View Full Version : Żarty brytyjskie i amerykańskie
Czy znacie jakieś brytyjskie i amerykańskie żarty? Jak wiadomo oba te narody, mimo, że posługują się tym samym językiem, śmieją się z zupełnie innych rzeczy. Na pewno rozpoznacie, który z dwóch żartów jest brytyjski, a który amerykański:
Dwóch panów w średnim wieku gra w golfa. W pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę. – Cóż to – dziwi się drugi – przerywa pan grę? – Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.
Pilot przygotowuje pasażerów do lądowania awaryjnego. Pyta stewardessę: – Czy wszyscy pasażerowie już zapięli pasy? – Tak, tylko prawnik jeszcze rozdaje wizytówki.
Jak na moje oko ten pierwszy to brytyjski, ponieważ jest bardzo specyficzny i od razu widać że to angielski humor. Osobiście nie przepadam za takim rodzajem humoru, ponieważ jest dla mnie mało zrozumiały. Jednak mając kilka lat byłem zagorzałym fanem Benny Hill;)
Humor brytyjski to majstersztyk! Polecam Monty Pythona :)
mnie też się wydaje, że pierwszy to brytyjski, specyficzny humor. Drugi mnie rozbawił i wyobraziłam sobie właśnie Amerykanów na pokładzie, choć nie znałam nawet polecenia ;)
Drugi żart bardzo fajny, domyślam się, że amerykański. Pierwszy, jak sądzę brytyjski, jakoś mnie nie powalił, chociaż nie powiem, Monty Pythona czy też Benny Hilla bardzo lubię oglądać :]
apprentice
10-24-2011, 14:35
Mała dawka amerykańskiego humoru:
These four guys were walking down the street: a Saudi, a Russian, a North Korean, and a New Yorker.
A reporter comes running up and says, "Excuse me, what is your opinion about the meat shortage?"
The Saudi says, "Excuse me, what's a shortage?"
The Russian says, "Excuse me, what's meat?"
The North Korean says, "Excuse me, what's an opinion?"
The New Yorker, says, "Excuse me?? What's excuse me?"
You know you're a redneck if:
Your Truck has curtains, but your house doesn't.
Your porch collapses, and it kills more than seven dogs.
Every car you've ever owned is in your backyard.
Uwielbiam humor brytyjski, zdecydowanie jest on bardziej wyrafinowany od amerykańskiego. Brytyjczycy uwielbiają ironię i sarkazm, więc nie nie bądźcie zaskoczeni jeżeli podczas rozmowy będą używać tego typu humoru. Ciekawostką jest to iż w każdym rejonie Wielkiej Brytanii, rodzaj humory jest trochę inny, np słynne żarty ironiczne z Manchesteru.
Oczywiście, przetłumaczenie takich dowcipów jest nie lada wyzwaniem, gdyż wymaga doskonałej znajomości kulturowej i kreatywności.
Od razu można zauważyć, że pierwszy dowcip jest brytyjski. Żarty te są dość specyficzne i rzeczywiście czasem mogą być niezrozumiałe dla odbiorcy pochodzącego np. z Polski; my śmiejemy się z całkiem odmiennych żartów, sytuacji, itp. Muszę jednak przyznać, że pomimo tej odmienności, śmieszy mnie Mr Bean czy Monty Python. Natomiast amerykańskie żarty o wiele bardziej do nas przemawiają:)
Do mnie akurat amerykańskie żarty nie przemawiają, nie ubliżając Amerykanom, często są one prostackie. Brytyjskie natomiast mają pewien "smaczek" i humor brytyjski zawarty w np. Małej Brytanii czy Technikach Magikach jest dużo śmieszniejszy i "bardziej wyrafinowany", wyśmiewający ludzkie przywary. Wydaje mi się, że Polacy nie mają większego problemu ze zrozumieniem tego typu żartów, stąd też popularność Monty Phytona w Polsce czy też słynnej komedii "Hotel Zacisze".
W sumie mogę zgodzić się z przedmówczynią, iż niektóre amerykańskie żarty są po prostu niesmaczne. Oczywiście są wyjątki od reguły :)
Trzeba przyznać, że niektóre motywy z Monty Python'a. a w szczególności z filmu Monty Python and the Holy Grail otrzymały status kultowy i nieraz przejawiają się w różnych elementach pop kultury (filmach, serialach czy też grach komputerowych).
Witam
Co do humoru angielskiego:
Trzech dżentelmenów spotyka się na herbacie i zaczynają rozmawę.
- Zapowiada się ładna pogoda - mówi jeden z nich.
Po 20 minutach, drugi mu odpowiada.
- Myśle jednak, że będzie padać.
Po pół godzienie trzeci wstaje od stołu i oznajmia.
- Wychodzę, nie znoszę kłótni.
Pozdr.
bartek_t
10-27-2011, 18:16
An old chap in his rubbish write-off car approaches the motorway gate-man.
- 20 quid, sir - says the warden.
- sold! - joyfully replied the driver.
;)
"Monty Python and the Holy Grail" - według mnie najlepsze angielskie widowisko
co do tego, że amerykańskie żarty są prostackie, może mają takie być? może niektórzy po prostu nie potrafią się z nich śmiać z powodu swojego domniemanego, wyrafinowanego poczucia humoru?
bottomless
10-30-2011, 12:33
do tego angielskiego widowiska trzeba dorzucić A Bit of Fry and Laurie - program emitowany w latach 80., ze Stephenem Fry'em i Hugh Laurie'm w rolach głównych. Mówię Wam, niektóre skecze przebijają nawet Latający Cyrk
vBulletin v3.7.2, Copyright ©2000-2012, Jelsoft Enterprises Ltd.