Dorota Sałata
12-26-2009, 13:51
Pisząc pracę licencjacką natrafiłam na ciekawy artykuł dotyczący żonglowania http://www.thejugglingshop.com/epages/es116579.sf/en_GB/?ObjectPath=/Shops/es116579_shop/Categories/NewShopServices - Juggling can boost brain power.
Artykuł ten opowiada o badaniu przeprowadzonym przez naukowców na dwóch grupach ludzi, jedna z grup uczyła się żonglować przez 3 miesiące, a druga nie. Naukowcy zmierzyli rozmiar istoty szarej w mózgach osób z obu grup przed i po eksperymencie i doszli do wniosków, że istota szara w mózgach osób z grupy żonglującej zwiększyła się.
Zatem zwiększyły się też zdolności mózgu do zapamiętywania.
O żonglowaniu i jego pozytywnym wpływie na pracę mózgu pisze w swojej książce "Pamięć - trening interaktywny" jej autor Marek Szurawski.
Ja sama będąc w liceum uczyłam się żonglować. Było to właśnie podczas kursu technik pamięciowych. Na początku wydawało mi się to głupie i ciężko było nauczyć się żonglować 3 piłeczkami, ale po 2 miesięcznym treningu (około 10 minut dziennie) udało mi się.
Oczywiście nikt nie przeskanował mojego mózgu tak jak w tym eksperymencie z artykułu, jednakże zaobserwowałam pewne zależności, którymi chcę się z Wami podzielić.
Po pierwsze zwykle żonglowałam w przerwach podczas uczenia się np. do testu i muszę przyznać, że jest to świetne ćwiczenie również relaksacyjne, można zapomnieć na chwilkę o nauce i rozruszać się (szczególnie na początku nauki, kiedy to piłeczki jeszcze nam spadają). Jest to na pewno lepszy sposób na spędzenie przerwy w nauce niż obejrzenie czegoś w TV.
Po drugie zauważyłam, że po żonglowaniu lepiej jest mi się skoncentrować na materiale i efekty nauki są lepsze.
Po trzecie żonglowanie to świetna zabawa dająca poczucie satysfakcji, kiedy już się opanuje podstawową sztukę żonglowania można uczyć się nieskończonej ilości różnych trików i potem np. zadziwia znajomych :p;)
Tak więc moi drodzy forumowicze - ŻONGLUJCIE !!! :)
Artykuł ten opowiada o badaniu przeprowadzonym przez naukowców na dwóch grupach ludzi, jedna z grup uczyła się żonglować przez 3 miesiące, a druga nie. Naukowcy zmierzyli rozmiar istoty szarej w mózgach osób z obu grup przed i po eksperymencie i doszli do wniosków, że istota szara w mózgach osób z grupy żonglującej zwiększyła się.
Zatem zwiększyły się też zdolności mózgu do zapamiętywania.
O żonglowaniu i jego pozytywnym wpływie na pracę mózgu pisze w swojej książce "Pamięć - trening interaktywny" jej autor Marek Szurawski.
Ja sama będąc w liceum uczyłam się żonglować. Było to właśnie podczas kursu technik pamięciowych. Na początku wydawało mi się to głupie i ciężko było nauczyć się żonglować 3 piłeczkami, ale po 2 miesięcznym treningu (około 10 minut dziennie) udało mi się.
Oczywiście nikt nie przeskanował mojego mózgu tak jak w tym eksperymencie z artykułu, jednakże zaobserwowałam pewne zależności, którymi chcę się z Wami podzielić.
Po pierwsze zwykle żonglowałam w przerwach podczas uczenia się np. do testu i muszę przyznać, że jest to świetne ćwiczenie również relaksacyjne, można zapomnieć na chwilkę o nauce i rozruszać się (szczególnie na początku nauki, kiedy to piłeczki jeszcze nam spadają). Jest to na pewno lepszy sposób na spędzenie przerwy w nauce niż obejrzenie czegoś w TV.
Po drugie zauważyłam, że po żonglowaniu lepiej jest mi się skoncentrować na materiale i efekty nauki są lepsze.
Po trzecie żonglowanie to świetna zabawa dająca poczucie satysfakcji, kiedy już się opanuje podstawową sztukę żonglowania można uczyć się nieskończonej ilości różnych trików i potem np. zadziwia znajomych :p;)
Tak więc moi drodzy forumowicze - ŻONGLUJCIE !!! :)