PDA

View Full Version : Problem ze zrozumieniem dialogu z "Good Will Hunting"


Franky
11-28-2011, 01:31
Ostatnio po raz kolejny miałem okazję zobaczyć "Buntownika z wyboru" (Good Will Hunting). Wcześniej nie zwróciłem uwagi na to, jak został przetłumaczona kwestia, którą wypowiada Will zaraz po scenie w barze. W telewizji (niestety nie pamiętam stacji) linijkę:
"How do you like them appples?" przatłumaczono na "Jak Ci sie podobają te jabłuszka?" , co mnie osobiście nie bardzo śmieszy. Na rozmaitych forach angielskich ten tekst jest uznawany za jeden z najlepszych w filmie, podczas gdy przechodzi niemal niepostrzeżenie obok polskiego widza. Mam w związku z tym dwa pytania: Jaki jest sens żartu? Czy można go lepiej oddać w języku polskim? Dla chętnych zamieszczam link z całą sceną z baru, żeby zrozumieć kontekst. Tekst z "apples" jest na samym końcu.
http://www.youtube.com/watch?v=VmRe_fK7pbw

31Darek
11-30-2011, 05:19
Wygląda na to, że ten tekst został wykorzystany z filmu Rio Bravo, w którym facet nazwał granat jabłuszkiem,
może w tym leży problem? Tekst zerznięty jest słowo w słowo, sprawdź sam:

http://www.urbandictionary.com/define.php?term=them%20apples

Podrzucił mu jabłuszko/granat, kiedy zdobył jej numer telefonu. Dlatego się pyta: lubisz jabłka?
Następnie wyciąga kartkę z numerem telefonu i jeszcze raz pyta: a jak ci się podoba takie jabłuszko?

Ja to widzę tak: wiesz, co to granat? Zdobyłem jej numer! Wysadziłem cię z siodła.
Albo: lubisz jabłka? Zdobyłem jej numer! I jak ci smakuje takie jabłuszko?

Wersja pierwsza oparta na prawdziwym znaczeniu tego zdania,
a druga oparta na słowach które słyszymy.



Ps.
Nagrody będą? ;)

kamillak
12-06-2011, 12:05
Ja z kolei widziałam zupełnie inne tłumaczenie tego dialogu, które bardzo mi się podoba i jest chyba lepsze niż całe to kombinowanie z jabłkami. Mianowicie:

- Lubisz kwiatki?

- No to zobacz, ładne kwiatki.

Co Wy o tym sądzicie?

IWKA
12-07-2011, 23:12
To chyba działa na zasadzie: "i co ty na to?"

przekład z faktycznym użyciem jabłek... :) nazbyt dosłowny.

Franky
12-11-2011, 21:42
Ha! Rzeczywiście z Rio Bravo.

Chciałem dodać, że sens wypowiedzi jest dla mnie zrozumiały, ale po przetłumaczeniu na Polski w ogólne do mnie nie przemawia. Po prostu w filmie wygląda to tak jakby Will mocno, dosadnie i śmiesznie "dogadał" Clarkowi, przyjaciele Willa pękają ze śmiechu. Natomiast czy w polskim tłumaczeniu używa się kwiatków, jabłuszek czy też przetłumaczy sie po prostu "Mam jej nr. Co ty na to?" to jak dla mnie nie ma większej różnicy. Chciałbym, żeby kwestia Willa przetłumaczona na Polski (podobnie jak oryginał) "wyrwała gościa z kapci" czy coś takiego... Żeby była dosadna, zabawna i niecodzienna. Albo może już przesadzam;)

W każdym razie dzięki za odpowiedzi! Tłumaczenia z jabłuszkami i kwiatkami były mi już znane, ale z granatem jeszcze nie:D
Do 31Darek: Co do nagrody to oczywiście jest przewidziana. Zdobyłeś 2 punkty. Jeszcze tylko 98 i wygrywasz:D

Pozdrawiam

31Darek
01-28-2012, 08:22
Ha! Rzeczywiście z Rio Bravo.


W każdym razie dzięki za odpowiedzi! Tłumaczenia z jabłuszkami i kwiatkami były mi już znane, ale z granatem jeszcze nie:D


Pozdrawiam

A tam, wielkie mi mecyje ;) To wywal tego nieszczęsnego "granata", on tylko pokazywał prawdziwe znaczenie tego powiedzenia, ale kiedy mamy nie trzymać się oryginalnego tekstu ani prawdziwego znaczenia, bo przecież nie chcesz żadnych jabłuszek i kwiatków, to ogranicza nas tylko wyobraźnia aby oddać sens.

"Wiesz, co znaczy: Gamoń? Zdobyłem jej numer! Wysadziłem cię z siodła."
albo: "wiesz, kim jest Rogacz?..."

"wysadziłem cię z siodła" brzmi fajnie, tak dwuznacznie, i to bym zostawił, a w miejsce Gamonia możesz wstawić cokolwiek chcesz, ale nie wiem czy czytający wyskoczy z kapci, dlatego że ta scena nie jest po prostu śmieszna. Amerykanie wiedzą o co chodzi, bowiem tekst z Rio Bravo musiał stać się u nich modnym powiedzeniem.


Nie chcę już żadnej nagrody :D

Pozdrawiam.