PDA

View Full Version : Tłumaczenia w Święta i nie tylko


darkliquoredeyes
12-25-2009, 23:34
Oto krótka ankieta dotycząca przyjmowania zleceń na weekendy i inne dni wolne od pracy bądź (przed)świąteczne jak Boże Narodzenie, Wielki Tydzień itd. Pracujecie / pracowalibyście? Proszę o opinie i wypowiedzi.

magda87
12-26-2009, 11:45
Zawód tłumacza wiąże się z dużą niepewnością dotyczącą zleceń. Są momenty kiedy jest ich za dużo, ale i takie kiedy nie ma ich wcale. Uważam, że szczególnie na początku kariery w tym zawodzie warto brać każde zlecenie. W ten sposób zdobywamy doświadczenie ale i mamy trening językowy. To ważne zanim wyrobimy sobie tzw. markę i nawiążemy stałe kontakty biznesowe.

darkliquoredeyes
12-27-2009, 13:52
To racja. Tłumaczenia mają to do siebie, że są nieregularne, w związku z tym nienormowany czas pracy to norma... ;-) Jednak nie wyobrażam sobie zabierania pracy np. na urlop, chociaż już raz mi się tak zdarzyło ;-P Zatem są pewne ideały, do których warto dążyć, ale życie i tak je weryfikuje. Na pewno warto starać się zachować zdrową równowagę i umieć znaleźć czas dla rodziny czy dla siebie pomiędzy zleceniami. Na szczęście dzięki temu, że można pracować w zasadzie w dowolnych godzinach jest to w dużym stopniu możliwe.

estudiante
01-06-2010, 22:16
Praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. Niestety w zawodzie tłumacza ciężko stosować się do tej zasady.

darkliquoredeyes
01-07-2010, 00:18
Być może ciężko, ale to dlatego, że jest to wolny zawód. Mimo wszystko uważam, że ten nienormowany czas pracy ma wiele zalet - chociaż wiadomo, że poniekąd można stać się niewolnikiem swojej pracy - gdy np. nie było zlecenia przez miesiąc i nagle się coś pojawia, to pewnie weźmiemy to tłumaczenie, nawet jak mieliśmy coś innego zaplanowane na ten czas. Jednak zawsze jest to wybór tłumacza, choć może być nieco ograniczany w pewnych sytuacjach czy okolicznościach zawodowych. Umowa współpracy na przykład zobowiązuje i, chcąc czy nie chcąc, będzie trzeba wziąć zlecenie. Wątpię jednak, aby kogoś to rzeczywiście martwiło.

MarinaJU
02-26-2012, 19:39
Ja pracowałam w Rosji w niemiecko-rosyjskiej firmie. I Niemcy często lubili robić wspólne obiady. I oczywiście, ktoś musi tłumaczyć. Tylko chcesz czegoś skosztować, a tu ktoś zaczyna mówić...) Chociaż takie imprezy też mają swoje uroki. Po godzinach, w weekendy - tak, czasu od czasu, ale w same święta nie chciałabym pracować.

Esteban
03-05-2012, 17:58
Zgadzam się z powyższym, że jeśli się jest młodym tłumaczem i pracuje się nie tylko na pieniądze, ale też na swoją markę, to pewnie bierze się więcej zleceń, bardziej niedogodnych czasowo. Ale też wiele zależy moim zdaniem od podejścia danej do pracy ogólnie, bo są ludzie, którzy za nic w świecie nie poświęciłyby np. świąt na pracę, a innym w ogóle to nie przeszkadza. :)

gargoyle
03-12-2012, 18:31
Też uważam, że na początku nie stać tłumacza na odmowę. Jednak później, gdy mamy już pewną wartość czy renomę, możemy sobie pozwolić na wolne święta.

DominikS
03-12-2012, 20:53
Kiedyś bardziej byłem nastawiony na prace w weekendy i święta, ale odkąd mam dziecko wolę spędzić czas wolny z rodziną lub się zrelaksować. W tygodniu i tak mam dużo roboty.

skara
03-13-2012, 20:37
U mnie wszystko zależy od tego kto jest klientem. "Ludnościówki" bym nie wzięła w święto czy weekend bo to nie będzie mój stały klient więc nie warto zarywać Wielkanocy. Poważna firma z kolei nie zleci tłumaczenia tak żeby wypadło w Wielkanoc. A jeśli zleci to się negocjuje termin albo stawkę. Czyli tak czy siak wychodzi, że jednak w święta i weekendy odpoczywam a nie tłumaczę. Wyjątkiem są stali klienci - jeśli ktoś się dobija w weekend to znaczy, że coś się naprawdę pali. Wtedy tłumaczę i biorę zwykłą stawkę. Ale to się niezmiernie rzadko zdarza, stali klienci szanują tłumacza :)

Biorę jednak poprawkę na to, że ja się specjalizuję w ustnych a pisemnych robię mało. Gdyby mi się proporcje zmieniły to może bym inaczej do tego podeszła.

hopfen
03-15-2012, 13:23
Podzielam Wasze zdanie, że każdy tłumacz będąc na początku swojej kariery (mniej lub więcej) powinien przyjmować zlecenia nawet w święta. Uważam, że wszystko zależy od klienta, na ile może sobie pozwolić czekać na tłumaczenie, np. osoba, która przyjechała z Niemiec na święta to wiadomo, że potrzebuje tłumaczenie dokument jak najszybciej. Myślę, że wszystko zależy od dobrej organizacji czasu.

damianolszewski
08-16-2017, 12:43
Rzadko kiedy pracuję w weekendy. W święta częściej, choć bardzo niechętnie.