PDA

View Full Version : Dyskryminacja kobiet tłumaczy?!


smerfetka_31
12-15-2011, 15:37
Kobiety często narażone są na podwójną, lub wielokrotną dyskryminację związaną nie tylko z faktem, że są kobietami, ale również w związku z pochodzeniem etnicznym, religią, bądź przekonaniami, stopniem sprawności, wiekiem oraz orientacją seksualną. Jednak zasadniczą kwestią w tym wątku jest szukanie odpowiedzi na pytanie, czy kobiety wykonujące zawód tłumacza są dyskryminowane lub marginalizowane. Wg mnie zdecydowanie tak. Widać to w szczególności w kulturze krajów azjatyckich bądź arabskich, gdzie dominuje przekonanie o tym, że jedynie mężczyzna jest godnym partnerem do rozmów i negocjacji.
Różni nas zdecydowanie sposób w jaki wykonujemy nasz zawód, jednak uważam, że kobiety tak jak mężczyźni są profesjonalistami i niejednokrotnie mają lepszy wpływ na przebieg negocjacji, bądź zawieranie umów.

mutaki
12-16-2011, 00:24
Niestety muszę się z Tobą zgodzić przynajmniej częściowo... Na szczęście nie jesteśmy aż tak dyskryminowane jak w przykładowych krajach arabskich, ale jednak ma to miejsce. Zwłaszcza jeśli chodzi o tłumaczenia techniczne... Bo jak ja, kobitka, zwłaszcza że nie po Politechnice jakiejkolwiek ;), mam mieć pojęcie o budowie dróg, mostów i innych dziwnych rzeczy!? Tylko że nie brana jest pod uwagę jedna rzecz - można się poduczyć, a w razie tak zwanego w. można się skonsultować z osobą bardziej znającej się na rzeczy. Ja osobiście walczę z takimi stereotypami i dyskryminacją, a co! :) nie dam się tak łatwo! :)

Gabriela27
12-18-2011, 00:11
Uważam, że brak takowej dyskryminacji w kręgu tłumaczy! Gorzej jest w zawodach inżynierskich!

mugata
12-18-2011, 23:02
Witam,

nie spotkałam się z żadną dyskryminacją w zawodzie tłumacza. Albo ktoś jest dobry albo nie. I pleć nie ma tu znaczenia..

madc
12-18-2011, 23:37
Czy istnieje dyskryminacja w tej dziedzinie to nie wiem, ale jeśli chodzi o ogólną dyskryminację która przeszkadza feminisktom to fakt ogólnie jest taki że mężczyźni też są dyskryminowani tylko w innych sferach. Jak jest dwóch autostopowiczów kobieta i facet. To kto ma większe szanse?
Jak na ulicy ktoś się chce o coś spytać w innym mieście i nie zna języka. To komu chętniej ludzie pomogą facetowi czy dziewczynie?

fredzell
12-22-2011, 01:16
Wydaję mi się, że w naszej kulturze płeć nie ma znaczenia - to co się liczy to profesjonalizm. Jeżeli chodzi o kraje azjatyckie, to dyskryminacja (wg naszych kryteriów kulturowych) kobiet wynika po części z tego, że tradycyjnie status społeczny jest tam "nabyty" i nie zależy od indywidualnych osiągnięć, a mężczyźni cieszą się większym szacunkiem niż płeć przeciwna - taka kultura.

idontlikemondays
12-22-2011, 12:20
Szczerze mówiąc do niedawna myślałam, że w tej branży, przynajmniej w mojej grupie językowej, nie ma pola do dyskryminacji kobiet-tłumaczy. Tłumaczę z rosyjskiego, bądź co bądź chodzi o kraje dość zbliżone nam kulturowo, nie spodziewałam się żadnych większych niespodzianek. Ale moja przyjaciółka, która pracuje w firmie, utrzymującej kontakty handlowe z Rosją czy Ukrainą ostatnio mocno mnie zaskoczyła twierdząc, że jako kobieta jest podczas delegacji zwyczajnie ignorowana! Dziewczyna zajmuje samodzielne stanowisko, zajmuje się z jednej strony negocjacjami, transportem itd., z drugiej - właśnie tłumaczeniem, bo jej szef po rosyjsku tylko duka :) Ostatnio żaliła mi się, że podczas delegacji na Ukrainie potrafiła być do tego stopnia zlekceważona jako kobieta, że kelner nie czuł konieczności przynoszenia jej menu. Facetom - pewnie, wszyscy nadskakują. A kobieta z racji swojej płci siedzi przy stole zapewne dla ozdoby, więc karty dostać nie musi. Przyjechała strasznie zła, bo partnerzy biznesowi podobno również nie byli zachwyceni, że przyjechała jakaś baba i chce udawać równorzędnego partnera. Trochę mi to jednak dało do myślenia - chyba faktycznie w tym temacie jest jeszcze sporo do zrobienia...

kasia79
12-23-2011, 22:41
Trudna kwestia do rozstrzygnięcia, bo tak naprawdę w swojej pracy spotkałam się z kilkoma obcokrajowcami.
Miałam wrażenie, że nie dyskryminują nas ze względu na to, że jesteśmy kobietami,ale patrzyli na nas trochę z góry ponieważ pochodzimy ze wschodniej Europy, która według zachodu jest mniej rozwinięta.
W pracy tłumacza ważne jest znać kulturę i obyczaje danego kraju, żeby kogo nie urazić.

ocuca
12-26-2011, 22:26
Szczerze mówiąc nie spotkałam się jeszcze z problemami dyskryminowania kobiet jako tłumaczy. Tak naprawdę nie rozumiem w ogóle, dlaczego miałyby być dyskryminowane. Przecież trzy czwarte studentów studiów filologicznych stanowią kobiety. Jeśli chodzi o studia podyplomowe dla tłumaczy, to rzecz wygląda bardzo podobnie. Ostatnio nawet jeden w naszych wykładowców powiedział nam, że jeśli chodzi o tłumaczenia ustne, to kobiety są w tej dziedzinie o wiele lepsze - mają jakiś taki wrodzony dar swobodnego dobierania słów;)

cujo
12-27-2011, 12:31
Też o tym słyszałam, że kobiety są częściej polecane do tłumaczeń ustnych nie tylko ze względu na szybkie dobieranie słow ale też lepszą podzielność uwagi.

Smoczyca
12-27-2011, 17:38
Ja z kolei mam wątpliwości w temacie. Czas jakiś temu próbowałam dostac posadę oficera łącznikowego - odpadłam w ostatnim etapie, z powodów mi nieznanych. Zastanawiam się, czy to ze względu na płeć i wygląd (niewysoka blondynka, z tzw. "anielską buźką") czy tez na kompetencje. W drugim wypadku - zrozumiałabym w stu procentach. W pierwszym...Byłoby to conajmniej irytujące.

madulenka
12-27-2011, 22:59
Nie jestem do końca przekonana, czy jest to problem dyskryminacji. Tłumacz wcale nie jest lepszy od tłumaczki, ale w środowisku filologicznym mężczyźni mają po prostu lepiej. Na kierunkach filologicznych dominują kobiety, mężczyzn jest zaledwie garstka, dlatego też są od razu zauważani i zapamiętywani przez prowadzących zajęcia, co często widać po wynikach egzaminów ustnych. Podobnie jest pewnie w środowisku tłumaczy. Taka osoba zostaje zapamiętana, co będzie skutkowało większą ilością zleceń.

IWKA
12-28-2011, 09:52
Wydaję mi się, że w naszej kulturze płeć nie ma znaczenia - to co się liczy to profesjonalizm.

Popieram. Jestem zdania, że przez wykonywanie konkretnych tłumaczeń, tłumacz najlepiej wystawia sobie świadectwo. Inne czynniki nie powinny mieć wpływu na jego pracę czy odbiór w środowisku.

sanki
01-01-2012, 23:53
Ja też nie spotkałam się dotąd z dyskryminacją ze względu na płeć i wydaje mi się, że kobiety są bardzo dokładne, systematyczne, uporządkowane, co na pewno pomaga w zawodzie tłumacza. Mężczyźni z kolei potrafią w 100% oddać się swojej pracy czy pasji. Nie można jednak generalizować. Zgadzam się, że należy oceniać tłumacza po jego pracy, dokonaniach a nie wieku czy płci.

degu
01-02-2012, 13:11
Pomiędzy tłumaczami takiej dyskryminacji nie zauważyłam, ale osobiście miałam taką sytuacja, gdzie klient myślał, że jestem sekretarką tłumacza, a nie tłumaczką;)

agatapiechura
08-22-2012, 12:48
ja mówiąc szczerze z tego typu dyskryminacją się nie spotkałam, wręcz ciężko jest o panów tłumaczy, jak na wydziale u nas był jestem mężczyzna i same kobiety ;D

annalapinska
08-25-2012, 12:27
Wydaje mi się, że dyskryminacji w zawodzie tłumacza nie ma. Ja osobiście się z czymś takim (jeszcze) nie spotkałam.

malgorzataj
08-25-2012, 13:15
Skoro dyskryminacja, choć niewielka, na tle płciowym istnieje to oznacza, że w zawodzie tłumacza również występuje. Wydaje mi się, że nie mówi się o tym głośno, ale jak jest np. jakieś tłumaczenie techniczne do zlecenia to najpierw biura zwracają się do mężczyzn z taką specjalizacją, a dopiero później do kobiet...

AgaM
08-25-2012, 21:39
Skoro dyskryminacja, choć niewielka, na tle płciowym istnieje to oznacza, że w zawodzie tłumacza również występuje. Wydaje mi się, że nie mówi się o tym głośno, ale jak jest np. jakieś tłumaczenie techniczne do zlecenia to najpierw biura zwracają się do mężczyzn z taką specjalizacją, a dopiero później do kobiet...

Też się z tym spotkałam, ale nie osobiście. Według niektórych zagadnienia techniczne są 'bardziej męskie'. Nic bardziej mylnego.

A może występuje tutaj dyskryminacja w drugą stronę? Spotkaliście się może z takim czymś? Jak wyżej zostało wspomniane, kobiety są bardzo dokładne, systematyczne, itp. Mężczyźni również mogą tacy być.

Jeśli chodzi o tłumaczenia ustne, to wydaje mi się, że niektórzy wybierają kobiety tłumaczki, bo ponoć 'płeć piękna' lepiej się prezentuje wizualnie. Co jest dla mnie absurdem.

andula
08-26-2012, 22:55
Też się z tym spotkałam, ale nie osobiście. Według niektórych zagadnienia techniczne są 'bardziej męskie'. Nic bardziej mylnego.

A może występuje tutaj dyskryminacja w drugą stronę? Spotkaliście się może z takim czymś? Jak wyżej zostało wspomniane, kobiety są bardzo dokładne, systematyczne, itp. Mężczyźni również mogą tacy być.

Jeśli chodzi o tłumaczenia ustne, to wydaje mi się, że niektórzy wybierają kobiety tłumaczki, bo ponoć 'płeć piękna' lepiej się prezentuje wizualnie. Co jest dla mnie absurdem.

Jesli chodzi o tłumaczenia ustne i kobiety, możnaby sądzić, że kobiety będą się tu bardziej sprawdzały ze wzgledu na swoją 'wielozadaniowość', tzn. podzielność uwagi. To na pewno bardzo pomaga przy symultanicznych

Adept
09-03-2012, 01:04
Nigdy nie słyszałem, ani nie spotkałem się z dyskryminacją kobiet-tłumaczy. Miałem przyjemność słuchać wywiadu,w którym uczestniczyła kobieta-tłumacz i na pytanie o dyskryminację kobiet w tym zawodzie wypowiedziała się przecząco, tj. nie słyszała ani nie spotkała się z taką sytuacją. Może przypadki dyskryminacji lub jej brak są pojedynczymi i nie należy uogólniać.

pozdrawiam,

adept

Beata1986
09-03-2012, 11:45
Ja spotkałam się z krytyką kobiet tłumaczy w wojsku, ponieważ rzekomo kobiety się zupełnie nie znają na tej tematyce i mają w związku z tym duże braki.

maravilha
09-10-2012, 13:16
Nie sądzę, żeby dyskryminacja kobiet-tłumaczy zdarzała się ze względu na wykonywany zawód (ergo tłumacz), ale ze względu na niektóre dziedziny, które rzeczywiście wydają się być stereotypowo tylko męskie, ale wystarczy po prostu udowodnić, że się znasz i nikt więcej nie powie nic głupiego. Z drugiej strony, uważam, że w dzisiejszych czasach w Europie mówienie o 'dyskryminacji kobiet' jest trochę przesadzone. Liczy się przede wszystkim profesjonalizm, talent i determinacja - w każdej dziedzinie ;)

Imperfspirit
09-16-2012, 19:12
Jest jedna kwestia, która mnie zastanawia - a jak jest ze stosunkiem do kobiet tłumaczy w krajach arabskich? Pytam, bo jak to na większości filologii, na arabistyce również przeważają dziewczyny - zastanawiam się jak później wyobrażają sobie własną karierę na Bliskim Wschodzie, znając stosunek miejscowych do kobiet, a zwłaszcza tych białych.

AgaM
09-23-2012, 23:31
Ja spotkałam się z krytyką kobiet tłumaczy w wojsku, ponieważ rzekomo kobiety się zupełnie nie znają na tej tematyce i mają w związku z tym duże braki.

To dziwne. Mój ojciec jest żołnierzem i na misjach miał do czynienia w 98% z kobietami tłumaczkami, zarówno w polskiej armii, jak i w tych zagranicznych. Mężczyźni tłumacze też się przewijali, ale było ich znacznie mniej, jak na lekarstwo.

goasia
09-28-2012, 16:15
Mysle, ze problem postrzegania profesjonalizmu kobiet i z tego powodu dyskryminowania ich juz powoli odchodzi w zapomnienie - i to cale szczescie!

przynajmniej w naszej kulturze...

ollua
10-03-2012, 22:01
Zawsze zdarzają się wyjątki. Ktoś kiedyś odmówił zatrudnienia koleżanki tłumaczki bojąc się, że może mieć zbyt piskliwy głos... Dodam, że na tym etapie wszystko odbywało się mailowo.

Wilma
04-28-2013, 12:07
Kilkakrotnie spotkałam się z próba zdyskredytowania mnie ze względu na płeć. Zawsze w takich sytuacjach wyraźnie podkreślam swoje kompetencje, najlepiej kiedy jest bezpośrednia okazja do ich zaprezentowania. Wśród szowinistów, a tacy się zdarzają, musimy same określić swoją pozycję i nie pozwolić się marginalizować. W takich sytuacjach nie mamy nic do stracenia!

Shameyka
04-28-2013, 12:17
Nigdy nie słyszałem, ani nie spotkałem się z dyskryminacją kobiet-tłumaczy. Miałem przyjemność słuchać wywiadu,w którym uczestniczyła kobieta-tłumacz i na pytanie o dyskryminację kobiet w tym zawodzie wypowiedziała się przecząco, tj. nie słyszała ani nie spotkała się z taką sytuacją. Może przypadki dyskryminacji lub jej brak są pojedynczymi i nie należy uogólniać.


Zgadzam się w 100%, mnie nikt nigdy nie dyskryminował, nie słyszałam o takim przypadku, a także wydaje mi się że kobiet-tłumaczy jest więcej niż Panów. Jeden z nauczycieli (mężczyzna) powiedział nawet że kobiety są "lepszymi językowcami" :)

Agi91
04-29-2013, 11:25
Też nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją w tej branży :) Chociaż interesuję się też informatyką i programowaniem i tutaj częściej muszę pokazywać "męskiej części", że kobieta też może coś o tym wiedzieć... :)

annzyla
04-29-2013, 12:50
Też nigdy nie spotkałam się z dyskryminacją w tej branży :) Chociaż interesuję się też informatyką i programowaniem i tutaj częściej muszę pokazywać "męskiej części", że kobieta też może coś o tym wiedzieć... :)

Świetnie, podoba mi się taka postawa. Również interesuję się informatyką, popieram w pełni, szczególnie jeśli chodzi o programowanie :). A tłumaczenia zawsze uznawałam za domenę kobiet.

annzyla
04-29-2013, 13:03
Kilkakrotnie spotkałam się z próba zdyskredytowania mnie ze względu na płeć. Zawsze w takich sytuacjach wyraźnie podkreślam swoje kompetencje, najlepiej kiedy jest bezpośrednia okazja do ich zaprezentowania. Wśród szowinistów, a tacy się zdarzają, musimy same określić swoją pozycję i nie pozwolić się marginalizować. W takich sytuacjach nie mamy nic do stracenia!

Własnie tak trzeba myśleć i w razie czego się nie dać :).

BDIP
04-30-2013, 18:18
Hmm, wydaje mi się, że kobiety są bardziej cenione w roli tłumaczy niż mężczyźni. Więc, według mnie, szowinizm jest. :-)

futku
04-30-2013, 18:38
Myślę, że nie ma znaczenia o jakiej branży mówimy, bo to zależy bardzo od osób, z którymi pracujemy. Ja spotkałam się i z dyskryminacją (częściową) i z zupełnym jej brakiem. Nie tylko w branży tłumaczeniowej. Rzeczywistość pozostaje taką jaką jest i zawsze będą mężczyźni, którzy uważają, że kobieta im nie dorówna.

joozefina
06-27-2013, 12:08
A ja właśnie spotkałam się z przeciwnym zjawiskiem. Okazało się,że zostałam zatrudniona,bo jestem kobietą, "a kobiety lepiej pracują", z czym się zresztą zgadzam.

marszy
07-28-2013, 17:23
Ja nie spotkałam się dotychczas z dyskryminacją kobiet, ani przy tłumaczeniach pisemnych, ani ustnych - może dlatego, że udzielam się raczej w dziedzinach humanistycznych...

ka_ska
08-21-2013, 18:59
Ja również nie spotkałam się z dyskryminacją w tym zawodzie:) i oby tak pozostało:)

magdalenabr
08-21-2013, 19:11
W krajach arabskich jakakolwiek kobieta jest dyskryminowana. Paradoks polega na tym, że na filologiach są zwłaszcza kobiety. Więc trudno mi uwierzyć w dyskryminację tłumaczek.
Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to, że lektorem w filmach jest zazwyczaj mężczyzna. Jednak to związane jest nie tyle z płcią, co z faktem, że przyjemniejsze są tony niskie. Natura zaś chciała, że taki głos zazwyczaj należy do mężczyzny.
Co ciekawe- głosu dla filmów przyrodniczych najczęściej użycza kobieta. To jest ciekawe zjawisko i nie mam pojęcia od czego to zależy.

medeah
08-23-2013, 18:47
W krajach arabskich jakakolwiek kobieta jest dyskryminowana. Paradoks polega na tym, że na filologiach są zwłaszcza kobiety. Więc trudno mi uwierzyć w dyskryminację tłumaczek.
Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to, że lektorem w filmach jest zazwyczaj mężczyzna. Jednak to związane jest nie tyle z płcią, co z faktem, że przyjemniejsze są tony niskie. Natura zaś chciała, że taki głos zazwyczaj należy do mężczyzny.
Co ciekawe- głosu dla filmów przyrodniczych najczęściej użycza kobieta. To jest ciekawe zjawisko i nie mam pojęcia od czego to zależy.

Od tego, że Krystyna Czubówna ma zaj... głos:) i już w naszej kulturze mocno zakorzenił się w filmach przyrodniczych. Można powiedzieć, że ma monopol, nie wiem, czy jakaś inna lektorka czyta te filmy poza nią.

Judyta Łepkowska
08-23-2013, 21:25
Chodzi o to, że kobiecy głos jest bardziej, hm, emocjonalny.

ElizaEngler
08-24-2013, 13:47
nie spotkałam się z dyskryminacją kobiet w branży tłumaczeniowej. Jakie to ma znaczeni czy tłumaczenie zostało przygotowane rzez kobiete czy przez mężczyzne? Najwazniejsze ze posiada wszystkie normy,jakie tlumaczenie powinno posiadac :D
:rolleyes:

idengager
08-24-2013, 16:58
Nie spotkałam się z przypadkiem dyskryminacji w zawodzie tłumacza (tłumaczki? ;) ), ale kilkakrotnie dane było mi odczuć, że mężczyźni są po prostu lepsi, tak ogólnie. I owszem, warto się w takich sytuacjach wykazać zimną krwią i asertywnością, ale według mnie nie należy liczyć, że to przyniesie jakąkolwiek poprawę w danej sytuacji.

Chociaż interesuję się też informatyką i programowaniem i tutaj częściej muszę pokazywać "męskiej części", że kobieta też może coś o tym wiedzieć... :)

To też się zmienia! Jako kobieta, znasz pewnie inicjatywy RailsGirls oraz Geek Girls Carrots. :)

mjeanne
08-25-2013, 09:22
Do tematu, polecam przeczytanie artykułu "Gender a metaforyka przekładu" (Lori Chamberlain).


Mowa o dyskryminacji kobiet w tłumaczeniach, ale w trochę innym ujęciu niż toczy się dyskusja. :)
Kobieta jest porównana do przekładu (niewierność,nieidealność, drugorzędność) a mężczyzna do oryginału (pierwowzór, ideał, nadrzędność)

Misfit
08-25-2013, 16:08
Mam dwie znajome w krajach arabskich, które studiują na kierunkach tłumaczeniowych, ale nie twierdzą, że (przynajmniej w ich regionie) występuje takowa dyskryminacja. Wydaje mi się z kolei, ze w krajach europejskich, to mężczyźni są raczej dyskryminowani w tej dziedzinie.

swirkom
08-25-2013, 20:32
Wydaje mi się, że akurat w Polsce nie ma z tym wielkiego problemu, zreszta nawet patrzac na studentow - zdecydowana wiekszosc to kobiety. Jednak faktycznie jeśli chodzi o dziedziny techniczne kobiety z góry oceniane są jako mniej kompetentne.. Smutne to, ale ze stereotypami trzeba po prostu walczyc i udwac, ze sa błedne :)

elkemp
08-26-2013, 13:06
W tej chwili wszystko się szybko zmienia i na pewno zmienia się też podejście do tłumaczy. Jest wiele zawodów które jakieś 20 lat temu były typowo męskie a w tej chwili są opanowane przez kobiety. Jeśli ktoś jest specjalistą w swojej dziedzinie i potrafi do siebie przekonać to żadne stereotypy mu nie zagrożą. :)