputerom, CATom i przede wszystkim Internetowi! Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie wykonywania tego zawodu w epoce przed internetowej - co oni robili jeśli np. nie było jakiegoś słowa w słowniku???

Dorota Sałata
12-29-2009, 01:02
Czy będzie więcej tlumaczeń technicznych, a mniej literatury, korespondencji, finansow? Czy może na odwrot? Jak to sie waszym zdaniem potoczy?

Nigdy nic nie wiadomo, ale myślę, że będzie więcej tłumaczeń np. z ekologii, o odnawialnych źródłach energii i inwestycjami z nimi związanymi. czyli bieżące problemy, z którymi zmaga się świat. ;)

ewelinchen
12-29-2009, 10:42
Też mi się wydaje że będzie więcej tłumaczeń z ekologii. Tym bardziej że są teraz organizowane międzynarodowe spotkania ekologiczne, czego wczesniej nie było. Tematy odnawialnych źródeł energii są coraz częściej poruszanei ogólnie , świat chyba zauważa że nalezy coś z tym zrobić, walczyć dla ziemi, wiec ekologia to przyszłość. Ale póki też będzie istniał pieniądz to będzie też sporo tłumaczeń związanych z finansami.

ewelinchen
12-29-2009, 10:45
I jeżeli chodzi o maszyny, to wydaje mi się że są zagrożeniem dla czlowieka. Jeżeli je dobrze zaprogramować, zainstalować dobre programy tłumaczeniowe to przecież maszyny mogą szybciej i poprawniej przetłumaczyć wszelakiego rodzaju teksty. Tylko że pomoc człowieka wciąż będzie tu niezbędna w kodowaniu maszyn. A ponadto, gdy pojawiaja się jakieś neologizmy, to trzeba je wciąż na nowo wpisywać w bazę komputera.

JoannaBielecka
12-29-2009, 17:00
Jeżeli je dobrze zaprogramować, zainstalować dobre programy tłumaczeniowe to przecież maszyny mogą szybciej i poprawniej przetłumaczyć wszelakiego rodzaju teksty.

Sęk w tym, że nie ma jeszcze takich programów...te, które już są opracowane może są szybsze, ale słowo "poprawne" nie aplikuje się do nich! Z resztą, maszyna, która byłaby w stanie wykonać poprawne tłumaczenie (w takim standardzie jak jest w stanie zrobić to człowiek), przypominałaby sztuczny mózg. Nie prędko takie coś zostanie opracowane,a zanim wejdzie do użytku, minie jeszcze więcej czasu. Cheeer up! Won't be laid off!;)

kasiakieliszek
12-30-2009, 09:18
Tak jak już wspomnieli inni, do programowania maszyn będą potrzebni ludzi, ale nie wydaj mi się żeby ich calkowicie zastąpiły, przynajmniej w najbliższym czasie. Tłumacz posiada intuicję kuturową, pewną niezbędną do tłumaczenia wiedzę właśnie z zakresu kultury potrzebną do analizy kontekstu kulturowego.

anusia8785
12-31-2009, 20:35
Trudno jest mi sobie wyobrazić aby "coś" wykonało tłumaczenie lepiej niż "ktoś". Jednak rzeczywiście, przy dzisiejszym postępie technicznym chyba jest to możliwe. Warto przeczytać wątek w dziale "Techniki tłumaczeniowe" zatytułowany: "Czy jakość tłumaczenia maszynowego kiedykolwiek osiągnie poziom pracy tłumacza?" (http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=1711)
Człowiek w sprawach tłumaczenia jest niezastąpiony. Oczywiście, postęp techniczny jest faktem, który przyczynia się do sprawniejszej i efektywniejszej pracy tłumacza. Moim zdaniem, zawód tłumacza nie jest zagrożony. A co do faktu, ze coraz więcej ludzi uczy sie języków obcych, to zbytnio się bym tym nie przejmowała. W przypadku tłumaczeń specjalistycznych, nikt oprócz wykwalifikowanego tłumacza nie dałby sobie rady z tego typu tekstami.

anusia8785
12-31-2009, 20:42
Nigdy nic nie wiadomo, ale myślę, że będzie więcej tłumaczeń np. z ekologii, o odnawialnych źródłach energii i inwestycjami z nimi związanymi. czyli bieżące problemy, z którymi zmaga się świat. ;)
Oczywiście, tłumacze tłumaczą to, czym żyje świat. Obecnie króluje globalne ocieplenie i wszystko to, co jest z tym związane. Najwięcej zleceń dla tłumaczy będzie dotyczyło prawdopodobnie tematyki ekologicznej.

anusia8785
12-31-2009, 20:48
Tak jak już wspomnieli inni, do programowania maszyn będą potrzebni ludzi, ale nie wydaj mi się żeby ich calkowicie zastąpiły, przynajmniej w najbliższym czasie. Tłumacz posiada intuicję kuturową, pewną niezbędną do tłumaczenia wiedzę właśnie z zakresu kultury potrzebną do analizy kontekstu kulturowego.
Proces tłumaczenia nie polega przecież tylko na wyszukiwaniu ekwiwalentów językowych. Tłumacz musi wykazywać się wszechstronną wiedzą zarówno językową, jak również kulturową. Maszyna w tym względzie na pewno nie zastąpi człowieka. Proces tłumaczenia nigdy nie przebiega mechanicznie, liczy się wyczucie.

darkliquoredeyes
01-02-2010, 01:12
A co do faktu, ze coraz więcej ludzi uczy sie języków obcych, to zbytnio się bym tym nie przejmowała. W przypadku tłumaczeń specjalistycznych, nikt oprócz wykwalifikowanego tłumacza nie dałby sobie rady z tego typu tekstami.

Chociaż pewnie znaleźliby się odważni, którzy ze słownikiem przetłumaczyliby łopatologicznie tekst specjalistyczny. Tylko, że nie byłby on chyba zrozumiały dla rodzimych odbiorców :D

dusty
01-06-2010, 10:54
ja mysle,ze przyszlosc tlumaczen jest w internecie i przez agencje internetowe, ktore sie tym zajmuja. tak jak zagranica;-)

darkliquoredeyes
01-06-2010, 11:16
Wydaje mi się, że to wcale nie przyszłość, a stan obecny. Dzisiaj klient spotyka się bezpośrednio z tłumaczem chyba tylko przy okazji tłumaczeń przysięgłych (oczywiście mówię o pisemnych, a nie o ustnych), a i to nie zawsze, bo gdy pośredniczy agencja to z przysięgłym też nie ma się bezpośredniego kontaktu.