View Full Version : Polangielska nowomowa
Hirz breniu wątek :)
Nie wiem jak ju ale mnie przekruelnie podoba się polsko angielski bigos słowny
Łociufink otym?
Prawdziwy krejzol z ciebie.
Rozumiem, że chodzi Ci o język młodzieżowy? Nie martw się, wyrosną z tego ; )
kompletnie tego nie trawię;d zdecydowanie wolę posługiwać się polskim
Wychodzi czasem zabawnie, ale język jest narzędziem żywym i stale ewoluującym, więc wydaje mi się, że dryfuje to w tym właśnie kierunku :) słowa takie jak fajny czy menedżer funkcjonują w polskim języku od dawna, a teraz mamy krejzola, wszystko jest trendi i dżezi, w pracy mamy meetingi i conf-calle, etc. etc. etc.
Blue_moon
12-27-2011, 10:31
Ja myślę, że jeśli taki polish-english będzie ciągle powtarzany i praktykowany to niektóre słowa wejdą w życie :p
Spójrzmy chociażby na krojsanty XD
Arienette
12-28-2011, 15:32
Ja myślę, że jeśli taki polish-english będzie ciągle powtarzany i praktykowany to niektóre słowa wejdą w życie :p
Zdecydowanie :) Zabarwione, oczywiście, uroczą polską wymową. Znajomy rodziców rozbrajająco wymawia Air Show dokładnie tak jak się to pisze :D
Ja myślę, że jeśli taki polish-english będzie ciągle powtarzany i praktykowany to niektóre słowa wejdą w życie :p
Spójrzmy chociażby na krojsanty XD
wejdą i znikną. Jak spojrzysz na język młodzieżowy, to zobaczysz, że migracja słownikowa jest ogromna : )
Nie lubię jak ktoś mówi w taki sposób, szczególnie gdy nie do końca zna znaczenie danego słowa w języku angielskim.
Wychodzi czasem zabawnie, ale język jest narzędziem żywym i stale ewoluującym, więc wydaje mi się, że dryfuje to w tym właśnie kierunku :) słowa takie jak fajny czy menedżer funkcjonują w polskim języku od dawna, a teraz mamy krejzola, wszystko jest trendi i dżezi, w pracy mamy meetingi i conf-calle, etc. etc. etc.
igzekli to miałem na thinku :cool:
Othernymi słowami - tenże polski hał piękny lengłicz umożliwia bardzo ofen "wplątywanie" angielskiego
Efekty słowa pisanego dys łej powodują z jednej strony kajnd of fan a zdrugiej ytsa grejt trening of bołf języków end a czens to enryczyt :cool:
Rozumiem, że chodzi Ci o język młodzieżowy? Nie martw się, wyrosną z tego ; )
nie chodzi tu o język młodzieżowy azaliż nestorom taka ajdia po hedzie nie walkowała :)
to bawi na chwilę. nie wiem czy na dłuższą metę zniosłabym taki miks.
gratuluję Ci jednak pomysłu na konkretną zabawę wordem.
Dzięki
Na dłuższą metę to jak z allem w myśl zasady: Co za big to nie helfi :)
Aj agri łif przedmówcy: co za dużo, to niezdrowo. Ale dla celów humorystycznych - łaj not.
rajska33
01-03-2012, 21:37
Hirz breniu wątek :)
Nie wiem jak ju ale mnie przekruelnie podoba się polsko angielski bigos słowny
Łociufink otym?
Ja bardzo lubię stosować taki melanż słowny, ale tylko z tymi osobami, które są zaznajomione choć trochę z językiem angielskim. Używając na co dzień angielskiego w pracy ( przez wiele wiele godzin) trudno przestawić się na czysty polski. Są takie sytuacje, co chyba jest straszne lecz prawdziwe, że po prostu inaczej się nie da.
Myślę jednak, ze w rozmowie z osobami mniej wtajemniczonymi;) nie jest do końca najlepszym pomysłem. Co dla anglisty smieszne, nie do końca musi być takie dla reszty popjulejszyn:p
Ja bardzo lubię stosować taki melanż słowny, ale tylko z tymi osobami, które są zaznajomione choć trochę z językiem angielskim. Używając na co dzień angielskiego w pracy ( przez wiele wiele godzin) trudno przestawić się na czysty polski. Są takie sytuacje, co chyba jest straszne lecz prawdziwe, że po prostu inaczej się nie da.
Myślę jednak, ze w rozmowie z osobami mniej wtajemniczonymi;) nie jest do końca najlepszym pomysłem. Co dla anglisty smieszne, nie do końca musi być takie dla reszty popjulejszyn:p
Masz right ale jusiud admit że to ciekawy filtr fromtajmtutajm :)
roszynska
01-05-2012, 10:30
Tak jak już ktoś wspomniał wcześniej - młodzież raczej z tego wyrośnie. Mimo wszystko ja też za tym nie przepadam, chociaż przypominam sobie, że sama kiedyś w żartach powiedziałam: "I don't feel like imprezing" i odniosło to swój skutek bo rozbawiło znajomych. :P
A może by tak pozbierać kilka w mini słownik ?
W ramach gimnastyki do 20.01.2012 zbieramy wyrazy delikatnie lub beszczelnie zapożyczone z języka angielskiego na literkę A (mogą być "ajfdżastmejdit łanminyt egoł" :) )
Łredi?
Set?
Goł!
Antena,
Aut...
Konkurs zamknięty..No i mamy jeden z najkrótszych słowników świata:cool:
Myślę, że taki angielsko-polski bigos słowny to po prostu taki trend w dzisiejszych czasach szczególnie wśród młodzieży. Zgadzam się, że młodzi ludzie z tego wyrosną, jednak czasami słuchając takich rozmów uśmiech sam się wciska na twarz.
Kolejnym powodem stosowania mieszanego języka jest na pewno fakt kiepskiej znajomości języka obcego, co skutkuje właśnie takim bigosem słownym. Wielu z nas stosuje zapożyczenia na co dzień nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Widzę, że przykłady przez was podane w dużej mierze polegają na zmienionym zapisie fonetycznym. Niemniej jednak wydaje mi się, że częściej można spotkać słowa, które występują z polskimi z zachowaniem oryginalnej pisowni w korzeniu, ale z przedrostkami polskimi, które są odmianiane według zasad polskiej gramatyki niż takie właśnie twory jakie tu zostały wcześniej wymienione. np. asknij, looknij, zblowjobować, brejkam.
Fajne, jak ktoś chce się pośmiać, na dłuższą metę irytujące. Chociaż ostatnio sama coraz częściej tak mówię, ze względu na to, ze posługuje się głównie angielskim i wychodzą mi czasem takie niekontrolowane wtrącenia.
katarzynakubera
01-25-2012, 11:33
Doskonałym przykładem właśnie takiego polsko-angielskiego bigosu słownego jest książka Piotra Czerwińskiego "Przebiegum życiae" opowiadająca o losach Polaków na emigracji w Irlandii, którą szczerze polecam. Co prawda czytając jej pierwsze strony czułam się lekko poirytowana z powodu użycia przez autora właśnie takiego języka, ale z czasem się człowiek przyzwyczaja, by na końcu stwierdzić, że ów zabieg językowy doskonale oddaje klimat całej opowieści :)
emiliakiszycka
01-25-2012, 12:40
Myślę, że językowcy już dawno przestali walczyć o czystość językową, bo jej nigdy nie będzie. Tak jak polityka poszczególnych rządów są pod wpływem polityki światowej, tak i język będzie asymilował się z wiodącymi trendami.
Doskonałym przykładem właśnie takiego polsko-angielskiego bigosu słownego jest książka Piotra Czerwińskiego "Przebiegum życiae" opowiadająca o losach Polaków na emigracji w Irlandii, którą szczerze polecam. Co prawda czytając jej pierwsze strony czułam się lekko poirytowana z powodu użycia przez autora właśnie takiego języka, ale z czasem się człowiek przyzwyczaja, by na końcu stwierdzić, że ów zabieg językowy doskonale oddaje klimat całej opowieści :)
Ajagri, nowomowa stanowi nowe narzędzie w polskim słowie pisanym do opisywania zjawisk na nowo:rolleyes:
barbarra
01-29-2012, 16:38
Proponuję posłuchać kiedyś rozmowy programistów (o pisaniu kodu). Oni, całkiem na poważnie, używają takiej mieszanki polskiego i angielskiego, że aż uszy puchną. Ale,z tego co mi wiadomo, polskie odpowiedniki "branżowych" wyrażeń dopiero brzmią śmiesznie, np.: iteracyjny zbieracz nieużytków zamiast garbage collector.
Jakiś czas temu znajomy opowiadał mi o dziecku, które powiedziało, że musi wyguglować długopis z plecaka :D
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.