PDA

View Full Version : Pamięć czy notatki?


ocuca
12-17-2011, 22:09
Na studiach spotkałam się z dwoma osobami, reprezentującymi zupełnie inne podejście do tłumaczeń ustnych. Jedna z nich stosowała podczas takich tłumaczeń system symboli, z których odczytywała potem główną myśl przekazu. Również studentów zachęcała do "wyćwiczenia" sobie tekiej metody i stosowania jej w ich przyszłym życiu zawodowym. Druga osoba natomiast nie ukrywała tego, że jest tej metodzie przeciwna. Uważała, że należy zapisywać tylko najważniejsze wyrazy (ale nie w postaci symboli), a całą resztę wypowiedzi należy zapamiętać i oddać ją możliwie jak najdokładniej. Sama zresztą tak robiła - muszę przyznać, że jej pamięć była chyba nieograniczona;) Co myślicie na temat? Jaką metodę sami stosujecie?

dzoanaa
12-18-2011, 09:16
Ja uważam, że każdy powinien znaleźć swoją metodą, która pozwala mu jak najlepiej tłumaczyć. Ja np. bardzo często korzystam z notatek na zasadzie zapisywania słów kluczowych, a sens wypowiedzi faktycznie próbuję zapamiętać. Próbowałam stosować symbole, ale niestety wg mnie cięzko jest znaleźć symbol oznaczajacy dane wyrażenie czy słowo, zapamiętać go i potem stosować podczas tłumaczenia.

Aglarwen
12-18-2011, 20:09
Samo zapamiętanie systemu znaków i symboli, które mają za zadanie pomóc w tłumaczeniu ustnym jest wielkim wyzwaniem- w momencie stresu zapisze się coś tym szyfrem, zapomni, co oznacza dany znaczek i problem gotowy :D mi najbardziej pasuje system notatki+pamięć, chociaż dalej nie czuję się pewnie w świecie tłumaczeń ustnych ;)

madulenka
12-18-2011, 20:32
Ja uważam, że każdy powinien znaleźć swoją metodą, która pozwala mu jak najlepiej tłumaczyć. Ja np. bardzo często korzystam z notatek na zasadzie zapisywania słów kluczowych, a sens wypowiedzi faktycznie próbuję zapamiętać. Próbowałam stosować symbole, ale niestety wg mnie cięzko jest znaleźć symbol oznaczajacy dane wyrażenie czy słowo, zapamiętać go i potem stosować podczas tłumaczenia.
Też jestem zdania, że każdy musi sam wypracować swój system notowania. I podobnie jak Ty trudno jest mi się przekonać do metody polegającej na rysowaniu symboli. Przede wszystkim dlatego, że często skupiałam się na wymyślaniu odpowiedniego symbolu, podczas gdy część wypowiedzi, którą miałam przetłumaczyć uciekała mi. Warto od czasu do czasu poćwiczyć sporządzanie odpowiednich notatek, a także popracować nad pamięcią. Najlepiej poprosić kogoś o przeczytanie na głos np. artykułu z gazety lub wysłuchać audycji radiowej, a potem korzystając z notatek postarać się odtworzyć wypowiedź, po polsku lub w języku obcym.

baggins
12-18-2011, 20:33
Myślę, że z czasem każdy tłumacz ustny opracowuje sobie własny 'kod', czy 'szyfr'- znaki, które będą łatwe do odszyfrowania i szybkiego przełożenia na język docelowy. Same notatki to oczywiście za mało, dobra pamięć, błyskotliwość i umiejętność szybkiego ubierania rozsypu informacji w słowa to podstawa.

Anna_K
12-19-2011, 22:29
dobra pamięć jest bardzo ważna - nie da się przecież zapisać wszystkiego. natomiast system notowania też trzeba sobie samemu wypracować. ja notuję szkielet wypowiedzi, żeby na podstawie paru odtworzyć zdanie. i zawsze zostawiam miejsce, w którym mogłabym uzupełnić pozostałe informacje jeśli tylko będzie taka możliwośc

JakubD
12-20-2011, 15:33
Uważam, że notowanie czy też zapamiętywanie to indywidualna sprawa. Wiadomo, jeden tłumacz będzie zwolennikiem metody zapisywania najważniejszych myśli w postaci symboli i następnie ich odczytywania, inny natomiast woli zapisywać słownie w postaci skrótów myślowych. W ogólnym rozrachunku sprowadza się to do tego, że każdy tłumacz powinien opracować swój własny sposób czy strategię radzenie sobie z ustnym przekładem.

dzoanaa
12-20-2011, 20:23
Uważam, że notowanie czy też zapamiętywanie to indywidualna sprawa. Wiadomo, jeden tłumacz będzie zwolennikiem metody zapisywania najważniejszych myśli w postaci symboli i następnie ich odczytywania, inny natomiast woli zapisywać słownie w postaci skrótów myślowych. W ogólnym rozrachunku sprowadza się to do tego, że każdy tłumacz powinien opracować swój własny sposób czy strategię radzenie sobie z ustnym przekładem.

Zgadzam się w 100%. Mimo wszystko trzeba ćwiczyć pamięć i starać sie zapamiętać jak najwięcej gdyby zapomniało się co oznacza użyty przez nas symbol.:)

KasiaBor
12-21-2011, 11:11
Uważam, że notowanie czy też zapamiętywanie to indywidualna sprawa. Wiadomo, jeden tłumacz będzie zwolennikiem metody zapisywania najważniejszych myśli w postaci symboli i następnie ich odczytywania, inny natomiast woli zapisywać słownie w postaci skrótów myślowych. W ogólnym rozrachunku sprowadza się to do tego, że każdy tłumacz powinien opracować swój własny sposób czy strategię radzenie sobie z ustnym przekładem.

Podobnie jak Przedmówczyni, zgadzam się w 100%. Od tłumacza zależy jaką technikę wypracuje sobie czy będzie to zapisywanie najważniejszych myśli w postaci symboli czy będzie to zapisywanie skrótów myślowych słownie. Osobiście jestem zwolenniczką symboli i skrótów słownych - jeszcze nie wypracowałam swojej jednolitej strategii. Wydaje mi się, że nie wszystko da się zanotować symbolami a czasem po prostu narysowanie symbolu może zająć więcej czasu niż napisanie skrótu.

agatson
12-22-2011, 10:01
Nie zawsze mamy czas na zapisanie kluczowych słów, zatem uważam, że symbole są jak najbardziej wskazane. Pod warunkiem że mamy już opracowany system symboli, a nie wymyślamy je na miejscu, bo wtedy wszystko może ulotnić nam się z pamięci..

bravenewworld
12-22-2011, 14:56
Ciężka sprawa. Faktycznie jest to kwestia indywidualnego podejścia tłumacza. Uważam natomiast, iż nigdy nie należy polegać tylko i wyłącznie na zapamiętywaniu bądź tylko na zapisywaniu. Niestety, tylko ćwiczenia sprawią, że nasza pamięć ( w większości przypadków) pomieści najważniejsze rzeczy, a na kartce znajdą się szczegóły zapisane w taki sposób, żebyśmy mogli je spokojnie i szybko odszyfrować. Jeśli chodzi o system kodów, czy też znaków, zgadzam się, iż każdy powinien dojść do niego sam, metodą prób i błędów.

prophetess
12-22-2011, 21:11
Zgadzam się z bravenewworld - nie można polegać wyłącznie na notatkach lub wyłącznie na pamięci. Ja osobiście staram się większość zapamiętać, ponieważ mój system prowadzenia notatek nie jest jeszcze optymalny. Najczęściej napiszę coś w pośpiechu i stresie a gdy przychodzi czas na tłumaczenie często nie potrafię się doczytać co ja tam w tych notatkach nabazgrałam. Jak widać więc ciągle poszukuję takiej metody sporządzania notatek, która będzie dla mnie najszybsza i (co w moim przypadku bardzo ważne) czytelna.

JoannaSzczecin
12-23-2011, 09:41
Mój były wykładowca oszołomił nas kiedyś wypracowanym przez siebie systemem znaków i symboli, za pomocą których błyskawicznie notował słyszany tekst, a potem perfekcyjnie odtwarzał nawet bardzo długie jego segmenty. Przekonałam się wówczas do tej metody. Sprawdza się znakomicie i jest nieocenioną pomocą dla zawodnej pamięci. Pod jednym warunkiem - że się ten system bardzo sprawnie opanuje, tak, że będzie się go stosować automatycznie. W przeciwnym wypadku utrata wątku gwarantowana.

romi
12-23-2011, 18:16
Pewna specjalistka od notacji powiedziała ostatnio na zajęciach z tłumaczenia ustnego, że notacja jest tylko dodatkiem do tłumaczenia i nie może być traktowana jako cel sam w sobie. Jeśli więc dany tłumacz zauważy, że nie pomaga mu ona w niczym albo wręcz przeszkadza, to nie ma to najmniejszego sensu. Ja korzystam chętnie z symboli, tylko też trudno jest mi dojść do tego etapu, w którym zapisuję tylko to, co niezbędne. Przekonałam się, że często zapisuję to, co jestem w stanie zapamiętać bez notacji. Niełatwe jest też skupienie się na związkach logicznych w tekście i jego stylu, ponieważ przeważnie początkujący w notacji i tłumaczeniu ustnym zapamiętują tekst jako przekaz pewnych informacji, a pomijają sposób wyrażania związków między tymi informacjami oraz jakieś charakterystyczne wyrażenia czy zwroty do słuchaczy w tekście wyjściowym. A bez tego, niestety, nasze tłumaczenie to nie ten sam tekst.

marcink
12-25-2011, 17:08
Uważam, że bezpieczniejszą formą odtwarzania przekazu jest używanie symboli bądź pojedynczych wyrazów. Pamięć bywa zawodna, a przy dłuższej wypowiedzi możemy mieć problemy z przekazaniem wszystkich szczegółów. Osobiście używam pamięci do odtworzenia jedynie sensu wypowiedzi natomiast symboli i wyrazów do zinterpretowania najważniejszych elementów.

mugata
12-26-2011, 16:00
Osobiście mieszam 2 style - wyrazy i symbole. Im dłużej tłumaczę, tym więcej symboli sobie utrwalam. Jeżeli zaś chodzi o zapamiętywanie, to zależy to od naszej pamięci i tematu wypowiedzi. Swobodna wypowiedź na luźny temat lub opowiadanie są łatwiejsze do zapamiętania, niż specjalistyczna prezentacja pełna szczegółów, nazw i liczb... Nie spotkałam osoby, która w przypadku tekstu naładowanego detalami polegała wyłącznie na swojej pamięci. Nawet przy formalnych spotkaniach należy notować. Niektórym przeszkadza notesik w rękach tłumacza, bo zaburza obraz, ale najważniejszy jest wierny przekład.

Madziarra
12-26-2011, 23:57
Ostatnio zgłębiałam tajniki note taking i ta podręcznikowa metoda łącznie z symbolami, skrótami, ułamkami i cyferkami mająca ułątwić życie tłumacza tylko mi zrobiła zupkę chińską z mózgu. Próbowałam tego w praktyce i strasznie się zamotałam. Z drugiej strony ufanie swojej ekstensywnej pamięci jest dość szalone, trzeba by być naprawdę nieprzeciętną jednostką żeby zapamiętać dokłądnie dłuższy skomplikowany fragment wypowiedzi (szczególnie konkretne dane). Zgadzam się więc - notatki jak najbardziej, ale trzeba znaleźć swoją metodę.

Anna_K
12-27-2011, 07:10
STP organizuje bardzo ciekawe szkolenia z technik notacyjnych

banjaluka
12-28-2011, 14:45
notatki - tak, pod warunkiem, że robimy to umiejętnie. Czasem notując np. dane liczbowe nasz mózg zbytnio się na tym skupia, tak, że tracimy ogólny sens wypowiedzi. Podobnie z metodami obrazkowymi, musimy się dodatkowo wysilać nad skojarzeniem teksu z jakimś symbolem.

mugata
12-29-2011, 22:23
Wydaje mi się, że ciężko jest wypracować sobie system obrazkowy i od razu go wcielić w życie. Kilka lat zajmuje wymyślenie swoich piktogramów i przyzwyczajanie się do ich używania w praktyce. Wszystko przed nami ;)

kruger87
01-02-2012, 20:37
To zależy od długości tłumaczonego tekstu. Jeżeli osoba tłumaczona mówi przez 10 minut to niemożliwe jest zapamiętanie wszystkiego. W tym przypadku trzeba robić notatki a sposób ich prowadzenia jest zależny od tłumacza. Technika symboli jest najłatwiejsza, o ile te symbole w efekcie będą możliwe do rozszyfrowania. Oczywiście z czasem tłumacz wypracowuje sobie pewien system symboli, które stają się jednoznaczne. Jeżeli chodzi o całe słowa to powinny być to niezbędne wyrażenia albo wyrażenia istotne, których tłumaczenie w danym momencie nam uciekło, czy też ważne fakty i daty.

monikiu
01-03-2012, 05:49
Uważam, że notatki są konieczne, nawet przy bardzo dobrej pamięci, zwyczajnie po aby nie przeciążać niepotrzebnie mózgu.
A jeśli chodzi o systemu to najlepiej wypracować swój własny, bo łatwiej go zastosujemy niż coś, co zostało nam narzucone.

Joanna Boesche
01-15-2012, 17:14
Witam!
Z tego, co pamiętam z zajęć na temat tłumaczeń konsekutywnych, to warto, a nawet trzeba opanować sztukę notowania, bo pamięć ludzka jest zawodna, a szczególnie przydaje się to przy dłuższych wypowiedziach. Notujemy tylko pojedyncze wyrazy/słowa, a nie całe zdania, używamy symboli, tam gdzie się da albo skrótów.
Jeśli chodzi o symbole, to istnieją takie uniwersalnie używane, ale najlepiej wypracować sobie własny system symboli i skrótów, żeby nam było łatwiej zapamiętywać, a potem je odczytać i tłumaczyć za pomocą tych notatek, nawet po jakimś czasie. Poza tym trzeba ćwiczyć pamięć i koncentrację, a także radzenie sobie ze stresem, opanowanie, nie można w ogóle pokazywać zdenerwowania.
/jeśli chodzi o stronę techniczną, to używamy tylko długopisu, a nie ołówka, żeby nie było słychać jakiegoś skrobania, skrzypienia it. i notesu, w którym łatwo przekładać kartki/.
Pozdrawiam, Joanna:)

marthe0207
03-17-2012, 00:59
Ja tłumaczem ustnym nie jestem, ale myślę, że stosowałabym zasadę pisania symboli, bo zawsze kiedy słucham jakiegoś komunikatu i wiem, że muszę go zapamiętać to próbuję sobie wyobrazić sobie całe zdarzenie po kolei i po prostu rysować tą historię, danemu zdaniu przyporządkować dany rysunek z dopiskiem ewentualnie jakichś kluczowych słów. Wszystko zależy od nas, od naszej pamięci i wyobraźni.

ewelab
03-17-2012, 14:29
Ja też uważam,że musimy opracować swoją strategię:) Myślę jednak,że kiedy tłumaczymy wypowiedź, w której jest bardzo dużo dat, liczb czy nazw własnych to notatki są niezbędne. Poza tym dobrze jest opracować sobie system znaków logicznych, dzięki którym przekażemy logikę wypowiedzi, bo często spotykałam się,że niektórzy mylili skutki z przyczynami.

annamackiewicz
03-17-2012, 19:56
Ja też uważam,że musimy opracować swoją strategię:) Myślę jednak,że kiedy tłumaczymy wypowiedź, w której jest bardzo dużo dat, liczb czy nazw własnych to notatki są niezbędne.

Całkowicie się z tym zgadzam - każdy musi wypracować własny system pracy.Osobiście też zapisywałabym daty, liczby, nazwy, nazwiska, bo łatwo w takich przypadkach popełnić błąd, który może okazać się zbyt "kosztowny".

KaRolka
03-18-2012, 14:21
Zgadzam się ze wcześniejszymi opiniami:) Każdy musi znaleźć swoją metodę. Ja nie wyobrażam sobie tłumaczenia ustnego bez notatek. W sytuacjach gdy muszę powiedzieć coś publicznie często "zżera" mnie stres i notatki są wtedy moim zbawieniem. Symbole to ciekawa strategia. Moja prowadząca na studiach zachęcała nas do opracowania własnego szyfru, ale ja zdecydowanie wolałam zapisywać słowa klucze i najważniejsze fragmenty:)

Holly_Golightly
03-18-2012, 16:38
Również się zgadzam z większością. Jestem zwolenniczką notatek, także tych rysunkowych. Mam bardzo kiepską pamięć, zwłaszcza w przypadku konieczności zapamiętywania nazwisk i dat, w przypadku których rysunki także się nie sprawdzają, pozostaje pisać, pisać i pisać!:)

Amek007
03-18-2012, 18:16
Metoda metodą, wydaje mi się, że jeśli chodzi o tłumaczenia ustne, to największą rolę odgrywa smykałka do tego. Możesz notować, zapisywać symbole, etc., ale jeśli nie masz nerwów ze stali i wspaniałej pamięci, to i tak coś sknocisz. Może to tylko moja iście subiektywna opinia, ale tak uważam. :)

jackie88
03-18-2012, 19:26
I jedno i drugie. A tak naprawdę - zależy od rodzaju tłumaczenia. Spotkałam się na zajęciach z tłumaczenia z tekstem z socjologii, który był przepełniony danymi statystycznymi etc. Notatki to podstawa w tym wypadku, a potem wiadomo - każdy wypracowuje swoje skróty, strategie i też sposób zapamiętywania.

mzywiecka
03-18-2012, 20:10
Sama mam ten problem teraz - mam tłumaczyć jakieś wystąpienie przed koncertem a nawet nie wiem czego będzie dotyczyć i jak to będzie wyglądać. I jak tu się nie stresować...