PDA

View Full Version : Tłumacz specjalistyczny


MarcinK89
12-07-2011, 11:57
Chciałbym otworzyć dyskusję na temat tego, czy tłumacz specjalistyczny powinien być bardziej tłumaczem czy bardziej specjalistą danej dziedziny?

Czy łatwiej byłoby zrobić podział tłumaczy na poszczególne kategorie naukowe (wiem, że prawnicze i biznesowe istnieją) i zlecać im poszczególne zadania czy to nie ma sensu i lepiej, aby człowiek dobrze znający język, po prostu się trochę ,,przyuczył"?

Jak to widzicie?

Ona88Asia
12-07-2011, 23:34
Jesli tlumacz specjalistyczny to jakiejs konkretnej jednej czy dwoch dziedzin na ktorych sie zna, interesuje czy ma wiekszy zakres slownictwa w tym obrebie. Nie raz jednak slysze ze wspolpraca tlumacza wymaga konsultacji z lekarzami czy tez prawnikami by tlumaczenie na target language rzeczywiscie bylo dobrze wykonane. Wniosek z tego moj taki, ze tlumacz powinien znac sie na swojej pracy tlumacza przede wszystkim, bo co innego znac fachowe terminy, a co innego umiec to logicznie powiazac w zdania. Lepiej sie zatem przyuczyć - w koncu jak sie zabieramy za tlumaczenie tekstu specjalistycznego to trzeba sie orientowac w danej dziedzinie przynajmniej jako tako :)

IWKA
12-08-2011, 01:22
Tłumacz specjalistyczny, jak sama nazwa wskazuje powinien mieć odpowiednią wiedzę na obranym przez siebie polu. Specjalizacja oznacza profesjonalizm - może być wąska, ale konkretna i niezachwiana ;). "Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego", prawda?
W ramach kontry: "Specjalizacja w jednej dziedzinie, oznacza ubóstwo w drugiej".
Tłumacz specjalizuje się dla wygody. Wybiera dyscyplinę, którą lubi i może jeszcze na tym konkretnie zarobić. Nic w tym złego. Skoro więc mowa o tłumaczu specjalistycznym, powinien on być przede wszystkim mocnym graczem na konkretnym obszarze wiedzy, ale...oprócz znajomości konkretnego działu, powinien pamiętać o pielęgnowaniu wiedzy ogólnej :)

ioanka
12-08-2011, 08:31
Jesli tlumacz specjalistyczny to jakiejs konkretnej jednej czy dwoch dziedzin na ktorych sie zna, interesuje czy ma wiekszy zakres slownictwa w tym obrebie. Nie raz jednak slysze ze wspolpraca tlumacza wymaga konsultacji z lekarzami czy tez prawnikami by tlumaczenie na target language rzeczywiscie bylo dobrze wykonane. Wniosek z tego moj taki, ze tlumacz powinien znac sie na swojej pracy tlumacza przede wszystkim, bo co innego znac fachowe terminy, a co innego umiec to logicznie powiazac w zdania. Lepiej sie zatem przyuczyć - w koncu jak sie zabieramy za tlumaczenie tekstu specjalistycznego to trzeba sie orientowac w danej dziedzinie przynajmniej jako tako :)
Tłumacz, żeby coś skonsultować z fachowcem musi widzieć to coś :-) Myślę, że w tym leży sedno sprawy. Nie wyobrażam sobie, żeby teksty specjalistyczne tłumaczył ktoś, kto posiada tylko ogólną wiedzę, choćby wspartą doskonałą znajomością języka.

baczynski
12-08-2011, 11:05
Naczelna Organizacja Techniczna organizuje egzamin na tłumaczy technicznych po zdaniu jesteś wpisany na liste tłumaczy technicznych.
więcej informacji tutaj:
http://www.not.org.pl/not/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=33&Itemid=94

Ponadto zgodnie z Kodeksem Tłumacza Przysięgłego:
dokładnie:
"§ 8. Obowiązek korzystania z pomocy warsztatowych i konsultacji znawcy przedmiotu
Tłumacz przysięgły ma obowiązek wykorzystania wszelkich dostępnych mu pomocy warsztatowych: słowników,
encyklopedii, podręczników, baz terminologicznych i norm oraz innych źródeł wiedzy oraz korzystania z
konsultacji znawcy przedmiotu w celu zapewnienia najwyższej jakości tłumaczenia. Obowiązek ten oznacza prawo
tłumacza do zapewnienia sobie czasu na wywiązanie się z tego obowiązku przy ustalaniu terminu wykonania
tłumaczenia."

pełna treść Kodeksu jest tutaj:

http://forum.mlingua.pl/showthread.php?t=17403&highlight=kodeks

KasiaBor
12-10-2011, 12:23
...Czy łatwiej byłoby zrobić podział tłumaczy na poszczególne kategorie naukowe (wiem, że prawnicze i biznesowe istnieją)...

Wydaje mi się, że podział tłumaczy na poszczególne kategorie naukowe już jest. Mianowicie, tłumacze dzielą się na tych specjalizujących się w tekstach, owszem jak wspomniałeś, prawniczych czy biznesowych, ale także ekonomicznych, technicznych, medycznych itp. itd.

ocuca
12-10-2011, 20:59
Myślę, że nie wystarczy być tylko specjalistą w danej dziedzinie, żeby dobrze tłumaczyć. Do tłumaczenia potrzebna jest przede wszystkim bardzo dobra znajomość języka obcego, jego specyfiki ale również wiedza na temat kultury i mentalności, jaką posiada społeczność docelowa. Nie widzę również przeszkód, aby tłumaczeniami specjalistycznymi nie zajmowały się osoby, będące z zawodu tłumaczami. Oczywiście tak, jak już wspomnieliście, powinni się oni specjalizować w jednej czy dwóch konkretnych dziedzinach, bo nie wystarczy wiedza ogólna. Z własnego doświadczenia wiem też, że nie da się opanować słownictwa ze wszystkich dziedzin specjalistycznych. Znajomość specyfiki danego zawodu, słownictwa jakim się tam posługuje oraz kontakty ze specjalistami umożliwiają tłumaczom (nie specjalistom) wykonywać naprawdę dobre tłumaczenia.

Franky
12-11-2011, 23:46
Myślę, że jeżeli ktoś jest specjalistą w danej dziedzinie, ale język nie jest jego mocna stroną to będzie miał z tłumaczeniem spory problem. Miałem ostatnio okazję tłumaczyć artykuł z zakresu marynistyki. Osoba, od której otrzymałem zlecenie nie była w stanie do końca zrozumieć artykułu (mimo, że na co dzień obcuje z większością użytych w tekście terminów), ponieważ artykuł traktował o nowych technologiach, i chociaż bazował na znanych terminach to wprowadzał również nowe pomysły, do których zrozumienia potrzebna była po prostu znajomość gramatyki i specyfiki języka obcego...:D

Z drugiej strony, jeżeli chodzi np. o specyfikację techniczną pewnego sprzętu, gdzie używa się jedynie haseł składających się z jednego bądź dwóch rzeczowników i kilku cyfr, to bycie może i tłumaczeniowy laik sobie poradzi.

Tak jak juz wcześniej wspomniano, dobry tłumacz specjalistyczny musi mieć zarówno rozległą wiedzę na dany temat, jak i wysokie umiejętności translatorskie. Nie zaszkodziłaby też znajomość ze specjalistą przedmiotu:)

jerzu
12-14-2011, 15:32
Zastanawiałam się nad tym wątkiem troszkę i doszłam do pewnego wniosku, który wydaje mi się dość istotny.
Należy mianowicie podzielić tłumaczenia specjalistyczne na 2 rodzaje:

- "poniekąd specjalistyczne" - czyli te, które dotyczą jakiejś konkretnej dziedziny, ale są dość ogólne, tzn. takie, w przypadku których zrozumienie tej specjelistycznej części jest dość proste, niewymagające wielkiej wiedzy z danej dziedziny.

- "stricte specjalistyczne" - czyli te, które dla laika pozostają niezrozumiałe nawet w jego ojczystym języku :)

Dalej sprawa wydaje się dość prosta - pierwszymi powinni zająć się tłumacze będący specjalistami od języka, produkujący przekład nadający się do czytania, a drugimi raczej specjaliści z danej dziedziny, bo kluczowe są kwestie techniczne a nie językowe.

Osobiście znam wielu inżynierów tolerujących bez problemu błędy gramatyczne, ortograficzne itp lecz reagujących alergicznie na absurdy techniczne, czyli błędy w kwestiach dla nich kluczowych...

MAugustyn
12-27-2011, 14:05
Chciałbym otworzyć dyskusję na temat tego, czy tłumacz specjalistyczny powinien być bardziej tłumaczem czy bardziej specjalistą danej dziedziny?

Czy łatwiej byłoby zrobić podział tłumaczy na poszczególne kategorie naukowe (wiem, że prawnicze i biznesowe istnieją) i zlecać im poszczególne zadania czy to nie ma sensu i lepiej, aby człowiek dobrze znający język, po prostu się trochę ,,przyuczył"?

Jak to widzicie?

Ja słyszałam od bardzo doświadczonego i cenionego tłumacza medycznego opinię, że nie można dyskryminować ludzi, którzy mają wykształcenie filologiczne, lingwistyczne i chcą się przyuczyć do wykonywanie tłumaczeń specjalistycznych. Oni również mogą być świetnie dlatego, że w dużej mierze w tłumaczeniach chodzi o umiejętność tworzenia tekstu, pisania a nie wszyscy np. lekarze, prawnicy czy specjaliści o nie-językowym wykształceniu posiadają tę cechę. Wiadomo, że potrzeba pracy, żeby opanować jakąś dziedzinę ale wszystko jest do zrobienia :)

degu
01-02-2012, 12:16
wiedza specjalistyczna jest bardzo potrzebna, dlatego ja często dokształcam się z danej dziedziny w języku na który lub z którego tłumaczę, oczywiście polskiej terminologii też często trzeba się nauczyć. Ale w tłumaczeniach technicznych pomocny jest fakt, że jeśli dobry w np. oknach, to i w drzwiach sobie poradzisz.