PDA

View Full Version : Franglais


taja
12-13-2011, 21:22
Czy podczas tłumaczeń często zdarza się Wam natrafić na, jakby to nazwać, zjawisko określane mianem "franglais"? Jak sobie z tymi tłumaczeniami radzić? Czy istnieje jakiś słownik, który ułatwiałby zrozumienie tekstu?

szkonrad
12-17-2011, 18:33
Cześć
to chyba zależy co rozumiemy przez franglais. Wprawdzie sam nie mam dużego doświadczenia w tłumaczeniu na/z francuskiego sensu stricto ale w tzw życiu zawodowym spotykam się najczęściej z używaniem przez francuzów wyrażeń angielskich żywcem przeniesionych do własnego języka. Oczywiście jak to Francuzi, nie omieszkają przy tym znacznie zniekształcić akcentu wyrazowego :) Chodzi mi o terminologię np. biznesową czy techniczną.

patija_fr
06-21-2012, 11:20
Wszystko zależy od tego jakie znaczenie ma użycie tego "franglais". Jeśli np. autor tekstu używa zapożyczeń z angielskiego popularnego bądź wulgarnego, to w tłumaczeniu skłaniałabym się do sprowadzenia ich do poziomu potocznego języka polskiego.

paulina muzyka
06-21-2012, 13:57
Anglicyzmy wkradajace sie do jezyka to jednak zjawisko globalne :) zarowno Francuz powie c'est cool, jak i Polak jest cool. Oczywiscie nie wszystkie angielskie zwroty, ktore sa powszechnie znane we Francji wystepuja tez w jezyku polskim i odwrotnie, ale mysle,ze zawsze mozna znalezc odpowiednik, wazne,zeby uzywac jezyka potocznego i zwrotow o podobnych konotacjach.

Souri5
07-07-2012, 13:11
Tak jak napisała Paulina, to normalne i globalne, że zdarzają się takie zapożyczenia. A co z tłumaczeniem? Wydaje mi się, że wystarczy znać chociażby podstawy angielskiego i da się pokojarzyć co i jak, więc nie powinno to sprawiać wielkiej trudności :)

goshuya
03-15-2013, 23:20
Nie spotykałam się z frąnglais dość często (z reguły widzę jedynie zwykłe słowa francuskie z j.potocznego), ale by je przetłumaczyć starałabym się znaleźć polski odpowiednik na odpowiednim poziomie (np.kolokwialnym) lub użyła (jeśli akurat istnieją) spolszczonych wersji danych słów (np. oldschoolowy ciuch). A jeśli w oryginale francuskim było to po prostu słowo angielskie- zostawiłabym je i w polskim przekładzie, by odzwierciedlić tę różnorodność językową.