PDA

View Full Version : Jakie grupy wiekowe lubicie uczyć?


Strony : [1] 2

hania_
12-07-2011, 21:00
Witam,
Chciałam się zapytać z jakimi grupami wiekowymi najlepiej Wam się pracuje i dlaczego?
Ja najbardziej lubię uczyć przedszkolaki (3-6 lat) i osoby dorosłe, nawet seniorów. Z dzieciakami jest fajnie, bo na zajęciach się głównie bawimy i super jest obserwować ich postępy. Z dorosłymi jest zupełnie inaczej, ale też lubię wprowadzać na zajęciach różne gry i zabawy i obserwować jak się coraz bardziej otwierają, bo początki bywają trudne. :)
Gorzej, że potencjalni pracodawcy czasem nie mogą zrozumieć jak można uczyć tak odrębne grupy wiekowe... też macie takie problemy?
Pozdrawiam!

Ona88Asia
12-08-2011, 00:50
Ja z kolei to chyba nie mam na tyle cierpliwosci by pracowac z malymi dziecmi. Wole uczyc doroslych, ogolnie wyzsze poziomy gdy mam potrzebe czasami sama przygotowywac sie do zajec, powtorzenia trudniejszych rzeczy niz czasy present, ktore ostatnio na okraglo musze przerabiac z gimnazjalistami eh

viper_pred
12-08-2011, 19:13
Zdecydowanie dorośli/młodzież licealn - mam 10-letnią siostrę i nawet do niej nie mam cierpliwości, a co dopiero do całej klasy takich dzieciaków...

zoe150
12-09-2011, 08:30
Zdecydowanie dzieciaki, przedszkole i klasy 1-3, cenię w nich przede wszystkim szczerość i chęć do nauki połączonej z zabawą. Rozbrajają mnie kiedy mówią "Kocham panią"

piter
12-09-2011, 12:04
Ja najbardziej preferuję osoby z liceum i wyżej, głównie dlatego, że jeżeli decydują się przychodzić na zajęcia to z własnej, nieprzymuszonej woli. Wtedy wiem, że chcą się uczyć i będzie nam się dobrze pracowało. Osoby młodsze tj. gimnazjum, podstawówka na zajęcia wysyłają głównie rodzice, często kiedy nie mają na to ochoty. Wtedy praca z takimi osobami do najprzyjemniejszych nie należy.

Purple
12-09-2011, 15:59
Trudnoo porównywać uczenie różnych grup wiekowych, bo ich specyfika jest zupełnie inna i wymagania względem nauczyciela są rozbieżne. W grupie dzieci trzeba wykazać się często kreatywnością i mieć też predyspozycje osobowościowe, takie jak cierpliwość, ciepło, a ucząc dorosłych trzeba prezentować stosunkowo wysoki poziom językowy, być przygotowanym na trudne pytania. Lubię uczenie każdej z tych grup, byle były to osoby, które CHCĄ się uczyć i nie olewają zajęć.

annaplk
12-09-2011, 18:26
Ja najchętniej pracuję z gimnazjalistami: od nich można już czegoś wymagać, jest jakiś konkretny poziom gramatyczny i jest czego uczyć. Wiek tylko taki buntowniczy, ale daję radę:-)
Dzieci lubię, ale nie uczyć:) Przez 2 lata uczyłam klasy I-III i wystarczy. Nie mam tyle pomysłów na gry, zabawy, piosenki i wierszyki...
W tej chwili uczę też młodzież do FCE i bardzo lubię te zajęcia bo przy okazji sama też powtarzam sobie materiał i jestem na bieżąco z gramatyką.

Zajka
12-09-2011, 22:54
Ja pracowałam w szkole podstawowej i zdecydowanie najlepiej mi się pracowało z dzieciakami z klas 1-III. Trzeba mieć duzo cierpliwości ale naprawde praca z nimi daje ogromna satysfakcje :)

roszynska
12-10-2011, 09:47
Ja bardzo lubię pracę właśnie z dziećmi w klasach 1-3, szczególnie kiedy zaczynam je uczyć od początku, tzn. od pierwszej klasy. Cieszą mnie ich postępy, które wg mnie na samym początku są bardzo widoczne. Mam dużą satysfakcję, kiedy dziecko zaczyna rozumieć co raz więcej i posługiwać się tym czego się nauczyło. Staram się, żeby od początku starały się zrozumieć to czego się uczą, a nie tylko wkuwały na pamięć. Rezultaty widoczne są szczególnie jak pracuje się z dzieckiem drugi czy trzeci rok, a i wymyślanie nowych gier i zabaw też bardzo lubię.
Co do dzieci starszych (młodzieży), to niestety częściowo trafiałam na te, które mimo wszystko nie chciały uczyć się same dla siebie, tylko dlatego, że rodzice im kazali i z nimi praca nie była taka przyjemna.

Pecola
12-10-2011, 12:04
podobnie jak piter najbardziej lubię uczyć osoby które wiedzą dlaczego się uczą. Nie dlatego, że trzeba, bo rodzice sobie tak wymyślili. Z tego powodu odpowiadają mi osoby dorosłe bardziej niż młodzież ucząca się. Dorośli wiedzą, że płacą z własnej kieszeni i to spora motywacja :)

monix
12-10-2011, 16:44
dla mnie wiek tak naprawdę nie ma znaczenia, najważniejsze jest to, żeby osoba, którą uczę faktycznie wkładała w to serce, a nie uczyła się jakby za karę ;).

disguised
12-10-2011, 19:09
Popieram opinię przedmówcy.

Jeżeli o mnie chodzi, to gdybym miał uczyć, wybrałbym grupę ludzi młodszych, powiedzmy od szkoły podstawowej do gimnazjum, gdyż nauczanie ludzi starszych niż ci, których podałem wiąże się z ogromną odpowiedzialnością :).

tomaszmalecki
12-10-2011, 19:51
Osobiście uwielbiam uczyć dzieci - tyle jeszcze można zdziałać przykładając się do pracy, że nawet praca z najlepszymi potencjalnie uczniami - dorosłymi - nie jest tak wdzięczna. Obowiązkiem, ale za to wspaniałym, jest kształtowanie ich i poszerzanie horyzontów. Mimo trudności, zapłata jest z nawiązką.

haloot
12-10-2011, 20:19
ja najbardziej lubię uczyć osoby przygotowujące się do matury - największa motywacja:)

Gati
12-12-2011, 15:58
Mam uczennicę, której udzielam korepetycji o 4 lat. W podstawówce nie bardzo jej się chciało skupić na robieniu ćwiczeń z angielskiego, wolała zakuwać z historii i przyrody, ale teraz (1 klasa gimnazjum) chłonie całą wiedzę, jaką jej przekazuję, dopytuje się o nowe słówka, szybko robi zadania - słowem bosko. :) Nie wiem skąd ta odmiana. I życzę wszystkim takich uczniów. :)

IWKA
12-12-2011, 16:04
Uczyłam dziecko 10 letnie, 15 letnie, przygotowywałam do matury.
Dla mnie nie liczy się wiek osoby, a jej nastawienie do tego, co robimy. Musi być zaangażowana w pracę, bo bez tego szkoda czasu.

aeriel
12-12-2011, 21:34
Zgadzam się - najważniejsze jest nastawienie do nauki. Mimo to uczenie dzieci jakby bardziej mnie odpręża - gry, zabawy, wykreślanki (tzw. word search), chociaż to zapewne zależy od osoby - niektóre dzieci trzeba bardzo motywować do nauki, a to potrafi zmęczyć :)

Ewa Sulińska
12-13-2011, 00:25
Najlepiej uczy mi się nastolatków bo oni nie uczą się języka z przymusu tylko by coś w życiu osiągnąć.

Marta09
12-13-2011, 18:53
Dla mnie nie ma znaczenia w jakim wieku jest uczeń. We wrześniu odbyłam praktyki w szkole podstawowej i moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Dzieci wykazywały duży entuzjazm przy nauce języka angielskiego, chciały się czegoś nauczyć, a mi się bardzo dobrze prowadziło lekcje. Dlatego dużo zależy od nastawienia uczniów do lekcji. Jeśli jest pozytywne, wtedy bardzi chętnie nauczam, niezaleznie od wieku ucznia:)

mwitek
12-13-2011, 22:17
Jak najbardziej zgadzam się, że najważniejsze jest, żeby osoba chciała się uczyć, ale zauważyłam smutną tendencję, że jednak osoby dorosłe często, pomimo iż same decydują się na naukę języka, i tak się do niej nie przykładają. Nie miałam do tej pory okazji pracować z osobami dorosłymi, które naprawdę się starają.

Zupełnie inaczej jest z dziećmi, na których nie tylko widać postępy czarno na białym, ale przede wszystkim zajęcia są przyjemniejsze i dziecko łatwiej czegoś nauczyć.

IWKA
12-13-2011, 22:22
zauważyłam smutną tendencję, że jednak osoby dorosłe często, pomimo iż same decydują się na naukę języka, i tak się do niej nie przykładają.

One chcą się uczyć, ale prawda jest taka, że nie mają już takiej presji, jak osoby młode (chociażby po to, by zaistnieć na rynku pracy), przez co ich motywacja jest mniejsza.

mwitek
12-14-2011, 19:44
One chcą się uczyć, ale prawda jest taka, że nie mają już takiej presji, jak osoby młode (chociażby po to, by zaistnieć na rynku pracy), przez co ich motywacja jest mniejsza.


Z jednej strony tak, ale z drugiej miałam do czynienia z osobami, które postanowiły "podszlifować" swój język ze względu na wymagania postawione im w pracy, więc motywacja niby jest a jednak niewystarczająca, żeby taka osoba znalazła raz na tydzień czas, żeby coś napisać na zadanie domowe czy przejrzeć zagadnienia omawiane na zajęciach.

Wiadomo - ktoś za to płaci, decyduje się na poświęcenie czasu a potem przez swój brak zaangażowania nic z tego nie wynosi - ale to przecież decyzja ucznia.

netgirl999
12-19-2011, 00:20
Ja uwielbiam uczyć dzieci w pierwszych klasach podstawówki (ale najlepiej pojedynczo lub w małych grupkach;) ) ze względu na energię i kreatywność która pozwala mi się rozwijać natomiast na zajęciach dla dorosłych odpoczywam, przeważnie są to konwersacje więc można przegadać wiele tematów często trafić na taki którym jesteśmy zainteresowani i powymieniać obserwacje.

kihra
12-19-2011, 00:30
Hej!
Ja najbardziej lubię uczyć dorosłych bo lubię mieć intelektualny kontakt ze słuchaczami a z dziećmi ze względu na ich ograniczania intelektualne ( nieumiejętność pojmowania abstrakcyjnych pojęć, znikoma wiedza o świecie) bywa to często niemożliwe. Z dorosłymi prowadzi się naturalną konwersacje i odwołuje do ich życia, wiedzy itp. Dorośli są jednak dużo bardziej wymagający od dzieci, wszystko ich nurtuje, każdy szczegół i niuans gramatyczny. Na wszystko chcą mieć wytłumaczenie, nawet gdy takowego nie ma.

pozdrawiam

sanki
01-14-2012, 19:47
Chyba nie ma takiej grupy wiekowej, której nie lubiłabym uczyć. Na pewno pracy z różnymi grupami wiekowymi nie da się porównać, gdyż potrzebne są nam zupełnie inne narzędzia, pomoce dydaktyczne, zupełnie inna jest forma prowadzenia zajęć a nawet zachowanie lektora. Najbardziej lubię pracę z dorosłymi na wyższych poziomach językowych, można wtedy poruszać rozmaite tematy, wykorzystywać tysiące różnych ćwiczeń na wszystkie sprawności językowe. Uczenie dzieci to także wdzięczne zajęcie. Wymaga jednak od lektora wyjątkowego zaangażowania (również fizycznego:)). Jest więc, moim zdaniem, bardziej wyczerpujące.

santiago
01-14-2012, 19:54
Ja najbardziej preferuję osoby z liceum i wyżej, głównie dlatego, że jeżeli decydują się przychodzić na zajęcia to z własnej, nieprzymuszonej woli. Wtedy wiem, że chcą się uczyć i będzie nam się dobrze pracowało. Osoby młodsze tj. gimnazjum, podstawówka na zajęcia wysyłają głównie rodzice, często kiedy nie mają na to ochoty. Wtedy praca z takimi osobami do najprzyjemniejszych nie należy.

Podpisuję się rękami i nagami pod tym, co napisał piter. Co prawda zdarza się, że dziecko z podstawówki jest pracowite albo chociaż grzeczne, ale w większości przypadków traktują zajęcia jak przykrą konieczność. Zdarzyło mi się kiedyś pracować indywidualnie ze stomatologiem z Syrii - nie dość, że facet naprawdę starał się jak mógł, to jeszcze sam dużo się nauczyłem, bo on chciał nauczyć się angielskiego ze swojej dziedziny. Z dziećmi jest raczej tak, że ma się dwa-trzy źródła i na nich pracuje się w kółko. Dla mnie nuda.

AlicjaEmilia
01-14-2012, 22:50
Ja najbardziej lubię uczyć osoby dorosłe tzn. studenci, osoby pracujące. Jednak jeden raz zdarzyło mi się mieć zajęcia z grupką przedszkolaków (3-6) i muszę powiedzieć, że są przeurocze! Słuchają się jeszcze i mają konstruktywne podejście. Jednak efekt ten znika w późniejszym wieku, żeby osiągnąć apogeum w gimnazjum. Miałam raz zajęcia z gimnazjalistami ii.. Nevermore!

lipcik
01-15-2012, 00:09
Ja pracuję z przedszkolakami, z dzieciakami w wieku 7-11 lat i z dorosłymi i w każdej z tych grup jest coś co lubię. Przedszkolaki są bardzo męczące fizycznie: trzeba się dużo ruszać, śpiewać i jeszcze mieć oczy naokoło głowy, bo przy ich energii trudno za nimi czasem nadążyć. Jednocześnie są bardzo pozytywnie nastawione i robią bardzo szybkie postępy - sama czasem nie mogę uwierzyć, że "niechcący" łapią pewne wyrażenia:) Dzieciaki mają różne nastawienie, nie zawsze chcą się uczyć, ale dużo łatwiej jest im pewne rzeczy wytłumaczyć, poza tym mam więcej narzędzi gdy uczniowie umieją czytać i pisać:) Za to u dorosłych podoba mi się to, że mogę stosować "łopatologiczne" podejście - moje ulubione:) Przy wprowadzaniu gramatyki po prostu razem z grupą rozpisuję wszystko i potem dużo ćwiczę na przykładach. No i nie ma żadnych problemów z utrzymaniem dyscypliny:)

olitoo
01-15-2012, 01:27
podobnie jak piter najbardziej lubię uczyć osoby które wiedzą dlaczego się uczą. Nie dlatego, że trzeba, bo rodzice sobie tak wymyślili. Z tego powodu odpowiadają mi osoby dorosłe bardziej niż młodzież ucząca się. Dorośli wiedzą, że płacą z własnej kieszeni i to spora motywacja :)

Popieram jak najbardziej. Uczenie w szkole i na prywatnych korepetycjach to dwie zupełnie różne rzeczy, właśnie ze względu na rodzaj motywacji. Ja z reguły uczę osoby dorosłe (studiujące, pracujące), które często mają konkretny cel (np. wyjazd zagraniczny, słownictwo z określonej dziedziny), i zajęcia są ciekawe także dla mnie. Chociaż muszę przyznać, że praktyki z maluchami w szkole podstawowej stanowiły dla mnie miłą odmianę, a rozbrajające pytania moich małych uczniów niezmiennie poprawiały mi humor:). Odpowiedź na pytania w stylu "Proszę paaaanią, a jak jest po angielsku kolor twarzowy?" wymaga sporej pomysłowości...uczenie maluchów też może być intelektualnym wyzwaniem;).

sunrise
01-15-2012, 19:26
Ja miałam doświadczenie (wprawdzie krótkie ale dało dużo do myślenia) z gimnazjalistami. Niestety, nie były to najlepsze chwile mojego życia. Kosztowało mnie to dużo nerwów... Tak jak pisaliście wcześniej, wielu z nich przychodzi na zajęcia "za karę" i nie przykłada się za bardzo do nauki. A jak ma się nawet tą garstkę osób, która jednak chce się czegoś nauczyć, to reszta klasy na to nie pozwala swoim zachowaniem....
Teraz uczę przedszkolaki i sprawia mi to naprawdę dużo przyjemności! Maluchy chłoną nową wiedzę jak gąbka! Prowadzenie zajęć w takiej grupie wiekowej jest bardzo wymagające. Na jedną lekcję trzeba przygotować mnóstwo różnych zabaw ale daje to nam, nauczycielom, pole do popisu! Poza tym uczucie kiedy przychodzę do nich po raz kolejny a one rzucają się na szyję i cieszą, że przyszłam jest bezcenne!!!

kt87
01-15-2012, 22:45
Nigdy nie przypuszczałam że tak będzie, ale najwięcej przyjemności sprawia mi uczenie gimnazjalistów. Co prawda nigdy nie zdarzyło mi się uczyć osób młodszych niż 12 lat, wiec może jeszcze zmienię zdanie, ale w porównaniu z licealistami i dorosłymi, gimnazjaliści wypadają najlepiej. Można już od nich wymagać czegoś konkretnego, najczęściej chcą się przygotować do egzaminu gimnazjalnego, a to już jakiś poziom. Mają ochotę i motywację do pracy, czego nie można powiedziec o licealistach, wszystko ich nudzi i nic im sie nie chce. Słyszałam od wielu nauczycieli że to najgorsza grupa jeśli chodzi o nauczanie, pewnie po prostu mam szczęście do gimnazjalistów, ale jak narazie wcale mi to nie przeszkadza.

Katrina
01-15-2012, 23:35
Ja najbardziej lubię uczyć dzieci w wieku przedszkolnym/ wczesnoszkolnym i młodzież z liceum. Nie lubię uczyć młodzieży gimnazjalnej, bo często w ogóle nie mają motywacji do nauki i chodzą na zajęcia tylko dlatego, że rodzice ich to tego zmuszają.

rajska33
01-16-2012, 00:28
Ja lubię każdą grupę wiekową. Z dziećmi w wieku przedszkolnym, przy odpowiednim przygotowaniu, pracuje sie super, ale jest to dla mnie fizycznie wykańczające. Z dorosłymi też lubię pracować w grupie, bo lekcje indywidualne sa dla mnie bardzo nudne. Fajnie pracuje sie z maturzystami i mozna od nich wymagać:) natomiast z dziećmi w wieku szkolnym tez nieźle się pracuje, szczególnie w małych grupach, gdy mozna wprowadzić element zdrowej rywalizacji. Taka jest moja opinia. Pozdrawiam nauczycieli.:)

Bachna
01-16-2012, 01:06
Ja chyba glownie doroslych albo nastolatkow:)

dominikaL
01-16-2012, 11:30
Ja lubię uczyć licealistów, ewentualnie dorosłych. Do dzieci potrzebna jest większa cierpliwość, tu nie możesz mieć słabszego dnia bo kreatywność musi być! Natomiast z młodzieżą i dorosłymi lekcja jest "bardziej przewidywalna", co zaplanuje-jest :)

astral
01-16-2012, 12:10
Jak dla mnie 4-6 klasa podstawówki/gimnazjum. Dzieci w tym wieku są już na tyle pojętne, że szybko łapią nowe słownictwo, gramatykę.

Aksu
01-16-2012, 12:46
Ja ze wszystkich grup których uczyłam, najbardziej lubiłam grupy z gimnazjum/LO, bo byli już świadomi dlaczego się uczą, a z drugiej strony ciągle podchodzą do nauki z pozycji "uczeń". Dorośli często mają stosunek "olewczy" i nie bardzo można im wydawać zdecydowane polecenia albo "karać" za brak pracy domowej i w związku z tym czasami ciężko się z nimi współpracuje.

madam1119
01-16-2012, 12:59
Ja z kolei to chyba nie mam na tyle cierpliwosci by pracowac z malymi dziecmi. Wole uczyc doroslych, ogolnie wyzsze poziomy gdy mam potrzebe czasami sama przygotowywac sie do zajec, powtorzenia trudniejszych rzeczy niz czasy present, ktore ostatnio na okraglo musze przerabiac z gimnazjalistami eh

Takie nauczanie motywuje bardziej do poszerzania wiedzy własnej, jak sądzę :)

jstrawa
01-16-2012, 13:22
Osobiście najlepiej dogaduję się z dziećmi w klasach 4-6. można już z nimi zrobić jakiś konkret gramatyczny, dalej cieszą się z jakichkolwiek atrakcji na lekcji, no i potrafią rozbroić człowieka swoim spojrzeniem na świat.
Lubię też przygotowywać maturzystów, bo zazwyczaj mają motywację do nauki i nie ma problemów z doborem materiału.
Ale oczywiście najwięcej zależy od charakteru jednostki :)

Monika86
01-17-2012, 23:06
Ja osobiście uważam, że uczenie każdej grupy wiekowej ma swoje plusy i minusy. Uczenie małych dzieciaków jest trudne pod względem utrzymania dyscypliny, natomiast są bardzo wdzięczne i chętnie biorą udział we zajęciach integrujących na lekcji języka. Zainteresowanie i motywacja nastolatków jest trudna, ale oni chętnie poruszają trudne tematy i wprowadzając ciekawe zagadnienie na lekcji języka obcego, można przeprowadzić fajną dyskusję, z której dużo wynieść mogą nie tylko uczniowie ale również nauczyciele. Grupy studenckie są zwariowane i czasami nie przywiązują wagi do języków, ale za to chętnie zaczynają naukę czegoś nowego. Emeryci są dojrzałymi uczniami i wiedzą czego chcą, chociaż czasami trudno im zrozumieć, że na zajęciach są uczniami, bez względu na to czym zajmowali się przed emeryturą. ;)

emiliakiszycka
01-18-2012, 13:49
podobnie jak piter najbardziej lubię uczyć osoby które wiedzą dlaczego się uczą. Nie dlatego, że trzeba, bo rodzice sobie tak wymyślili. Z tego powodu odpowiadają mi osoby dorosłe bardziej niż młodzież ucząca się. Dorośli wiedzą, że płacą z własnej kieszeni i to spora motywacja :)

czasem dorośli potrafią nastręczyć więcej problemów niż dzieci czy młodzież, pouczając lektora jaki i czego uczyć, robić kwaśne komentarze, gdy nie odpowiada im tematyka lub gdy po prostu jest "za wesoło" w klasie. Choć nadal preferuję uczyć dorosłych, zdarzają się momenty niewdzięczne.

mmm_s
01-18-2012, 16:57
Zawsze twierdziłam, że grupy dorosłe. W tym roku trafiło mi się sporo dzieciaczków i też jest super. W gimnazjum również pracowałam-było w miarę ok. Najtrudniejszą grupą w tej chwili dla mnie jest 5-6 klasa podstawówki, zaczynają im się już humorki... Podsumowując, to bardziej zależy od samych uczniów i ich podejścia niż wieku. Jeżeli ktoś nie chce się uczyć, to niezależnie od wieku będzie stanowił wyzwanie do zmotywowania go.

JOLORKO
01-19-2012, 21:49
Ja uczyłam dawno już temu w szkole gimnazjalnej i miałam też zajęcia w kolegium językowym. Nie da się tego prównać. Ale na te naście lat temu nawięcej problemu stwarzała mi kwestia dyscypliny w szkiole i kwestie wychowawcze. To pochłaniało zbyt dużo czasu, te spotkania z rodzicami, pretensje że dzieciom ( a propos 17 letnim) za dużo zadaje i takie tam. Bardzo mnie to zniechęciło do szkoły i zmieniłam zawód. Lubiałam też uczyć osoby dorosłe bo te wiedzą czego chcą.

Amibella
01-20-2012, 11:08
Ja lubię mieć zajęcia i z dziećmi i z dorosłymi :) nie wpada się w rutynę a każde zajęcia są inne.

rea7
01-20-2012, 11:21
Zgadzam się z Pecolą i Piterem, najfajniej jest uczyć osoby które wiedzą dlaczego się uczą.. z drugiej strony frajdę sprawiają mi lekcje z dziećmi, gdyż lekcje są bardziej "kolorowe";)

elzyn
01-20-2012, 12:38
Zdecydowanie licealiści-studenci, dzieci nie są złe, ale jakoś nie mam serca do maluchów... Zajęcia w starszych i bardziej zaawansowanych grupach są o wiele ciekawsze, można poruszyć jakieś interesujące, kontrowersyjne tematy, znacznie łatwiej rozkręcić mi taką grupę. Chociaż, rzecz jasna, tu też można trafić na trudną do przebicia barierę lenistwa ;)

zwierzozwierz
01-20-2012, 12:49
Ja zawsze wolałam osoby dorosłe, bo nie było w nich "syndromu cwaniaka". Dzieciaki wiele razy próbowały oszukiwać, udawać, że nie miały pracy domowej, nie miały mieć klasówki itp. Dorośli, na jakich trafiałam zawsze byli bardziej zmotywowani, wiedzieli czego chcą się uczyć i po co, a jak czegoś nie odrobili - mówili wprost bez kombinowania. Szczere i otwarte układy to dla mnie podstawa.

gabart
01-20-2012, 18:01
Ja lubię uczyć dzieci w szkole podstawowej. One potrafią czerpać z nauki języka wiele radości :)Mają entuzjazm, który motywuje również nauczyciela.

Aksu
01-25-2012, 00:09
Ja zawsze wolałam osoby dorosłe, bo nie było w nich "syndromu cwaniaka". Dzieciaki wiele razy próbowały oszukiwać, udawać, że nie miały pracy domowej, nie miały mieć klasówki itp. Dorośli, na jakich trafiałam zawsze byli bardziej zmotywowani, wiedzieli czego chcą się uczyć i po co, a jak czegoś nie odrobili - mówili wprost bez kombinowania. Szczere i otwarte układy to dla mnie podstawa.

To miałaś szczęście do dorosłych albo ja pecha ;) Ja trafiałam na takich, którzy najpierw koniecznie się chcieli uczyć, a potem olewali naukę, bo przecież oni i tak się nigdy nie nauczą itp. itd. albo mieli ważniejsze rzeczy do robienia niż powtórzenie słówek czy przeczytanie tekstu (a czasem nawet samo wydrukowanie).

aga/stycz
01-25-2012, 00:34
Dla mnie najciekawsze jest prowadzenie lekcji dla przedszkolaków i dzieci z klas 1-3. To prawdziwa frajda. Muszę się wykazać aby je zaciekawić, wymyślam nowe gry i zabawy. Ze starszą młodzieżą bywają czasem problemy.

olgab
07-29-2012, 00:17
Uwielbiam pracować z dziećmi, są nie tylko chętne do nauki, ale też nieprzewidywalne i straasznie ciekawskie ;p dlatego też praca z nimi i patrzenie na to jak się rozwijają jest niezwykle przyjemna.

mgrpz
07-29-2012, 09:55
Witam,

Prawdopodobnie z powodu posiadania własnych pociech na co dzień wystarczy mi już słodkiego gwaru i hałasu, dlatego też moja ulubiona grupa to osoby od 15 lat wzwyż, gdyż osoby w większości mają już swój plan czego chcą potrzebują a moje zadanie to dostarczyć im jak najlepsze materiały i pomóc przyswoić im to w najlepszy sposób.

DominikaKro
07-29-2012, 12:50
Najbardziej lubię osoby z liceum. Ci pierwsi wiedzą już, czego chcą, mają ciekawe pomysły i lubię dowiadywać się, jakie mają poglądy. Bardzo dobrze się z nimi współpracuje.
W tym roku uczyłam kilka osób, które były w wieku około końca studiów, i ich też świetnie się uczyło. Pewnie dlatego, że podobny wiek do mojego, więc łatwo było nam znaleźć wspólny język.

Marliv
07-29-2012, 12:56
Mi najbardziej odpowiadają dzieci około 10-tego roku życia, gdyż są łatwe w prowadzeniu i łatwo chłoną wiedzę. Oczywiście czasami może się trafić dziecko krnąbrne lub/i głupie, ale z zasady takich dzieci nie biorę za uczniów :D

zaciesz
07-29-2012, 13:28
Ja mając praktyki uczyłam młodzież licealną i była to grupa wiekowa, która zdecydowanie mi odpowiadała :)
poza tym czasem pomagam mamie odrabiać zadania domowe, ale do tego potrzeba więcej cierpliwości ;)

dorek5
07-29-2012, 14:44
Mi najlepiej pracuje się z dorosłymi, są zmotywowani, wiedzą po co przychodzą na zajęcia i co chcą osiągnąć. Bardzo lubię stawiać im wyzwania, obserwować jak z lekcji na lekcję się otwierają i rozwijają. To jest bardzo budujące dla nauczyciela.

Monika_Anna
07-29-2012, 17:28
Praca z uczniami w wieku do lat 15 daje mi dużo przyjemności, trzeba tu dużej kreatywności, stosować różne gry i zabawy, kolorowe obrazki, przez co często jest zabawnie i miło, i to nie tylko dla uczniów ale i dla nauczyciela. Natomiast z uczniami starszymi/dorosłymi praca jest bardziej "konkretna" i operuje się tu na wyższym poziomie językowym, tematy są już "poważniejsze", przez co też nauczyciel bardziej uruchamia i wykorzystuje swoje umiejętności językowe, i to jest dla mnie duży plus tej grupy wiekowej.

eliza90
07-29-2012, 17:55
Najbardziej lubię uczyć licealistów, bardzo odpowiada mi prowadzenie kursów maturalnych, szczególnie zajęć ze speakingu:)

fimkat85
07-29-2012, 17:59
Bardzo lubie uczyć nastolatki - są bardzo kreatywni, nie boją się przedstawiać swoich opinii, świetnie nadają się do role play, wiedzą, że angielski im się przyda w przyszłości i chętnie się uczą, no i generalnie zawsze jest na takich lekcjach wesoło.

fimkat85
07-29-2012, 18:02
Dodam jeszcze, że najtrudniej uczyło mi się grupę od 45-60 lat. Sympatyczni ludzie oczywiscie, ale uczenie ich angielskiego od podstaw było niesamowicie cięzką pracą.

Checinaa
07-29-2012, 20:12
Dorośli najwdzięczniejszą grupą dla mnie.

deenbee
07-29-2012, 21:27
Mi najlepiej współpracuje się z młodzieżą gimnazjalną i licealną. Do pracy z dziećmi nie nadaję się w ogóle :D

Invis
07-29-2012, 23:29
Ja najbardziej lubię pracować z dorosłymi, czy to w grupach czy indywidualnie. Młodzież potrafi być ekstremalna, albo super fajna i przyjazna albo straszliwie wroga i wręcz okrutna, więc to zależy od grupy. Dzieci są słodkie, ale męczące, przede wszystkim fizycznie. ;)

Too_young_to_die
07-30-2012, 00:56
najtrudniej jest z tymi dziećmi w klasach 1-3, bo oni dopiero poznają szkołę i więcej chcą się bawić niż uczyć, ja tam jestem zwolenniczką podstawówki (4-6) oni już bardziej rozumieją, że angielski może się kiedyś do czegoś przydać ;P

infant
07-30-2012, 01:01
jeśli o mnie chodzi to zdecydowanie lubię uczyć młodzież i dorosłych, który podchodzą do nauki świadomie i wiedzą dlaczego i po co to robią. Ważne jest żeby uczeń chciał się uczyć i wykonywał zadania

malawicia
07-30-2012, 02:36
Przez jakiś czas uczyłam przedszkolaków w wieku od 3-6 lat. Jednak organizacja grup po 25 osób, przez moja szkołę, skutecznie pozbawiła mnie radości uczenia dzieci w tym wieku... Teraz uczę w szkole językowej i w liceum dla dorosłych i najbardziej chyba lubię pracę z ludźmi od gimnazjum wzwyż:-)

Matimak
07-30-2012, 04:08
Ja z kolei lubię pracę z dziećmi, albo właśnie z ludźmi powyżej gimnazjum. Do pierwszychi umiem dotrzeć, a Ci drudzy uczą się zwykle z własnej woli, więc też jest łatwiej. Co prawda znam to tylko ze strony korepetycji, ale zawsze.

Rextor
07-30-2012, 06:55
Podziwiam ludzi pracujących z tymi "małymi skaczącymi dziećmi". Osobiście wolę dorosłych ludzi, którzy wiedzą, że czas to pieniądz i mają już za sobą etap w życiu z obijaniem się i mataczeniem. Ludzie nastawieni na wyniki czasem i sami motywują, żeby mieć więcej roboty na głowie :).

lturner
07-30-2012, 09:40
Jestem zdania, że dla małych dzieci potrzeba nie lada specjalisty. Nie pozwoliłabym uczyć małych dzieci nikomu bez przygotowania. Nie da się z nimi po prostu ' lecieć wg książki' i bardzo łatwo nauczyć je z błędem, bo wszystko przyjmują bezkrytycznie (patrzą na nauczyciela jak na bożka). Dla małych dzieci trzeba być więcej nauczycielem niż lektorem.

Pewnie z lenistwa wolę uczyć zdyscyplinowanych studentów, ale prawdziwym wyzwaniem jest dla mnie zawsze praca z dzieckiem.

greencat82
07-30-2012, 14:52
Nie mam osobistych preferencji co do grup wiekowych. Najistotniejszym czynnikiem dla mnie jest chęć do nauki i zaangażowanie ucznia w naukę. Bardzo fajnie pracuje mi się z grupami 3-6 lat jaki i osobami dorosłymi. Każda grupa wiekowa przynosi inne wyzwania i wymaga od lektora różnych form przygotowania. Dla mnie osobiście kluczem do sukcesu jest dobre przygotowanie do zajęć i prowadzenie ich w taki sposób by zajęcia były przyjemne i ciekawe zarówno dla mojej grupy jak i dla mnie samej.

daria3005
07-30-2012, 20:12
Ja uwielbiam maluchów.
Strasznie lubię przedszkolaki i świetnie mi się z nimi dogaduje :)

evika23
07-30-2012, 20:34
ja lubię dzieciaczki z podstawówki ;)

mmonia886
07-30-2012, 20:38
Młodzież licealna - zdecydowanie. Sama mam wtedy okazję poużywać języka i dowiedzieć się czegoś nowego o kulturze i poznać świeże spojrzenie młodego człowieka na życie. Dzieci też są fajne, chociaż tu z kolei trzeba mieć mnóstwo pomysłów na gry, zabawy i umieć się przełamać żeby bawić się z grupką maluchów. No i dzieci są bardzo szczere - jeśli coś im się nie podoba to od razu o tym dadzą znać. A jeśli się podoba to jest to olbrzymia satysfakcja widzieć grupkę dzieciaków które się śmieją, bawią, cieszą i to właśnie dzięki tobie :)

stereofoam
07-30-2012, 22:12
obojetnie jaka byle zmotywowana i obowiazkowa

dzieci tylko nie bardzo ale ja w ogole nie bardzo z dziecmi sie dogaduje ;}

master13
07-30-2012, 22:28
Najlepiej uczy się dzieci i dorosłych. Fakt, że są to dwie skrajnośc,i ale zdecydowanie w obydwu przypadkach można mieć satysfakcję z wykonywanej pracy. Choć grupy wiekowe są różne, wyniki pracy są podobne. Tempo przyswajania informacji jest różne ale mimo wszystko wyniki nauczania są widoczne w podobnym stopniu.

magnes25
07-30-2012, 23:31
Ja bardzo lubiłam pracować z dziećmi w wieku 10-nieskończoność.

Nauczanie małych dzieci nigdy nei było moją mocną stroną, trochę żałuję, ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Ze starszymi dziećmi i młodzieżą jest fajnie, jeśli oczywiście sa grzeczni, bo bywa śmiesznie, ale to co napisała autorka wątku, naprawdę obserwowanie ich postępów daje ogromną satysfakcję.
Jeżeli chodzi o dorosłych to tu z kolei można z nimi porozmawiać na bardziej życiowe tematy i codzienne i tez może być interesująco bo można tak przegadać całą lekcję.

scarlitee
07-31-2012, 13:12
Lubię dorosłych, w nauczaniu maluchów to bardziej liczy się podejście do dzieci, zdolności pedagogiczne, a samego języka jest niewiele. Do tego nie można robić z nimi nic szybko i sprawnie, trzeba powoli i powtarzać w kółko... Dorośli są świadomi języka i chociaż jest im trudniej to mają nad sobą większą kontrolę ;)

AnnaMrz
08-02-2012, 21:14
Uwielbiam maturzystów. Są zmotywowani. Mają jasno określony cel do osiągnięcia. Solidnie pracują. Rozumieją, że jeśli zadaję im pracę domową, to ona jest dla nich, nie dla mnie.

izabelastepkowska
08-02-2012, 21:23
Ja posiadam całkiem spore doświadczenie w nauczaniu i to ludzi w bardzo różnym wieku. Najmłodszy mój uczeń miał 7 lat a najstarszy 55 lat i muszę powiedzieć, że najbardziej lubię uczyć zmotywowanych uczniów bez względu na wiek. Zauważyłam, że najmniej zmotywowani do nauki są gimnazjaliści w pierwszej i drugiej klasie. W trzeciej klasie sytuacja wygląda troszkę lepiej.

AnkaW
08-03-2012, 01:26
Ja najbardziej lubie uczyc dzieci ze szkoly podstawowej oraz gimnazjum. Potrafie z nimi nawiazac dobry kontakt.

dorota śmigielska
08-03-2012, 14:44
dorośli, zdecydowanie-największa motywacja, życiowe tematy, dobre materiały, często wysoki poziom. Frustrujące bywają jednak problemy z wymową i nauką w ogóle.

dolejnik
08-03-2012, 18:29
Lubię pracę z uczniami szkół podstawowych. Stanowią pewne wyzwanie, trzeba się nagłowić, żeby ich zainteresować językiem i żeby coś zostało w głowach, ale jak się okazuje, że dzieciaki kapują o co chodzi, to dopiero jest satysfakcja.

kasiek718
08-04-2012, 16:04
Mnie z kolei największą przyjemność sprawia uczenie licealistów, szczególnie przygotowywanie ich do matury. Lubię wtedy korzystać z materiałów, z których kiedyś sama korzystałam. Kiedy miałam praktyki bardzo dużą przyjemność sprawiło mi uczenie dzieci z podstawówki :)

DominikaKro
08-05-2012, 00:55
dorośli, zdecydowanie-największa motywacja, życiowe tematy, dobre materiały, często wysoki poziom. Frustrujące bywają jednak problemy z wymową i nauką w ogóle.

Zgadza się. Często problemem jest ogólna bariera i strach przed popełnieniem błędów. Ale mimo to świetnie się z nimi pracuje.

sparrow
08-06-2012, 01:58
Bardzo lubię pracować z małymi dziećmi. Nie dość, że chłoną wiedzę jak gąbka to mają w sobie dużo entuzjazmu ogólnie do nauki i poznawania nowych rzeczy. Każdy z nas pamięta jaki był podekscytowany na początku naszej drogi edukacyjnej i jak jeszcze chciało nam się chodzić do szkoły, bo było tam fajnie. Z drugiej strony niestety bardzo można się uwstecznić językowo, bo zasób słownictwa i poziom trudności językowej jest bardzo niski.

alicja1989
08-06-2012, 10:25
Każda grupa wiekowa ma w sobie coś fajnego :)
Dorośli są prości w obsłudze- nie trzeba wymyślac na siłę dodatkowych zadań bo i tak są zmotywowani do nauki, jednak zazwyczaj chłoną materiał zdecyowanie wolniej niż młodsi od nich uczniowie i często zadają dziwne pytania co do regułek gramatycznych. Wszystko musi byc jasne.
Dzieci to super sprawa- mozna pofantazjowac z organizacja zajec- ale sa przy tym męczące, no i to wieczne uspokajanie...
Gimnazjaliści i licealiści to już kompani do żartów, tu też można pofantazjowac a w tym wieku kursanci najszybciej chłoną materiał.
Wszystko zależy od konkretnej grupy ;)

dominikaplotka
08-06-2012, 11:03
Najważniejsze jest nastawienie uczącego się, ale dodam jeszcze, że dzieci a dorośli to inny poziom, inny rodzaj materiałów na zajęciach. Dlatego powiedziałabym, że każdy może być przyjemnym uczniem z dużą wolą do nauki, ale jeśli zależy nam na rozwoju i powtórkach ambitniejszego zakresu materiału, to z dziećmi trudno o to :)

marta.denis@gmail.com
08-06-2012, 11:34
Ja bardzo lubię uczyć dzieci w podstawówce, chociaż rzeczywiście jest mniej trochę mniej materiałów.Jednak wydaje mi się, że dzieci są bardziej chętne do nauki, zwłaszcza jeśli umie się do nich trafić. Trzeba tylko pamiętać o urozmaiceniu zajęć.

aldona.jagiełło
09-02-2012, 17:20
to zależy od grupy:) Kazda grupa wiekowa ma swoje wady i zalety. ja mam uczniów w różnym wieku i w sumie podoba mi sie ta różnorodność. trzeba tylko umieć się przestawiać - na pewne rzeczy można sobie pozwolić ze starszymi, można np.pożartować, z młodszymi nie bardzo bo potem ciężko doprowadzić ich do stanu skupienia;)

Makata
09-02-2012, 19:10
mi najlepiej uczy się małe dzieci - sam nauczyciel może się trochę odstresować dzięki śpiewaniu piosenek i graniu w gry. Praca z maluchami to wielka frajda, często jest bardzo zabawnie. Przy okazji, są one bardzo wdzięczne, bez skrępowania okazują sympatię wobec nauczyciela, bardzo łatwo jest więc pracować tak przyjaznej grupie.

Wiktoria
09-02-2012, 19:26
Nigdy nie miałam okazji pracować z przedszkolakami, bardzo cenię sobie współpracę z dorosłymi uczniami bo, jak już ktoś napisał, nie maja "syndromu cwaniaka" i łatwiej mi się z nimi dogadać niż z młodzieżą

makowapanienka
09-02-2012, 19:55
Lubię uczyć maluchy, ostatnio zaczęłam pracować z trzylatkami, super sprawa! Pomijając fakt, że to doskonała okazja do zdobycia doświadczenia w pracy z dziećmi, uważam, że w maluchach tkwi duży potencjał, który, umiejętnie wykorzystany, może zaowocować w przyszłości.

chemukh
09-02-2012, 20:25
Ja najbardziej lubię grupy osób dorosłych. Wszyscy wiedzą jakie są ich oczekiwania, są zmotywowani, konkretni, lekcje przebiegają płynnie, nie ma unikania kartkówek, testów, najwyżej mówią otwarcie, że w danym tygodniu się nie byli w stanie przygotować z powodu obowiązków służbowych, bądź rodzinnych i ja to rozumiem. Nie ściągają na testach, a na koniec semestru można pójść na grupowe piwko. Dodatkowo dzięki temu, że pracowałam w szkole prywatnej ucząc właśnie grupy dorosłych nawiązałam nowe przyjaźnie, które trwają do dziś. Pozdrawiam!

makowapanienka
09-02-2012, 20:35
U dorosłych wiele zależy od motywacji. Są tacy, którzy zasłaniają się brakiem czasu, nawałem pracy itd. Wówczas przeprowadzanie zajęć bywa irytujące. Najbardziej denerwował mnie brak zadań domowych (czasami pojedyncze osoby w grupie w ogóle coś odrobią). Jeśli dorośli są zmotywowani i chętni do pracy to takie zajęcia mogą być bardzo przyjemne.

ahsatan
09-02-2012, 23:26
Powiem szczerze, że w prawie każdej grupie wiekowej z jaką miałam okazję pracować zdarzały się zarówno osoby, które szybko i chętnie się uczyły, jak i takie, którym ciężko było coś wtłoczyć do głowy. Jeśli miałabym wybrać to powiedziałabym, że osoby w wieku 16-20 to osoby z którymi najlepiej mi się pracuje.

aniasn
09-02-2012, 23:37
Chyba wszystko zależy od osoby, czy chce się uczyć czy nie. Lepiej jest pracować z kimś kto robi to bo chce a nie dlatego, ze jest zmuszony przez rodziców. Mam świetną 8 latkę, która z chęcią robi wszelkie zadania, które jej daję. Woli robić je niż książkę, wiec staram sie zawsze to co jest w podręczniku przełożyć na jakąś ciekawszą formę.
Z dorosłymi plus jest taki, że zajęcia są prowadzone w inny sposób i potrafią się skupić nad zadaniami, co w przypadku młodszych osób jest niemożliwe.

tasiek1988
09-03-2012, 00:06
na szczęście trafiam na dzieciaki, które mają zapał do nauki; przeważnie 4-6 klasa, świetnie się z nimi pracuje, bo coraz częściej mają własne zdanie i często padają przeróżne argumenty w rozmowach :)
jest to dla mnie ogromny kontrast w porównaniu z klasami licealnymi,gdzie prowadziłam zajęcia- przez większość czasu miny uczniów wyrażały jedną myśl-''co ty tu robisz kobieto..daj nam spokój'' szczerze mówiąc strasznie mnie to zdziwiło i zniechęciło. W końcu w liceum poziom języka już jest dość fajny, aby prowadzić swobodne konwersacje itd... a jednak chęci znaczą bardzo wiele..

justa89
09-03-2012, 12:43
Ja pracowałam jedynie z gimnazjalistami więc nie mam porównania do innych grup wiekowych, ale praca z taką grupą wiekową spodobała mi się :)

pawka
09-03-2012, 15:07
Ja najchętniej pracuję z gimnazjalistami: od nich można już czegoś wymagać, jest jakiś konkretny poziom gramatyczny i jest czego uczyć. Wiek tylko taki buntowniczy, ale daję radę:-)


Mam tak samo, uczenie dzieci w młodszym wieku jest w moim odczuciu trochę infantylne i zwyczajnie nieciekawe.

bartek265
09-03-2012, 15:23
Ja natomiast lubię uczyć młodzież licealną. Z reguły mają oni jakieś tam już sprecyzowane plany, jeżeli chodzą na korepetycje to nie dlatego że rodzice im kazali, tylko dlatego, że chcą zdać dobrze maturę i im po prostu zależy. Najważniejsze jest to w nauce, że trzeba chcieć, wtedy można naprawdę dużo zdziałać...

czcz213
09-03-2012, 15:42
Ja natomiast lubię uczyć młodzież licealną. Z reguły mają oni jakieś tam już sprecyzowane plany, jeżeli chodzą na korepetycje to nie dlatego że rodzice im kazali, tylko dlatego, że chcą zdać dobrze maturę i im po prostu zależy. Najważniejsze jest to w nauce, że trzeba chcieć, wtedy można naprawdę dużo zdziałać...

Otóż to, mi też lepiej uczyć ludzi, którzy wiedzą, czego chcą. Od tego zależy dobra współpraca, czyli podstawa każdego przedsięwzięcia.

j.g.praktykantka
09-03-2012, 18:48
najbardziej lubię pracować z dziećmi z pierwszych klas szkoły podstawowej bo są bardzo kochane i lubią poznawać nowe rzeczy, no i lubię uczyć dorosłych bo jak płacą z własnej kasy to się starają :)

maggda
09-04-2012, 10:27
Oczywiście praca z dziećmi w wieku 2-4 lata jest wspaniała, ale też pełna wyzwań. Trzeba wykazać się niezwykłą charyzmą i kreatywnością, żeby podczas 45 minutowej lekcji dziecko było cały czas zainteresowane. Jednak chyba najwspanialsze uczucie to poczucie satysfakcji, że taki maluch, który dopiero zaczyna mówić po polsku, dzięki nam mówi też po angielsku! Jeśli chodzi o indywidualne, to zależy - oczywiście dorośli to 'najłatwiejsi' uczniowie ;) ale uczyłam też dzieci z 5/6 klasy szkoły podstawowej, które na prawdę się przykładały i efekty były widoczne w świetnych ocenach w szkole - uczucie, które towarzyszy korepetytorowi, kiedy jego uczeń 'przynosi' same 5 i 6, jest chyba jeszcze mocniejsze, niż samych rodziców hehe ;)

justala
09-04-2012, 11:39
Uczę w szkole podstawowej i świetnie pracuje mi się z dziećmi w wieku 6-9 lat. Są pełne pasji i zaangażowania, czego zdecydowanie nie można powiedzieć o gimnazjalistach.

kasztan1
11-19-2012, 17:09
To zależy od zaangażowania. Najwięcej buntu jest chyba teraz w gimnazjum. Ale mimo wszystko można doskonale czuć się w gronie przedszkolaków lub uczniów szkoły podstawowej i tak samo może być w gronie seniorów.

dags
11-19-2012, 17:18
Mało dotychczas pracowałam z osobami dorosłymi, ale mam jako takie doświadczenie w uczeniu dzieciaczków 7-12. Bardzo sobie cenie takich uczniów, bo można ich ukształtować i czuje się odpowiedzialność odnośnie ich przyszłej znajomości języka, jako że zaczynamy od podstaw:) Są to grupy wymagające, ale dające dużo satysfakcji, gdy się widzi postępy:)

JackMal
11-19-2012, 19:17
ja nienawidze uczyć dzieci tj. powiedzmy do 13 roku życia, później jest lepiej a najlepiej mi się pracuje z licealistami.

jaslanka01
11-19-2012, 19:23
gimnazjaliści - dosyć spora motywacja, brak kolosalnych zaległości jak na dalszych etapach edukacji...

magdalen
11-19-2012, 19:30
Chyba nie byłabym w stanie uczyć całej klasy dzieci w wieku wczesnoszkolnym, ale korepetycje z takimi uczniami jak najbardziej mi pasują. Jest dużo zabawy, a jak dodatkowo dzieci się angażują i są ciekawe języka, to taka praca to sama przyjemność. Poza tym lubię uczyć młodzież, w wieku gimnazjalnym i licealnym. Z takimi uczniami można już robić bardziej konkretne materiały, konwersować, czytać dłuższe teksty.

poliglotka26
11-19-2012, 19:43
Lubię uczyć młodzież z wieku gimnazjalnym i licealnym oraz dorosłych.
Niezależnie od wieku zawsze przyjemnie się pracuje z kimś, kto mam wewnętrzną motywacje do nauki a nie uczy się bo jest do tego przymuszony.
Do tej pory na szczęście trafiałam na osoby, które miały właściwe źródło motywacji do nauki.

krystyna921
11-19-2012, 21:21
Najłatwiej mi przychodzi nauka dzieci. Sama mam w sobie coś dziecka i z zaciekawieniem i małym dreszczykiem emocji przeszukuje internet i książki w poszukiwaniu nowych zabaw uprzyjemniających naukę.

Klimer
11-21-2012, 14:08
Dorosłych z reguły łatwiej mi się uczy, ale za to praca z młodszymi dziećmi daje dużo więcej satysfakcji, zwłaszcza kiedy widzi się, że szybko przyswajają materiał :)

Mikens1989
11-21-2012, 19:05
Witam,

Zdecydowanie najlepiej się uczy młodzież licealną, studentów i czasem bardziej ułożonych gimnazjalistów. Z prostej przyczyny:

- wiedzą dlaczego się uczą angielskiego

- robią to z własnej przyjemności

- zwykle poświęcają na to własne pieniądze (chyba, ze gimnazjaliści i licealiści) co powoduje dodatkową motywację do nauki

pozdrawiam

kkuczynska
11-21-2012, 19:11
Ja lubię najbardziej 4-6 klasistów :)

kajoza
11-21-2012, 19:54
ja zdecydowanie preferuje doroslych - sama zawsze sobie cos przypomne, czegos nowego dowiem

Pink__Panther
11-21-2012, 22:53
Zdecydowanie dorośli albo młodzież licealna. Nie umiem i nie chcę uczyć dzieci - trzeba być bardzo kreatywnym. Z dorosłymi też nie jest łatwo - oczywiście kreatywność też jest ważna, ale inna niż ta w przypadku dzieci. Fajne jest to, że nawet z grupami o niższym poziomie można tworzyć dialogi i jakieś konwersacje. Zniechęcający jest natomiast ich słomiany zapał w większości przypadków i czasem mają wysokie wymagania wobec nauczyciela a zerowe wobec siebie. Mimo wszystko wolę pracować z dorosłymi.

mchojnowska
11-22-2012, 11:15
Dorosłych - bo naprawdę im zależy, nie marnują czasu, sami płacą za swoje zajęcia i mają motywację

fasola
11-22-2012, 11:38
ja wolę dorosłych

larcia1
11-22-2012, 11:44
Ja pewnie wszystkich zaskoczę. Mi najlepiej prowadziło się zajęcia z grupą gimnazjalną. Co prawda muszę uwzględnić fakt że nie uczyłam w normalnej szkole, ale na prywatnym kursie.
Dobrze pracuje mi się również z przedszkolem. Najmniej lubię pracę z dziećmi z klas 4-6.

aridana
11-22-2012, 15:11
Ja lubię pracować z grupami w wieku 12-19 lat. Mimo że gimnazjaliści są wymagającą i trudną grupą to lubię ich kreatywność. Natomiast licealiści wiedzą już czego chcą.

KatkaB
11-22-2012, 15:47
Ja preferuje doroslych.. wiedza czego chca.. ucze dosc specyficznego slownictwa wiec nie jest tak ciezko... a do dzici nie mam za bardzo podejscia albo po prostu brak doswiadczenia..

lena1666
11-22-2012, 21:23
Dzieci w wieku szkolnym łatwo uczyć o ile umieją czytać i pisać bo maluchy to bardziej instynktowna robota

Patrycja_c90
11-22-2012, 22:10
ja najbardziej lubię prowadzić kursy dla dorosłych, z własnego doświadczenia zauważyłam ze jest to grupa najbardziej zmotywowana. Dorośli wiedzą po co potrzebny jest im język, nie trzeba tracić czasu na utrzymywanie dyscypliny. Jedyną wadą jest chyba fakt że trudno ośmielić starszych kursantów do mówienia, szczególnie w początkowym okresie nauki, kiedy nie są zupełnie pewni swoich umiejętności.

kasiorekk
11-22-2012, 22:28
Najlepiej pracuje mi się z osobami, które chcą się uczyc. Prowadzę zajęcia w przedszkolu i tam niestety niektóre dzieci chodzą na angielski bo rodzice im karzą. Nie są zainteresowani zajęciami, przez co przeszkadzają mi oraz innym, którzy chcą się czegoś nauczyc. Lubię uczyc dzieciaki z 4-6klasy podstawówki :)

LukaszBe
11-23-2012, 00:17
Ze studentami nie pracuje mi się źle, jeśli chcą się uczyć. Dorośli to według mnie dobry materiał do uczenia, jeśli nie przychodzą ze sztywnymi oczekiwaniami i są gotowi na odrobinę elastyczności, którą nauka obcego języka musi zawierać. Z dziećmi różnie mi wychodziło dotychczas. Zazwyczaj, jeśli złapiemy wspólne fale, idzie łatwiej i sprawniej.

agafy
11-23-2012, 00:30
Najlepiej pracuje mi się z osobami, które chcą się uczyc.

Święte słowa, jeśli uczeń nie ma chęci do nauki to grupa wiekowa nic tu nie pomoże :) ale jeśli miałabym wybrać jedną to stawiam na dorosłych, jakoś najwięcej w nich motywacji. Najmniej lubię pracować z małymi dziećmi - wycinanki, kolorowanki, piosenki i wierszyki to nie dla mnie :)

kitt
11-23-2012, 13:55
Ja zauważyłam,że bardzo podoba mi się uczenie dzieci:) Lubię przynosić im gry, śpiewać z nimi piosenki, wycinać i rysować itd. Staram się uczyć je angielskiego poprzez zabawę, zainteresować je językiem. Najważniejsze, by lubiły go używać, nie?:)
Co do dorosłych, o wiele lepiej pracuje mi się ze studentami i ludźmi zaraz po studiach. Łatwiej łapię z nimi kontakt.

rodzyna1990
11-24-2012, 20:52
Jeśli chodzi o dzieci, to najlepsze są klasy 1-3 podstawówki. Da się bez problemu wprowadzić dyscyplinę i szybko zapamiętują.

jamaica201
11-24-2012, 21:43
Dzieci do lat 12 a potem licealiści, którzy mają ochotę się uczyć;) to samo się tyczy gimnazjalistów. Ci .którzy mają dobre chęci i ciekawe pomysły ,są świetnymi uczniami:)

Kardaber
11-25-2012, 00:59
A ja bardzo lubię uczyć licealistów :) słuchają mnie z uwagą a i wiedzę jakąś już mają więc można porozmawiać na różne ciekawe tematy poza tym jakoś wolę prowadzić starsze grupy wiekowe :)

Paulina_K
11-25-2012, 13:32
Ja preferuje doroslych.. wiedza czego chca.. ucze dosc specyficznego slownictwa wiec nie jest tak ciezko... a do dzici nie mam za bardzo podejscia albo po prostu brak doswiadczenia..

A ja lubię dzieci, bo podchodzą do wielu rzeczy ze świeżością i entuzjazmem. Nie to co dorośli. :rolleyes:

Pink__Panther
11-25-2012, 14:24
Uczenie każdej grupy wiekowej ma swoje plusy i minusy. Trzeba tylko obrać odpowiednią technikę i potrafić zainteresować. Dzieci rzeczywiście wykazują większe zainteresowanie, ale z drugiej strony szybko się nudzą. Dorośli natomiast wiecznie tłumaczą się brakiem czasu próbując znaleźć wymówkę na brak systematyczności. Jeśli natomiast pracują systematycznie ich wyniki też mogą być satysfakcjonujące:)

mariusz_guz
11-25-2012, 15:07
Ja na praktykach zdałem sobie sprawę, że najlepiej mi szło z licealistami :) Pierwszą samodzielną lekcję prowadziłem z klasą maturalną o profilu matematycznym, która miała opinię najbardziej niegrzecznej klasy w całej szkole więc strasznie się obawiałem jak sobie z nimi poradzę. Lekcja minęła a moja opiekunka była pod wrażeniem jak dobrze dałem sobie radę, że potrafiłem ich poskromić i zająć lekcją :D

Margot
11-25-2012, 16:31
Ja najbardziej lubię dzieci w wieku 9-11 jeśli chodzi o nauczanie. Z takimi przynajmniej mam najlepsze doświadczenia - są uważni, na dłużej skupiają uwagę niż maluchy, a nie są jeszcze tak nieznośni jak gimnazjaliści. Bez generalizowania oczywiście.

nocek
11-25-2012, 16:55
Ja preferuję uczenie osób dorosłych, ewentualnie w wieku licealnym. Lubię pracę z ludźmi wiedzącymi czego chcą, mającymi poważnie podejście do tematu. Poza tym łatwej wtedy utrzymać dyscyplinę, właściwie to nawet za bardzie nie trzeba się o to starać.

rafaljanko
11-25-2012, 17:19
Wolę uczyć ludzi starszych, takich którzy chcą się uczyć angielskiego i robią to z przyjemnością, zamiast młodszych ludzi, którzy przeważnie mają korepetycje bo sobie nie radzą i nawet nie chcą nic zmienić :P

eve
11-25-2012, 19:10
Ja najbardziej preferuję nauczanie dzieci z klas 4-6, ponieważ mają w sobie jeszcze dużą dawkę chęci do nauki oraz osób dorosłych, ponieważ mają konkretne cele

KarolinaKala
11-25-2012, 20:00
Lubię uczyć dzieci, bo taka nauka jest swego rodzaju rozrywką - jeżeli zrobi się zajęcia w formie zabawy. Fajnie patrzy się, jak dzieci się cieszą kiedy powiedzą coś w obcym języku itd;) ale starsi uczniowie - młodzież i dorośli nie są źli - wydaje mi się, że w sumie każdy preferuje ucznia, z którym "idzie sie dogadać", który wie czego chce a z którym można też czasem pożartować (tak więc nie zależy od od grupy wiekowej, tylko od osoby;) )

medeah
11-25-2012, 20:19
Ja wolę uczyć osoby dorosłe - wiedzą, czego chcą i mają jakieś prawdziwe motywacje do nauki. Z dziećmi jest często problem, bo zazwyczaj się nie chcą uczyć.

michal123
11-25-2012, 21:42
Ja zdecydowanie wolę uczyć dorosłych i młodzież licealną, bo z nimi jest najmniej problemów generalnie. Dzieci są mniej zmotywowane, trzeba je cały czas zachęcać. Z przedszkolakami nie pracowałem, ale raczej nawet bym nie chciał, bo tam trzeba przygotowywać dużo różnych materiałów. Trochę bym się bał pracować z tak młodymi dziećmi – one nie umieją czytać i pisać jeszcze, więc nie wiem, jak bym sobie poradził.

kasiaf
11-25-2012, 21:57
Ja przede wszystkim lubię uczyć osoby dorosłe.Takie osoby są bardziej zdeterminowane, zmotywowane. wiedzą czego chcą i stąd wzajemna współpraca jest bardziej owocna od współpracy z maluchami(które rodzice wysyłają na siłę) czy z osobami nastoletnimi mającymi problemy w szkole.

anette100
11-26-2012, 13:32
Uwielbiam pracować z osobami, które wiedzą, czego chcą tzn. uczą się angielskiego z konkretnego powodu i mają jakiś cel np. wyjazd za granicę, komunikacja w pracy czy delegacji, projekty unijne itd. Generalnie lubię uczyć osoby na wyższych poziomach zaawansowania językowego: licealistów, studentów, osoby pracujące itp Wiem, że to wymaga ode mnie większej wiedzy i zaangażowania, bo takie osoby często zadają dodatkowe pytania i są świadome, czego się uczą, ale jestem ambitna i właśnie to mi odpowiada, bo sama się nie uwsteczniam :)

Mati1983
11-26-2012, 15:18
Bardzo lubię uczyć dorosłych. Motywacja do nauki staje się ich problemem a nie twoim. Jeśli oni nie traktują nauki poważnie to nie ma się co przejmować. Ale jeśli traktują to sam masz możliwość podszlifowania języka.

AKL
11-26-2012, 15:28
ja lubię pracować z klasami 4-6. Natomiast nie znoszę przedszkola, zupełnie nie mam do nich cierpliwości, chociaż mam córkę w wieku przedszkolnym i uczę ją angielskiego w domu.

ola6200
11-29-2012, 17:36
Praca z małymi dziećmi nie należy do łatwych i wymaga wieeeeele cierpliwości i pomysłowości. Dzieci bowiem nudzą się, a kiedy się nudzą to rozrabiają! Dlatego wolę uczyć trochę starsze osoby. Dla mnie najlepsza grupa wiekowa to 10-14 lat. Dzieci wtedy są chętne do nauki, uczą się stosunkowo szybko i potrafią się skupić na zadaniu dłużej niż 10 minut.

gossia35
11-29-2012, 21:33
Ja lubię dzieci 7 do 10 lat, fakt że szybko się męczą ale jakiś przerywnik i idziemy dalej.

bertha
12-01-2012, 22:05
Ja uwielbiam licealistów, nie lubię przedszkola. Zdania nie zmienię:D

hogapoga
12-02-2012, 23:15
Osoby dorosłe - są zmotywowane, ale gorzej z ich systematycznością... Odwołują zajęcia... Indywidualne zajęcia to właściwie na każdym poziomie są OK. W szkole państwowej no to chyba liceum...

ekscentryzm
12-03-2012, 01:54
młodzież :)

beata_it
12-03-2012, 14:54
Najbardziej lubię uczyć dorosłych, którzy posiadają silną motywację do nauki, ale także dzieci w wieku przedszkolnym - praca z nimi daje dużo radości.
Nie przepadam natomiast za nauczaniem młodzieży w wieku szkolnym (może mam po prostu złe doświadczenia).

kalaska
12-03-2012, 15:12
Jeżeli jest to osoba, która chce się czegoś nauczyć to bez różnicy w jakim hesr wieku. Widomo, ż z małymi dziećmi inaczej wygląda nauka:)

agnieszka.wiechec
12-03-2012, 15:18
Osobiście bardzo dużo przyjemności daje mi nauka dzieci ze szkoły podstawowej (najlepiej takich umiejących już pisać). Są niezwykle "chłonne" i ciekawe języka. Zajęcia muszą być różnorodne i w większej części składać się z zabaw językowych aby dzieci nie traciły uwagi. Nauka dorosłych jest dużo bardziej rozwijająca dla nauczyciela. Takie osoby często zadają ciekawe pytania, dzięki nim możemy sami się czegoś nauczyć. Zajęcia takie mogą być jednak bardzo męczące jeśli uczy się osobę mało zainteresowaną.

Muniii
12-03-2012, 15:56
Moją ulubioną grupą wiekową są klasy 4-6. Dzieci w tym wieku są dosyć zmotywowane i chętne do współpracy. Są to dzieci, które jeszcze chcą się bawić ale wiedzą jak mają się zachowywać. Wiedzą co mogą a czego nie mogą zrobić.

iwona.s
12-03-2012, 20:31
Jeśli chodzi o mnie, zawsze najlepiej mi się pracuje z dzieciakami klasy 1-3. Dla nich angielski jest czymś fajnym, ciekawym, a naukę traktują jako zabawe. Pozatym, zawsze mówiłam, że to jest taka grupa wiekowa, z którą chce się pracować, bo zawsze są szczere a ich uśmiech jest nagrodą dla nauczyciela ;)

schicksal
12-03-2012, 20:36
Wolę osoby, które są na tyle zdecydowane i dojrzałe, że chcą podjąć się nauki języka, nie jest to dla nich przymus (bo mama/tata kazali i trzeba) czy stres (bo grozi jedynka na półrocze), a raczej rozwijanie swoich zainteresowań.

m.a.kmiec
03-06-2013, 13:43
Zgadzam się z poprzednikami:) Uwielbiam uczyć dorosłych z tych samych powodów. Oni po prostu wiedzą po co przychodzą na zajęcia i sa zmotywowani do tego żeby osiągnąć sukces. Porównanie mam z licealistami, którzy mają wszystko w nosie a szkoła to dla nich kara boska

fafunia
03-06-2013, 15:50
Myślę, że dzieciaczki w wieku przedszkolnym. Nauka przez zabawę jest czymś co lubię najbardziej. Poza tym cudownie jest patrzeć na te uśmiechnięte buzie, którym wszystko wydaje się takie niesamowite. Miło jest mieć tę świadomość, że daje im się pewien start w przyszłość i "rozwija się im skrzydła" :)

dominika87
03-07-2013, 14:16
Hej ja najbardziej również lubię uczyć małe dzieciaczki, może nie takie małe jak Ty 3-6 latek bo z takimi jeszcze nie miałam do czynienia, ale uczyłam takich pierwszo i drugoklasistów to mi się bardzo podobało, tez ogólnie przez większość zajęć stosowałam jakieś gry i zabawy, aby zachęcić dzieci do nauki i było ok, są to wspanialo odbiorcy i chcą się uczyć!

Redd
03-07-2013, 14:18
Ja z kolei lubię bardzo uczyć osoby dorosłe, które przychodzą do mnie żeby się nauczyć języka, a nie tylko dlatego, że im w pracy kazali. Lubię też dzieciaki w klasach 4-6 podstawówki oczywiście. Fajnie się z nimi pracuję bo już są na takim poziomie rozwoju, że dobre popchnięcie i lecą jak burza.

Chajlije
03-07-2013, 15:41
z pewnością nie chciałabym uczyć gimnazjalistów, wydaje mi się to najtrudniejsza grupa wiekowa. Nigdy nie uczyłam osób dorosłych, ale uczenie dzieci koło 5-9 lat to jak dla mnie przyjemność:) dzieciaczki szybko i chętnie się uczą o ile zajęcia są zabawą:)

empress
03-07-2013, 17:20
tak jak moi poprzednicy pisali, najlepiej uczy mi się osoby, które same chcą się uczyć :) te, które chłoną język, a poznanie nowych idiomów jest dla nich prawie jak nagroda ;) co innego dzieci, które są zmęczone po niezliczonych zajęciach dodatkowych - nie mają siły ani ochoty dalej się uczyć. wtedy to trzeba się dopiero nagimnastykować, żeby jakoś zaciekawić :) oczywiście zdarzają się na szczęście i takie dzieci, które lubią angielski - jednym słowem najlepiej uczyć tych, którzy sami chcą się uczyć, niezależnie od wieku :)

praktykant
03-11-2013, 12:14
NIesttety nie wiele osob jest za praca za osobami w wieku gimnazjalnym, sie nie dziwie sie chyba kazdy to rozumie, i podziwiam te osoby ktore to pasjonuje, bo dzieciaczki to jets sama przyjmnosc kazdy to wie:)::: polecam mlodsze grupy:)::..

mustard
03-11-2013, 15:31
Bardzo fajne są tez dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej, ale trzeba umieć być przy nich ciepły i dowcipny, inaczej szybko sie niecierpliwią.Po latach pracy w szkole zaczynam też doceniać pracę z dorosłymi, gdyż np. z dziećmi z gimnazjum " dużo pary idzie w gwizdek".

MCie
03-11-2013, 23:07
dla mnie - pierwszoklasiści i studenci

akte83
03-12-2013, 11:05
Dzieciaki :) Zdecydowanie :) Chociaż czasami potrzebuję "porozmawiać" z kimś dorosłym ;)

whosbogus
03-12-2013, 13:10
Mi najlepiej pracuje się z licealistami i pierwszą klasą gimnazjum. Są najbardziej otwarci i komunikatywni - przynajmniej ci, których uczę - i nawet pewna niechęć do nauki (u licealistów) nie wpływa na atmosferę na zajęciach. Chociaż gramatyka ich nudzi, a robienie ćwiczeń jest jak kara boska, to gdy przychodzi do mówienia, praca z nimi to przyjemność.
Uczenie dzieci w pierwszych klasach podstawówki wspominam z kolei niezbyt przyjemnie - były rozwydrzone, rozpuszczone i hałaśliwe (nawet ich szepty to był krzyk). Ich rodzice byli jeszcze gorsi - prace domowe zawsze były za długie, ale nawet ograniczenie się do 2 krótkich ćwiczeń to był chyba za duży wysiłek dla ich dzieci, bo rodzice robili je za nie.
Z dorosłymi bywa różnie, z niektórymi bardzo lubię pracować, z innymi bardzo się męczę. Ale tłumaczę to zdolnościami tych osób do nauki języków - im bardziej chwytliwi, tym przyjemniejsza praca z nimi.

m.a.kmiec
03-12-2013, 13:31
No z dziecmi to jeszcze tyle dobrze ze jak sie krzykie to siedza cicho, a z licealistami to juz nie dziala;)

Aliana
03-17-2013, 14:00
Obecnie uczę 12 letniego chłopca i jego mamę, lekcje odbywają razem. Fajnie obserwuje się rywalizację między mamą a synem, w obojgu widać determinację, a na zajęciach panuje przyjemna, rodzinna atmosfera, kiedy młody rzuca raz na jakiś czasi 'słaba jesteś mama', albo jak przez 10 minut nie mógł przestać się śmiać, kiedy dowiedział się, że jeśli 'th' w słowie 'teeth' wymówi jako t, powstanie całkiem zabawna pomyłka. Najchętniej uczę dzieci w wieku do początków gimnazjum, potem raczej duża przerwa wiekowa i dopiero dorośli.

juliaczarnojancz
03-17-2013, 14:32
W sumie każdy wiek jest dobry jeśli podejście ucznia nastawione jest na naukę. :p
Mi sprawia przyjemność nauka dzieci w wieku 6-10lat. ;)

blynx
03-18-2013, 14:58
Ja również lubię takie małe dzieciaczki między 3 a 6 rokiem życia. W ich oczach wzbudzam podziw i przynajmniej mam jakiś autorytet. Ogólnie jest fajna zabawa i takie dzieci się najszybciej uczą :)

akepka
03-24-2013, 14:08
Ja pracuję w szkole podstawowej we wszystkich klasach i bardzo mi ten przedział wiekowy odpowiada. W tym roku mam fantastyczną 1 klasę, która niezwykle szybko się uczy i zawsze im mało :) Kilka razy pracowałam z gimnazjalistami i dorosłymi i muszę przyznać,że czułam się bardzo nieswojo- po prostu ciężko mi było prowadzić lekcje swobodnie, miałam wrażenie, że źle czuję się i ja i oni.

dosia
03-24-2013, 17:38
osobiście najbardziej lubie uczyć nastolatków i ludzi dorosłych, ale takich, którzy do nauki języka podchodzą całkowicie poważnie, w przeciwnym wypadku i ja nie mam motywacji do tego, żeby się przygotowywać ani też cierpliwości. Do dzieci kompletnie nie mam podejścia:p

Zofka122
03-25-2013, 00:45
Ja wolę uczyć dorosłych / zmotywowaną młodzież. Dzieci łatwo przyswajają wiele wiadomości, i to jest akurat fajne, ale łatwo też się nudzą, trzeba się naprawdę nagimnastykować, aby utrzymać u nich pewien entuzjazm, chęć do nauki przez dłuższy czas.

olka91
05-18-2013, 22:52
Zgadzam się z moją poprzedniczką. Ja wolę uczyć osoby świadome, dlaczego uczą się języka. Najgorsi są uczniowie, którzy są zmuszani przez rodziców do korepetycji z języków - bardzo ciężko ich zachęcić do nauki...

adgam
05-19-2013, 13:16
Podobnie jak kilka już osób, które się wypowiedziały w tym temacie, lubię pracę z przedszkolakami. Po pierwsze nie mają złych nawyków, po wtóre nie mają ograniczeń typu "nie będę tego ćwiczył, bo to głupio brzmi/wygląda". W końcu, dzieci w wielu 3-6 lat chłoną wiedzę jak gąbka i nie maja koncepcji szkoły jako sztucznego tworu, który usiłuje im siłą wpoić wiedzę do głów. Uczą się chętnie i w sposób naturalny, tak jak wszystkiego innego, od sznurowania butów po rysowanie szlaczków.

Katzper
05-26-2013, 21:27
ja jestem absolutnie niedostosowany do nauki dzieci poniżej 10 roku życia- zupełnie nie mogę się w tym odnaleźć. Natomiast wszystkie pozostałe grupy wiekowe pasują mi tak samo, ponieważ wtedy bardziej już wszystko zależy od osoby, a nie od wieku;)

KarolinaKolakowska
05-26-2013, 21:36
Hey, ja lubię pracę z dorosłymi pewnie dlatego, że większość z nich ma na tyle wysoką motywację do nauki i pracy,że człowiek uczy ich z przyjemnością. Najgorzej jest gdy trzeba kogoś do czegoś zmuszać tzw.'użeranie się' szybko wypala a efekty są znikome.

krajcia
05-26-2013, 22:37
Miałam przyjemność uczyć zarówno dzieci, nastolatków i dorosłych. I najprzyjemniej uczy mi się dzieci. Oczywiście porównuję tu osoby zmotywowane do nauki języka, jednak dzieci są pełne entuzjazmu, szybko przyswajają nowe informacje i przy częstych powtórkach materiału dobrze zapamiętują. Zajęcia z dziećmi wymagają nie mniej zaangażowania i wiedzy nauczyciela, a obserwując zadowolone i chętne do nauki dziecko, aż chce się pracować!

mammed
05-26-2013, 22:40
Zdecydowanie dzieci, uczenie dzieci sprawia mi ogromna przyjemność. Ich energia, zapał i chęć do nauki przebija motywację niejednego dorosłego. Tak jak krajcia napisała, widząc zdolne dziecko, aż che się uczyć więcej!

kalifrada
05-26-2013, 22:50
Dzieci z podstawówki zdecydowanie! :) Chociaż zadają czasami takie pytania (zwłaszcza o słówka), że o matko.

ewelina0680
05-27-2013, 11:25
Zdecydowanie nastolatki i osoby dorosłe. Myślę, że nie mam odpowiedniego podejścia np. do dzieci z podstawówki, za to ze starszymi czuję się o wiele swobodniej i prowadzenie lekcji sprawia mi przyjemność.

Brux
05-27-2013, 11:35
Wiek w moim przypadku nie ma znaczenia- liczy sie podejscie ucznia :)

JB85
05-27-2013, 14:03
Zdecydowanie dorośli. Wiedzą czego chcą i nie sprawiają kłopotów. Z dziećmi jest ciężko, ponieważ trzeba się starać, aby się nie nudziły itp., a dorosły płaci i wymaga przekazania wiedzy i wszyscy na tym korzystają.

olaz
05-27-2013, 14:59
Najbardziej lubię uczyć dorosłych, większość z nich ma już jakieś podstawy i generalnie lepiej mi się z nimi współpracuje, albowiem niespecjalnie przepadam za nauczaniem dzieci

anna.tomczak
05-27-2013, 15:01
Dla mnie najwięce przyjemnosci to nauka wczesnoszkolna, gdzie dzieci w słodki sposob ucza się piosenek i dzięki temu języka obcego. Ich uśmiech daje wiele radości

MissSaffron
05-27-2013, 17:26
Mnie najlepiej się pracuje z dzieciakami w podstawówce, najlepiej klasa piąta i szósta oraz z liecealistami.
Ale zarówno w pierwszej grupie jak i drugiej zdarzają się przypadki, które powodują, że czasami ta praca jest męcząca.

asiak151
05-27-2013, 18:17
Ja mam doświadczenie w uczeniu dzieci w wieku szkolnym, tj. 9-11 lat i gimnazjalistów oraz osoby starsze. Lubię uczyć wszystkich, niezależnie od wieku, najlepiej jak jakaś mama dziecka mówi mi na początku, że np. "ten dzieciak nic nie może się nauczyć", a ja widzę, że wcale tak nie jest i robimy duże postępy. Te dzieciaki czasami mają gadanego, więc trzeba znaleźć czas i na to i na naukę, no i nie dać się zagadać! hehe

anna.tomczak
05-27-2013, 19:09
O tak teraz dzieci szybko łapią słówka.

avokado
05-27-2013, 21:06
Zdecydowanie wolę uczyć dzieciaki :)

dianapisarczyk
05-27-2013, 22:57
Ja najbardziej lubię dzieci od 6 klasy podstawówki w górę. Chociaż uczenie małych dzieci np 7 latków też ma swój urok :)

paula_inbox
05-28-2013, 20:57
Ja nie mam ulubionego przedziału wiekowego. Wszystko zależy od osoby, którą się uczy. Jeśli ta osoba - dorosły lub dziecko chce współpracować, wykazuje chęć nauki i słucha co się do niego mówi to połowa sukcesu. W zeszłym roku przygotowywałam do matury podstawowej z j. ang. osobę dorosłą - ponad 40 lat. Powiem Wam, że to była męczarnia. Ona miała ciągle do mnie pretensje nie wiadomo o co, nie robiła zadań domowych, nie uczyła się i wogóle traktowała mnie źle. Od zeszłego roku - września uczę z kolei 2 dorosłych ok. 50 - 60 lat i powiem Wam, że uczenie ich to sama przyjemność! Są tak chętni do nauki, że aż miło patrzeć (a nie przychodzi im nauka j.ang łatwo).

warumimmer
05-29-2013, 18:27
Raczej dorosłych, bo zazwyczaj uczą się dlatego, że chcą, a nie dlatego, że ktoś im karze, co jest niestety nagminne w przypadku dzieci. Ale tak naprawdę wszystko zależy od danego przypadku, bo bywają i leniwi dorośli, robiący wielkie oczy na hasło "praca domowa" ;) Ale w zajęciach z dorosłymi lubię też to, że (zwłaszcza z zaawansowanymi) można sobie porozmawiać na różne tematy, i zazwyczaj mają dużo ciekawego do powiedzenia. W przypadku dzieci ten aspekt konwersacyjny często kuleje, raz że ilość tematów ograniczona, dwa że często wolą mówić po polsku.

Oliwka
05-29-2013, 19:36
20-30 lat. Myślę, że równie miło pracowałoby mi się z jeszcze starszymi osobami, które chcą się uczyć z własnej woli i nie marnują ani mojego ani swojego czasu.

Patryk Stefanowicz
05-30-2013, 13:12
Gimnazjum i liceum. Możliwe też, że po prostu trafiałem na fajne grupy. Ogólnie naprawdę przyjemnie było ich uczyć :)

magic
05-30-2013, 21:18
Ja również bardzo lubię pracę z różnymi grupami wiekowymi. Z dziećmi i młodzieżą pracuje mi się bardzo dobrze, często nie mają jeszcze "złych nawyków" językowych. Trzeba solidnie nagimnastykować się, aby zainteresować ich tematem zająć oraz znaleźć odpowiednie formy przekazu. Osobiście, bardzo lubię również zajęcia z dorosłymi, szczególnie z osobami o zaawansowanym poziomie znajomości języka. Są wymagający, świadomi swoich potrzeb i kierunku rozwoju. Zajęcia z takimi właśnie uczniami dają mi największą satysfakcję.

natalia_kl
05-31-2013, 13:40
Ja lubię grupy gimnazjalne i licealistów. Podstawówka i przedszkole są dla mnie troszkę nudne ze względu na niski poziom umiejętności językowych uczniów ;) W gimnazjum jest problem z dyscypliną, ale też widać efekty i jest to na pewno wyzwanie - a to lubię. Z dorosłymi lubię pracować, ale zazwyczaj trafiam na osoby/ grupy początkujące i znowu trochę mnie to nudzi...

Na pewno każdy z uczących chciałby mieć do czynienia z osobami, które chcą się uczyć, ale uważam, że prawdziwe wyzwanie i możliwość sprawdzenia siebie jako nauczyciela niesie właśnie kontakt z mało zmotywowanymi uczniami... Często bywa to męczące i stresujące, ale kiedy widać efekty, to uczucie jest bezcenne :)

kat.pud
06-03-2013, 16:58
Widzę, że inni tak jak ja lubią uczyć młodzież gimnazjalną, tak bardzo znienawidzoną przez większość nauczycieli ;) Ja trafiałam na różnych uczniów, z częścią prowadziłam zajęcia wyrównawcze bo nie radzili sobie w szkole, a innych miałam przyjemność uczyć rzeczy dodatkowych, ponad program. Bardzo lubię ten wiek bo jest cały wachlarz możliwości do wykorzystania przy przygotowywaniu materiałów!

agnieszka-wilusz
06-04-2013, 00:02
A ja pracuję z dziećmi w wieku przedszkolnym i jak na razie to uwielbiam tę grupę wiekową :) Cieszą mnie ich postępy w nauce języka, ich zachwyty nad nowymi obrazkami i szaleństwa przy nowych piosenkach. Zadziwia mnie ich ciekawość świata i bezpośredniość a przede wszystkim taka dziecięca szczerość. Jeśli zajęcia się im podobają to potrafią to pokazać i docenić. Nie mam doświadczenia jeśli chodzi o pracę z dziećmi/młodzieżą od 4 klasy podstawówki wzwyż.

ejankowski
06-05-2013, 01:28
Najbardziej lubie uczyc osoby w wieku 20+ lat. Zauwazylem, ze latwiej mi z nimi nawiazac kontakt, organizacja zajec przychodzi mi o wiele latwiej, niz w przypadku nauczania osob w wieku szkolnym. Moze dlatego, ze osoby dorosle maja bardziej zroznicowane potrzeby niz np. maturzysci - zdarzalo mi sie uczyc ludzi, ktorzy chcieli poprawic swoje kompetencje komunikacyjne, skutecznie nauczyc sie slownictwa z danej dziedziny czy przygotowac do konkretnego zadania, ktore wymaga wykorzystania jezyka obcego. Takie zroznicowanie materialu, ktory musze przygotowac zawsze wplywal pozytywnie na moja motywacje do prowadzenia zajec.

anna_ag
06-05-2013, 18:21
Stanowczo osoby dorosłe. Maturzyści w pojedynkę jeszcze mogą być jeśli rozumieją, że ten nieszczęsny angielski to naprawdę przydatny język.
Zajęcia z grupą gimnazjalistów kończyły się migreną.
Aż nie chcę sobie wyobrażać grupki roześmianych maluszków skaczących dookoła mnie i powtarzających piosenki, brrr.

agatyl
06-05-2013, 23:09
Ja jeszcze nie uczę ale baaardzo chciałabym uczyć maluszki w przedszkolach i trochę starsze dzieciaczki w podstawówkach :)

kszamburska
06-16-2013, 23:25
Ja zdecydowanie wybieram podstawówkę - klasy 4-6. Dzieciaki jeszcze słodkie i kochane, chcą się uczyć i szanują nauczyciela. A to, że presja i odpowiedzialność ogromne, żeby nie zniechęcić ich do nauki na resztę życia, to już inna bajka..

meegi_84
06-16-2013, 23:29
Ja pracuję z licealistami i muszę przyznać, że jest ciężko. Wolę uczyć dorosłych i świadomych tego, dlaczego i w jakim celu uczą się języka.

ilonaskl
06-17-2013, 12:25
Najbardziej lubię pracować z małymi dziećmi. Mimo, że to bardzo ciężka praca, to jednak również niezwykle satysfakcjonująca.

Agata Fojcik
06-22-2013, 22:30
[QUOTE=piter;89337]Ja najbardziej preferuję osoby z liceum i wyżej, głównie dlatego, że jeżeli decydują się przychodzić na zajęcia to z własnej, nieprzymuszonej woli./QUOTE]

Ja tak samo najbardziej lubię uczyć młodzież, która przygotowuje się do "wyfrunięcia" w świat. Nie tylko chodzi o ich wewnętrzną motywację do nauki, ale również prowadzenie ciekawych konwersacji na większość tematów, na co często pozwala już ich poziom językowy. Wsparcie pedagogiczne tez ma już inny wymiar w tej grupie wiekowej i dla mnie praca z młodzieżą jest najciekawsza.

apiot
06-22-2013, 23:13
Moi drodzy,
Ja to w ogóle was podziwiam, że myślicie o pracy jako nauczyciele. To niewdzięczny zawód. Czasami może być tak, że zrobicie wszystko, żeby nauczyć, a w zamian nawet nie usłyszycie słowa dziękuję. Wiem coś o tym. Moja mama jest nauczycielką.

LucyJ
06-22-2013, 23:24
Uczyłam już w klasach 1-3 SP, w Gimnazjum, w Liceum i Technikum, w Studium i w przedszkolu, a prywatnie udzielam lekcji osobom dorosłym. Osobiście najlepiej pracowało mi się w szkole średniej, zwłaszcza w klasach maturalnych, maturzyści mają cel i zaczyna im zależeć. Ale oczywiście zdecydowanie najlepiej pracuje się z dorosłymi, którym najbardziej zależy na zdobyciu wiedzy i umiejętności. Bardzo ciężko jest w gimnazjum, ale najciężej pod względem zdrowotnym jest w przedszkolu- trzeba mieć stalowe nerwy, dużo pomysłów i świetną odporność, gdyż zawsze jakieś dziecko jest chore...

Raclaw1835
06-23-2013, 01:30
Miałem okazję uczyć mojego byłem nauczyciela od gitary i przyznam, że czerpałem niemałą satysfakcję z tych zajęć.

olik
06-23-2013, 20:11
lubię uczyć emerytów

kasia1989
06-23-2013, 20:20
z grup, któree uczę, najbardziej lubię 4-6 -dzieciaki są jeszcze na tyle małe że mają (w większości) wrodzony szacunek do nauczyciela, chcą się uczyć, są raczej milutkie, a już jest trochę więcej materiału, niż same słówka, które się przerabia z maluchami. Chciałabym kiedyś pouczyć też dorosłych.

christylee
06-23-2013, 22:12
Obecnie uczę w szkole średniej i prowadzę lektorat na studiach i zdecydowanie to są moje ulubione grupy wiekowe. Z nastolatkami mam dobry kontakt i praca sprawia mi przyjemność. Wśród studentów mam duże rozbieżności w poziomie znajomości języka i muszę znaleźć "złoty środek". Kiedyś prowadziłam kurs Business English i tam uczestnicy kursu wiedzą po co się uczą i praca jest na prawdę sympatyczna.
Nie mogłabym uczyć na niższych poziomach. Dzieci wymagają znacznie więcej uwagi. Poza tym trzeba mieć też talent aktorski - te wszystkie gry, piosenki, zabawy itp...

agnikla
04-13-2014, 22:27
Ja bardziej lubie uczy dorosłych jednak, no i taką młodą młodzież która już miała jakąs styczność z językiem :D

kamusia1403
04-14-2014, 11:39
Ja bardziej lubie uczy dorosłych jednak, no i taką młodą młodzież która już miała jakąs styczność z językiem :D
Mam tak samo :) Ostatnio uczyłam dzieci z klasy 3 podstawówki i stwierdzam, że to nie dla mnie. Z osobami starszymi zdecydowanie łatwiej się pracuje, i nie trzeba ich uspokajać co 5 minut.

Paprotka
04-14-2014, 13:05
Uwielbiam pracę z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Łączymy wtedy naukę z zabawą i jest przy tym sporo śmiechu, a i efekty zadowalające :) Osoby dorosłe często podchodzą do tematu zbyt zestresowane, że sobie nie poradzą, ale wszystko można zwalczyć ciepłym słowem ;)

wsxmko
04-14-2014, 13:15
Definitywnie starsza mlodziez i doroslych. Do niektorych dzieci trudno dotrzec i efekty nie sa od razu widoczne.

angellka12
04-14-2014, 14:09
Nie przepadam za nauką małych dzieci, ponieważ ich lekcje muszą być urozmaicone o różne gry, zabawy i piosenki. Poza tym trzeba im tłumaczyć każdy krok, instruować co do każdej rzeczy. Lubię uczyć starsze dzieci w podstawówce lub w gimnazjum, które samodzielnie już ogarniają kwestie zapisania tematu w zeszycie, i posiadają już własne często inspirujące refleksje.

blessya
04-14-2014, 14:29
Zdecydowanie dzieci z podstawówki - można wprowadzać wiele gier i zabaw, z reguły dzieci wyrażają chęć nauki.

tiassa
04-14-2014, 22:12
Dzieci w wieku przedszkolnym. Chłoną wiedzę w najprzyjemniejszej możliwej formie, czyli przez zabawę. Oczywiście czy komuś się to podoba czy nie zależy od podejścia i umiejętności złapania kontaktu z dziećmi. Trzeba być kreatywnym i rozrywkowym, bo zainteresowania takiego malucha nie utrzyma się za długo od tak ;)

sandram
04-14-2014, 23:05
Ja najchętniej uczę dorosłych. Pisałam licencjat z nauczania angielskiego biznesowego i teraz uczę głownie dorosłych pracowników dużych firm i korporacji. Lubię to, bo moja praca łączy się dzięki temu z czytaniem anglojęzycznej prasy jak The Guardian czy The Economist i omawianiem ciekawych tematów politycznych, biznesowych czy społecznych. :)

skrzymka
04-15-2014, 00:24
Według mnie dzieci ok 4-6 klasy podstawówki to najwdzięczniejsi uczniowie. Już coś umieją, więc nie musimy zaczynać od zupełnych podstaw ale też nie na tyle, żeby się szybko znudzić. Można już mówić o gramatyce ale również wprowadzać gry i zabawy. Mają też zapał do nauki - tak jest przynajmniej w przypadku moich uczniów :)

edith224
04-15-2014, 11:14
Udzielam korepetycji różnym grupom wiekowym. Jednak szczególnie dobrze mi się współpracuje z dziećmi, którym można przygotować różne typu zabawy i gry językowe, które sprawią, że nauka języka będzie dla nich przyjemnością. Na pewno ucząc dzieci ma się największą swobodę jeśli chodzi o formę. Lubię też uczyć osoby dorosłe, które decydując się na korepetycje lub na naukę od podstaw mają jakiś cel np. wyjazd do pracy za granicę, który mogą osiągnąć poznając język. W tym drugim przypadku nauka nie musi opierać się na jakimś konkretnym podręczniku, jak to jest przy nauce dzieci. Dorosłych uczę najpotrzebniejszych zwrotów, które pomogą im odnaleźć się w każdej sytuacji, jak codzienne zakupy,praca, aż po załatwianie spraw urzędowych.

gaba66g
04-15-2014, 11:52
Jeśli chodzi o nauczanie języka, to nie mam dużego doświadczenia, jednak mogę powiedziec, że bardzo dobrze się pracuję z dzieciakami w przedszkolu. Zazwyczaj są bardzo grzeczne i chętne do zabawy, a poza tym zawsze słuchają Pani. Podejrzewam, że im starsze dzieci, tym mniej się przejmują zwracanymi im uwagami, a przede wszystkim tym, że Pani nie da im naklejki.

faded13
04-15-2014, 13:21
Stanowczo osoby dorosłe. Maturzyści w pojedynkę jeszcze mogą być jeśli rozumieją, że ten nieszczęsny angielski to naprawdę przydatny język.
Zajęcia z grupą gimnazjalistów kończyły się migreną.
Aż nie chcę sobie wyobrażać grupki roześmianych maluszków skaczących dookoła mnie i powtarzających piosenki, brrr.

Mam dokładnie tak samo ;) W grupach, które uczyłam były różne przedziały wiekowe od kursów dla dzieci od I do VI kl podstawówki, po młodzież gimnazjalna oraz przygotowującą się do matury, jak również dorosłych. Zdecydowanie wolę uczyć osoby starsze, z którymi zawsze mam dobry kontakt, świetnie mi się współpracuje i uczy. Osoby dorosłe są zmotywowane do nauki, chłoną każde pojedyncze słówka, aż miło patrzeć. Choć muszę przyznać, że zdarzają się również i maturzyści i gimnazjaliści, którzy nie podchodzą lekceważąco do tematu i to się chwalii. Natomiast dzieci, to nie moja bajka. Próbowałam uczyć takie robaczki, ale że jestem osobą, do której dzieci lgną, stąd "pochłaniały" one całą moją energię życiową i nie starczało już na nic innego.:D

aventia
04-15-2014, 13:35
Dobrze mi się pracuje z dorosłymi, takze z dorosłymi nastolatkami. Np. LO, technikum. Tym bardziej, że do matury jest mnóóóóstwo materiałów...

dorylyn
04-15-2014, 19:56
Najlepsi do pracy są maturzyści. Motywacja rośnie z zajęć na zajęcia ;)
W ogóle dobrze zmotywowany uczeń to podstawa w tej pracy.

JustynaJulia
04-16-2014, 16:28
Lubię uczyć starsze dzieci i nastolatków, np. gimnazjalistów. Mam z nimi fajny kontakt, wydaje mi się, że jestem w stanie poprowadzić lekcję w sposób, który do nich przemówi i ich zaangażuje. Jeśli chodzi o młodsze dzieci, trudno mi przekonać się do sytuacji, gdzie wyraźnie zatarta jest granica między nauczycielem a dobrą ciocią. Z kolei w nauczaniu dorosłych nie mam póki co doświadczenia :)

grzegorz.lipinski
04-16-2014, 22:43
Najwięcej frajdy sprawia mi praca z dziećmi w klasach 1-3 szkoły podstawowej. Uczniowie w tej grupie wiekowej posiadają niezwykle wysoki stopień zaangażowania w lekcję - nieporównywalnie większy niż w przypadku starszych uczniów.

paula488
04-20-2014, 12:03
ja wole uczyc dzieci chociaz mysle ze do uczenia doroslych tez pewnie bym przywykla

Katawe
04-20-2014, 20:31
Mi najlepiej pracuje się z dziećmi, ponieważ są bardziej ciekawe i nie obrażają się jak się je poprawia ;) osoby dorosłe czasem potrafią być na prawdę trudne, zwłaszcza gdy są zestresowani lub zmęczeni

fjlbn
04-20-2014, 22:14
Osobiście nie lubię pracować z dziećmi z klas 4-6, natomiast - o dziwo - świetnie współpracuje mi się z gimnazjalistami!

aneczka.m88
04-20-2014, 22:32
A ja lubię uczyć ambitnych uczniów w każdym wieku:)

natek90
04-21-2014, 00:07
Z powodu braku cierpliwości i tzw. "podejścia do dzieci" nie przepadam za zajęciami z nimi. Wolę nauczać ludzi dorosłych bądź osoby w wieku licealnym, zwłaszcza jeśli mają chociaż podstawową wiedzę z języka :)

elllesi
04-21-2014, 01:58
Ja lubię uczyć zarówno dzieci , jak i dorosłych. W przypadku dzieci, zwłaszcza w wieku przedszkolnym to praca przez zabawę, co sprawia mi frajdę.Natomiast, jeżeli chodzi o młodzież i dorosłych, to stosuję w tych grupach również rozmaite gry językowe , a postępy uczniów i ich zapał do nauki dają mi dużo satysfakcji.

Aneta Gębska
06-14-2014, 11:32
Ja lubię uczyć maluchy, ponieważ chłoną wiedzę jak gąbki, są wdzięczne i zawsze witają cię z uśmiechem na twarzach :) poza tym, najlepszy uczeń to taki, który po prostu chce się uczyć i wie, że lekcja nie jest karą a szansą na dowiedzenie się czegoś nowego

vampire17
06-14-2014, 16:57
Wolę uczyć dzieci w wieku 10-14 lat. Z młodszymi ciężko mi się dogadać i trudniej mi je zrozumieć, ze starszymi się trudniej współpracuje.

Konradesz
06-14-2014, 18:46
Każda grupa wiekowa wymaga innego podejścia. Małe dzieci szybko się nudzą, starszym ciężko się skupić, natomiast dorośli mają problem z niską samooceną, jeżeli wcześniej nigdy nie uczyli się żadnego języka. Znalezienie złotego środka jest kluczem do sukcesu

jekaterina
06-15-2014, 10:39
Ja miałam przyjemność uczyć bardzo zdolną licealistkę i bardzo leniwą gimnazjalistkę. Zgadzam się więc z wypowiedziami, że wszystko tak naprawdę zależy od charakteru. Niestety pewnych braków nawet przy najlepszych chęciach nie przeskoczysz! Moja super miła uczennica z podstawówki nie umiała nazw miesięcy po polsku, więc niemożliwością właściwie było nauczyć ją ich po angielsku. I tak radośnie po January następował November...

investigatorka
06-15-2014, 14:50
Zdecydowanie wolę uczyć dorosłych, którzy uczą się świadomie, wiedzą do czego potrzebny im angielski i nie szukają wymówek -- przeważnie tak jest, że doceniamy coś bardziej jak sami musieliśmy na to zarobić:)

Pawelandbajer
06-15-2014, 20:01
Dla mnie najlepiej pracowało się z wiekiem takim podstawówkowym. Bardzo fajnie było zaobserwować, jak dzieciaki były zafascynowane nauką angielskiego i wręcz chciały dalej przychodzić. Na pewno do tego wrócę : ) Za to nie lubię "pracować" z dorosłymi. Dałem pracować w łapki, bo ciężko to nazwać jakąkolwiek pracą. Z moich przeżyć to dorośli po prostu chcieli, by to było ot tak, pstrykną palcami i już. No cóż, szybko zrezygnowali : )

MONIQUE31
06-15-2014, 21:28
Ja najbardziej lubię uczyć dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnym szkolnym. Jednak są to też zajęcia wymagające, bo dzieci szybko się nudzą i trzeba mieć mnóstwo pomysłów

Fidai
06-15-2014, 21:47
Najbardziej lubię uczyć małe dzieci, bo raz, że po prostu lubię z dziećmi przebywać, a dwa, że są to zajęcia na które wbrew pozorom trzeba się naprawdę solidnie przygotować i umieć zająć dzieciaki tak, żeby się pobawiły, ale i czegoś nauczyły. Całkiem lubię też nauczać dorosłych, bo oni mają zazwyczaj własny, prywatny powód do nauki.. W przeciwieństwie do gimnazjum (i w mniejszej części liceum), które zazwyczaj traktuje korepetycje jako karę.

JasminaM
06-27-2014, 23:53
najbardziej lubię tych, którzy zadają nawięcej pytań, czyli 18-28. To oni własnie najbardziej stymulują mój rozwój, wtedy nauka jest obustronna

marleena93
06-28-2014, 10:11
Wydaję mi się, że dorosłych. Są to wtedy osoby nastawione na to, żeby się czegoś nauczyć, w szczególności jak już za to zapłacą (np. ucząc się w szkołach językowych) :)

syllob
06-28-2014, 11:23
Ja najchętniej uczę dzieci od 4 do 6 klasy i dorosłych. Mam trochę niechęć do gimnazjalistów, ale to może dlatego, że jak do tej pory trafiałam na jakiś rozpieszczonych. Jeśli chodzi o dzieci to ich unikam, po prostu nie mam podejścia.

Natek
10-26-2014, 13:16
Uwielbiam licealistów, gdyż traktuję ich jak dorosłych ludzi, a poza tym ta grupa wiekowa wie, czego chcesz. Dorośli ludzie też są ok, jednak niektórzy chcą wiedzieć wszystko od razu :D, a tak się niestety nie da. Praca z dziećmi też jest w porządku, chyba że nie chce im się odrabiać prac domowych, co może bardzo zezłościć :P.

KKK
10-28-2014, 19:05
Ja nie bardzo lubię uczyć, a jeśli już, to zdecydowanie młodzież i dorosłych. Dzieci mnie stresują i nie mam do nich podejścia. Za to z dorosłymi nieźle się dogaduję, zwłaszcza, kiedy są zmotywowani do nauki i wiedzą, po co się uczą.

juliaanastazja
11-03-2014, 19:25
Mi najlepiej uczy się dzieci w wieku 10-12 lat, szybko zapamiętują, mają dużo siły i chęci(nie zasypiają na zajęciach;), nauka to dla nich przyjemność. Ponadto można się od nich zarazić pozytywną energią!

MaryJane13
01-07-2015, 00:26
Wbrew pozorom, jak się trafi na fajną grupę gimnazjalistów, to też może być bardzo pozytywne doświadczenie ;) Są bezpośredni (co nie zawsze jest równoznaczne z bezczelni), ciekawi wiedzy - trzeba ich tylko zainteresować. No i całkiem inaczej patrzą na pewne sprawy :)

ania.
01-19-2015, 10:21
Ja lubię pracować z grupami młodzieży - niezależnie czy są to uczniowie gimnazjum czy szkoły średniej. Młodsze dzieci są słodkie, jednak potrafią być bardzo absorbujące i trzeba mieć naprawdę wielkie pokłady energii, żeby z nimi pracować.

anna.karenina
02-16-2015, 02:08
Uwielbiam uczniów wieku gimnazjalnym i licealnym. Sama jestem dość młoda i dobrze się dogadujemy, dzieci mnie czasem przerastaja a dorośli onieśmielaja :D.