PDA

View Full Version : Wielkie Rzeczowniki


c-not
12-12-2011, 20:30
Nie jestem pewien, gdzie temat pasowałby bardziej, więc umieszczam tutaj. Od dłuższego czasu zaobserwować można pisownię polskich rzeczowników pospolitych wielkimi literami tam, gdzie wcale nie muszą być tak pisane, czyli w środku zdań. Dotyczy to for, komentarzy podartykułowych, Facebooka i innych. Mi się wydaje, że duży wpływ na to mają amerykańskie hasła reklamowe, na których tak ochoczo wzorują się rodzime firmy (np. <nazwa produktu> 'Na wyjątkowe Okazje'). Nie wiem jak wy, ale wg mnie to denerwujące i powinno być tak samo piętnowane jak orty.

Paulytė
12-12-2011, 21:35
Główne zasady posługiwania się wielkimi literami znają wszyscy, jeszcze z podstawówki. Ale są też inne, mniej znane zasady, które sprawiają, że w polskiej ortografii poprawne posługiwanie się wielką literą jest trudne. Ja na przykład do niedawna myślałam, że zapis dwuczłonowego tytułu czasopisma (np. "Po Prostu") wielkimi literami to kaprys autorów, w żaden sposób nie uzasadniony. Tymczasem istnieje reguła, która nakazuje zapisywać wszystkie wyrazy (oprócz przyimków i spójników) składające się na tytuł czasopisma wielkimi literami, np. "Prawo i Język". Inaczej jest w przypadku tytułu książki - tutaj jedynie pierwszy wyraz jest zapisywany wielką literą, jednak i od tej reguły istnieją wyjątki związane głównie tradycją, np. "Nowy Testament".

Natomiast w momencie, kiedy wielka litera jest używana zupełnie bezpodstawnie i jesteśmy tego pewni :D, jest to błąd irytujący tak samo jak jak każdy inny...

eovka
12-13-2011, 11:01
Główne zasady posługiwania się wielkimi literami znają wszyscy, jeszcze z podstawówki. Ale są też inne, mniej znane zasady, które sprawiają, że w polskiej ortografii poprawne posługiwanie się wielką literą jest trudne. (...)
Jeszcze, jak napisał/a c-not, żeby było tak tylko w komentarzach, pod artykułem, na facebooku...
Ale ci, którzy po raz setny piszą notatkę prasową, artykuł na podobny temat, powinni się na tym już znać, a za każdym razem w środku zdania jest "Protokół z Kioto", "Wiceminister Pawlak", "Zastępca Zarządu, Dyrektor, Prezes", na dodatek żaden redaktor ani korektor im tego nie poprawią - to jest wielce irytujące.
Czasem nie wytrzymuję i podsyłam tym, których teksty sprawdzam, link do zasad pisowni i interpunkcji na stronie PWN - spróbujcie, może zadziała ;)

l4h4
12-13-2011, 13:50
Dla mnie może nie jest to aż tak bardzo rażące podczas czytania tekstu jak orty, ale rzeczywiście coraz częściej z takimi błędami można się spotkać. Zauważyłem, że dotyczy to przede wszystkim słów, które w danym zdaniu są ważne (przynajmniej wg autora). Jako małą dygresję pozwolę sobie zrobić porównanie do książek autorstwa T. Pratchetta, bardzo popularnych, w których właśnie takie podkreślenie czasem występuje. Nie mówię tutaj, że w każdym przypadku istnieje taka zbieżność, ale przynajmniej w niektórych można ją zaobserwować.

eovka
12-14-2011, 14:05
Pratchett to literatura, myślę, że to trochę co innego... Jeśli kogoś razi zamiast bawić, może zaniechać lektury. Ja akurat tego nigdy nie traktowałam jako błędu. Z tekstami użytkowymi, które są potrzebne np. w pracy, już tak prosto z tym niedenerwowaniem się nie jest.

BWJD
01-07-2012, 16:34
Wydaje mi się, że pisanie dużą literą to maniera, która przyszła do nas z ortografii angielskiej. Myślę zwłaszcza o pisaniu złożonych nazw własnych, np. Salon Paznokcia, albo Wszystko dla Domu.

Kasiula84
01-08-2012, 13:54
Jeśli chodzi o nazwy jakiś firm, tytuły, itp., gdzie użycie dużych liter może mieć jakieś wytłumaczenie (choćby chęć zwrócenia uwagi) to można to jeszcze przeżyć. Natomiast kiedy ktoś w normalnych sytuacjach, dyskusjach, artykułach używa wielkich liter w miejscach gdzie polska gramatyka tego nie przewiduje, uważam że należy takie błędy korygować, aby nie stały się powszechne.

ttova
01-08-2012, 15:11
Książki Pratchetta czy też klasyka gatunku czyli "Kubuś Puchatek" to jedno, a coraz powszechniejsze przejmowanie dużych liter, kursywy czy bolda dla słów, które w tekście polskim z powodzeniem można wyeksponować np. przestawiając szyk zdania, mierzi mnie niemiłosiernie. Szkoda, że na filologiach obcych i innych kierunkach, gdzie korzysta się z dużych ilości anglojęzycznej literatury/publicystyki, nie kładzie się większego nacisku na opanowanie elementarnych zasad kostruowania tekstów w języku polskim...

BWJD
01-08-2012, 21:56
Książki Pratchetta czy też klasyka gatunku czyli "Kubuś Puchatek" to jedno, a coraz powszechniejsze przejmowanie dużych liter, kursywy czy bolda dla słów, które w tekście polskim z powodzeniem można wyeksponować np. przestawiając szyk zdania, mierzi mnie niemiłosiernie. Szkoda, że na filologiach obcych i innych kierunkach, gdzie korzysta się z dużych ilości anglojęzycznej literatury/publicystyki, nie kładzie się większego nacisku na opanowanie elementarnych zasad kostruowania tekstów w języku polskim...

Otóż to, często ucząc się języków obcych zapominamy, że równie ważny jest poprawny język polski.

olaka
01-09-2012, 10:39
Główne zasady posługiwania się wielkimi literami znają wszyscy, jeszcze z podstawówki. Ale są też inne, mniej znane zasady, które sprawiają, że w polskiej ortografii poprawne posługiwanie się wielką literą jest trudne. Ja na przykład do niedawna myślałam, że zapis dwuczłonowego tytułu czasopisma (np. "Po Prostu") wielkimi literami to kaprys autorów, w żaden sposób nie uzasadniony. Tymczasem istnieje reguła, która nakazuje zapisywać wszystkie wyrazy (oprócz przyimków i spójników) składające się na tytuł czasopisma wielkimi literami, np. "Prawo i Język". Inaczej jest w przypadku tytułu książki - tutaj jedynie pierwszy wyraz jest zapisywany wielką literą, jednak i od tej reguły istnieją wyjątki związane głównie tradycją, np. "Nowy Testament".

Natomiast w momencie, kiedy wielka litera jest używana zupełnie bezpodstawnie i jesteśmy tego pewni :D, jest to błąd irytujący tak samo jak jak każdy inny...


To prawda, teraz zapisujemy tytuły jednolicie, tzn. w sposób: "Po Prostu", wszystkie człony tytułu wyróżniając wielkimi literami, zgodnie z zgodnie Uchwałą ortograficzną nr 18 Rady Języka Polskiego w sprawie zapisu tytułów czasopism i cykli wydawniczych (przyjętą na XXIX posiedzeniu plenarnych 8 grudnia 2008 r.). :-) Mi osobiście taki zapis bardzo nie przeszkadza :-)

Fairy_Queen
01-23-2012, 07:49
Mnie się wydaje, że duży wpływ na to mają amerykańskie hasła reklamowe, na których tak ochoczo wzorują się rodzime firmy (np. <nazwa produktu> 'Na wyjątkowe Okazje'). Nie wiem jak wy, ale wg mnie to denerwujące i powinno być tak samo piętnowane jak orty.

Irytujące, prawda? Polski ogólnie używa rzadko dużych liter, o czym trzeba pamiętać zwłaszcza przy tłumaczeniach z angielskiego na polski, bo Polacy coraz częściej ulegają modzie "dużegoliterowania".

degu
01-25-2012, 10:11
ja się często mylę i czasami piszę wielką literą rzeczowniki w środku zdania, ale to przez j. niemiecki, oni wszystkie rzeczowniki tak piszą. I jak piszę dużo po niemiecku, a za chwilę coś po polsku, to aż mi to źle wygląda, jak jest wszystko małą literą napisane:D

frytex
01-25-2012, 10:23
Osobiście uważam, że powinno się zrobić porządek z zasadą, która nakazuje po polsku pisać małą literą marki. Nigdzie na świecie tak nie ma, a jakaś komunistyczna rada języka nakazała pisać "jechałem fiatem" czy "fordem". Dla mnie to idiotyzm.