PDA

View Full Version : Albumy muzyczne wydawane w dwóch językach


empasik
12-27-2009, 21:08
Swojego czasu zainteresował mnie fenomen wydawanie albumów muzycznych w dwóch językach. Najczęściej jest to język ojczysty wykonawcy i ze względu na swoją uniwersalność - język angielski. Ciekawym przykładem takiego podwójnego wydawnictwa są płyty trash-metalowej grupy KAT. W 1986 r. wydała ona płytę "Metal and Hell" z tekstami po angielsku, żeby nieco później wypuścić jej reedycję z polskimi tekstami ("666"). Mimo całej swojej kontrowersyjności, płyta może stać się ciekawym obiektem analizy tłumaczenia. Poniżej zamieszczam link do strony gdzie można przeczytać teksty

http://www.darklyrics.com/k/kat.html

empasik
12-27-2009, 21:10
Czy znacie inne dwujęzyczne wydawnictwa muzyczne? Jaka może być motywacja do nagrywania płyt w kilku językach?

empasik
12-27-2009, 21:15
Przy tym wątku warto też wspomnieć o singlu grupy Manowar "Thunder in the Sky"(2009). Poza kilkoma piosenkami w języku angielskim, zawiera on też utwór "Father", nagrany w 16 językach (w tym w języku polskim). Polecam!

darkliquoredeyes
12-27-2009, 23:54
Jaka może być motywacja do nagrywania płyt w kilku językach?

Myślę, że nagrywanie kilkujęzycznych albumów ma na celu przede wszystkim dotarcie do szerszego grona odbiorców, ale niekoniecznie w celach wyłącznie komercyjnych. Takie wydawnictwo na pewno wyróżnia się na tle innych, stanowi bardziej wartościowy produkt. Ponadto, zabieg ten może być także wyrazem szacunku czy szczególnych podziękowań dla fanów z różnych krajów. To na pewno wymaga od kapeli nie lada wysiłku, pokazuje, że zespół wciąż chce robić coś nowego i w pewnym sensie rozwijać się - nawet jeśli nie stricte muzycznie, to zdecydowanie rozwija swoją formę przekazu.

empasik
12-28-2009, 13:42
Myślę, że nagrywanie kilkujęzycznych albumów ma na celu przede wszystkim dotarcie do szerszego grona odbiorców, ale niekoniecznie w celach wyłącznie komercyjnych. Takie wydawnictwo na pewno wyróżnia się na tle innych, stanowi bardziej wartościowy produkt. Ponadto, zabieg ten może być także wyrazem szacunku czy szczególnych podziękowań dla fanów z różnych krajów. To na pewno wymaga od kapeli nie lada wysiłku, pokazuje, że zespół wciąż chce robić coś nowego i w pewnym sensie rozwijać się - nawet jeśli nie stricte muzycznie, to zdecydowanie rozwija swoją formę przekazu.

Zgadzam się, niekiedy zespoły poprzez nagrania w wielu językach chcą pokazać uniwersalność swojego przekazu, mając na uwadze cele pozakomercyjne.

Krzysiek
12-28-2009, 14:08
Kolejnym przykładem takiego zespołu jest Hunter z płytą T.E.L.I. (2005).
Pod poniższym linkiem znajdują się teksty w obu językach.
http://www.darklyrics.com/lyrics/hunter/teli.html

anamarija
12-28-2009, 16:07
Czy znacie inne dwujęzyczne wydawnictwa muzyczne? Jaka może być motywacja do nagrywania płyt w kilku językach?

Nie wiem czy wydali płytę, ale chyba Myslovitz przetłumaczyli kilka swoich piosenek na angielski? Łatwo się domyślić dlaczego - żeby dotrzeć do zagranicznych odbiorców... Nawet im się udało, bo na niektórych muzycznych portalach można się natknąć na ich anglojęzycznych fanów.

Krzysiek
12-29-2009, 12:11
Uzupełniam swojego wcześniejszego posta o polski heavymetalowy zespół TURBO, który w dwóch językach wydał albumy: Ostatni Wojownik (Last Warrior), Epidemie (Epidemic) oraz Tożsamość (Identity).

Tom z Sopotu
12-29-2009, 12:20
Uzupełniam swojego wcześniejszego posta o polski heavymetalowy zespół TURBO, który w dwóch językach wydał albumy: Ostatni Wojownik (Last Warrior), Epidemie (Epidemic) oraz Tożsamość (Identity).

Jak sięgamy do Turbo, to przed wiekami, jeszcze w latach 80., anglojęzyczną płytę z tłumaczeniami swoich utworów wydało Lady Pank. :)

kasiakieliszek
12-29-2009, 16:48
Nie wiem czy wydali płytę, ale chyba Myslovitz przetłumaczyli kilka swoich piosenek na angielski? Łatwo się domyślić dlaczego - żeby dotrzeć do zagranicznych odbiorców... Nawet im się udało, bo na niektórych muzycznych portalach można się natknąć na ich anglojęzycznych fanów.

Taa, z polskich było Myslovitz, wydali Korova Milky Bar i Acidland po angielsku i pokazywali ich teledyski w europejskim MTV. Poza tym Anna Maria Jopek miała taki epizod, Kayah, Edyta Górniak wydawała w Japonii w połowie lat 90. z tego co pamiętam. W latach 80. też Maanam, "Lipstick on a glass" pokazywali też w MTV i to na tamte czasy był niezły wyczyn. No maja ciśnienie na zachodnio-bogatsze rynki.

Najwięcej takich albumów wydają artyści hiszpańskojęzyczni jednak, bo jest target. Żeby wymienić "portorykańskiego piosenkarza" Ricky'ego Martina czy jaką tam Jennifer Lopez albo Shakirę.

Nie zgodzę się jednak, że wydania w dwóch językach mają inne cele pozakomercyjne, bo zazwyczaj są wydawane przez ogromne koncerny, którym głównie zależy na zysku. Nikt takiego Dungena (szwedzki zespół) nie wyda w dwóch wersjach językowych, bo niby po co skoro sobie wybrali środek przekazu, tak się chcą wyrazić i to jest skończony produkt, a tłumaczenie tekstu piosenki to straszna ingerencja w muzykę, straszna i nie ma sensu, nie ma. No chyba, że w filmach, kiedy ścieżka jest ważna dla wątku.

JoannaBielecka
12-29-2009, 17:06
Nawet im się udało.

?????????????????????????????????????????????????? ?????????????????????????????????????
nie powiedziałabym,

dowód rzeczowy:
http://www.youtube.com/watch?v=kS6i2XIFwWY

JoannaBielecka
12-29-2009, 17:14
Przy tego typu istnieje szereg problemów:
1.baaaardzo ciężko jest zrobić dobry przekład tekstu (z wiadomych powodów: rytm, rym, ilość sylab, melodia)
2.wykonywanie utworu w obcym języku to wyzwanie dla wokalisty
3.to co w jednym kraju było na szczytach list przebojów, może nie trafić w gusta odbiorców z innego kręgu kulturowego

Podsumowując, z niezłego kawałka po polsku bardzo łatwo można zrobić niezłą szmirę po angielsku. Swoją drogą, rynek muzyczny mógłby się odrobinę wzbogacić o piosenki w innym języku niż obowiązujący angielski (a czasami angolski;)):o

empasik
12-29-2009, 23:22
Przy tego typu istnieje szereg problemów:
1.baaaardzo ciężko jest zrobić dobry przekład tekstu (z wiadomych powodów: rytm, rym, ilość sylab, melodia)
2.wykonywanie utworu w obcym języku to wyzwanie dla wokalisty
3.to co w jednym kraju było na szczytach list przebojów, może nie trafić w gusta odbiorców z innego kręgu kulturowego

Podsumowując, z niezłego kawałka po polsku bardzo łatwo można zrobić niezłą szmirę po angielsku. Swoją drogą, rynek muzyczny mógłby się odrobinę wzbogacić o piosenki w innym języku niż obowiązujący angielski (a czasami angolski;)):o

Swoją drogą wydając płytę w dwóch językach , zespół może niechcący zdradzić się przed "publicznością międzynarodową" z miernotą tekstu. Przypomina mi się piosenka pewnego hiszpańskiego zespołu (nie pamiętam nazwy), której tytuł brzmiał Asereje. Kawałek zdobył ogromną popularność w Polsce, bo melodia była chwytliwa ,a słowa dla większości niezrozumiałe. Idąc za ciosem, zespół wydał wersję angielską, po której przeczytaniu większość osób znających ten język złapało się za głowę. Czasem chyba jednak nie warto przkładać piosenek na universal language.

Tom z Sopotu
12-30-2009, 19:58
z niezłego kawałka po polsku bardzo łatwo można zrobić niezłą szmirę po angielsku.

Częściej jednak odwrotnie. Już tu pisałem w innym wątku, że z jakichś nieznanych przyczyn to, co jakoś bez bólu "przechodzi" po angielsku, przetłumaczone na polski (sprawnie i wiernie) okazuje się bardzo często zwykłą grafomanią.

Tom z Sopotu
12-30-2009, 20:00
Przypomina mi się piosenka pewnego hiszpańskiego zespołu (nie pamiętam nazwy), której tytuł brzmiał Asereje. Kawałek zdobył ogromną popularność w Polsce, bo melodia była chwytliwa ,a słowa dla większości niezrozumiałe. Idąc za ciosem, zespół wydał wersję angielską, po której przeczytaniu większość osób znających ten język złapało się za głowę.

Nie wiem, co przetłumaczono w zwrotkach, ale refren był bez sensu z założenia i również po hiszpańsku był tylko nic nie znaczącym bełkotem, więc nie wiem, czy rzeczywiście coś mogło tu umknąć w tłumaczeniu. :)

anamarija
12-30-2009, 22:32
?????????????????????????????????????????????????? ?????????????????????????????????????
nie powiedziałabym,

dowód rzeczowy:
http://www.youtube.com/watch?v=kS6i2XIFwWY

Chodziło mi o to, że udało im się zainteresować niektórych zagraniczniaków :)